Dodaj do ulubionych

Megane to Horror!!!

15.05.03, 01:29
Zawsze chciałem powiesić troszkę psów na francuzach!
Teraz za przykładem kolegi od laguny i ja dorzucę swoje trzy grosze.

Oto historia:
Moja Megane coupe 2.0 16v z 1996:
Wszystkie serwisy w Renault Lisowski, Kraków

1. Notorycznie psujący się czujnik podczerwieni (do otwierania drzwi
pilotem, immobiliser). Nieszczelny dach przy fabrycznej antenie - czujnik
zamaka na deszczu (wnętrze auta też).
Efekt: któregoś pięknego dznia auto nie reaguje na pilota. Bez wyłączenia
immobilisera nie da się zapalić. Laweta do ASO. nowy czujnik.

2. Umawiam się na wymianę paska rozrządu w ASO. Części zamówione. Termin
ustalony. Zgłaszam się w dniu umówionym. Koleś patrzy na auto i mówi: "To
jest ten silnik williams.... No tak, kolega nie przypuszczał, że to ten
silnik... Części nie mamy, będą jutro".
Zrozumiałe, samochód miał 4 wersje silnikowe, ale panowie w renault o tym
nei wiedzą. Ostatecznie wymieniono rozrząd. Za cenę której nie przytoczę.

3. Ciekawe: Jak oddałem samochód to poprosiłem o telefon, gdy będzie gotowy.
Zamówiłem taxi i do domciu. po 6 godzinach odbieram telefon: "Renault megane
do odbioru." Więc taxi i jadę do ASO. A tam zdziwienie: "wie pan co... To
inna megane była gotowa, a ja zadzwoniłem do Pana a do właściciela tamtej
nie. Acha! Pana będzie za 3 godziny!" Znów taxi, czekam na tel. Gdy dzwonią -
pytam 3 razy czy to mój do odbioru.

3. Tylne szyby elektrycznie otwierane naprawiali w ASO chyba 10 razy. Efekt:
Obie nie działają.

4. Przy rozrządzie zdjęli mi koła, żeby mi zaproponowć wymianę klocków za
następnych 10kkm. Niestety! Co za pech! Nie oddali mi klucza od śrub
blokujących koła.

5. Kupilem felgi stalowe na zimę. Zakładam. A tu nie mam kluczyka do
blokady. Sobota, więc w renault nie pracowali. A co mi tam! Rozwaliłem
śrubki. Resztki do oryginalnego pudełka (śruby kupowałem za 120 złotych w
ASO) i z reklamacją.

6. Reklamacja usług stacji. Nowe śruby daja za pół ceny, przeprosiny za
pomyłki z częściami i wezwaniem do odbioru. Za taksówkę nikt nie zwrócił.
Miałem dobry humor, więc nie wydarlem się, za tę bezczelność - 50% ceny za
coś co powinni za darmo dać. Nie walczyłem drogą sądową. Wszystko załatwiłem
sam. Zwyczajnie dopchałem się do asystentki prezesa i dalej już było z górki.

7. Pękła uszczelka szyby przedniej. Szyba albo się blokuje przy podnoszeniu,
albo wyjeżdża z drzwi całkiem (trzeba mieć refleks, żeby ją złapać, aby nie
spadła!). uszczelka 1200 pln w ASO. naprawiam sam za pomocą kleju
cyjanoakrylowego. Już rok bez przeszkód działa ;)

8. Przestaje działać komputer od ABS. Jak jest zimno i mokro, np. gdy pada
śnieg, to on się wyłącza (akurat, kiedy mógłby się przydać). Przyczyna.
Rozhermetyzowana i zaśniedziała wiązka elektryczna. Cena naprawy - 1000pln.
Uszczelniam samemu. Nie będę dawał za 10 drucików 1000 złotych. Działa bez
zarzutu. Ale nie dzięki ASO. Naturalnie ASO "naprawiło to" wcześniej,
wymieniając po czujniku przy tylnych tarczach. Ale na szczęście wróciłem po
kilku kilometrach i dopiero wówczas zaproponowali mi tę wiązkę, za którą
grzecznie podziękowałem. Ciekawe co jest, jak w megane 2 wysiada komputer o
ABS. W ASO mówią, że w istocie, nawet korektor hamowania nie działa. N
aszczęście mój ma jeszcze machaniczny.

9. Nie działa brzęczyk przypominający o wyłączeniu świateł. Czasem piszczy,
czasem nie. Na 1200 zlotych propozycji ze strony ASO tylko się uśmiecham.

10. Urywają się plastikowe elementy. A to uchwyt do składania fotela, a to
jakaś pokrywka. Pokrętło regulacji jasności desk,i rozdzielczej wpadło do
środka. Nie da się wyciągnąć bez rozkręcania.

11. Urwały się złączki mocujące filtr paliwa. Plastikowa puszka z filtrem i
przewodami dynda pod podwoziem i od czasu do czasu przywali o asfalt. Zdjęty
strachem wymieniam złączki w ASO.

12. ABSOLUTNY HIT! Luzuje się dźwignia regulacji kierownicy. To znaczy: Jadę
sobie jakby nigdy nic... a tu kierownica odblokowana... rusza się w pionie.
Ekstra niespodzianka. Na parkingu nieszkodliwa.
Ale trzeba było widzieć moją minę jak przy 140 na autostradzie poczułem się,
jakbym trzymał wolant samolotu. WTEDY NIE BYŁO MI DO ŚMIECHU!
Naprawili! Rozkręcili kolumnę kierownicy. Dokręcili co trzeba. ASO zrobiło
dobrą robote! Zaraz!? Czy na pewno?

13. Kierownicę "latającą" naprawili. Ale dlaczego, u diabła, miga lampka od
poduszki powietrznej? Zgłaszam się w ASO. Zostawiam wóz. po 2 godzinach
naprawiony. Przyjeżdżam i pytam co się działo. Facet mówi, że żarówka się
spaliła. Pytam: jakim cudem, skoro właśnie świeciła. A przecież kierownica
rozbierana była u nich 3 dni wczesniej. Nie odpowiedział nic. tylko coś
bąkał pod nosem.

14. (żeby nie było pechowo :P) Akumulator w megane jest przy firewallu. tan.
tuż przed szybą. ciekawe dlaczego przy każdym deszczu woda się nań leje
strumieniami. Przy odrobinie wprawy można go zalać płynem do szyb ;)
Kilka wypadków z "niezbyt chętnym" startem. Nowy akumulator. Ciekawe jak
dlugo wytrzyma w tym aucie?

Odradzam Renault wszystkim. Podobnie jak facet od laguny II. Może to i pech,
ale w japońskich wozach jakoś ten pech rzadziej się przytrafia...

Na obronę auta wspomnę:
Prawie 160 koni i jakiś gigantyczny moment w aucie, które nic nie waży dalje
niesamowitą przyjemność z jazdy. Krzysztof Hołowczyc przejechawszy się
kiedyś w olsztynie moim megane powiedział, iż jest to jedyne tego typu auto
seryjne, które przypomina rajdówkę.
Fura staje w miejscu w każdych warunkach po dotknięciu pedału hamulca.
Ma bogate jak na tę klase wyposażenie.

Ale wydawać keidyś 80 tysięcy za takie nowe autko, po to, żeby miec same
problemy?
Ta przyjemność z jazdy nie jest warta godzin spędzonych w serwisie. I kasy,
jaką to pochłania.
Najlepiej takie auto pożyczać od kogoś do zabawy. I niech ten ktoś się
martwi o jego utrzymanie.

pozdrawiam wszystkich!
Obserwuj wątek
    • Gość: edek Re: Megane to Horror!!! IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 15.05.03, 02:17
      Odpowiedź jest bardzo prosta: ZOSTAWMY TE CHUJOWSTWA TYPU RENAULT, PEUGEOT ORAZ
      ABSOLUTNY HIT AWARYJNOŚCI C5 = XM PIERDOLONYM FRANOLSKIM KOŁKOM, KTÓRZY UWAZAJĄ
      SIĘ ZA PĘPEK ŚWIATA I ZA POŚREDNICTWEM ŻAŁOSNEGO PAJACA ŻAKA CZYRAKA USILUJĄ
      SIĘ ODGRAŻAĆ.

      OLAĆ TE NIEDOPRACOWANE BADZIEWSTWA!!!

      KUPUJCIE AUTA MADE IN JAPAN (Z WYJĄTKIEM NISSAN - BO TE SKURWYSYNY FRANOLE ICH
      PRZEJĘŁY).

      ZAPOMNICIE WTEDY O PROBLEMACH :)))
      • Gość: zgred Re: Megane to Horror!!! IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 20:36
        Gość portalu: edek napisał(a):

        > Odpowiedź jest bardzo prosta: ZOSTAWMY TE CHUJOWSTWA TYPU RENAULT, PEUGEOT
        ORAZ
        >
        > ABSOLUTNY HIT AWARYJNOŚCI C5 = XM PIERDOLONYM FRANOLSKIM KOŁKOM, KTÓRZY
        UWAZAJĄ
        >
        > SIĘ ZA PĘPEK ŚWIATA I ZA POŚREDNICTWEM ŻAŁOSNEGO PAJACA ŻAKA CZYRAKA USILUJĄ
        > SIĘ ODGRAŻAĆ.
        >
        > OLAĆ TE NIEDOPRACOWANE BADZIEWSTWA!!!
        >
        > KUPUJCIE AUTA MADE IN JAPAN (Z WYJĄTKIEM NISSAN - BO TE SKURWYSYNY FRANOLE
        ICH
        > PRZEJĘŁY).
        >
        > ZAPOMNICIE WTEDY O PROBLEMACH :)))

        gosciu co ty chrzanisz??
        przez to ze czyrak cos tam powiedzial to mam nie kupowac francuskiego auta?
        idac twoim glupim rozumowaniem to nie bede kupowac niemieckiego badziewia bo na
        nas napadli w 39.
        i sluchajcie!!! zadnego chryslera, forda ani opla (nalezy do gm) bo ten bushmen
        nie chce zniesc wiz dla polakow
        zostaje nam tylko rodzima motoryzacja. najlepiej niech kazdy sobie kupi
        poloneza wtedy nikt do nikogo nie bedzie mial pretensji.
        albo jestes 14 letnim gowniarzem albo masz zdrowo narypane w czerepie
    • Gość: ARAFAT Re: Megane to Horror!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 11:50
      derwisz911 napisał:
      :
      > Moja Megane coupe 2.0 16v z 1996:
      > Wszystkie serwisy w Renault Lisowski, Kraków
      >
      > 1. Notorycznie psujący się czujnik podczerwieni (do otwierania drzwi
      > pilotem, immobiliser). Nieszczelny dach przy fabrycznej antenie - czujnik
      > zamaka na deszczu (wnętrze auta też).
      > Efekt: któregoś pięknego dznia auto nie reaguje na pilota. Bez wyłączenia
      > immobilisera nie da się zapalić. Laweta do ASO. nowy czujnik.

      MOge w to uwierzyć akurat w mojej megane kluczyk mi sie tylko raz rozkodował bo
      zapomniałem wymienic baterię w porę

      Wersja 165 koni bardzo rzadka sprzedawana w Szwajcarii, Austrii a może i w
      Polsce chociaz wątpię. Ewidentnie w serwisie natknąłeś się na amatorów. CO to
      za idiota nie spisuje typu silnika?
      > Zrozumiałe, samochód miał 4 wersje silnikowe, ale panowie w renault o tym
      > nei wiedzą. Ostatecznie wymieniono rozrząd. Za cenę której nie przytoczę.
      >
      > 3. Ciekawe: Jak oddałem samochód to poprosiłem o telefon, gdy będzie gotowy.
      > Zamówiłem taxi i do domciu. po 6 godzinach odbieram telefon: "Renault megane
      > do odbioru." Więc taxi i jadę do ASO. A tam zdziwienie: "wie pan co... To
      > inna megane była gotowa, a ja zadzwoniłem do Pana a do właściciela tamtej
      > nie. Acha! Pana będzie za 3 godziny!" Znów taxi, czekam na tel. Gdy dzwonią -
      > pytam 3 razy czy to mój do odbioru.

      I ZNOW AMATORSTWO WSZEDOBYLSKIE W POLSKICH SERWISACH
      > 3. Tylne szyby elektrycznie otwierane naprawiali w ASO chyba 10 razy. Efekt:
      > Obie nie działają.

      mOGLO SIE PRZYTRAFIC ACZKOLWIEK NIE SLYSZALEM NIGDY O TAKIM ZDARZENIU
      > 4. Przy rozrządzie zdjęli mi koła, żeby mi zaproponowć wymianę klocków za
      > następnych 10kkm. Niestety! Co za pech! Nie oddali mi klucza od śrub
      > blokujących koła.

      I ZNOW AMATORZY
      > 5. Kupilem felgi stalowe na zimę. Zakładam. A tu nie mam kluczyka do
      > blokady. Sobota, więc w renault nie pracowali. A co mi tam! Rozwaliłem
      > śrubki. Resztki do oryginalnego pudełka (śruby kupowałem za 120 złotych w
      > ASO) i z reklamacją.

      PONOWNIE
      > 6. Reklamacja usług stacji. Nowe śruby daja za pół ceny, przeprosiny za
      > pomyłki z częściami i wezwaniem do odbioru. Za taksówkę nikt nie zwrócił.
      > Miałem dobry humor, więc nie wydarlem się, za tę bezczelność - 50% ceny za
      > coś co powinni za darmo dać. Nie walczyłem drogą sądową. Wszystko załatwiłem
      > sam. Zwyczajnie dopchałem się do asystentki prezesa i dalej już było z górki.


      SKANDAL
      > 7. Pękła uszczelka szyby przedniej. Szyba albo się blokuje przy podnoszeniu,
      > albo wyjeżdża z drzwi całkiem (trzeba mieć refleks, żeby ją złapać, aby nie
      > spadła!). uszczelka 1200 pln w ASO. naprawiam sam za pomocą kleju
      > cyjanoakrylowego. Już rok bez przeszkód działa ;)


      TO PRAWDZIWE ZDARZALO SIE NOTORYCZNIE AKURAT W MOIM NIE

      > 8. Przestaje działać komputer od ABS. Jak jest zimno i mokro, np. gdy pada
      > śnieg, to on się wyłącza (akurat, kiedy mógłby się przydać). Przyczyna.
      > Rozhermetyzowana i zaśniedziała wiązka elektryczna. Cena naprawy - 1000pln.
      > Uszczelniam samemu. Nie będę dawał za 10 drucików 1000 złotych. Działa bez
      > zarzutu. Ale nie dzięki ASO. Naturalnie ASO "naprawiło to" wcześniej,
      > wymieniając po czujniku przy tylnych tarczach. Ale na szczęście wróciłem po
      > kilku kilometrach i dopiero wówczas zaproponowali mi tę wiązkę, za którą
      > grzecznie podziękowałem. Ciekawe co jest, jak w megane 2 wysiada komputer o
      > ABS. W ASO mówią, że w istocie, nawet korektor hamowania nie działa. N
      > aszczęście mój ma jeszcze machaniczny.


      KOREKTOR MIALEM WYMIENIANY ELEKTRONIKA FIRMY SAGEM I SIEMENS KTORA CO PRZY TEJ
      DRUGIEJ FIRMIE DZIWNE PSULA SIE

      > 9. Nie działa brzęczyk przypominający o wyłączeniu świateł. Czasem piszczy,
      > czasem nie. Na 1200 zlotych propozycji ze strony ASO tylko się uśmiecham.

      NIE ZNANY PRZYPADEK
      > 10. Urywają się plastikowe elementy. A to uchwyt do składania fotela, a to
      > jakaś pokrywka. Pokrętło regulacji jasności desk,i rozdzielczej wpadło do
      > środka. Nie da się wyciągnąć bez rozkręcania.

      OD PODNOSZENIA FOTELA TEZ MI SIE URWAL

      > 11. Urwały się złączki mocujące filtr paliwa. Plastikowa puszka z filtrem i
      > przewodami dynda pod podwoziem i od czasu do czasu przywali o asfalt. Zdjęty
      > strachem wymieniam złączki w ASO.

      KTO WIE U MNIE NIE STWIERDOZNO
      >
      > 12. ABSOLUTNY HIT! Luzuje się dźwignia regulacji kierownicy. To znaczy: Jadę
      > sobie jakby nigdy nic... a tu kierownica odblokowana... rusza się w pionie.
      > Ekstra niespodzianka. Na parkingu nieszkodliwa.
      > Ale trzeba było widzieć moją minę jak przy 140 na autostradzie poczułem się,
      > jakbym trzymał wolant samolotu. WTEDY NIE BYŁO MI DO ŚMIECHU!
      > Naprawili! Rozkręcili kolumnę kierownicy. Dokręcili co trzeba. ASO zrobiło
      > dobrą robote! Zaraz!? Czy na pewno?

      TO PRZESADA
      > 13. Kierownicę "latającą" naprawili. Ale dlaczego, u diabła, miga lampka od
      > poduszki powietrznej? Zgłaszam się w ASO. Zostawiam wóz. po 2 godzinach
      > naprawiony. Przyjeżdżam i pytam co się działo. Facet mówi, że żarówka się
      > spaliła. Pytam: jakim cudem, skoro właśnie świeciła. A przecież kierownica
      > rozbierana była u nich 3 dni wczesniej. Nie odpowiedział nic. tylko coś
      > bąkał pod nosem.

      AMTORSTWO ONCE AGAIN

      > 14. (żeby nie było pechowo :P) Akumulator w megane jest przy firewallu. tan.
      > tuż przed szybą. ciekawe dlaczego przy każdym deszczu woda się nań leje
      > strumieniami. Przy odrobinie wprawy można go zalać płynem do szyb ;)
      > Kilka wypadków z "niezbyt chętnym" startem. Nowy akumulator. Ciekawe jak
      > dlugo wytrzyma w tym aucie?

      LEJE SIE NA NIEGO WODA ALE JA MAM AKUMULATOR OD GRUDNIA 1997 CZYLI OD NOWOSCI I
      DZIALA NAWET PRZY SIARCZYSTYCH MROZACH BEZ ZARZUTU DO DNIA DZISIEJSZEGO TJ 2003
      ROK
      > Odradzam Renault wszystkim. Podobnie jak facet od laguny II. Może to i pech,
      > ale w japońskich wozach jakoś ten pech rzadziej się przytrafia...

      PRAWDA
      > Na obronę auta wspomnę:
      > Prawie 160 koni i jakiś gigantyczny moment w aucie, które nic nie waży dalje
      > niesamowitą przyjemność z jazdy. Krzysztof Hołowczyc przejechawszy się
      > kiedyś w olsztynie moim megane powiedział, iż jest to jedyne tego typu auto
      > seryjne, które przypomina rajdówkę.
      > Fura staje w miejscu w każdych warunkach po dotknięciu pedału hamulca.
      > Ma bogate jak na tę klase wyposażenie.

      JEZDZI REWELACYJNIE PECHOWY EGZEMPLARZ, AMATORSKI SERWIS. SERWIS SAM POWINIEN
      WIELE RZECZY BEZ TWOJEJ WIEDZY ZROBIC

      > Ale wydawać keidyś 80 tysięcy za takie nowe autko, po to, żeby miec same
      > problemy?

      > Ta przyjemność z jazdy nie jest warta godzin spędzonych w serwisie. I kasy,
      > jaką to pochłania.
      > Najlepiej takie auto pożyczać od kogoś do zabawy. I niech ten ktoś się
      > martwi o jego utrzymanie.
      >
      > pozdrawiam wszystkich!
      POZDRAWIAM ARAFAT

      A JAK PORSCHE? PDOBNO TRUDNO JE ZAKATOWAC. WCZORAJ BEDAC W HAMBURGU ZDZIWILEM
      SIE ILE TAM PORSCHE JEZDZI...
      • Gość: ARAFAT Re: Megane to Horror!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 11:55
        AHA I ZNAM PROBLEMY MEGANE OD PODSZEWKI W LATACH 1996 - 2000 PRACOWALEM W
        SPRZEDAZY RENAULT. PRZEROBILEM DWIE NOWKI SZTUKI MEGANE PIERWSZY Z NICH PSUL
        SIE WCALE DRUGI TAK JAK OPISYWALEM WYZEJ. STYKI LUBIA ZASNIEDZIEC SZCZEGOLNIE
        JAK SIE NALEWA PLYN DO SPRYSKIWACZY MOZNA ZALAC KOMPUTER

        POZDRAWIAM ARAFAT
        • Gość: ARAFAT Re: Megane to Horror!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 11:56
          OCZYWISCIE TEN PIERWSZY NIE PSUL SIE WCALE TO TAKIE PRZEJEZYCZENIE
      • Gość: zbig Re: Megane to Horror!!! IP: 212.160.128.* 15.05.03, 11:56
        Jeszcze raz widzimy ile tak naprawdę pozostaje treści w tego typu
        skonstruowanych i zredagowanych wątkach.
        Pozdr.
      • derwisz911 Re: Megane to Horror!!! 15.05.03, 15:03
        > MOge w to uwierzyć akurat w mojej megane kluczyk mi sie tylko raz rozkodował
        bo
        > zapomniałem wymienic baterię w porę

        To nie kluczyk, tyko centralka w wozie! BAterie były zawsze sprawne. Zresztą
        ani jeden, ani drugi klucz nie był w stanie otworzyć auta zdalnie i rozbroić
        immobilisera.

        > Wersja 165 koni bardzo rzadka sprzedawana w Szwajcarii, Austrii a może i w
        > Polsce chociaz wątpię. Ewidentnie w serwisie natknąłeś się na amatorów. CO
        to
        > za idiota nie spisuje typu silnika?
        To jakbym go kupił? Naturalnie sprzedawali w PL. Moja kupiona w 1996 w salonie
        w Wa-wie.

        > > Zrozumiałe, samochód miał 4 wersje silnikowe, ale panowie w renault o tym
        > > nei wiedzą. Ostatecznie wymieniono rozrząd. Za cenę której nie przytoczę.
        > >
        > > 3. Ciekawe: Jak oddałem samochód to poprosiłem o telefon, gdy będzie gotow
        > y.
        > > Zamówiłem taxi i do domciu. po 6 godzinach odbieram telefon: "Renault mega
        > ne
        > > do odbioru." Więc taxi i jadę do ASO. A tam zdziwienie: "wie pan co... To
        > > inna megane była gotowa, a ja zadzwoniłem do Pana a do właściciela tamtej
        > > nie. Acha! Pana będzie za 3 godziny!" Znów taxi, czekam na tel. Gdy dzwoni
        > ą -
        > > pytam 3 razy czy to mój do odbioru.
        >
        > I ZNOW AMATORSTWO WSZEDOBYLSKIE W POLSKICH SERWISACH
        > > 3. Tylne szyby elektrycznie otwierane naprawiali w ASO chyba 10 razy. Efek
        > t:
        > > Obie nie działają.
        >
        > mOGLO SIE PRZYTRAFIC ACZKOLWIEK NIE SLYSZALEM NIGDY O TAKIM ZDARZENIU
        U mnie notoryczne. Najpierw rdzewieją styki, potem puszczają, trzeba lutować,
        a potem kicha.
        Auto ma dobrą klimatyzację, więc nie korzystam, a 2000 za naprawę tylnych
        okien, których nie używam, nie będę wywalał.

        > > 7. Pękła uszczelka szyby przedniej. Szyba albo się blokuje przy podnoszeni
        > u,
        > > albo wyjeżdża z drzwi całkiem (trzeba mieć refleks, żeby ją złapać, aby ni
        > e
        > > spadła!). uszczelka 1200 pln w ASO. naprawiam sam za pomocą kleju
        > > cyjanoakrylowego. Już rok bez przeszkód działa ;)
        >
        >
        > TO PRAWDZIWE ZDARZALO SIE NOTORYCZNIE AKURAT W MOIM NIE
        >
        > > 8. Przestaje działać komputer od ABS. Jak jest zimno i mokro, np. gdy pada
        >
        > > śnieg, to on się wyłącza (akurat, kiedy mógłby się przydać). Przyczyna.
        > > Rozhermetyzowana i zaśniedziała wiązka elektryczna. Cena naprawy - 1000pln
        > .
        > > Uszczelniam samemu. Nie będę dawał za 10 drucików 1000 złotych. Działa bez
        >
        > > zarzutu. Ale nie dzięki ASO. Naturalnie ASO "naprawiło to" wcześniej,
        > > wymieniając po czujniku przy tylnych tarczach. Ale na szczęście wróciłem p
        > o
        > > kilku kilometrach i dopiero wówczas zaproponowali mi tę wiązkę, za którą
        > > grzecznie podziękowałem. Ciekawe co jest, jak w megane 2 wysiada komputer
        > o
        > > ABS. W ASO mówią, że w istocie, nawet korektor hamowania nie działa. N
        > > aszczęście mój ma jeszcze machaniczny.
        >
        >
        > KOREKTOR MIALEM WYMIENIANY ELEKTRONIKA FIRMY SAGEM I SIEMENS KTORA CO PRZY
        TEJ
        > DRUGIEJ FIRMIE DZIWNE PSULA SIE
        >
        > > 9. Nie działa brzęczyk przypominający o wyłączeniu świateł. Czasem piszczy
        > ,
        > > czasem nie. Na 1200 zlotych propozycji ze strony ASO tylko się uśmiecham.
        >
        > NIE ZNANY PRZYPADEK
        a u mnei raz tak, raz tak. Jak mu wygodnie.

        > > 10. Urywają się plastikowe elementy. A to uchwyt do składania fotela, a to
        >
        > > jakaś pokrywka. Pokrętło regulacji jasności desk,i rozdzielczej wpadło do
        > > środka. Nie da się wyciągnąć bez rozkręcania.
        >
        > OD PODNOSZENIA FOTELA TEZ MI SIE URWAL
        Przy drzwiach też lecą plastiki.



        > > 11. Urwały się złączki mocujące filtr paliwa. Plastikowa puszka z filtrem
        > i
        > > przewodami dynda pod podwoziem i od czasu do czasu przywali o asfalt. Zdję
        > ty
        > > strachem wymieniam złączki w ASO.
        >
        > KTO WIE U MNIE NIE STWIERDOZNO
        Nie wygląda na solidną konstrukcję, więc pewnie miałeś szczęście.



        > > Odradzam Renault wszystkim. Podobnie jak facet od laguny II. Może to i pec
        > h,
        > > ale w japońskich wozach jakoś ten pech rzadziej się przytrafia...
        >
        > PRAWDA
        Tak, tak.

        > > Na obronę auta wspomnę:
        > > Prawie 160 koni i jakiś gigantyczny moment w aucie, które nic nie waży dal
        > je
        > > niesamowitą przyjemność z jazdy. Krzysztof Hołowczyc przejechawszy się
        > > kiedyś w olsztynie moim megane powiedział, iż jest to jedyne tego typu aut
        > o
        > > seryjne, które przypomina rajdówkę.
        > > Fura staje w miejscu w każdych warunkach po dotknięciu pedału hamulca.
        > > Ma bogate jak na tę klase wyposażenie.
        >
        > JEZDZI REWELACYJNIE PECHOWY EGZEMPLARZ, AMATORSKI SERWIS. SERWIS SAM
        POWINIEN
        > WIELE RZECZY BEZ TWOJEJ WIEDZY ZROBIC
        A owszem. Jednak Francuzy to są auta niestarannie wykonane. Choć ładne.
        Siedząc w nowej lagunie mam mdłości :(.

        > A JAK PORSCHE? PDOBNO TRUDNO JE ZAKATOWAC. WCZORAJ BEDAC W HAMBURGU
        ZDZIWILEM
        > SIE ILE TAM PORSCHE JEZDZI...
        Jedyne serwisy, jakich na razie dokonałem, to wymiana opon zaraz po kupnie.
        Poję ją płynem do spryskiwacza oraz benzyną.
        Niedługo przyjdzie czas na olej i filtr. Ale to jeszcze kilka kkm.

        pozdrawiam rownież
    • kojonkoski Re: Megane to Horror!!! 15.05.03, 12:38
      Rzeczywiście, sporo usterek.
      Ale mam 2 pytania:

      Które z tych usterek są wg Ciebie istotne?

      Czy ten samochód jest bezwypadkowy?
      • Gość: Sherlock Holmes Re: Megane to Horror!!! IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 15.05.03, 14:33
        Wg mnie nie tylko to, jak wazne sa te usterki, wplywa na ocene samochodu.
        Gdybys jezdzil autem, w ktorym srednio raz na tydzien cos by sie psulo, tez bys
        sie wkurzal., szczedgolnie jesli serwis nie potrafilby tego porzadnie naprawic.
        W 1997 roku jako mlody i glupi :-) kupilem nowego Malucha-myslalem,ze nowy
        samochod na gwarancji,wiec nie bedzie sie psul,a jesli juz,to nie bede placil.
        Tymczasem:
        - 5 razy padl rozrusznik-dopiero naprawa u znajomego elektryka pomogla
        - wymiana lozysk alternatora po 1000km
        - uszkodzony silnik wycieraczek
        - dwa razy wymieniane polosie (przebieg 5000 i 30000km)
        - przegub napedowy
        - mocowania resora - sruby "wyszly" (naprawa pomogla na dwa miesiace, pozniej
        za robote wzial sie prawdziwy fachowiec, oczywiscie za moje pieniadze)
        - lozyska kol przednich
        - termostat
        - wlacznik swiatel
        - przelacznik pod kierownica
        - opony po 10tys.km do wyrzucenia
        - skrzypiace siedzenia
        - co chwile niedzialajace zarowki-sniedzialy styki. Z drugiej strony to
        dobrze,bo klosze lamp byly czyste-zdejmowane co 2-3 miesiace, pokryte od srodka
        gruba warstwa kurzu
        - korozja-mimo dwukrotnej konserwacji i regularnego woskowania, rdzewialo
        praktycznie wszystko-od pasa przedniego przez progi, ramy szyby przedniej i
        tylnej, drzwi, blotniki, nadkola (mimo zalozonych plastikowych nadkoli), po
        klape silnika i pas tylny
        - mechanik nie potrafil ustawic gaznika-ja regulowalem "na sluch"-palil 2 l
        mniej i zrobil sie zwawszy
        - od poczatku uszkodzony przewod czujnika polozenia walu korbowego-
        nierownomierna praca silnika-nikt w serwisie nie potrafil usunac usterki,
        okazalo sie,ze wystarczy zaizolowac tasma wtyczke, bo miala przebicie
        - pasek klinowy wytrzymal ...2000km i sie urwal (nie byl przeciety ani
        uszkodzony)
        - skrzynia biegow ciekla praktycznie wszystkimi uszczelnienieami
        - silnik dziwnym trafem suchy, poza uszczelka dekla zaworow-zmienialem chyba z
        8 razy (za kazdym razem prawidlowo ulozona)
        - szczeki hamulcowe po 15 tys. do wyrzucenia, w zasadzie bebny tez powinny isc
        na smietnik
        - 30 tys. km-obie zwrotnice mialy luz (smarowane co miesiac)
        - 40tys. km - docisk sprzegla do wyrzucenia (nie jezdze z noga na sprzegle, luz
        prawidlowy), co ciekawe-tarcza nietknieta
        - przeglad ograniczal sie do wymiany oleju i szarpniecia przednimi kolami,
        pozniej sam robilem w garazu prawdziwy przeglad

        Prawie wszystko to sa drobiazgi,ale po 1,5 roku sprzedalem i kupilem 6-
        letni, "normalny" samochod. Nie jest to niestety japonczyk, ale jest bardzo
        trwaly i rocznie wydaje ok. 5x mniej na naprawy niz na nowego Fiata...
        • Gość: minia Re: Megane to Horror!!! IP: *.toya.net.pl 15.05.03, 14:52
          a ja mam meganke od 4 lat przejechane 120.000 i nic , jak ktos dba o samochód
          to nim pojezdi a nie jak te oszolomy co tylko plakac tu potrafia , niech kazdy
          pomyski o swojej technice jazdy a potem kwiczy
          • derwisz911 Re: Megane to Horror!!! 15.05.03, 15:26
            Nie wiem, czemu masz zastrzeżenia do mojego stylu jazdy i dbania o samochód.

            Od nowości serwisowany był tylko w ASO. Jeżdżony spokojnie, bez szaleństw.
            Choć do wciskania częstego gazu i hamowania BARDZO KUSI. Ale potrafię się
            powstrzymać.
            Gdybym jednak szalał, to raczej miałbym problemy z łożyskami, przegubami,
            półosiami, hamulcami, zawieszeniem czy skrzynią/sprzęgłem lub silnikiem.
            Logiczne?
            Te defekty to ewidentne niedbalstwo zarówno producenta, jak i serwisu.

            Nie posądzaj mnie o użytkowanie pojazdu niezgodne z przeznaczeniem. Nawet
            jakbym szalał, to ta megane jest autem tylko z zewnątrz przypominającym Twoją.
            Ma mocniejsze zawieszenie, Wikększe i o niebo mocniejsze hamulce, inne
            elementy przeniesienia napędu. Niestety wnętrze, plastiki, i osprzęt
            elektroniczny to to samo co w zwykłej megance.
            Nie wykorzystuję prawie nigdy możliwości tego wozu. Auto ma naprawdę sporo
            wigoru, w przyspieszaniu i hamowaniu niewiele ustępuje 911, natomiast w
            zakrętach bije ją na głowę!

            Proszę nie zarzucać mi czegoś, czego nie jesteście pewni, bo ja o swoje wózki
            dbam.

            pozdrawiam
          • Gość: Sherlock Holmes Re: Megane to Horror!!! IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 15.05.03, 15:33
            Jezeli uwazasz mnie za oszoloma, to kup Fiata, pogadamy za dwa lata. Nie byl to
            moj pierwszy samochod (zreszta wczesniej tez mialem Malucha), a jesli mam zla
            technike jazdy, czemu w moim obecnym samochodzie nie mam praktycznie zadnych
            problemow (mimo,iz ma obecnie 9 lat, kupilem powypadkowy i w dodatku
            zaniedbany)? Dbam tak samo (a moze mniej, bo sie nie psuje :-) ) jak o Malucha
            i co-ma przejechane prawie 130 tys.km, prawie wylacznie po miescie, w
            poniedzialek bylem na przegladzie rejestracyjnym-zero zastrzezen.
            Po prostu niektore samochody psuja sie "same z siebie", tyle ze dla niektorych
            marek jest to norma, dla innych nie.
            Wierze Derwiszowi, bo moj brat ma R21. Tez sie leje do srodka przez antene, tez
            padl ABS i podnosniki szyb, dziesiatki drobnych awarii. Wczesniej mial R19,
            wymiany tlumikow co rok (mimo ze jezdzil duzo), po przebiegu 150tys.km do
            wymiany tylna belka - koszt ok. 5000zl. Pojechal do nieautoryzowanego serwisu,
            wymienili lacznik drazkow skretnych za cos kolo 300zl i przejechal jeszcze
            ponad 100tys.km,pozniej samochod poszedl na zlom,bo nie oplacalo sie juz nic
            robic-wszystko do wymiany (remont silnika, lozyska w skrzyni, kolach,
            elektryka, fotele itd)
    • Gość: Marek Brava to horror IP: *.atlanta.ga.us 15.05.03, 15:18
      Juz mi sie nie chce pisac bo wyprodukowalbym podobny esej
      jak derwisz, ale moja Brava 1.6 SX (zakupiona w 1996 roku
      i sprzedana w 1998) byla niewiele lepsza. Oprocz typowych
      problemow (zamki, radia, uszczelki itp.)
      najsmieszniejszym pomyslem tego samochodu bylo
      samodzielne dodawanie gazu. Jedziesz sobie powolutku na
      jedynce w korku a tu nagle pojazd sam daje po gazie.
      Wspaniala niespodzianka. Pomagala zwykle wymiana calej
      centrali wtrysku (3 razy na gwarancji), ale jakos tylko
      na chwile. Pozbylem sie tego zlomu i juz wiecej Fiata nie
      kupie.
      • qrakki999 Re: Brava to horror 15.05.03, 15:27
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Juz mi sie nie chce pisac bo wyprodukowalbym podobny esej
        > jak derwisz, ale moja Brava 1.6 SX (zakupiona w 1996 roku
        > i sprzedana w 1998) byla niewiele lepsza. Oprocz typowych
        > problemow (zamki, radia, uszczelki itp.)
        > najsmieszniejszym pomyslem tego samochodu bylo
        > samodzielne dodawanie gazu. Jedziesz sobie powolutku na
        > jedynce w korku a tu nagle pojazd sam daje po gazie.
        > Wspaniala niespodzianka. Pomagala zwykle wymiana calej
        > centrali wtrysku (3 razy na gwarancji), ale jakos tylko
        > na chwile. Pozbylem sie tego zlomu i juz wiecej Fiata nie
        > kupie.
        Bo nie rozumiesz auta z duszą;-) Po prostu nie rozumiałeś włoskiego
        temperamentu i zatraciłeś swa wrodzoną husarsko - sarmacką wyobraźnię:) he, he,
        he, he

        A tak na serio. To widać, że wszystkie marki /bez urazy;-)/ i modele potrafia
        się psuć. Kolega z pracy ma Focusa 2,0 Ghia 4d rocznik 2001 i tez coś czesto
        bywa w serwisie. Choć on nie narzeka bo wbudowany moduł Forda w głowę i
        twierdzi ze to tak ma być! A znowu dwie inne osoby z Focusami tylko leja
        benzyne i krecą kółkiem:) Róznie to bywa.
        pzdr.
        Q
    • derwisz911 Punkt 15... (nowość!) 15.05.03, 15:29
      Kontrolka poduszki dalej się pali.
      Pan z serwisu dalej kłamie, że wymienili żarówkę wczoraj. Umawiam się na
      wtorek. I mam nadzieję, że nie będę miał wypadku bez podusi.. odpukać!

      pozdrawiam
    • Gość: rety Re: Megane to Horror!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 16:32
      W kazdej marce (europejskiej szczegolnie) zdarzaja sie egzemplarze awaryjne.
      Coz - takie zycie.
      Ja jezdze megane 1997 i jest ok - tylko czesci ekspolatacyjne i tlumik - przy
      105000 km przebiegu. Wydaje mi sie z Derwisz ma problemy nie tyle z
      samochodem co z servisem - po prostu zmien servis i bedzie po klopocie.
      Swoja droga ja nie kozystam z ASO i dzieki temu mam taniej, szybciej, a nieraz
      z dostawa do domu.

      pzdr
      • Gość: ARAFAT Re: Megane to Horror!!! Do Derwisza lampka IP: utp.:* / 10.10.10.* 15.05.03, 22:11
        U mnie sie paliła w zaszłym tygodniu problem że trzeba styki zrobić na sztywno
        te pod siedzieniami. Moi fachowcy potrzebowali 20 minut. Poruszaj kablami
        odkręć kluczyk a powinno ustapić. Byc może a chyba na pewno ciołkmi mogły co
        zablokować poduszkę podczas sciagania kierownicy jest tam taki sterownik to
        jakby styki nie musiały być na sztywno. Wystarczy że jakiś gosc odkurzaczem ci
        zahaczyl kabel i po zawodach. Jak nie dadzą rady to zapraszam do szczecina i
        obiecuję że w 20 minut bedzie po sprawie.

        Pozdrawiam ARAFAT
        • Gość: martynka Re: Megane to Horror!!! Do Derwisza lampka IP: *.lukowa7.waw.pl 16.05.03, 12:01
          Arafat ma rację - trzeba poruszać kablami , albo restart kompa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka