Dodaj do ulubionych

Dziękować czy nie ?

IP: 213.76.135.* 17.04.03, 08:53
Nie wiem czy temat byl czy nie. NIe stety nie sledze forum systematycznie.
Temat jest taki.
Szeroka droga dwukierunkowa. "Pobocze" szerokie, twarde, praktycznie caly pas
do jazdy choc odzielony linia ciagla. Dobra nawierzchnia. Srednia predkosc
jazdy okolo 100 km/h. Sa tez tacy ktorzy jada okolo 80 km/h a inni 120 km/h i
wiecej. Jade wlasnie kolo "setki" i puszczam szybszych, bo z przeciwka ciagle
jada samochody. Po prostu zjezdzam polowa samochodu na "pobocze". Samochody
mnie wyprzedzaja. Jedni dziekuja, inni nie.
Moje obserwacje. Nie dziekuja w zasadzie nigdy kolesie w "super furach z
mocnymi motorami". Pewnie wychodza z zalozenia ze nalezy im sie to bo maja
szybkie wozy i musza nimi grzac. Prawda jest taka - jak nie bede chcial to
sie nie rusze na cal z mojego pasa i bede jechal 90 km/h jak nakazuje tam
prawo. To ze puszczam to moja dorba wola i mysle ze jakis gest ze
strony "puszczonego" jest w tym momencie jak najbardziej na miejscu.

PS. Kogos mrugajacego swiatlami nie puszcze nigdy - zeby skały srały.
Obserwuj wątek
    • Gość: A. Ale IP: *.icpnet.pl 17.04.03, 08:59
      masz z łbem:(
      • Gość: rollo tomasi Re: Ale IP: 213.76.135.* 17.04.03, 09:32
        Gość portalu: A. napisał(a):

        > masz z łbem:(

        Ostre, bardzo ostre - dla mnie nawet za bardzo, bo w zasadzie nie wiem jak to
        interpretowac.
        • Gość: frax Re: Ale IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 17.04.03, 12:56
          Ale jest mimo wszystko jeden problem w ustępowaniu. Tak jak w dzień robie to
          zawsze jak również dziękuje to w nocy czasem mam problem. Staram sie zjechać
          jak najbardziej w strone pobocza ale nie bardziej niż troszeczke za linie
          oddzielającą pobocze, gdyż dużo jest rowerzystów, pieszych, nieoświetlonych
          obiektów. A więc ustępować a w nocy baaaardzo uważać!
          Pozdrawiam
        • Gość: martynka Re: Ale IP: *.lukowa7.waw.pl 17.04.03, 15:23
          Strasznie fajne to "żeby skały srały"

          Ja postępuję podobnie....Ale potem jest duża szansa że burak wjedzie przed
          Ciebie i gwałtowanie zahamuje....
          • Gość: gumiś Re: Ale IP: *.waw-bem.leased-e.ids.pl 18.04.03, 10:20
            Gość portalu: martynka napisał(a):

            > Strasznie fajne to "żeby skały srały"
            >
            > Ja postępuję podobnie....Ale potem jest duża szansa że burak wjedzie przed
            > Ciebie i gwałtowanie zahamuje....

            ja daje długimi znak jeśli są dwa pasy a lewym koleś "telepie się 50km/h", jak
            mi facet/baba nie ustępuje to wyp[rzedzam z prawej i po hamulcach

            bo mnie irytują Paniska co się wożą 50km/h lewym pasem - od tego jest prawy

            pozdrawiam
    • Gość: Tomek Re: Dziękować czy nie ? IP: *.crowley.pl 17.04.03, 09:00
      Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.
      I bardzo mi się podoba określenie: "... żeby skały srały..."

      Pzdr
    • arklin Re: Dziękować czy nie ? 17.04.03, 09:02
      Osobiście uważam, że należy dziękować. Uważam też, że kultura nakazuje abyś
      jednak zjechał, przynajmniej ja tak robię - oczywiście w miarę możliwości. Co
      do obowiązku ustąpienia to w prawie takiego owszem nie ma, ale kultura jednak
      by to nakazywała, więc jest to poniekąd obowiązek tyle ,że niepisany w prawie.
      W każdym razie nieprzyjemnie się czuję, gdy nie mogą komuś zjechać, po prostu
      lubię płynną jazdę i życzył bym sobie by inni też tak postępowali. Uprzejmości
      nigdy za wiele.
      Pozdrófka
      • greenblack O zjeżdżaniu już było 17.04.03, 13:44
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5159839&a=5159839&v=2&strona=0
    • n0ras Re: Dziękować czy nie ? 17.04.03, 09:11
      U mnie to działa tak:
      - jak widzę i jest gdzie (tj. pobocze nie wygląda jak po
      bombardowaniu) - puszczam
      - jak nie ma gdzie, to choćby gość się zaświecił na
      śmierć i tak go nie puszczę, bo moje zawieszenie to moje
      pieniądze
      - jak ktoś mnie zauważy i puści - dziękuję
      - jak jadę za gościem 5 km i widzi, że bezskutecznie go
      próbuję wyprzedzić, ale dalej jedzie jak buc - tj. 60 na
      prostej i 30 w zakręcie - murgam światłami, potem trąbię
      i obrzucam bluzgami, następnie wyprzedzam i turlam się
      przed nim 20 kmh, żeby zobaczył jak to miło i przyjemnie
      - nienawidzę wyprzedzających na chama z przeciwka na
      trzeciego (tzn. ten z jego strony go nie puścił, więc ja
      mam wskakiwać do rowu, bo on jednak będzie wyprzedzał) -
      takim życzę nieustępliwego TIR'a z naprzeciwka.
      Więc raczej masz małe szanse to, że na Ciebie będę
      "błyskał" światłami.
    • Gość: hip Re: Dziękować czy nie ? IP: *.pgi.waw.pl 17.04.03, 09:19
      Były niedawno wątki dotykające tych problemów. Wypowiedziało się wielu
      forumowiczów. Dyskusja była czasem zażarta ;)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5159839
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5479009
      • Gość: Rycho Re: Dziękować czy nie ? IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 17.04.03, 09:48
        Ja jak mam możliwość zjeżdżam zawsze bez względu na okoliczności.Uważam,że to
        ułatwia ruch i wszystkie inne okoliczności z tym związane(uprzejmość,chamstwo)
        są drugorzędne.Oczywiście jestem zawsze za kulturalnym zachowywaniem się na
        jezdni.Pozdr
        • bisnesmen Re: Dziękować czy nie ? 17.04.03, 10:30
          Nie mam problemów z kierowcami którzy nie dziekują bo zwyczajnie nie ma takich
          którzy by mnie na trasie wyprzedzali.
          Sam stosuję zasade której się nauczyłem w Niemczech toznaczy nie migam nikomu
          długimi, nie trąbie, tylko jade z włonczonym permamentnie lewym migaczem. Jak
          sie jakiś ciul nie chce usunoć czekam na okazje i zawsze go śmigne - jeżdże
          autem które ma naprawde dobre kopyto.
          • remo29 Re: Dziękować czy nie ? 17.04.03, 10:43
            bisnesmen napisał:

            > jade z włonczonym permamentnie lewym migaczem.

            Aaa, to już wiem, czemu nie włączasz świateł za dnia! Jedna mrygająca żarówka
            rzeczywiście styknie. Przyzwyczajenia z roweru?
            Szacuneczek.
          • Gość: Do biznesmena Re: Dziękować czy nie ? IP: *.elsat.net.pl / 10.4.0.* 17.04.03, 11:41
            bisnesmen napisał:

            > Nie mam problemów z kierowcami którzy nie dziekują bo zwyczajnie nie ma
            takich
            > którzy by mnie na trasie wyprzedzali.
            > Sam stosuję zasade której się nauczyłem w Niemczech toznaczy nie migam nikomu
            > długimi, nie trąbie, tylko jade z włonczonym permamentnie lewym migaczem. Jak
            > sie jakiś ciul nie chce usunoć czekam na okazje i zawsze go śmigne - jeżdże
            > autem które ma naprawde dobre kopyto.
            Witam
            patrzcie mistrz kierownicy od siedmiu boleści-ciula to ty se w rodzinie
            poszukaj-po pierwsze-jak nie będzie możliwości to możesz se tym migaczem mrygać
            i 100km aż sie zamrygasz na śmierć a ja Ci i tak nie zjade bo jak już ktoś
            powiedział to moje zawieszenie i moja kasa-po drugie nikt mnie nie zmusi
            przekroczyć ciągłej linii i jest to moja dobra wola za która moge też kase
            oddać jak będzie w krzakach patrol po trzecie weź ty se walnij tym kopytem w
            łeb moze cos ci sie poukłada wreszcie-z uszanowaniem(nie dla ciebie
            pseudobiznesmenie)--mik
            • Gość: pidżej Re: Dziękować czy nie ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 12:13
              "-po drugie nikt mnie nie zmusi przekroczyć ciągłej linii i jest to moja dobra
              wola za która moge też kase oddać jak będzie w krzakach patrol"
              Ejże, ciągłą z prawej możesz przekraczać ile chcesz - ona oznacza zakaz
              zatrzymywania i tyle.
              przy okazji - jeśli dziękować to jak? włączenie awaryjnych odpada bo musiałbym
              się zatrzymać skoro nie wolno ich używać w ruchu, ale wtedy mnie wyprzedzą i
              już nie mam za co dziękować. wykrzykiwać podziękowania też niewygodnie, chyba
              poszukam machającej łapki na szybę
            • greenblack Z bisnesmenem się nie dyskutuje! n/t 17.04.03, 13:47
              • bisnesmen Właśnie! 17.04.03, 14:21
                Greenblack napisał:

                Re: Z bisnesmenem się nie dyskutuje!

                Dzięki Greenblack, masz mój szacunek!
            • Gość: johndoe Re: Dziękować czy nie ? IP: *.tlsa.pl 18.04.03, 11:27
              Gość portalu: Do biznesmena napisał(a):

              >weź ty se walnij tym kopytem w
              > łeb moze cos ci sie poukłada wreszcie-z uszanowaniem(nie dla ciebie
              > pseudobiznesmenie)--mik
              dajcie juz spokoj biseneSmenowi. jego bisnes to przylaszczki z rumunii i bulgarii /czy jak tam sie u Was nazywaja/, to i nie dziwota, ze musi duzo i szybko jezdzic, coby dziewczyny w newralgicznych punktach autobahnu porozstawiac
              pzdr
          • Gość: Braził Re: Dziękować czy nie ? IP: 213.25.84.* 17.04.03, 12:45
            Chryste !! Człowieku !! Ty sobie jajka z ortografi robisz ??
            Czy naprawdę jesteś taki ciemniak ??
            ;-(
    • derwisz911 Re: Dziękować czy nie ? 17.04.03, 10:34
      Witam!
      - Jak trzeba to puszczam.
      - Jak zostanę puszczony to dziękuję.
      - Jeśli widzę, że koleś ma gdzie zjechać, i jedzie poniżej dopuszczalnej -
      zdarza mi się mignąć.
      - Jeśli puszczę i ktoś nie dziękuje - klnę na niego pod nosem i jadę dalej. Co
      mam się przejmować brakiem kultury, który u nas niczym nowym nie jest.
      - Gdy ktoś na mnie mruga, to zwykle ustępuję.Chyba, że akurat sam wyprzedzam.
      Ale po zakończeniu manewru zjeżdżam gdzie mogę. Jak koleś będzie nerwowy to mi
      coś zrobi, albo zacznie wyprzedzać mnei tam, gdzie nie wolno. To jest
      niebezpieczne dla mojego i innych zdrowia i życia. Więc pozwalam mu się
      oddalić i mam spokój.

      Tak BTW historia z moskiewskiej ulicy widziana oczami mojego Ojca.
      Jedzie stary S500.
      Pech chciał, że autobus komunikacji miejskiej wyjeżdżając z zatoczki zmusił
      kierowcę do przyhamowania. Lekko, ale jednak. 500-tka po garach i na ciągłej
      wyprzedziła autobus, staje w poprzek drogi. Autobus nie może wyminąć. Z s500
      wysiada z przodu dwóch panów w garniturach, jeden miał jakieś narzędzie w
      ręku - rozbił reflektory autobusu. Drugi (nie wiem jak) wsiadł do środka dał
      dwa razy kierowcy po buzi. Chwilę po tym ekipa z merca dziarsko ruszyła w
      dalszą drogę... Autobus też, ale kierowca pewnie uważal i patrzył w lusterka.

      Ciekawe kiedy u nas takie rzeczy się będą działy, że jak nie będę miał
      możliwości zjechać przed migającym bmw to mnie tak samo potraktują... Zawsze
      jest ten pierwszy raz... dlatego wolę zjechać, nawet jak gość miga. A może
      właśnie dlatego....

      pozdrawiam
      • Gość: rollo tomasi Re: Dziękować czy nie ? IP: 213.76.135.* 17.04.03, 11:05
        Nie dalej jak tydzien temu jechalem za jakims Golfem. On 80 km/h z prawej tyle
        miejsca ze moglby sie zmiescic kombajn zbozowy a on nic. Jedzie osiemdziesiatka
        i gada przez komorke. Skonczyl i głuszy swoja laske siedzaca obok. Z przeciwka
        ciag samochodow. Jechalismy tak ze 4-5 km. Nie mrugam, nie trąbie. Dopiero na
        dwoch pasach w miescie dalem mu rade - rzecz jasna po prawej stronie.
        Popatrzylem na zawodnika - koles w wieku lat okolo 40. Na moje znaczace
        spojrzenie zareagowal wybuchem zlosci i chyba cos mi złorzeczył, co mnie
        dodatkowo zirytowalo ale ze wzgledu na dzieciaki w samochodzie musialem trzymac
        nerwy na wodzy.
      • Gość: Axon Re: Pytanko do Derwisza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.03, 12:13
        derwisz911 napisał:

        >Granatowa 911 Carrera 2 (964) z 1991

        Czy Ty czasem nie bywasz (-łeś) w oklicach ul. Płockiej i Ludwiki na Woli?
        • derwisz911 Re: Do Axona 17.04.03, 13:42
          Gość portalu: Axon napisał(a):

          > derwisz911 napisał:
          >
          > >Granatowa 911 Carrera 2 (964) z 1991
          >
          > Czy Ty czasem nie bywasz (-łeś) w oklicach ul. Płockiej i Ludwiki na Woli?

          Jeśli chodzi o warszawską Wolę, to mieszkała tam do niedawna siostra żony (przy ulicy Klonowica). Kilka razy u niej byliśmy 911.

          Pozdrawiam
      • greenblack A jak się dziękuje? 17.04.03, 13:50
        derwisz911 napisał:

        > - Jak zostanę puszczony to dziękuję.


        No jak się dziękuje?
        • derwisz911 Re: A jak się dziękuje? 17.04.03, 15:15
          Ja zwykle migam awaryjnymi.
          Albo wygodniej lewy-prawy-lewy etc.

          pozdrawiam
          • greenblack Re: A jak się dziękuje? 17.04.03, 15:34
            Czy nie uważasz, że takie miganie stwarza ryzyko złej interpretacji ze strony
            innych użytkowników, a w konsekwencji niebepieczne sytuacje na drodze?


            Pozdrawiam
            • derwisz911 Re: A jak się dziękuje? 17.04.03, 22:23
              Jeśli wyprzedzałem, to zakładam, że z przeciwka nie ma nikogo, natomiast ten,
              który jedzie za nmą to ten, który mnie puścił. Więc chyba wie o co mi chodzi.

              pozdrawiam
              • greenblack Re: A jak się dziękuje? 18.04.03, 11:01
                derwisz911 napisał:

                > Jeśli wyprzedzałem, to zakładam, że z przeciwka nie ma nikogo,

                Gdyby z przeciwka nikt nie jechał, to ten przed Tobą nie musiałby zjeżdżać.
                Zjeżdża się, jak coś jedzie z przeciwka, więc włączanie awaryjnych, a tym
                bardziej naprzemiennne kierunkowskazów dezorientuje i stwarza zagrożenie.


                Pozdrawiam
    • Gość: Adam Zawsze dziękuję!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 17.04.03, 11:34
      • Gość: s Re: Zawsze dziękuję!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 11:49
        • Gość: strzala Raczej nie dziekuje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 11:52
          Nie dziekuje z bardzo prozaicznej przyczyny - jezdze fordem i przycisk
          awaryjnych znajduje sie za kolem kierownicy. Sieganie tam w czasie jazdy a
          czasem przy duzych predkosciach jest niebezpieczne. Dlatego tez dziekuje w
          duchu i jade dalej. A jak ktos chce mnie wyprzedzac, to zjezdzam.

          Pozdrawiam
          • Gość: vonNogaj Re: Raczej nie dziekuje IP: 195.94.201.* 17.04.03, 13:14
            Nie to, że mam pretensję czy chcę pouczać. Po prostu porada. Jeśli będziesz
            chciał.
            Możesz podziękować włączając kierunkowskaz prawo, lewo, prawo. To nawet
            wygodniejsze i bezpieczniejsze niż awaryjne. Można też pomachać ręką - będzie
            to widać przez tylną szybę. :-)

            Jak mogę to ustępuję i zawsze dziękuję.
            pozdrawiam
            vN

    • Gość: waldus Re: Dziękować czy nie ? IP: 213.76.133.* 17.04.03, 12:11
      Praktycznie zawsze dziękuję. To mnie w końcu nie wiele kosztuje. Nie dziękuję
      tylko jak sytuacja jest dośc niebezpieczna i nie moge spuścić ręki z
      kierownicy (np. wyprzedzam kilka aut a z przeciwnej strony w tym momencie
      koleś olal ze wyprzedzam i robi to samo!).
      Wkur.... mnie goście jadący srodkiem mimo ze pobocze szerokie (jeżdże głównie
      trasą lubelską) i nie majacy zamiaru zjechać. Im na ogół "dziękuję" tylnym
      przeciwmgielnym po wyprzedzeniu.
      Oczywiscie jak nie maja gdzie z jechac to zrozumiałe.
      Wkurzają mnie też magicy skręcajacy w lewo ale nie podjeżdżajacy blisko do
      środkowej lini tylko uniemożliwiajacy wyprzedzenie poboczem.
      Natomaist sam zawsze zjeżdżam, na ogół jeżdżę tak zeby linie oddzielajacą
      pobocze mieć miedzy kołami (nigdy nie wiadomo kto z jaka szybkością będzie
      grzał z przeciwnej strony), miło mi jak dziękują, nie klnę na tych ktorzy nie
      dziękują, w końcu swiat jest pełen ludzi których kultury nie miał kto
      nauczyć.
      I tyla.
      Pozdrawiam szacowne grono
      • Gość: Rad Dziękuję i ustępuję IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 17.04.03, 12:15
        taki nawyk mam :))))
        • Gość: Hiszpan Re: Dziękuję i ustępuję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.03, 13:02
          Staram się ustępować szybszym, oczekuję także tego od innych wolniejszych.

          PZDR!
    • Gość: El Toro Re: Dziękować czy nie ? IP: 213.25.97.* 17.04.03, 12:36
      Ja zazwyczaj dziękuję. W trasie dziękuję awaryjnymi, w mieście - dłonią
      widoczna przez tylną szybę. Trochę śmieszą mnie podziękowania awaryjnymi w
      mieście, gdzie prędkości nie są przecież tak wielkie, żeby nie pomachać
      przyjacielsko do innego kierowcy. Ale to w końcu podziękowania i jakie by nie
      były, to sa miłe.
      Pozdrawiam`
      PS. A migającym długimi raczej też nie zjeżdżam. Ja używam lewego
      kierunkowskazu - komuś, kto się zagapił, to wystarczy, a burakowi i tak ani w
      głowie ustąpienie.
    • Gość: frax Ustępuje i dziękuje IP: *.acn.pl / 10.68.0.* 17.04.03, 12:54
    • Gość: BP Re: Dziękować czy nie ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 17.04.03, 13:58
      Nie dziękuję i nie oczekuję podziękowań gdy kogoś puszczam. Jest to dla mnie
      całkiem naturalne.
      Pozdrawiam
      • Gość: martynka Re: Dziękować czy nie ? IP: *.lukowa7.waw.pl 17.04.03, 15:27
        Biznesmen = Druid =Frustrat1 ?????
        • qrakki999 Oj martynko nie ładnie, nie ładnie:( /off topic/ 17.04.03, 15:32
          Ciekawe czy przeprosiesz bo frustrat1 przeprosił i wytłumaczył jasno czemu tak
          Ci napisał.
          Druid to inna sprawa. A biznesmen to taki mały siusiumajtek krzykacz i nie ma
          nic wspólnego ani z frustratem1 ani z Druidem. /Piszę to na podtsawie porównań
          ich wypowiedzi/.
          pzdr.
          Q
          • bisnesmen Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie 17.04.03, 15:39
            Partykułę przeczącą "nie" z przysłówkami piszemy łącznie (sekretarka mi przez ramie czyta i kazała to napisać do kolego qrakki999)
            • greenblack Nie_zawsze łącznie bisnesmenie n/t 17.04.03, 15:45
            • bisnesmen Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie 17.04.03, 15:50
              Jeśli ta wiadomoś sie potwerdzi zwalniam sekretarke.
              A tobie Greenblack raz jeszcze dziekuje za wsparcie. Miło mi że wreszcie ktoś jest po mojej stronie.
              • greenblack Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie 17.04.03, 15:56
                Stanąć po Twojej stronie będę mógł, jak nauczysz się myśleć i potem w miarę
                bezbłędnie przekażesz to innym.
                • bisnesmen Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie 17.04.03, 16:00
                  Nie rozumiem. To jesteśmy kumplami czy nie?
                • Gość: johndoe Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie IP: *.tlsa.pl 18.04.03, 11:32
                  greenblack napisał:

                  > Stanąć po Twojej stronie będę mógł, jak nauczysz się myśleć i potem w miarę
                  > bezbłędnie przekażesz to innym.
                  wczesniej dorobisz sie sztucznej szczeki:)
                  pzdr
            • qrakki999 Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie 17.04.03, 16:06
              Jeżeli to prawda to przepraszam. Choc myślę, że wielkiej szkody na tym forum
              swoimi błędami ortograficznymi nie wyrządzam:)

              pzdr.
              Q
              • Gość: Dziadek w Skodzie Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie IP: *.no / 192.168.0.* 17.04.03, 16:16
                Jestem emerytowanym nauczycielem języka polskiego.
                "nie" z przysłówkami pochodzącymi od przymiotników piszemy razem. (niedużo, nieźle) "nie" z pozostałymi przysłówkami - rozdzielnie (nie dziś, nie zawsze)
                Wyjątki:
                1) nieraz (w znaczeniu często; ale: nie raz, lecz wiele razy) niezbyt,niebawem.
                2) kiedy oprócz roli zaprzeczenia "nie" jest również przeciwstawieniem, np. Nie dużo, lecz bardzo dużo.
                Qrakki, nie przejmuj się, prawdziwe powody do załamania ma ktoś inny.
                Pozdrawiam
                • Gość: Wiseguy Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie IP: *.nsm.pl 17.04.03, 17:42
                  Ja często mrugam raz długimi żeby ostrzec poprzedzający mnie samochód, że za
                  chwilę będę go wyprzedzał. A robię to, dlatego że przeważająca ilość kierowców
                  nie korzysta z lusterek.
                  Kiedyś nawet trzeba było zatrąbić przez wyprzedzaniem, był to taki rodzaj
                  ostrzeżenia.

                  Pozdrowienia Wiseguy
                  P.s. Zawsze zjeżdżam i dziękuje.
                • Gość: El Toro Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie IP: 213.25.97.* 18.04.03, 10:39
                  Dziadku w Skodzie - a czy te reguły przypadkiem się ostatnio trochę nie
                  zmieniły (w celu uproszczenia zasad)? Mam wrażenie, że w tej chwili
                  łącznego "nie-" używa sie znacznie częsciej, niż jeszcze pięć lat temu. Nie
                  jestem nauczycielem, więc nie wypowiadam się jako autorytet, ale wydaje mi się,
                  że tak własnie jest.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Dziadek w Skodzie Do El Toro (off topic: ort) IP: *.no / 192.168.0.* 18.04.03, 11:58
                    Gość portalu: El Toro napisał(a):

                    > Dziadku w Skodzie - a czy te reguły przypadkiem się ostatnio trochę nie
                    > zmieniły (w celu uproszczenia zasad)? Mam wrażenie, że w tej chwili
                    > łącznego "nie-" używa sie znacznie częsciej, niż jeszcze pięć lat temu.

                    Jestem pewnien, że podane przeze mnie reguły są aktualne, jeśli są wątpliwości, zapraszam na forum Edukacja-Ortografia.
                    Pozdrawiam
                  • Gość: johndoe Re: [ORT] nie ładnie, nie ładnie IP: *.tlsa.pl 18.04.03, 12:07
                    Gość portalu: El Toro napisał(a):

                    > Dziadku w Skodzie - a czy te reguły przypadkiem się ostatnio trochę nie
                    > zmieniły (w celu uproszczenia zasad)? Mam wrażenie, że w tej chwili
                    > łącznego "nie-" używa sie znacznie częsciej, niż jeszcze pięć lat temu. Nie
                    > jestem nauczycielem, więc nie wypowiadam się jako autorytet, ale wydaje mi się,
                    >
                    > że tak własnie jest.
                    > Pozdrawiam
                    w celu uproszczenia zasad to stosuja je nagminnie niedouczeni internauci, ktorym sie wydaje, ze ortografie /i nir tylko/ mozna o kant ... potluc. jak dla mnie zalosne jest wypowiadanie /czy wypisywanie/ sie w taki sposob publicznie. niektorzy potem jeszcze powoluja sie na dysortografie.
                    pzdr
    • Gość: ida Re: Dziękować czy nie ? IP: *.csk.pl 17.04.03, 18:14
      Gość portalu: rollo tomasi napisał(a):


      > PS. Kogos mrugajacego swiatlami nie puszcze nigdy - zeby skały srały.

      Hehehe, ja kiedys wpusciłam takiego mrugajacego swiatłami VW posuwając się na
      pobocze na tyle, zeby mogł spokojnie wyprzedzić, bo szaleńców zawsze puszczam
      przodem ;-)
      VW w podziękowaniu pomachał mi lizakiem.
    • Gość: rollo tomasi Re: Dziękować czy nie ? IP: 213.76.135.* 18.04.03, 11:04
      Nie wiem dlaczego ale przypomnialo mi sie zdarzenie sprzed dobrych kilku lat. W
      nocy (kolo 23.30) wyjezdzam ze stacji benzynowej na glowna. Krajowka - Radom -
      Rzeszow. Zle obliczylem odleglosc - moja wina, przyznaje. Wyjechalem na moj pas
      kilkadziesiat metrow przed jakiegos dobrze "grzejacego" VW. Wyhamowalem go
      mocno - jechalem maluchem. Potrąbil, pomrugal swiatlami i jedzie za mna. Droga
      pusta - mogl mnie wyprzedzic w kazdej chwili ale nic to - jedzie za mna. Ja
      zabijam motor w 126 p jadac 110 km/h, on za mna, ja zwalniam do 50 oni
      (siedzialo ich dwoch) za mna. Przejechalismy tak z 20 km, zaczynam powoli robic
      w gacie. Mysle - pieknie zagrales w najblizszym lesie zajada ci droge i
      dostaniesz po ryju (oby tylko po ryju). Ciagna sie tak za mna przez 50 km -
      wioski, miasta lasy. Mysle - jak dojade do domu a oni bede za mna to zaparkuje
      pod Policja. Na moje szczescie jakies 10 km od domu odpuscili. Mysle, ze mieli
      troche czasu i niezle sie bawili moim kosztem. Ja sie nie bawilem wcale -
      zastanawialem sie jak sie nastawic przy biciu po mordzie zeby bylo jak najmniej
      widac.
      • qrakki999 A może??? 18.04.03, 11:34
        A może to klient co mu wyjechałes przemyslał sprawę i stwierdził, ze jak będzie
        dalej tak grzał to przed nastepnym kaszlakiem nie wyhamuje?

        pzdr.
        Q
    • Gość: KajTan Jasne, ze dziekowac... IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* 19.04.03, 00:27
      Jesli tylko uda mi sie kogos wyprzedzic, to zawsze podziekuje.
      A nie jest to latwe jadac Klasykiem.

      Dziekuje zazwyczaj reka, bo awaryjnych jeszcze wtedy nie wymyslili. Miganie
      naprzemiennie migaczami przy czerwonych szkalch kierunkowskazu mija sie z
      celem. A ponadto moze wprowadzic w bald (wyglada jak spalona hamulcowka) ;)...

      Mam takze podobny zwyczaj do Wiseguy'a - wlaczam kierunek przy wyprzedzaniu i
      krotko blyskam dlugimi - wole sie upewnic, ze kierowca mnie widzi i wie, ze
      bede go smigal... Tak dla pewnosci, zeby nie zaswitalo mu w glowie wjechac w
      moj bok, kiedy skreci nagle w lewo (np. ominie dziure w jezdni...)

      A ze smigam Oldtimerem niezbyt pospiesznie, nauczylem sie sprawnie zjezdzac na
      pobocze, bo patrze w lustreka wsteczne. Jak ktos szybko nadciaga od rufy, to
      blyskam kierunkiem prawym i zjezdzam na pobocze...
      A jaka mam frajde, jesli mi podziekuje...

      pozdoroowka i szacunku oraz kultury
      KajTan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka