Dodaj do ulubionych

minimalna grubosc klocka

IP: *.246-136-217.adsl.skynet.be 11.05.03, 20:03
Zmierzylem grubosc tego, co po przejechaniu z gora
66000 km zostalo z tylnich klockow hamulcowych w moim
Sceniku: wyszlo 8 mm.
Jak dlugo jeszcze moge pojezdzic bez wymiany? Jaka jest
minimalna grubosc klocka? Bo to popiskiwanie zaczyna mi
dzialac na nerwy...
Obserwuj wątek
    • devote Re: minimalna grubosc klocka 11.05.03, 20:20
      8mm to sporo jeszce.ile minimalna to nie wiem ale z tego co wiem to mechanicy
      nie mierza klockow.ja wymienial jak sa juz bardzo cienkie(2mm)
      • Gość: Michal Re: minimalna grubosc klocka IP: *.telia.com 11.05.03, 21:15
        Doki!
        Mam pytanie ,Czy to jest grubosc masy sciernej? Czy razem z podstawa metalowa?
        Kolega dobrze zauwazyl grubosc masy sciernej 2mm jest dolna granica przy
        wymianie.Osobiscie wymieniam raz na rok bez wzgledu na przebieg,a to dlatego
        ze im blizej tloczyska jest masa scierna czyli nie wysuniete tloczysko sa
        hamulce efektywniejsze i mniej sie zuzywaja tloki i cale siodlo
        hamulcowe.Pzdr.Michal
        • Gość: Doki Re: minimalna grubosc klocka IP: *.246-136-217.adsl.skynet.be 11.05.03, 22:40
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Doki!
          > Mam pytanie ,Czy to jest grubosc masy sciernej? Czy
          razem z podstawa metalowa?

          Sama masa scierna. Wlozylem suwmiarke pomiedzy tarcze a
          metalowa podstawe.

          Osobiscie wymieniam raz na rok bez wzgledu na przebieg,a
          to dlatego
          > ze im blizej tloczyska jest masa scierna czyli nie
          wysuniete tloczysko sa
          > hamulce efektywniejsze i mniej sie zuzywaja tloki i
          cale siodlo
          > hamulcowe.

          To by bylo rujnujace (auto mam troche ponad 2 lata), poza
          tym efektywnosc hamulcow jest wystarczajaca. Uprzedzajac
          pytania: awaryjne hamowania musze wykonywac naprawde
          sporadycznie. Obserwujac sytuacje na drodze, mozna
          przewidziec sytuacje kolizyjne i dostosowac sie do nich
          zawczasu. Inaczej mowiac, to widac kiedy grozi wypadek.

          Dzieki za odpowiedz, znaczy moge jeszcze zetrzec co
          najmniej 5 mm, czyli do przegladu po 90000 km. Tylko, ze,
          dranstwo, piszczy.

          PZDR
          • devote Re: minimalna grubosc klocka 11.05.03, 23:48
            mam nowe wiadomosci.mam ksiazke do napraw swojej Bory i tam dokladnie jest to
            wyjasnione.jakos nigdy wczesniej tego nie czytalem.tam pisze ze calkowita
            grubosc klocka (razem z metalem) nie moze miec mniej niz 7mm.jezeli ma 7mm lub
            mniej nalezy wymienic.

            ps:to jest dla vw golf/bora
    • Gość: Kierowiec Re: minimalna grubosc klocka IP: 212.6.124.* 12.05.03, 07:54
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Zmierzylem grubosc tego, co po przejechaniu z gora
      > 66000 km zostalo z tylnich klockow hamulcowych w moim
      > Sceniku: wyszlo 8 mm.
      > Jak dlugo jeszcze moge pojezdzic bez wymiany? Jaka jest
      > minimalna grubosc klocka? Bo to popiskiwanie zaczyna mi
      > dzialac na nerwy...

      W masie ciernej jest przewaznie poprzeczne naciecie. Jesli naciecie zrowna sie
      z poziomem powierzchni ciernej, wymienic.

      Chyba, ze masz wskaznik zuzycia klockow (jesli od klocka wychodza przewody
      elektryczne). Wtedy sprawa wymiany jest jasna.

      8 mm to IMHO kilkadziesiat tysiecy km.

      Pozdr.

      K.
      • Gość: Doki Re: minimalna grubosc klocka IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 12.05.03, 09:38
        Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

        > W masie ciernej jest przewaznie poprzeczne naciecie. Jesli naciecie zrowna sie
        > z poziomem powierzchni ciernej, wymienic.

        Nijakiego naciecia nie widze, ale i zacisk dobrze zaslania, wiec moglem cos przeoczyc.

        > Chyba, ze masz wskaznik zuzycia klockow (jesli od klocka wychodza przewody
        > elektryczne). Wtedy sprawa wymiany jest jasna.

        No wlasnie nie mam :-(. Po prostu denerwuje mnie popiskiwanie tych klockow i chocby po to bym je wymienil.
        • Gość: robert no to wymień brachu:-))) masz moją zgodę. IP: *.acn.pl 12.05.03, 09:41
          • Gość: Rycho Re: no to wymień brachu:-))) masz moją zgodę. IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 12.05.03, 10:13
            Ja jeżdżę do samego końca okładziny i wymieniam tylko ten który się
            zużył.Uważam to za dobrą metodę mimo,że mechanicy twierdzą że należy wymieniać
            zawsze komplet.Wymianę robię sam i kupuję zawsze klocki najlepszej jakości.Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka