565656d
26.03.07, 10:19
zastanawialiście się kiedyś nad tym pytaniem?
Bo ja tak.
I postanowiłem sprawdzić empirycznie. Przy okazji wyjazdu z Warszawy nad
morze. Nowoczesnym japońskim dwulitrowym sedanem klasy średniej, nie ma
jeszcze roku.
5.3 litra to wynik minimum, jaki udało mi się osiągnąć. Maksymalne
oszczędzanie: klima wyłączona, światła wyłączone, przyspieszam wolniutko,
większość czasu jadąc na piątce z prędkością około 70 km/h. Po pierwszych 150
km przez chwilę średnie spalanie spadło nawet do 5.0, ale potem pojawiły się
zakręty, miejscowości etc; gdy wjeżdżałem do Trójmiasta, było jeszcze 5.2
litra.
Wracałem już nieco szybciej, w zasadzie na górnym legalnym limicie szybkości
(naprawdę! jeśli od niego odbiegałem, to raczej w dół). Klima włączona,
światła włączone. Tym razem średnia wyszła mi 6.2 litra.
Po tym doświadczeniu dochodzę do wniosku, że tzw. średnie spalanie podawane w
producenckich folderach reklamowych wcale nie jest taką bzdurą, za jaką jest
powszechnie uważane.