Dodaj do ulubionych

Niezawodne jak... Renault?

02.06.07, 14:16
największą bolączka Renault w Polsce jest serwis - przyjeżdżasz sprawnym
samochodem, a wyjeżdżasz niesprawnym.
Obserwuj wątek
    • trup Jakim kosztem? Ceny w ASO Renault są absurdalne 02.06.07, 22:22
      Czy ambitne plany koncernu wywindują je jeszcze bardziej?
      • puba ale serwis to skandal, fuszerka i irytujący ludzie 03.06.07, 12:46
        mam doświadczenie z dwom serwisami Renault - w Koninie i w Warszawie
        (białołeka). W obydwu naprawienie śmiesznej usterki (zlutowanie kabelka od
        poduszek pow. ktory się rozłącza w wyniku suwania siedzenia kierowcy)
        kosztowało drogo, trwało długo i wystarczyło na pare dni. Teraz jeżdze ze
        sprawnynmi poduszkami i rozłączonym kabelkiem bo nie chce mi sie przez to
        ponownie przechodzic. W salonie w wawie traktują z góry - no bo przeciez z
        laikami nie gadają, trzeba być mechanikiem by cię szanowali - ale wtedy to
        miałbym ich tam gdzie oni mają mnie, kabelek naprawiali ponad 2 godziny i po
        dwóch (sic!!) dniach usterka sie odnowiła. I powinienem jechac i domagac sie
        naprawy ale powiem szczerze - nie chce patrzec na tych ludzi.

        z konina mam lepsze wspomnienia, ale faktem jest ze oni mi napirawili usterkę
        na równy TYDZIEŃ.

        francuzy nie są, wbrew panującej opinii, awaryje - ale jesli juz cos sie
        popsuje - nawet drobiazg to dostaniecie tak w tyłek ze zapragniecie zmienic
        samochód na fiata 126p

        na szczescie juz odkryłem NIEautoryzowany serwis wszystkich francuzów gdzie
        robią dobrze, z użyciem alternatywnych czesci i z gwarancją a do tego szanują
        kilenta.

        zegnam serwisie R.
        • jwojnar Bezczelne deklaracje 04.06.07, 09:07
          Po tylu latach robienia rekordowego chłamu i gardzenia klientem, który dał się
          na to nabrać, ich równie odważna, co mało realna deklaracja świadczy nie tyle o
          chęci robienia dobrych aut, co o wierze, ze klient Renaulta to kretyn.
          Widocznie mają jakieś podstawy.
    • qamillo Re: Niezawodne jak... Renault? 02.06.07, 22:57
      oby więcej takich aut sie sprzedawało a o temacie bezrobocia zapomnimy na długie lata..gdyby wszyscy mieli renault -serwisy byłyby przy każdym kiosku ruchu..
    • maff1 Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 00:37
      W trakcie jazdy zapala sie lampka niesprawnej poduszki kierowcy w Clio. Serwis
      mówi ze nie ma usterki i nie powinna sie zapalac. Zapala sie znowu. serwis
      sprawdza i potwierdza - zapala sie. ale poduszka jest sprawna. A czemu sie
      zapala kontorolka?. serwis sprawdza i mówi - ze nieudaje sie zdiagonozowac
      dlaczego. I sugeruje - nie zwracać uwagi na zapaloną kontrolke poduszki.
      To ja sie pytam - czy jak zgasnie mam przyjechac do serwisu bo moze to dopiero
      bedzie oznaczać niesprawną poduszke? Oni na to - ze niw wiedzą, i ten typ tak
      ma.
      O jakiej niezawodności Renault marzy? musieli by cofnąć sie o 20-30 lat i
      nauczyć sie porzadnie projektować samochody.
      • qamillo Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 01:42
        na palącą się stale lampke jest prosty sposób..usunąć żaróweczke.Przy okazji wykręcania budzika dobrze jest tez podobno od razu umocować na stałe wskazówke od poziomu paliwa w pozycji "na full"
        • puba maff - zobacz mój post wyżej..moze to ch..ny kabel 03.06.07, 12:52
          ..pod siedzieniem kierowcy - Renault zamontowało tam kostkę (niewiadomo po co)
          i ona się rozłacza gdy suwasz siedzeniem kierowcy - jeden salon mi ją dokręcił,
          ale zaznaczyli ze jesli usterka sie ponowi to najlepiej kostkę wyciąć i
          zlutować kable (co za absurd:P po co więc ta kostka??) oczywiście sie
          rozłączyło po tygodniu więc pojechałem juz w wawie do drugiego - nawet
          zasugerowałem...
          nic. jezdze z lapką 'service' ale w Renault mnie nie zobacza


          nie ma to jak być łosiem, co? :P
    • luke130 stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 01:28
      nie nalezy kupowac samochodow na f: fiatow, fordow i francuskich.
      i jeszcze: francuzi "umią" projektowac samochody, ale wykonywac je powinni
      niemcy (zaslyszane w warsztacie).
      cos do dodania??
      • grzegorz.ciborowski Re: stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 05:20
        Ja jezdze Ferrari i nie narzekam. Moja żona ma Megane CC i sprawuje sie super.
      • ponury.szlifierz Re: stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 12:02
        Z zasłyszanych u pana Czesia z Pierdziszewa, kowala z wykształcenia i mechanika
        samochodowego z zamiłowania - golf II jest najlepszy na świecie. Może być
        złożony z 3 przystanków i 2 śmietników, mieć przejechany milion kilometrów, ale
        i tak będzie najlepszy. Bo to golf. Folcwagen, panie.
        • ongok Re: stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 19:07
          Świnta prawda, panocku!
      • fonostrada Re: stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 23:26
        Sorry ale Bredzisz! Ford Focus to świetne auto, lepsze od Golfa!
    • przemekthor Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 03:00
      No prosze, reno zaczelo od ogloszenia Swiatu, ze niedlugo beda robili jedne z
      najbardziej niezawodnych aut. A inne glupki latami zasuwaja budujac sobie
      reputacje.
    • rejestr1 Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 07:25
      Pogapiłem się tak w statystyki niemieckiej pomocy drogowej ADAC, ktora liczy
      ilość udzielonych usług w stosunku do liczby pojazdów. Renault zbyt imponująco
      nie wyszedł. Jeszcze w klasie małych samochodów jako tako. Na 25 marek, Twingo
      znalazł się na 8 miejscu, Clio na 13. W klasie małych średnich Megane wylądował
      na 15 miejscu, na 16 możliwych (16 to Fiat Stilo). W średnich natomiast na
      ostatnim trzynastym miejscu wylądowała Laguna.
      • ch-wilenska Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 09:29
        Mnie się rzeczywiście podobają Renówki. Ale od opowieści właścicieli o
        przygodach w serwisach włos się jeży na głowie!
      • phil_ips Re: Niezawodne jak... Renault? 09.07.07, 08:58
        > na 15 miejscu, na 16 możliwych (16 to Fiat Stilo). W średnich natomiast na
        > ostatnim trzynastym miejscu wylądowała Laguna.

        W Stilo jeśli coś pada to szwabska elektronika od Boscha.

        Pzdr.
        Phil
    • karol_7 Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 10:23
      Przecież franciszki to katolicki kraj - co nie zrobią to spieprzą
      • i_tak_powiem13 Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 12:16
        Z nich tacy katolicy jak z wybiórczej obiektywna gazeta
    • rysio.ochucki Francuski szajs 03.06.07, 10:25
      Muahahaha

      Gdyby to był 1 kwietnia to wziąłbym to za żart.
      Niezliczone opowieści moich kolegów o awariach w tych autkach na F (czyli
      Fiatach i Francuzach) budują mnie na codzień :) Zwłaszcza że we flotach
      firmowych coraz większą rolę odgrywają inne marki.
      Także moi bliscy znajomi rezygnują z francuskiego badziewia. Swojego czasu
      znajoma będąca szczęsliwą (inaczej) posiadaczką Laguny (po kolejnym zawieszeniu
      komputera na trasie) wkurzyła się i zmieniła na Toyotę Avensis.

      Bo jak tu nie zwariować jak nagle w trasie (dobrze że nie za miastem podczas
      ciemnej nocy) komputer wariuje, zapalają się wszystkie kontrolki i samochód
      staje. Na dodatek przyjeżdża assistance z Renault resetuje komputer i mówi "ten
      model tak ma".

      Dopóki niezawodność marki na F będą chciały zbudować marketingowo (a nie latami
      ciężkiej pracy) dopóty kawały jak poniżej będą ciągle aktualne:

      Dlaczego francuskie auta mają podgrzewane tylne szyby?
      Po to aby w czasie mroźnej zimy ręce nie odmarzły podczas pchania auta

      Dlaczego użytkownicy francuskich aut nie pozdrawiają się na drodze?
      Bo rano wszyscy widzieli się w serwisie...
      • wojtek_blankietowy i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 11:13
        Reanult sie psuja to fakt, ale i tak najbardziej chyba psuja sie VW. I do tego
        w reanult psuja sie pierdoly jak elektronika czy jakies gadzety a VW zacieraja
        sie lub zamarzaja silniki, slyszalem o kołach odpadajacych w czasie jazdy.
        Tylko wczoraj widziałem nowego passata na lawecie. Kto kupuje taką tandete.
        • przemekthor Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 13:44
          > VW zacieraja sie lub zamarzaja silniki

          Co to znaczy, ze silniki "zamarzaja"?
          • wojtek_blankietowy Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 19:09
            przemekthor napisał:
            > > VW zacieraja sie lub zamarzaja silniki
            >
            > Co to znaczy, ze silniki "zamarzaja"?

            Nie slyszales ze byla kilka lat temu afera bo okazalo sie ze silniki VW 1.0 i
            1.4 maja zle zaprojektowane odpowietrzanie czesci silnika i w niskich
            temperaturach odpowietrzenie zamarza w wskutek tego peka blok silnika.
            Dziennikarze wytropili cala afere w tym ujawniono tajna informacje do dilerow
            by na rynkach skandynawskich naprawy robic na koszt VW a na innych rynkach
            kilentow odsylac z kwitkiem a jak chca by sobie sami zakladali sprawy w sadzie.
            Fajnie co?
            • diopsyd1 Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 19:41
              Byc moze... W dzialach marketingu i PR siedza takie same kanalie i w VW i
              Renault.

              Natomiast to co piszesz... Ciekawe co by bylo gdyby w Skandynawii jezdzily auta
              francuskie i wloskie? Bo pisanie ze VW sie tam wylozyl jest lekka manipulacja
              zwazywszy na to, ze "francuzow" tam prawie w ogole nie ma.

              Natomiast 10 letni, wolnossacy diesel VW odpala na 2 swiecach po tygodniu
              stania w -25 stopniach. Mysle, ze tego nawet fabryka nie przewidziala.
              • krzysw73 Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 19:49
                Nie chrzan bzdur! Najpierw wybierz sie np. do Szwecji a potem mow co tam
                jezdzi. Fakt, Fiatow prawie wogole nie ma, ale francuzow - szczegolnie
                Peugeotow i Citroenow nie ma wcale malo. A najwiecej Saabow i VolVo. I to
                rozumiem, to sa fury! a nie niemiecki niedorobiony (w ostatnich modelach)
                szajs.
                - A co, i ja na koniec dodalem sobie troche emocjonalnie, bo przyznam ze
                zadnego "samochodu dla ludu" w zyciu nie nabede, brrrr
                • diopsyd1 Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 04.06.07, 12:50
                  Zwroc uwage o co poszlo. Artykul jest o autach fancuskich, a tu nagle ktos
                  wyjezdza z tekstem "VW tez jest be", co jako zywo przypomina "A u was to
                  Murzynow bija". To jest wlasnie przyklad zacietrzewienia i uznawania innych za
                  glupkow.

                  Akurat przytoczony argument dotyczyl wpadki VW w Skandynawii, wiec podalem
                  swoje obserwacje ze spedzonych tam lacznie (Norwegia i Szwecja w tym okolice
                  kola podbiegunowego) ponad dwoch miesiecy. I caly czas to podtrzymuje - ciekawe
                  ile takich wtop zaliczylby Renault gdyby jezdzilo ich tam tyle co VW.

                  A ze na tamtejszych drogach dominuje rodzima produkcja - pozazdroscic.
                • docentbartek Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 08.07.07, 03:12
                  Nie przewidziałeś tylko, ze w autach Volvo do 2001 roku montowano silniki
                  renault, część benzynowych i wszystkie diesle. Wobec tego nie opowiadaj bzdur.
                  mało tego do 200 roku Volvo było powiązane technologicznie i kapitałowo z Renault.
              • wojtek_blankietowy Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 20:30
                diopsyd1 napisał:
                >Natomiast to co piszesz... Ciekawe co by bylo gdyby w Skandynawii jezdzily auta
                > francuskie i wloskie? Bo pisanie ze VW sie tam wylozyl jest lekka manipulacja
                > zwazywszy na to, ze "francuzow" tam prawie w ogole nie ma.

                Gdzie ja manipulowałem? Ja napisalem ze w instrukcji do dilerow ze skandynawi
                VW kazal naprawiac auta z zamarznietymi silnikami na gwarancji podcas gdy gdzie
                indziej nie.



                > Natomiast 10 letni, wolnossacy diesel VW odpala na 2 swiecach po tygodniu
                > stania w -25 stopniach. Mysle, ze tego nawet fabryka nie przewidziala.

                tez mi sztuka. prawie kazdy stary wolnossacy diesel normalnie eksplaatowany
                zapali nawet na 1 swiecy zarowej. tez mi bohaterstwo
              • pm7303 Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 04.06.07, 12:28
                Pomieszkaj troche we Francji - zobaczysz jak 15-20 letnie Peugoty (diesle),
                odpalaja bez zadnych swiec i z ponad 1,000,000 km na blacie.

                A, ze nie wszystkie? Kolega zanabyl nowiutkie A4 z TDI 140 PS w Niemcowie, w
                ciagu roku 4 razy go holowali i wymienili pol super-silnika - pchnal to
                badziewie bo nie chial sie dalej denerwowac.

                Tyle, ze ja na tej podstawie nie pisze, ze VAG/Francuzy to super-wozy/syf -
                uogolnianie to cehca ludzi dla ktorych zlozonosc swiata jest zbyt trudna do
                zrozumienia.
        • satyron Re: Polskie samochody niezawodne 04.06.07, 11:15
          bardzo latwo sie krytykuje to czego sie nie posiada...Polski przemysl
          motoryzacyjny nie przetrwal ...chyba dlatego , ze w sumie zbyt dlugo nie
          istnial w preciwienstwie do Skody
      • ytong13 Re: Francuski szajs 03.06.07, 12:12
        > znajoma będąca szczęsliwą (inaczej) posiadaczką Laguny (po kolejnym
        zawieszeniu
        > komputera na trasie) wkurzyła się i zmieniła na Toyotę Avensis.

        Zaminił stryjek siekierkę na kijek... Mit Toyoty widzę wiecznie żywy, szkoda
        tylko, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że od czasu, gdy większość Toyot
        sprzedawanych w Europie produkowana jest w Turcji i W. Brytanii, ich jakość i
        niezawodoność ma się do Toyot made in Japan tak, jak picie w Szczawnicy do
        szczania w piwnicy....
        • silen Re: Francuski szajs 03.06.07, 13:08
          pracuje w banku, 2 lata temu w ramach floty bank kupil ronwiez Renówki (cykl
          eksploatacji auta - 3 leta) i teraz decyzją banku rezygnują z REno, bo psuły
          się na potęgę (mamy tylko Laguny i Megane), po prostu to jest tragedia

          Co do toyoty, jezdze prwatnie avensisem (nowa buda), jezdzilem tez carina E
          (prod japonska) i yarisem (francuskim) nie zamienie sie na zadna inna marke,
          robisz przeglady i po prostu jezdzisz
          • brittanic Re: Francuski szajs 03.06.07, 14:22
            Dopoki nie wszedlem w linka myslalem ze strony glownej,sadzilem ze to watek
            komediowy...

            Od czasu kiedy Fiat sie poprawil trudno znalesc, cos co ma gorsza opinie od
            francuzow. you made my day.
            Francuskie marki powinny miec tloczone telefony do pomocy drogowej na przedniej
            szybie i telefon w wyposazeniu standardowym.
    • kmm_maxi Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 17:35
      Renault Laguna 2 to porażka, sam posiadam takowy samochód (2004r, 2.0T privlege)
      auto kupiłem nowe od znajomego dealera, który odradził diesla, ze względu na ich
      awaryjność, benzyna turbo miała być bezawaryjna, nie będę opisywał moich przygód
      z tym autem, bo szkoda gadać, w skrócie : 25000 umarła turbina, 45000 tyś umarła
      druga turbina, przy 60 tyś km cały silnik padł (okazało się, że pierścienie na
      tłokach został źle założone, motor został wymieniony na nowy), z niezawodną
      instalacją el. multiplex były także niezłe przeboje - szyby, klima etc okresowo
      głupiały, do zakończenia okresu gwarancji - 06.2006 - auto przestało około 5
      miesięcy w serwisie, a ja jeździłem różnymi małymi wehikułami renault z napisem
      "dla klientów serwisu/twoja jazda próbna" niezawodny jak renault heh, pozdrawiam!
      • qamillo Powinienes byc dumny 04.06.07, 22:04
        5 mies w serwisie-policzmy -naprawy zrobione,roboczogodziny wypracowane,od tego
        wszystkiego vat,podatek od pracowników ,zus,cieć pilnował 5miesx30dni
        x24h=3600h ochrony,do tego też podatek..A jak nie stał w serwisie to jeździł
        też nie na gazie czy rzepaku tylko na porządnej wysokoakcyzowanej
        benzynce..Moim zdaniem stworzyłeś co najmniej jedno msce pracy a moze i więcej
    • kmm_maxi Niezawodne jak... Renault? hahhahaa 03.06.07, 17:38
      Renault Laguna 2 to porażka, sam posiadam takowy samochód (2004r, 2.0T privlege)
      auto kupiłem nowe od znajomego dealera, który odradził diesla (a ja sam przy
      okazji ropniaków, pomimo ich ekonomii, nie lubię), ze względu na ich awaryjność,
      benzyna turbo miała być bezawaryjna, nie będę opisywał moich przygód z tym
      autem, bo szkoda gadać, w skrócie : 25000km umarła turbina, 45000km umarła druga
      turbina, przy 60 tyś km cały silnik padł (okazało się, że pierścienie na tłokach
      został źle założone, motor został wymieniony na nowy), z niezawodną instalacją
      el. multiplex były także niezłe przeboje - szyby, klima etc okresowo głupiały,
      do zakończenia okresu gwarancji - 06.2006 - auto przestało łącznie około 5
      miesięcy w serwisie, a ja jeździłem różnymi małymi wehikułami renault z napisem
      "dla klientów serwisu/twoja jazda próbna" niezawodny jak renault heh, pozdrawiam!
      • fru.fru Re: Niezawodne jak... Renault? hahhahaa 03.06.07, 20:26
        kmm_maxi napisał:
        <cut>
        ROTFL tos mistrz...
        Polak od dwóch metalowych kulek.
        Pozatym nie wierze, w 2.0T jest fantastyczne turbo mitsubishi, td04 10T-8,5.
        ;->
        ja mam 2.0T z pierwszego rozdania z konca 2002, teraz mam 101,5 kkm, wszystko
        zdrowe.
        A tak serio, Ghosn doskonale wie, ze zmiana image`u jest być albo nie być dla
        firmy. IMHO dadzą radę, o tym, że większośc piszących cytuje urban legends nawet
        nie wspomne.
        Bo takimi samymi legendami sa padajace jak muchy wtryski w tdci, chlejace 3
        litry oleju na 1 kkm silniki toyoty, czy tez wymieniane na potege przekladnie w
        nowym avensis, i na koniec, pekajace bloki w nowym 2.0 tdi.
        Pytanie, kto bedzie mial szczescie i trafi na bonus.
    • wio4litery Cyniczna zagrywka marketingowa 03.06.07, 19:06
      Wchodzi nowy model, więc trzeba coś zrobić, by
      jak najwięcej go opchnąć. Kolesie główkowali i wymyślili:
      "Dajmy do zrozumienia, ze nowe Renaulty będą jak Lexusy.
      Część klientów pewnie to łyknie. A za trzy-cztery lata
      wymyśli się co innego..."

      w4l

      wallenrode napisał:

      > zdjęcia moga być ale opis to żenada - zreszta nawet go nie czytałem

      jola_z_dywit_2006 napisała:

      > rozwiazania Nissana sa na poziomie amerykanskim (Nissan jest
      > wlasnoscia Forda)

      Gość portalu: MJ napisał(a):

      > Mam nadzieję, że kiedyś w tym kraju będzie drogówka stać co kilometr. Wtedy
      > będzie miło jeździć
    • fonostrada Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 23:23
      Święta prawda! Miałem Megane 1996! TRAGEDIA! Do 80 tys.-Remont silnika, 2 razy
      wymieniony tłumik i raz katalizator, opony zząbkowane itd,-WSZyTKO MOJA WINA!
      Serwis na ulicy pewnej królowej zerowy! Dyletanci, Niudacznicy ...albo
      cwaniacy! Tragiczny samochód ( kilka razy jeszcze scholowany z powodu
      elektroniki)i tragiczny serwis!
      • asserwis Re: Niezawodne jak... Renault? 04.06.07, 11:44
        ufff abstrach..ąc od dyskusji
        >>opony zząbkowane itd,-WSZyTKO MOJA WINA!<<
        k..wa a kogo ?? wiesz od czego ząbkuje opona?? nie dziwne ze wypisujesz takie
        pierdoły. aż żal dupę sciska.
        • wujaszek_joe co się tak pienisz? 04.06.07, 14:34
          od czego wg ciebie ząbkuje opona?
          i zachowuj się kulturalnie.
        • niknejm Re: Niezawodne jak... Renault? 05.06.07, 09:20
          Między innymi od skopanej geometrii zawieszenia.
          Kiedyś Focusy sedan tak miały, bo projekt był skopany.

          Pzdr
          Niknejm
    • niknejm Już nie raz pisałem o 'niezawodności' Renault 04.06.07, 11:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=62921883&a=63414779
    • pws3 Niezawodne jak... Renault? 04.06.07, 13:01
      To nieprawidlowe określenie:"Wdrożono japońskie metody kontroli jakości, w tym
      montażu na linii produkcyjnej." Jeżeli już to japońskie metody zarządzania
      jakością. Kontrola jakości, nawet 100%-owa nie zapewnia niezawodności tak
      dobrze, jak wlaściwy proces zarządzania jakością. Opisuje on procedury powrotu
      do oczekiwanego poziomu jakości oraz unikania powtarzania się blędów.
    • chris62 Re: Niezawodne jak... Renault? 05.06.07, 09:01
      A ja myślęże może im się udać.
      Jak Renault postanowiło poprawić bezpieczeństwo bierne tak zrobiło teraz i inni
      producenci nie moga olać takich rzeczy jak kurtyny poduszki i wzmocnione
      konstrukcje nadwozi.
      Jak postanowili zdobyć tytuł mistrza świata w F1 tak zrobili.
      Teraz przyszedł czas na poprawę niezawodności,
      która szwankuje we wszystkich markach co tu dużo mówić.
      Niestety nie wierzę w polskie ASO to niereformowalne twory.
      Może dzięki temu, że nie serwisuję moich renówek w ASO wciąż są niezawodne.
      • kocielby Re: Niezawodne jak... Renault? 05.06.07, 15:48
        Gazeta umieściła opis kolejnego dziecka Renault - Laguny III generacji
        auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4203860.html. Ciekawe jak ona się będzie
        sprawować... Podobno to za jej sprawą chcą wywindować swoją pozycję w rankingach
        niezawodności.
        • kocielby Re: Niezawodne jak... Renault? 05.06.07, 15:51
          Ups:) auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4203860.html - zachciało mi się stawiać znaki
          interpunkcyjne:))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka