Dodaj do ulubionych

Po co kamilzeki na fotelach?

12.03.07, 23:44
Tak mi to ostatnio chodzi po głowie.. Dlaczego całkiem spora część kierowców
zakłada zielone odblaskowe kamizelki na przednie fotele? Nie chce mi się
wierzyć, że wszyscy oni są robotnikami drogowymi. Nie wydaje mi się też, że
tak często psują im się samochody, że muszą cały czas mieć to w pogotowiu. A w
sumie czemu nie wożą ich w bagażnikach?
Czy wiecie może co to za moda?
Obserwuj wątek
    • 7martius Re: Po co kamilzeki na fotelach? 12.03.07, 23:48
      może mają zabłocone plecy i nie chcą zabrudzić tapicerki a kamizelkę łatwo
      ściągnać i wyprać :-))))))))))))))))))
      • michaelandro Re: Po co kamilzeki na fotelach? 12.03.07, 23:56
        No ale zieloną odblaskową? No i od czego to błoto na plecach? Bo muszą mieć
        przecież jakąś cechę wspólną :)
        • 7martius Re: Po co kamilzeki na fotelach? 12.03.07, 23:59
          to mniej więcej to samo co płyty CD i różańce na lusterku wstecznym

          a że odblaskowe ? hmm.......szpan ma różne oblicza, nie każdy może to pojąć..
          • kszynka Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 08:45
            7martius napisał:

            > to mniej więcej to samo co płyty CD i różańce na lusterku wstecznym
            > a że odblaskowe ? hmm.......szpan ma różne oblicza, nie każdy może to pojąć..

            szpan to moda, a ta zawsze się zmienia, po kamizelkach przyjdzie moda na
            odblaskowe pachołki :-)
      • vinogradoff To tylko taki szpan, chwilowa moda . 13.03.07, 20:22
        Onegdaj kierowcy masowo zakladali na kolo kierownicy jakies badziewiaste
        futrzaki, wczesniej panowala moda na wykrecanie czarnych plastikowych galek z
        drazka dzwigni zmiany biegow na przezroczyste z pexiglasu w rozmaitych,
        wydumanych przez rodzimych rzemielsnikow ksztaltach. W innej epoce wieszano
        maskotki na wysokosci przedniej szyby , jeszcze dawniej stawiano na tylna polke
        pieska z kiwajaca sie rytmicznie glowa. Pozniej w modzie byly kolpaki na kola
        aktualnie modne sa alufelgi itp. radosna tworczosc kierowcow. Kamizelka
        odblaskowa , konieczne wyposazenie auta powinna byc w miejscu dogodnym do jej
        zalozenia w razie koniecznosci wyjscia z auta podczas awarii ale nie oznacza to,
        ze ma wisiec na oparciu prawego fotela, chociaz w demokracji moze i nikomu ni
        wolno tego zabronic gdyz nie po to my o demokracje walczyli i polegiwali na
        steropianie by teraz wprowadzac jakies ograniczenia wolnosci obywatelskich.
        • te_es1 Re: To tylko taki szpan, chwilowa moda . 14.03.07, 13:38
          hmmm, w Maybachu Exelero dodaja w standardzie 2 piekne czerwone kaski, ktore
          sobie leza z tylu.
          moze niektore firmy dodaja seryjnie piekne zielone kamizelki do swoich aut,
          ktore sobie leniwie wisza na siedzieniach? tyle ze cena Exelero to 10 milionow
          Euro :)
        • te_es1 Re: To tylko taki szpan, chwilowa moda . 14.03.07, 13:39
          hmmm, w Maybachu Exelero dodaja w standardzie 2 piekne czerwone kaski, ktore
          sobie leza z tylu.
          moze niektore firmy dodaja seryjnie piekne zielone kamizelki do swoich aut,
          ktore sobie leniwie wisza na siedzieniach? tyle ze cena Exelero to 10 milionow
          Euro :)
    • programistajava Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 09:11
      Pomysl chwile a moze zgadniesz dlaczego :D
      Przeanalizuj sytuacje kiedy moga byc potrzebne ...
      • tipp01 Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 09:39
        Może przedstawiciel, dostawca, pracownik z jakiejś ekipy remontowej... itp

        Nie sądzę aby to był szpan. Przynajmniej na mnie ten ktoś nie zrobiłby wrażenia.
        • robert888 chyb szpanują na "bywałych w świecie" 13.03.07, 10:01
          "właśnie wróciłem z Belgii", "a w Holandii to.." i tym podobne klimaty.
          Rok temu liczba robotników drogowych i innych podobnej maści buraków nie była
          mniejsza a kamizelek nie uświadczyłeś. A teraz "światowcy" atakuja całą chmarą:)
      • ledwo.gramotny Zlituj się, pomóż przeanalizować... 13.03.07, 21:48
    • zupper pod ręką to co czego często się uzywa 13.03.07, 10:49
      Tak powiedzial mi mechanior w serwisie. Jesli auto czesto sie psuje, gumy łapie
      to kamizelka musi byc pod ręka - tak jest poręczniej. Jakież inne może byc
      wytłumaczenie ?
      • carnivore69 Re: pod ręką to co czego często się uzywa 13.03.07, 11:44
        Raz na rok? Piec lat? To juz praktyczniej wozic jest w kabinie pieciolitrowa
        banke z plynem do spryskiwaczy.

        Pzdr.
        • doss Re: pod ręką to co czego często się uzywa 14.03.07, 11:04
          carnivore69 napisał:

          > Raz na rok? Piec lat? To juz praktyczniej wozic jest w kabinie pieciolitrowa
          > banke z plynem do spryskiwaczy.
          ----------
          Tu nie ma znaczenia statystyka. Incydent drogowy (choć statystycznie
          prawdopodobny nawet raz na dziesięc lat) może się jednak zdarzyć w każdej
          chwili. Stąd właśnie te kamizelki "pod ręką" u myślącego kierowcy. Choc sam tak
          nie jeżdżę, to pomysł wart propagowania, a nie wyśmiewania. Podobnie (a może
          jeśzcze bardziej) warto propagować (nawet pod groźbą mandatu za
          nieprzestrzeganie) noszenie elementów odblaskowych przez pieszych poruszajacych
          się poboczem drogi. To tyle w temacie.
          • carnivore69 Re: pod ręką to co czego często się uzywa 14.03.07, 11:46
            To co jest dla mnie przejawem nadmiernej asekuracji jest oczywiscie Twoim
            swietym prawem.

            Zgoda co do pieszych.

            Pzdr.
            • zezowaty_cyklop Re: pod ręką to co czego często się uzywa 14.03.07, 15:41
              Chyba analogicznie jak z gaśnicami. W ogromnej większości przypadków nie
              przydają się nigdy. Ale jak są potrzebne to lepiej żeby były pod ręką, bo jakby
              trzeba było jej za długo szukać, to może jej wcale nie być.

              Ja kamizelkę trzymam pod siedzeniem - tam też jest łatwo dostępna. Jeszcze nie
              rozpakowana.
    • habudzik Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 12:54
      A po co w słoneczny dzień zapalone przeciwmgłowe ? Po to samo - szpan.
      • perski_dziadzio Re: Po co kamilzeki na fotelach? 15.03.07, 14:45
        habudzik napisał:

        > A po co w słoneczny dzień zapalone przeciwmgłowe ? Po to samo - szpan.

        To nie to samo. Przeciwmgłowych w słoneczny dzień NIE WOLNO UŻYWAĆ!!!
        A kamizelki na fotelach można wozić (niezaleznie od pogody) nie łamiąc
        przepisów.
    • asserwis to proste idioci udają Policję w cywilnym wozie 13.03.07, 14:28
      niegrzeczne dzieci udają jeszcze gorszych jemiołów
      • michaelandro Re: to proste idioci udają Policję w cywilnym 13.03.07, 14:39
        No właśnie niedawno spotkałem się z taką argumentacją. Wydała mi się dosyć
        idiotyczna, ale może to właśnie chodzi? Udajecie policjantów w cywilu?
        Ale zauważyliście, że rzeczywiście często można spotkać takowych?
    • dokto bo z gaśnicą pod plecami niewygodnie:)))) n/t 13.03.07, 14:41
    • kasia_mm Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 15:07
      szpanuja udajac policje w cywilu
      rozmawialam z dwoma "kamizelkowcami" i ludzie ci twierdza ze jak jada
      ponadprzepisowo szybko to patrol stojacy z suszarka ich nie "lapie" bo mysli ze
      to swoj jedzie
      teoria zaje...a pogratulowac inteligencji... dla mnie to wiocha jezdzic z
      kamizelka na oparciu:( mam takowa od 2 lat ale w bagazniku... faktycznie raz
      sie przydala bo na trasie W-wa-Lodz w nocy musialam zmienic kolo a tam droga
      bez pobocza... trojkat kamizela i w 20 minut bylo po sprawie - hihi i bedac
      widoczna szybciej mi poszlo:)
      • buhaj_z_rogiem Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 16:42
        kasia_mm napisała:

        > mam takowa od 2 lat ale w bagazniku...

        W niektorych krajach za wylezienie na droge z auta bez takowej kamizelki nawet w przypadku awarii mozna dostac mandat. Zatem wozenie jej w bagazniku jest calkowicie bez sensu. Zreszta na zdrowy rozum - zanim dojdziesz w deszczowa noc do bagaznika, ktos moze zdazyc cie rozjechac.
        Wozenie jej na oparciu jest rowniez bez sensu. Ja swoja zlozylem w drobna kostke i woze w schowku na drzwiach kierowcy.
        • wallenrode Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 21:55

          buhaj_z_rogiem napisał:

          > kasia_mm napisała:
          >
          > > mam takowa od 2 lat ale w bagazniku...
          >
          > W niektorych krajach za wylezienie na droge z auta bez takowej kamizelki
          nawet
          > w przypadku awarii mozna dostac mandat. Zatem wozenie jej w bagazniku jest
          calk
          > owicie bez sensu. Zreszta na zdrowy rozum - zanim dojdziesz w deszczowa noc
          do
          > bagaznika, ktos moze zdazyc cie rozjechac.
          > Wozenie jej na oparciu jest rowniez bez sensu. Ja swoja zlozylem w drobna
          kostk
          > e i woze w schowku na drzwiach kierowcy.

          i co jeszcze? zakładałeś kiedyś kamizelkę siedząc na fotelu?

          większych bajek nie czytałem
          • kura28 Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 09:23
            wallenrode napisał:

            > i co jeszcze? zakładałeś kiedyś kamizelkę siedząc na fotelu?
            > większych bajek nie czytałem

            Często zdarza mi się siedząc w samochodzie zdejmować czy zakładać kurtkę
            (oczywiście podczas postoju za swiatlach czy przejeżdzie kolejowym). Nie jest
            to specjalnie trudne. Myślę, że z kamizelką byłoby jeszcze latwiej.
          • buhaj_z_rogiem Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 13:35
            wallenrode napisał:

            > i co jeszcze? zakładałeś kiedyś kamizelkę siedząc na fotelu?
            >
            > większych bajek nie czytałem


            A i owszem, wiele razy. Dupku.
            • wallenrode Re: Po co kamilzeki na fotelach? 15.03.07, 09:06
              nie będę się z tobą bawił w pyskówkę ale jeżeli masz pisać bzdury to sobie
              odpuść - ośmieszasz się.

            • the.bill A co z gaśnicą, lamusie? 15.03.07, 09:55
              buhaj_z_rogiem napisał:

              > wallenrode napisał:
              >
              > > i co jeszcze? zakładałeś kiedyś kamizelkę siedząc na fotelu?
              > >
              > > większych bajek nie czytałem
              >
              >
              > A i owszem, wiele razy. Dupku.

              Czy wozisz ją w uchwycie na napoje?
              Chociaż wątpię żebyś taki miał w swoim golfiku I, bo dawniej nie było jeszcze
              takich akcesoriów, a samochód był prosty jak konstrukcja cepa, w sam raz na
              twoim poziomie.
    • kszynka Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 16:17
      eric_theodore_cartman napisał:

      > 7martius napisał:
      > błoto na plecach

      ale skąd błoto na plecach?
    • pavliktoja Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 17:01
      ja wiem!:D
      ci ludzie po prostu naleza do tajnej organizacji kontaktujacej sie z UFO i
      Wielkim Budyniem...
      chodiz o to, ze maja zsynchronizowane zegarki i o danej godzinie zjezdzaja sie w
      jednym miejscu...
      nastepnie szybko zakladaja kamizelki i tancza ucieszne pogo ku chwale budyniu i
      ku obrazie kisielu...
      a kamizelki maja na siedzeniach zeby poznac swoich :D
    • rasiauskas Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 18:45
      Pytaj sie uzytkownika o nicku w_r_e_d_n_y bo ostatnio sie chwalil ze lubi
      kamizelke na fotelu i nakladki na wydech.
    • inessta Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 18:51
      a to trzeba taką mieć obowiązkowo w aucie? Pytam bo nie wiem, czy mam zakupić.
      • rasiauskas Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 20:09
        Poki co, to nie. Ale w niektorych krajach konieczna. Np. w austrii, gdzie za
        brak wysokie mandaty.
      • kjakkamizelka Re: Po co kamizelki na fotelach? 13.03.07, 20:21
        A mnie wydaje się ,że chodzi o bezpieczeństwo ale w takim sensie ,że kamizelka
        w nocy daje wrażenie jakby na fotelu pasażera siedział człowiek ,nocna jazda
        samochodem wyładowanym towarem jakieś ryzyko niesie.
        • pointer0 Re: Po co kamizelki na fotelach? 13.03.07, 21:34
          Dokladnie tak... to przed ostatni post jaki czytam i zastanawiam sie dlaczego
          cos tak oczywistego sprawia tyle klopotu forumowiczom ;)
          Najpierw uzywali tego tirowcy i kobiety z czasem stalo sie to bardziej popularne
          - zwieksza to poprsotu bezpieczenstwo i nie jest pozbawione sensu.
          • robert888 Re: Po co kamizelki na fotelach? 13.03.07, 21:39
            tak, tak, oczywiście chodzi o bezpieczeństwo. Taka kamizela to jak 4 kurtyny i
            gaśnica w jednym. Pionierami tego "bezpieczeństwa" sa wąsate wozaki w
            przeróżnej masci szrotach. Oczywiście ze względu na bezpieczeństwo podkręcają
            wąsa i jadą bez zapiętych pasów. Ot taka ułańska fantazja.
            Safety first.
    • nelsonek Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 20:57
      W niektorych krajach (Austria, Czechy, Niemcy) istnieje obowiazek posiadania kamizelki odblaskowej. Majac takowa na siedzeniu latwiej po nia siegnac, a i wczawasie kontroli od razu widac czy delikwent jest w nia wyposazony.

      A czemu Polacy je woza? Nie wiem. Moze ze wzgledu na mode, moze by upodobnic sie do kierowcow innych krajow, moze dla szpanu. Nie wiem
      • robert888 Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 21:35
        najwięcej tego "szpanu" widze w starych Asconach i Kadetach. Nie ma co -
        "elyta". Same klasyki.
        • pindoll Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 21:52
          robert888 napisał:

          > najwięcej tego "szpanu" widze w starych Asconach i Kadetach. Nie ma co -
          > "elyta". Same klasyki.

          sieś pszipierodlył akurat do opla - prawdziwy klasyk to golfik II nufka nie
          przitulona nawet, tzw. lalka :P
    • adziuba Re: Po co kamilzeki na fotelach? 13.03.07, 21:38
      ee nic nie wiecie! Ost widziałam do czego faktycznie kamizelka się przydaje
      (ale czy działa to inna historia ;) ). Jak samochód się wtopi w rozmoczony
      trawnik aż po zderzak, to podkłada się pod koło celem wydobycia się z błocka!
      (oczywiście potem kamizelkę zostawia się na miejscu bo błoto na plecach
      kamizelki....)
    • wallenrode to jeszcze nic 13.03.07, 22:03
      osobiście widziałem z dziesięć lat temu kto wymyślił koszulki na fotele...

      a no sąsiad z działki który założył na oparcie fotela zwykłą podkoszulkę na
      ramiączka....

      serio!



      • mejson.e Re: to jeszcze nic 13.03.07, 22:09
        wallenrode napisał:

        "sąsiad z działki który założył na oparcie fotela zwykłą podkoszulkę na
        ramiączka.... "

        To nawet lepsze w zapewnianiu bezpieczeństwa!
        Sprawia wrażenie, że koło kierowcy siedzi charakterny facio.
        I to pewnie wku.wiony z gorąca, bo się rozebrał do podkoszulki...

        Lepiej omijać z daleka!

        :-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • wallenrode Re: to jeszcze nic 13.03.07, 22:15
          pamiętam jak mówił że z powodu skajowego obicia foteli gdyż w lato ciężko było
          usiedzieć.

          a co do kamizelek - to nic innego jak obciach - czasem widzę takich
          przyjezdnych w wawie ze świecącymi oparciami.



          • pindoll Re: to jeszcze nic 13.03.07, 22:27
            wallenrode napisał:

            > pamiętam jak mówił że z powodu skajowego obicia foteli gdyż w lato ciężko
            było
            > usiedzieć.

            znam to z fiata 125, jeszcze licencyjnego - fajowy, sraczkowatej barwy skaj
            dający nieźle popalic latem. A do tego solidny podłokietnik na tylnej kanapie.
            Ehh, siem rozczuliłem...

            > a co do kamizelek - to nic innego jak obciach - czasem widzę takich
            > przyjezdnych w wawie ze świecącymi oparciami.

            a Ty knurzynski to pewnie Warszowiok z krwi i kości... P*er*olisz czasem jak
            ziutek z głębokiej prowincji. :D
            • wallenrode Re: to jeszcze nic 14.03.07, 21:01
              pindoll napisał:



              > znam to z fiata 125, jeszcze licencyjnego - fajowy, sraczkowatej barwy skaj
              > dający nieźle popalic latem. A do tego solidny podłokietnik na tylnej
              kanapie.
              > Ehh, siem rozczuliłem...
              >
              > > a co do kamizelek - to nic innego jak obciach - czasem widzę takich
              > > przyjezdnych w wawie ze świecącymi oparciami.
              >
              > a Ty knurzynski to pewnie Warszowiok z krwi i kości... P*er*olisz czasem jak
              > ziutek z głębokiej prowincji. :D
              >
              faktycznie,daleko mi do Twojego poziomu.

    • muszek0 Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 07:25
      a co byś chacial, żeby pognieciona walała się gdzieś w bagazniku? a tak w
      przypadku np wymiany koła delikwent wyciąga czystą, wyprasowana, wykrochmalona
      kamizelke i spokojnie może się brac do pracy.
      • dziupla Ta dyskusja jest na poziomie tych kamizelek. 14.03.07, 07:35
        "Nie mów co myślisz, myśl co mówisz"

    • khysiek Głupie pytanie - to układ 14.03.07, 09:27
      zarządził takie znaki rozpoznawcze swoich
      i ci, co oporniki każą nosić.
    • narabany.drwal Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 09:43
      michaelandro napisał:

      Tak mi to ostatnio chodzi po głowie.. Dlaczego całkiem spora część kierowców
      zakłada zielone odblaskowe kamizelki na przednie fotele?

      Kamizelki na fotelach swiadcza ze sa czesto uzywane,
      auto czesto sie psuje a kierowca leniwy-niechce mu sie
      za kazdym razem do kufra siegac-oszczedza "krzyze" !!!
    • gazetka_pg2 Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 10:31
      1 listopada weszły na Słowacji w życie nowe przepisy dotyczące wymaganego stanu
      technicznego i obowiązkowego wyposażenia samochodu: .............
      kamizelka odblaskowa, która musi być umieszczona w kabinie pasażera, a nie w
      bagażniku
    • xyzz3 Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 10:47
      Ludzie, poczytajcie przepisy! Kamizelki nie wolno wozić w bagażniku!!! Musi być
      wewnątrz auta, aby kierowca mógł ją założyć zanim wysiądzie z samochodu.
      Wożenia pod siedzeniem odradzam. Podarłem swoją poczas wyjmowania, bo zahaczyła
      się o sprężynę fotela. W schowku się nie mieści. Cholera wie, co z nią zrobić.
      Wożę na tylnej półce, ale to nie jest dobre rozwiązanie. Złożona wygląda na
      nową i kusi złodzieja. Znajomy też tak woził, ale wybili mu szybę za 1000 zł,
      aby ukraść kamizelkę za 10 zł! Wożenie założonej na fotel wcale nie jest takim
      głupim rozwiązaniem. Używanej nie ukradną. A zresztą co to komu przeszkadza.
      Niech każdy wozi gdzie chce. Szkoda czasu na dyskusję o tym.
      • wackiewicz To proste ... 14.03.07, 11:31
        Chca byc lepiej widoczni na drodze. Duzo jezdze i szybciej zauwaza sie takie samochody z kamizelka na przednim siedzeniu,szczegolnie o zmroku, zaparkowane gdzies na zakrecie lub innym niebezpiecznym miejscu. Osobiscie to okleilbym cale auto w odblaski byle tylko nie jezdzic caly rok na swiatlach, bo siada szybciej akumulator i nieznacznie wzrasta zuzycie paliwa
        • the_dzidka No nareszcie! 14.03.07, 19:08
          Ktos poszedł po rozum do głowy. Kamizelka zawieszona na przednim siedzeniu nie
          tylko jest pod ręką, ale jest doskonale widoczna w światłach samochodu jadącego
          z tyłu. Co przetestowałam wielokrotnie, jadąc za kolegą, który zawiesza
          kamizelkę na przednim siedzeniu.
      • the.bill Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 15:28
        A kto ci powiedzial, ze w Polsce masz miec jakas badziewna kamizelke?
        Gdzie sa takie przepisy, lamusie?
    • orrka Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 12:46
      wyjscie z samochodu na autostradzie czy szybkostradzie bez kamizelki jest
      karane mamndatem, przynajmniej w teorii, dlatego musi byc pod reka; nie
      posiadanie kamizelki w aucie rowniez
      • askazbielan Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 14:35
        Malżonek często jeździ po drogach naszych południowych sąsiadów, tam wymóg
        kamizelki w kabinie jest prawnie usankcjonowany. trzeba i koniec. Podczas
        kontroli nie pytają o kamizelkę, bo ją widzą. I tyle. Pozdrawiam.
    • l.george.l Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 14:48
      W krajach, w których kamizelka jest wymagana, musi sie ona znajdować pod ręką w
      kabinie samochodu. Nie może być schowana w bagażniku.
    • the.bill To kolejny tani sposób na lans 14.03.07, 15:30
      Taki burak zakładajac kamizelke na fotel zdaje sie mowic: "patrzcie, bywam
      czesto w Niemczech (bo tam kamizelki sa obowiazkowe) wiec jestem kims".
      • askazbielan Re: To kolejny tani sposób na lans???? 14.03.07, 18:29
        Bzdura. ktos kto spedza 50% zycia w samochodzie kompletnie nie zwraca na to
        uwagi. Widac, że częśc osob tu wypowiadajacych sie używa samochodu wylacznie w
        niedziele, na trasie : dom - myjnia - kosciół- supermarket- dom.
        Lans?
        O Gorze, ale z Ciebie lamer...

        • robert888 Re: To kolejny tani sposób na lans???? 15.03.07, 08:04
          nie każdy spędza życie jeżdżąc dostawczakiem po terenach przygranicznych jak
          twój stary.

          Super wątek:) Znakomity na poranny spleen.
          Najlepsze te bzdury: "musi być pod ręką" - koło zapasowe i klucze też najlepiej
          wozić na fotelu pasażera?
          "policjant się nie pyta tylko widzi" - policjant zatrzymuje auto aby spytać o
          kamizelkę? Ale śmiech!
          Nie pamiętam kiedy miałem awarię w samochodzie, a już nigdy na żadnej
          autostradzie. W Polsce prawdopodobieństwo awarii na autostradzie wogóle (przez
          wiele lat) wyniesie 1 na trylion przejechanych kilometrów. Poza tym żaden Kadet
          ani Ascona nie zapuszcza się na autostradę, gdzie wjazd kosztuje równowartość
          połowy jego auta (a 1/4 jego tapicerki na pewno).
          A po to aby zatrzymującego mnie 3 razy w roku policjanta zadowolić widokiem
          kawałka zielonej szmaty mam to wozić na moim fotelu? Po to zamawiałem
          perforowaną skórę? Lecz się na mózg, hehe:)

          Dzięki za wprowadzenie mnie z ranka w doskonały humor. Masz piątala. Najlepiej
          rozdawaj kamizelki wszystkim pasażerom przy wejściu do auta. Wtedy będzie
          światowo. Może pojedziecie tak do jakiejś opery?
          • wallenrode do roberta 888 15.03.07, 09:34
            popieram w 100%
            wątek zajepisty na miły poranek!

            usmiech sam sie rodzi gdy sie czyta takie bzdury.. w stylu - bo na słowacji ,
            mnie rozbawił kolo który twierdzi że kamizelkę trzeba założyć już w samochodzie
            by móc wyjść żeby zobaczyć co sie stało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            i jeszcze mi ublizył - widać że sie pzrejął tą kamizelką
            • the.bill Przemyslałem sprawę. Kamizelki są niezbędne 15.03.07, 09:53
              Wczoraj obejrzałem program jak testowano nowy samolot Airbus 330.
              W czasie próby prędkości kiedy istniało niebezpieczeństwo rozpadnięcia się
              samolotu wszyscy piloci specjalnie na te okazji założyli czerwone odblaskowe
              ubranie i hełmy. Jeden z nich stwierdził, że to i tak nic nie da jak coś się
              stanie, ale to mu zapewnia lepsze samopoczucie.
              Dlatego postuluje: wprowadzić obowiazkowe kamizelki dla właścicieli gofów I,
              kadetów, fordów sierra i innego narachła. A przy okazji będzie to dobry sposób
              na znakowanie tych lamusów. Jak jeden z nich stwierdził, samochód z kamizelką
              widac już z 50 kilometrów, więc ja osobiście będę wolał wtedy zjechać na parking
              i przeczekać.
            • motofanka101 Re: do roberta 888 15.03.07, 13:41

              Wiadomości

              Zobacz i daj się zobaczyć
              Kampanie i akcje społeczne
              (13 października 2006)


              DaimlerChrysler Fleet Management zachęca kierowców flotowych do wożenia w
              samochodzie kamizelek odblaskowych. W ramach akcji „Zobacz i daj się zobaczyć”
              wyposaża wszystkie swoje samochody w odblaskowe kamizelki bezpieczeństwa. DCFM
              przypomina, że kamizelki powinny być zakładane zawsze przy ograniczonej
              widoczności, gdy trzeba zatrzymać się na trasie i wysiąść z auta.




              Z danych statystycznych towarzystw ubezpieczeniowych wynika, że kierowcy
              flotowi stanowią najliczniejszą grupę użytkowników dróg. Dlatego też mamy
              nadzieję, że dzięki naszej akcji zwiększą bezpieczeństwo nie tylko swoje, ale i
              innych kierowców; w kamizelkach będą po prostu bardziej widoczni – mówi Paul
              Gogoliński, prezes DaimlerChrysler Fleet Management. To dopiero początek.
              Chcemy przede wszystkim podnosić świadomość osób decyzyjnych; ideałem jest
              wpisanie obowiązku używania kamizelki odblaskowej do polityki zarządzania flotą
              w firmach – dodaje.

              Większość wypadków drogowych przy ograniczeniu widoczności – w deszczu, w nocy –
              spowodowanych jest nie zauważaniem przeszkód przez kierującego pojazdem.
              Najczęściej nieoświetloną przeszkodą są osoby idące lub stojące przy awaryjnie
              uszkodzonym pojeździe. Kierowca jadąc, w światłach mijania może rozpoznać na
              ciemno ubraną postać z odległości 25 - 40m. Osobę ubraną w kamizelkę
              odblaskową, już z odległości ok. 150 m.!

              Jeśli chodzi o życie, poza widocznością, kryterium prędkości ma też kolosalne
              znaczenie. Statystyki wykazują, że w ponad 95% potrącenie człowieka jest
              śmiertelne już przy prędkości pojazdu rzędu 60 km/h, a na polskich drogach,
              zwłaszcza w obszarze niezabudowanym, kierowcy jeżdżą z prędkością co najmniej
              90 km/h.

              Zdecydowanie bezpieczniej jest więc, gdy postać stojąca przy drodze widoczna
              jest z daleka. Ci, którzy jadą szybko, mogą zdążyć zwolnić – mówi podinsp.
              Wojciech Pasieczny Zastępca Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy
              Stołecznej Policji w Warszawie.

              W Polsce kamizelki odblaskowe dla kierowców nie są wymagane; muszą je posiadać
              jedynie pewne grupy transportowe, jak np. kierowcy przewożący materiały
              niebezpieczne. Obowiązek ten istnieje i dotyczy takich państw jak Austria,
              Czechy, Włochy, Hiszpania, Portugalia czy Słowacja.

              Mam nadzieję, że dzięki takim inicjatywom niedługo i w Polsce będzie
              wprowadzony taki obowiązek - mówi Andrzej Grzegorczyk, Dyrektor Sekretariatu
              Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

              widać, Chrysler to też obciach.............
              • wallenrode no i co z tego. 15.03.07, 14:02
                przykro mi ale nie zrozumiałaś problematyki.

                nie chodzi że posiadanie kamizelki jest bezsensowne tylko wożenie jej na
                oparciu fotela graniczy z absurdem.

                cięzko jest wozić ją w kieszeni oparcia czy w kieszeni w drzwiach -nawet
                pasażera?

                w/g mnie wiszące kamizelki na oparciu fotela to w pewnym sensie
                małomiasteczkowy lans i tyle.

          • motofanka101 Re: To kolejny tani sposób na lans???? 15.03.07, 13:35
            Ale Panowie bzdury wypisujecie. Obowiązek posiadania w kabinie kamizelek,
            zarówno dla kierowcy jaki i pasazera, jest w czechach, Austrii, we Włoszech i
            ostatnio na słowacji. Kara we Włoszech i na Słowacji za brak takowej to o ile
            mnie pamięć nie myli to 50 Euro. A wiem , bo taką karę zapłaviłam. Wysiadając z
            samochodu kamizelkę kierowca/pasażer ma już mieć na sobie!Nawet jak chce wyjść
            rozporostować nogi w zatoczce!
            Widać, że Państwo nosa spoza własnej miedzy nie wyglądacie. A z drugiej strony,
            co Wam przeszkadza, czy ktoś wozi w samochodzie kamizelkę na siedzeniu? Mi
            przeszkadza wożenie psów, których np. nie znoszę. Albo faceci w skodach, które
            uważam za większy obciach niż lanos dla żony ;.) Ale w życiu nie wyzwałabym ich
            właścicieli od buraków czy wieśniaków, choć posiadanie psa na 38 m2 powuerzchni
            mieszkania w X piętrowym bloku uważam za co najmniej nie rozsądne.

            A co do awarii na autostradach...odnosząc się do powyższego postu zaznaczam, ze
            przy obecnym stanie km naszych autostrad, statystyki w kazdym przypadku nie
            beda powalające :-)

            miłego dnia

            pozdrowienia dla wszystkich lamusów, którzy mają kamizelki w kabinie, i którzy
            nie znoszą opery...
    • grotoskat Re: Po co kamilzeki na fotelach? 14.03.07, 19:38
      Wieś tańczy i śpiewa...
    • asserwis to proste idioci udają Policję w cywilnym wozie 15.03.07, 08:09
      niegrzeczne dzieci udają jeszcze gorszych jemiołów...
      • sealion Re: to proste idioci udają Policję w cywilnym 15.03.07, 11:04
        'Ksenony' z tesco za 16,50 zł, folia na szybach, cb radio, no i kamizelki
        odblaskowe na przednich fotelach to znak że burak za kółkiem.
        • primo555 Re: to proste idioci udają Policję w cywilnym 15.03.07, 11:54
          foli na szybach nie mam, xenony oryginalne, kamizelka w bagazniku , hmmm ale za
          to mam cb radio , to jestem burak czy nie ???

          Mozecie mi pomoc, bo juz sam nie wiem

        • primo555 Re: to proste idioci udają Policję w cywilnym 15.03.07, 11:57
          aha , mam sierre 92 , golfa IV 2001 i Vectre 2006 , auta kupione nowe w
          salonie , wiec prosze pomozcie mi odpowiedz czy to sa samochody dla burakow ? w
          takim razie jaki samochod ma byc nastepny zeby nie byc burakiem ?


          ludzie jakie wy tu bzdury wypisujecie, az sie niedobrze robi , znam ludzi
          ktorzy maja stare golfy czy tez kadety a nie dla tego ze sa burakami tylk oze
          ich po prostu na inne samochody nie stac, taka Polska, nie kazdego tstac tak
          jak niektorych tu obecnych na nowe Saaby Volvo Jaguary itp
          • sealion Re: to proste idioci udają Policję w cywilnym 15.03.07, 14:59
            Burak to stan umysłu, samochód nie ma nic do rzeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka