Gość: Andrzej IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.05.03, 23:04 Jak się toczę swoim wozem ,to obroty przeważnie nie przekraczają 1500... Jak to działa na silnik. Do Marka: Czy nie grozi wystąpienie sludge??? Może lepiej wcisnąć??? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
derwisz911 Re: Wolna jazda a silnik 05.05.03, 23:33 Jeśli masz instrukcję, to zobacz jakie są zalecane prędkości zmian biegów. W instrukcji do Volvo 850 na ten przykład prędkości są tak dobrane, że po zrzuceniu wyższego biegu obroty spadają do 1500. W instrukcji Toyoty Celiki też podane są prędkości, i wychodzi, że nie schodzi się poniżej 2000. Zauważ, że poniżej pewnych obrotów autowpada w niepryjemne wibracje, a silnik po dodaniu gazu nie "ciągnie" jak trzeba. Dodaj do tego z 500 i masz obroty z jakimi lepiej jeździć. pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Wolna jazda a silnik IP: *.norcross-06rh15rt.ga.dial-access.att.net 06.05.03, 00:19 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5896475&a=5896698 Derwisz nazywa to "taksowkarskim" sposobem jazdy. Zauwazcie ze taksowkarze potrafia i pol miliona km zrobic na jednym samochodzie wlasnie tak jezdzac. Podobnie kierowcy ciezarowek ktorzy swoje silniki nie kreca powyzej 2-3 tys. RPM. A silniki pojazdow Formuly 1 ktore robi sie z najdrozszych i najwytrzymalszych materialow koncza swoj zywot po 1-2 wyscigach... Moim zdaniem to daje wiele do myslenia... Link Zgłoś
derwisz911 Re: Wolna jazda a silnik 06.05.03, 00:50 > Derwisz nazywa to "taksowkarskim" sposobem jazdy. Zauwazcie ze taksowkarze > potrafia i pol miliona km zrobic na jednym samochodzie wlasnie tak jezdzac. Owszem, ale w jakim stanie ten silnik jest? I co z tego, że jeździ? Jak klekoce, i kompresję ma na poziomie połowy wartości fabrycznej ;) Miałem na myśli taki polski-taksówkarski styl. Jak silnik (benzynowy!) dojdzie do 1500 to wyższy bieg i zaczynamy zabawę od 800 ;). A pasażer czuje się jakby w turbulencje wpadł. > Podobnie kierowcy ciezarowek ktorzy swoje silniki nie kreca powyzej 2-3 tys. > RPM. Na tym się kompletnie nie znam, ale 2-3 tys dla ciężarówki to chyba już bardzo dużo. >A silniki pojazdow Formuly 1 ktore robi sie z najdrozszych i > najwytrzymalszych materialow koncza swoj zywot po 1-2 wyscigach... Team, którego silnik po 2-3 wyścigach pada chyba nie ukończy sezonu. Jest jakiś limit na liczbę zapasowych silników - tak mi się obiło o uszy. Przelicz też, ile kilodżuli energii taki silnik wyprodukuje w ciągu nawet tych 3 wyścigów. Chyba będzie tego więcej niż taki taksówkarz zrobił przez rok. pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Kierowiec Re: Wolna jazda a silnik IP: 212.6.124.* 06.05.03, 08:01 derwisz911 napisał: > Owszem, ale w jakim stanie ten silnik jest? I co z tego, że jeździ? Jak > klekoce, i kompresję ma na poziomie połowy wartości fabrycznej ;) > Miałem na myśli taki polski-taksówkarski styl. Jak silnik (benzynowy!) dojdzie > do 1500 to wyższy bieg i zaczynamy zabawę od 800 ;). A pasażer czuje się jakby > w turbulencje wpadł. Od 800 to lekka przesada, ale malymi silnikami od jakichs 1600 obrotow mozna spokojnie jezdzic, a duzymi nawet i od 1300. Oczywiscie spokojnie toczyc sie i co najwyzej lekko przyspieszac. Do ostrzejszego przyspieszenia warto tredukowac. > > Podobnie kierowcy ciezarowek ktorzy swoje silniki nie kreca powyzej 2-3 ty > s. > > RPM. > Na tym się kompletnie nie znam, ale 2-3 tys dla ciężarówki to chyba już > bardzo dużo. Typowa wartosc dla duzej europejskiej ciezarowki: zielony zakres obrotomierza 1000..1500 poczatek zoltego 1700..2000 czerwone 2000..2200. > pozdrawiam POzdr. K. Link Zgłoś
greenblack Re: Wolna jazda a silnik 06.05.03, 18:03 derwisz911 napisał: > > Podobnie kierowcy ciezarowek ktorzy swoje silniki nie kreca powyzej 2-3 ty > s. > > RPM. > Na tym się kompletnie nie znam, ale 2-3 tys dla ciężarówki to chyba już bardzo > dużo. Oczywiście. Silników ciężarówek nie kręci się wyżej niż 1500 obr. Po prostu przy maksymalne 2000 obr. osiągają moc maksymalną. > >A silniki pojazdow Formuly 1 ktore robi sie z najdrozszych i > > najwytrzymalszych materialow koncza swoj zywot po 1-2 wyscigach... > Team, którego silnik po 2-3 wyścigach pada chyba nie ukończy sezonu. Jest > jakiś limit na liczbę zapasowych silników - tak mi się obiło o uszy. Marek ma rację. 1 silnik=około 1 wyścig. Pozdrawiam Link Zgłoś
devote Re: Wolna jazda a silnik 06.05.03, 01:09 Gość portalu: Marek napisał(a): >kierowcy ciezarowek ktorzy swoje silniki nie kreca powyzej 2-3 tys. ciezarowki maja diesle o duzych pojemnosciach wiec to juz dosc wysokie obroty jak na trucka.Na przyklad taki TDI w volkswagenie ma redline juz przy 4,5 tys a to tylko 1.9 pojemnosci. www.geocities.com/j_w_king/200K.jpg zauwaz przebieg 200 tys. mil VW Golf TDI 90HP rok 2001.Facet jest z texasu. diesel i benzyna to dwie inne sprawy Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Wolna jazda a silnik IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 06.05.03, 11:05 Jak mozna prownywac wolnobrotowego niewysilonego diesla z wysokoobrotowym,ekstremalnie wysilonym silnikiem benzynowym? Przeciez to pomieszanie pojec - w F1 silnik jest nastawiony wylacznie na osiagniecie jak najwyzszej mocy, trwalosc ma byc tylko taka,aby zmiescic sie z ograniczona przepisami iloscia silnikow w ciagu sezonu. Co do sposobu jazdy-przy wysokich obrotach chodzi glownie o ryzyko przegrzania silnika-wysokie obroty silnika i stosunkowo mala predkosc moza doprowadzic do przegrzania silnika, a czy mto grozi, chyba kazdy sobie zdaje sprawe...Natomiast przy niskich obrotach gorsze jest smarowanie i moze dojsc nawet do zatarcia silnika, poza tym dochodzi spalanie stukowe (praca pod duzym obciazeniem, niskie obroty), dlatego jak ognia nalezy unikac obrotow gdy silnik wpada w wibracje. Genaeralnie niskie obroty sa tym mniej szkodliwe, im wyzszy bieg-samochod wolniej przyspiesza,zatem mniejsze sa przeciazenia. Jednak przyspieszanie na V biegu od 50km/h z gazem wcisnietym do podlogi to zbrodnia!Natomiast stala jazda przy 60km/h na V biegu, ale nie pod gore, jest mozliwa i niekoniecznie niebezpieczna. Kiedys ja i wujek mielismy takie same dwa Fiaty 126p, tak samo serwisowane, zadbane, oba od nowosci. Ja jezdzilem metoda "gaz w podlodze", on-bardzo delikatnie. Ja glownie po miesci, on na drogach podmiejskich. Po 40tys km "moj silnik" byl w idealnym stanie, jego juz zuzywal 1l oleju/3000km. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Wolna jazda a silnik IP: *.atlanta.ga.us 06.05.03, 14:10 Gość portalu: Tomek napisał(a): > Natomiast przy niskich obrotach gorsze jest smarowanie i moze dojsc nawet do zatarcia silnika Czyli silnik chodzacy na biegu jalowym (najnizsze mozliwe obroty) powinien sie po chwili zatrzec? > poza tym dochodzi spalanie stukowe Nie w nowoczesnych silnikach. > dlatego jak ognia nalezy unikac obrotow gdy silnik > wpada w wibracje. Tu sie zgadzam - wbracje sa niekorzystne dla silnika. Dlatego wysokie obroty tak silnikowi szkodza - bo wibracje sa duze. Szczegolnie gdy ma sie VR6 :) > Genaeralnie niskie obroty sa tym mniej szkodliwe, > im wyzszy bieg Teraz Ci sie cos zupelnie poplatalo :) > Jednak przyspieszanie na V biegu od 50km/h z gazem > wcisnietym do podlogi to zbrodnia! A nie mowilem ?!?! Poplatalo sie :) > Natomiast stala jazda przy 60km/h na V biegu, > ale nie pod gore, jest mozliwa i niekoniecznie > niebezpieczna. Tu sie w 100 % zgadzam. Dam przyklad mojego GTP, ktore potrafi jechac z 900 RPM na obrotomierzu na ostatnium biegu i nawet pod srednio wielkie gorki sie wspinac. Ale wieksze gorki powoduja redukcje na trojke. > Kiedys ja i wujek mielismy takie same dwa Fiaty 126p Z maluchami bylo tak ze trafialy sie egzemplarze ktorych nie dalo sie zameczyc a byly takie ktore padaly jak muchy jesienia. To co opisujesz nie swiadczy o niczym. Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Wolna jazda a silnik IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 06.05.03, 14:57 Marku, po raz kolejny ujawniasz swoje dyletanctwo i wybiorcze czytanie (tzn. skupiasz sie na konkretnym zdaniu, ktore w oderwaniu od calosci moze zabrzmiec dziwnie, w kontekscie wypowiedzi jest jednak poprawne. Gość portalu: Marek napisał(a): > Gość portalu: Tomek napisał(a): > > > Natomiast przy niskich obrotach gorsze jest smarowanie > i moze dojsc nawet do zatarcia silnika > > Czyli silnik chodzacy na biegu jalowym (najnizsze mozliwe > obroty) powinien sie po chwili zatrzec? silnik na wolnych obrotach pracuje bez obciazenia i przy stalych obrotach,chodzi mi tu o przyspieszanie przy niskich obrotach silnika, gdy silnik ma smarowanie niewystarczajace do obciazenia silnika > > > poza tym dochodzi spalanie stukowe > > Nie w nowoczesnych silnikach. Tak?A sluchales czasem pracy takich silnikow?Byc moze wynika to z niewlasciwej obslugi (stare swiece itp.) ale zaskakujaco duzo nowych samochodow "dzwoni" > > > dlatego jak ognia nalezy unikac obrotow gdy silnik > > wpada w wibracje. > > Tu sie zgadzam - wbracje sa niekorzystne dla silnika. > Dlatego wysokie obroty tak silnikowi szkodza - bo > wibracje sa duze. Szczegolnie gdy ma sie VR6 :) Nie chodzi o wibracje wywolane normalna praca silnika, chodzi o to,ze przy ekstremalnie niskich obrotach pewne elementy moga wpasc w rezonans, a to grozi doslownie rozpadnieciem sie silnika. > > > Genaeralnie niskie obroty sa tym mniej szkodliwe, > > im wyzszy bieg > > Teraz Ci sie cos zupelnie poplatalo :) No wlasnie,to jest czytanie wybiorcze. Chodzi mi o to,ze na wysokich biegach silnik zwieksza obroty z mniejsza szybkoscia, zatem mniejsze sa obciazenia. > > > Jednak przyspieszanie na V biegu od 50km/h z gazem > > wcisnietym do podlogi to zbrodnia! > > A nie mowilem ?!?! Poplatalo sie :) Patrz wyzej > > > Natomiast stala jazda przy 60km/h na V biegu, > > ale nie pod gore, jest mozliwa i niekoniecznie > > niebezpieczna. > > Tu sie w 100 % zgadzam. Dam przyklad mojego GTP, ktore > potrafi jechac z 900 RPM na obrotomierzu na ostatnium > biegu i nawet pod srednio wielkie gorki sie wspinac. Ale > wieksze gorki powoduja redukcje na trojke. > > > Kiedys ja i wujek mielismy takie same dwa Fiaty 126p > > Z maluchami bylo tak ze trafialy sie egzemplarze ktorych > nie dalo sie zameczyc a byly takie ktore padaly jak muchy > jesienia. To co opisujesz nie swiadczy o niczym. Tu sie nie zgodze. To byly samochody kupione niedawno, w 1997roku i na poczatku oba "chodzily" podobnie. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Wolna jazda a silnik IP: *.atlanta.ga.us 06.05.03, 15:15 Gość portalu: Tomek napisał(a): > silnik na wolnych obrotach pracuje bez obciazenia i przy stalych > obrotach,chodzi mi tu o przyspieszanie przy niskich obrotach silnika, gdy > silnik ma smarowanie niewystarczajace do obciazenia silnika Ciekawa teoria :) Dlaczego trzeba byloby silnik lepiej smarowac w zaleznosci od obciazenia? Pomysl Tomku chwilke i podaj jakis konkretny powod. > Tak?A sluchales czasem pracy takich silnikow?Byc moze wynika to z niewlasciwej > obslugi (stare swiece itp.) ale zaskakujaco duzo nowych samochodow "dzwoni" Bo maja badziewiaste/tanie systemy sterujace. Porzadne pojazdy maja: - dobrze zaprogramowane komputery tak by uniknac spalania stukowego (wystarczy odpowiednio dobrac moment zaplonu + ilosc paliwa) - czujnik spalania stukowego informujacy komputer ze troszke przesadzil I mozesz sobie wciskac gaz do dechy na najmniejszych obrotach a spalanie stukowe nie nastapi. > Nie chodzi o wibracje wywolane normalna praca silnika, chodzi o to,ze przy > ekstremalnie niskich obrotach pewne elementy moga wpasc w rezonans, a to grozi > doslownie rozpadnieciem sie silnika. Przyznam sie szczerze ze Twoje teorie mnie zachwycaja. Dlaczego mialoby cokolwiek w rezonans wpadac? Ktore to elementy silnika maja w tenze straszny rezonans wpasc? Slyszales moze o czestotliwosci rezonansowej? Czemu przy malym obciazeniu i tych samych obrotach te elemnty w rezonans nie wpadaja? Czestotliwosc rezonansowa im sie zmienia? Oj Panie Tomek.... > No wlasnie,to jest czytanie wybiorcze. Chodzi mi o to,ze na wysokich biegach > silnik zwieksza obroty z mniejsza szybkoscia, zatem mniejsze sa obciazenia. A nie odwrotnie? Poniewaz dluzej musi pracowac na zwiekszenie obrotow to i obciazenie (takie samo jak i na malych obrotach) trwa dluzej. Oj Panie Tomek... > Tu sie nie zgodze. To byly samochody kupione niedawno, w 1997roku i na poczatku > oba "chodzily" podobnie. I to ma byc dowod ze byly jednakowo dobrze zrobione? Kiedys kupilem sobie zelazko marki "Royal". Chodzilo rownie dobrze na poczatku jak Tefal. Oj Panie Tomek ... P.S. Chcialem Ci podziekowac za ciekawa dyskusje - wole w ten sposob dyskutowac niz odpisywac na glupawe posty w rodzaju "wlasciciele Fabii nosza kapelusze na lewy bok". P.P.S. Usmiechnij sie zanim zaczniesz odpisywac :))) Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Wolna jazda a silnik IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 06.05.03, 15:46 Dzieki za ambitna odpowiedzi docenienie mnie jako "przeciwnika" - troche mnie zaskoczyles,ale bardzo milo. Ciesze sie,ze na forum zdominowanym przez Druida, bisnesmena (to tez druid :-) ) i Marcelego.szpaka sa ludzie naprawde na poziomie.Teraz do rzeczy: Gość portalu: Marek napisał(a): > Gość portalu: Tomek napisał(a): > > silnik na wolnych obrotach pracuje bez obciazenia i > przy stalych > > obrotach,chodzi mi tu o przyspieszanie przy niskich > obrotach silnika, gdy > > silnik ma smarowanie niewystarczajace do obciazenia silnika > > Ciekawa teoria :) Dlaczego trzeba byloby silnik lepiej > smarowac w zaleznosci od obciazenia? Pomysl Tomku chwilke > i podaj jakis konkretny powod. > Jest wieksze obciazenie czopow walu korbowego, zatem na ich powierzchnie dziala wieksze cisnienie. A jesli dziala wieksze cisnienie,zatem cisnienie oleju tez musi byc wieksze,aby panewka nie pracowala na sucho > > > Tak?A sluchales czasem pracy takich silnikow?Byc moze > wynika to z niewlasciwej > > obslugi (stare swiece itp.) ale zaskakujaco duzo nowych > samochodow "dzwoni" > > Bo maja badziewiaste/tanie systemy sterujace. Porzadne > pojazdy maja: > - dobrze zaprogramowane komputery tak by uniknac spalania > stukowego (wystarczy odpowiednio dobrac moment zaplonu + > ilosc paliwa) > - czujnik spalania stukowego informujacy komputer ze > troszke przesadzil > I mozesz sobie wciskac gaz do dechy na najmniejszych > obrotach a spalanie stukowe nie nastapi. Slyszalem takie odglosy w Oplach Ecotec (chyba 1.4 i 1.6), Ford Mondeo 1.6 albo 2.0 oraz Citroen Xsara 1.6 i rozne Fiaty. Sam mam silnik gaznikowy, sam ustawiam zaplon i gaznik i chodzi idealnie, nigdy nie "dzwonil". Zatem nawet przy starej technice "sie da" > > > Nie chodzi o wibracje wywolane normalna praca silnika, > chodzi o to,ze przy > > ekstremalnie niskich obrotach pewne elementy moga wpasc > w rezonans, a to grozi > > doslownie rozpadnieciem sie silnika. > > Przyznam sie szczerze ze Twoje teorie mnie zachwycaja. > Dlaczego mialoby cokolwiek w rezonans wpadac? Ktore to > elementy silnika maja w tenze straszny rezonans wpasc? > Slyszales moze o czestotliwosci rezonansowej? Czemu przy > malym obciazeniu i tych samych obrotach te elemnty w > rezonans nie wpadaja? Czestotliwosc rezonansowa im sie > zmienia? Oj Panie Tomek.... No fakt, tu sie zagalopowalem. Faktem jest,ze elementy silnika wpadaja w rezonans (bo wszystko ma tzw. czestotliwosc drgan wlasnych,wlacznie z czesciami ciala czlowieka) i wtedy niewazne jest czy silnik pracuje z duzym czy z malym obciazeniem :-) > > > No wlasnie,to jest czytanie wybiorcze. Chodzi mi o > to,ze na wysokich biegach > > silnik zwieksza obroty z mniejsza szybkoscia, zatem > mniejsze sa obciazenia. > > A nie odwrotnie? Poniewaz dluzej musi pracowac na > zwiekszenie obrotow to i obciazenie (takie samo jak i na > malych obrotach) trwa dluzej. Oj Panie Tomek... > No nie wiem, pracuje dluzej,ale zmiana obrotow jest wolniejsza, a obciazenie narasta wolniej > > Tu sie nie zgodze. To byly samochody kupione niedawno, > w 1997roku i na poczatku > > oba "chodzily" podobnie. > > I to ma byc dowod ze byly jednakowo dobrze zrobione? > Kiedys kupilem sobie zelazko marki "Royal". Chodzilo > rownie dobrze na poczatku jak Tefal. Oj Panie Tomek ... > :-))) Wydaje mi sie,ze za rzadow Fiata troche poprawili jakosc, choc jakosc powloki lakierniczej (rdza wlasciwie wszedzie po roku eksploatacji. Samochod zakonserwowany, co miesiac pastowany, co tydzien myty recznie duza iloscia wody. Chyba,ze to bylo zbyt czesto i starl sie lakier?Moze brud konserwuje? :-) > > P.S. Chcialem Ci podziekowac za ciekawa dyskusje - wole w > ten sposob dyskutowac niz odpisywac na glupawe posty w > rodzaju "wlasciciele Fabii nosza kapelusze na lewy bok". Jeszcze raz dzieki za uznanie :-) Pozdrawiam! > > P.P.S. Usmiechnij sie zanim zaczniesz odpisywac :))) Link Zgłoś
jaki71 Re: Wolna jazda a silnik 06.05.03, 16:11 > > > No wlasnie,to jest czytanie wybiorcze. Chodzi mi o > > to,ze na wysokich biegach > > > silnik zwieksza obroty z mniejsza szybkoscia, zatem > > mniejsze sa obciazenia. > > > > A nie odwrotnie? Poniewaz dluzej musi pracowac na > > zwiekszenie obrotow to i obciazenie (takie samo jak i na > > malych obrotach) trwa dluzej. Oj Panie Tomek... > > > No nie wiem, pracuje dluzej,ale zmiana obrotow jest wolniejsza, a obciazenie > narasta wolniej > To ja nie bede sie wdawal w polemike tylko zaproponuje (wspaniala pogoda w calej Polsce) wycieczke na roweze i poprubowanie roznych przelozen orzy roznych predkosciach. Nogi same dadza odpowiedz kiedy sa mniejsze obciazenia. Zycze przyjemnej jazdy Jaki Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Wolna jazda a silnik IP: *.atlanta.ga.us 06.05.03, 16:19 Gość portalu: Tomek napisał(a): > Jest wieksze obciazenie czopow walu korbowego, zatem na ich powierzchnie dziala > wieksze cisnienie. A jesli dziala wieksze cisnienie,zatem cisnienie oleju tez > musi byc wieksze,aby panewka nie pracowala na sucho Tu mnie zagiales. Bo masz duzo racji, ale pod warunkiem ze: 1) uzywamy starych olejow mineralnych 2) silnik jest zle zaprojektowany ad 1) oleje syntetyczne trzymaja sie powierzchni jak rzep psiego ogona i nawet przy niezbyt dobrym smarowaniu nic sie nie zatrze. ad 2) Dobrze zaprojektowany silnik powinien miec WYSTARCZAJACE smarowanie przy kazdym planowanym obciazeniu na kazdych obrotach > Slyszalem takie odglosy w Oplach Ecotec (chyba 1.4 i 1.6), Ford Mondeo 1.6 albo > 2.0 oraz Citroen Xsara 1.6 i rozne Fiaty. No wlasnie - tanie silniczki z badziewiastym osprzetem. > Sam mam silnik gaznikowy, sam > ustawiam zaplon i gaznik i chodzi idealnie, nigdy nie "dzwonil". Zatem nawet > przy starej technice "sie da" Oczywiscie ze sie da. Tyle ze tak ustawiony silnik nie osiaga mocy maksymalnej. Przestaw zaplon - bedzie dzwonil na wolnych ale mial wiecej mocy (w silniku z mechanicznym zaplonem + gaznikiem jest zawsze cos za cos). > No nie wiem, pracuje dluzej,ale zmiana obrotow jest wolniejsza, a obciazenie > narasta wolniej Masz gaz do dechy wiec obciazenie jest stale maksymalne :) Link Zgłoś
devote Re: Wolna jazda a silnik 10.05.03, 02:21 Gość portalu: Marek napisał(a): > wysokie obroty tak silnikowi szkodza - bo > wibracje sa duze. Szczegolnie gdy ma sie VR6 :) mozesz mi to wytlumacvzyc bo nie rozumiem a jestem ciekaw Link Zgłoś
Gość: Marek Sludge IP: *.norcross-06rh15rt.ga.dial-access.att.net 06.05.03, 00:30 Ten problem z sludge to chyba byl tylko w Toyotach i wynikal z niewlasciwej konstrukcji silnika i nieodpowiedniej eksploatacji. O ile pamietam woda skraplajaca sie w silniku zamarzala i zatykala jakies kluczowe rurki. Przy rozruchu olej nie mial jak doplynac do newralgicznych punktow i konczylo sie zatarciem silnika. Podobno bardziej narazone na to sa pojazdy z tzw. sucha miska olejowa (czyli praktycznie wszystkie nowoczesne silniki). Link Zgłoś