Gość: Lemmy
IP: *.stacje.agora.pl
11.07.03, 15:23
Pisze to ku przestrodze, bo taka sytuacja zdarzyla mi sie juz drugi raz.
Trzypasmowa jezdnia - dojezdzam do skrzyzowania. Na pasie lewym i srodkowym
stoi po kilka samochodow, na prawym 0 - pusty. Wiec skrecam na prawy i... nie hamuje,
bo swiatlo zmienia sie na zielone. Gdy uswiadomilem sobie, dlaczego na dwoch sasiednich
pasach samochody nadal stoja - jest juz za pozno. Mimo czerwonego swiatla (dla przechodniow)
po pasach jedzie dwoch rowerzystow i o malo nie trafiam pierwszego.
Za przejechanie rowerzysty na pasach pewnie mogliby mnie zapuszkowac, a nie wiem tez
jak moj system nerwowy poradzilby sobie z pietnem mordercy.
Podobna sytuacje mialem dwa miesiace wczesniej - wtedy ktos przebiegal jezdnie.
Wnioselk: jak widzicie samochody stojace na srodku jezdni z nieznanych przyczyn - zwolnijcie,
chocbyscie mieli wolny pas przed soba.
Niby banalne, ale mimo 20-letniej praktyki za kierownica bylem bliski paskudnego wypadku.
Lemmy