Dodaj do ulubionych

Kratka a granica

IP: *.piap.waw.pl 22.04.03, 16:45
Wybieram się na Słowację samochodem (osobowe kombi z kratką) zarejestrowanym
jako ciężarowy. Nie jestem pewien czy przekroczę granicę na przejściu
granicznym przeznaczonym tylko dla ruchu osobowego. Czy ktoś może próbował?
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • drs Re: Kratka a granica 22.04.03, 20:14
      W zeszłym roku jechałem LAGUNĄ z kratka przez
      Słowacje/Barwinek/,Węgry,Chorwację,Italię,Austrię i nie miałem żadnych
      problemów na granicach,stałem w normalnej kolejce dla osobówek.
    • Gość: f Re: Kratka a granica IP: 212.160.114.* 22.04.03, 20:27
      Gość portalu: AdamJ napisał(a):

      > Wybieram się na Słowację samochodem (osobowe kombi z kratką) zarejestrowanym
      > jako ciężarowy. Nie jestem pewien czy przekroczę granicę na przejściu
      > granicznym przeznaczonym tylko dla ruchu osobowego. Czy ktoś może próbował?
      > Pozdr.

      Ktos 'puscil' te bzdure lat temu kilka (ze takie samochody stoja w kolejkach
      dla ciezarowek) jako zart a Ty do tego wracasz po raz kolejny...

      Jesli nie wiesz to uzyj zdrowego (chlopskiego) rozsadku - czy to moze byc
      prawda?


      • Gość: AdamJ Re: Kratka a granica IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 21:19
        Gość portalu: f napisał(a):

        > Gość portalu: AdamJ napisał(a):
        >
        > > Wybieram się na Słowację samochodem (osobowe kombi z kratką) zarejestrowan
        > ym
        > > jako ciężarowy. Nie jestem pewien czy przekroczę granicę na przejściu
        > > granicznym przeznaczonym tylko dla ruchu osobowego. Czy ktoś może próbował
        > ?
        > > Pozdr.
        >
        > Ktos 'puscil' te bzdure lat temu kilka (ze takie samochody stoja w kolejkach
        > dla ciezarowek) jako zart a Ty do tego wracasz po raz kolejny...
        >
        > Jesli nie wiesz to uzyj zdrowego (chlopskiego) rozsadku - czy to moze byc
        > prawda?
        >
        >

        Moje watpliwości pojawily sie po przeczytaniu informacji na stronie Strazy
        Granicznej - www.sg.gov.pl/poradnik/ gdzie napisano, ze "samochody
        zarejestrowane jako osobowo-ciężarowe nie będą natomiast odprawiane w takich
        przejściach, w których dopuszczony jest jedynie ruch osobowy". Napisali co
        prawda o samochodach osobowo-ciężarowych a ja mam w papierach "ciezarowy".
        Jesli chodzi o zdrowy rozsadek, to nie jestem pewien czy uzycie go przy
        pomyslach administracji rzadowej wystarczy.
        • Gość: woh Re: Kratka a granica IP: *.icpnet.pl 22.04.03, 23:25

          >
          > Moje watpliwości pojawily sie po przeczytaniu informacji na stronie Strazy
          > Granicznej - www.sg.gov.pl/poradnik/
          gdzie napisano, ze "samochody
          > zarejestrowane jako osobowo-ciężarowe nie będą natomiast odprawiane w takich
          > przejściach, w których dopuszczony jest jedynie ruch osobowy". Napisali co
          > prawda o samochodach osobowo-ciężarowych a ja mam w papierach "ciezarowy".
          Tak napisali i tak robią. Zdarzylo mi sie w zeszlym roku, ze nie przepuszczono
          mnie na takim przejsciu. Nastepnym razem zdemontowalem kratke i tak
          przejechalem. Zwykle jednak wybieram te przejscia, gdzie jest rowniez ruch
          towarowy.
          pzdr.
          • Gość: pawel Re: Kratka a granica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.03, 23:38
            Przekraczałem ostatnio granicę w Chochołowie Corolką z kratką. To jest
            przejście osobowe ale nikt się nie czepiał. Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy
            pokazywałem dow. rejestracyjny na granicy.
            • Gość: AdamJ Re: Kratka a granica IP: *.piap.waw.pl 23.04.03, 10:52
              Gość portalu: pawel napisał(a):

              > Przekraczałem ostatnio granicę w Chochołowie Corolką z kratką. To jest
              > przejście osobowe ale nikt się nie czepiał. Szczerze mówiąc nie pamiętam
              kiedy
              > pokazywałem dow. rejestracyjny na granicy.

              Na przejściu granicznym w Chochołowie dopuszczony jest ruch towarowy (do 3,5t),
              tak samo jak i we wspomnianym wcześniej przejściu w Barwinku. Mnie cały czas
              chodzi o odpowiedź na pytanie czy można przekroczyć granicę samochodem z kratką
              na przejściu wyłącznie "osobowym" - np. w Niedzicy ?
              • Gość: karol Re: Kratka a granica IP: 212.160.114.* 23.04.03, 20:46
                Gość portalu: AdamJ napisał(a):

                > Mnie cały czas
                > chodzi o odpowiedź na pytanie czy można przekroczyć granicę samochodem z
                kratką
                >
                > na przejściu wyłącznie "osobowym" - np. w Niedzicy ?

                Adam, mozna!
                Przekraczalem mnostwo razy (z szacunkiem, ale duzo wiecej niz wypowiadajacy sie
                tutaj) i nie wierze w brednie ze ktos nie mogl jej z kratka przekroczyc.
                Dowody ze bylo inaczej (ze ktos jej nie mogl przekroczyc)!

                Tak wiec jedz smialo a jesli bedzie inaczj postawie Ci skrzynke szampana!
                Pozdrawiam
                • Gość: waldus Re: Kratka a granica IP: 213.76.133.* 24.04.03, 09:19
                  Gość portalu: karol napisał(a):

                  > Gość portalu: AdamJ napisał(a):
                  >
                  > > Mnie cały czas
                  > > chodzi o odpowiedź na pytanie czy można przekroczyć granicę samochodem z
                  > kratką
                  > >
                  > > na przejściu wyłącznie "osobowym" - np. w Niedzicy ?
                  >
                  > Adam, mozna!
                  > Przekraczalem mnostwo razy (z szacunkiem, ale duzo wiecej niz wypowiadajacy
                  sie
                  >
                  > tutaj) i nie wierze w brednie ze ktos nie mogl jej z kratka przekroczyc.
                  > Dowody ze bylo inaczej (ze ktos jej nie mogl przekroczyc)!
                  >
                  > Tak wiec jedz smialo a jesli bedzie inaczj postawie Ci skrzynke szampana!
                  > Pozdrawiam


                  Jako osoba którą juz raz cofnęli i spodziewam sie ze mnie cofną jeszcze nie
                  raz pisał bym sie na skrzynkę szampana. NAstępnym razem jak mnie cofną wezmę
                  poświadczony kwit od straży granicznej o nieprzepuszczeniu mnie przez dane
                  przejście. Rozumiem że to CI wystarczy?
                  Podaj namiary (numer faxu, tel,) jak moge ci przesłać ten dowód. I bedę czekąl
                  na skrzyneczkę. CHyba zaczne spraszać gości ;-))))))))))))))))

                  (a tak swoja droga to zmniejszasz swoja wiarygodnosć rzucajac słowa na wiatr -
                  butelka prawdziwego szampana kosztuje ponad 100 PLN)

                  Pzdr
    • Gość: Nicky Re: Kratka a granica IP: 130.94.123.* 24.04.03, 09:03
      Na cóż muszę Cię zmartwić, ale dokładnie rok temu (długi
      majowy weekend) wybierałem się do Czech autem kombi z
      kratką. Pojechałem na granicę do Tłumaczowa (ruch tylko
      osobowy), gdzie napotkałem na ogromną kolejkę. Można się
      było zresztą jej spodziewać zważywszy na termin wyjazdu.
      Ustawiłem się w tym ogonku. Stojąc tak z godzinę
      zauważyłem, że co pewien czas od granicy jedzie auto z
      kratką. Początkowo pomyślałem, że po prostu rodacy
      wracają z Czech, aż do czasu, gdy jeden uprzejmy
      kierowca zatrzymał się przy moim samochodzie i
      powiadomił, że aut z kratką nie przepuszczają. Wkur...
      stratą czasu i pieniędzy pojechałem na granicę w Kudowie
      gdzie po odstaniu w jeszcze większym korku (razem z
      autami osobowymi oczywiście, chociaż pas dla ciężarówek
      był pusty) przejechałem "szczęśliwie" granicę.
      Adamie , jeżeli chcesz to próbuj może trafisz na
      życzliwszych celników, a jakby co to ja się piszę na
      jedną butelkę z tej wirtualnej skrzynki szampana.
      Pozdrawiam
    • Gość: Kasia Re: Kratka a granica IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 24.04.03, 11:36
      My jakiś czas temu zostaliśmy zawróceni na przejściu na Przełęczy Okraj-
      jechaliśmy a jakże ciężarówką tj Octavią z kratką. Szczerze mówiąc wydaję mi
      się że to czy Cię przepuszczą zależy tylko i wyłącznie od humoru pana celnika.
      Ja miałam nieodparte wrażenie, że jak panu byśmy dali na flaszkę to by nas
      przepuścił, ale że za bardzo nam nie zależało to nie daliśmy w łapę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka