Dodaj do ulubionych

Polonez "chodzi" po drodze ??? :(

19.02.07, 17:39
Nasz problem jest następujący: samochód "chodzi" po szosie. Tzn. trzymając
kierownicę prosto (jadąc po prostym odcinku) samochód sam odbija do środka
potem następuję odbicie do zewnętrznej - i wtedy trzeba kierownicą korygować
inaczej kierunek rów. Ogólniej mówiąc jadąc po prostej trzeba kierownicą
kręcić w lewo -prawo żeby jechać prosto!Przy takich manewrach kierownicą
"normalny" samochód jechałby zygzakiem. Szlag mnie już trafia. Przez
mechaników sprawdzone jest już chyba wszystko i powinno grać. Czy ktoś z
Użytkowników miał podobny problem i potrafi pomóc???
Obserwuj wątek
    • radioaktywny Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 19.02.07, 18:16
      Polonez nie jest samochodem o doskonałym układzie kierowniczym, takie
      "myszkowanie" przy szybszej jeździe jest całkiem normalne.
      Sam to przeżyłem gdy po kilku latach przerwy w prowadzeniu Poloneza, zasiadłem
      znów za jego sterem i nieopatrzenie rozpędziłem się do około 110km/godz.
      najadłem sie sporego strachu gdy nagle auto zaczeło mi jechac zygzakiem zamiast
      na wprost, szybko zwolniłem i wiecej sie nie rozpedzałem.
      Pozdrawiam
      • doti_cz Ale nie przy 80 km/h :( 19.02.07, 18:31
        Szybciej nie jeździmy - często jeździmy z dzieckiem. No to chyba nie powinno
        nosić;( Na prawdę strach jechać. Ale ten problem pojawił się dopiero jakiś
        miesiąc temu.
        • m.rycho Re: Ale nie przy 80 km/h :( 19.02.07, 18:53
          Prawdopodobnie padł amortyzator,a może i kilka.Może przy okazji pojawił się luz
          na przekładni kierowniczej.Może jakaś tuleja metalowo-gumowa dostała luzu.To
          wszystko powoduje niestabilną pracę zawieszenia i "pływanie " samochodu po
          drodze.
          Ogólnie rzecz biorąc Polonez to do jazdy nadaje się "średnio", zwłaszcza jak
          pojeździ się trochę czymś porządniejszym.
          • doti_cz Re: Ale nie przy 80 km/h :( 19.02.07, 19:12
            Polonez był u kilku mechaników i w kilku serwisach. Drugi raz w tym roku
            wymieniłem zawieszenie oprócz amortyzatorów. Wszystkie tuleje , drążki reakcyjne
            no po prostu wszystko. Sprawdzone zostały również amortyzatory w 2 serwisach i
            wykazało że mają 10% zużycia. Poza tym na szarpakach także nic nie wykazało.
            Chłopaki z ostatniego serwisu sprawdzali wszystko z 1.5 godz. i niczego się nie
            dopatrzyli. Bakali coś o geometrii kół (zbieżność jest idealna), ale nie wydaje
            mi sie ,że to to akutat ponieważ samochód nie był bity. Mimo to że w serwisie
            niby wszystko w porządku a samochód "pływa" po drodze. Nikt nie wie co to jest.
            • mx-5 Re: Ale nie przy 80 km/h :( 19.02.07, 19:31
              A wywal złoma w cholere, może dostaniesz za niego 1500 zł i kup se porządny
              rower, albo chociaż będziesz miał kasę na autobusy/pociągi/co tam wolisz.
              • roto Re: Ale nie przy 80 km/h :( 19.02.07, 21:11
                A opony masz w dobrym stanie czy pościnane ?
                • cycek27 Re: Ale nie przy 80 km/h :( 19.02.07, 21:22
                  polecam sprawdzić jeszcze tylne zawieszenie ale dokładnie
                  kiedyś jechałem z ojcem za żukiem a jego dupa raz na lewo raz na prawo
                  wytłumaczono mi że to prawdopodobnie cybant jest pęknięty i tylny most pływa pod
                  resorem bo niema go co trzymać w ryzach
            • logis_on_line Re: Ale nie przy 80 km/h :( 20.02.07, 10:06
              Zamień mechaników - trudno radzić jak nie widzi się auta. Zobacz jakie masz
              opony, ciśnienie w kołach, pojedź na dobrą diagnostykę (nie mechanik) i niech
              sprawdzą ustawienie geometrii kół - diagnostyka powinna być robiona na dobrych
              urządzeniach, najlepiej wspomagana komputerem i czujniki na wszystkich kołach.
              Będzie to trochę kosztowało (ok. 100 zł - sprawdzenie, bez regulacji) życie
              jest ważniejsze a zwłaszcza jak jeździsz z dzieckiem.
              Nie zwlekaj i zrób to teraz.

              Pozdrawiam
      • logis_on_line Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 20.02.07, 09:57
        > Sam to przeżyłem gdy po kilku latach przerwy w prowadzeniu Poloneza, zasiadłem
        > znów za jego sterem i nieopatrzenie rozpędziłem się do około 110km/godz.
        > najadłem sie sporego strachu gdy nagle auto zaczeło mi jechac zygzakiem
        zamiast
        > na wprost, szybko zwolniłem i wiecej sie nie rozpedzałem.


        Radioaktywny - zapewniam Ciebie, że za prowadzenia auta jest odpowiedzialne
        podwozie oraz opony (gorsze zawsze z przodu).
        Dużo jeżdżę polonezem i szybkości powyżej 110 są normą i dużo nie skłamię, że
        są one sporo większe - tak, ale trzeba kupować dobre opony, dbać o stan
        zawieszenia oraz mieć dobrze ustawioną geometrię.
        Marka samochodu niewiele pomoże jak nie będzie się dbało o stan zawieszenia i
        opony - tak można najprościej.


        Pozdrawiam
    • doti_cz Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 19.02.07, 21:39
      Z tylnym mostem wszystko ok. Opony nówki - kierunkowe wszystkie założone.
      • m.rycho Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 19.02.07, 22:44
        W moim Polonezie wysiadła kiedyś jedna tuleja(na cztery) w tylnym resorze i
        samochód pływał.Sprawdź dobrze tylne zawieszenie,może pomoże choć
        tak "zdalnie " to pomagamy na czuja.
        A tak ogólnie to im szybciej zmienisz samochód na normalny tym krótsze Twoje
        męki.Naprawdę Polonez to nędzny samochód.
        • mechanior Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 20.02.07, 08:08
          Jak zbieżność jest dobra to może być niewłaściwy kąt wyprzedzenia zwrotnicy.
          • wsk175 Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 20.02.07, 09:04
            Polonez jest jaki jest , ale bez przesady-miałem dwa takie i coś niecoś o nim
            wiem.Narzekałem na wiele rzeczy , ale nigdy na prowadzenie po prostej.Jeżeli na
            szarpakach rzeczywiście wszystko jest ok to pozostaje niewiele możliwości. Czt
            była sprawdzana dokładnie geometria wszystkich kół?czy tylko zbieżność? Jeśli
            kąty zwrotnic są ok to albo jest walnięta przekładnia kierownicza ( raczej
            wypadek niż zużycie) lub całe nadwozie jest skoszone (zdecydowanie wypadek).
            Kiedyś w firmie mieliśmy auto , które podobnie się zachowywało.Po prostu
            horror.Wszystko było sprawdzane i sukcesywnie wymieniane.Wielu mądrych , czy też
            bardziej przemądrzałych mechaników poległo.Winna była przekładnia kierownicza.
            • m.rycho Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 20.02.07, 09:11
              A może ten Polonez po prostu się "rozchodzi" ze staraści i nic z nim się nie
              zrobi?
    • robert888 czy to nie dzieje sie gdy przejeżdżasz w poblizu 20.02.07, 10:09
      szrotów?
      Pewnie twój "bolid" coraz tęskniej spogląda w ich kierunku i próbuje cie
      nakłonić na wycieczkę w ich kierunku. Tęskno mu do kumpli, oj tęskno.
    • fredoo Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 20.02.07, 10:18
      To chyba wydałeś sporo kasy.Ja kupiłem za 2,5 tys.Poldka lux.Właściciel go
      sprzedał bo mu dużo palił.Wymieniłem sondę Lambda i pomykam 160/h.Zastanawiam
      się czy warto założyć gaz.
      A w Twoim to jeśli nie gumy na mocowaniu amortyzatorów to opony.
    • doti_cz Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 20.02.07, 11:23
      Ha z tym szrotem to chyba w końcu tak będzie jak mnie szlag wreszcie trafi:D Co
      do wypadu to nic z tych rzeczy - samochód wzięty od teścia (jestem drugim
      właścicielem) który wyjeżdzał z garażu tylko po to żeby umyć auto :) Opony
      prawie nówki (drugi sezon) - przód "normalne" zimówki, tył kierunek. I jeśli to
      nie będzie geometria albo coś z układem kierowniczym to wepchnę grata w rów i
      puszczę z chyba z dymem. Wyjdzie taniej :DD
      • logis_on_line Re: Polonez "chodzi" po drodze ??? :( 20.02.07, 11:46
        Może zrób tak, wypożycz na krótki test opony od innego auta i wtedy sprawdź. Po
        tym teście będziesz miał pewność czy to wina opon. Następnie sprawdź (lepiej
        mechanikowi zasugerować) czy gumy drążków reakcyjnych nie są zniszczone -
        głównie objawiają się one podczas hamowania (ciągnie w konkretną stronę auto
        pomimo, że na rolkach jest OK. Szarpaki nie są w stanie wykazać wszystkich
        luzów, zwłaszcza luzów na drążkach kierowniczych. Należy też sprawdzić, czy
        końcówka łącząca drążki kierownicze z kolumną kierowniczą nie ma luzu - ta
        końcówka nie ma wypływu na samą zbieżność ale luz na niej musi być kompensowany
        ruchami kierownicy podczas jazdy. Najlepiej pojedź do dobrego warsztatu – może
        więcej zapłacisz ale zdrowie jest cenniejsze. Jeżeli mechanicy nie potrafią dać
        sobie rady z polonezem to znaczy, że mechanicy od polonezów są jednak dobrzy :)
        Jeżeli auto nie jest specjalnie skorodowane i jest niezniszczone to warto nim
        jeszcze trochę pojeździć – sam mam poloneza jako drugie auto i nim więcej
        jeżdżę – jestem wolnym człowiekiem i nie lubię dodatkowych kłopotów.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka