latamnisko 02.06.07, 14:16 największą bolączka Renault w Polsce jest serwis - przyjeżdżasz sprawnym samochodem, a wyjeżdżasz niesprawnym. Link Zgłoś Obserwuj wątek
trup Jakim kosztem? Ceny w ASO Renault są absurdalne 02.06.07, 22:22 Czy ambitne plany koncernu wywindują je jeszcze bardziej? Link Zgłoś
puba ale serwis to skandal, fuszerka i irytujący ludzie 03.06.07, 12:46 mam doświadczenie z dwom serwisami Renault - w Koninie i w Warszawie (białołeka). W obydwu naprawienie śmiesznej usterki (zlutowanie kabelka od poduszek pow. ktory się rozłącza w wyniku suwania siedzenia kierowcy) kosztowało drogo, trwało długo i wystarczyło na pare dni. Teraz jeżdze ze sprawnynmi poduszkami i rozłączonym kabelkiem bo nie chce mi sie przez to ponownie przechodzic. W salonie w wawie traktują z góry - no bo przeciez z laikami nie gadają, trzeba być mechanikiem by cię szanowali - ale wtedy to miałbym ich tam gdzie oni mają mnie, kabelek naprawiali ponad 2 godziny i po dwóch (sic!!) dniach usterka sie odnowiła. I powinienem jechac i domagac sie naprawy ale powiem szczerze - nie chce patrzec na tych ludzi. z konina mam lepsze wspomnienia, ale faktem jest ze oni mi napirawili usterkę na równy TYDZIEŃ. francuzy nie są, wbrew panującej opinii, awaryje - ale jesli juz cos sie popsuje - nawet drobiazg to dostaniecie tak w tyłek ze zapragniecie zmienic samochód na fiata 126p na szczescie juz odkryłem NIEautoryzowany serwis wszystkich francuzów gdzie robią dobrze, z użyciem alternatywnych czesci i z gwarancją a do tego szanują kilenta. zegnam serwisie R. Link Zgłoś
jwojnar Bezczelne deklaracje 04.06.07, 09:07 Po tylu latach robienia rekordowego chłamu i gardzenia klientem, który dał się na to nabrać, ich równie odważna, co mało realna deklaracja świadczy nie tyle o chęci robienia dobrych aut, co o wierze, ze klient Renaulta to kretyn. Widocznie mają jakieś podstawy. Link Zgłoś
qamillo Re: Niezawodne jak... Renault? 02.06.07, 22:57 oby więcej takich aut sie sprzedawało a o temacie bezrobocia zapomnimy na długie lata..gdyby wszyscy mieli renault -serwisy byłyby przy każdym kiosku ruchu.. Link Zgłoś
maff1 Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 00:37 W trakcie jazdy zapala sie lampka niesprawnej poduszki kierowcy w Clio. Serwis mówi ze nie ma usterki i nie powinna sie zapalac. Zapala sie znowu. serwis sprawdza i potwierdza - zapala sie. ale poduszka jest sprawna. A czemu sie zapala kontorolka?. serwis sprawdza i mówi - ze nieudaje sie zdiagonozowac dlaczego. I sugeruje - nie zwracać uwagi na zapaloną kontrolke poduszki. To ja sie pytam - czy jak zgasnie mam przyjechac do serwisu bo moze to dopiero bedzie oznaczać niesprawną poduszke? Oni na to - ze niw wiedzą, i ten typ tak ma. O jakiej niezawodności Renault marzy? musieli by cofnąć sie o 20-30 lat i nauczyć sie porzadnie projektować samochody. Link Zgłoś
qamillo Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 01:42 na palącą się stale lampke jest prosty sposób..usunąć żaróweczke.Przy okazji wykręcania budzika dobrze jest tez podobno od razu umocować na stałe wskazówke od poziomu paliwa w pozycji "na full" Link Zgłoś
puba maff - zobacz mój post wyżej..moze to ch..ny kabel 03.06.07, 12:52 ..pod siedzieniem kierowcy - Renault zamontowało tam kostkę (niewiadomo po co) i ona się rozłacza gdy suwasz siedzeniem kierowcy - jeden salon mi ją dokręcił, ale zaznaczyli ze jesli usterka sie ponowi to najlepiej kostkę wyciąć i zlutować kable (co za absurd:P po co więc ta kostka??) oczywiście sie rozłączyło po tygodniu więc pojechałem juz w wawie do drugiego - nawet zasugerowałem... nic. jezdze z lapką 'service' ale w Renault mnie nie zobacza nie ma to jak być łosiem, co? :P Link Zgłoś
luke130 stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 01:28 nie nalezy kupowac samochodow na f: fiatow, fordow i francuskich. i jeszcze: francuzi "umią" projektowac samochody, ale wykonywac je powinni niemcy (zaslyszane w warsztacie). cos do dodania?? Link Zgłoś
grzegorz.ciborowski Re: stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 05:20 Ja jezdze Ferrari i nie narzekam. Moja żona ma Megane CC i sprawuje sie super. Link Zgłoś
ponury.szlifierz Re: stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 12:02 Z zasłyszanych u pana Czesia z Pierdziszewa, kowala z wykształcenia i mechanika samochodowego z zamiłowania - golf II jest najlepszy na świecie. Może być złożony z 3 przystanków i 2 śmietników, mieć przejechany milion kilometrów, ale i tak będzie najlepszy. Bo to golf. Folcwagen, panie. Link Zgłoś
fonostrada Re: stare przyslowie pszczol mowi: 03.06.07, 23:26 Sorry ale Bredzisz! Ford Focus to świetne auto, lepsze od Golfa! Link Zgłoś
przemekthor Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 03:00 No prosze, reno zaczelo od ogloszenia Swiatu, ze niedlugo beda robili jedne z najbardziej niezawodnych aut. A inne glupki latami zasuwaja budujac sobie reputacje. Link Zgłoś
rejestr1 Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 07:25 Pogapiłem się tak w statystyki niemieckiej pomocy drogowej ADAC, ktora liczy ilość udzielonych usług w stosunku do liczby pojazdów. Renault zbyt imponująco nie wyszedł. Jeszcze w klasie małych samochodów jako tako. Na 25 marek, Twingo znalazł się na 8 miejscu, Clio na 13. W klasie małych średnich Megane wylądował na 15 miejscu, na 16 możliwych (16 to Fiat Stilo). W średnich natomiast na ostatnim trzynastym miejscu wylądowała Laguna. Link Zgłoś
ch-wilenska Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 09:29 Mnie się rzeczywiście podobają Renówki. Ale od opowieści właścicieli o przygodach w serwisach włos się jeży na głowie! Link Zgłoś
phil_ips Re: Niezawodne jak... Renault? 09.07.07, 08:58 > na 15 miejscu, na 16 możliwych (16 to Fiat Stilo). W średnich natomiast na > ostatnim trzynastym miejscu wylądowała Laguna. W Stilo jeśli coś pada to szwabska elektronika od Boscha. Pzdr. Phil Link Zgłoś
karol_7 Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 10:23 Przecież franciszki to katolicki kraj - co nie zrobią to spieprzą Link Zgłoś
i_tak_powiem13 Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 12:16 Z nich tacy katolicy jak z wybiórczej obiektywna gazeta Link Zgłoś
rysio.ochucki Francuski szajs 03.06.07, 10:25 Muahahaha Gdyby to był 1 kwietnia to wziąłbym to za żart. Niezliczone opowieści moich kolegów o awariach w tych autkach na F (czyli Fiatach i Francuzach) budują mnie na codzień :) Zwłaszcza że we flotach firmowych coraz większą rolę odgrywają inne marki. Także moi bliscy znajomi rezygnują z francuskiego badziewia. Swojego czasu znajoma będąca szczęsliwą (inaczej) posiadaczką Laguny (po kolejnym zawieszeniu komputera na trasie) wkurzyła się i zmieniła na Toyotę Avensis. Bo jak tu nie zwariować jak nagle w trasie (dobrze że nie za miastem podczas ciemnej nocy) komputer wariuje, zapalają się wszystkie kontrolki i samochód staje. Na dodatek przyjeżdża assistance z Renault resetuje komputer i mówi "ten model tak ma". Dopóki niezawodność marki na F będą chciały zbudować marketingowo (a nie latami ciężkiej pracy) dopóty kawały jak poniżej będą ciągle aktualne: Dlaczego francuskie auta mają podgrzewane tylne szyby? Po to aby w czasie mroźnej zimy ręce nie odmarzły podczas pchania auta Dlaczego użytkownicy francuskich aut nie pozdrawiają się na drodze? Bo rano wszyscy widzieli się w serwisie... Link Zgłoś
wojtek_blankietowy i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 11:13 Reanult sie psuja to fakt, ale i tak najbardziej chyba psuja sie VW. I do tego w reanult psuja sie pierdoly jak elektronika czy jakies gadzety a VW zacieraja sie lub zamarzaja silniki, slyszalem o kołach odpadajacych w czasie jazdy. Tylko wczoraj widziałem nowego passata na lawecie. Kto kupuje taką tandete. Link Zgłoś
przemekthor Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 13:44 > VW zacieraja sie lub zamarzaja silniki Co to znaczy, ze silniki "zamarzaja"? Link Zgłoś
wojtek_blankietowy Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 19:09 przemekthor napisał: > > VW zacieraja sie lub zamarzaja silniki > > Co to znaczy, ze silniki "zamarzaja"? Nie slyszales ze byla kilka lat temu afera bo okazalo sie ze silniki VW 1.0 i 1.4 maja zle zaprojektowane odpowietrzanie czesci silnika i w niskich temperaturach odpowietrzenie zamarza w wskutek tego peka blok silnika. Dziennikarze wytropili cala afere w tym ujawniono tajna informacje do dilerow by na rynkach skandynawskich naprawy robic na koszt VW a na innych rynkach kilentow odsylac z kwitkiem a jak chca by sobie sami zakladali sprawy w sadzie. Fajnie co? Link Zgłoś
diopsyd1 Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 19:41 Byc moze... W dzialach marketingu i PR siedza takie same kanalie i w VW i Renault. Natomiast to co piszesz... Ciekawe co by bylo gdyby w Skandynawii jezdzily auta francuskie i wloskie? Bo pisanie ze VW sie tam wylozyl jest lekka manipulacja zwazywszy na to, ze "francuzow" tam prawie w ogole nie ma. Natomiast 10 letni, wolnossacy diesel VW odpala na 2 swiecach po tygodniu stania w -25 stopniach. Mysle, ze tego nawet fabryka nie przewidziala. Link Zgłoś
krzysw73 Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 19:49 Nie chrzan bzdur! Najpierw wybierz sie np. do Szwecji a potem mow co tam jezdzi. Fakt, Fiatow prawie wogole nie ma, ale francuzow - szczegolnie Peugeotow i Citroenow nie ma wcale malo. A najwiecej Saabow i VolVo. I to rozumiem, to sa fury! a nie niemiecki niedorobiony (w ostatnich modelach) szajs. - A co, i ja na koniec dodalem sobie troche emocjonalnie, bo przyznam ze zadnego "samochodu dla ludu" w zyciu nie nabede, brrrr Link Zgłoś
diopsyd1 Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 04.06.07, 12:50 Zwroc uwage o co poszlo. Artykul jest o autach fancuskich, a tu nagle ktos wyjezdza z tekstem "VW tez jest be", co jako zywo przypomina "A u was to Murzynow bija". To jest wlasnie przyklad zacietrzewienia i uznawania innych za glupkow. Akurat przytoczony argument dotyczyl wpadki VW w Skandynawii, wiec podalem swoje obserwacje ze spedzonych tam lacznie (Norwegia i Szwecja w tym okolice kola podbiegunowego) ponad dwoch miesiecy. I caly czas to podtrzymuje - ciekawe ile takich wtop zaliczylby Renault gdyby jezdzilo ich tam tyle co VW. A ze na tamtejszych drogach dominuje rodzima produkcja - pozazdroscic. Link Zgłoś
docentbartek Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 08.07.07, 03:12 Nie przewidziałeś tylko, ze w autach Volvo do 2001 roku montowano silniki renault, część benzynowych i wszystkie diesle. Wobec tego nie opowiadaj bzdur. mało tego do 200 roku Volvo było powiązane technologicznie i kapitałowo z Renault. Link Zgłoś
wojtek_blankietowy Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 03.06.07, 20:30 diopsyd1 napisał: >Natomiast to co piszesz... Ciekawe co by bylo gdyby w Skandynawii jezdzily auta > francuskie i wloskie? Bo pisanie ze VW sie tam wylozyl jest lekka manipulacja > zwazywszy na to, ze "francuzow" tam prawie w ogole nie ma. Gdzie ja manipulowałem? Ja napisalem ze w instrukcji do dilerow ze skandynawi VW kazal naprawiac auta z zamarznietymi silnikami na gwarancji podcas gdy gdzie indziej nie. > Natomiast 10 letni, wolnossacy diesel VW odpala na 2 swiecach po tygodniu > stania w -25 stopniach. Mysle, ze tego nawet fabryka nie przewidziala. tez mi sztuka. prawie kazdy stary wolnossacy diesel normalnie eksplaatowany zapali nawet na 1 swiecy zarowej. tez mi bohaterstwo Link Zgłoś
pm7303 Re: i tak VW jest bardziej awaryjny 04.06.07, 12:28 Pomieszkaj troche we Francji - zobaczysz jak 15-20 letnie Peugoty (diesle), odpalaja bez zadnych swiec i z ponad 1,000,000 km na blacie. A, ze nie wszystkie? Kolega zanabyl nowiutkie A4 z TDI 140 PS w Niemcowie, w ciagu roku 4 razy go holowali i wymienili pol super-silnika - pchnal to badziewie bo nie chial sie dalej denerwowac. Tyle, ze ja na tej podstawie nie pisze, ze VAG/Francuzy to super-wozy/syf - uogolnianie to cehca ludzi dla ktorych zlozonosc swiata jest zbyt trudna do zrozumienia. Link Zgłoś
satyron Re: Polskie samochody niezawodne 04.06.07, 11:15 bardzo latwo sie krytykuje to czego sie nie posiada...Polski przemysl motoryzacyjny nie przetrwal ...chyba dlatego , ze w sumie zbyt dlugo nie istnial w preciwienstwie do Skody Link Zgłoś
ytong13 Re: Francuski szajs 03.06.07, 12:12 > znajoma będąca szczęsliwą (inaczej) posiadaczką Laguny (po kolejnym zawieszeniu > komputera na trasie) wkurzyła się i zmieniła na Toyotę Avensis. Zaminił stryjek siekierkę na kijek... Mit Toyoty widzę wiecznie żywy, szkoda tylko, że ludzie nie zdają sobie sprawy, że od czasu, gdy większość Toyot sprzedawanych w Europie produkowana jest w Turcji i W. Brytanii, ich jakość i niezawodoność ma się do Toyot made in Japan tak, jak picie w Szczawnicy do szczania w piwnicy.... Link Zgłoś
silen Re: Francuski szajs 03.06.07, 13:08 pracuje w banku, 2 lata temu w ramach floty bank kupil ronwiez Renówki (cykl eksploatacji auta - 3 leta) i teraz decyzją banku rezygnują z REno, bo psuły się na potęgę (mamy tylko Laguny i Megane), po prostu to jest tragedia Co do toyoty, jezdze prwatnie avensisem (nowa buda), jezdzilem tez carina E (prod japonska) i yarisem (francuskim) nie zamienie sie na zadna inna marke, robisz przeglady i po prostu jezdzisz Link Zgłoś
brittanic Re: Francuski szajs 03.06.07, 14:22 Dopoki nie wszedlem w linka myslalem ze strony glownej,sadzilem ze to watek komediowy... Od czasu kiedy Fiat sie poprawil trudno znalesc, cos co ma gorsza opinie od francuzow. you made my day. Francuskie marki powinny miec tloczone telefony do pomocy drogowej na przedniej szybie i telefon w wyposazeniu standardowym. Link Zgłoś
kmm_maxi Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 17:35 Renault Laguna 2 to porażka, sam posiadam takowy samochód (2004r, 2.0T privlege) auto kupiłem nowe od znajomego dealera, który odradził diesla, ze względu na ich awaryjność, benzyna turbo miała być bezawaryjna, nie będę opisywał moich przygód z tym autem, bo szkoda gadać, w skrócie : 25000 umarła turbina, 45000 tyś umarła druga turbina, przy 60 tyś km cały silnik padł (okazało się, że pierścienie na tłokach został źle założone, motor został wymieniony na nowy), z niezawodną instalacją el. multiplex były także niezłe przeboje - szyby, klima etc okresowo głupiały, do zakończenia okresu gwarancji - 06.2006 - auto przestało około 5 miesięcy w serwisie, a ja jeździłem różnymi małymi wehikułami renault z napisem "dla klientów serwisu/twoja jazda próbna" niezawodny jak renault heh, pozdrawiam! Link Zgłoś
qamillo Powinienes byc dumny 04.06.07, 22:04 5 mies w serwisie-policzmy -naprawy zrobione,roboczogodziny wypracowane,od tego wszystkiego vat,podatek od pracowników ,zus,cieć pilnował 5miesx30dni x24h=3600h ochrony,do tego też podatek..A jak nie stał w serwisie to jeździł też nie na gazie czy rzepaku tylko na porządnej wysokoakcyzowanej benzynce..Moim zdaniem stworzyłeś co najmniej jedno msce pracy a moze i więcej Link Zgłoś
kmm_maxi Niezawodne jak... Renault? hahhahaa 03.06.07, 17:38 Renault Laguna 2 to porażka, sam posiadam takowy samochód (2004r, 2.0T privlege) auto kupiłem nowe od znajomego dealera, który odradził diesla (a ja sam przy okazji ropniaków, pomimo ich ekonomii, nie lubię), ze względu na ich awaryjność, benzyna turbo miała być bezawaryjna, nie będę opisywał moich przygód z tym autem, bo szkoda gadać, w skrócie : 25000km umarła turbina, 45000km umarła druga turbina, przy 60 tyś km cały silnik padł (okazało się, że pierścienie na tłokach został źle założone, motor został wymieniony na nowy), z niezawodną instalacją el. multiplex były także niezłe przeboje - szyby, klima etc okresowo głupiały, do zakończenia okresu gwarancji - 06.2006 - auto przestało łącznie około 5 miesięcy w serwisie, a ja jeździłem różnymi małymi wehikułami renault z napisem "dla klientów serwisu/twoja jazda próbna" niezawodny jak renault heh, pozdrawiam! Link Zgłoś
fru.fru Re: Niezawodne jak... Renault? hahhahaa 03.06.07, 20:26 kmm_maxi napisał: <cut> ROTFL tos mistrz... Polak od dwóch metalowych kulek. Pozatym nie wierze, w 2.0T jest fantastyczne turbo mitsubishi, td04 10T-8,5. ;-> ja mam 2.0T z pierwszego rozdania z konca 2002, teraz mam 101,5 kkm, wszystko zdrowe. A tak serio, Ghosn doskonale wie, ze zmiana image`u jest być albo nie być dla firmy. IMHO dadzą radę, o tym, że większośc piszących cytuje urban legends nawet nie wspomne. Bo takimi samymi legendami sa padajace jak muchy wtryski w tdci, chlejace 3 litry oleju na 1 kkm silniki toyoty, czy tez wymieniane na potege przekladnie w nowym avensis, i na koniec, pekajace bloki w nowym 2.0 tdi. Pytanie, kto bedzie mial szczescie i trafi na bonus. Link Zgłoś
wio4litery Cyniczna zagrywka marketingowa 03.06.07, 19:06 Wchodzi nowy model, więc trzeba coś zrobić, by jak najwięcej go opchnąć. Kolesie główkowali i wymyślili: "Dajmy do zrozumienia, ze nowe Renaulty będą jak Lexusy. Część klientów pewnie to łyknie. A za trzy-cztery lata wymyśli się co innego..." w4l wallenrode napisał: > zdjęcia moga być ale opis to żenada - zreszta nawet go nie czytałem jola_z_dywit_2006 napisała: > rozwiazania Nissana sa na poziomie amerykanskim (Nissan jest > wlasnoscia Forda) Gość portalu: MJ napisał(a): > Mam nadzieję, że kiedyś w tym kraju będzie drogówka stać co kilometr. Wtedy > będzie miło jeździć Link Zgłoś
fonostrada Re: Niezawodne jak... Renault? 03.06.07, 23:23 Święta prawda! Miałem Megane 1996! TRAGEDIA! Do 80 tys.-Remont silnika, 2 razy wymieniony tłumik i raz katalizator, opony zząbkowane itd,-WSZyTKO MOJA WINA! Serwis na ulicy pewnej królowej zerowy! Dyletanci, Niudacznicy ...albo cwaniacy! Tragiczny samochód ( kilka razy jeszcze scholowany z powodu elektroniki)i tragiczny serwis! Link Zgłoś
asserwis Re: Niezawodne jak... Renault? 04.06.07, 11:44 ufff abstrach..ąc od dyskusji >>opony zząbkowane itd,-WSZyTKO MOJA WINA!<< k..wa a kogo ?? wiesz od czego ząbkuje opona?? nie dziwne ze wypisujesz takie pierdoły. aż żal dupę sciska. Link Zgłoś
wujaszek_joe co się tak pienisz? 04.06.07, 14:34 od czego wg ciebie ząbkuje opona? i zachowuj się kulturalnie. Link Zgłoś
niknejm Re: Niezawodne jak... Renault? 05.06.07, 09:20 Między innymi od skopanej geometrii zawieszenia. Kiedyś Focusy sedan tak miały, bo projekt był skopany. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
niknejm Już nie raz pisałem o 'niezawodności' Renault 04.06.07, 11:27 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=62921883&a=63414779 Link Zgłoś
pws3 Niezawodne jak... Renault? 04.06.07, 13:01 To nieprawidlowe określenie:"Wdrożono japońskie metody kontroli jakości, w tym montażu na linii produkcyjnej." Jeżeli już to japońskie metody zarządzania jakością. Kontrola jakości, nawet 100%-owa nie zapewnia niezawodności tak dobrze, jak wlaściwy proces zarządzania jakością. Opisuje on procedury powrotu do oczekiwanego poziomu jakości oraz unikania powtarzania się blędów. Link Zgłoś
chris62 Re: Niezawodne jak... Renault? 05.06.07, 09:01 A ja myślęże może im się udać. Jak Renault postanowiło poprawić bezpieczeństwo bierne tak zrobiło teraz i inni producenci nie moga olać takich rzeczy jak kurtyny poduszki i wzmocnione konstrukcje nadwozi. Jak postanowili zdobyć tytuł mistrza świata w F1 tak zrobili. Teraz przyszedł czas na poprawę niezawodności, która szwankuje we wszystkich markach co tu dużo mówić. Niestety nie wierzę w polskie ASO to niereformowalne twory. Może dzięki temu, że nie serwisuję moich renówek w ASO wciąż są niezawodne. Link Zgłoś
kocielby Re: Niezawodne jak... Renault? 05.06.07, 15:48 Gazeta umieściła opis kolejnego dziecka Renault - Laguny III generacji auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4203860.html. Ciekawe jak ona się będzie sprawować... Podobno to za jej sprawą chcą wywindować swoją pozycję w rankingach niezawodności. Link Zgłoś
kocielby Re: Niezawodne jak... Renault? 05.06.07, 15:51 Ups:) auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4203860.html - zachciało mi się stawiać znaki interpunkcyjne:)))) Link Zgłoś