membrum_virile
10.03.07, 18:38
Po raz kolejny przekonałem się, że nazbyt szybka jazda przyczynić się może do
zupełnie niepotrzebnego pozbawienia życia pełnej wigoru istoty.
Miałem na liczniku ok. 140, gdy z rozmytych prędkością przydrożnych zarośli
wpadł zaślepiony wiosennym pożądaniem bażant. Nie pomógł refleks, ABS ani
szerokie opony. Atrapa chłodnicy rozsypała się po asfalcie, kał zaś i
wnętrzności pomieszane z krwią obryzgały szybę. Fetor wypełnił kabinę.
W lusterku widziałem zwłoki spadające gdzieś w oddali na jezdnię. Potoczyły
się bezładnie. Znieruchomiały, aby nie drgnąć nigdy więcej.
Tak, to mogło być dziecko.
Wtedy jednak bym się zatrzymał.