Dodaj do ulubionych

Handlarze szmaciarze:(

15.03.08, 22:52
Ciągle się słyszy jak dmuchają ludzi na prawo i lewo nie dotrzymują słowa,
oszukują, kłamią, cofają liczniki, robią z 3 samochodów jeden- kto? tzw.
handlowcy z branży motoryzacyjnej dla mnie to handlarze szmaciarze. Bez honoru
i zasad po prostu ludzki chwast:(

Ostatni przykład www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4615546

Samochód został zmówiony. Wszystko uzgodnione: miał być przywieziony,
przerejestrowany. Z soboty zrobił się wtorek, z wtorku sobota i co???

Po paru telefonach słyszałem tak,tak samochód jest zaklepany na 100%
pański............ w końcu okazało się, że został komuś sprzedany.

Handlarz łach zrobił sobie z gęby cholewę.Pewnie nie pierwszy raz.
Obserwuj wątek
    • loyezoo Re: Handlarze szmaciarze:( 16.03.08, 10:11
      Masz dużo racji ale zarazem czuje się urażony (osobiscie)Dlaczego?
      Dlatego że uogólniasz.Sprowadzałem przez kilka lat auta i nigdy nie
      oszukałem klienta.Nigdy nie cofałem licznika,nie "picowałem"
      auta.Ale fakt faktem że większość tak robi.
      • kulawywos Re: Handlarze szmaciarze:( 16.03.08, 10:56
        Dla pewności. Jeżeli nigdy nie zrobiłeś tego o czym piszesz możesz smiało czuć
        się zwolniony z inwektyw. Oczywiscie, ze nie wolno uogólniać. To miało być o tym
        konkretnym i jemu podobnych "solidnym handlowcu"
        • mobilek22 Re: Handlarze szmaciarze:( 16.03.08, 11:34
          Przykład. Opel vectra II zakupiona od handlarza - pełna opja, skóra
          klima itp mały przebieg gwarantowal ze bezwypadkowa.

          Co się okazało.... ???

          Auto było bite ze wszystkich stron, zaliczyło również dachowanie -
          caly dach byl wklęsły a na niim tona szpachli która szybko zaczeła
          pękać, klimatyzacja była całkowicie nie szczelna - musiala byc
          napełniona w dniu sprzedazy, 2 poduszki .... ??? A reczej dudy po
          nich- poduszek wogóle niebyło - kontrolka air bag podczepiona pod
          kontrolkę ABS - gasły razem.

          Piszę to ku przestrodze....Nigdy nie podpalajcie sie zbytnio autem
          ze to full opcja itp to juz super biore bo naprawde to moze byc full
          złom
          • nom73 Re: Handlarze szmaciarze:( 16.03.08, 12:04
            A w umowie kupna sprzedaży klauzula, że "stan techniczny znany jest kupującemu"
            i można później walczyć po sądach o zwrot pieniędzy. :-)
      • forumowy.komentator w sumie, to szmaciarze 17.03.08, 11:13
        Brałem udział w kupnie dwóch używanych aut z różnych stron Polski.
        Oba samochody były sprzedawane na fakturę vat, czyli handlarz
        sprowadził wóz za 10-15 tys zł, wyklepał i sprzedawał za 30 tys. Ale
        na fakturze wpisywał 10-15 tys.zł.
        Ulubiony kit, to taki, że tylko zderzak był wymieniany (bo szyby są
        oryginalne). Póżniej okazuje się że są nowe nadkola i podłużnica
        jest świeżo pomalowana. Jakimś cudem w dieslu 1.4 pojawił się
        akumulator - zamiast 62Ah jest coś koło 30 Ah. W chłodnicy jest
        oczywiście... woda.
        A czemu roczny wóz jest taki mułowaty? A, bo zatankowałem najtańszą
        ropę jaka była w mieście. O.C. też się jakoś nieszczęsliwie
        skończyło.
        Tyle doświadczeń a obejrzałem jedynie trzy auta...
    • regent206 Re: Handlarze szmaciarze:( 16.03.08, 12:37
      Wyzywasz ludzi od szmaciarzy, a sam rozglądasz się za
      starymi "rozpierduchami", które są z bardziej cywilizowanej części
      świata sprowadzane do Polski - bo tam to niebezpieczny śmieć.
      Człowiek na poziomie takiego g.... nie tyka - prostowane, klepane
      szpachlowane "fury" za połowe ceny to domena szmaciarzy.
      • milleniusz Co akurat nie znaczy... 16.03.08, 12:47
        regent206 napisał:

        > Wyzywasz ludzi od szmaciarzy, a sam rozglądasz się za
        > starymi "rozpierduchami",

        Co akurat nie znaczy, że kogoś kto chce takiego złoma kupić można od razu, z
        definicji, robić w wuja. Choć pewnie o ile wśród handlarzy autami odsetek tych
        uczciwych jest niewielki, to wśród handlarzy złomem motoryzacyjnym uczciwych
        przypuszczalnie już w ogóle nie ma. Ot, nasze realia.
        • regent206 Re: Co akurat nie znaczy... 16.03.08, 17:31
          Dokładnie tak jak piszesz... Biorąc jednak pod uwagę nasze realia
          należy przyjąć do wiadomości, że 99% towarzystwa handlarzy
          samochodami(zwłaszcza tymi rozbitymi) to krętacze, drobni lub więksi
          oszuści poruszający się na pograniczu szarej strefy, nie mający za
          grosz honoru. Mając to na uwadze i wchodząc w kontakty z tego typu
          ludźmi nie należy być zdziwionym, jeżeli bedą próbowali nas wyru....
          lub co gorsza im się to uda...
      • kulawywos Re: Handlarze szmaciarze:( 16.03.08, 14:08
        Fachowo naprawiony samochód wcale nie jest niczym gorszym także wcale nie uważam
        się za szmaciarza, że chcę kupić uszkodzony samochód.

        Gdybyś sam miał wypadek i przyszłoby Ci naprawiać samochód i potem jeździłbyś
        naprawianym to też byś się nazwał szmaciarzem?

        Określenie łach czy szmaciarz osobiście rezerwuję dla ludzkiego chwastu dla
        którego dane słowo czy umowa nic nie znaczą.Ważne żeby zarobić, a dobra opinia
        kto o to dba (i to jest koorwa skandal)

        Cenię sobie ludzi, którzy potrafią zarabiać na życie spowadzając samochody, ale
        tacy jak ten od astry to tylko łachy.
    • mike_olen Re: Handlarze szmaciarze:( 16.03.08, 12:46
      Po podpisaniu umowy przedwstępnej na sprowadzenie samochodu wpłaciłem 4tyś zł zaliczki. Samochód który został sprowadzony nie spełniał warunków umowy. Zaznaczam iż warunki umowy były jasno sprecyzowane co do koloru, marki, przebiegu, roku produkcji, wyposażenia, samochód miał być bezwypadkowy itp.
      Po ok. 4 tygodniach zaproponowano mi kupno samochodu o dużo gorszych parametrach za o wiele większą cenę. Od kupna odstąpiłem ale pieniędzy nigdy nie otrzymałem dla tego też sprawę skierowałem do sądu.
      Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem wpłaconej zaliczki i nie mam samochodu. I jak tu się nie w….
      Z tego co czytałem na bezwypadkowe.net/ nie jestem sam, dużo osób zostało oszukanych przez z nieuczciwych handlarzy i mimo wszystko proceder kwitnie.
      Czy nie można zmienić prawa żeby ukrócić te wszystkie oszustwa.
      Pozdrawiam
    • milleniusz Nie kupujcie od handlarzy i pośredników... 16.03.08, 12:53
      Tak trudno to zrozumieć? Okazje nie istnieją. Nie lepiej zapłacić te parę
      tysięcy więcej i mieć auto z pewnego źródła, od właściciela, który ma dużo
      mniejszą motywację do zrobienia przekrętu na aucie, niż handlarz.

      Co chwile się słyszy o setkach ludzi oszukanych przez firmy obiecujące
      sprowadzenie auta, czy o ludziach, których ktoś nabił w butelkę sprzedając
      spawanego złoma, zamiast 100% bezwypadka... Nie mówię już o bezowocnych
      wycieczkach na drugi koniec polski, aby obejrzeć swój wymarzony bolid, który
      bardziej przypomina berliński przystanek autobusowy, niż e-klasę po lekarzu
      emerycie...

      Ten proceder wymrze chyba tylko wtedy, gdy nie będzie popytu.

      Okazje nie istnieją.
      • loyezoo Re: Nie kupujcie od handlarzy i pośredników... 16.03.08, 15:08
        Jesteś kolejną osobą która uogólnia.Chodzi o kwestie "okazje nie
        istnieją".Jesteś w błędzie.Oczywiście znowu to jest jakiś mały
        odsetek ale wierz mi istnieją okazje.Taką okazją najprawdopodobniej
        będzie chociażby auto mojej matki.Primera 97rok. bezwypadkowa,83tys.
        przebiegu a cena bedzie raczej "typowa".
        • jpy1 Re: Nie kupujcie od handlarzy i pośredników... 16.03.08, 16:02
          Kolega który napisał wyżej mówi o autach które mają niski przebieg,
          wyposażenie i podejrzanie niską cenę. O takiej okazji jest mowa.
          Ludzie po prostu są naiwni myśląc że jak jest niska cena to jakość
          również będzie bardzo dobra. Tym czasem chciałbym przpomnieć o
          starej prawdzie: niska cena nigdy nie idzie w parze z jakością. Za
          rzecz dobrą zawsze trzeba zapłacić. Więcej.
        • forumowy.komentator Re: Nie kupujcie od handlarzy i pośredników... 17.03.08, 11:18
          loyezoo napisał:
          Primera 97rok. bezwypadkowa,83tys.
          > przebiegu a cena bedzie raczej "typowa".

          proponuję "przekręcić" licznik, tak żeby ta primera miała ze 120-150
          tys. km bo nikt w taki mały przebieg nie uwierzy :)
        • orlikonline Re: Nie kupujcie od handlarzy i pośredników... 20.03.08, 16:16
          Lepiej zapłacić więcej i mieć święty spokój, a jak brakuje kasy to
          zawsze można wziąć kredyt samochodowy :
          www.partnerskieprogramy.pl/1.html
    • marjasmj Re: Handlarze szmaciarze:( 16.03.08, 15:32
      Raz kupiłem i po 2 latach się sparzyłem. Wszystko co załatali i
      poszpachlowali zardzewiało do potęgi 12-tej. Gdybym kupił taki
      samochód i sam go (jako amator) porządnie zrobił jeździłbym jeszcze
      parę lat. Dzisiaj, jako chcący go sprzedać dostanę 20 % ceny.
      Szrociarz, który go kupii podpicuje zarobi na nim 2-tys zł. a ten
      frajer który go kupi po 2 latach nigdy go już nie sprzeda.
      • seydlitz Re: Handlarze szmaciarze:( 17.03.08, 11:29
        Przykre to co piszecie, ale niestety z wlasnych obserwacji widzę, że nie
        przesadzacie.
        Po pierwsze liczba robitków jakie codziennie widzę na lawetach na A4 poraża.
        Czasem zdarzają się drobne uszkodzenia.Zwykle auto nie ma jednak połowy przodu
        albo tył kończy się na drugim rzędzie foteli.
        Widząc to skutecznie zniechęciłoby mnie to do kupna używanego auta w komisie.
        Jedyne rozwiązanie to autko nowe (wiadomo, że nie każdego stać), samodzielne
        sprowadzenie (sztuka wcale nie łatwa) lub kupno bez pośrednika z ogłoszenia.
        PS.
        Wciąż nie mogę się nadziwić, że proceder "poprawiania" przebiegów, notorycznego
        okłamywania klientów jest tak powszechny. Nie mam danych ale zastanaiwam się,
        czy chociaż 5 proc. aut na rynku wtórnym jest sprzedawana bez oszustwa.
        • gonzor Re: Handlarze szmaciarze:( 19.03.08, 21:00
          Ludzie lubią być tak oszukani: auto po dziadku, jeździł do kościoła, 120tys,
          auto 12 lat... A jak będę sprzedawał służbówkę FFII z przebiegiem ok 160tys, to
          będzie panie coś pan, taki przebieg, zwariowałeś. Nic, że regularne serwisy,
          każdy szmer, chrobot i do serwisu się jechało. Eeee tam może ktoś się
          'sfrajeruje' i kupi takiego 3 letniego szrota...
          • regent206 Re: Handlarze szmaciarze:( 20.03.08, 09:45
            Coś w tym musi być co piszesz. Ostatnio próbowałem sprzedać swój
            samochód - pierwszy właściciel, przebieg jak na tą klasę samochodu
            dość duży, rzetelnie opisałem co z samochodem się działo i jakie są
            obecnie usterki także te nie od razu zauważalne, cena raczej z tych
            niższych za ten model rok i silnik - zero zainteresowania(za
            wyjątkiem kilku sms-ów z auto handli i komisów).
            Jak znajomy, który który z zaskakującą skutecznością upycha takie
            graty, że włosy dęba stają zobaczył to ogłoszenie, to stwierdził tak
            nie sprzedam samochodu nigdy.
            Wg jego zaleceń jak nie chcę kręcić licznika to przynajmniej nie mam
            pisać, że coś jest do naprawy lub był gdzieś malowany - uważa że
            ludzie w podświadomości wiedzą że kupują grata przy którym trzeba
            będzie "dłubać" ale chcą się o tym dowiedzieć jak już będą
            właścicielami tego grata albo sami to wykryć...
    • tocqueville używany 17.03.08, 11:31
      jesli chodzi o kupno używanego to w pierwszej kolejności trzeba zrobić
      rozeznanie wśród rodziny/znajomych

      ja w ten sposób nabyłem dwa auta
      oba w dobrym stanie o niskim przebiegu (w pierwszym przypadku dwunastolatek - 77
      tys., w drugim ośmiolatek - 89 tys.)
      w przypadku używanego marka schodzi na dalszy plan
      ale ja auta traktuje pragmatycznie - jako maszyny do przewiezienia z punktu a do
      punktu b
      • milleniusz Re: używany 17.03.08, 17:22
        tocqueville napisał:

        > jesli chodzi o kupno używanego to w pierwszej kolejności
        > trzeba zrobić rozeznanie wśród rodziny/znajomych

        Nawet miałem to dopisać pod swoim postem - tak właśnie sprzedaje się "okazje".
        Znajomym, rodzinie. Sam sprzedałem tak jedno auto, w dobrym stanie, z pełną
        dokumentacją, etc.

        A okazje z internetu i z ogłoszeń, to w ogromnej większości przekręty. Po prostu.
        • tocqueville Re: używany 17.03.08, 18:48
          to, fakt - pierwszy samochód też sprzedałem w ramach rodziny
          notabene gdybym wystawił w ogłoszeniu 13 letnie auto z przebiegiem 77 tys. to
          ciekawe czy ktoś by uwierzył ;)
          • aldzazara [...] 18.03.08, 22:20
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • robert888 dobre, hehe, ale odmłodzone o rok. To jest 2003r. 19.03.08, 09:21
              witamy w klubie dostarczycieli "okazji":)
              • aldzazara Re: dobre, hehe, ale odmłodzone o rok. To jest 20 19.03.08, 11:23
                kolego co Ty macisz???
                sam kupiłem i sprowadziłem ten samochód i jestem pewny danych
                zawartych w tym ogłoszeniu.
                po czym wnosisz????
                pierwsza rejestracja była 03/03/2004.
                pozdrawiam
                • robert888 Re: dobre, hehe, ale odmłodzone o rok. To jest 20 19.03.08, 12:38
                  10 znak w VIN to rok modelowy. A więc produkcja miała miejsce w 2002
                  lub 2003 roku. Na pewno nie w 2004:) I kto tu mąci?
                  Tak właśnie powstają "okazje".
                  • aldzazara Re: dobre, hehe, ale odmłodzone o rok. To jest 20 19.03.08, 14:58
                    a poza tym robercie888 jak mozne to byc samochód wyprodukowany w
                    2002 r jak ten model miał premiere w 2003 roku??? :))

                    otomoto.pl/renault-espace-expresion-f-vat-bezwypadkowy-C3775045.html
                    • robert888 Re: dobre, hehe, ale odmłodzone o rok. To jest 20 19.03.08, 16:44
                      pewnie sie zdziwisz, ale Europa zna takie przypadki, że auta o roku
                      modelowym 2003 były produkowane w 2002. Osobiscie nie mam pojecia
                      kiedy ten model Espace miał premierę i gdzie. Nie jeżdżę samochodami
                      francuskimi i mała jest szansa abym kiedykolwiek jeździł, za
                      wyjatkiem może C6.
                      Użyj wyszukiwarki na mobile.de a sam znajdziesz kilkanaście tych
                      modeli o produkcji sięgajacej 2002, a więc mimo (jak twierdzisz)
                      późniejszej premiery, jak najbardziej produkcja jak i rejestracja
                      sięgała tamtych czasów. Poza tym ja twierdzę, że wiem, że twój nie
                      był wyprodukowany w 2004 natomiast nie wiem czy jest z 2002 czy
                      2003. A to lekka róznica. Reasumując, sprzedajesz auto z roku 2003
                      lub starsze jako rocznik 2004. I to juz jest właśnie "TA okazja" he
                      he.
                      • wojtek33 Re: dobre, hehe, ale odmłodzone o rok. To jest 20 20.03.08, 10:06
                        robert888 napisał:

                        > pewnie sie zdziwisz, ale Europa zna takie przypadki, że auta o
                        roku
                        > modelowym 2003 były produkowane w 2002.

                        Wydaje mi się, że większość tak ma, np. VW bodaj od lipca 2007
                        produkuje rok modelowy 2008.
                • tocqueville Re: dobre, hehe, ale odmłodzone o rok. To jest 20 19.03.08, 13:10
                  też mi się wydaje, że rok produkcji to 2003

                  jeśli mamy nr nadwozia
                  VF1 JK 0UA 6 3 1068524

                  pierwsze trzy znaki oznaczają Renault Francja
                  dziewiąta cyfra to liczba biegów
                  a dziesiąta wygląda na rok produkcji, 3=2003
                  ale mogę się mylić


                  • aldzazara [...] 19.03.08, 14:56
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • tiges_wiz spam! 19.03.08, 15:04
                      Jak chcesz sie reklamowac, to zapraszam do dzialu promocji agory. Tam wykup
                      ogloszenie.
                      • milleniusz Ale 19.03.08, 16:27
                        tiges_wiz napisał:

                        > Jak chcesz sie reklamowac, to zapraszam do dzialu promocji agory.
                        > Tam wykup ogloszenie.

                        Ale możesz z łaski swojej nie "znikać" czyichś postów (jak w innym wątku), bo
                        potem znikają też wszystkie odpowiedzi. Włącznie z tymi aktualnie pisanymi -
                        narobiłem się przez parę minut i mi powiedziało, że nie da się wysłać bo postu
                        na który odpowiadam nie ma. A odpowiadałem na post któryś tam z kolei i już
                        innego autora. Się zezłościłem wtedy (wczoraj to było).

                        Sądzę, że wystarczy wyciąć tekst - jak powyżej.
                      • aldzazara Re: spam! 19.03.08, 16:36
                        nie wiem co naruszyło w tym poście regulamin

                        napisałem w nim że w unii liczy sie data pierwszej rejestarcji a nie
                        data opuszczenia taśmy montazowej.
                        • milleniusz Re: spam! 19.03.08, 16:40
                          aldzazara napisał:

                          > napisałem w nim że w unii liczy sie data pierwszej rejestarcji a nie
                          > data opuszczenia taśmy montazowej.

                          Nie w Unii, tylko w niektórych krajach Unii. Jest to subtelna różnica, bo u nas,
                          na przykład, nie. Poza tym, aut nie kupuje się za cenę netto, tylko brutto, o
                          ile nie są ciężarowe, czy specjalne.

                          Kręcisz Waść i tyle.

                          To nie wzbudza zaufania u kupujących, bo przecież każdy i tak dojdzie do tych
                          informacji, tylko chwilę później. Nie jestem pewien, czy wywołanie negatywnych
                          emocji u potencjalnego kupującego jest efektem przez Ciebie pożądanym.
                        • carnivore69 Re: spam! 19.03.08, 17:06
                          Ta smiala hipoteza, ze data produkcji (bo to wlasnie ona jest okreslona w
                          ogloszeniu na 2004) to data pierwszej rejestracji, a nie
                          data opuszczenia taśmy montazowej, zasluzyles na miano sciemniacza m-ca.

                          Gratulujemy!

                          Pzdr.
                        • tiges_wiz Re: spam! 19.03.08, 19:58
                          drugi raz podales linka do swojej aukcji .. za pierwszym razem bylem poblazliwy.
    • p26 Re: Handlarze szmaciarze:( 18.03.08, 09:31
      Nie mnie tak w w***** jak uogólnienia. Fakt, pełno złomu, pełno
      krętaczy, pełno oszustów..wiem bo sam kupowałem niedawono samochód.
      ale dlaczego od razu wszyscy. Mój ojciec sprowadził pewnie z 20 -30
      samochodów i zawsze były to samochody około 10 letnie ale w pełni
      sprawne. Duża ich część przyjechała na kołach z Zachodu. Jeden był
      lekko uszkodzony ale to kosmetyka - ktoś zbyt mocno uderzył w
      krawężnik. Tak że primo: patrz od kogo kupujesz, secundo: dopłać
      trochę bo jak nie to i tak dołożysz ale w warsztacie.
      • andrzej_oles Re: Handlarze szmaciarze:( 20.09.13, 19:28
        Kupno używanego samochodu to banalna sprawa i można przy tym mieć sporo zabawy. Nie powiem nic nowego, ale truizmy to specjalność naszych czasów, ciężko proch wymyślić  ale cóż, czasem najtrudniej wpaść na coś oczywistego, dlatego piszę : W PRZYPADKU NADPODAŻY RYNEK NALEŻY DO KUPUJĄCEGO!!!
        To kupujący decyduje od kogo kupuje używany samochód, ale musi pamiętać o kilku ważnych kwestiach:
        1. Kupując przestrzegamy prawa, bo łamiąc je nie możemy później korzystać z jego walorów – od razu wyjaśniam – jeżeli zgodzimy się na wpisanie do umowy innej kwoty niż ustalona cena, to w wyniku ewentualnego postępowania reklamacyjnego, pod uwagę będzie brana kwota wpisana do umowy.
        2. Pamiętajmy, aby wylegitymować sprzedawcę, bo tylko on może dysponować samochodem. Jeżeli pojazd ma dwóch właścicieli, to obaj muszą być obecni. W razie nieobecności jednego z nich, do umowy musi być załączone oryginalne upoważnienie notarialne do tej konkretnej czynności.
        3. Kupując od prywatnej osoby mamy zabezpieczenie w postaci instytucji RĘKOJMI (12 miesięcy). W polskim prawie cywilnym rękojmia jest uregulowana w art. 556-576 Kodeksu cywilnego.
        4. Kupując od handlarza (od firmy) mamy ustawę z dnia_27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (24 miesiące).

        Warto przeczytać te akty prawne i uświadomić sprzedającego nam samochód, że w razie niezgodności podanych przez niego informacji lub wad ukrytych poniesie konsekwencje finansowe oraz prawne. To takie proste zdanie, mówimy do właściciela samochodu, który zamierzamy od niego odkupić i on już wie, że my wiemy jak stosować prawo. A jak? To proste – pytamy go o przebieg, jeżeli on zapewnia o prawdziwości przebiegu, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy czy samochód miał wypadek lub kolizje, jeżeli on zapewnia, że wóz „nietykany” lakier oryginalny, prosimy o wpisanie tej informacji do umowy kupna-sprzedaży, dalej – pytamy o ostatni przegląd, co było wymieniane, jakie części były stosowany (nowe oryginalne, czy zamienniki, a może używane), podaną informacje skrupulatnie wpisujemy do umowy.
        A teraz odrobina psychotechniki – znacie Państwo powiedzenie: „na złodzieju czapka gore”? Nasze pytania oraz żądanie pisemnego potwierdzenia odpowiedzi w umowie kupna-sprzedaży na 100% wyprowadzi każdego oszusta z równowagi. A zatem, czujnie obserwujemy zachowanie sprzedawcy i jego reakcję na żądanie wpisu do umowy. Nawet najgłupszy oszust wie, że kłamstwo potwierdzone na piśmie jest kręceniem bata na jego tyłek. Nieuczciwi handlarze to cwaniacy, oni o wszystkim Was zapewnią i naobiecują, a przed Sądem się wyprą swoich słów, powiedzą że coś źle zrozumieliśmy. Ale jak w umowie jest napisane, że przebieg 10-letniego samochodu to 176 tys. km to nie można tego inaczej zrozumieć. Powiem inaczej – żaden oszust niczego Wam do umowy nie wpisze!!! To chyba oczywiste. Teraz wystarczy dzwoniąc z ogłoszenia, zapytać grzecznie, czy informacje które są w ogłoszeniu: przebieg, bezwypadkowość, idealny stan techniczny mogą zostać wpisane do umowy? Większość oszustów rzuci słuchawką… To takie proste, a ludzie nie korzystają z prawa. Jeżeli wszyscy zaczniemy żądać od sprzedawców pisemnego potwierdzenia tego co piszą w ogłoszeniach oraz tego co nam mówią o samochodzie, to szybciutko oszuści znikną z rynku. Niestety to teoria, a praktyka jest smutna – ludzie są naiwni i lekkomyślni. Jak widzą piękne, odpicowane auto i miłego sprzedawcę, to się im mózg wyłącza. Jak do tego dojdzie niewiarygodnie okazyjna cena to koniec. Kupił i wtopił, a później płacz i płać… Mam wielu znajomych po serwisach i to co się dzieje z tymi wytyranymi złomami z zachodu, to ludzkie pojęcie przechodzi. Ludzie się napalają nie zdając sobie sprawy co oznacza dla kosztów eksploatacji 500 tys. km przebiegu!!! Przecież większość tych „okazji cenowych” na złomiarskich aukcjach internetowych to właśnie takie „wytyrańce”. Wyglądają pięknie, bo handlarze to specjaliści z kontaktami branży części i nie tylko. Co robią? polerowanie lakieru, nowe opony (najtańsza chińszczyzna), wymiana zużytych elementów tapicerki, nawet komplety foteli, reflektory, nawet przednia szyba (można podrobić naklejkę z rokiem prod. szyby). Wymieniają wszystkie elementy po których kupiec mógłby zorientować się, że auto ma więcej przejechane. Jak to możliwe, że potrafią na tym jeszcze zarobić? To proste, takie wytyrane samochody są do kupienia na zachodzie za niewielkie pieniądze. Podobnie jak auta po większych wypadkach. Tam idą na części i na złom, ale są Polacy którzy chcą dać im nowe życie. Jak to się robi? Do rozbitka wstawić ćwiartkę z innego złoma, tyle że ubitego z innej strony, a wytyrańca po 500 tys. km, odpicować (tapicerki, polerka lakieru), do tego oczywiście obowiązkowy „tuning licznika” na rzeczone 176 tys. km, podrobienie książki serwisowej to nie problem, na złomiarskich aukcjach internetowych można kupić wszystko, nawet książkę serwisową z naszego rocznika, jaki problem, przecież taką książkę się drukuje w zwykłej drukarni, wystarczy zaprojektować i wydrukować. Jaki problem wyrobić pieczątkę niemieckiego serwisu ASO – patrz złomiarskie aukcje internetowe. Wiarygodność? To proste, jak już wszystko sfałszowane, to jedziesz do serwisu ASO w Niemczech i wymieniasz klocki za 150 euro. Kupiec później dzwoni do takiego serwisu i pyta o stan licznika przy ostatniej wizycie i dostaje potwierdzenie. Ludzie oszuści zamieszczający ogłoszenia za złomiarskich aukcjach internetowych to już przemysł. Ale spróbujcie ich nakłonić do wpisania przebiegu do umowy lub na fakturę!!! To jest znak rozpoznawczy oszusta, nic na piśmie!!! Pora zacząć się bronić. Trzeba im pokazać, że prawo to nie żarty i nauczyć odpowiedzialności za podawanie fałszywych informacji.

        Niech każdy kupujący się zastanowi czy warto ryzykować. Ma do wyboru dwie oferty, ten sam model, rocznik, silnik, wyposażenie. Przebieg podobny, ale spora różnica w cenie. Jak zorientować się, czy ta niższa cena nie kryje oszustwa? Proste – zapytać czy sprzedawca zgodzi się na wpisanie kluczowych informacji o których pisałem wcześniej do umowy. Oczywiście najważniejsze pytanie to czy liczba wpisana w ogłoszeniu w polu CENA jest rzeczywiście ceną? Co to znaczy? Kolejny przekręt – oszuści wpisują do pola CENA w ogłoszeniu fałszywą informację, tzn. liczba tam wpisana nie jest wartością po zapłaceniu której staniemy się właścicielem pojazdu. To wyjątkowo perfidny chwyt. Oszuści podają w ogłoszeniu wartość do której trzeba jeszcze zrobić opłaty importowe, opłatę recyklingową itp. To kpina, bo te koszty należą do importera i on powinien ująć je w cenie. Dlaczego tego nie robi? Aby złapać klienta. Dlatego trzeba pytać zanim pojedziemy, aby nie tracić czasu. Jeśli dowiemy się, że ta niższa cena nie zawiera opłat to możemy założyć że to nieuczciwy handlarz, który chce oszukać konkurencję oraz potencjalnych kupców, że ma tańsze samochody niż inni. Jeżeli w tym miejscu oszukuje to zapewne jego auto też może być kombinowane.
        Podstawowe zasady jakich należy się trzymać:
        - kupujemy tylko jeśli wszystkie kluczowe informacje są wpisane na umowie lub fakturze
        - na umowie lub fakturze musi być rzeczywista wartość transakcji.
        Co nam to daje? Jeżeli kupujemy od prywatnej osoby to mamy 12 miesięcy, jeżeli od firmy to 24 miesiące na stwierdzenie, czy informacje zapisane na umowie lub na fakturze są zgodne z prawdą. Jeżeli tylko zaistnieje niezgodność to sądowy rzeczoznawca wszystko znajdzie, a koszty oraz odpowiedzialność karną poniesie oszust. Nauczmy się korzystać z prawa i skończmy z tymi wycieczkami po samochody. Tam żyją tacy sami ludzie jak tu i nikt Wam nie zrobi prezentu w postaci używanego samochodu po super niskiej cenie – jeżeli niema powodu, aby tą ceną obniżać.
        Dla niedowiarków ciekawy filmik: www.youtube.com/watch?v=nDYclg-0ErA

        Pozdrawiam i życzę tylk
        • apodemus Re: Handlarze szmaciarze:( 20.09.13, 19:40
          Wklej to jeszcze do dziesięciu następnych wątków...
          • andrzej_oles Re: Handlarze szmaciarze:( 24.09.13, 11:42
            Witam, spokojnie może Pan w tym pomóc, idea jest słuszna, jak handlarz dostanie setny telefon z pytaniem, czy przebieg oraz informacja o bezwypadkowości będą wpisane do faktury, to stwierdzi że cofanie licznika i spawanie ćwiartek już nie ma sensu, bo nie działa. Wiadomo, żaden oszust nie wpisze do faktury nieprawdziwych informacji, bo ukręciłby na siebie wyrok. Rozpowszechnienie takiego zachowania, że pierwszym pytaniem do handlarza jest:
            "czy przebieg oraz informacja o bezwypadkowości będą wpisane do faktury?", spowoduje eliminację oszustów z rynku lub zaczną oni normalnie handlować autami.

            Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
            Andrzej Oleś
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka