Dodaj do ulubionych

"Auto Świat" bredzi

IP: *.makolab.pl 31.07.01, 22:48
Ponad miesiąc temu wysłałem następującego maila do AŚ:
--------
W teście Audi A6 (AŚ nr 25) piszecie o jego silniku 2.0 20V "poniżej 3000
obr/min. rozpędzanie jest bardzo problematyczne". W katalogu "Testy 2001" nr
3/2001 opisując ten sam motor w tescie A4 piszecie że "wyróżnia się znakomitą
elastycznością. Nie trzeba mocno naciskać pedału przyśpieszenia, żeby uzyskać
piorunujący efekt". Jakie jest wytłumaczenie tej diametralnej rozbieżnośc? Oba
modele mają bardzo zbliżoną masę (przyśpieszenie do 100 km/godz. 10,5 i 10,3
sekundy).
---------
Żadnej odpowiedzi, za to na swoich łamach systematycznie drukują maile (z
treści wynika że w większości autorami są młodzieńcy, którzy dostali komputer
na tegoroczną komunię św.) wychwalające tę szmatławą gazetę.
Inna sprawa, że jest to tylko jeden z wielu przykładów kompletnej niefachowości
pismaków. Ostatnio np. w Auto Sukcesie (ten sam wydawca) można było przeczytać
że Alfa 147 TDI 1.9 ma bardzo twarde zawieszenie. W Motorze natomiast czytam,
że w aucie tym zawieszenie jest zaskakująco miękkie, wskutek tego w czasie
testów odpadła nawet zahaczona listwa z przedniego spojlera. Ciągle sobie
obiecuję że przestanę kupować te pisemka sponsorowane. Mam jeszcze jakie takie
zaufanie do Motomagazynu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Niknejm Zawsze bredził... nie nowina... (n/t) IP: *.pg.com 01.08.01, 11:29
      • Gość: hocest Re: Zawsze bredził... nie nowina... (n/t) IP: *.bbnplanet.com 01.08.01, 12:00
        znajomy pisze do Auto Sukcesu.
        sprawa wygląda tak że dostaje autko i paliwo no i ma go eksploatować przez
        średnio trzy miesiące.
        potem pisze tekst o "testowanym" modelu i wio do milionów ludziów.
        w takich warunkach ocena dokonywana przez takiego oblatywacza jest bardzo
        subiektywna i stąd te różnice w ocenach różnych redaktorków.
        ostatni przykład to bzdury o Civicu w Auto Świecie z poprzedniego tygodnia.
        Wiele cech Civica które były wynoszone pod niebiosa są również w Almerce ale o
        tym to już pismaczyna wspomniał jakby bokiem.
        • Gość: Sven Re: Zawsze bredził... nie nowina... (n/t) IP: 212.191.129.* 02.08.01, 17:19
          Nie mozna za duzo rzadac od "Pani domu" dla kierowcow.
          Mam stycznosc ze srodowiskiem i juz kiedys o tym pisalem wiec pozwole sobie przekopiowac post dla
          zainteresowanych tym jak to jest.
          "Rynek opanowaly wielkie prasowe koncerny niemieckie. Dzieki nim mamy zalew tzw masowki czyli
          plytkiego przekazu zrozumialego dla masowego czytelnika i ustawionego na maksimum zysku. Odbywa
          sie to na zasadzie przerzutu calego artykulu z oryginalu. Stad tyle pytan od co mniej zorientowanych
          czytelnikow (czyli masowki) "Dlaczego testujecie auta niedostepne na polskim rynku?". I odpowiedz
          "Bo ten model wydal nam sie interesujacy". A powinno byc: "Bo taki artykul pchneli w Niemczech".
          Jasne jest, ze gazety sa sponsorowane przez koncerny samochodowe poprzez reklame, auta testowe i
          tzw. "worek". Koncern chetnie zamiesci i zaplaci za reklame jezeli widzi, ze o jego autach pisze sie
          czesto i dobrze. Wtedy rownie chetnie koncern przydziela samochody testowe, ktorymi dziennikarze
          motoryzacyjni tak chetnie podrozuja na urlopy czy dzialke. A zdjecia i test mozna zrobic w jeden, gora
          2 dni, albo przeniesc z oryginalu. Do tego dochodzi "worek", czyli system darowizn, prezentow i
          "opieki" nad dziennikarzami ze strony koncernow. Rasowy dziennikarz nigdy nie wraca z prezentacji
          auta bez giftu. Po co o tym mowie. Ano po to, zeby unaocznic pewien wygodny uklad zamkniety, ktorego
          ofiara jest czytelnik, np. Kris, ktory przeczytal sobie o Xsarze, ze to porzadne auto (ciekawe czy
          pomoglby mu ktorys z dziennikarzy w rozwiazaniu problemu). Wsrod dziennikarzy jest wybrana grupa
          marek aut, ktora zbiera baty i laury z tzw. "urzedu", o ktorych pisze sie "sztampe". Wielu czytelnikow
          przekonalo sie juz, ze wcale tak nie jest. I na plus i na minus".

          Eta zizn.
          Pozdr.
          • Gość: Wojtek Re: Zawsze bredził... nie nowina... (n/t) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.01, 02:13
            To dlaczego w ostatnim AS pojechali sobie redaktorzy na niemieckich autach jak
            na lysym koniu?????
            • Gość: Sven Re: Zawsze bredził... nie nowina... (n/t) IP: 212.191.129.* 03.08.01, 10:33
              Pytasz o konkretny przypadek, ktorego nie znam, bo nie jestem dziennikarzem AS. Nie mniej jednak
              caly mechanizm wyglada mniej wiecej w opisany sposob. Kiedys pojawil sie tez fajny artykul w GW,
              ktory w bardzo podobnym swietle przedstowil caly temat dziennikarstwa motoryzacyjnego.
              Pozdr.
          • Gość: Simpson Re: Zawsze bredził... nie nowina... (n/t) IP: 212.244.106.* 07.08.01, 13:01
            Sven! Wielkie dzięki, że w kilku słowach ująłeś problem kolorowych pisemek
            motoryzacyjnych, czyli masówki. Podzielam twój pogląd w pełni. Sam jestem
            związany ze środowiskiem dziennikarzy motoryzacyjnych ale telewizyjnych. Muszę
            zamieścić jednak drobne sprostowanie. Otóż, często "testuję" tzw. auta dla
            dziennikarzy. Auta te pochodzą z parku prasowego dla dziennikarzy, prowadzonego
            przez same firmy samochodowe lub upoważnionego przez nie dealera.
            Może to wydawać się niewiarygodne, ale nie znam żadnego przypadku "opieki"
            koncernu motoryzacyjnego nad dziennikarzem (choć bez wątpienia, takie przypadki
            mają miejsce). Mogę za to napisać o własnych doświadczeniach. Redakcja
            motoryzacyjna ośrodka regionalnego TVP S.A. otrzymuje auto na tydzień, rzadko
            na dłużej. Ja osobiscie za testowanie aut nie otrzymałem żadnych prezentów.
            Oczywiście koncerny zwracają koszty eksploatacji auta (benzyna, myjnia). W
            zasadzie jakośc opinii nie ma większego wpływu na chęć udostępniania lub nie
            auta dla tv czy gazety. Każdy producent czy przedstawiciel ma oczywiście swoją
            listę faworytów, którzy pierwsi otrzymują nowości itd. Jako jedn z przykładów
            mogę podać firmę Renault Polska, której auta testowe serwisuje Kiljańczyk.
            Człowiek z Renault, który prowadzi "listę" udostępniania aut nie pyta nawet,
            czy auto było fajne, czy nie. Ustala terminy (pierwsze są zawsze miedia
            ogolnopolskie - te ważniejsze), decyduje kolejność zgłoszeń. Nie przesyłałem im
            nigdy kasety z audycją czy tym podobne. Nie chcę więcej zajmować miejsca.
            Jeżeli ktoś chce roziwjać wątek to chętnie odpiszę. Dodam tylko, że nie jestem
            w żadem sposób związny z firmą Renault, a prywatnie jeżdżę fordem.
            Pozdrawiam miłośników motoryzacji

            • Gość: Sven Re: IP: 212.191.129.* 07.08.01, 14:59
              Gość portalu: Simpson napisał(a):

              > Muszę zamieścić jednak drobne sprostowanie. Otóż, często "testuję" tzw. auta dla
              > dziennikarzy. Auta te pochodzą z parku prasowego dla dziennikarzy, prowadzonego
              > przez same firmy samochodowe lub upoważnionego przez nie dealera.

              To fakt. Czesto auto testowe jest specjalnie "podpicowane", aby podczas testu nie bylo niespodzianek
              dzialajacych na niekorzysc marki, jednak dziennikarz nie pierdola potrafi to wylapac. Problem w tym czy
              chce o tym napisac czy przemilczec i pisac o stylistyce i planach koncernu.
              >
              > Redakcja motoryzacyjna ośrodka regionalnego TVP S.A. otrzymuje auto na tydzień, rzadko
              > na dłużej.

              Jest tak jak mowisz - scisla hierarchia. Wiem, ze koncern potrafi dac gazecie auto do testow nawet na pol
              roku. Wydawaloby sie, ze media telewizyjne maja wieksza mozliwosc opiniotworcza, stad wieksze powinny
              byc dla niej preferencje. Pewnie w TV ogolnopolskiej to chlopaki dopiero pojezdza.


              > Ja osobiscie za testowanie aut nie otrzymałem żadnych prezentów.
              > Oczywiście koncerny zwracają koszty eksploatacji auta (benzyna, myjnia).

              Nie gniewaj sie, ale jestes rzeczywiscie nisko w hierarchii, bo prezentem dla dziennikarza moze byc takze
              mozliwosc zakupu auta na bardzo dobrych warunkach. Przede wszystkim dzieki legitymacji przysluguje mu
              znizka (w zal. od koncernu nawet do 15%). Poza tym w aucie znajdzie sie zawsze kilka dodatkow
              wyposazenia oraz dokladniejszy przeglad zerowy. Co to za auto, co w nim jest i za ile zalezy od klasy i
              dyplomacji dziennikarza.
              Pozdrawiam
              Sven
              • Gość: Simpson Re: Testy auta IP: 212.244.106.* 10.08.01, 15:59
                Gość portalu: Sven napisał(a):

                > Gość portalu: Simpson napisał(a):
                >
                > > Muszę zamieścić jednak drobne sprostowanie. Otóż, często "testuję" tzw. au
                > ta dla
                > > dziennikarzy. Auta te pochodzą z parku prasowego dla dziennikarzy, prowadz
                > onego
                > > przez same firmy samochodowe lub upoważnionego przez nie dealera.
                >
                > To fakt. Czesto auto testowe jest specjalnie "podpicowane", aby podczas testu n
                > ie bylo niespodzianek
                > dzialajacych na niekorzysc marki, jednak dziennikarz nie pierdola potrafi to wy
                > lapac. Problem w tym czy
                > chce o tym napisac czy przemilczec i pisac o stylistyce i planach koncernu.
                > > Nie bardzo rozumiem co miales na mysli. Przeciez nie sadziles, chyba ze auta
                do testu bierze sie z salonu lub chodzac po placu fabrycznym mowi sie "to bedzie
                to auto". Wynika to ze wzgledow czysto praktycznych. Ktos przeciez musi to auto
                umyc, doprowadzic do stanu uzywalnosci po poprzednim kierowcy (a wierz mi, czesto
                atuta te dostaja porzadnie w dupe i z przebiegiem 40 tys. sygnalizuja objawy
                zuzycia jak po 100 tys prywatnego wlasciciela. Co do picowania aut testowych, to
                nie bardzo rozumiem na czym moze to polegac. Zasada jest taka, ze "testowka", to
                raczej wypasiona fura, co jest przeciez zrozumiale i nie wymaga wyjasnien. Jezeli
                cos wiesz o rasowaniu aut do testow, to napisz, chetnie sie czegos dowiem i
                poinformuje o tym na szerszym forum. Chyba, ze sa to tylko twoje
                przypuszczenia...
                > > Redakcja motoryzacyjna ośrodka regionalnego TVP S.A. otrzymuje auto na tyd
                > zień, rzadko
                > > na dłużej.
                >
                > Jest tak jak mowisz - scisla hierarchia. Wiem, ze koncern potrafi dac gazecie a
                > uto do testow nawet na pol
                > roku. Wydawaloby sie, ze media telewizyjne maja wieksza mozliwosc opiniotworcza
                > , stad wieksze powinny
                > byc dla niej preferencje. Pewnie w TV ogolnopolskiej to chlopaki dopiero pojezd
                > za.
                >
                >
                > > Ja osobiscie za testowanie aut nie otrzymałem żadnych prezentów.
                > > Oczywiście koncerny zwracają koszty eksploatacji auta (benzyna, myjnia).
                >
                > Nie gniewaj sie, ale jestes rzeczywiscie nisko w hierarchii, bo prezentem dla d
                > ziennikarza moze byc takze
                > mozliwosc zakupu auta na bardzo dobrych warunkach. Przede wszystkim dzieki legi
                > tymacji przysluguje mu
                > znizka (w zal. od koncernu nawet do 15%). Poza tym w aucie znajdzie sie zawsze
                > kilka dodatkow
                > wyposazenia oraz dokladniejszy przeglad zerowy. Co to za auto, co w nim jest i
                > za ile zalezy od klasy i
                > dyplomacji dziennikarza.
                > Pozdrawiam
                > Sven

                Milo mi dowiedziec sie tylu ciekawych rzeczy. Powonienies wiedzie, ze w zyciu juz
                tak jest ze sa rowni i rowniejsi. Mnie sie to osobiscie nie podoba, ale niewiele
                moge zmienic. Natomiast wracajac do polemiki, to oczywiscie, ze jako dziennikarz
                motoryzacyjny (nawet ja stojacy nisko w hierarchii) moge kupic auto z rabatem. Na
                przyklad Fiat wszystkim dziennikarzom (nawet ogrodnikom) daje 10% rabatu, zas
                samochodziarzom 15%. To prawda. Nie robilbym jednak z tego wielkiego Halo, bo w
                innych dziedzinach, tez sa przywileje zawodowe. (Pokaz mi chociaz jednego
                prokuratora, ktory zaplacilby mandat, nawet za przekroczenie predkosci).
                Natomiast co do innych garisów przy kupowaniu auta, to pewnie nie wiesz, ale auta
                kupuje się od dealera (nawet z rabatem dla dziennikarzy) bo koncerny nie prowadza
                detalu. Wiec garisowe wyposarzenie, to raczej nieistotne elementy (na pewno nie
                ABS, czy klima). Pamietaj o tym ze nawet 15% rabatu to nie jest for free, wiec
                75% ceny trzeba zaplacic a czasami sa to spore kwoty na ktore nie wszystkich
                dziennikarzy stac. Natomiast dokladniejsze przeglady zerowe itp cuda maja
                oczywiscie miejsce, ale wynika to raczej z czego. Po prostu ludzie, którzy mówia,
                czy pisza o motoryzacji znaja doskonale lokalnych dealerow (czyt. wlascicieli
                firm), czy inne firmy z branzy. wlasnie z tad czesto bierze sie lagodnie jsze
                traktowanie przy okienku kasowy.
                Jezeli jednak masz informacje o rzeczach, ktore sa naganne, np. taestowanie przez
                pol roku auta + mozliwosc jego zakupu za 20% ceny, to napisz niech wszyscy sie o
                tym dowiedza. Jezeli mozesz napisac do mnie.
                simpson@poczta.gazeta.pl

                Pozdrawiam
            • Gość: Artur O. Re: Zawsze bredził... nie nowina... (n/t) IP: *.chello.pl 11.08.01, 23:38
              Przepraszam, że "powcinam", ale taki mam paskudny nawyk.


              Auta te pochodzą z parku prasowego dla dziennikarzy, prowadzonego
              >
              > przez same firmy samochodowe lub upoważnionego przez nie dealera.


              Z tym bywa różnie.


              > Może to wydawać się niewiarygodne, ale nie znam żadnego przypadku "opieki"
              > koncernu motoryzacyjnego nad dziennikarzem (choć bez wątpienia, takie przypadki
              >
              > mają miejsce).

              Oj ZAPRAWDĘ bez wątpienia, bo sam znam takie przypadki nie pracując nawet
              w pobliżu branży.

              Ja osobiscie za testowanie aut nie otrzymałem żadnych prezentów.
              > W zasadzie jakośc opinii nie ma większego wpływu na chęć udostępniania lub nie
              > auta dla tv czy gazety.

              To rzeczywiście jesteś pechowcem, jeśli jeszcze nikt Cię nie "docenił".
              Lub właśnie "jakość" opinii nie jest wystarczająca. (Czytaj (za przeproszeniem):
              zachowujesz za dużo ludzkiej twarzy i nie wchodzisz im do d...).

              Każdy producent czy przedstawiciel ma oczywiście swoją
              > listę faworytów, którzy pierwsi otrzymują nowości itd.

              Przede wszystkim zaś każdy "redaktor" (za przeproszeniem również) ma swoją "listę
              faworytów", lub lepiej "faworyta", bo jeśli jest "monolojalny", to lepiej na tym
              wychodzi. I to tłumaczy często te karykaturalne sprzeczności "opinii".
              Ci debile się nawet nie konsultują pracując u jednego pryncypała.


              > Jeżeli ktoś chce roziwjać wątek to chętnie odpiszę. Dodam tylko, że nie jestem
              > w żadem sposób związny z firmą Renault, a prywatnie jeżdżę fordem.

              Tu lekkie wyrazy współczucia. (Żartuję).

              > Pozdrawiam miłośników motoryzacji


              I ja (z tęsknotą za jakimś uczciwym czasopismem (tylko jak to finansować)również
              Pozdrawiam
              >
              >

            • Gość: rysiu Re: Zawsze bredził... nie nowina... (n/t) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 06:28
              Gość portalu: Simpson napisał(a):

              > Sven! Wielkie dzięki, że w kilku słowach ująłeś problem kolorowych pisemek
              > motoryzacyjnych, czyli masówki. Podzielam twój pogląd w pełni. Sam jestem
              > związany ze środowiskiem dziennikarzy motoryzacyjnych ale telewizyjnych. Muszę
              > zamieścić jednak drobne sprostowanie. Otóż, często "testuję" tzw. auta dla
              > dziennikarzy. Auta te pochodzą z parku prasowego dla dziennikarzy, prowadzonego
              > moze nie jestes jeszcze znanym dzienikarzem /SIMPSON\i moze nie ta marka ktora
              sie zajmujesz,co innego jest w VW grup tam dziennikarze sluza za wyciraczki dla
              KULCZYKA,a niech ktorys cos zlego napisze proces pewny wszyscy adwokaci w
              Poznaniu czekaja na takiego delikwenta.wiec lepiej pisac dobrze.
              Dziennikarz Iwaszkiewicz po wprowadzeniu Daewoo tak zapamietale pisal zle o
              samochodach ze na drugi dzien w serwisie byl tlum klientow /sprawa <<zlych opon w
              espero KUMO>> moj kolega jezdzi juz 150.000km na jednych oponach.Przejechalem 3
              000 000km i nie zdarzylo mi sie zebym slyszal o takim wydarzeniu
              > przez same firmy samochodowe lub upoważnionego przez nie dealera.
              > Może to wydawać się niewiarygodne, ale nie znam żadnego przypadku "opieki"
              > koncernu motoryzacyjnego nad dziennikarzem (choć bez wątpienia, takie przypadki
              >
              > mają miejsce). Mogę za to napisać o własnych doświadczeniach. Redakcja
              > motoryzacyjna ośrodka regionalnego TVP S.A. otrzymuje auto na tydzień, rzadko
              > na dłużej. Ja osobiscie za testowanie aut nie otrzymałem żadnych prezentów.
              > Oczywiście koncerny zwracają koszty eksploatacji auta (benzyna, myjnia). W
              > zasadzie jakośc opinii nie ma większego wpływu na chęć udostępniania lub nie
              > auta dla tv czy gazety. Każdy producent czy przedstawiciel ma oczywiście swoją
              > listę faworytów, którzy pierwsi otrzymują nowości itd. Jako jedn z przykładów
              > mogę podać firmę Renault Polska, której auta testowe serwisuje Kiljańczyk.
              > Człowiek z Renault, który prowadzi "listę" udostępniania aut nie pyta nawet,
              > czy auto było fajne, czy nie. Ustala terminy (pierwsze są zawsze miedia
              > ogolnopolskie - te ważniejsze), decyduje kolejność zgłoszeń. Nie przesyłałem im
              >
              > nigdy kasety z audycją czy tym podobne. Nie chcę więcej zajmować miejsca.
              > Jeżeli ktoś chce roziwjać wątek to chętnie odpiszę. Dodam tylko, że nie jestem
              > w żadem sposób związny z firmą Renault, a prywatnie jeżdżę fordem.
              > Pozdrawiam miłośników motoryzacji
              >
              >

    • Gość: Mirek Jeszcze słówko... IP: *.makolab.pl 01.08.01, 22:54
      Jeszcze słówko - zaskoczony jestem dzisiejszym (01.08) AŚ. Interesujący i
      prawdziwy artykuł o jakości samochodów (szkoda że nie bardziej szczegółowy),
      tym bardziej że krytyczny do aut niemieckich a pozytywny dla japońskich.
      Przeczytałem go dokładnie - ciekaw jestem czy się z jakimiś tezami nie
      zgadzacie?
      • Gość: Marek Re: Jeszcze słówko... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 05:55
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Jeszcze słówko - zaskoczony jestem dzisiejszym (01.08) AŚ. Interesujący i
        > prawdziwy artykuł o jakości samochodów (szkoda że nie bardziej szczegółowy),
        > tym bardziej że krytyczny do aut niemieckich a pozytywny dla japońskich.
        > Przeczytałem go dokładnie - ciekaw jestem czy się z jakimiś tezami nie
        > zgadzacie?
        Od lat wiadomo i prasa zawsze przyznawała, że japonskie auta są najbardziej
        niezawodne. Jesli chodzi o testy nowych aut to stopien nieobiektywnosci jest
        rzeczywiscie zdumiewajacy. Nie dziwie sie - jest to normalny protekcjonizm
        niemieckiego rynku. Szkoda, ze nie ma moziwosci konfrontacji z lobbistami
        japonskimi na przyklad.
        A w ogole to cala dyskusja sprowadza sie do preferencji ewentualnego nabywcy: czy
        chce miec samochod nowy czy uzywany, zawodny czy niezawodny, nowoczesny czy
        mniej, bezpieczny czy mniej bezpieczny, tani czy drogi itp.
        Dla mnie szpary w karoserii nie sa najwazniejsze, a dla niektorych tak, wiec
        kupuja VW.

    • Gość: WojT3k Re: Bełkot AŚ IP: 212.244.241.* 02.08.01, 22:59
      Zwróćcie też uwagę na chamskie manipulacje punktacją w "testach" porównawczych.
      Waga poszczególnych kategorii jest tak dobierana żeby wyszło na "hitlerowskie".
      • Gość: R@fal Re: Bełkot AŚ IP: *.toya.net.pl 03.08.01, 10:44
        Gość portalu: WojT3k napisał(a):

        > Zwróćcie też uwagę na chamskie manipulacje punktacją w "testach" porównawczych.
        >
        > Waga poszczególnych kategorii jest tak dobierana żeby wyszło na "hitlerowskie".

        To że punktacja jest preparowana to się zgodze, ale nie koniecznie wychodzi
        zawsze na niemieckie. Swego czasu gdy jeszcze kupowałem AŚ odniosłem wrażenie że
        ich priorytetem jest uznanie Fabi za najlepsze auto na świecie (a to tylko w
        połowie niemiec). Pismo przestałem kupować gdy zobaczyłem porównanie Skody do
        mercedesa klasy A i oczywiście wyszło że Fabia jest dużo lepsza.
        • Gość: Franek Re: Bełkot AŚ IP: *.tnt19.me.uunet.de 07.08.01, 22:56

          > To że punktacja jest preparowana to się zgodze, ale nie koniecznie wychodzi
          > zawsze na niemieckie. Swego czasu gdy jeszcze kupowałem AŚ odniosłem wrażenie ż
          > e
          > ich priorytetem jest uznanie Fabi za najlepsze auto na świecie (a to tylko w
          > połowie niemiec). Pismo przestałem kupować gdy zobaczyłem porównanie Skody do
          > mercedesa klasy A i oczywiście wyszło że Fabia jest dużo lepsza.

          No to zes nie mial racji, niestety ale A klasa ma z mercedesem jedynie wspolna
          ale nazwe. To ze cena tego samochodu jest kosmiczna jak na te klase tzn tzw
          segment B+ to tylko dlatego ze ma gwiazde na masce. Nie wiem czy wiesz ale
          glownym rywalem A klasy wg zalozen mercedesa byl ... no nigdy nie zgadniesz fiat
          punto (nr 1 jesli chodzi o ilosc sprzedazy w europie). Wracajac do A klasy, w
          srodku razi tandeta jak w lanosie co najmniej, silniki slabiutkie, o zawieszeniu
          wywracajacym samochod nie ma co mowic. Jedynie co úratowalo ten samochod to
          zaufanie ludzi do marki... ja podziwiam tych ktozy potrafia wydac na takie auto
          grubo ponad 100 tys (bo i takie wersje sa). Za te pieniadze mozna miec
          prawdziwego mercedesa...
          No tak ale zgadzam sie zupelnie ze auto swiat bredzi, to jest chyba poza
          dyskusja... przy okazji roznorakich testow hamulcow zwrociliscie uwage ze
          niemieckie wozy zawsze maja jakies kapcie wieksze o 2 rozmiary od przeciwnika?
          standardowy golf jezdzi na 175 a nie widzialem testu by mial kapcie mniejsze od
          195. Odpowiednie zestawienie bryki to podstawa, nie wspomne juz o fakcie ze np
          jak w 307 przeniesiono klakson z dzwigni migacza na kolo kierownicy to uznali oni
          (auto swiat i inni) ze sie germanizuje, a ja sie pytam czy niemcy wymyslili
          klakson w kierownicy? czy moze tylko w niemieckich wozach on tam jest? to
          dlaczego nie napisac ze sie np amrykanizuje czy zjaponszcza? tam tez maja klakson
          na kierownicy...

    • Gość: michal Re: odpowiedz dla pierwszego respondenta IP: *.telia.com 10.08.01, 16:26
      Panowie! Zapomnieliscie o jednej rzeczy A4 i A6 roznia sie waga. Pozatym
      fabryka daje ten sam motor lecz z innym oprzyzadowaniem. Tzn tak zwany "data
      box" jest nastawiony na inne parametry takzeby auto bylo bezpieczne. One obydwa
      samochody maja te sama moc ale inny moment przy roznych obrotach. Takie jest
      wytlumaczenie Waszego sporu. Serdecznie pozdrawiam Michal Sverige
      • Gość: Mirek Drogi michale! IP: *.makolab.pl 10.08.01, 21:05
        Nie zapomniałem, przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy post.
        A ponadto A6 jest cięższe o ledwie kilka procent, z czego wynikają także o
        ledwie 2% procent mniejsze przyśpieszenie do 100 km/godz i prędkość
        maksymalna . Jakie "inne parametry takzeby auto bylo bezpieczne"? Możesz to
        wyjaśnić? Że niby jak ma słabsze przyśpieszenie to jest bezpieczniejsze? Coś
        kolego dorabiasz ideologię do z góry założonej tezy.
        Jeśli starasz się o pracę w "Auto Szmacie" to nie tą drogą. Oni tego forum nie
        czytają, bo już dawno by się zarumienili i jakoś odpowiedzieli.
        P.S. Nie prowadzę akademickich dywagacji, gdyż A4 2.0 jest w kręgu moich
        zainteresowań, a nie chciałbym popełnić błędu za baaaaaaardzo grube pieniądze.
        • Gość: Michal Re: Drogi michale! IP: *.telia.com 10.08.01, 22:07
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > Nie zapomniałem, przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy post.
          > A ponadto A6 jest cięższe o ledwie kilka procent, z czego wynikają także o
          > ledwie 2% procent mniejsze przyśpieszenie do 100 km/godz i prędkość
          > maksymalna . Jakie "inne parametry takzeby auto bylo bezpieczne"? Możesz to
          > wyjaśnić? Że niby jak ma słabsze przyśpieszenie to jest bezpieczniejsze? Coś
          > kolego dorabiasz ideologię do z góry założonej tezy.
          > Jeśli starasz się o pracę w "Auto Szmacie" to nie tą drogą. Oni tego forum nie
          > czytają, bo już dawno by się zarumienili i jakoś odpowiedzieli.
          > P.S. Nie prowadzę akademickich dywagacji, gdyż A4 2.0 jest w kręgu moich
          > zainteresowań, a nie chciałbym popełnić błędu za baaaaaaardzo grube pieniądze.
          Pamietaj ze w tych wyliczeniach liczy sie totalna wage lacznie z pasazerami
          iextra bagazem.Wiadomo ze do A4 zaladujesz mniej. Jesli chodzi Ci o szczegoly tj
          inny walek rozrzadu ma inne czasy otwierania zaworow. Dlatego zwykly uzytkownik
          to wyczuwa, auto musi jezdzic dlugo nie tylko na testy. O prace sie nie staram ja
          pracuje w Szwecji poprostu w tej dziedzinie. Bedziesz mial problemy pytaj
          pomoge.Miedzy innymi kalibruje w starszych autach databoxy w nowych nie trzeba np
          w toyocie robi sie to samo.Europa probuje gonic i goni ale jest 10lat za japonia
          do tylu. Tego Ci nie powie zaden dealer. Pozdrawiam Michal.

          • Gość: Michal Re: Drogi Mirku IP: *.telia.com 10.08.01, 22:18
            Zebys uniknal na przyszlosc nieporozumien to zawsze patrz jaki maxymalny
            moment przy ilu obrotach na minute osiaga motor. Popatrz nabierzesz praktyki i
            bedziesz wirtualny kozak w tej branzy czesc pozdrawiam Michal PS ide spac
            starczy na dzisiaj. Bredband jest przeciazona piatek, czyli wirtualna
            autostrada.
        • Gość: Wojtek Re: Drogi michale! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.01, 22:44
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > P.S. Nie prowadzę akademickich dywagacji, gdyż A4 2.0 jest w kręgu moich
          > zainteresowań, a nie chciałbym popełnić błędu za baaaaaaardzo grube pieniądze.

          Nowe Audi A4 z silnikiem 2.0 (130KM)??? Czemu? Nie lepsze 1,8T (150KM)? Jazda z
          silnikiem turbodoladowanym dostarcza niezwyklych przezyc!
          Pozdro
          • Gość: Mirek Re: Drogi michale! IP: *.makolab.pl 10.08.01, 23:48
            Wow! A na czym polega ten orgazm? 20 KM i mniejsza trwałość za ok. 10.000 zł?
            Poważnie: 1.8T też nie wykluczam, bo można "otworzyć" do 180 KM. Tylko po co?
            • Gość: Wojtek Re: Drogi michale! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.01, 00:32
              Gość portalu: Mirek napisał(a):

              > Wow! A na czym polega ten orgazm? 20 KM i mniejsza trwałość za ok. 10.000 zł?
              > Poważnie: 1.8T też nie wykluczam, bo można "otworzyć" do 180 KM. Tylko po co?

              Widze po postach, ze jestes drobiazgowy, wiec sprostuje: roznica wynosi 6,5 tys.
              (91203 PLN za 1,8T i 84688 PLN za 2.0)co daje 7,5% w ew. doplacie.
              Dlaczego mniejsza trwalosc??? Chociaz moze... po 300 tys. km roznice w trwalosci
              moga sie pojawic, ale kto tyle jezdzi jednym autem!
              Silnik turbo, raz ze mocniejszy, ma o wiele wyzszy moment obrotowy, pozwala to o
              wiele bardziej bezstresowo i bezpiecznie poruszac sie po drogach (wyprzedzanie!)
              no i dostarcza wiecej frajdy. Poza tym, jak sam stwierdziles, turbo mozna o wiele
              skuteczniej tuningowac.
    • Gość: Mirek Ponownie do Michała (i innych ciekawych tematu). IP: *.makolab.pl 10.08.01, 23:45
      Coś się Michał prześlizgnąłeś po tym zabawnym stwierdzeniu o bezpieczeństwie,
      ale nic nie szkodzi bo brniesz dalej.
      "Pamietaj ze w tych wyliczeniach liczy sie totalna wage lacznie z pasazerami
      iextra bagazem.Wiadomo ze do A4 zaladujesz mniej."
      Czy chodzi Ci o to że do A4 wchodzą szczuplejsze osoby z mniejszymi walizkami?
      Z tego co wiem w testach sprawdza się parametry trakcyjne po prostu przy dwóch
      osobach po 80 kg na pokładzie plus 50 kg bagażu.
      "Jesli chodzi Ci o szczegoly [A6 - A4] tj inny walek rozrzadu ma inne czasy
      otwierania zaworow." Czyli wg Ciebie do o pół roku nowszego i o ok. 20%
      droższego A6 zastosowali silnik z A4, tyle że go zmienili tak, aby był mniej
      dynamiczny (dla niepoznaki nie zmieniali mocy, a i przypadkowo wyszła im prawie
      identyczna vmax i przyśpieszenie, tyle że elastyczność drastycznie spadła)?
      "pracuje w Szwecji poprostu w tej dziedzinie. Bedziesz mial problemy pytaj
      pomoge." Problemów nie mam, pomocy też nie potrzebuję (wojna skończyła się 51
      lat temu).

      P.S. Mówiąc poważnie: trudno oczekiwać (i doczekać się) od AŚ fachowej i
      bezstronnej oceny, trzeba sprawdzić samemu. I w końcu zrobię to. Nie czepiałbym
      się gdyby różnice w ocenie tego samego, obiektywnego w końcu parametru, nie
      były aż tak krańcowe. Tym bardziej że rzeczywiście mogą być minimalne różnice
      w "zestrojeniu" silnika, choćby ze względu na nieco inny układ wydechowy. Ale
      nie można raz mówić "super" a raz "beznadziejnie"! "Moto Magazyn" bardzo
      skrytykował, w przeciwieństwie do AŚ, elastycznośc nowego 2.0 w A4. Jeśli mam
      komuś wierzyć, to już prędzej MM.
      P.S. II W Polsce w "dziedzinie" samochodów (i nie tylko) mówimy o masie a nie o
      wadze. Nawet na straganach na wywieszkach piszą kg zamiast kG. Jakby szwedzcy
      straganiarze (i nie tylko) mieli problemy niech pytają, pomożemy!
      • Gość: Mirek Oj sorry! IP: *.makolab.pl 10.08.01, 23:53
        Przepraszam. Babcia mówi że wojna skończyła się 56 lat temu. Też już muszę iść
        spać.
        • Gość: Michal Re: Nabijasz si e ze mnie IP: *.telia.com 11.08.01, 12:26
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > Przepraszam. Babcia mówi że wojna skończyła się 56 lat temu. Też już muszę iść
          > spać.
          Dzien dobry Mirku nie odchodz od tematu ktory brzmi A4-A6. Juz Ci mowilem
          roznia sie data box wez odkrec i zobacz nr jednego i porownaj z numerem drugiego
          sa zupelnie inne.Dotego dochodzi ksztalt nadwozia opory powietrz a to sa istotne
          sprawy. Skonczmy te deliberacje i przejdzmy na tematy weselsze.Pozdrawiam Michal

    • Gość: Mirek Michał, oczywiście że się nabijam i przeczytaj dlaczego: IP: *.makolab.pl 11.08.01, 21:56
      Dobry wieczór Michale. Oczywiście że się nabijam (dlaczego - o tym na końcu) i
      proszę, nie kończmy TEGO tematu, bo to on właśnie JEST BARDZO WESOŁY.
      Po kolei, bo inni czytelnicy naszej wymiany zdań już się gubią. Punktem wyjścia
      była diametralnie różna ocena dokonana przez AŚ na przestrzeni kilku tygodni
      dokładnie tego samego silnika Audi 2.0 20V: "poniżej 3000 obr/min. rozpędzanie
      jest bardzo problematyczne" (to w teście A6) i "wyróżnia się znakomitą
      elastycznością. Nie trzeba mocno naciskać pedału przyśpieszenia, żeby uzyskać
      piorunujący efekt" (to zaś w teście A4).
      Wyśmiałem "fachowość" gazety AŚ, ponieważ nawet minimalnie większa masa A6 nie
      usprawiedliwia tak krańcowo różnej oceny obiektywnego parametru. Wziąłeś w
      obronę AŚ twierdząc, że mają rację gdyż:
      1. "A4 i A6 roznia sie waga". Tak, różnica wynosi kilka(!) procent, właśnie
      tyle samo, ile wynosi różnica parametrów trakcyjnych. Czy
      określenia "problematyczny" i "piorunujący - znakomity" różni tylko kilka
      procent!
      2. "tak zwany "data box" jest nastawiony na inne parametry takzeby auto bylo
      bezpieczne". Bardzo ciekawe - tylko dlaczego mimo mojej prośby nie rozwinąłeś
      tego odkrywczego stwierdzenia, że gorsza elastyczność to bezpieczeństwo.
      3. "One obydwa samochody maja te sama moc ale inny moment przy roznych
      obrotach". Dokładnie ten sam moment obrotowy 195 Nm przy dokładnie tych samych
      obrotach 3.300 obr./min. (www.audi.com.de)
      4. "Pamietaj ze w tych wyliczeniach liczy sie totalna wage lacznie z pasazerami
      iextra bagazem.Wiadomo ze do A4 zaladujesz mniej." Zapytałem czy chodzi Ci o
      to, że w testach AŚ do mniejszych samochodów wkładają szczuplejszych osobników
      z mniejszą walizką, ale nie doczekałem się wyjaśnienia.
      5. "Zebys uniknal na przyszlosc nieporozumien to zawsze patrz jaki maxymalny
      moment przy ilu obrotach na minute osiaga motor. Popatrz nabierzesz praktyki i
      bedziesz wirtualny kozak w tej branzy ". Popatrzyłem (o czym w p.3), popatrz
      więc i Ty "zebyś uniknal na przyszlosc nieporozumien (...) i bedziesz wirtualny
      kozak w tej branzy".
      6. "Dotego dochodzi ksztalt nadwozia opory powietrz a to sa istotne sprawy".
      Różnica jest jeszcze mniejsza (jeżeli w ogóle) niż w przypadku masy obydwu
      modeli - jaki to ma wpływ na elastyczność silnika?
      7. "roznia sie data box wez odkrec i zobacz nr jednego i porownaj z numerem
      drugiego sa zupelnie inne". Nie wezmę bo po pierwsze nie mam tego sterownika
      który w obu modelach to Bosh ME7, a po drugie numery na pewno są inne. No i co
      z tego? Mają taki sam wpływ na parametry silnika jak numery na tablicy
      rejestracyjnej (też na pewno są inne). Przypomnę (przepraszam osoby trzecie że
      zanudzam, ale do kogoś to nie dociera) - w obu autach te same 96 kW przy 5.700
      obr./min i te same 195 Nm przy 3.300 obr./min.
      Wiemy już że nie starasz się o pracę w AŚ ale "pracujesz w Szwecji poprostu w
      tej dziedzinie". Przypuszczam że jest to jakaś motoryzacyjna gazeta satyryczna
      albo kabaret, a Twoje teksty są wyśmienitą rekomendacją. My tu w Polsce bardzo
      dziękujemy Ci, że włożyłeś wiele wysiłku, aby dać przykład znakomitych
      osiągnięć Szwecji w tej dziedzinie. W dziedzinie satyry i humoru, bo w
      dziedzinie techniki samochodowej na szczęście są inni.
      Do miłego usłyszenia,
      Mirek
      • Gość: Michal ReMirek, oczywiście że się nabijam i przeczytaj dlaczego: IP: *.telia.com 11.08.01, 23:05
        Niestety te wlasnie rozne numery mowia ze boxu nie mozesz zamienic. Tu jest sek
        ktorego niechcesz przyjac do wiadomosci. Jestem praktykiem i robilem mase
        roznych doswiadczen. Lubisz debilerowac ale teoretycznie nie chcesz zejsc na
        ziemie.Zyj sobie w swiecie cyfer i zestawien i nie mecz innych ludzi bo to
        zaczyna byc nudne ,a zycie jest tak ciekawe.Ja osobiscie rozebralem
        kilkadziesiat boxow roznych typow dokonywalem pomiarow i naprawde sa niuanse o
        ktorych nie podaje sie do publicznej wiadomsci. Czesc Michal lepiej zbierz sily
        i pomoz facetowi z citroenem ktoru ma problemy z motorem zobacz.
        • Gość: Mirek Szkoda Michał że tak nagle zakończyłeś. IP: *.makolab.pl 12.08.01, 13:44
          Wielka szkoda że straciłeś zimną krew (albo poczucie humoru, bo do końca Cię
          nie rozgryzłem), zanim doczekaliśmy się odpowiedzi na którekolwiek z pytań. Tak
          czy owak życzę dalszych sukcesów w numerologii sterowników i twórczym
          rozwijaniu podstawowych praw fizyki w zaprzyjaźnionej Szwecji.
          Pozdrowienia (bo zdrowie jest najważniejsze)
          • Gość: Michal Re: Szkoda Wymeczyles mnie do cna ale ostatni oddech IP: *.telia.com 12.08.01, 14:49
            Meczysz mnie. Zapomniales jeszcze o ochronie srodowiska. Ten chips ktory zostal
            wlozony do tego modelu dokonuje tej genialnej funkcji nie pozwalajac na axe
            zmniejsza emisje tlenku wegla i stad ta fizyka sie nie zgadza a otym sie nie
            pisze ani wjakis sposob nie zaznacza aby klienta rakietowca nie wystraszyc
            starczy Tobie. Te zmiany sa ciagle dokonywane ze wzgledu na nacisk Komisji
            Ochrony Srodowiska z Bruxeli. Miedzy innymi zarzadzenie Euro 3 w sprawie
            spalin.Te sprawy rakietowcow ze wschodu nieobchodzo Wy macie powietrza dosc
            tylko drog brakuje jeszscze dwie generacje i moze moje prawnuki przyjada
            autostrada do W-wy. Serdecznie pozdrawiam Michal
            • Gość: Mirek Dobrze że ostatni, bo stał się nieświeży. IP: *.makolab.pl 12.08.01, 20:40
              Znowu nieprawda, bo oba modele spełniają dokładnie tę samą normę emisji spalin.
              Michał, to Ty mnie męczysz swoimi kolejnymi fantazjami, bo z nadmiaru przestały
              już być zabawne. Dotychczas byłeś zarozumiały, ale na koniec (puściły nerwy?)
              stałeś się niegrzeczny. Nie spodziewałem się, iż z braku argumentów zwrócisz
              uwagę, że Szwecja (na mapie) jest nad Polską.
              Dodam jeszcze, że my Twoich prawnuków (podobnie jak przed wiekami pradziadów)
              do Warszawy nie zapraszamy, jeśli mają odziedziczyć Twoje cechy intelektualne.
              P.S. Dobrze byłoby gdybyś spokojnie, uważnie i od początku przeczytał tę naszą
              wymianę zdań i postarał się zrozumieć jak najwięcej. Nie wiem ile masz lat, ale
              podobno na naukę nigdy nie jest za późno. Uwierz mi, że przy odrobinie wysiłku
              umysłowego będzie to znacznie bardziej rozwijające niż otwieranie "data boxów".

              Uwaga dla "obserwatorów" z zewnątrz: nie pomyślcie sobie że jestem maniakiem
              studiowania opisów i parametrów samochodów; po prostu zastanawiam się nad
              kupnem A4 2.0 (najtańsza sensowna wersja, może multitronic) i dlatego
              zauważyłem niespójność wyników testów o którą zapytałem AŚ.
              • Gość: Michal Re: Mirku zaliczyles na 4 prosze o index. IP: *.telia.com 13.08.01, 10:33
                Drogi Mirku jest wszystko ok.Zapomniales tylko o tym jednym zebie na trybie
                atakujacym ktory moze byc powodem tej zawieruchy. Jest program gdzie mozesz
                wstawic moc motoru moment obroty i bawic sie przekladnia koncowym przelozeniem
                i uzyskac co chcesz na kole. Moze te wyniki byly z tego programu.Daruje Ci to.
                Jeden punkt odebralem za ochrone srodowiska. Zarzadzenie Euro 3 istnieje,ale
                odnosi sie do emisji spalin w dieslach. Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam
                Michal . PS zabawa byla dobra
                • Gość: Mirek No to finito! IP: *.makolab.pl 13.08.01, 14:46
                  O, jakaż zaskakująca zmiana słów i melodii!
                  A skąd wiesz że przełożenie przekładni jest inne? Nie chce mi się sprawdzać
                  bo
                  - po pierwsze wszystko wskazuje na to, że jest takie samo (i po raz chyba
                  już ósmy czy osiemnasty okazałoby się, że nie masz racji a ja tracę czas),
                  - a nawet gdyby była różnica jednego zęba, to na własności dynamiczne będzie
                  to miało minimalny wpływ. Poza tym nie chce mi się sprawdzać czy testowane
                  auta miały dokładnie tę samą średnicę zewnętrzną opon. A spieramy się
                  przecież o RADYKALNIE różną (wg AŚ) dynamikę.

                  EU3 to Ty przywołałeś. A4 i A6 2.0 spełniają normę EU4.
                  Indeks mam już zamknięty i nie tylko z tego powodu z Twojej propozycji nie
                  skorzystam. Ponieważ widzę że repertuar Ci się skończył, ja już ten temat
                  zamykam. Żegnam.
                  • Gość: trurl Zlitujcie sie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 20:00
                    Panowie!Zlitujcie się nad nami i wymieńcie adresy mailowe bo widzę że Was bardzo bawi ta wymiana
                    poglądów.Co do zasadniczego tematu to w pełni się zgadzam co do opinii o "Auto Świecie" .Niestety choć
                    salony wypełniają się coraz większą ilością rozmaitych samochodów to coraz trudniej o rzetelne oceny i rady
                    pomocne przy zakupie auta.Dotyczy to nie tylko prasy ale i TV. PZDR.
                  • Gość: trurl Zlitujcie sie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 20:03
                    Panowie!Zlitujcie się nad nami i wymieńcie adresy mailowe bo widzę że Was bardzo bawi ta wymiana
                    poglądów.Co do zasadniczego tematu to w pełni się zgadzam co do opinii o "Auto Świecie" .Niestety choć
                    salony wypełniają się coraz większą ilością rozmaitych samochodów to coraz trudniej o rzetelne oceny i rady
                    pomocne przy zakupie auta.Dotyczy to nie tylko prasy ale i TV. PZDR.
                  • Gość: trurl Zlitujcie sie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 20:05
                    Panowie!Zlitujcie się nad nami i wymieńcie adresy mailowe bo widzę że Was bardzo bawi ta wymiana
                    poglądów.Co do zasadniczego tematu to w pełni się zgadzam co do opinii o "Auto Świecie" .Niestety choć
                    salony wypełniają się coraz większą ilością rozmaitych samochodów to coraz trudniej o rzetelne oceny i rady
                    pomocne przy zakupie auta.Dotyczy to nie tylko prasy ale i TV. PZDR.
                  • Gość: trurl Zlitujcie sie... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 20:08
                    Panowie!Zlitujcie się nad nami i wymieńcie adresy mailowe bo widzę że Was bardzo bawi ta wymiana
                    poglądów.Co do zasadniczego tematu to w pełni się zgadzam co do opinii o "Auto Świecie" .Niestety choć
                    salony wypełniają się coraz większą ilością rozmaitych samochodów to coraz trudniej o rzetelne oceny i rady
                    pomocne przy zakupie auta.Dotyczy to nie tylko prasy ale i TV. PZDR.
                    • Gość: trurl Sorry to tylko mala awaria. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 20:24
                      • Gość: Michal Finito--------------------------------Finito IP: *.telia.com 14.08.01, 11:24
    • Gość: matchbox Re: AS bredzi cd. IP: 217.8.179.* 14.08.01, 16:05
      A mnie rozbawilo zestawienie plusow i minusow zamieszczone w AS.
      Opel Agila : plus - przestronny bagaznik
      Suzuki Wagon R+ : minus - maly bagaznik
      Albo na odwrot...
      Co za roznica.
      • Gość: adr Re: AS bredzi cd. IP: 194.114.63.* 17.08.01, 04:46
        A kupcie panowie kiedys z czystej nieskrepowanej ciekawosci Auto-Technike
        Motoryzacyjna...
    • Gość: Zdun Re: IP: *.balcab.unibas.ch 17.08.01, 20:57
      Oj bredzi i to wibornie.
      To magazyn naszych zachodnich sasiadow i redakcja jest dosc bezwolna.
      Zawsze wyjdzie na niemieckie, pieronska teutonska megalomania.
      • Gość: X Re: IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.08.01, 21:10
        Same klamstwa w tym auto bildzie tak jak to ze wygrali pod stalingradem niemcy
        zawsze klamia zawsze.
      • Gość: Michal Re: Do ZDUNA z Helvetti IP: *.telia.com 17.08.01, 22:10
        Gość portalu: Zdun napisał(a):

        > Oj bredzi i to wibornie.
        > To magazyn naszych zachodnich sasiadow i redakcja jest dosc bezwolna.
        > Zawsze wyjdzie na niemieckie, pieronska teutonska megalomania.
        Zdunie Czesc! Ale to jest Twoj polnocny sasiad.Pzdr.Michal
        • Gość: Zdun Re: Do ZDUNA z Helvetti IP: *.balcab.unibas.ch 18.08.01, 21:55
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Gość portalu: Zdun napisał(a):
          >
          > > Oj bredzi i to wibornie.
          > > To magazyn naszych zachodnich sasiadow i redakcja jest dosc bezwolna.
          > > Zawsze wyjdzie na niemieckie, pieronska teutonska megalomania.
          > Zdunie Czesc! Ale to jest Twoj polnocny sasiad.Pzdr.Michal

          Czes Michal,
          Wiem, ale nie ucz mnie geo. Mam jedna noge w Helvetii a druga w Polonii. Ta druga
          jest wazniejsza i z takiejz perspektywy filuje.
          Z Pieca na Chleb Razowy, pozdr. Zdun

    • Gość: Mirek To nie koniec! IP: *.makolab.pl 20.08.01, 23:43
      "Auto Sukces" idzie w ślady brata (w końcu ten sam ojciec). Z ostatniego numeru
      już po pobieżnym przekartkowaniu dowiedziałem się że silnik BMW 320
      reprezentuje NIŻSZY poziom niż A4 1.8T oraz że w MB 200 Kompressor zastosowano
      TURBOSPRĘŻARKĘ mechaniczną. Pozdrawiam redaktorków koncernu Axel Springer
      (łudząc się że czytają cokolwiek innego poza własną gazetką i programem
      telewizyjnym).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka