Dodaj do ulubionych

raz jeszcze o corolli

30.03.07, 18:26
czy toyota corolla naprawdę jest tak bezawaryjna czy to tylko mit ?
Obserwuj wątek
    • trug Re: raz jeszcze o corolli 30.03.07, 20:51
      Nie tylko corolla, ale i wszystkie toyoty są bezawaryjne a nawet nie wymagają
      serwisu. Jak poczytasz dłużej teksty na tym forum to dowiesz się, że 25-letnie
      corolki są lepsze od nówki np. golfa.
      Dowiesz się też, że toyoty mają gwarancję na milion km przebiegu i nie trzeba
      wymieniać oleju, itd, itd, i takie tam banialuki.
      • asso1 Re: raz jeszcze o corolli 30.03.07, 21:58
        Z tym olejem to trochę przesadziłeś. Oczywiscie trzeba przestrzegać norm
        serwisowych. Fakt, zdarzyło mi się przejechać 20 tys km zamiast 10 na jednym
        oleju(przegapiłem i pomyliłem się o 10!) i nic się nie stało. Toyoty są
        rzeczywiście BEZAWARYJNE!!!! A zwłaszcza Corolla! Miałem dwie. Teraz jeżdżę
        Avensis i nikt mnie nie namówi abym kiedykolwiek kupił inny samochód niż
        Toyota.
        A poza tym - oni są zawsze choćby o ćwierć kroku przed resztą pod względem
        nowinek technicznych.
        • programistajava Re: raz jeszcze o corolli 30.03.07, 22:04
          > A poza tym - oni są zawsze choćby o ćwierć kroku przed resztą pod względem
          > nowinek technicznych.
          Podaj przyklady, napewno nie bezpieczenstwo to oni gonili europejskei auta
          (renault).
          • swoboda_t Re: raz jeszcze o corolli 31.03.07, 13:58
            Trzeba przyznać, że skutecnzie - Toyota jest drguga pod względem ilości
            pięciogwiazdkowych modeli, przed Mercedesem :P
            • wallenrode bardzo ciekawe-jesteś w błędzie 31.03.07, 23:35
              tu jest troszkę inaczej :)
              www.euroncap.com/content/safety_ratings/ratings.php?id1=4
              tutaj na równi
              www.euroncap.com/content/safety_ratings/ratings.php?id1=3
              a tu Corolla wygrywa jedną zieloną nad Aklasą a reszta to samo
              www.euroncap.com/content/safety_ratings/ratings.php?id1=3
              może masz inne badania to chętnie sie z nimi zaznajomię..

              pzdr

            • swoboda_t Re: raz jeszcze o corolli 01.04.07, 22:41
              ENCAP

              Mercedes: A, B, C, E (najnowsze generacje z każdej klasy, C dostał cztery
              gwiazdki i piątą za dołożenie brzęczyka pasów)
              Toyota: Avensis, Auris, Corolla, Corolla Verso, Prius, Yaris.

              O ile wiem sześć to więcej niż cztery i wyjątkowo na ten temat nie jestem
              skłonny polemizować.
              • swoboda_t Re: raz jeszcze o corolli 03.04.07, 16:49
                Brak opdowiedzi jest zastanawiający :)
    • michaelm3 Re: raz jeszcze o corolli 30.03.07, 21:58
      Trug,czyli najpewniej sfrustrowany właściciel Golfa, dużo się nie pomylił.
      W rankingach bezawaryjności TUV,Corolle we wszystkich przedziałach wiekowych zajmują miejsca dużo lepsze niż średnia, lepsze od większości niemieckich, nie mówiąc o francuskich i włoskich kompaktach. I na nic tu się zdadzą krzyki habudzika i innych pechowców życiowych, w przypadku których wystąpił wyjątek od reguły i w Corolli popsuło się coś poważnego.

      • trug Re: raz jeszcze o corolli 30.03.07, 22:35
        Przykro, nie trafiłeś.
        Nie jeżdzę corolką, ale jeździ mój ojciec. Jestem pewien, że gdybyś zobaczył
        książeczkę z ASo, byłbyś zdziwiony "bezawaryjnością" corolki.
        Czasami jeżdżę (nie ukrywam, że niechętnie) do ASO i są tam kolejki jak
        sk....n, także te bezawaryjności są grubo przesadzone.
    • aniol.stroz Szczera prawda !!! 30.03.07, 22:15
      Od czterech lat jestem właścicielem Corollki kupionej w salonie.Serwisuje
      regularnie a Ona odpłaca mi sie 100% niezawodnością, spalaniem w miescie 8 L a
      w trasie 6,5L.
      Moge zapewic wzystkich, że nie ma bardziej niezwodnego auta niz TOYOTA!!!
    • larson Re: raz jeszcze o corolli 30.03.07, 22:17
      MIT!

      Jeździłem trzy lata Corollą z 1999 roku i nic nie poszło, nawet oleju nie
      dolewałem.

      Potem się przesiadłem na Corollę z 2002, i ... ostatnio musiałem wymienić
      SILNIK a później katalizator! Kosztowało mnie to 10k, czyli więcej niż 1/3
      wartości samochodu. Corolla nie ma kontrolki oleju, ja sprawdziłem poziom,
      przejechałem 1700 km i silnik poszedł się je...ć. Pęknął pierścień cylindra,
      czy cokolwiek tam było, cały shortblock do wymiany. Zanieczyszczone spaliny
      uszkodziły katalizator. A wszystkie przeglądy regularnie robione w ASO itd itp.
      CHyba już trzeciej Toyoty nie kupię.
      • soner3 Re: raz jeszcze o corolli 30.03.07, 22:36
        larson napisał:

        > MIT!
        >
        > Jeździłem trzy lata Corollą z 1999 roku i nic nie poszło, nawet oleju nie
        > dolewałem.
        >
        > Potem się przesiadłem na Corollę z 2002, i ... ostatnio musiałem wymienić
        > SILNIK a później katalizator! Kosztowało mnie to 10k, czyli więcej niż 1/3
        > wartości samochodu. Corolla nie ma kontrolki oleju, ja sprawdziłem poziom,
        > przejechałem 1700 km i silnik poszedł się je...ć. Pęknął pierścień cylindra,
        > czy cokolwiek tam było, cały shortblock do wymiany. Zanieczyszczone spaliny
        > uszkodziły katalizator. A wszystkie przeglądy regularnie robione w ASO itd
        itp.
        >
        > CHyba już trzeciej Toyoty nie kupię.

        Przyznaj sie ze faszystkowska podstepna swinia i przyslali ciebie Niemcy
        aby oczernic ta zacna marke swoja destrukcyjna propaganda !I pewnie
        mieszaksz na Slasku.
        Tak ci zaraz zwyzywaja maniacy Toyot a jak ktos pisze inaczej niz dobrze
        o Toyocie obowiazkowo musi byc posiadaczem starego Golfa lub innego
        niemieskiego szrota.
        Bez przesady z ta bezawaryjnoscia nie ma takiech aut ani marek .
        Ktos tu sie powoluje na statystyki ale one praktycznie nie dotycza
        awaryjnosci a ich wyniki nie roznia sie na tyle zeby mowic o
        przepasci .Statystyki awaryjnosci juz tak wysoko nie oceniaja
        corolli .
        Nie jest tajemnica ze posiadacze samochodow japonskich czesciej i
        dluzej korzystaja z ASO i ta nizsza usterkowosc przyplacona jest
        wiekszymi wydatkami na serwisowanie.
        Napewno jest to samochod trwaly i nie sprawia wiekszych klopotow ale
        przy rozsadnym obchodzeniu sie z samochodem tak jest z wiekszoscia
        marek .Toyota juz nie jest synonimem jakosci czego dowodem jest miliony
        corocznie wycofywanych do poprawek egzemplarzy .
        Aha i chcialbym zeby ten kto napisal ze Toyota jest cwierc kroku przed
        reszta jesli chodzi o nowinki techniczne wypisal konkretne
        przyklady .Zaloze sie ze sie juz nie odezwie lub wymysli jakies brednie.


    • al9 niestety mit 31.03.07, 03:55
      toyota schodzi na psy.
      Wiernie jezdzilem toyotami od 1994 roku
      Było nudno ale bezawaryjnie. Ale ostatnia corolka 2003 to normalne, niczym
      nadzwyczajnym niewyrozniajace sie auto, ktorego jakosc w stosunku do modelu
      z1998 roku DRAMATYCZNIE spadła..
      I dlatego pozegnalem sie z toyota bez żalu.
      Inny temat to jak toyota traktuje nasz rynek. Zawyzone ceny, ubogie
      specyfikacje (brak esp), taki sobie serwis...
      Bez zludzen - te auta są dziś przeszacowane.. I opinia o nich tak samo.
      Pozdr
      al
      • gregorb2 Re: hmmmm 31.03.07, 09:19
        Wnioski nasuwają się 2:

        1. Więcej w tym marketingu niż prawdy.
        2. Różnice w bezawaryjności są mniejsze niż ceny z innymi autami w tej samej
        klasie. I tu robi się miejsce na wynalazki typu Ceed.
      • konrad022 Re: niestety mit 31.03.07, 11:43
        to zupelnie tak samo jak samochody vag
      • chilasp Re: niestety mit 23.04.07, 13:55
        uwaga na serwis toyoty na woli- przy Prymasa 1000-lecia, skradli mi kolo domu
        czujniki cofania 4 szt, za założenie samych nowych 4 czujniczków w serwisie
        wzieli 1300- za same czujniczki !!!!! granda w biały dzień,pierwszy i ostatni
        raz tam bylem,myslalem ze serwis w markach jest drogi ale to przeszło moje
        wszelkie oczekiwania i jeszcze sciemniali ze centralka niby do wymiany!!!
        masakra
    • iberia.pl Re: raz jeszcze o corolli 31.03.07, 10:23
      zalezy , ktory rocznik, te starsze sa bezawaryjne a te nowsze no coz roznie
      bywa.
      • asso1 Sonner3 - przegrałeś zakład 31.03.07, 22:52
        Nie jestem inżynierem ani technikiem ale pamiętam, że 90KM z silnika o
        pojemności 1,4 wyciągnęła pierwsza Toyota. Poduszka powietrzna na kolana
        kierowcy? Chyba jednak Toyota! Pierwsza hybryda w produkcji i na rynku? To się
        chyba nazywało Prius, prawda? Pierwsze trzyletnie gwarancje lub 100tys km?
        Przypomnij bo zapomniałem. Chyba jednak Toyota. Jeżeli się mylę, to mnie popraw.
        • qamillo Re: Sonner3 - przegrałeś zakład 31.03.07, 23:11
          ..niestety prawdą jest też,ze jakość toyoty zeszła na psy.Te wspomniane przez
          kogoś 20letnie są istotnie niezniszczalne i praktycznie poza wymianą oleju i
          rozrządu raz na 100tys bezobsługowe(zwłaszcza diesle).Jeśli chodzi o benzynowe
          to uszczelniacze zaworowe żyły dosyc krótko co objawiało sie prawie w nowych
          autach sporym zużyciem oleju.Porównując z nowym golfem starocie toyoty(zadbane)
          pod względem bezawaryjności mogą go spokojnie przebić dlatego,ze zazwyczaj w
          nich sie NIC nie dzieje..a zgolfami bywa różnie..podobnie jak z nowymi corollami
        • black_code Re: Sonner3 - przegrałeś zakład 31.03.07, 23:15
          asso1 napisał:

          > Nie jestem inżynierem ani technikiem ale pamiętam, że 90KM z silnika o
          > pojemności 1,4 wyciągnęła pierwsza Toyota. Poduszka powietrzna na kolana
          > kierowcy? Chyba jednak Toyota! Pierwsza hybryda w produkcji i na rynku? To
          się
          > chyba nazywało Prius, prawda? Pierwsze trzyletnie gwarancje lub 100tys km?
          > Przypomnij bo zapomniałem. Chyba jednak Toyota. Jeżeli się mylę, to mnie
          popraw
          > .

          I to sa ten nowinki dzieki ktorym Toyota wyprzedza reszte ?
          Zeby nie szukac w 1976 VW mial prosty silnik 1.6 o mocy 110KM To chyba
          nawet wiecej niz 90z 1.4 .A takich przykladow mozna mnozyc.
          Poduszka na kolana a coz to za nowinka (o ile pierwsza Toyota to
          miala),gdyby Toyota wymyslila poduszki wogole o tak ale to jest
          smieszny przyklad. Ciekawe ile nad nim mysleli i czym sie to rozni od
          poduszki w kierownicy?Miejscem zamontowania?No to fakt to jest dopiero
          wynalazek.
          A hybrydy - mozna Toyocie zapisac ze wprowadzila to do powszechnego
          obiegu ale juz dawno przed nia inni mieli gotowe rozwiazania (chocby w
          Golfie II).Wtedy jeszcze w Europie nikt nie bral tego powaznie bo to by
          sie nie sprzedalo ,inni poszli w oszczedne diesle i jak do tej pory
          jak widac byla to bardziej sluszna droga.
          • asserwis Re: a propos ambitnej dyskusji 31.03.07, 23:25
            chciałem nadmienić że Alfa romeo z 1.6 otrzymała chyba 110KM cos kolo 1935 roku.
            wracając do vw (aż sie boję) a kiedy dopiero ten 1.6 110KM został montowany
            seryjnie??
            • black_code Re: a propos ambitnej dyskusji 31.03.07, 23:58
              asserwis napisał:

              > chciałem nadmienić że Alfa romeo z 1.6 otrzymała chyba 110KM cos kolo 1935
              roku
              > .
              > wracając do vw (aż sie boję) a kiedy dopiero ten 1.6 110KM został montowany
              > seryjnie??

              Napisalem w 1975 i calkiem niezle osiagi jak na te czsay
              www.vwgolf.pl/index.php?id=historia
              choc to nie ma zadnego znaczenia ,byla to odpowiedz na smieszny
              przyklad wyprzedzania reszty przez Toyote na przykladzie silnika 1.4
              90KM .
              Jeszcze Honda ma i miala sie czym pochwalic ale Toyota to wieczny
              przecietniak
    • grogreg Re: raz jeszcze o corolli 31.03.07, 23:27
      Nie ma bezawaryjnych samochodow.

      A co do mitow. Jest takie cos jak rapost DEKRA. w 2004 Toyota Corolla miala
      najlepsze wyniki.
      • black_code Re: raz jeszcze o corolli 01.04.07, 00:01
        grogreg napisał:

        > Nie ma bezawaryjnych samochodow.
        >
        > A co do mitow. Jest takie cos jak rapost DEKRA. w 2004 Toyota Corolla miala
        > najlepsze wyniki.

        usterkowosci
        www.uzywane.mojeauto.pl/raport2005/
        data.idnes.cz/g/auto/autobild/tuv_report.html
        awaryjnosci
        www.autocentrum.pl/adac/rankingi_awaryjnosci_wszystkie_klasy_aut.html
        • asso1 Re: raz jeszcze o corolli 01.04.07, 15:46
          Ciekawe, że na argument o 3 latach gwarancji jakoś nikt nie reaguje. Czy firma
          o kiepskiej jakości podjęła by takie ryzyko?
          Panowie! Gusty nie podlegają dyskusji! Nikt rozsądny nie upiera się, że Corolla
          jest najlepszym samochodem świata. A Toyota najlepszą marką. Jeżeli ktoś uważa,
          że najlepszy jest Volkswagen to jego sprawa. Ale opowiadanie, że Toyota zawsze
          była "przeciętniakiem" to już nie kwestia gustu tylko raczej selektywnej
          ślepoty.
          Bardzo lubię fajne samochody, różnymi jeździłem ale największe zaufanie mam do
          Toyoty. Mogę? Szerokiej drogi!!!!!
          • trug Re: raz jeszcze o corolli 01.04.07, 20:37
            Skończyły się argumenty i napisałeś same banialuki, o swoim guście.
            • asso1 Re: raz jeszcze o corolli 01.04.07, 21:28
              Dziękuję! Epitet "banialuki" określa cię dostatecznie. Zostanę przy Toyocie. A
              ty kup sobie dacie. Powodzenia!
    • andy85 Re: raz jeszcze o corolli 03.04.07, 20:31
      www.motogazeta.mojeauto.pl/cms/index.php/48601
      Trzyma się nieźle jak na swoje lata. Niestety są lepsi. Obiegowe opinie
      pryskają jak bańki mydlane. Samochód jak samochód, tak samo dobry jak Golf czy
      Astra. Jak się trafi dobry egzemplarz jest ok, jak się trafi na rzęcha, to psy
      się na nim wiesza. Takie jest życie, a samochód to kupa żelastwa, im mniej
      skomplikowana tym mniej zawodna.
      • chickenbaby Re: raz jeszcze o corolli 23.04.07, 15:31
        W zeszlym roku stalem się szczęśliwym (póki co) posiadaczem Corolli 1.4 '03 z
        przebiegiem 14tys mil czyli ok 22tys km.Auto kupilem jako niespelna 3 latka -
        zostalo 4m-ce gwarancji, która zostala dodatkowo wydluzona o kolejne 4m-ce. W
        chwili obecnej stan licznika to ok 22tys mil czyli ok 35tys km. Jedynym kosztem
        poniesionym do tej pory byl ten związany z kosztami serwisu (filtr, olej) oraz
        przepaloną żarówką. Z calą pewnością z powodu niskiego przebiegu jest jeszcze
        za wcześnie aby zaryzykować twierdzenie, iż moja już 4 letnia Corolla jest w
        100% bezawaryjna a w mojej książce serwisowej nie ma absolutnie żadnych
        adnotacji dotyczących napraw.Jednak gdy kupowalem swoje auto, przeglądalem
        książki kilku innych Corolli znajdujących się na placu dealera, i wszystkie
        wyglądaly podobnie jak moja-tzn żadnych wpisów dot.napraw.
        Czyżby spisek? Nie wiem, wnioski wyciągnij już sam.
        • al9 przy przebiegu 35 tys to sie nie dziw 23.04.07, 15:36
          auto ledwo dotarte....
          Pogadamy jak stuknie 100 tys km
          swoją drogą zaskakująco mały przebieg..
          auto od emeryta?
          Pozdr
          al
          • chickenbaby Re: przy przebiegu 35 tys to sie nie dziw 23.04.07, 15:44
            Tutaj gdzie mieszkam, kupienie 2-3 latka z przebiegiem rzędu kilkanastu tys mil
            nie stanowi absolutnie żadnego problemu.Maly kraj, male odleglości, male
            przebiegi. A na wakacje lata się samolotem-bo szybciej i taniej.

            100k raczej nie doczekam przy moich przebiegach.

            ----------
    • bema11 Re: raz jeszcze o corolli-ILE PALI???? 27.04.07, 21:56
      Czy możecie podzielić sie informacją ile pali Toyota Corolla np.1.4 lub 1.6
      benzyna, rocznik 2003 lub 2004.Proszę o informacje od osób które takowe
      użytkują.Pozdrawiam:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka