Dodaj do ulubionych

Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6

30.11.01, 16:56
Uważam że polonez jest najwspanialszym z autek jakie kidykolwiek udało mi się
dosiadać, przedawszystkim bardzo cenię sobie jego głęboki i subtelny pomruk
silnika. Jeśli ktoś chciałby podzielić się uwagami lub spostrzeżeniami w tej
materii to zapraszam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Niknejm Howgh! A to dzwonienie zaworów...muzyka! :-) (n/t) IP: *.pg.com 30.11.01, 17:00
      • Gość: jaro Re: Howgh! A to dzwonienie zaworów...muzyka! :-) (n/t) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.11.01, 17:12
        dźwięki dźwiękami, ale co powiecie na doznania jakie czekają kierowcę po
        wciśnięciu pedału gazu
    • Gość: Rafał Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: *.chello.pl 30.11.01, 17:11
      Silnik to jeszcze nic !!! (nawet z dziurami w tłumiku...)
      Ale odgłos tylnego mostu - sam miód ....
    • Gość: Michał Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: *.manhattan.gda.pl 30.11.01, 20:24

      • Re: Czy warto kupićPoloneza 2000 adres: 213.77.19.*
      Gość portalu: Michał 17-11-2001 19:06 odpowiedz na list
      odpowiedz cytując

      Panowie!!!!Mam od kilkunastu dni Poloneza 2000 . Dzięki za Wasze
      spostrzeżenia i
      uwagi.Dowiadywałem się w sklepie z częściami do zachodnich wózków o
      części do
      mojej maszyny - nie jest tak źle. Paski rozrządu, wszelkie
      uszczelki, elementy
      zapłonu, ba nawet tłoki, panewki i pierścienie idzie dostać!
      Auto idzie jak burza, właściciele Lanosów, Matizów i innych
      wozidełek z
      przednim napędem jakoś dziwnie się patrzyli, gdy im na światłach
      odchodził (i
      to bardzo bardzo szybko)Polonez!!!!!!!
      Jak na razie wszystko ok, zrobiłem dotychczs 200km, jeździ się
      super.Nawet
      dyfer nie wyje tak jak w moim poprzednim Caro. A jak przyspiesza pod
      górkę i
      nawet z 4 pasażerami! Polecam każdemu. (nawet tylko dla tych min
      niedowierzania
      właścicieli BMW) :))))))
      A dźwięk silnika....... poezja dla uszu miłośnika rajdowego tonu.
      Nowe tłumiki a chodzi jakby miał ze 211 KM :-)

    • caerme Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 30.11.01, 20:50
      heh bede sie madrzyl co nieco...
      1600 cm3 to "rozwiercony" silnik 1500 ten z duzego fiata, w kazdym razie
      slabszy od tego z fiacika [o jakies 8 koni], dawniejsze doznania byly lepsze.
      przy wysokich predkosciach i obrotach wydawal bardzo charakterystyczny gwizd...
      ech wyl jakby mial z maski wyskoczyc....
      .... palenie gum da sie zrobic nawet na dwojce na 1500. a bylo to tak
      duzy ruch droga podporzdkowana z ostrym skretem [wyjazd] a potem 1 - az autko
      wychylilo sie dosyc mocno a obrotry byly w okolicach zoltej kreski potem
      niwiele nizsze na 2.. i jaki pisk z tylu dochodzil i jaki wystrzal jak kola
      zlapaly przyczepnosc
      co do tylnego mostu milo brz,mi taki po 150.000 km...;)
      • Gość: pewal Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.01, 22:22
        Mam sympatię do Poldków bo miałem dwa. Zawsze wydawało mi się, że to najlepsze
        auto. Od pół roku jeżdżę nówką Meganką i niestety nie da się porównać tych
        dwóch samochodów. Polduś po prostu jest starą konstrukcją i tak jak każdy
        emeryt powinien wiedzieć kiedy odejść na zasłużoną emeryturę. Do pomruku
        silnika dodam jeszcze piszczenie klocków hamulcowych - to jest dopiero muzyka.
        Ale ma faktycznie wiele zalet jak cena, ceny części (ale nie elektroniki np
        wtrysk Boscha itp). Ale o gustach się nie dyskutuje, jak Ci się podoba to tylko
        się cieszyć, obyś się nie cieszył tylko do końca gwarancji. Czego z całego
        serca życzę. Pozdr.
      • Gość: Greg Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: *.pl 01.12.01, 17:18
        Hej caerme, to i ja sie troche pomadrze ;-). Silnik 1600 pojawil sie w roku
        1986 i faktycznie poczatkowo opieral sie on konstrukcyjnie na rozwierconym
        bloku silnika 1500. Jednak od poczatku lat 90 jego kadlub byl juz odlewany
        calkowicie samodzielnie. Dlatego tez silniki 1600 z lat 80 slusznie z reszta
        uwazane sa za nieco bardziej awaryjne od 1500. Ze wzgledu na niska precyzje
        obrobki kadlubow i niezachowanie nominalnych grubosci scianek miezy cylindrami
        czesto dochodzilo do pekniecia kadluba.
        Pozdroowka
        Grzegorz
        • Gość: Mirek Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 01.12.01, 18:20
          Miałem Poloneza 1.6 r.89 (nówkę) i już po pierwszych kilometrach dla mnie
          rewelacja! Komfort, przyśpieszenie, prestiż. Cóż, wcześniej miałem starego
          kanciaka. Jak rok później kupiłem Nissana to zrozumiałem że Poldek to
          nieprawdopodobny grzmot. (Dlatego jak ktoś pieje z zachwytu nad jakimś C... lub
          S... i udowadnia że jest najlepszy na świecie, to niech też powie czym
          wcześniej jeździł).
          Ale nigdy nie słyszałem aby w Poldkach pękał kadłub silnika. Może w moich
          stronach drgania są mniejsze, może specjalne egzemplarze sprzedawali.
          • Gość: Greg Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: *.pl 01.12.01, 19:50
            Gość portalu: Mirek napisał(a):

            > Ale nigdy nie słyszałem aby w Poldkach pękał kadłub silnika. Może w moich
            > stronach drgania są mniejsze, może specjalne egzemplarze sprzedawali.

            To bardzo prawdopodobne. W centralnej Polsce wszelkie drgania maja zazwyczaj
            mniejsze amplitudy ze wzdledu na wieksza sztywnosc wynikajaca z duzej odleglosci
            od krawedzi. Poza tym silniki od samochodow tam sprzedawanych mogly byc
            dokladniej wykonywane, gdyz czas transportu byl krotszy, co pozwalalo nadazac z
            dostawami.
            Pozdrawiam
            Grzegorz
            • Gość: Niknejm Drgania - off topic :-) IP: *.pg.com 03.12.01, 15:24
              Gość portalu: Greg napisał(a):

              > To bardzo prawdopodobne. W centralnej Polsce wszelkie drgania maja zazwyczaj
              > mniejsze amplitudy ze wzdledu na wieksza sztywnosc wynikajaca z duzej odleglosc
              > i od krawedzi

              Zaraz, przecież jak Centrum jest w dużej odległości od krawędzi, to amplituda
              drgań tamże jest większa! Przecież wypada tam strzałka fali... ;-))
              No chyba, że silne drgania tektoniczne mają miejsce wzdłuż potężnego uskoku
              oznaczonego na mapie jako granica np. polsko-niemiecka... Wiecie jaki szeroki
              musi być ten uskok w rzeczywistości, skoro na mapie ma on cały milimetr
              szerokości?! ;-))

              Pozdrawiam wibracyjnie,
              Niknejm
        • caerme Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 02.12.01, 00:17
          Dziekuje pieknie za wspomozenie i uzpelnienie mich informacji
          pzdr
          z uklonami:)
    • Gość: darius Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: 212.160.211.* 03.12.01, 16:01
      pomruk to może ma i wspaniały tiko do jazdy się nie nadaje, mam poldolota
      rocznik 88, 1500 pojemności, i 40kkm na karku, robi za woła roboczego na
      budowie bo do jazdy po mieście to on się nie nadaje, czołg i tyle, a ponadto
      kretyńska ergonomia a właściwie jej brak, np, moja stopa nie mieści sie na
      gazie, muszę operować czubeczkiem buta bo inaczej to gaz i hamulec idą
      jednocześnie. IMO gorszym samochodem jest tylko maluch, z tych którymi jeździłem
      • Gość: Adam Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 03.12.01, 16:42
        Gość portalu: darius napisał(a):

        > pomruk to może ma i wspaniały tiko do jazdy się nie nadaje,
        Może i tiko sie nie nadaje, ale gadamy o poldku :)



        > mam poldolota rocznik 88, 1500 pojemności, i 40kkm na karku, robi za woła
        roboczego na
        > budowie bo do jazdy po mieście to on się nie nadaje, czołg i tyle, a ponadto
        > kretyńska ergonomia a właściwie jej brak, np, moja stopa nie mieści sie na
        > gazie, muszę operować czubeczkiem buta bo inaczej to gaz i hamulec idą
        > jednocześnie.
        Sorki za niedyskretne pytanie: a jaki masz romiarek bucika, bo ja 45 i nigdy nie
        chwyciłem takim trzewiczkiem dwóch pedałów. A tak serio to pierwszy raz słysze
        żeby ktoś miał problemy z ich obsługą w polonezie.

        >IMO gorszym samochodem jest tylko maluch, z tych którymi jeździłem

        Ja, nie jeździłem bo mi sie głowa nie mieściła, o kończynach dolnych nie
        wspominając. pozdro

        • xlink Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 04.12.01, 00:51
          W sumie jezdzilem juz niejednym wechikulem i tylko poldim udalo mi sie wpasc w
          niekontrolowany i oczywizdzie niechciany poslizg przy wyprzedzaniu i tylko
          poldi pojechal prosto na skrzyzowaniu zamiast w prawo ( jak wskazywaloby
          ustawienie kol i krecenie kierownica ) po lekkim wcisnieciu hamulca. Lekkim!
          Malcem nawet nie zdazaly mi sie takie zabawy, ale to moze dlatego ze malec nie
          pozwala na wyprzedzanie ani na wchodzenie w zakrety nieprzemyslanie ( bez
          zaplanowania co do sekundy kiedy co robic zeby nie dostac w strefe zgniotu
          ktora malce maja jak wiadomo od przedniego zderzaka do silnika ). Fakt ze moze
          i fajny wechikul jesli sie nie jezdzilo niczym samochodopodobnym, ale juz po
          jednym przejsciu na technike z tego dwudziestolecia nikt mi nie powie ze poldi
          jest ql i w ogole :) Po prostu mam awersje :) Dla wytlumaczenia: majac do
          wyboru: Couriera, Felicie pick'up'a, R19, new poldi ... zawsze poldi ladowal na
          ostanim miejscu w ew. wyborach samochodu podroznego. Moze i szybciej by
          pojechal od obu dostawczakow, ale za to ja bym sie mnie pewnie w nim czul -
          pamietam takie uczucie jakbym probowal okret sterowac podczas lekkiej burzy nie
          majac o tym pojecia ... to dla mnie jazda poldim.
        • Gość: Darius Re: Wspaniały pomruk silnika Poloneza 1.6 IP: 212.160.211.* 04.12.01, 10:22
          Ha, ja też się tego nie spodziewałem, że będę chwytał dwa pedały, rozmiarek to
          12,5 na nasze to tak tyc powyżej 46 (mam jedną parę butów które jako tako
          pozwalają nim jeździć), jest jeszcze kupa innych pierdół z ergonomią, np, to,
          że pomimo fotela na max w tył, a kierownicy na max do góry, kolanko blokuje
          dostęp do 2 biegu. W sumie niby duże auto, a mało miejsca nawet z przodu, na
          codzień mam mniejsze auto (Clio) i w nim jest dla kierowcy o wiele
          przestronniej niż w poldim (żeby nie było niejednoznaczności rocznik 88), bo
          moze w tych nowych jest sprawniej, żebym nie dostał go za darmo nigdy bym nie
          kupił.
    • Gość: zx I ten wspaniały... IP: 212.45.227.* 04.12.01, 10:57
      I ten wspaniały, jedyny i unikatowy w swym rodzaju klekot kołpaków.

      Od razu słyszę, nie wyglądając przez okno, że to poldzioch jedzie !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka