iberia.pl
14.08.07, 13:01
Zbuntował się i nie zapłacił za przejazd A4
"Dziennik Zachodni": Zdegustowany stanem autostrady A4 kierowca
odmówił zapłacenia pełnej kwoty za przejazd jej płatnym odcinkiem.
Zatrzymany przez ochroniarzy wezwał policję i złożył doniesienie o
bezprawnym ograniczeniu wolności.
Zbigniew Lipke, prawnik z Łodzi wybrał się do Krakowa autostradą A4.
Na bramkach w Balicach zapłacił 6,50 zł, połowę opłaty za przejazd.
W punkcie poboru opłat w Mysłowicach odmówił płacenia.
- Zostałem oszukany przez zarządcę autostrady. Obiecywał mi przejazd
autostradą - wyjaśnia Zbigniew Lipke. - A ja jechałem w większości
drogą jednopasmową.
Według łodzianina, zarządca autostrady pobierając od niego opłatę
zobowiązał się do zagwarantowania mu przejazdu 60 km płatnym
odcinkiem z prędkością 130 km na godz., czyli maksymalną dozwoloną
na autostradach. Ze względu na liczne remonty, musiał jechać wolniej.
- To nieprawda - odpowiada Andrzej Czarnohorski z zarządzającej
autostradą firmy Stalexport Autostrada Małopolska S.A. - Kierowca
zawarł wyłącznie umowę na przejazd autostradą. Nie gwarantujemy
nikomu przejazdu z prędkością 130 km na godz.
Łódzki prawnik spędził przy autostradowych bramkach prawie półtorej
godziny, zatrzymany przez ochroniarzy. W końcu wezwał policję.
Złożył też doniesienie na pracowników punktu poboru opłat. Zarzuca
im, że bezprawnie pozbawili go wolności.
Wygląda na to, że jeśli sprawa trafi przed oblicze Temidy, to może
mieć ona niezły zgryz z jej rozstrzygnięciem.
***
Jeden z Czytelników serwisu Wiadomości Onet.pl, przypomina podobną
historię sprzed paru lat.
Była już identyczna sprawa i pewien kierowca również nie zapłacił
(wtedy to było 5 zł.). Sprawę rozpatrywał Sąd Rejonowy w
Krzeszowicach" - pisze ~małopolanin. Więcej o tej sprawie w
wątku "Kolejny buntownik".
wiadomosci.onet.pl/1,15,11,33324553,90589433,4031594,0,forum.html
zrodlo:
wiadomosci.onet.pl/1588574,11,item.html