Dodaj do ulubionych

inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemowie

IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 08:00
W sobotę miała miejsce rewia tuningowego festyniarstwa na lotnisku bemowskim.
Stada ryczącej swołoczy w pojazdach ofoliowanych workami na śmieci zjawiły
się aby oddać się ulubionemu zajęciu świrowania. Szczegółów nie muszę
opisywać ponieważ ci, którzy znają upodobania tego środowiska doskonale
wiedzą jak wygląda tego rodzaju "rewia". Ryk, wrzaski, chamstwo i ogólna
żenada. Na koniec przejazd (na szczęście wolno) ulicami osiedla z rykiem,
piskiem opon, paleniem gumy i klaksonami. Prawie przez cały dzień po osiedlu
krążyły z rykiem pudła przeróżnych ćwoków. Oczywiście totalny brak respektu
dla prawa i przepisów ruchu drogowego. I zupełny brak działań odpowiednich
służb dlaa zapewnienia spokoju i przestrzegania przepisów.
Aż trudno uwierzyć, aby tuning mógł być czymś więcej niż tylko prostacką
zabawą intelektualnych degeneratów i moralnych bezkręgowców.
Teraz zapowiada się kolejna rewia runingowego chamstwa w Jeleniej Górze.
Współczuję mieszkańcom tego pięknego miasta.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Jarek Dlaczego nie pojechałeś na działeczkę? (n/t) IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 08:12
      • Gość: hip prosta odpowiedź IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 08:20
        Odpowiem Ci tak: jeśli jakaś świnia będzie Ci srała dzień w dzień na
        wycieraczkę to pewnie w końcu się zdenerwujesz. A ja Ci wtedy doradzę:
        przeprowadź się chłopcze.
        • Gość: Jarek Re: prosta odpowiedź IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 08:51
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > Odpowiem Ci tak: jeśli jakaś świnia będzie Ci srała dzień w dzień na
          > wycieraczkę to pewnie w końcu się zdenerwujesz. A ja Ci wtedy doradzę:
          > przeprowadź się chłopcze.

          Faktycznie zdenerwowany jesteś nieco. Może dla relaksu na spacer powinieneś
          się wybrać, jak nie na działkę, to może do Łazienek lub Wilanowa? Polecam. Mój
          dzieciak np. lubi oglądać w trakcie niedzielnych spacerów zmiany wart w Parku
          Saskim. A może negatywną energię wyładujesz na siłowni. Polecam Oasis w
          Hyatt'ie, World Fitness w Marriot'ie, ewentualnie World Class w Radisson'ie.

          Piszesz, że "codziennie", ale zjazd miał miejsce jednorazowo. Nic nie kumam.

          Tak na marginesie zdradzę Ci, że zdenerwowany z tytułu, jak Ty to
          nazywasz, "świń" chodzę od kilku lat, ale mam nadzieję, że najpóźniej za dwa
          lata zamieszkam w innej okolicy (więc pozbędę się rejestracji WPR), więc jak
          widzisz zdecydowanie wcześniej wdrożyłem w życie Twoją "dobrą radę".

          Myślę sobie, że możesz jeszcze jak ten Rejtan z rozdartą koszulą rzucić się na
          trasie takiego przejazdu. Ciekawe jaki będzie efekt.

          Wyluzuj chłopie, bo tak jak ja skończysz z podejrzeniem o stan przedzawałowy.
          Pamiętaj, że zdrowie najważniejsze.

          ;-)))
          • Gość: hip Re: prosta odpowiedź IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 09:03
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > Piszesz, że "codziennie", ale zjazd miał miejsce jednorazowo. Nic nie kumam.


            hip: oczywiście, że zjazdy tego draństwa nie odbywają się codziennie, ale jak
            już odpowiadałem komuś, mniej więcej raz na 5-10 minut pod moim oknem zjawia
            się jakić pseudotuningowy prostak z bucząco-ryczącym gównem i świruje z piskiem
            opon. Dlaczego tak się dzieje wtej okolicy to sam tego do końca nie potrafię
            wyjaśnić. Poprzednio mieszkałem w kilku miejscach Warszawy i nigdzie tego
            problemu nie było.

            > Tak na marginesie zdradzę Ci, że zdenerwowany z tytułu, jak Ty to
            > nazywasz, "świń" chodzę od kilku lat,
            hip: No to przyjmij wyrazy współczucia. jeśli tak jest to powinieneś zrozumieć
            moją niechęć do tego typu osobników, a nie stawać w ich obronie (tak mi się
            przynajmniej wydaje, chociaż swojej opinii nie wyraziłeś na tyle jednoznacznie,
            abym nie miał wątpliwości).

            ale mam nadzieję, że najpóźniej za dwa
            > lata zamieszkam w innej okolicy (więc pozbędę się rejestracji WPR), więc jak
            > widzisz zdecydowanie wcześniej wdrożyłem w życie Twoją "dobrą radę".

            hip: I uważasz, że przed hołotą należy uciekać. A ja uważam, że to hołota
            powinna być eliminowana ze społeczeństwa.

            > Myślę sobie, że możesz jeszcze jak ten Rejtan z rozdartą koszulą rzucić się
            na
            > trasie takiego przejazdu. Ciekawe jaki będzie efekt.

            hip: Żadnego pozytywnego, jak przypuszczam.

            > Wyluzuj chłopie, bo tak jak ja skończysz z podejrzeniem o stan przedzawałowy.
            > Pamiętaj, że zdrowie najważniejsze.

            hip: dzięki
            • Gość: Jarek Re: prosta odpowiedź IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 09:30
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > hip: Dlaczego tak się dzieje wtej okolicy to sam tego do końca
              > nie potrafię wyjaśnić. Poprzednio mieszkałem w kilku miejscach Warszawy i
              > nigdzie tego problemu nie było.

              Potwierdza to jedynie moją opinię, że ta okolica może szkodzić Twemu zdrowiu.

              > hip: jeśli tak jest to powinieneś zrozumieć moją niechęć do tego typu
              > osobników, a nie stawać w ich obronie (tak mi się przynajmniej wydaje,
              > chociaż swojej opinii nie wyraziłeś na tyle jednoznacznie,
              > abym nie miał wątpliwości).

              Widzisz nie ukrywam, że mam na aucie określane przez Ciebie "worki na śmieci",
              ale myślę, że przy granatowym kombiaku nie są rażące. Mam także podkręcony
              przez Pana Jacka Chojnackiego silnik - dodatkowa centralka sterująca (swoje
              zamiary konsultowałem między innymi z Godulą, Grabowskim, Kociałowskim, czy z
              chłopakami z Sulejówka - ChipTronoc). A do mojego "tjuningu" zaliczam także
              ogrzewanie postojowe Webasto swego auta, czy chlapacze.

              > hip: I uważasz, że przed hołotą należy uciekać. A ja uważam, że to hołota
              > powinna być eliminowana ze społeczeństwa.

              Błąd. Uważam, że miejsce w którym obecnie zmuszony jestem mieszkać nie jest
              spełnieniem moich marzeń. Brakuje mi 3-5 tys. metrów ogrodu, w którym mogłby
              się bawic mój syn, tak jak kiedyś jego wychowany w Wawrze ojciec.

              > hip: dzięki

              Naucz się z pewnych rzeczy śmiać. Życie staje się wtedy łatwiejsze.

              ;-)))
              • Gość: hip Re: prosta odpowiedź IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 09:47
                Gość portalu: Jarek napisał(a):

                ta okolica może szkodzić Twemu zdrowiu.

                hip: I zapewne tak jest, dlatego z pewnością wyniosę się stąd.

                > Widzisz nie ukrywam, że mam na aucie określane przez Ciebie "worki na
                śmieci",
                > ale myślę, że przy granatowym kombiaku nie są rażące. Mam także podkręcony
                > przez Pana Jacka Chojnackiego silnik - dodatkowa centralka sterująca (swoje
                > zamiary konsultowałem między innymi z Godulą, Grabowskim, Kociałowskim, czy z
                > chłopakami z Sulejówka - ChipTronoc). A do mojego "tjuningu" zaliczam także
                > ogrzewanie postojowe Webasto swego auta, czy chlapacze.

                hip: 1. twoje chlapacze i ogrzewanie mnie nie interesują.
                2. Jeśli szyby masz przyciemnione zgodnie z prawem to OK. Mnie się oklejanie
                folią nie podoba i uważam to za brak dobrego gustu. Wszystko.
                3. Jeśli układ wydechowy Twojego samochodu nie spełnia norm emisji hałasu to
                jest to: a)niezgodne z przepisami, b) pospolite chamstwo.
                4. mam nadzieję, że stosujesz się do obowiązujących przepisów o ruchu drogowym.

                miejsce w którym obecnie zmuszony jestem mieszkać nie jest
                > spełnieniem moich marzeń. Brakuje mi 3-5 tys. metrów ogrodu, w którym mogłby
                > się bawic mój syn, tak jak kiedyś jego wychowany w Wawrze ojciec.

                hip: Tobie przeszkadza brak ogrodu a mnie obecność hołoty w okolicy. Szkoda, że
                usprawiedliwiasz hołotę a dla mnie masz radę aby uciekać przed nią na działkę.

                > Naucz się z pewnych rzeczy śmiać. Życie staje się wtedy łatwiejsze.

                hip: Tu masz rację. Szkoda, że częściej nie mogę się z Tobą zadzać.
                • Gość: Jarek Re: prosta odpowiedź IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 11:12
                  Gość portalu: hip napisał(a):

                  > hip: 1. twoje chlapacze i ogrzewanie mnie nie interesują.

                  A felgi ze stopów lekkich i szersze "fleki"?

                  > 2. Jeśli szyby masz przyciemnione zgodnie z prawem to OK.

                  Zgodnie z prawdą i z prawem.

                  > 3. Jeśli układ wydechowy Twojego samochodu nie spełnia norm emisji hałasu to
                  > jest to: a)niezgodne z przepisami, b) pospolite chamstwo.

                  Mam fabryczny wydech i to nowy, bo wymieniłem go 70 tys. w ASO. Jak wcześniej
                  pisałem sportowy wydech w turbodieslu to pomyłka.

                  > 4. mam nadzieję, że stosujesz się do obowiązujących przepisów o ruchu
                  drogowym.

                  Mam problemy z przestrzeganiem ograniczeń prędkości i wszystkie moje
                  dotychczasowe mandaty tego się tyczyły.

                  > hip: Tobie przeszkadza brak ogrodu a mnie obecność hołoty w okolicy. Szkoda,
                  > że usprawiedliwiasz hołotę a dla mnie masz radę aby uciekać przed nią na
                  > działkę.

                  Są rózne kategorie - jak Ty to mówisz - "hołoty". Nikogo nie usprawiedliwiam,
                  a tym bardziej moich aktualnych sąsiadów rodem z Grójca.

                  ;-)))
                  • Gość: hip Re: prosta odpowiedź IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 11:24
                    Gość portalu: Jarek napisał(a):

                    > A felgi ze stopów lekkich i szersze "fleki"?

                    hip: Myślę, że też nie. Może jedynie śmiesznie wyglądają.
                    >
                    > > 2. Jeśli szyby masz przyciemnione zgodnie z prawem to OK.
                    >
                    > Zgodnie z prawdą i z prawem.

                    hip: To nie masz się czym denerwować.

                    >
                    > Mam fabryczny wydech i to nowy, bo wymieniłem go 70 tys. w ASO. Jak wcześniej
                    > pisałem sportowy wydech w turbodieslu to pomyłka.

                    hip: Kwestia jest nie co masz tylko czy nie emituje nadmiernego hałasu.

                    > Mam problemy z przestrzeganiem ograniczeń prędkości i wszystkie moje
                    > dotychczasowe mandaty tego się tyczyły.

                    hip: Może warto nad sobą popracować aby wyelimoniwać te problemy. Może wyższe
                    mandaty pomogły by Ci. Niestety, w Polsce płaci się zbyt rzadko i zbyt mało.
                    Dlatego oporni w nauce mają problemy :)
                    >
                    > > hip: Tobie przeszkadza brak ogrodu a mnie obecność hołoty w okolicy. Szkod
                    > a,
                    > > że usprawiedliwiasz hołotę a dla mnie masz radę aby uciekać przed nią na
                    > > działkę.
                    >
                    > Są rózne kategorie - jak Ty to mówisz - "hołoty". Nikogo nie usprawiedliwiam,
                    > a tym bardziej moich aktualnych sąsiadów rodem z Grójca.


                    hip: Racja, są różne. Ja nie znam Twoich sąsiadów. Ale jeśli są dla Ciebie w
                    jakiś sposób uciążliwi łamiąc prawo lub powszechnie przyjęte normy społeczne to
                    raczej nie stanę w ich obronie.
                    • Gość: Jarek Re: prosta odpowiedź IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 11:43
                      Gość portalu: hip napisał(a):

                      > > A felgi ze stopów lekkich i szersze "fleki"?
                      >
                      > hip: Myślę, że też nie. Może jedynie śmiesznie wyglądają.

                      215 zamiast 195 poprawiają poprostu przyczepność, a tego rodzaju felgi lepiej
                      wentylują hamulce.

                      > hip: To nie masz się czym denerwować.

                      Póki co to z tytułu "worków na śmieci" denerwuje się ktoś inny.

                      > hip: Kwestia jest nie co masz tylko czy nie emituje nadmiernego hałasu.

                      Kwestia jest inna - jeśli wymiana ostatniego tłumika "daje" 2-3 KM więcej przy
                      silniku o mocy 120-140 KM, to jest to po prostu bez sensu. Można wymienić cały
                      układ wydechowy (koszt 2-3 tys. PLN), ale z takim to można pokazywać się na
                      KJS'ach.

                      > hip: Może warto nad sobą popracować aby wyelimoniwać te problemy. Może
                      > wyższe mandaty pomogły by Ci. Niestety, w Polsce płaci się zbyt rzadko i
                      > zbyt mało. Dlatego oporni w nauce mają problemy :)

                      W ramach pracy nad sobą przesiadłem się na wolnossące diesle, no i... Teraz
                      turlam się dieslem z turbiną (jak nie jeżdżę "służbówką"). Płacę średnio 400
                      PLN raz w roku przejeżdżając do 4 tys. km miesięcznie.

                      > hip: Racja, są różne. Ja nie znam Twoich sąsiadów. Ale jeśli są dla Ciebie w
                      > jakiś sposób uciążliwi łamiąc prawo lub powszechnie przyjęte normy społeczne
                      > to raczej nie stanę w ich obronie.

                      Ogólnie są męczący i potrafią np. wiedzieć co wyrzucam do śmieci i jak często,
                      albo przeszkadza im, że ustawiam swoje auto na moim podwórku przy ich
                      parkanie, że dwuletnie dziecko bawi się w piaskownicy od ich strony, że mój
                      kot chodząc po moim podwórku denerwuje ich dwa psy itp.

                      • Gość: hip Re: prosta odpowiedź IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 12:03
                        Gość portalu: Jarek napisał(a):

                        > 215 zamiast 195 poprawiają poprostu przyczepność, a tego rodzaju felgi lepiej
                        > wentylują hamulce.

                        hip: OK. Jeśli stwierdziłeś, że masz słabą przyczepność auta i złą wentylację
                        to istotnie warta pochwały jest dbałość o poprawę tych parametrów. Inwestycje
                        w bezpieczeństwo są zawsze wskazane.

                        > > hip: Kwestia jest nie co masz tylko czy nie emituje nadmiernego hałasu.
                        >
                        > Kwestia jest inna

                        hip: Nie, to też jest ważne.

                        - jeśli wymiana ostatniego tłumika "daje" 2-3 KM więcej przy
                        > silniku o mocy 120-140 KM, to jest to po prostu bez sensu.

                        hip: O, proszę! Znowu się zgadzamy.

                        > W ramach pracy nad sobą przesiadłem się na wolnossące diesle, no i... Teraz
                        > turlam się dieslem z turbiną (jak nie jeżdżę "służbówką"). Płacę średnio 400
                        > PLN raz w roku przejeżdżając do 4 tys. km miesięcznie.

                        hip: A może te 400 zł przydałyby się na jakiś inny cel niż budżet państwa,
                        które pewnie i tak o Ciebie specjalnie nie dba.

                        > Ogólnie są męczący i potrafią np. wiedzieć co wyrzucam do śmieci i jak często,

                        hip: Jeśli ta wiedza jest im niezbędna do prawidłowego funkcjonowania to nie
                        widzę w tym nic strasznego :)

                        > albo przeszkadza im, że ustawiam swoje auto na moim podwórku przy ich
                        > parkanie,

                        hip: Może lubisz je tam przegazować i hałas oraz spaliny są dla nich uciążliwe.

                        że dwuletnie dziecko bawi się w piaskownicy od ich strony,
                        hip: Może dziecko jest wrzaskliwe, piszczy a oni są wrażliwi na takie odgłosy.
                        Pewnie jakoś moglibyście dojść do porozumienia w tej sprawie.

                        że mój
                        > kot chodząc po moim podwórku denerwuje ich dwa psy itp.

                        hip: To jest ciekawe. A kot się nie denerwuje?
                        • Gość: Jarek Re: prosta odpowiedź IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 12:25
                          Gość portalu: hip napisał(a):

                          > hip: A może te 400 zł przydałyby się na jakiś inny cel niż budżet państwa,
                          > które pewnie i tak o Ciebie specjalnie nie dba.

                          Więcej wydaję na Warsteiner'a miesięcznie. ;-)))

                          > hip: Jeśli ta wiedza jest im niezbędna do prawidłowego funkcjonowania to nie
                          > widzę w tym nic strasznego :)

                          To nie jest straszne, lecz męczące.

                          > hip: Może lubisz je tam przegazować i hałas oraz spaliny są dla nich
                          > uciążliwe.

                          Jak dobrze wiesz kręcenie na wysokie obroty przy zimnym silniku to dla niego
                          zabójstwo. Ja mam szacunek dla pojazdów, a na swój trawnik wjeżdżałem
                          traktując go tylko i wyłącznie jako parking.

                          > hip: Może dziecko jest wrzaskliwe, piszczy a oni są wrażliwi na takie
                          > odgłosy. Pewnie jakoś moglibyście dojść do porozumienia w tej sprawie.

                          Zakneblować dziecko. A mój sąsiad zaknebluje swoje psy i nie będzie używał
                          swojej kosiarki. ;-)))

                          > hip: To jest ciekawe. A kot się nie denerwuje?

                          Mój? Nie, przyjmuje postawę totalnego "olewania", a na pewno jest cichszy niż
                          swora psów sąsiada. Poza tym ja w przeciwieństwie do sąsiada nie szczuję
                          swojego kota na jego psy.

                          ;-)))
                          • Gość: hip Re: prosta odpowiedź IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 12:41
                            Gość portalu: Jarek napisał(a):

                            > Więcej wydaję na Warsteiner'a miesięcznie. ;-)))

                            hip: Nie bardzo wiem co to jest. Czy to piwo?

                            > Zakneblować dziecko. A mój sąsiad zaknebluje swoje psy i nie będzie używał
                            > swojej kosiarki. ;-)))

                            hip: No tak. To zmierza ku absurdom.

                            ja w przeciwieństwie do sąsiada nie szczuję
                            > swojego kota na jego psy.

                            hip: Całe szczęście bo mogłaby być niezła jatka :)
                            Ja mam to szczęście, że sąsiedzi są całkiem normalni i w niczym nie są
                            uciążliwi. Jak robią imprezę w nocy to w ramach zdrowego rozsądku, a ja się
                            przenoszę do drugiego pokoju i jest OK. Tylko te sfory pseudotuningowców to
                            jest tragedia.
                            • Gość: Jarek Re: prosta odpowiedź IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 13:02
                              Gość portalu: hip napisał(a):

                              > hip: Nie bardzo wiem co to jest. Czy to piwo?

                              Bingo

                              > hip: Tylko te sfory pseudotuningowców to jest tragedia.

                              Każdy musi dźwigać swój krzyż.

                              ;-)))
                              • Gość: hip Re: prosta odpowiedź IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 13:49
                                Gość portalu: Jarek napisał(a):


                                > Każdy musi dźwigać swój krzyż.
                                >
                                hip: O Boże, co Ty chcesz "ciepieć za miliony"? Ja nie chcę. Chcę żyć w
                                społeczeństwie prawa, gdzie patologie będą eliminowane na miarę możliwości. A
                                przede wszystkim gdzie prawo będzie prawem a nie pośmiewiskiem.
                                • Gość: Jarek Re: prosta odpowiedź IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 16:39
                                  Gość portalu: hip napisał(a):

                                  > hip: prawo będzie prawem a nie pośmiewiskiem.

                                  Hip, rozejrzyj się dookoła. Sejmowa komisja w sprawie łapówki, do której nie
                                  doszło. Mafiozo "likwiduje" swojego kolegę ministra. Bandyci zabijają
                                  Komendanta Głównego Policji. Pracownik UOP-u wynajmuje bandytom domek w
                                  Magdalence, a w akcji ginie jego dwóch kolegów. Kilku chłopaków z ABW założyło
                                  sobie w Gdańsku małą organizację przestępczą. Prezydent jest "wielbicielem"
                                  piosenkarki. Zarządy giełdowych spółek potrafią podbijać ceny "swoich" spółek,
                                  aby na górce zbyć swoje "manager'skie" akcje (z reguły obejmowane po złotówce).

                                  Widzisz? "A to Polska właśnie". Obudź się! Chociaż może lepiej nie...

                                  :-(
                                  • Gość: hip Re: prosta odpowiedź IP: *.pgi.waw.pl 13.05.03, 07:58
                                    Gość portalu: Jarek napisał(a):

                                    > Gość portalu: hip napisał(a):
                                    >
                                    > > hip: prawo będzie prawem a nie pośmiewiskiem.
                                    >
                                    > Hip, rozejrzyj się dookoła. Sejmowa komisja w sprawie łapówki, do której nie
                                    > doszło. Mafiozo "likwiduje" swojego kolegę ministra. Bandyci zabijają
                                    > Komendanta Głównego Policji. Pracownik UOP-u wynajmuje bandytom domek w
                                    > Magdalence, a w akcji ginie jego dwóch kolegów. Kilku chłopaków z ABW
                                    założyło
                                    > sobie w Gdańsku małą organizację przestępczą. Prezydent jest "wielbicielem"
                                    > piosenkarki. Zarządy giełdowych spółek potrafią podbijać ceny "swoich"
                                    spółek,
                                    > aby na górce zbyć swoje "manager'skie" akcje (z reguły obejmowane po
                                    złotówce).
                                    >
                                    > Widzisz? "A to Polska właśnie". Obudź się! Chociaż może lepiej nie...


                                    hip: Czyli widzisz co się w tym kraju wyrabia! I co? Dobrze Ci z tym?
                                    Napiszesz, że nic nie dadzą protesty, mówienie o tym itd. Ja uważam, że na
                                    patologie trzeba wskazywać i z tym walczyć, aby to społeczeństwo nie
                                    degenerowało się dalej w sposób zastraszający. A pseudotuning to jeden z
                                    przejawów tej degeneracji.
                                    • Gość: Jarek Re: prosta odpowiedź IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 09:23
                                      Gość portalu: hip napisał(a):

                                      > hip: Czyli widzisz co się w tym kraju wyrabia! I co? Dobrze Ci z tym?
                                      > Napiszesz, że nic nie dadzą protesty, mówienie o tym itd. Ja uważam, że na
                                      > patologie trzeba wskazywać i z tym walczyć, aby to społeczeństwo nie
                                      > degenerowało się dalej w sposób zastraszający. A pseudotuning to jeden z
                                      > przejawów tej degeneracji.

                                      A jakie masz rozwiązania dla problemów, o których wspomniałem?
                                      • Gość: hip temat rzeka IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 09:49
                                        Gość portalu: Jarek napisał(a):

                                        > Gość portalu: hip napisał(a):
                                        >
                                        > > hip: Czyli widzisz co się w tym kraju wyrabia! I co? Dobrze Ci z tym?
                                        > > Napiszesz, że nic nie dadzą protesty, mówienie o tym itd. Ja uważam, że na
                                        >
                                        > > patologie trzeba wskazywać i z tym walczyć, aby to społeczeństwo nie
                                        > > degenerowało się dalej w sposób zastraszający. A pseudotuning to jeden z
                                        > > przejawów tej degeneracji.
                                        >
                                        > A jakie masz rozwiązania dla problemów, o których wspomniałem?

                                        hip: To temat rzeka. I niezwykle skomplikowany. Ja uważam, że polskie
                                        społeczeństwo jest w znacznej mierze zdemoralizowane po okresie komunizmu i
                                        gospodarki niemormalnej. Po 1989 też żadna poprawa nie zaszła, a wręcz
                                        przeciwnie. Brak instytucji z doświadczeniem w demokracji, zagubienie wielu
                                        osób w nowej rzeczywistości, możliwość przekrętów bo prawo niedostosowane,
                                        ciągłe zmiany w prawie, luki itd doprowadziły do tego co mamy teraz.
                                        Nie sposób w skrócie powiedzieć co zrobić> Można rzucić parę sloganów.
                                        1. Stabilizacja prawna.
                                        2. Kształtowanie autorytetów (ale nie typu zaradny cwaniak "biznesmen", już
                                        wolę Michała Wiśniewskiego)
                                        3. Promowanie kultury w życiu społecznym
                                        4. Sensowny system kształcenia
                                        5. Reforma finansów państwa
                                        wiele innych. Jak to zrobić? Wiem tylko tyle, że ważna jest świadomość
                                        społeczeństwa. Tu zadanie dla mediów (ale nie typu NIE). Społeczeństwem można
                                        pokierować. Tylko trzeba wybrać sobie do rządzenia sensownych reprezentantów,
                                        potem ich rozliczać. Oraz myśleć kategoriami społeczeństwa i państwa i mieć
                                        szacunek do prawa. A u nas każdy patrzy na własną kieszeń i nie rozumie, że
                                        jeśli państwo będzie bogatsze to on też. Ja byłem przez rok w Irlandii. Tam
                                        było inne podejście ludzi do państwa i rządzących do społeczeństwa. I im udało
                                        się wiele zrobić. Teraz mają PKB taki jak w Nienczech a może wyższy na jednego
                                        mieszkańca! A Polska? gorzej niż Estonia i Słowacja.
                                        Ja uważam, że o praworządnpości trzeba mówić, trzeba to promować i nie
                                        przymykać oczu na drobne przejawy chamstwa czy łamania prawa. Bo od tego się
                                        zaczyna. Złamiesz prawo bezkarnie to brniesz dalej bo wydaje ci się że i
                                        następny krok się uda. I dalej tak brniesz.
                                        Dlatego uważąm, że należy mówić o chamstwie i drobnych przestępstwach i
                                        piętnować to wszystko co jest złe. W GB już dawno stwierdzono, że należy
                                        reagować na każde przewinienie groźne w skutkach dla młodzieży. Bo to młode
                                        pokolenie jest przyszłością państwa. A u nas co. Nie ma programów, nie ma
                                        pieniędzy jest tylko hołota gówniarzy w pierdzących golfach (oczywiście
                                        przejaskrawiam).
                                        Z czego sobie kupili te samochody. Śmiem twierdzić, że większość z nieuczciwych
                                        procederów. Ale czy to ktoś sprawdza? Wątpię. Bo prawom jest do dupy. Teraz
                                        powoli próbuje się zmieniać absurdy prawne prowadzące do tego, że bandyctwo się
                                        bogaci (sprawa konfiskaty mienia, konieczność udowodnienia przez przestępcę
                                        skąd ma majątek).
                                        Dużo można pisać. Problem remoralizacji społeczeństwa będzie skomplikowany.
                                        Może wstąpienie do UE przyspieszy ten proces, ale ja wcale nie jestem tego
                                        pewien. Wien natomiast, że na przejawy chamstwa i łamania prawa trzeba
                                        reagować, bo w przeciwnym razie będzie tylko gorzej.
                                        pozdr
    • Gość: bocian ...tak jak oczekiwałem... IP: 213.76.133.* 12.05.03, 09:48
      ... zgodnie z tym co pisałem na forum Warszawskim - czekałem na kolejny
      rozgorączkowano-czepialski post na forum napisany przez autora wątku. I sie
      doczekałem.

      Moze kiedys jakis poscik o "tjuningu" wózków inwalidzkich? A moze wręcz wozków
      dzieciecych?

      Zbastował bys bo czytać hadko!

      pzdr
      • Gość: hip Re: ...tak jak oczekiwałem... IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 09:53

        1. Nie musisz czytać.
        2. Jak zwykle nie masz żadnych argumentów w dyskusji. A szkoda.
        • Gość: bocian Re: ...tak jak oczekiwałem... IP: 213.76.133.* 12.05.03, 11:52
          Gość portalu: hip napisał(a):

          >
          > 1. Nie musisz czytać.

          I tak i nie. Niby nie muszę, ale uczestnicząc w tym forum od kilku lat wchodze
          majac nadzieje na przeczytanie kolejnego ciekawego tekstu na temat
          motoryzacji. Denerwuje mnie to ze muszę w poszukiwaniu tekstów wartościowych
          przekopywać sie przez tony narzekań "świętszych od papieża" na to czy owo.
          Kilku geniuszy obrało temat fabii, ty obrałeś "tjuning".

          > 2. Jak zwykle nie masz żadnych argumentów w dyskusji. A szkoda.

          To nie kwestia braku argumentów tylko wartości dyskutowania z kimś kto ma
          klapki na oczach. Czy nie zauważyłeż ze nie ma dla Ciebie żadnych argumentów
          ktore uznajesz. Że dyskusja kolejnych forumowiczów jak Jarek czy Michał czy
          inni przypomina troche walenie grochem o scianę. Wszyscy probują Ci powiedzieć
          to samo a ty dalej swoje. Czy to o czymś nie swiadczy? Chyab że uznasz
          wszystkich za kryminalistów i "hołotę".

          Jak już pisałem to czy to Ci sie podoba czy nie to kwestia twojego gustu. Czy
          jest to zgodne z prawem czy nie - to sprawa dla policji. Cisza nocna nie
          obowiązuje, jak sama nazwa wskazuje, w dzień. Poziom intelektualny ludzi na
          swiecie nie tylko nie jest identyczny ale różnice sa zadziwiajace. Cieżko
          wymagać od każdego człwoieka biegłej znajomosci savoire - vivre.

          Ale na koniec, co najważniejsze, juz sie Ciebie pytałem czy nigdy nie łamiesz
          prawa? Bez przerwy sie na to prawo powołujesz a sam je lamiesz! Wiec drugie
          moje pytanie to czy podlegasz jakiemuś specjalnemu prawu "hip'a"? Bo mam
          takie wrażenie.
          Popracuj nad tym zeby tobie sie nei zdarzało łamać przepisów a dał bys spokój
          wytykaniu win wszystkim dookola.
          Chyba ze znow mi napiszesz że "nie zyczysz sobie..." no i oczywiscie "że moja
          wypowiedź świadczy iz najprawdopodobniej należę do tej holoty"! ;-)))))))))))))
          • Gość: Jarek Bocian, jak tam Twoja AR JTD? (n/t) IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 11:56
            • Gość: bocian witaj Jarku IP: 213.76.133.* 12.05.03, 12:49
              Witaj,

              Więc śpiesze doniesć iż jtd zmieniłem na dci (wszak diesle są do d.... ;-))
              ale jedynie ponieważ dci w przeciwieństwie do jtd jest służbowe. A jtd zostało
              z moja byłą. Jak to mówił jeden z moich profesorów "tak to bywa, pies utonął
              łańcuch pływa!". ;-))

              Do momentu zakończenia przygody z jtd zrobiłem nią 40 tysięcy, poza płukaniem
              silnika, pompy, wymianą przewodów paliwowych dzięki przyjemnosci tankowania
              na RG dużo się nei działo. A, miałem po 20 tysiacach nie miłe efekty
              dźwiękowe z zawieszenia więc wymienili mi wachacze z tyłu i komplet amorkow
              na gwarancji co poprawilo sytuacje na jakieś 5 tys. km.

              Nie mniej z łezką w oku wspominam 280 Nm!

              Pozdrawiam serdecznie
              bocian
              • Gość: Jarek Cześć Boćku ;-))) IP: *.szeptel.net.pl 12.05.03, 12:58
                Gość portalu: bocian napisał(a):

                > Więc śpiesze doniesć iż jtd zmieniłem na dci (wszak diesle są do d.... ;-))

                To hasło nie straciło na aktualności ;-)))

                > Do momentu zakończenia przygody z jtd zrobiłem nią 40 tysięcy, poza
                > płukaniem silnika, pompy, wymianą przewodów paliwowych dzięki przyjemnosci
                > tankowania na RG dużo się nei działo. A, miałem po 20 tysiacach nie miłe
                > efekty dźwiękowe z zawieszenia więc wymienili mi wachacze z tyłu i
                > komplet amorkow na gwarancji co poprawilo sytuacje na jakieś 5 tys.km.

                Ponoć zawieszenia na naszych drogach to stała dolegliwość AR. Strasznie kręci
                mnie możliwość uzyskania z 1,9 JTD 140 KM i nie ukrywam, że cały czas wzdycham
                za 156.

                > Nie mniej z łezką w oku wspominam 280 Nm!

                Mam nadzieję, że teraz nie jest aż tak źle. No chyba, że to 1,5 dCi 65 KM...

                Pozdr

                ;-)))
          • Gość: hip Re: ...tak jak oczekiwałem... IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 12:30
            Gość portalu: bocian napisał(a):

            > Kilku geniuszy obrało temat fabii, ty obrałeś "tjuning".

            hip: Problem fabii, a problem pseudotuningu to 2 różne sprawy. Ten drugi nie
            jest urojony tylko bierze się z nieprzestrzegania prawa i norm społecznych
            przez pewną grupę ludzi.

            > To nie kwestia braku argumentów tylko wartości dyskutowania z kimś kto ma
            > klapki na oczach. Czy nie zauważyłeż ze nie ma dla Ciebie żadnych argumentów
            > ktore uznajesz.

            hip: Nie przedstawiając żadnych argumentów nie masz prawa tak twierdzić.
            Natomiast ja mam prawo twierdzić, że skoro nie masz argumentów - to nie masz
            racji.


            Że dyskusja kolejnych forumowiczów jak Jarek czy Michał czy
            > inni przypomina troche walenie grochem o scianę. Wszyscy probują Ci
            powiedzieć
            > to samo a ty dalej swoje.

            hip: 3 osoby to jeszcze nie wszyscy. Racz to zauważyć. Dyskusji o pseudotuningu
            było wiele, i wiele też było opinii zgodnych z moją. To też racz zauważyć zanim
            zaczniesz ponownie pisać o klapkach na oczach.


            Czy to o czymś nie swiadczy? Chyab że uznasz
            > wszystkich za kryminalistów i "hołotę".

            hip: Broń Boże! Na szczęście nie wszyscy są miłośnikami prostacko-chamskiego
            pseudotuningu. Czego dowody liczne na tym forum.
            >
            > Jak już pisałem to czy to Ci sie podoba czy nie to kwestia twojego gustu.

            hip: Jak Ci już pisałem to nie kwestia gustu tylko przestrzegania lub nie
            przestrzegania prawa i norm społecznych powszechnie akceptowanych w
            społeczeństwach europejskiej kultury.

            Czy
            > jest to zgodne z prawem czy nie - to sprawa dla policji.

            hip: Nie tylko. Mam obowiązek reagowania na łamanie prawa. Każdy obywatel ma
            taki obowiązek.

            Cisza nocna nie
            > obowiązuje, jak sama nazwa wskazuje, w dzień.

            hip: Obowiązują normy emisji hałasu. Warto o tym wiedzieć. Poza tym jest
            jeszcze kultura osobista.

            Poziom intelektualny ludzi na
            > swiecie nie tylko nie jest identyczny ale różnice sa zadziwiajace. Cieżko
            > wymagać od każdego człwoieka biegłej znajomosci savoire - vivre.

            hip: Ale należy wymagać przestrzegania prawa. I ja to robię.

            >
            > Ale na koniec, co najważniejsze, juz sie Ciebie pytałem czy nigdy nie łamiesz
            > prawa? Bez przerwy sie na to prawo powołujesz a sam je lamiesz!

            hip: dlaczego twierdzisz, że łamię prawo? Nie jestem hipokrytą. W ruchu
            drogowym zdarza mi się jechać nieco szybciej niż zezwala np. znak drogowy. Ale
            generalnie staram sie tego nie robić. A nawet gdybym jechał szybciej, złapałaby
            mnie policja to bym zapłacił karę i siedział cicho, a nie wrzeszczał jaki to
            jestem bohater bo jechałem np. 150 w mieście. Unikam takich sytuacji. Człowiek
            jest tylko człowiekiem. Nie sposób w dynamicznym ruchu nie popełnić błędu czy
            nie przyspieszyć na chwilę. Ale nie robę tego z premedytacją, nie jest to dla
            mnie celem samym w sobie. Natomiast celem tuningowców jest łamanie prawa,
            pierdzenie wydechami ponad wszelką normę z całą świadomością, jazda niezgodna z
            przepisami tylko dlatego, że jest to ich typowy styl bycia. I to jest czyste
            chamstwo i łamanie prawa z premedytacją.

            Wiec drugie
            > moje pytanie to czy podlegasz jakiemuś specjalnemu prawu "hip'a"? Bo mam
            > takie wrażenie.

            hip: Nie podlegam. Podlegam tylko ocenie. Tak jak każdy. Jeśli przyjdzie mi
            kiedyś kraść to będziesz miał prawo nazwać mnie złodziejem. Jeśli ktoś montuje
            sobie pierdzący wydech i ryczy pod oknem mieszkańców jak kilka autobusów to
            jest to przejaw skrajnego chamstwa. Warto to zrozumieć powołując się na savoir
            vivre.


            > Popracuj nad tym zeby tobie sie nei zdarzało łamać przepisów

            hip: Robię to. A ponieważ rzadko zdarza mi sie łamać prawo to nie mam ani
            mandatów na koncie, ani stłuczek , ani nie spowodowałem zagrożenia w ruchu ani
            też nie mam zbyt wiele do zrobienia w tym względzie.

            a dał bys spokój
            > wytykaniu win wszystkim dookola.

            hip: Nie wszystkim. Tym, którzy prawo rażąco łamią.

            > Chyba ze znow mi napiszesz że "nie zyczysz sobie..." no i oczywiscie "że moja
            > wypowiedź świadczy iz najprawdopodobniej należę do tej holoty"!

            hip: Chciałbym poznać Twoją opinię, ale Ty konsekwentnie unikasz przedstawienia
            rzeczowych argumentów. Szkoda
            • Gość: bocian Re: ...tak jak oczekiwałem... IP: 213.76.133.* 12.05.03, 14:17
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > hip: Problem fabii, a problem pseudotuningu to 2 różne sprawy. Ten drugi nie
              > jest urojony tylko bierze się z nieprzestrzegania prawa i norm społecznych
              > przez pewną grupę ludzi.

              Strasznie wielkie słowa! Pseudo tuning nie bierze sie z "nieprzestrzegania
              prawa i norm społecznych a raczej z chęci indywidualizacji pojazdów (synonim:
              szpanerstwo) przez uboższych zarówno pod względem cash'owym jak i niestety
              często intelektualnym. Efekt jaki jest każdy widzi. Pozostaje tylko albo się
              tym goraczkować co dużo nie daje poza wczesna nerwicą, albo przejść ponad
              tym. Jak to sie mówi - wybór należy do Ciebie...

              > hip: Nie przedstawiając żadnych argumentów nie masz prawa tak twierdzić.
              > Natomiast ja mam prawo twierdzić, że skoro nie masz argumentów - to nie masz
              > racji.

              No właśnie nie ;-))))
              Bo nie znajac moich argumentów nie możesz wiedzieć czy mam racje czy nie!
              Chyba ze "kto nie jest z nami ten przeciwko nam"! ;-))))))

              > hip: 3 osoby to jeszcze nie wszyscy. Racz to zauważyć. Dyskusji o
              pseudotuningu było wiele, i wiele też było opinii zgodnych z moją. To też racz
              > zauważyć zanim zaczniesz ponownie pisać o klapkach na oczach.

              3 osoby na (na razie) 3 udzielajace sie w tym poście - to chyba 100% (jak by
              nie patrzeć) ;-))

              > > Jak już pisałem to czy to Ci sie podoba czy nie to kwestia twojego gustu.
              >
              > hip: Jak Ci już pisałem to nie kwestia gustu tylko przestrzegania lub nie
              > przestrzegania prawa i norm społecznych powszechnie akceptowanych w
              > społeczeństwach europejskiej kultury.

              czepiasz się worków na szybach - jeśli są przepisowe to kwestia gustu. Jeśli
              nei są (bo nie maja zadnej homologacji) ale nie zagrażaja niczyjemu
              bezpieczeństwu to nadal jest mi to obojętne. Jeśli zagrażają czyjemuś
              bezpieczeństwu to oczywiście należy to zwalczać. Tylko co daje Twoje
              ustawiczne gorączkowanie sie skoro policja tępi to sporadycznie. Niestety w
              takim kraju zyjemy...

              I w przypadku wszystkich przerobek nie wpływajacych na bezpieczeństwo oraz nie
              łamiacych przepisów o dopuszczalnej emisji spalin, norm hałasu - wolnosć
              tomku....
              Jeśli są wbrew przepisom - należy oczywiscie tępić, ale co konkretnie robić?
              Bo czy kolejny post o kolejnym "tjuningu" co kolwiek zmienia? Poza męczeniem
              tego samego tematu po raz XXXX...?

              > hip: Nie tylko. Mam obowiązek reagowania na łamanie prawa. Każdy obywatel ma
              > taki obowiązek.

              Jak sam wiesz sa rozne typy łamania prawa (co przyznajesz mówiac iż sam je
              lamiesz bo to i tamto). I zgadzam sie. Ale dla mnei to ze ktoś na zlocie
              pokręci baczki, spali gumy i chałasuje autem bez tłumika to łamanie prawa
              typu mniej szkodliwego. Zyjemy w kraju gdzie morderców szuka sie listami
              gończymi podczas gdy Ci w najlepsze mieszkaja przez 4 lata we wlasnych
              mieszkaniach (był taki przypadek)! A dla Ciebie podstawowy problem to to że
              chłopaki na zlocie zadymili, chalasowali, i mieli ciemne szyby bez
              homologacji.
              Powiadom policję jak następnym razem przekroczysz przepisy!

              > hip: Obowiązują normy emisji hałasu. Warto o tym wiedzieć. Poza tym jest
              > jeszcze kultura osobista.

              Jak juz pisałem nie dla każdego taka sama (w znaczeniu ze ciężko jej wymagać
              od kogoś kogo np. wychowała "ulica").

              > hip: Ale należy wymagać przestrzegania prawa. I ja to robię.

              Dobra, dobra. Ponizej sobie zaprzeczasz.

              > hip: dlaczego twierdzisz, że łamię prawo? Nie jestem hipokrytą. W ruchu
              > drogowym zdarza mi się jechać nieco szybciej niż zezwala np. znak drogowy.

              Więc jak łamiemy prawo czy nie skoro jedziemy "nieco szybciej niż zezwala znak
              drogowy"??? Bo zaczynam mieć rozdwojenie jaźni...

              > Ale generalnie staram sie tego nie robić. A nawet gdybym jechał szybciej,
              złapałaby mnie policja to bym zapłacił karę i siedział cicho, a nie wrzeszczał
              jaki to jestem bohater bo jechałem np. 150 w mieście. Unikam takich sytuacji.

              Nikt nie mowi ze należy sie tym chwalić. Zaskoczyła mnie ta wypowiedź.

              > Człowiek jest tylko człowiekiem. Nie sposób w dynamicznym ruchu nie popełnić
              błędu czy nie przyspieszyć na chwilę. Ale nie robę tego z premedytacją, nie
              jest to dla mnie celem samym w sobie. Natomiast celem tuningowców jest łamanie
              prawa, pierdzenie wydechami ponad wszelką normę z całą świadomością, jazda
              niezgodna z przepisami tylko dlatego, że jest to ich typowy styl bycia. I to
              > jest czyste chamstwo i łamanie prawa z premedytacją.

              Nie jest ich celem łamanie prawa - ich celem jest to co napisałem na
              początku. Ale faktycznie przy okazji łamią prawo. Tylko ze twoim celem jest
              wyprzedzić gościa jadącego Twoim zdaniem za wolno. A to ze przyokazji łamiesz
              prawo... Tego juz nie widzisz.

              > hip: Nie podlegam. Podlegam tylko ocenie. Tak jak każdy. Jeśli przyjdzie mi
              > kiedyś kraść to będziesz miał prawo nazwać mnie złodziejem. Jeśli ktoś
              montuje sobie pierdzący wydech i ryczy pod oknem mieszkańców jak kilka
              autobusów to jest to przejaw skrajnego chamstwa. Warto to zrozumieć powołując
              się na savoir vivre.

              Absolutnie sie zgadzam. Tylko każdy z nas łamie gdzieś prawo, jedni częściej,
              inni rzadziej, ja notorycznie (mam problem z przestrzeganiem przepisu
              ograniczeń szybkosci), więc nie ma sie co tak bardzo gorączkować i powoływać
              na prawo skoro sami je w jakiś sposób łamiemy a akurat "pierdzący wydech" jest
              mało groźny i dla mnie dopuszczalny tak długo jak nie jest dla nikogo
              uciązliwy. A jeśłi jest to zgłoś to gdzie trzeba, ale nei biadol na
              sporadyczne zloty które urządzają tuningowcy raz na jakiś czas na bemowie.
              Zresztą jak sie tam sprowadzałeś to mogłeś przewidzieć jakie imprezy są tam
              organizowane!

              > > Popracuj nad tym zeby tobie sie nei zdarzało łamać przepisów
              >
              > hip: Robię to. A ponieważ rzadko zdarza mi sie łamać prawo to nie mam ani
              > mandatów na koncie, ani stłuczek , ani nie spowodowałem zagrożenia w ruchu
              ani
              > też nie mam zbyt wiele do zrobienia w tym względzie.

              Nie zgadzam sie zupełnie - żadne argumenty! Nie miałem nigdy wypadku,
              stłuczki, brak mandatów a jeżdżę notorycznie za szybko. Więc zły argument.

              Pzdr
              • Gość: hip Re: ...tak jak oczekiwałem... IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 15:14
                Gość portalu: bocian napisał(a):

                Pseudo tuning nie bierze sie z "nieprzestrzegania
                ) prawa i norm społecznych a raczej z chęci indywidualizacji pojazdów
                (synonim:
                ) szpanerstwo) przez uboższych zarówno pod względem cash'owym jak i niestety
                ) często intelektualnym. Efekt jaki jest każdy widzi.

                hip: To też jest oczywiście prawdą. I to jest rzeczywisty problem i zjawisko a
                nie jakaś niedefiniowalna fabiofobia.


                Pozostaje tylko albo się
                ) tym goraczkować co dużo nie daje poza wczesna nerwicą, albo przejść ponad
                ) tym. Jak to sie mówi - wybór należy do Ciebie...

                hip: Są jeszcze inne możliwości. Wobec narkomanii też podejmuje się działania
                bo dla społeczeństwa jest to zjawisko negatywne. Podobnie z korupcją i innymi
                dewiacjami społecznymi. Ty wolisz przejść nad tym wszystkim do porządku
                dziennego, ja - nie.

                nie znajac moich argumentów nie możesz wiedzieć czy mam racje czy nie!

                hip: No to je przedstaw, a nie neguj bez uzasadnienia wszystko co napiszę.

                ) 3 osoby na (na razie) 3 udzielajace sie w tym poście - to chyba 100% (jak by
                ) nie patrzeć) ;-))

                hip: Inne dyskusje chyba czytałeś, więc nie wypaczaj i nie przekręcaj faktów.
                Nieładnie. A twierdzenie, że czegoś nie ma bo ja tego nie potrafię dostrzec...
                Wybacz. Bez komentarza.

                ) czepiasz się worków na szybach - jeśli są przepisowe to kwestia gustu.

                hip: O workach na śmieci wiekokrotnie pisałem. Ja i wielu innych myślących
                podobnie. Nie będę się powtarzał kilkadziesiąt razy.

                Jeśli zagrażają czyjemuś
                ) bezpieczeństwu to oczywiście należy to zwalczać. Tylko co daje Twoje
                ) ustawiczne gorączkowanie sie skoro policja tępi to sporadycznie. Niestety w
                ) takim kraju zyjemy...


                hip: I właśnie należy to zmienić, a nie chować głowę w piasek. Ja nie potępiam
                Cię, że nie chcesz aktywnie ani w żaden inny sposób walczyć z patologiami.
                Ubolewam jedynie, że te patologie usprawiedliwiasz. Taka postawa nie wróży
                dobrze temu społeczeństwu.

                ) I w przypadku wszystkich przerobek nie wpływajacych na bezpieczeństwo oraz
                nie
                ) łamiacych przepisów o dopuszczalnej emisji spalin, norm hałasu - wolnosć
                ) tomku....

                hip: Teraz mówisz dokładnie to samo o czym ja cały czas piszę! jakoś nie bardzo
                wiem o co Ci zatem chodzi.

                ) Jeśli są wbrew przepisom - należy oczywiscie tępić, ale co konkretnie robić?
                ) Bo czy kolejny post o kolejnym "tjuningu" co kolwiek zmienia? Poza męczeniem
                ) tego samego tematu po raz XXXX...?

                hip: O patologiach warto mówić. Takie jest moje zdanie. I wsakywać na to, że są
                to patologie a nie normalność jak wielu by chaciało to widzieć. Dlatego piszę o
                tym. O korupcji też się teraz coraz więcej mówi. I co ? Będziesz się oburzał,
                że się mówi? Bo Tobie to nie na rękę? Jest wolność słowa i należy ją
                wykorzystać choćby to tego aby propagować praworządność i konieczność liczenia
                się z innymi ludźmi zgodnie z obowiązującym prawem.

                ) ) hip: Nie tylko. Mam obowiązek reagowania na łamanie prawa. Każdy obywatel
                ) ma
                ) ) taki obowiązek.
                )
                ) Jak sam wiesz sa rozne typy łamania prawa (co przyznajesz mówiac iż sam je
                ) lamiesz bo to i tamto). I zgadzam sie. Ale dla mnei to ze ktoś na zlocie
                ) pokręci baczki, spali gumy i chałasuje autem bez tłumika to łamanie prawa
                ) typu mniej szkodliwego.

                hip: Skąd my to znamy! Mała szkodliwość czynu. To jest dopiero relatywizm.
                Pozwólmy kraść np. do 100 zł bo są większe przekręty. Gratuluję filozofii
                życiowej.


                Zyjemy w kraju gdzie morderców szuka sie listami
                ) gończymi podczas gdy Ci w najlepsze mieszkaja przez 4 lata we wlasnych
                ) mieszkaniach (był taki przypadek)! A dla Ciebie podstawowy problem to to że
                ) chłopaki na zlocie zadymili, chalasowali, i mieli ciemne szyby bez
                ) homologacji.

                hip: A kto Ci powiedział, że podstawowy? O bandytyzmie w tym kraju się mówi od
                dawna. A hołota tuningowa na zlocie świruje i świruje też w osiedlach. Tym
                żyją. I robią to niezgodnie z prawem. A reakcji prawie nie ma. Na swołocz
                pijącą wódkę i klnącą po klatkach schodowych, szczającą w windach też niektórzy
                reagują. Ale Ty przypuszczam nie, bo to przecież mała szkodliwość. Czy tak?

                ) Powiadom policję jak następnym razem przekroczysz przepisy!

                hip: zastanów się co piszesz.

                )
                ) ) hip: Obowiązują normy emisji hałasu. Warto o tym wiedzieć. Poza tym jest
                ) ) jeszcze kultura osobista.
                )
                ) Jak juz pisałem nie dla każdego taka sama (w znaczeniu ze ciężko jej
                wymagać
                ) od kogoś kogo np. wychowała "ulica").

                hip: Za ciężko. A dlaczegóż to za ciężko. Prawo jest jedno dla wszystkich. O
                kulturze oczywiście nie chcę dyskutować bo nie ma sensu: Tuningowcy to w
                większości prymitywne ćwoki co sam dostrzegasz. Przywołam tu podany już
                przykład ze sraniem na wycieraczkę. Czy nie mam prawa wymagać aby prostak
                wychowany na ulicy srał tam gdzie robią to ludzie a nie świnie?

                ) Dobra, dobra. Ponizej sobie zaprzeczasz.

                hip: Niczemu nie zaprzeczam. Jestem wychowany w duchu przestrzegania prawa i to
                jest moją zasadą. Dla Ciebie prawdopodobnie zasadą jest łamanie i czasem zdarza
                Ci się odejść od tej zasady. taka jest różnica. Zapewne jej nie dostrzegasz.
                Nie dziwię się.

                ) Więc jak łamiemy prawo czy nie skoro jedziemy "nieco szybciej niż zezwala
                znak
                ) drogowy"??? Bo zaczynam mieć rozdwojenie jaźni...

                hip: Już masz. Problemy z rozumieniem też. Co innego złamać przepis przypadkowo
                i starać się swoje postępowanie korygować, a co innego robić z łamania prawa
                zasadę i cel swego postępowania (zgodnie z polskimi powiedzeniami "prawo jest
                po to aby je łamać" i "polak potrafi". Tu także podejrzewam, że będziesz miał
                problemy z rozróżnieniem.

                )
                ) Nie jest ich celem łamanie prawa - ich celem jest to co napisałem na
                ) początku. Ale faktycznie przy okazji łamią prawo.

                hip: Jest bo np. zawczasu zastanawiają się jak zarejestrować pojazd nie
                spełniający żadnych norm bezpieczeństwa i emisji spalin i hałasu. Dowody na
                forach tuningowych.

                Tylko ze twoim celem jest
                ) wyprzedzić gościa jadącego Twoim zdaniem za wolno.

                hip: Nie jest to moim celem. Jak ktoś jedzie 70 tam gdzie można 90 to ja nie
                łamię prawa gdy podczas wyprzedzania mam na liczniku 100 km/h przez 5 sekund.


                Jeśli ktoś
                ) montuje sobie pierdzący wydech i ryczy pod oknem mieszkańców jak kilka
                ) autobusów to jest to przejaw skrajnego chamstwa. Warto to zrozumieć
                powołując
                ) się na savoir vivre.
                )
                ) Absolutnie sie zgadzam.

                hip: No to bardzo mnie to cieszy.


                Tylko każdy z nas łamie gdzieś prawo, jedni częściej,
                ) inni rzadziej, ja notorycznie (mam problem z przestrzeganiem przepisu
                ) ograniczeń szybkosci), więc nie ma sie co tak bardzo gorączkować i powoływać
                ) na prawo skoro sami je w jakiś sposób łamiemy a akurat "pierdzący wydech"
                jest
                ) mało groźny i dla mnie dopuszczalny tak długo jak nie jest dla nikogo
                ) uciązliwy.

                hip: To też ważne co napisałeś. Gdzie jest ta granica: uciążliwy, nie
                uciążliwy? Trudno ją zdefiniować bo każdy by ją sobie określił dowolnie. I
                dlatego istnieje prawo, które mówi, że pojazd ma mieć na wydechu 77dB i w
                mieście ma jechać 50 albo 60 km/h po to aby m. in. nie być dla nikogo
                uciążliwym. A Twoim obowiązkiem jest się do tego zastosować. Chyba, że jesteś
                pospolitym chamem.

                A jeśłi jest to zgłoś to gdzie trzeba, ale nei biadol na
                ) sporadyczne zloty które urządzają tuningowcy raz na jakiś czas na bemowie.
                ) Zresztą jak sie tam sprowadzałeś to mogłeś przewidzieć jakie imprezy są tam
                ) organizowane!

                hip: Co to znaczy mogłeś przewidzieć? Ja przewiduję, że jest to państwo prawa i
                obywatele mają obowiązek tego prawa przestrzegać. A ja mam prawo żądać reakcji
                odpowiednich służb, na które płacę podatki. I nie ja mam uciekać przed hołotą
                tylko hołota ma być z życia społecznego eliminowana. Inaczej to może jest w
                Rosji ale ku tamtym obyczajom mam nadzieję, że nie zmierzamy.

                ) ) ) Popracuj nad tym zeby tobie sie nei zdarzało łamać przepisów
                • Gość: bocian Re: ...tak jak oczekiwałem... IP: 213.76.133.* 13.05.03, 10:13
                  Na wstępie powiem ze zadziwia mnie ilosć posiadanego przez Ciebie czasu!

                  Gość portalu: hip napisał(a):

                  ) hip: Są jeszcze inne możliwości. Wobec narkomanii też podejmuje się
                  działania bo dla społeczeństwa jest to zjawisko negatywne. Podobnie z korupcją
                  i innymi dewiacjami społecznymi. Ty wolisz przejść nad tym wszystkim do
                  porządku dziennego, ja - nie.

                  Hip, ale nie dociera do Ciebie kompletnie nic (zreszta jak widzisz pojawił sie
                  w poście kolejny ni podzielajacy Twoich problemów). Zastanów się nad
                  porownaniem narkomanii do pseudotuningu (chyba wolisz mieć syna z grubą rurą
                  wydechową niż narkomana)!

                  ) hip: No to je przedstaw, a nie neguj bez uzasadnienia wszystko co napiszę.

                  ...oj nie wszystko ;-)))))

                  ) hip: Inne dyskusje chyba czytałeś, więc nie wypaczaj i nie przekręcaj
                  faktów. Nieładnie. A twierdzenie, że czegoś nie ma bo ja tego nie potrafię
                  dostrzec... Wybacz. Bez komentarza.

                  A) nie wypaczam faktów - to są fakty.
                  B) nigdy nie powiedziałem ze nie dostrzegam tematu pseudotuningu tylko ze dla
                  mnie to nie sjest problem gdyż wydaje mi sie ze nie zagraża mi to w zaden
                  sposób (ani mi ani innym) i jest mało uciązliwe (chyba ze mieszkasz pośród
                  warsztatów samochodowych - pozostaje zmienic lokum i mieć święty spokój z
                  problemem)

                  ) hip: I właśnie należy to zmienić, a nie chować głowę w piasek. Ja nie
                  potępiam Cię, że nie chcesz aktywnie ani w żaden inny sposób walczyć z
                  patologiami. Ubolewam jedynie, że te patologie usprawiedliwiasz. Taka postawa
                  nie wróży dobrze temu społeczeństwu.

                  Naprawdę ten kraj ma wiele poważniejszych problemów niż pseudotuning. Niedługo
                  zaczniemy pisać o inwazji czerwonych mrówek! A Balcerowicz musi odejść!!! ;-)))

                  Jak chcesz z czymś walczyć to walcz. A zaśmiecanie bezustawiczne forum tym
                  samym tematem nie jest walką tylko użalaniem się. I sorki ze to napiszę ale
                  to hipokryzja. Załóż sobie stowarzyszenie antytuningowców, zakładaj im sprawy
                  sądowe, albo wymyśl coś lepszego. A to co robisz nie ma związku ze
                  zwalczaniem. Bo to ze napiszesz mi czy 200 forumowiczom ze jesteś przeciw...
                  no coż, niektórzy są przeciwko komarom - wszak przenoszą choroby.

                  ) hip: Teraz mówisz dokładnie to samo o czym ja cały czas piszę! jakoś nie
                  bardzo wiem o co Ci zatem chodzi.

                  Raczej częśc forumowiczów nie wie o co chodzi Tobie...

                  ) hip: O patologiach warto mówić. Takie jest moje zdanie. I wsakywać na to, że
                  są to patologie a nie normalność jak wielu by chaciało to widzieć. Dlatego
                  piszę o tym. O korupcji też się teraz coraz więcej mówi. I co ? Będziesz się
                  oburzał, że się mówi? Bo Tobie to nie na rękę? Jest wolność słowa i należy ją
                  ) wykorzystać choćby to tego aby propagować praworządność i konieczność
                  liczenia się z innymi ludźmi zgodnie z obowiązującym prawem.

                  Nie, tylko po pierwsze korupcja jest znacznie większym problemem bo dotyczy
                  wszystkich, ja się zwalcza, itd. Pseudotuningu nikt tak naprawdę nie zwalcza
                  bo to jest pikuś w porównaniu z problemami tego świata (czy tego kraju).
                  )
                  ) ) ) hip: Nie tylko. Mam obowiązek reagowania na łamanie prawa. Każdy
                  obywatel ma taki obowiązek.

                  I dlatego pisałem zebys zgłaszał na policję każde popełnione przez Ciebie
                  wykroczenie. Ale z tego się śmiejesz. Dlaczego? Masz taki obowiazek (co sam
                  napisałeś)!

                  ) hip: Skąd my to znamy! Mała szkodliwość czynu. To jest dopiero relatywizm.
                  ) Pozwólmy kraść np. do 100 zł bo są większe przekręty. Gratuluję filozofii
                  ) życiowej.

                  Nie, nie powiedziałem "pozwólmy". W końcu kiedyś mnie z kasy skrojono, kiedyś
                  okradziono. Niestety. Tylko jestem realistą i nawet nie oczekiwałem od policji
                  ze kogo kolwiek złapie a tym bardziej ze go skarzą.
                  Natomaist zadziwia mnie wciaz Twoja hipokryzja - przyznajesz się dołamania
                  prawa i w tym przypadku przymykasz na to oko. Nie przymykasz oczu na to ze
                  komus pierdzi wydech i przejedzie pod Twoim domem raz na jakiś czas.
                  Oczywiscie nie podejmujesz zadnych działań tylko wciaz narzekasz i mówisz
                  o "mówieniu".

                  ) hip: A kto Ci powiedział, że podstawowy? O bandytyzmie w tym kraju się mówi
                  od dawna. A hołota tuningowa na zlocie świruje i świruje też w osiedlach. Tym
                  ) żyją. I robią to niezgodnie z prawem. A reakcji prawie nie ma. Na swołocz
                  ) pijącą wódkę i klnącą po klatkach schodowych, szczającą w windach też
                  niektórzy reagują. Ale Ty przypuszczam nie, bo to przecież mała szkodliwość.
                  Czy tak?

                  Trzeba było powiadomić policję, sprawdzić czy zareagowali, jak nie to złożyć
                  skargę do komendy głównej. Jeśli był by to dla mnie problem to pewnie bym tak
                  zrobił.
                  Co do rzeczy które wymieniłeś - mam nieszczęście mieszkania obecnie w kilku
                  miejscach (3 mieszkania w w-wie) i jedno w 150 km. od W-wy, i nigdzie nei
                  mam żadnego z wymienionych przez Ciebie problemów.
                  Co do bandytyzmu - o bandytyźmie nei kłapie się tylko dziobem - bandytyzm się
                  zwalcza.

                  ) ) Powiadom policję jak następnym razem przekroczysz przepisy!
                  )
                  ) hip: zastanów się co piszesz.

                  ????????????????????

                  ) hip: Za ciężko. A dlaczegóż to za ciężko. Prawo jest jedno dla wszystkich. O
                  ) kulturze oczywiście nie chcę dyskutować bo nie ma sensu: Tuningowcy to w
                  ) większości prymitywne ćwoki co sam dostrzegasz. Przywołam tu podany już
                  ) przykład ze sraniem na wycieraczkę. Czy nie mam prawa wymagać aby prostak
                  ) wychowany na ulicy srał tam gdzie robią to ludzie a nie świnie?

                  ... jak bym walił glową w mur...

                  ) ) Dobra, dobra. Ponizej sobie zaprzeczasz.
                  )
                  ) hip: Niczemu nie zaprzeczam. Jestem wychowany w duchu przestrzegania prawa i
                  to jest moją zasadą. Dla Ciebie prawdopodobnie zasadą jest łamanie i czasem
                  zdarza Ci się odejść od tej zasady. taka jest różnica. Zapewne jej nie
                  dostrzegasz. Nie dziwię się.

                  ;-))))))))))))))))))) czekam kiedy mnie nazwiesz kryminalistą...
                  Niestety, moim zdaniem poraz kolejny udowadniasz ze dyskusja z Toba nie ma
                  większego sensu. Jest jak walenie glową w mur. Niestety.
                  Nie jest dla mnie zasadą nieprzestrzeganie prawa. Nie łamię prawa dal
                  przyjemnosci łamania. Jedynym lamaniem prawa w moim przypadku jest
                  ograniczenie szybkości (zresztą Twoim też). Różnica miedzy nami jest taka że
                  potrafię odróżnic problem od błachostki. To ze hip przejechał Marszałkowską
                  80 km/h nie jest dla mnie problemem. To ze przy okazji wyrzucił peta - jest.
                  Dla mnie to chamstwo. Tylko nie mam zamiaru pisać o tym 354 wątków jak to
                  kierowca wyrzucił peta na ulicę (to jedna z rzeczy które mnie szczególnie
                  wk... - efekt jest taki ze jak chodzę po górach to głównie zajmuję sie
                  zbieraniem śmieci ze szlaków). Tylko ze ja podejmuję działanie - zbieram
                  smieci. Ty wybierasz coś co zaspokaja twoje potrzeby wyżycia sie i uspokaja
                  twoją potrzebę działania - kłapiesz cały czas o tym samym. A powiedz co
                  zrobiłeś????

                  ) hip: Już masz. Problemy z rozumieniem też. Co innego złamać przepis
                  przypadkowo i starać się swoje postępowanie korygować, a co innego robić z
                  łamania prawa zasadę i cel swego postępowania (zgodnie z polskimi
                  powiedzeniami "prawo jest po to aby je łamać" i "polak potrafi". Tu także
                  podejrzewam, że będziesz miał problemy z rozróżnieniem.

                  Beznadziejne. Przypadkowo jechałeś 80 km/h. "Panie władzo, to był przypadek
                  ze jechałem 110 tam gdzie było 90. To przypadek!" ;-))))))))))))))))

                  ) hip: Jest bo np. zawczasu zastanawiają się jak zarejestrować pojazd nie
                  ) spełniający żadnych norm bezpieczeństwa i emisji spalin i hałasu. Dowody na
                  ) forach tuningowych.

                  Czyli celem jest posiadanie takiego autka a nie łamanie prawa.

                  ) hip: To też ważne co napisałeś. Gdzie jest ta granica: uciążliwy, nie
                  ) uciążliwy? Trudno ją zdefiniować bo każdy by ją sobie określił dowolnie. I
                  ) dlatego istnieje prawo, które mówi, że pojazd ma mieć na wydechu 77dB i w
                  ) mieście ma jechać 50 albo 60 km/h po to aby m. in. nie być dla nikogo
                  ) uciążliwym. A Twoim obowiązkiem jest się do tego zastosować. Chyba, że
                  jesteś pospolitym chamem.

                  Niesamow
                  • Gość: hip Re: ...tak jak oczekiwałem... IP: *.pgi.waw.pl 13.05.03, 11:00
                    Gość portalu: bocian napisał(a):

                    Zastanów się nad
                    ) porownaniem narkomanii do pseudotuningu (chyba wolisz mieć syna z grubą rurą
                    ) wydechową niż narkomana)!

                    hip: To nie jest dla mnie wybór! Nie chcę ani jednego, ani drugiego. Nie chcę
                    mieć w rodzinie ani degenerata ani chama!


                    ) A) nie wypaczam faktów - to są fakty.

                    hip: wypaczasz, bo twierdzisz, że tylko ja jestem przeciwny pseudotuningowi. A
                    to kłamstwo.

                    ) B) nigdy nie powiedziałem ze nie dostrzegam tematu pseudotuningu tylko ze
                    dla
                    ) mnie to nie sjest problem gdyż wydaje mi sie ze nie zagraża mi to w zaden
                    ) sposób (ani mi ani innym)

                    hip: a jakim prawem wypowiadasz się za innych? Ja znam ludzi, którzy
                    pseudotuningowej hołoty mają po dziurki w uszach. A to, że Tobie nie
                    przeszkadza? Mnie przeszkadza, tym bardziej, że większość działań tych typów
                    jest niezgodna z prawem. Mnie z kolei nie przeszkadzają psy sąsiadów.

                    i jest mało uciązliwe

                    hip: tam gdzie mieszkasz Ty może nie, ale w mojej okolicy jest to uciążliwe.

                    ) Naprawdę ten kraj ma wiele poważniejszych problemów niż pseudotuning.
                    Niedługo
                    ) zaczniemy pisać o inwazji czerwonych mrówek! A Balcerowicz musi odejść!!! ;-
                    )))

                    hip: ironizujesz. Bez sensu. A to, że są poważniejsze afery nie znaczy, że mamy
                    pozostawić w spokoju np. kieszonkowców i pozwolić im kraść. Może myślisz
                    inaczej?

                    ) Jak chcesz z czymś walczyć to walcz. A zaśmiecanie bezustawiczne forum tym
                    ) samym tematem nie jest walką tylko użalaniem się. I sorki ze to napiszę ale
                    ) to hipokryzja.

                    hip: A dlaczego hipokryzja?

                    Załóż sobie stowarzyszenie antytuningowców, zakładaj im sprawy
                    ) sądowe, albo wymyśl coś lepszego. A to co robisz nie ma związku ze
                    ) zwalczaniem. Bo to ze napiszesz mi czy 200 forumowiczom ze jesteś przeciw...
                    ) no coż,
                    hip: Pisałem już co robię ponad to, że czasem napiszę parę słów na forum. Boli
                    Cię to? Skąd ta wrażliwość na moją pisaninę w konfrontacji z aprobatą dla
                    pseudotuningowego chamstwa?

                    niektórzy są przeciwko komarom - wszak przenoszą choroby.

                    hip: No to niech to napiszą jak mają ochotę się wypowiedzieć. Od tego jest
                    forum. Jak uznam, że to bzdura to się nie odezwę albo napiszę. Są też tacy,
                    którzy lekceważą problem wypadków na drogach. Może i ci mają racje? No bo
                    dlaczego nie? Przecież są ważniejsze sprawy niż jakieś tam wypadki. Na przykład
                    zagrożenie ze strony UE. To jest dopiero problem ;)

                    ) Raczej częśc forumowiczów nie wie o co chodzi Tobie...

                    hip: jakoś oprócz Ciebie nikt tego nie stwierdził.Więc skąd ta pewność?

                    ) Nie, tylko po pierwsze korupcja jest znacznie większym problemem bo dotyczy
                    ) wszystkich,

                    hip: Tak??? I znów zapytam: jakim prawem piszesz, że wszystkich? Może Ciebie
                    tak, ale ja się do skorumpowania nie poczuwam.

                    ja się zwalcza, itd. Pseudotuningu nikt tak naprawdę nie zwalcza
                    ) bo to jest pikuś w porównaniu z problemami tego świata (czy tego kraju).


                    hip: Pseudotuning to łamanie prawa. A to, że w Polsce nie zwalcza się tych,
                    którzy nie przestrzegają norm emisji trucizn (a hałas jest obecnie w
                    cywilizowanych społeczeństwach tak traktowany) to nie znaczy, że tak się nie
                    robi gdzie indziej.

                    ) I dlatego pisałem zebys zgłaszał na policję każde popełnione przez Ciebie
                    ) wykroczenie. Ale z tego się śmiejesz. Dlaczego?

                    hip: nie śmieję się. Źle coś odczytałeś. Zgadzam się z tym.

                    ) ) hip: Skąd my to znamy! Mała szkodliwość czynu. To jest dopiero relatywizm.
                    ) ) Pozwólmy kraść np. do 100 zł bo są większe przekręty. Gratuluję filozofii
                    ) ) życiowej.
                    )
                    ) Nie, nie powiedziałem "pozwólmy". W końcu kiedyś mnie z kasy skrojono, kiedyś
                    ) okradziono. Niestety. Tylko jestem realistą i nawet nie oczekiwałem od
                    policji
                    ) ze kogo kolwiek złapie a tym bardziej ze go skarzą.

                    hipo: No i źle, że nie oczekiwałeś. A może wręcz broniłbyś tego złodziejaszka,
                    bo to żadna szkodliwość?

                    ) Natomaist zadziwia mnie wciaz Twoja hipokryzja - przyznajesz się dołamania
                    ) prawa

                    hip: Nie przyznaję się do żadnego łamania prawa. POwtarzam Ci: czasem zdarza mi
                    się zatrzymać na 4 sek. tam gdzie jest zakaz, aby wysiadła żona, czasem jadę
                    100 a nie 90 i to przez krótką chwilę. Bo w ruchu drogowym takich sytuacji nie
                    da się uniknąć. Ale to nie jest łamanie prawa z premedytacją i dla zasady.
                    Jestem zwolennikiem przestrzegania przepisów. A w Polsce obowiązuje
                    styl: "prawo jest po to aby je łamać", polak potrafi" i "róbta co chceta" . Ja
                    się z taką filozofią życiową nie zgadzam.

                    ) komus pierdzi wydech i przejedzie pod Twoim domem raz na jakiś czas.
                    ) Oczywiscie nie podejmujesz zadnych działań tylko wciaz narzekasz i mówisz
                    ) o "mówieniu".

                    hip: Nie prawda. Pisałem już o innych moich działaniach. Nie będę się powtarzał
                    10 razy.

                    Na swołocz
                    ) ) pijącą wódkę i klnącą po klatkach schodowych, szczającą w windach też
                    ) niektórzy reagują. Ale Ty przypuszczam nie, bo to przecież mała szkodliwość.
                    ) Czy tak?
                    )
                    ) Trzeba było powiadomić policję, sprawdzić czy zareagowali, jak nie to złożyć
                    ) skargę do komendy głównej. Jeśli był by to dla mnie problem to pewnie bym tak
                    ) zrobił.
                    ) Co do rzeczy które wymieniłeś - mam nieszczęście mieszkania obecnie w kilku
                    ) miejscach (3 mieszkania w w-wie) i jedno w 150 km. od W-wy, i nigdzie nei
                    ) mam żadnego z wymienionych przez Ciebie problemów.

                    hip: I oczywiście dlatego nie masz zielonego pojęcia o tym, że tak się niekiedy
                    dzieje? Mało wiesz o życiu. A może jedynym problemem są dla Ciebie psy sąsiada
                    szczekające na Twojego kota :)

                    )
                    ) ... jak bym walił glową w mur...

                    hip: Wal. A ja napiszę tekst na forum bo mam takie widzimisię. I nikomu nie
                    uczynię krzywdy. No może tylko Ty się odezwiesz w obronie kulturalnego
                    inaczej...


                    ) ;-))))))))))))))))))) czekam kiedy mnie nazwiesz kryminalistą...

                    hip: Nie zrobię tego póki nie będę miał dowodów. A Twoja obrona chamstwa o
                    czymś możę jednak świadczyć.

                    ) Niestety, moim zdaniem poraz kolejny udowadniasz ze dyskusja z Toba nie ma
                    ) większego sensu. Jest jak walenie glową w mur. Niestety.

                    hip: To przestań dyskutować. A jak dyskutujesz to nie powtarzaj w kółko tego
                    samego tylko przedstaw rzeczową argumentację, a nie pisz, że to mało ważne bo
                    są inne ważniejsze problemy. Pewnie, żę są. Jesteś zwolennikiem ryczącego
                    chamstwa na drogach - Twój wybór - już to wiemy. Mnie to przeszkadza i uważam,
                    że to nie jest warte aprobaty.

                    To ze hip przejechał Marszałkowską
                    ) 80 km/h nie jest dla mnie problemem. To ze przy okazji wyrzucił peta - jest.
                    ) Dla mnie to chamstwo. Tylko nie mam zamiaru pisać o tym 354 wątków jak to
                    ) kierowca wyrzucił peta na ulicę (to jedna z rzeczy które mnie szczególnie
                    ) wk... - efekt jest taki ze jak chodzę po górach to głównie zajmuję sie
                    ) zbieraniem śmieci ze szlaków). Tylko ze ja podejmuję działanie - zbieram
                    ) smieci. Ty wybierasz coś co zaspokaja twoje potrzeby wyżycia sie i uspokaja
                    ) twoją potrzebę działania - kłapiesz cały czas o tym samym. A powiedz co
                    ) zrobiłeś????

                    hip: Już pisałem co zrobiłem. Kilkakrotnie. Dla Ciebie problemem jest pet na
                    ulicy. Dla mnie ryczący w środku nocy w osiedlu bydlak. Ryk samochodu odbija
                    się od ścian bloków i po prostu budzi. Także dzieci, które śpią na ogół
                    spokojniee. Ale Ty tego nie rozumiesz. Bo to dla Ciebie nie problem, bo tego
                    nie doświadczyłeś. Skąd tyle egoizmu? Ja nie potępiam zbieranie przez Ciebie
                    śmeci. Ale zapewniam Cię, że niejeden wyszydziłby Cię i wyśmiał. Rób tak dalej.
                    Dla mnie nie istnieje problem śmieci w górach. Sam dużo chodziłem, lubiłem to
                    ale śmieci tam raczej nie spotykałem. Może teraz jest inaczej. Ale nie neguję,
                    że warto to robić. Tylko dlaczego? Przecież są ważniejsze problemy. Nieprawda?

                    ) ) hip: Już masz. Problemy z rozumieniem też. Co innego złamać przepis
                    ) przypadkowo i starać się swoje postępowanie korygować, a co innego robić z
                    ) łamania prawa zasadę i cel swego postępowania (zgodnie z polskimi
                    ) powiedzeniami "prawo
      • Gość: Michal Do Hipa zadanie dla Ciebie nie do odzrucenia.... IP: *.telia.com 12.05.03, 09:59
        Sa gusty i gusciki.Nie musiales sie temu przygladac.Pamietaj nie kazdy jest tak
        wyrafinowany jak Ty.Trzeba ludziom pozwolic na upuszczenie swoich mysli i
        tesknot,niech sie bawia jak potrafia,lepsze to niz mieliby robic cos
        gorszego.Pamietaj na tysiac ludzi szarych jak 20 skonczy uniwersytet to
        dobrze ,a co zreszta,nimi sie nikt nie przejmuje,Oni sie bawia wedlug swojego
        upodobania.Takie jest zycie,jest demokracja kazdy robi to co lubi wedlug jakis
        tam ram prawných, a festyn tego typu napewno nie jest przestepstwem.
        Wyluzuj sie i popatrz z przymruzeniem oka.Czy Ty myslisz ,ze takich imprez
        tutaj na zachodzie niema? Jest i to bardzo duzo.
        Wiesz co mam dla Ciebie propozycje nie do odrzucenia.Pogadaj z tymi ludzmi i
        zaproponuj ze na przyszly rok pomozes im zorganizowac te impreze na bardziej
        gustowny sposob.Zrob to.To bedzie prawdziwy wklad do wspolnej europy.Pzdr.Michal
        • Gość: hip Re: Do Hipa zadanie dla Ciebie nie do odzruceni IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 10:20
          hip: Zabawny tekst napisałeś, świadczący o niezrozumieniu mentalności polskiego
          pseudotuningowca. Ale do rzeczy:

          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Sa gusty i gusciki.

          hip: To nie kwestia gustu ale przestrzegania lub nie przestrzegania prawa i
          norm społecznych.

          Nie musiales sie temu przygladac.

          hip: Oczywiście. Ale tam mieszkam i mam prawo do żądania przestrzegania prawa w
          tym miejscu przez wszystkich.

          Pamietaj nie kazdy jest tak
          > wyrafinowany jak Ty.

          hip: Powtarzam: to nie sprawa wyrafinowania tylko łamania prawa i przepisów.

          Trzeba ludziom pozwolic na upuszczenie swoich mysli i
          > tesknot,niech sie bawia jak potrafia,lepsze to niz mieliby robic cos
          > gorszego.

          hip: Zgodnie z obowiązującym prawem. Jak ktoś będzie dla przyjemności
          wrzeszczał pod Twoim oknem np. w nocy kiedy chcesz wypoczywać to będziesz
          zachwycony, że nie kradnie w tym czasie?

          Pamietaj na tysiac ludzi szarych jak 20 skonczy uniwersytet to
          > dobrze ,a co zreszta,nimi sie nikt nie przejmuje,Oni sie bawia wedlug swojego
          > upodobania.
          hip: Upodobania? A jak ktoś dla upodobania rozwala przystanki autobusowe albo
          urządza bijatyki w środku miasta (patrz np. "kibice" we Wrocławiu) to też jest
          OK?


          Takie jest zycie,jest demokracja kazdy robi to co lubi wedlug jakis
          > tam ram prawných,

          hip: Dobrze, że wreszcie zauważasz "ramy prawne". Dla większości tuningowców
          prawo to zbędna abstrakcja.

          a festyn tego typu napewno nie jest przestepstwem.

          hip: Poczytaj sobie o zlotach tuningowców na stronach internetowych klubów. Już
          kiedyś cytowałem na forum co tam się odbywa.

          > Wyluzuj sie i popatrz z przymruzeniem oka.Czy Ty myslisz ,ze takich imprez
          > tutaj na zachodzie niema? Jest i to bardzo duzo.

          hip: Nie porównuj przestrzegania prawa w cywilizowanych krajach i w Polsce.
          Mieszkałem na zachodzie przez prawie rok i dobrze znam różnice.

          > Wiesz co mam dla Ciebie propozycje nie do odrzucenia.Pogadaj z tymi ludzmi i
          > zaproponuj ze na przyszly rok pomozes im zorganizowac te impreze na bardziej
          > gustowny sposob.Zrob to.To bedzie prawdziwy wklad do wspolnej europy.

          hip: A ten żart to nawet podoba mi się. A tych europejskich polskich
          tuningowców zabierz sobie pod swoje skrzydła :)
          pozdrawiam
        • Gość: hip specjalnie dla Michała (powtórka) IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 10:43
          „Do Torunia zjechały się tysiące fanów tuningu (...). Jako, że nie było dużo
          samochodów jazda po pasie była całkiem przyjemna i można było dać upust swoim
          męskim zapędom :) Po zapadnięciu zmroku przestało być to takie przyjemne i
          stało się trochę niebezpieczne. Noc została spędzona (...) przy piwie, grillu,
          pomruku sportowych tłumików i wszędobylskiej muzyki dochodzącej z każdej strony
          (każdy klub zadbał o własną muze:). (...) Żar lejący się z nieba pieścił
          nawoskowane karoserie aut i natłuszczone opony. Wielkie alufelgi, spojlery,
          głośne wydechy, tłuste basy. Miały miejsce takie konkurencje jak : konkurs
          palenia gum, nagłośnienia auta, wyścigi równoległe, konkurs na najsilniejszego
          mężczyznę zlotu, wyboru miss i mistera zlotu i wiele innych. (...) (Kierowcy) w
          przypływie szału (piwo?) dawali upust swoim zdolności pośrodku tłumu gapi
          kręcąc bączki i paląc gumy. Totalny brak wyobraźni i brawura za kółkiem
          spowodowały , że na pasie startowym o szerokości kilkunastu metrów stuknęły się
          dwa golfy (!), facet został przygnieciony przez malucha, nowiutkie terenowe BMW
          X5 dachowało na trawie oraz setki innych mniejszych acz licznych stłuczek.
          Podsumowując, impreza była bardzo udana.” Auto Tuning Show 2001
          • Gość: Michal Re: specjalnie dla Hipa (powtórka) IP: *.telia.com 12.05.03, 15:10
            To samo jest tutaj,z tym ze Oni dostaja zezwolenie na festyn od miasta i plats
            na ktorym sie moga bawic.Te same zabawy plus jak dobrze wypija to dochodzi
            grzanie dziewczyn na maskach samochodow.To bys sie zalamal jak urzadzaja
            zawody oczywiscie przy muzyce starego prawdziwego rocka ,grzania dziewczyn na
            maskach aut.Ten typ ludzi tutaj nazywamy Raggare.To sa dopiero bandyci, jak
            takowi sie zbiora na jakims kampingu i zacznie sie impreza i ktos w pore nie
            da nogi,to bracie wytna dziure w namiocie i Twoja ukochana zone jak jest ladna
            to przeleca lub corki,to jest tajfun i trzeba uciekac.Albo zaradzic na
            poczatku i wydaje sie mnie ze teraz jest ten poczatek , kiedy oni jeszcze sa
            nie zdegenerowani.Rozmawialem z takimi w pojednyke u mnie w
            firmie,stwierdzilem totalnie ludzie zagubieni.Nie wiedza co jest, co czego nie
            mozna lub nie wypada jak popija co wszystko na drodze to wrog.Zatracaja swoja
            tozsamosc dziala poped zwierzecy.
            Pomysl co napisalem,pogadaj z rada miasta i powiedz co znimi bedzie za pare
            lat to bedzie plaga i jedyny ratunek odstrzelenie.Tak jak robil Stalin z
            tysiacami bezdomnych dzieci ktorych rodzicow sam zamordowal.Pzdr,Michal
            P.S Obecnie tak jakby juz sie nie slyszy o tych grupach,ale mamy Hell
            Angells ,Banditos to sa twory pol przestepcze do mokrej roboty.Kazdy jeden ma
            po dwie lub trzy sztuki broni i jezdza grupami co dobry odzial policji woli
            nie zauwazyc.Ale jak zglosza przejazd na policji przez miasto ,dostaja eskorte
            i 500 szt. Harley Davidson-przejezdza w strasznym huku i smrodzie przez miasto
            i sa eskortowani do nastepnego polis distriktu.Kiedys w latach
            dziwedziesiatych przyjechal taki czxlowiek od nich do mnie po jakies
            czesci.Oczywiscie niski ranga stary Harley,ale w schowku pokazal mi uzyna
            kaliber jak orzech wloski,w drugim schowku UZI a za pasem granat i jakies
            stare parabellum.Pytam go czy sie nie boi tak chodzic,no niech ktos
            sprobuje.Ciarki mnie przeszly,byl uprzejmy zaplacil.Inna rzecz ze facet
            zlomiarz, to dla nich swoj.
            • Gość: hip Re: specjalnie dla Hipa (powtórka) IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 15:24
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              Ten typ ludzi tutaj nazywamy Raggare.To sa dopiero bandyci, jak
              > takowi sie zbiora na jakims kampingu i zacznie sie impreza i ktos w pore nie
              > da nogi,to bracie wytna dziure w namiocie i Twoja ukochana zone jak jest
              ladna
              > to przeleca lub corki,to jest tajfun i trzeba uciekac.Albo zaradzic na
              > poczatku i wydaje sie mnie ze teraz jest ten poczatek , kiedy oni jeszcze sa
              > nie zdegenerowani.Rozmawialem z takimi w pojednyke u mnie w
              > firmie,stwierdzilem totalnie ludzie zagubieni.Nie wiedza co jest, co czego
              nie
              > mozna lub nie wypada jak popija co wszystko na drodze to wrog.Zatracaja swoja
              > tozsamosc dziala poped zwierzecy.

              hip: Ciekawe to co piszesz. Z pewnością takie grupy istnieją i znajdą swoich
              naśladowców również w Polsce. Co do rodzimych polskich pseudotuningowców to
              ogólnie nie sądzę aby już osiągnęli ten stopień zdziczenia, ale wiadomo jakie
              wzorce będą skłonni czerpać. Dlatego zdecydowanie przeciwstawiam sie tej pladze
              i nie zgadzam się z postulatami lekceważenia tego problemu. To najgorsze
              wyjście z możliwych. Dlatego przypominam o tym . Nie tylko na forum ale także w
              redakcjach gazet, organizacjach i instytucjach. I dobrze aby inni też zdawali
              sobie sprawę, że pobłażanie dla tego rodzaju hołoty jest błędem.
              pozdr
              • Gość: Michal Re: specjalnie dla Hipa (przyszlosc) IP: *.telia.com 12.05.03, 15:36
                Widzisz Hipie,to co wsadzisz ich do paki,nie to nie wyjscie z sytuacji.Tutaj
                miasto moze skanalizowac tego typu ludzi,np dajac pomieszczenia na Hobby
                garaze dosc dobrze wyposazone,aby te typy w wolnym czasie mechanikowali tam
                wlasnie ze swoimi autami ulepszali i robili co im sie podoba.Nie beda
                huliganic,zdobeda niechcacy zawod,beda mieli zajecie naucza sie
                pracowac.Zaczna tunnigowac wedlug wzorow prawdziwych.Pieniadze zdobeda
                naprawiajac auta.Beda lubiani przez ludzi.
                Dlaczego o tym pisze w mojej dawnej firmie bralem na wychowanie takie wlasnie
                typy.Z ktorymi nic nie mozna bylo zrobic.Po roku byli odrestaurowani normalni
                pracujacy ludzie ,ktorzy z powrotem wrocili do swoich rodzin.Miale kontakt ze
                szkola specjalna i jej wychowankami.To bys sie zalalmal jakbys zobaczylk
                mlodych ludzi co zrobili rodzice nie opiekujac sie nimi tylko trwali w poscigu
                za pieniadzem.
                Co sie okazolo ,ze mlody czlowiek zagubiony,poprzez mechanikowanie wraca do
                rzeczywistosci.To nie jest moj wymysl to byl caly program opracowany przez
                psychologow.Tutaj mamy analogiczny przyklad,oni chca sie pokazac pochwalic i
                zamiast ich docenic i wskazac wlasciwy kierunek to chcesz ic odepchnac.Tak nie
                mozna,trzeba podac reke i ciagnac we kierunku normalnegop spoleczenstwa.Ten
                etap na ktorym oni sa jest do wyciagniecia.Zobaczysz za pare lat to beda grupy
                przestepcze,Teraz sa moze chuliganskíe ,ale jeszcze szukajace aplauzu u
                sploeczenstwa,nie odpychajcie ich podajcie im reke to jest Was obowiazek.
                Pzdr.Michalö
                • Gość: hip Re: specjalnie dla Hipa (przyszlosc) IP: *.pgi.waw.pl 12.05.03, 15:49
                  Gość portalu: Michal napisał(a):

                  > Widzisz Hipie,to co wsadzisz ich do paki,nie to nie wyjscie z sytuacji.Tutaj
                  > miasto moze skanalizowac tego typu ludzi,np dajac pomieszczenia na Hobby
                  > garaze dosc dobrze wyposazone,aby te typy w wolnym czasie mechanikowali tam
                  > wlasnie ze swoimi autami ulepszali i robili co im sie podoba.Nie beda
                  > huliganic,zdobeda niechcacy zawod,beda mieli zajecie naucza sie
                  > pracowac.Zaczna tunnigowac wedlug wzorow prawdziwych.Pieniadze zdobeda
                  > naprawiajac auta.Beda lubiani przez ludzi.
                  > Dlaczego o tym pisze w mojej dawnej firmie bralem na wychowanie takie wlasnie
                  > typy.Z ktorymi nic nie mozna bylo zrobic.Po roku byli odrestaurowani normalni
                  > pracujacy ludzie ,ktorzy z powrotem wrocili do swoich rodzin.Miale kontakt ze
                  > szkola specjalna i jej wychowankami.To bys sie zalalmal jakbys zobaczylk
                  > mlodych ludzi co zrobili rodzice nie opiekujac sie nimi tylko trwali w
                  poscigu
                  > za pieniadzem.
                  > Co sie okazolo ,ze mlody czlowiek zagubiony,poprzez mechanikowanie wraca do
                  > rzeczywistosci.To nie jest moj wymysl to byl caly program opracowany przez
                  > psychologow.Tutaj mamy analogiczny przyklad,oni chca sie pokazac pochwalic i
                  > zamiast ich docenic i wskazac wlasciwy kierunek to chcesz ic odepchnac.Tak
                  nie
                  > mozna,trzeba podac reke i ciagnac we kierunku normalnegop spoleczenstwa.Ten
                  > etap na ktorym oni sa jest do wyciagniecia.Zobaczysz za pare lat to beda
                  grupy
                  > przestepcze,Teraz sa moze chuliganskíe ,ale jeszcze szukajace aplauzu u
                  > sploeczenstwa,nie odpychajcie ich podajcie im reke to jest Was obowiazek.

                  hip: Generalnie masz rację. Tylko u nas nawet nikomu nie śni się o takich
                  programach. Każdy goni za forsą ile wlezie i patrzy jak by tu coś zakombinować.
                  Trzeba stworzyć takie programy, mieć na to pieniądze i je realizować. W Polsce
                  nikt tego nie zrobi bo na tym nie można się szybko nachapać szmalu.
                  Najlepszym rozwiązaniem byłaby edukacja, stworzenie możliwości w miarę
                  normalnego funkcjonowania i kontrola takich grup. Ale nie można lekceważyć
                  konieczności egzekwowania prawa. Ci ludzie muszą mieć świadomość, że:
                  1. państwo jest także dla nich (jeśli będą w zgodzie z prawem)
                  2. państwo nie będzie akceptować ich przestępczej aktywności
                  A skoro są przepisy o normach emisji spalin, hałasu i inne to powinny być
                  przestrzegane. Bo w teraz mamy taką sytuację, że są przepisy ale każdy ma je w
                  d... bo nikt nie reaguje na ich łamanie. To jest kontynuacja demoralizacji tego
                  społeczeństwa.
                  pozdr

                  • Gość: Michal Re: specjalnie dla Hipa (przyszlosc) IP: *.telia.com 12.05.03, 16:24
                    Ale nie można lekceważyć
                    konieczności egzekwowania prawa. Ci ludzie muszą mieć
                    świadomość, że:
                    1. państwo jest także dla nich (jeśli będą w zgodzie z
                    prawem)
                    2. państwo nie będzie akceptować ich przestępczej
                    aktywności
                    A skoro są przepisy o normach emisji spalin, hałasu i
                    inne to powinny być
                    przestrzegane. Bo w teraz mamy taką sytuację, że są
                    przepisy ale każdy ma je w
                    d... bo nikt nie reaguje na ich łamanie. To jest
                    kontynuacja demoralizacji tego
                    społeczeństwa.
                    _______________________________________________________________________________
                    Hip!
                    Tego moze wy nie bylo ,gdyby ich pojazdy byly niedopuszczone do ruchu na te
                    wlasnie spaliny.Widzisz problem jest zlozony,prawdopodobnie w lape wzi
                  • Gość: Michal Re: specjalnie dla Hipa (przyszlosc) IP: *.telia.com 12.05.03, 16:24
                    Ale nie można lekceważyć
                    konieczności egzekwowania prawa. Ci ludzie muszą mieć
                    świadomość, że:
                    1. państwo jest także dla nich (jeśli będą w zgodzie z
                    prawem)
                    2. państwo nie będzie akceptować ich przestępczej
                    aktywności
                    A skoro są przepisy o normach emisji spalin, hałasu i
                    inne to powinny być
                    przestrzegane. Bo w teraz mamy taką sytuację, że są
                    przepisy ale każdy ma je w
                    d... bo nikt nie reaguje na ich łamanie. To jest
                    kontynuacja demoralizacji tego
                    społeczeństwa.
                    _______________________________________________________________________________
                    Hip!
                    Tego moze wy nie bylo ,gdyby ich pojazdy byly niedopuszczone do ruchu na te
                    wlasnie spaliny.Widzisz problem jest zlozony,prawdopodobnie w lape wzieli
                    goscie na rocznym przegladzie i zaakceptowali te pojazdy i dopuscili do ruchu.
                    I tutaj zblizamy sie do srodka ziarenka ktore jest zgnile i skorumpowane,to
                    faktycznie takie grupy to jest nic.Bawcie sie dalej i gzeznijcie po
                    uszy.Pzdr.Michal
                    • Gość: hip Re: specjalnie dla Hipa (przyszlosc) IP: *.pgi.waw.pl 13.05.03, 08:02

                      > Hip!
                      > Tego moze wy nie bylo ,gdyby ich pojazdy byly niedopuszczone do ruchu na te
                      > wlasnie spaliny.Widzisz problem jest zlozony,prawdopodobnie w lape wzieli
                      > goscie na rocznym przegladzie i zaakceptowali te pojazdy i dopuscili do ruchu.
                      > I tutaj zblizamy sie do srodka ziarenka ktore jest zgnile i skorumpowane,to
                      > faktycznie takie grupy to jest nic.Bawcie sie dalej i gzeznijcie po
                      > uszy.Pzdr.Michal

                      hip: Mas rację, tak jest. I ja o tym wszystkim głośno tutaj mówię. Tylko
                      miłośnicy "dymokracji", anarchii i zwolennicy sloganu "róbta co chceta"
                      oburzają się nie zdając sobie sprawy z postępującej demoralizacji tego
                      społeczeństwa.
                      pozdrawiam
                  • Gość: KajTan Do Hipa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 14:20
                    Gość portalu: hip napisał(a):

                    > hip: Generalnie masz rację. Tylko u nas nawet nikomu
                    nie śni się o takich
                    > programach. Każdy goni za forsą ile wlezie i patrzy jak
                    by tu coś zakombinować.

                    Drogi Hipe,

                    od czasu, kiedy w miare udalo mi sie pojac, o co
                    walczysz, lubie czytac twoje posty. Tylko czasami nie
                    moge zrozumiec, dlaczego tak bardzo sie zaperzasz?

                    W podanym powyzej cytacie piszesz "nikomu sie nie sni",
                    "Kazdy goni za forsa". A post wyzej wytykasz innym, ze
                    generalizuja i pisza "wszyscy nie rozumieja co co Tobie
                    chodzi".

                    Wiec jak to jest, ktos nie moze pisac, ze wszyscy, a Ty
                    tak? Pytanie jest z sensu drobiazgowych, ale tyle piszesz
                    o kulturze i chamstwie, ze jednak powinienies uwazac
                    bardziej na slowka.

                    Bo szczerze mowiac poczulem sie urazony "kazdy goni za
                    forsa", bo jak najbardziej nie gonie. Mozna zyc calkiem
                    inaczej i tez jest swietnie. Moglbym zapytac, jakim prawe
                    decydujesz za innych, ale nie o to mi chodzi.

                    Po prostu czasami wez gleboki oddech, ja wiem, ze
                    tlumaczenie kazdemu z osobna, jakie moga byc skutki
                    pseudotuningu jest ciezkim zadaniem, ale skoro sam
                    podjales rekawice, to teraz zycze cierpliwosci,
                    wytrwalosci i wuecej usmiechu...

                    pozdroowka
                    KajTan


                    > Trzeba stworzyć takie programy, mieć na to pieniądze i
                    je realizować. W Polsce
                    > nikt tego nie zrobi bo na tym nie można się szybko
                    nachapać szmalu.
                    > Najlepszym rozwiązaniem byłaby edukacja, stworzenie
                    możliwości w miarę
                    > normalnego funkcjonowania i kontrola takich grup. Ale
                    nie można lekceważyć
                    > konieczności egzekwowania prawa. Ci ludzie muszą mieć
                    świadomość, że:
                    > 1. państwo jest także dla nich (jeśli będą w zgodzie z
                    prawem)
                    > 2. państwo nie będzie akceptować ich przestępczej
                    aktywności
                    > A skoro są przepisy o normach emisji spalin, hałasu i
                    inne to powinny być
                    > przestrzegane. Bo w teraz mamy taką sytuację, że są
                    przepisy ale każdy ma je w
                    > d... bo nikt nie reaguje na ich łamanie. To jest
                    kontynuacja demoralizacji tego
                    >
                    > społeczeństwa.
                    > pozdr
                    >
                    • Gość: hip Re: Do Hipa... IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 14:29
                      Gość portalu: KajTan napisał(a):

                      czasami nie
                      > moge zrozumiec, dlaczego tak bardzo sie zaperzasz?

                      hip: Widać taka moja paskudna natura.
                      >
                      > W podanym powyzej cytacie piszesz "nikomu sie nie sni",
                      > "Kazdy goni za forsa". A post wyzej wytykasz innym, ze
                      > generalizuja i pisza "wszyscy nie rozumieja co co Tobie
                      > chodzi".

                      hip: OK. Przecież wiesz, że to po prostu taki zwrot. Doskonale zdaję sobie
                      sprawę z tego, że nie wszyscy. Więc się poprawiam i powinno być: ogromna część
                      tego społeczeństwa.

                      powinienies uwazac
                      > bardziej na slowka.

                      hip: uznaję tę reprymendę :)

                      >
                      > Bo szczerze mowiac poczulem sie urazony "kazdy goni za
                      > forsa", bo jak najbardziej nie gonie.

                      hip: Przepraszam. Jak już napisałem takie sformułowanie było potoczne. Zatem:
                      ogromna część goni.

                      > Po prostu czasami wez gleboki oddech, ja wiem, ze
                      > tlumaczenie kazdemu z osobna, jakie moga byc skutki
                      > pseudotuningu jest ciezkim zadaniem, ale skoro sam
                      > podjales rekawice, to teraz zycze cierpliwosci,
                      > wytrwalosci i wuecej usmiechu...


                      hip: OK. Dzięki
                      pozdrawiam
    • Gość: Jasio Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.acn.pl 12.05.03, 17:46
      byli w społeczeństwie kiedyś donosiciele którzy z przyzwyczajenia, upodobania,
      poczucia "społecznego" obowiązku pisali do władz donosy, donosili o rzeczach
      często absurdalnych ale dla wielu z nich był to wręcz sposób na
      życie...zamiast iść na spacer i zmęczyć się marszem 10 kilometrowym w szybkim
      tempie...teraz kiedy nie ma do kogo pisać ludzie ci wypełniają lukę w życiu
      internetem...policją...itd itp

      powyższą wypowiedź potrakruj sobie jak chcesz, nie miałem zamiaru Ciebie
      obrazić, wróciłem ostatnio z Austri i również udeżyła mnie chamska agresja
      przeradzająca się w głupotę wśród kierowców polskich ale nie myślę marnować
      czasu na rozmowy na forum kiedy wiosna za oknem...niestety zbyt wielu jest
      przesiąkniętych chamstwem wyniesionym z domu o którym sobie nawet sprawy nie
      zdawają ponieważ jakiekolwiek refleksje im sie nie zdażają a małe dziecko by
      nazwać kolory musi poznać ich nazwę...

      teraz apropos hałasu...uciążliwego
      w związku z przebudową lotniska Okęcie za parę lat będą samoloty stale
      przelatywać nad osiedlami, szpitalem(Centrum Onkologii) stanie się tak bo w
      naszym państwie bezprawia nikt nikogo nie pyta o zdanie, liczy się kasa i
      kolesie, nikt nie myśli długoplanowo...efekt jest taki że rozdzierająca ciszę
      maszyna będzie codziennością dla wielu mieszkańców Ursynowa i okolic a
      zapewniam Ciebie że szczególnie przy ciągu wstecznym jest powstaje ryk po
      którym buczenie tuningowanej fury to miły dla ucha pomruk

      powiedz mi gdzie mam się udać z moim problemem i jak temu zaradzić, może
      przypiąc się łańcuchami na Okęciu i ogłosić strajk głodowy?

      niestety nasz kraj zjeżdża po równi pochyłej a wszystko w piętkę goni...
      budowane są osiedla w miejsca boisk co prowadzi do patologii, sport powinien
      być powszechny, ogólnodostępny

      itd. itp. wmawia się Kowalskiemu że ziemie nie zostaną wykupione przez
      Holendrów czy Niemców...a powiedz mi zupełnie szczerze czy nie uważasz że tak
      głupie społeczeństwo jak nasze za parę lat kiedy stanie w obliczu nędzy
      (przykładowy rolnik) to nie pomyśli o swoim interesie i o sposobie na godne
      żyycie sprzedając jednak ziemię??

      bywaj zdrów i idź pospacerować po Kampinosie
      • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 13.05.03, 08:13
        Gość portalu: Jasio napisał(a):

        > byli w społeczeństwie kiedyś donosiciele którzy z przyzwyczajenia,
        upodobania,
        > poczucia "społecznego" obowiązku pisali do władz donosy, donosili o rzeczach
        > często absurdalnych ale dla wielu z nich był to wręcz sposób na
        > życie...zamiast iść na spacer i zmęczyć się marszem 10 kilometrowym w szybkim
        > tempie...teraz kiedy nie ma do kogo pisać ludzie ci wypełniają lukę w życiu
        > internetem...policją...itd itp
        >
        > powyższą wypowiedź potrakruj sobie jak chcesz, nie miałem zamiaru Ciebie
        > obrazić,

        hip: ta wypowiedź wydaje mi się nie pasująca do sytuacji. Nie wiem co dokładnie
        chciałeś przekazać. Czy sugerujesz, że mówienie o łamaniu prawa może mieć coś
        wspólnego z donosami pisanymi w realiach systemu komunistycznego? Nie bardzo
        chce mi się wierzyć abyś to miał na myśli.


        wróciłem ostatnio z Austri i również udeżyła mnie chamska agresja
        > przeradzająca się w głupotę wśród kierowców polskich ale nie myślę marnować
        > czasu na rozmowy na forum

        hip: 1. a jednak wypowiedziałeś się. Niekonsekwencja?
        2. Dlaczego sugerujesz abym na ten temat nie pisał. Jest Ci to nie wygodne?


        > teraz apropos hałasu...uciążliwego
        > w związku z przebudową lotniska Okęcie za parę lat będą samoloty stale
        > przelatywać nad osiedlami, szpitalem(Centrum Onkologii) stanie się tak bo w
        > naszym państwie bezprawia nikt nikogo nie pyta o zdanie, liczy się kasa i
        > kolesie, nikt nie myśli długoplanowo...efekt jest taki że rozdzierająca ciszę
        > maszyna będzie codziennością dla wielu mieszkańców Ursynowa i okolic a
        > zapewniam Ciebie że szczególnie przy ciągu wstecznym jest powstaje ryk po
        > którym buczenie tuningowanej fury to miły dla ucha pomruk

        hip: tak stawiać sprawy nie można. Przeciwstawiasz hałas samolotów tuningowi.
        To bez sensu. Jedno jest tylko wspólne: oba zdarzenia nie powinny mieć miejsca.
        Lotniska powinny być lokalizowana z dala od budynków mieszkalnych, a tuning
        powinien być zezwolony tylko w ramach obowiązującego prawa. Modyfikacje
        niezgodne z tym prawem powinny być karane , a przede wszystkim takie pojazdy
        nie powinny być dopuszczane do ruchu.
        Druga sprawa: samolot jest jaki jest. Nikt tam celowo nie montuje pierdzących
        gówien aby powodować jeszcze większy hałas. Robi się wszystko aby były jak
        najcichsze. W przypadku schamiałych tuningowców jest dokładnie odwrotnie.

        >
        > powiedz mi gdzie mam się udać z moim problemem i jak temu zaradzić, może
        > przypiąc się łańcuchami na Okęciu i ogłosić strajk głodowy?

        hip: Kpisz. Nie potrzebnie.

        >
        > niestety nasz kraj zjeżdża po równi pochyłej a wszystko w piętkę goni...
        > budowane są osiedla w miejsca boisk co prowadzi do patologii, sport powinien
        > być powszechny, ogólnodostępny
        >
        > itd. itp. wmawia się Kowalskiemu że ziemie nie zostaną wykupione przez
        > Holendrów czy Niemców...a powiedz mi zupełnie szczerze czy nie uważasz że tak
        > głupie społeczeństwo jak nasze za parę lat kiedy stanie w obliczu nędzy
        > (przykładowy rolnik) to nie pomyśli o swoim interesie i o sposobie na godne
        > żyycie sprzedając jednak ziemię??

        hip: Masz dużo racji, ale to szerokie tematy a ja poza punktowaniem tuningu nie
        mam już czasu na inne sprawy
        pozdrawiam
      • Gość: bocian Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: 213.76.133.* 13.05.03, 09:23
        Gość portalu: Jasio napisał(a):

        > byli w społeczeństwie kiedyś donosiciele którzy z przyzwyczajenia,
        upodobania,
        > poczucia "społecznego" obowiązku pisali do władz donosy, donosili o rzeczach
        > często absurdalnych ale dla wielu z nich był to wręcz sposób na
        > życie...zamiast iść na spacer i zmęczyć się marszem 10 kilometrowym w
        szybkim
        > tempie...teraz kiedy nie ma do kogo pisać ludzie ci wypełniają lukę w życiu
        > internetem...policją...itd itp

        Aleś przyłożył. Męczy mnie hipowe biadolenie i nudne męczenie jednego tematu
        tak naprawdę nie będącego specjalnym zagrożeniem oraz specjalnie uciązliwym.
        Ale taka wycieczka to jakiś absurd!
        Kiedyś na forum byla montowana lista piratów drogowych i też znalazł się ejden
        twierdzący ze jesteśmy donosicielami. To kompletne mylenie pojęć!

        > w związku z przebudową lotniska Okęcie za parę lat będą samoloty stale
        > przelatywać nad osiedlami, szpitalem(Centrum Onkologii) stanie się tak bo w
        > naszym państwie bezprawia nikt nikogo nie pyta o zdanie, liczy się kasa i
        > kolesie, nikt nie myśli długoplanowo...efekt jest taki że rozdzierająca
        ciszę
        > maszyna będzie codziennością dla wielu mieszkańców Ursynowa i okolic a
        > zapewniam Ciebie że szczególnie przy ciągu wstecznym jest powstaje ryk po
        > którym buczenie tuningowanej fury to miły dla ucha pomruk

        A co, kupiłeś mieszkanko na ursynowie i zabrakło rozumku żeby przewidzieć ze
        latają tamtędy samoloty??? Kupowałeś je podczas ciszy nocnej??? To chore zeby
        kupować mieszkanie pod korytarzem powietrznym a później narzekać na samoloty i
        kolesiów. Okęcie jest gdzie jest bodajże od lat 50 (mogę się mylić ale chyba
        do lat 50 lotnisko było na polach mokotowskich).

        > powiedz mi gdzie mam się udać z moim problemem i jak temu zaradzić, może
        > przypiąc się łańcuchami na Okęciu i ogłosić strajk głodowy?

        Myśleć przed podejmowaniem decyzji.

        > niestety nasz kraj zjeżdża po równi pochyłej a wszystko w piętkę goni...
        > budowane są osiedla w miejsca boisk co prowadzi do patologii, sport powinien
        > być powszechny, ogólnodostępny

        A Balcerowicz musi odejść! ;-)))

        > itd. itp. wmawia się Kowalskiemu że ziemie nie zostaną wykupione przez
        > Holendrów czy Niemców...a powiedz mi zupełnie szczerze czy nie uważasz że
        tak
        > głupie społeczeństwo jak nasze za parę lat kiedy stanie w obliczu nędzy
        > (przykładowy rolnik) to nie pomyśli o swoim interesie i o sposobie na godne
        > żyycie sprzedając jednak ziemię??

        Sorki ale ten post jest jak szukanie drogi przez dziecko we mgle.
        Pzdr
        • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 13.05.03, 10:01
          Gość portalu: bocian napisał(a):

          Męczy mnie hipowe biadolenie i nudne męczenie jednego tematu
          > tak naprawdę nie będącego specjalnym zagrożeniem oraz specjalnie uciązliwym.

          hip: Masz prawo wyrazić swoje zdanie. Ale zapewniam Cię, że Twoje kłopoty z
          sąsiadami są w porównaniu z plagą pseudotuningu po prostu zabawne. Tylko
          widzisz, ja nie neguję Twoich odczuć i staram się zrozumieć Twoje problemy.
          I jeszcze jedno. Nie wygląda na to aby Twoi sąsiedzi postępowali niezgodnie z
          prawem. A pseudotuningowcy łamią to prawo NOTORYCZNIE!

          > Ale taka wycieczka to jakiś absurd!
          > Kiedyś na forum byla montowana lista piratów drogowych i też znalazł się
          ejden
          > twierdzący ze jesteśmy donosicielami. To kompletne mylenie pojęć!

          hip: OOOooo! Znowu się zgadzamy!

          > A co, kupiłeś mieszkanko na ursynowie i zabrakło rozumku żeby przewidzieć ze
          > latają tamtędy samoloty??? Kupowałeś je podczas ciszy nocnej??? To chore zeby
          > kupować mieszkanie pod korytarzem powietrznym a później narzekać na samoloty
          i
          > kolesiów. Okęcie jest gdzie jest bodajże od lat 50 (mogę się mylić ale chyba
          > do lat 50 lotnisko było na polach mokotowskich).

          hip: prawdą jest, że trudno nie zauważyć lotniska, co nie zmienia faktu, że
          lokalizacja tego typu obiektów w pobliżu wielkich osiedli mieszkaniowych jest
          nieporozumieniem.

          pozdr
          • Gość: bocian Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: 213.76.133.* 13.05.03, 10:17
            Gość portalu: hip napisał(a):

            > hip: Masz prawo wyrazić swoje zdanie. Ale zapewniam Cię, że Twoje kłopoty z
            > sąsiadami są w porównaniu z plagą pseudotuningu po prostu zabawne. Tylko
            > widzisz, ja nie neguję Twoich odczuć i staram się zrozumieć Twoje problemy.
            > I jeszcze jedno. Nie wygląda na to aby Twoi sąsiedzi postępowali niezgodnie
            z prawem. A pseudotuningowcy łamią to prawo NOTORYCZNIE!

            ??? Nie wiem o jakich problemach z sąsiadami mówisz? Czy ja cos na ten temat
            mowiłem?

            > hip: prawdą jest, że trudno nie zauważyć lotniska, co nie zmienia faktu, że
            > lokalizacja tego typu obiektów w pobliżu wielkich osiedli mieszkaniowych
            jest
            > nieporozumieniem.

            Tylko ze najpierw tam było lotnisko a dopiero później ursynów!!! Każdy
            wprowadzajacy sie tam tobrze o tym wiedział i wie! Wieć to jakis absurd!
            Pzdr
            • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 13.05.03, 11:04
              Gość portalu: bocian napisał(a):

              > ??? Nie wiem o jakich problemach z sąsiadami mówisz? Czy ja cos na ten temat
              > mowiłem?

              hip: Przepraszam. Pomyliłem z tym co pisał Jarek. Sorry. Pomyliłem Was.

              >
              > Tylko ze najpierw tam było lotnisko a dopiero później ursynów!!! Każdy
              > wprowadzajacy sie tam tobrze o tym wiedział i wie! Wieć to jakis absurd!


              hip: Dobrze, zgadza się. Ale przyznasz, że tego osiedla tam nie powinno być,
              albo lotnisko powinno zostać przeniesione z dala od warszawy. Ale to zupełnie
              inna dyskusja.
              pozdr
        • Gość: Jasio Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.acn.pl 13.05.03, 14:34
          Gość portalu: bocian napisał(a):

          > twierdzący ze jesteśmy donosicielami. To kompletne mylenie pojęć!

          zależy jak rozumieć tamtejszych donosicieli i jak na to patrzeć...


          > A co, kupiłeś mieszkanko na ursynowie i zabrakło rozumku żeby przewidzieć
          ze
          > latają tamtędy samoloty???

          ale Ty jesteś mądry...samoloty nie lataja nad Ursynowem od ładnych paru lat
          (przynajmniej tak jak to kiedyś było od Kabat, w okolicach Centrum Onkologii)
          wyłącznie w wypadku wyjątkowych okoliczności jak remont pasa np.
          a za jakiś czas po rozbudowie lotniska będą latać stale...teraz latają od płd
          zachodu czyli nad Piasecznem, Puławską, i "niskim" Ursynowem i też nie zawsze

          > Myśleć przed podejmowaniem decyzji.

          poważnie?

          > > niestety nasz kraj zjeżdża po równi pochyłej a wszystko w piętkę goni...
          > > budowane są osiedla w miejsca boisk co prowadzi do patologii, sport powini
          > en
          > > być powszechny, ogólnodostępny
          >
          > A Balcerowicz musi odejść! ;-)))

          tak a udowodnij mi że odcięcie młodzieży od sportu nie prowadzi do patologii?
          nie wiem jak traktować ludzi którzy oczywiste zależności traktują jak wrzaski
          straganiary

          > > itd. itp. wmawia się Kowalskiemu że ziemie nie zostaną wykupione przez
          > > Holendrów czy Niemców...a powiedz mi zupełnie szczerze czy nie uważasz że
          > tak
          > > głupie społeczeństwo jak nasze za parę lat kiedy stanie w obliczu nędzy
          > > (przykładowy rolnik) to nie pomyśli o swoim interesie i o sposobie na godn
          > e
          > > żyycie sprzedając jednak ziemię??

          > Sorki ale ten post jest jak szukanie drogi przez dziecko we mgle.

          ja sie nie obrażam ale następnym razem ustosunkuj się do tego co jest napisane
          a nie cytuj popularne slogany

          pzdr
          p.s. czym sie różni szukanie drogi we mgle dziecka od szukania dorosłego?
          • johnbrown Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo 13.05.03, 15:20
            Dyskusja dosc bezsensowna. To ze lotnisko jest gdzie jest wiadomo od
            kilkudziesięciu lat (nie było wówczas zadnego ursynowa). To ze bezie
            rozbudowywane też od dawna wiadomo. Jeśłi kupiłeś mieszkanie w tych okolicach
            to dziw sie własnej przemyslanej decyzji. Dojdziemy do tego ze kupię
            mieszkanie na Marszałkowskiej po czym oprotestuje na niej ruch samochodowy i
            bede sie domagal zamkniecia ulicy!

            Co do donosicielstwa - moze rodzice byli z drugiej strony ze dla Ciebei tamto
            donosicielstwo niczym sie nie rozni od dzwonienia na policje w dzisiejszych
            czasach czy pisania list piratów drogowych na forum. Z pewnymi sprawami nei
            da sie dyskutować.
            • Gość: Jasio Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.acn.pl 13.05.03, 19:52
              johnbrown napisał:

              > Dyskusja dosc bezsensowna. To ze lotnisko jest gdzie jest wiadomo od
              > kilkudziesięciu lat (nie było wówczas zadnego ursynowa). To ze bezie
              > rozbudowywane też od dawna wiadomo. Jeśłi kupiłeś mieszkanie w tych
              okolicach
              > to dziw sie własnej przemyslanej decyzji. Dojdziemy do tego ze kupię
              > mieszkanie na Marszałkowskiej po czym oprotestuje na niej ruch samochodowy i
              > bede sie domagal zamkniecia ulicy!

              1st w zadnym cywilizowanym kraju tak sie nie robi
              2nd nie rozumiesz jednego że tutaj tylko dlatego że sie rozbudowuje puszczane
              samoloty będą ponad blokami...tak jakby puścili korytarz nad centrum bo akurat
              kierunek i liczbę pasów zmieniono

              > Co do donosicielstwa - moze rodzice byli z drugiej strony ze dla Ciebei
              tamto
              > donosicielstwo niczym sie nie rozni od dzwonienia na policje w dzisiejszych
              > czasach czy pisania list piratów drogowych na forum. Z pewnymi sprawami nei
              > da sie dyskutować.

              czytaj uważnie...pewni ludzie pisali z przyzwyczajenia donosząc o rzeczach
              błachych co stawało się dla nich pewnym hobby i nieodłącznym elementem
              życia...hip nienawidzi dresiarzy w tuningowanych furach i to się stało jego
              elementem życia że z tym walczy nie pisząc do władz ale na forum
              internetowym...
              JA TEŻ nie lubię chamskiego tuningu ale bez przesady impreza na Bemowie odbywa
              się raz i jest ona legalna...czy nie przeszkadzaja hipowi auta WRC które
              podczas RW hucza niemołosiernie?
              • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 08:01
                Gość portalu: Jasio napisał(a):

                hip nienawidzi dresiarzy w tuningowanych furach i to się stało jego
                > elementem życia że z tym walczy nie pisząc do władz ale na forum
                > internetowym...

                hiop: Nieprawda. Nie wiesz - nie pisz - nie oceniaj.

                > JA TEŻ nie lubię chamskiego tuningu ale bez przesady impreza na Bemowie
                odbywa
                > się raz i jest ona legalna...czy nie przeszkadzaja hipowi auta WRC które
                > podczas RW hucza niemołosiernie?

                hip: Ja pojazdów WRC pod moim blokiem nie spotykam, a tuningowanej ryczącej
                hołoty jest codziennie pełno.
                Terroryści palestyńscy też mi osobiście nie przeszkadzają bo się z nim
                bezpośrednio nie stykam. Ale oczywiście terroryzmu nie akceptuję.
                • Gość: Jasio Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.acn.pl 14.05.03, 12:06
                  Gość portalu: hip napisał(a):

                  > hip: Ja pojazdów WRC pod moim blokiem nie spotykam, a tuningowanej ryczącej
                  > hołoty jest codziennie pełno.
                  > Terroryści palestyńscy też mi osobiście nie przeszkadzają bo się z nim
                  > bezpośrednio nie stykam. Ale oczywiście terroryzmu nie akceptuję

                  z całym szacunkiem, piszesz o imprezie zorganizowanej na Bemowie którą
                  widziałeś z okien, Rajd Warszawski też odbywa się na dawnej płycie lotniska
                  a samochody nie przyjeżdżają tam na lawetach

                  pozdrawiam
                  • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 12:23
                    Gość portalu: Jasio napisał(a):


                    > z całym szacunkiem, piszesz o imprezie zorganizowanej na Bemowie którą
                    > widziałeś z okien, Rajd Warszawski też odbywa się na dawnej płycie lotniska
                    > a samochody nie przyjeżdżają tam na lawetach


                    hip: Z okien na szczęście nie widziałem. Ale jeśli pojazdy RW będą z takim
                    samym chamstwem i hałasem krążyły po osiedlach mieszkaniowych to mam o ich
                    właścicielach dokładnie takie samo zdanie jak o pseudotuningowej hołocie.
                    pozdr
                    PS. Kiedy odbywa się RW?
                    • Gość: Jasio Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.acn.pl 14.05.03, 12:43
                      Gość portalu: hip napisał(a):

                      > Gość portalu: Jasio napisał(a):
                      >
                      >
                      > > z całym szacunkiem, piszesz o imprezie zorganizowanej na Bemowie którą
                      > > widziałeś z okien, Rajd Warszawski też odbywa się na dawnej płycie lotnis
                      > ka
                      > > a samochody nie przyjeżdżają tam na lawetach
                      >
                      >
                      > hip: Z okien na szczęście nie widziałem. Ale jeśli pojazdy RW będą z takim
                      > samym chamstwem i hałasem krążyły po osiedlach mieszkaniowych to mam o ich
                      > właścicielach dokładnie takie samo zdanie jak o pseudotuningowej hołocie.
                      > pozdr
                      > PS. Kiedy odbywa się RW?

                      Rajd Warszawski odbywa się zazwyczaj w okolicach października a na Bemowie
                      rozgrywana jest jedynie część rywalizacji...w 2001 obserwowałem zmagania
                      kierowców podczas prób na Bemowie oraz pod Pałacem Kultury i zaskoczę Cię że
                      niestety nawet te najgłośniejsze krowy poruszały się po Warszawie z
                      przeraźliwym hukiem "o własnych siłach". Podejrzewam że jeśli na nich nikt nie
                      zwraca uwagi to i na podziurawiony tłumik który jest mimo wszystko cichszy
                      palcem policja nie kiwnie.

                      pozdrawiam
                      p.s. Mnie się wydawało, że dobrze zrobiono organizując zlot tunningowców
                      na Bemowie ponieważ jest to teren zamknięty. Inną kwestią jest, że taka
                      impreza oprócz normalnych ludzi ściągnęła swołocz ale porównując do imprez
                      sportowych czy z powodu tysiaca zdegenerowanych kiboli drugiemu tysiącowi mamy
                      zabronić podziwiać spektakl.
                      • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 12:52
                        Gość portalu: Jasio napisał(a):

                        > Rajd Warszawski odbywa się zazwyczaj w okolicach października a na Bemowie
                        > rozgrywana jest jedynie część rywalizacji...w 2001 obserwowałem zmagania
                        > kierowców podczas prób na Bemowie oraz pod Pałacem Kultury i zaskoczę Cię że
                        > niestety nawet te najgłośniejsze krowy poruszały się po Warszawie z
                        > przeraźliwym hukiem "o własnych siłach". Podejrzewam że jeśli na nich nikt
                        nie
                        > zwraca uwagi to i na podziurawiony tłumik który jest mimo wszystko cichszy
                        > palcem policja nie kiwnie.

                        hip: Wiem o tym i to jest skandal, bo policja nie tylko tym się nie interesuje
                        ale także innymi przejawami łamania prawa. Taki to już mamy obyczaj w tym
                        kraju. Ostatnio we Francji zabrano prawo jazdy kierowcy rajdowemu za
                        przekroczenie prędkości na autostradzie. Tam można. U nas tylko się hołotę
                        usprawiedliwia.

                        Mnie się wydawało, że dobrze zrobiono organizując zlot tunningowców
                        > na Bemowie ponieważ jest to teren zamknięty.

                        hip: Ale świrowanie odbywało się też na ulicy Piastów Śl!!! I nie tylko tam.

                        Inną kwestią jest, że taka
                        > impreza oprócz normalnych ludzi ściągnęła swołocz ale porównując do imprez
                        > sportowych czy z powodu tysiaca zdegenerowanych kiboli drugiemu tysiącowi
                        mamy
                        > zabronić podziwiać spektakl.

                        hip: To nie był żaden spektakl tylko rewia zdziczenia. I poczytaj sobie o
                        zlotach tuningowców i co tam się dzieje. Ostatnio w Białymstoku. Jest o tym
                        post na forum.
                        pozdr
            • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 07:57
              johnbrown napisał:

              > Dyskusja dosc bezsensowna. To ze lotnisko jest gdzie jest wiadomo od
              > kilkudziesięciu lat (nie było wówczas zadnego ursynowa). To ze bezie
              > rozbudowywane też od dawna wiadomo. Jeśłi kupiłeś mieszkanie w tych okolicach
              > to dziw sie własnej przemyslanej decyzji. Dojdziemy do tego ze kupię
              > mieszkanie na Marszałkowskiej po czym oprotestuje na niej ruch samochodowy i
              > bede sie domagal zamkniecia ulicy!


              hip: to wszystko prawda. Tylko, że istnienie ulic w mieście jest oczywiste,
              natomiast istnienie lotnisk w pobliżu wielkich osiedli mieszkaniowych nad
              którymi nisko przelatują samoloty to raczej standard krajów zza wschodniej
              granicy niż UE do której się pchamy.
              pozdr
    • devote Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo 13.05.03, 23:58
      Gość portalu: hip napisał(a):

      > W sobotę miała miejsce rewia tuningowego festyniarstwa na lotnisku bemowskim.
      > Stada ryczącej swołoczy w pojazdach ofoliowanych workami na śmieci zjawiły
      > się aby oddać się ulubionemu zajęciu świrowania. Szczegółów nie muszę
      > opisywać ponieważ ci, którzy znają upodobania tego środowiska doskonale
      > wiedzą jak wygląda tego rodzaju "rewia". Ryk, wrzaski, chamstwo i ogólna
      > żenada. Na koniec przejazd (na szczęście wolno) ulicami osiedla z rykiem,
      > piskiem opon, paleniem gumy i klaksonami. Prawie przez cały dzień po osiedlu
      > krążyły z rykiem pudła przeróżnych ćwoków. Oczywiście totalny brak respektu
      > dla prawa i przepisów ruchu drogowego. I zupełny brak działań odpowiednich
      > służb dlaa zapewnienia spokoju i przestrzegania przepisów.
      > Aż trudno uwierzyć, aby tuning mógł być czymś więcej niż tylko prostacką
      > zabawą intelektualnych degeneratów i moralnych bezkręgowców.
      > Teraz zapowiada się kolejna rewia runingowego chamstwa w Jeleniej Górze.
      > Współczuję mieszkańcom tego pięknego miasta.
      > pozdrawiam


      w kazdym kraju tak to wyglada.w USA takze.
      jezdze kilka lub kilkanascie razy w roku na zloty i showy i wiem.
      pamietaj ze nie wsyzscy fani tunningu tak sie zachowuja.

      wiecej burakow jezdzi na codzien po drogach normalnymi autami i stwarza wieksze
      zagrozenia
      • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 08:08
        devote napisał:

        > w kazdym kraju tak to wyglada.w USA takze.
        > jezdze kilka lub kilkanascie razy w roku na zloty i showy i wiem.

        hip: Nie wiem jak jest w USA. W Polsce ta hołota jest na drogach publicznych i
        w osiedlach bezkarna łamiąc prawo pod względem norm emisji spalin, hałasu i
        notorycznie nie przestrzegając przepisów o ruchu drogowym.

        > pamietaj ze nie wsyzscy fani tunningu tak sie zachowuja.

        hip: wiem o tym i wielokrotnie na to wskazywałem.

        >
        > wiecej burakow jezdzi na codzien po drogach normalnymi autami i stwarza
        wieksze zagrozenia

        hip: co nie znaczy, że inny rodzaj zagrożenia (chamski, nielegalny tuning)
        należy tolerować, albo tym bardziej akceptować.
        Zignorujesz kradzieże kieszonkowe tylko dlatego, że są wielkie afery finansowe?
    • Gość: neo731 Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: 62.233.205.* 14.05.03, 13:15
      To co piszesz to jest "ryk, wrzask i ogólna żenada", styl i forma Twojej
      wypowiedzi jest poniżej poziomu imprezy, którą opisujesz.
      • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 13:18
        Gość portalu: neo731 napisał(a):

        > To co piszesz to jest "ryk, wrzask i ogólna żenada", styl i forma Twojej
        > wypowiedzi jest poniżej poziomu imprezy, którą opisujesz.

        hip: Szkoda, że nie masz nic konkretnego do powiedzenia na temat. Ubóstwo
        intelektualne jest czasem porażające.
        • Gość: neo731 Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: 62.233.205.* 14.05.03, 13:36
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > Gość portalu: neo731 napisał(a):
          >
          > > To co piszesz to jest "ryk, wrzask i ogólna żenada", styl i forma Twojej
          > > wypowiedzi jest poniżej poziomu imprezy, którą opisujesz.
          >
          > hip: Szkoda, że nie masz nic konkretnego do powiedzenia na temat. Ubóstwo
          > intelektualne jest czasem porażające.

          A co tu dodawać. Interesuje się tematem tuningu, bardzo lubię oglądać łądnie
          zrobione auta. Byłem na lotnisku, według mnie służby porządkowe działały jak
          trzeba. Wszędzie znajdą się jakieś "kawiatki" ale Twoje uogólnienia są nie do
          przyjęcia. Spotkałęm na imprezie kilka znajomych, zobaczyłem kilka łądnych
          aut, fakt że naprawde dobrze zrobionych było niewiele. Ale według Ciebie
          należę chyba do: " intelektualnych degeneratów i moralnych bezkręgowców."

          Nie wiem też na jakiej podstawie wypowiadasz się na temat emisji spalin,
          mierzyłeś czy może tylko masz tak wyostrzoną percepcję?
          • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 13:54
            Gość portalu: neo731 napisał(a):

            Interesuje się tematem tuningu, bardzo lubię oglądać łądnie
            > zrobione auta.
            hip: Proszę bardzo. Rzecz gustu. Ja z tym nie dyskutuję.

            Byłem na lotnisku, według mnie służby porządkowe działały jak
            > trzeba.

            hip: Komentuję to co działo się na drogach publicznych. Na terenie zlotu mogą
            się ci tuningowcy nawet pozabijać (co nieraz czynią). Też bardzo proszę.

            Wszędzie znajdą się jakieś "kawiatki" ale Twoje uogólnienia są nie do
            > przyjęcia.

            hip: To istotnie uogólnienia. Po raz chyba setny napiszę więc: nie mam nic
            przeciwko miłośnikom tuningu respektującym powszechnie akceptowane w kulturze
            europejskiej normy społeczne oraz przepisy o ruchu drogowym.

            Spotkałęm na imprezie kilka znajomych, zobaczyłem kilka łądnych
            > aut, fakt że naprawde dobrze zrobionych było niewiele. Ale według Ciebie
            > należę chyba do: " intelektualnych degeneratów i moralnych bezkręgowców."

            hip: Przecież nie o Tobie pisałem ten post. Nic o Tobie nie wiem, więc takie
            opinie byłyby nieuprawnione.

            > Nie wiem też na jakiej podstawie wypowiadasz się na temat emisji spalin,
            > mierzyłeś czy może tylko masz tak wyostrzoną percepcję?

            hip: Wiem, że wśród pseudotuningowanych aut to częste zjawisko. Wiem to od
            miłośnika tuningu, mojego znajomego, też fanatyka ale zwolennika działań
            zgodnych z prawem.
            • Gość: neo731 Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: 62.233.205.* 14.05.03, 14:48
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > Gość portalu: neo731 napisał(a):
              >
              > Interesuje się tematem tuningu, bardzo lubię oglądać łądnie
              > > zrobione auta.
              > hip: Proszę bardzo. Rzecz gustu. Ja z tym nie dyskutuję.
              >
              > Byłem na lotnisku, według mnie służby porządkowe działały jak
              > > trzeba.
              >
              > hip: Komentuję to co działo się na drogach publicznych. Na terenie zlotu
              mogą
              > się ci tuningowcy nawet pozabijać (co nieraz czynią). Też bardzo proszę.
              >
              > Wszędzie znajdą się jakieś "kawiatki" ale Twoje uogólnienia są nie do
              > > przyjęcia.
              >
              > hip: To istotnie uogólnienia. Po raz chyba setny napiszę więc: nie mam nic
              > przeciwko miłośnikom tuningu respektującym powszechnie akceptowane w
              kulturze
              > europejskiej normy społeczne oraz przepisy o ruchu drogowym.
              >
              > Spotkałęm na imprezie kilka znajomych, zobaczyłem kilka łądnych
              > > aut, fakt że naprawde dobrze zrobionych było niewiele. Ale według Ciebie
              > > należę chyba do: " intelektualnych degeneratów i moralnych bezkręgowców."
              >
              > hip: Przecież nie o Tobie pisałem ten post. Nic o Tobie nie wiem, więc takie
              > opinie byłyby nieuprawnione.
              >
              > > Nie wiem też na jakiej podstawie wypowiadasz się na temat emisji spalin,
              > > mierzyłeś czy może tylko masz tak wyostrzoną percepcję?
              >
              > hip: Wiem, że wśród pseudotuningowanych aut to częste zjawisko. Wiem to od
              > miłośnika tuningu, mojego znajomego, też fanatyka ale zwolennika działań
              > zgodnych z prawem.

              Ja też jestem zwolennikiem działań zgodnych z prawem. Z tym że
              napsiałeś "relację" z imprezy na której byłem. Ja się z Twoim opisem imprezy
              oraz ludzi którzy tam byli nie zgadzam i tyle. Oczywiście jak na każdej takiej
              imprezie znajdzie się paru krótko obciętych bambrów dla któych stare BMW jest
              szczytem ich męskości. Ale nie pisz że wszyscy którzy interesują się tuningiem
              to degeneraci. Bo jak sam zauważyłeś piszesz róznież o ludziach których nie
              znasz: "> hip: Przecież nie o Tobie pisałem ten post. Nic o Tobie nie wiem,
              więc takie
              > opinie byłyby nieuprawnione."
              • Gość: hip Re: inwazja tuningowej hołoty na warszawskim Bemo IP: *.pgi.waw.pl 14.05.03, 15:03
                Gość portalu: neo731 napisał(a):

                > Ja też jestem zwolennikiem działań zgodnych z prawem.

                hip: No to wszystko w porządku.

                Z tym że
                > napsiałeś "relację" z imprezy na której byłem. Ja się z Twoim opisem imprezy
                > oraz ludzi którzy tam byli nie zgadzam i tyle.

                hip: Twoje prawo. ja na niej nie byłem. Widziałem tylko co działo się po niej i
                w trakcie na ulicach osiedla.

                Ale nie pisz że wszyscy którzy interesują się tuningiem
                > to degeneraci.

                hip: to była trochę prowokacja, ale ponieważ większość forumowiczów zna moje
                poglądy pozwoliłem sobie na nią. Tuningowcy działający zgodnie z prawem i
                jeżdżący kulturalnie są tak samo godni szacunku jak inni.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka