thorpe
15.04.07, 22:07
Czy ktoś jeszcze produkuje proste auta, które nie mają elektroniki w każdym
możliwym układzie i 50 komputerów sterujących dosłownie wszystkim? Chodzi mi
o auto, w którym jak naciskam pedał to naciskam mechanizm, a nie przycisk, z
którego sygnał poprzez komputer dopiero idzie do silnika. Taki samochód, co
ma tak prostą konstrukcję, że zreperuje go pan Kaziu lub Wiesiu w warsztacie,
więc po zakończeniu gwarancji nie trzeba z każdą głupotą jechać do ASO.
Powiedzcie, czy np. Logan jest taki? Chodzi mi raczej o auto 4 lub 5
drzwiowe, może kompakt.
PS Darujcie sobie odzwyki w stylu kup sobie malucha albo 15-letniego golfa.