Dodaj do ulubionych

Samochód na wakacje

21.12.01, 22:54
Rozważamy w kilka rodzin zakup busa 8-osobowego (zapewne VW) dla uprawiania
turystyki po Europie, a jak się sytuacja trochę uspokoi - to może i dalej.
Wiemy już, że nie da się takiego pojazdu zarejestować jako współwłasności, więc
będzie musiało być na jedną osobę. Ale to da się jakoś załatwić.
Czy ktoś z Forumowiczów ma jakieś doświadczenia z taką turystyką?
Początkowo myśleliśmy o VW "ogórku", ale te pojazdy są już dziś trudne w
serwisowaniu, drogie w eksploatacji i mają już zbyt wiele lat i kilometrów za
sobą.
Chyba dobrym pomysłem byłby VW Bus 4x4, widziałem taki w Warszawie na
Przasnyskiej koło warsztatu VW. Ile taki pojazd może dziś kosztować w stanie
gwaranującym przejechanie 10 000 km bez większej awarii? Czy takie coś
występuje jako diesel?
Na koniec życzę wszystkim Współforumowiczom Wesołych Pogodnych Świąt i wielu
sukcesów w Nowym Roku 2002
Obserwuj wątek
    • Gość: Andre Re: Samochód na wakacje IP: *.pcplus.com.pl 21.12.01, 23:15
      Mówiły jaskółki że do d........ spółki.
      Chyba jednak lepiej jak każda rodzina ma swoje auto.
      W razie awarji jednego z nich drugie holuje.
      Sytuacje konfliktowe łatwo sobie wyobrazić.
      Odpuść.
      PZDR.
      • Gość: Andre Re: Samochód na wakacje IP: *.pcplus.com.pl 21.12.01, 23:16
        p.s. Mam nadzieję że się mylę.
        Wesołych Świąt.
    • Gość: pewal Re: Samochód na wakacje IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 08:42
      Andre chyba ma rację. Co z tego, że będzie Was ośmioro jeśki auto stanie?
      Lepiej jechać kilkoma pewnymi. Nawet jak jedno nawali, to kumpel weźmie
      dzieciaki, żonę i pojedzie do hotelu czy gdzieś, albo weźmie na hol. Końcowe
      koszty przy takim zakupie, zwłaszcza w EU, w przypadku awarii, potem hotelu i
      nerwów mogą być wysokie. A w miarę nowe auto tego typu pewnie kosztuje trochę
      kasy. Ja bym odpuścił. Pozdr.
      • chaladia Re: Samochód na wakacje 22.12.01, 23:18
        Mam nadzieję, że nie bęzie tak źle z tą awaryjnością. Nie planuję wydać na ten
        wehikuł kilku, ale trochę więcej tysięcy zł. Stąd rezygnacja z VW "Ogórka".
        Z koniecznością zabierania na "wyprawę" kilku pojazdów zgadzam się, pod
        warunkiem, że będzie to przejazd z Port Sudan przez Timbuktu do Casablanki.
        Prawdę powiedziawszy, każdy wyjazd dalej niż 20 km w pustynię powinien być w co
        najmniej 2 pojazdy. Ale nie wyjazd nad Morze Śródziemne.
        Holowanie na miękim holu (lince) w Europie powoli staje się sportem zakazanym.
        Za to mając 2 tygodnie wolnego, czyli w praktyce 16 dni i jadąc z Warszawy do
        (powiedzmy) Splitu tracę z tego po dwa dni w każdą stronę, czyli 1/4. Wobec tego,
        zamiast siedzieć po 2-3 osoby w samochodzie (czyli każda rodzina osobno) -
        myuślę, że lepiej czynić to razem. Nawet jeżeli jedzie się wolniej, to tylko
        jedna osoba jest zajęta prowadzeniem, reszta może patrzeć (z reguły jest na co
        patrzeć), można wspólnie pośpiewać, poopowiadać dowcipy i w ogóle jest weselej.
        Na miejscu też można robić wspólne wycieczki i wtedy też tylko jedna osoba musi
        pozostać abstynentem.
        A z drugiej strony na codzień można sobie pozwolić na jazdę autkami miejskimi, co
        w Warszawie jest dużo wygodniejsze i tańsze.
        Oczywiście cierpi prestiż, bo w Agili czy Fabii nie robi się takiego wrażenia jak
        np. w Vectrze, ale akurat nasz prestiż w środowisku wywodzi się z innych przyczyn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka