sherlock_holmes
26.07.03, 11:17
Mamy weekend, wiec proponuje choc na chwile oderwac sie od spraw
motoryzacji...
20-letni Anglik z miasteczka Daventry chciał zrobić wrażenie na swojej
dziewczynie oraz na przyjaciołach. I wpadł na zaiste bombowy pomysł. Kevin
Barnes skonstruował niewielką bombę, wykorzystując do tego celu ładunki
wybuchowe umieszczone w racach i ogniach sztucznych. Kiedy wszyscy zaproszeni
goście zjawili się już w mieszkaniu dowcipnisia, młodzieniec włożył swoją
minibombę do ust i na oczach przyjaciół zaczął się bawić zapalniczką. Policja
uznała jego zgon za „nieszczęśliwy wypadek”.
W sumie to mozna to nawet podciagnac pod moto - niedawno posel Zywiec
postarad zycie przez swoja glupote-wtedy tez padla nominacja do Nagrody
Darwina...
Zycze wszystkim milego weekendu!