Dodaj do ulubionych

Rozruch silnika na tzw. pych.

03.03.08, 20:54
Spotkałem sie ostatnio ze stwierdzeniem, że w samochodzie uruchamianym w/w
metodą można przestawić zapłon. Czy chodzi tutaj o przeskoczenie paska
rozrządu na kołach i w ten sposób dochodzi do przestawienia faz rozrządu?
Obserwuj wątek
    • dewulot1 Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 03.03.08, 21:10
      Rozrzad (a nie zaplon) moze sie przestawic na skutek nieumiejetnego
      zapalania, ale to raczej przy holowaniu innym samochodem a nie przy
      zwyklym zapalaniu na pych. Jak samochod bedzie pchany czy nawet
      ciagniony przez inny samochod z predkoscia idacego czlowieka i
      uzyjesz drugiego biegu to nic sie nie stanie. Fachowcy co jada 50
      km/h, daja jedynke i nagle puszczaja sprzeglo moga liczyc na
      komplikacje.
    • mariusz-ef Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 04.03.08, 11:33
      nie wiem na ile to prawda, ale podobno zapalanie na pych jest bardzo
      SZKODLIWE dla silnikow DIESLA
      nigdy sie nad tym nie zastanawialem, ale jeden moj znajomy mial
      mnostwo problemow ze swoim autem i podobno wlasnie z powodu takiego
      rozruchu (podejrzewam ze ma to zwiazek z wysoka kompresja w tego
      typu jednostkach, sporym momentem obrotowym szcz. na niskich
      biegach, i pewnie innymi rzeczami o ktorych istnieniu jako humanista
      nie mam pojecia)
      co do "benzyniakow" nie slyszalem by mialo to jakies znacznie -
      oczywiscie gdyby auta mialy byc zapalane na pych to konstruktorzy
      nie montowaliby w nich rozrusznikow, zakladam po prostu sytuacje
      wyjatkowa, b. sporadyczna
      • tiges_wiz Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 04.03.08, 11:37
        >, sporym momentem obrotowym szcz. na niskich
        > biegach, i pewnie innymi rzeczami o ktorych istnieniu jako humanista
        > nie mam pojecia)

        a skad wysoki moment jak silnik nie pacuje? z kosmosu?
        • mariusz-ef Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 04.03.08, 11:49
          jako humanista moge ci odpowiedziec ze to zapewne dzialanie sily
          wyzszej, bytu ponadczasowego, genialnego,
          mysle ze jestes scientologiem wiec mi nie uwierzysz,
          podejrzewam ze moze to miec zwiazek (szkodliwosc) z tym iz by ten
          moment uzyskac trzeba przelamac kompresje, wprawic w ruch jakis
          element ktory umownie nazwijmy zamachowym i tak dalej a im dalej tym
          bardziej skomplikowanie
          jesli ci zalezy rozopczne studia na jakiejs polibudzie i za 5 lat
          dokladnie, krok po kroku wyjasnie ci zasade dzialania silnika i
          istote momenu obrotowego oraz budowe elektrowni atomowej
          • tiges_wiz Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 04.03.08, 11:51
            nie musisz .. konczylem technikum samochodowe i studiowalem na wydziale
            mechanicznym. Myslisz ze powiesz mi cos nowego?
            • mariusz-ef Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 04.03.08, 14:06
              w takim razie uznajmy ze winna jest Istota Doskonała
              • tiges_wiz Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 04.03.08, 14:17
                marudzisz ..
                to mniej wiecej tak jak uruchamianie motocykla przez osobe niedoswiadczona ;)
                noge moze zlamac jak sie nie wie jak.

                Tu tez trzeba uwazac, zeby nie urwac paska rozrzadu jakims gwaltownym
                szarpnieciem, bo faktycznie trzeba pokonac wiekszy opor sprezanego cisnienia.
                • skyddad Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 04.03.08, 14:34
                  W dieslach jest problem i to duzy a to ze wzgledu na duza kompresje i wieksza
                  wage kol pasowych.Tiges_wiz dobrze powiedzial,kiedy amator bez wyczucia puszcza
                  sprzeglo w nie odpowiednim momencie,wystepuje szarpniecie walu korbowego na
                  ktorym sa umocowane kola pasowe z jednej strony a zdrugiej kolo zamochowe.Moment
                  zostanie przeniesiony ze skrzyni poprzez sprzeglo na wal korbowy ale jak to sie
                  odbedzie gwaltownie wystapi sciecie klinow na kole zebatym od paska rozrzadu i
                  kole pasowym od alternatora wspomagania ew A.C.Kiedy sie ciagle ten manewr
                  powtarza wystepuje wyrobienie na wale frezu w ktorym siedzi klin. Praktycznie po
                  silniku albo "spawanie"
                  na raz albo wymiana walu ale to sa operacje nie oplacalne.Dotyczy szczegolnie VW
                  Passat diesel. Uwazac na uzywany mozna kupic z zaspawanym kolem z walem.
                  Benzyniakow zaden producent nie zaleca rozruchu na pych.Po prostu za delikatna
                  konstrukcja.
                  Automaty mozna zapalic ale trzeba rozpedzic do okolo 60km/h i wtedy turbina
                  zacznie pracowac i uzyska wlasciwe cisnienie oleju do przeniesienia momentu.
                  ZAWSZE MUSI BYC SPRAWNY AKUMULATOR
                  Pzdr.Sky.
                  P.S Epoka ciagania przez konie,traktory,pchanie przez kolegow minela
                  bezpowrotnie po odejsciu socjalizmu.
                • dewulot1 I kto tu marudzi 04.03.08, 16:53
                  > Tu tez trzeba uwazac, zeby nie urwac paska rozrzadu jakims
                  gwaltownym
                  > szarpnieciem, bo faktycznie trzeba pokonac wiekszy opor sprezanego
                  cisnienia.

                  Pasek panie kolego techniku mechaniku moze sie urwac pokonujac opory
                  tarcia krzywki walu rozrzadu o szklanke popychacza i opor
                  bezwladnosci mechanizmu rozrzadu przy naglym przyspieszaniu katowym.
                  Pasek NIE POKONUJE OPOROW SPREZANEGO CISNIENIA (wyrazenie Twoje-po
                  technikum?-ja powiedzialbym sprezanego powietrza). Tylko gdybys
                  chcial uruchomic silnik przykladajac korbe do walka rozrzadu pasek
                  pokonywalby opory sprezania powietrza w cylindrach.
                  W rzeczywistosci jest tak ze w benzynowcu szansa na urwanie paska
                  rozrzadu jest wieksza niz w dieslu, bo mniej energii z rozruchu na
                  pych jest tracone na opory bezwladnosci mas wirujacych silnika i
                  sprezanie powietrza. W benzynowcu w trakcie rozruchu na pych i
                  naglego puszczenia sprzegla osiagniesz wieksze chwilowe
                  przyspieszenie katowe na wale silnika, wiec i na walku rozrzadu. Czy
                  sie rozumiemy?
                  • tiges_wiz Re: I kto tu marudzi 04.03.08, 17:16
                    alez mi zaiponil :P

                    my tu sobie luzne gadu-gadu a ten wyklad robi ... zrob jeszcze bilans sil :P
                    • dewulot1 Re: I kto tu marudzi 04.03.08, 17:30
                      ... zrob jeszcze bilans sil :P
                      >

                      No przeciez zrobilem!
                    • mariusz-ef Re: I kto tu marudzi 04.03.08, 21:48
                      co zaimponil?!
                      przeciez ja napisalem to samo co skydad, tylko innym jezykiem ;-P
                      • crannmer Re: I kto tu marudzi 04.03.08, 22:06
                        Gdyby nawet tak bylo, nie byloby to powodem do chwaly. Skydad bajdurzy bowiem
                        zwykle nieziemsko.
                      • dewulot1 Re: I kto tu marudzi 04.03.08, 22:20
                        O ile pamietam Skyddad pisal ze w dieslu przez to ze jest "ciezszy"
                        do zakrecenia niz benzynowiec mozna uszkodzic wpust na wale itd, a
                        ja pisalem ze bycie dieslem i mocniejsze sprezanie powietrza ma sie
                        nijak do latwiejszego przesuniecia albo zerwania paska rozrzadu.
    • skyddad Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 05.03.08, 03:54
      Sky nie bajdurzy tylko opisuje jakie mial przygody w warsztacie pare lat temu
      ,kiedy dostarczano samochody do naprawy po dluzszym ciaganiu.
      To sa doswiadczenia praktyczne.Ten problem dotyczyl aut tanich i tandetnych
      wlasnie jakim jest Passat.Np. Mercedesem nigdy nie bylo problemu z japonskimi
      rowniez.
      Paasat mial blad konstrukcyjny w latach 94- 96 kiedy byl problem z srubami
      trzymajacymi kola pasowe,w pozniejszych modelach usunieto ale trafil sie takowy
      z roku 1999.
      Nirestrety kazda konstrukcja ma jakies problemy i one sie uwidaczniaja w ekstremie.
      Pzdr.Sky.
      P.S Cramner to sa spostrzezeniaz warsztatu a nie z za "reisbretu".
      • mobile5 Re: Rozruch silnika na tzw. pych. 05.03.08, 09:47
        skyddad napisał:
        > Sky nie bajdurzy tylko opisuje jakie mial przygody w warsztacie pare lat temu
        > Paasat mial blad konstrukcyjny w latach 94- 96 kiedy byl problem z srubami trzymajacymi kola pasowe,

        To o śrubach, ale co z tą kompresją i paskiem w dieslu.

        > P.S Cramner to sa spostrzezeniaz warsztatu a nie z za "reisbretu".

        Spostrzeżenia z warsztatu to kopalnia niezwykłej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka