Paranoja!

13.01.08, 20:23
Czytałem ostatnio porównanie Hyundai Santa Fe i jakieś japońskiego
odpowiednika i wyszło im, że ogólnie Santa Fe jest lepszy, ale przegrał test,
bo miał gorszy wynik 'ochrony pieszego'.
Normalnie śmiech na sali jak to przeczytałem. Co kierowcę obchodzi jakaś
ochrona pieszego? Jak wlezie pod koła, to niech się potem martwi. Potem ludzie
czytają takie teksty i w to wierzą. Kierowcę powinno obchodzić to czy wyjdzie
z wypadku bez szwanku i tyle. Nie popadajmy w paranoję! Niedługo w crash
testach pojawi się pozycja 'zderzenie z pingwinem' i będzie można przegrać
test, jeśli pingwin zginie. Chore.
    • kontik_71 Re: Paranoja! 13.01.08, 21:10
      A wpadlo ci do tego pustego lba, ze ty tez jestes pieszym i moglbys
      wlezc komus pod auto?
    • nocebo Re: Paranoja! 13.01.08, 21:26
      Właśnie tym różni się cywilizacja zachodnioeuropejska od
      wschodnioeuropejskiej.
      Zgadnij, której cywilizacji jesteś reprezentantem?

      • milleniusz Skrajny egoizm 13.01.08, 21:38
        Ale grzmotnąłeś. Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
        • milleniusz Ups, miało być do Wysprzęglonego n/t 13.01.08, 21:39
          • wysprzeglony Re: Ups, miało być do Wysprzęglonego n/t 13.01.08, 23:00
            Jedno pytanie:
            Wolałbyś mieć samochód, który ma 5 gwiazdek w zderzeniu czołowym i 1 w zderzeniu
            z pieszym, czy 3 w w zderzeniu czołowym i 4 w zderzeniu z pieszym.
            • kontik_71 Re: Ups, miało być do Wysprzęglonego n/t 13.01.08, 23:14
              Jak dlugo jestes w stanie pisac takie bzdury:

              "Normalnie śmiech na sali jak to przeczytałem. Co kierowcę obchodzi
              jakaś ochrona pieszego? Jak wlezie pod koła, to niech się potem
              martwi. Potem ludzie czytają takie teksty i w to wierzą. Kierowcę
              powinno obchodzić to czy wyjdzie z wypadku bez szwanku i tyle. Nie
              popadajmy w paranoję! Niedługo w crash testach pojawi się
              pozycja 'zderzenie z pingwinem' i będzie można przegrać
              test, jeśli pingwin zginie. Chore."

              Tak dlugo wszelka dyskusja z toba mija sie z celem
              • wysprzeglony Re: Ups, miało być do Wysprzęglonego n/t 14.01.08, 08:06
                kontik_71 napisał:

                > Jak dlugo jestes w stanie pisac takie bzdury:
                >
                > "Normalnie śmiech na sali jak to przeczytałem. Co kierowcę obchodzi
                > jakaś ochrona pieszego? Jak wlezie pod koła, to niech się potem
                > martwi. Potem ludzie czytają takie teksty i w to wierzą. Kierowcę
                > powinno obchodzić to czy wyjdzie z wypadku bez szwanku i tyle. Nie
                > popadajmy w paranoję! Niedługo w crash testach pojawi się
                > pozycja 'zderzenie z pingwinem' i będzie można przegrać
                > test, jeśli pingwin zginie. Chore."
                >
                > Tak dlugo wszelka dyskusja z toba mija sie z celem


                Czyżby brak argumentów?
      • wysprzeglony Re: Paranoja! 14.01.08, 08:06
        nocebo napisał:

        > Właśnie tym różni się cywilizacja zachodnioeuropejska od
        > wschodnioeuropejskiej.
        > Zgadnij, której cywilizacji jesteś reprezentantem?
        >

        Tej pierwszej?
    • pocieszne Re: Paranoja! 13.01.08, 23:58
      wysprzeglony napisał:

      > Normalnie śmiech na sali jak to przeczytałem. Co kierowcę obchodzi jakaś
      > ochrona pieszego? Jak wlezie pod koła, to niech się potem martwi.
      > Kierowcę powinno obchodzić to czy wyjdzie
      > z wypadku bez szwanku i tyle.

      a jak juz wyjdziesz z wypadku bez szwanku to jeszcze bedziesz mogl sie cieszyc
      ze zaj...es pieszego i dostaniesz wiecej latek do odsiadki hehe
      swoisty masochizm czy jednak braki w rozumowaniu ?
    • tusk-plusk Re: Paranoja! 14.01.08, 01:28
      A ilu z was, kupując samochód, tak na poważnie brało pod uwagę bezpieczeństwo
      pieszego?
      • wysprzeglony Re: Paranoja! 14.01.08, 08:05
        tusk-plusk napisał:

        > A ilu z was, kupując samochód, tak na poważnie brało pod uwagę bezpieczeństwo
        pieszego?

        No właśnie, hipokryci!
        • trypel Re: Paranoja! 14.01.08, 08:11
          Szczerze? Nie brałem ani bezpieczeństwa mojego ani pieszego pod uwagę nawet na
          10 miejscu :)
          Kupujac auto/motocykl bezpieczeństwo nie jest dla mnie parametrem branym pod
          uwage i żadne wyniki dotyczace wymienionego nie są w stanie mnie zachęcić/
          zniechecić do zakupu.
          • simon_r Re: Paranoja! 14.01.08, 11:35
            Trypel.... ja to się czasem zastanawiam... czy Ty aby nie jesteś jakimś moim
            nieznanym bratem bliźniakiem..

            -------------------

            SuDoKu... wciąga :)
            • trypel Re: Paranoja! 14.01.08, 14:45
              zapytam rodziców czy nie przehandlowali braciszka jednego... :)
              No ale Simon taka prawda.
              Mało mnie interesuje czy mam 6 czy 1 poduszkę. I jakbym z jednej strony miał 6
              poduszek a z drugiej dodatkowe 30 KM to wybór byłby dość jasny i klarowny :)
              a bezpieczeństwo pieszego? to moja jazda ma go chronić
              Zresztą przejechałem 2 osoby w ciągu ostatnich 16 lat. Obydwie zalane w trupa z
              tego jedna na rowerze. Zadnych wyrzutów nie mam :)
              • simon_r Re: Paranoja! 14.01.08, 15:11
                No cóż....
                ja podchodzę do tego dość podobnie aczkolwiek ważniejsze dla mnie jest "czucie"
                samochodu... wali mnie ilość poduszek i systemów elektronicznych najważniejsze
                jest aby autko miało idealne zawieszenie, wyważenie i układ kierowniczy..
                ponadto musi mi się dobrze w nim siedzieć i nie może mnie nic wqu..ać w
                przełacznikach... silnik musi mieć więcej niż 90KM i dobrze zestopniowaną
                skrzynie (to wystarczy na polskie drogi)... reszta nie ma znaczenia.

                A pieszych to czasem mam ochotę nawalić po ryju za to, że się szlajają po
                poboczu nocą ubrani na czarno.. żadne ukształtowanie maski nie ochroni debila,
                którego nie widać.
                -------------------

                SuDoKu... wciąga :)
      • milleniusz To znaczy, ze pieszych trzeba zabijac? 14.01.08, 10:55
        tusk-plusk napisał:

        > A ilu z was, kupując samochód, tak na poważnie brało pod uwagę
        > bezpieczeństwo pieszego?

        To jest zle sformulowane pytanie. Autor watku wyraznie napisal, ze nie dba o
        bezpieczenstwo pieszego i nie interesuje go, czy po kolizji z jego autem on
        przezyje, czy nie. To go calkowicie dyskwalifikuje jako uczestnika ruchu. Nie
        dlatego, uwazam iz rzeczywiscie bedzie czyhal na czyjas smierc. Dlatego, ze taki
        egoizm przejawia sie w wielu szkoldiwych i groznych zachowaniach drogowych.
        Dobrze ktos napisal o zachodniej i wschodniej kulturze jazdy. Po prostu brak mi
        slow.

        A co do Twojego pytania, to pewnie niewielu ludzi zwraca na to uwage, fakt. Ale
        majac wybor, wybralbym auto nie tylko lepiej mnie chroniace, ale tez lepiej
        chroniace innych potencjalnych uczestnikow kolizji.

        Ale z drugiej strony pewnie niewielu deklaruje tak otwarcie pogarde dla zycia
        innych.

        Nie widzisz roznicy?
        • wysprzeglony Re: To znaczy, ze pieszych trzeba zabijac? 14.01.08, 11:24
          Nie, to znaczy że podawanie takich kryterium w testach samochodu jest śmieszne i
          jest tylko kolejnym sztucznym wskaźnikiem to pokazania, że jakiś samochód jest
          'lepszy'. A to, ze lepiej chroni pieszego, wcale nie znaczy, że jest lepszy, bo
          normalnego kierowcy to NIE INTERESUJE.
          Tak samo jak pieszego interesuje, żeby buty które kupuje były trwałe, wygodne,
          nie ślizgały się itd., ale nie interesuje go, czy podczas dawania komuś kopa w
          d... zostawiają ślad w postaci siniaka czy nie.
          • literka_m Re: To znaczy, ze pieszych trzeba zabijac? 14.01.08, 12:50
            > normalnego kierowcy to NIE INTERESUJE.

            nie interesuje doputy, dopoki kierowca jest na liscie dyskusyjnej i siedzi w
            domu. zaczyna mocno interesowac, gdy ofiara wypadku lezy na asfalcie albo w
            szpitalu - wtedy (znam takich) sraja w gacie i nie moga spac.
            generalnie kierowcow nie powinna interesowas predkosc maksymalna, bo dozwolona
            jest 130km/h a to najtanszy obecnie produkowany kaszlak osiagnie
            • wysprzeglony Re: To znaczy, ze pieszych trzeba zabijac? 14.01.08, 13:13
              Masz rację, mnie maksymalna prędkość nie interesuje, bo w życiu nie jechałem
              szybciej niż 150 km/h na autostradzie.
    • soner3 Re: Paranoja! 14.01.08, 15:30
      wysprzeglony napisał:

      > Czytałem ostatnio porównanie Hyundai Santa Fe i jakieś japońskiego
      > odpowiednika i wyszło im, że ogólnie Santa Fe jest lepszy, ale
      przegrał test,
      > bo miał gorszy wynik 'ochrony pieszego'.
      > Normalnie śmiech na sali jak to przeczytałem. Co kierowcę obchodzi
      jakaś
      > ochrona pieszego?
      Bedziesz pisal takie bzdury dopuki ,czego z trudem ale jednak
      ci nie zycze ,tym pieszym ktory np zginie okaze sie twoja
      matka ,syn ,przyjaciel itd.
      Bez watpienia parametr ochrony pieszego jest istotny bo
      kazdy z nas jest pieszym natomiast inteligentny czytelnik
      potrafi sam ocenic co jest dla niego istotne a co nie .Po
      to w testach jest punktacja w poszczegolnych kategoriach aby
      sobie samemu takie porownanie zestawic wiec w czym ty masz
      problem ?Dla jednego pojemnosc bagaznika jest wazna dla inego
      zupelnie nieistotna
      • zgryzliwy1 taki typ i juz 15.01.08, 00:54
        po co mu to tlumaczysz, przeciez z kilometra widac ze i tak nic z tego nie zrozumie
        • rob1979 Re: taki typ i juz 15.01.08, 11:49
          kurcze, ale z was poprawi politycznie hipokryci :)

          To, że sam post wysprzęglonego nie jest zbyt szczęśliwie
          sformułowany nie robi z niego bezwzględnego mordercy... Idąc tym
          tropem bezwzględnym mordercą należałoby nazwać mnie bo mam wadę
          wzroku i ... prawo jazdy...

          juz widzę drodzy forumowicze jak kupując auto (nowe lub
          używane...buhahaha) pytacie sprzedawcy:

          "czy jak uderzę w pieszego z prędkością 50km/h to złamię mu rękę czy
          zabiję na miejscu?"

          jakoś nie sądzę żeby to było częste pytanie klientów salonów Fiata,
          Skody czy Dacii :) Nie wspominam już o samochodach używanych typu
          Astra II Kombi 2000r 105 tysięcy km przebiegu................
          wrzućcie na luz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja