edimerc
22.03.08, 17:38
Zastanawiam się czy reklamy (jawne, nie artykuły sponsorowane) mają
jakikolwiek wpływ na nabywców samochodów. Wszystkie jakie można
zobaczyć są tak głupkowate, że wręcz mogą zniechęcać. Żadnych
ważnych informacji, tylko jakaś grafomańska poetyka niespełnionych
pryszczoli i narkomanów.
Gdzieś kiedyś była statystyka ile w Polsce firma wydaje na jeden
egzemplarz sprzedanego auta. Niektóre kwoty były szokujące,
najwięcej na Lexusa - prawie 20 tys. zł! W życiu nie kupiłbym auta,
którego 10% ceny to pięniądze spuszczone do kanalizacji.
Ciekawe, że zadufani w sobie jappies z koncernów jeszcze na to nie
wpadli. Lexus topi miliony (zamiast obniżyć ceny) i kiepsko
sprzedaje, a kilka marek prawie w ogóle (lub dokładnie w ogóle) się
nie reklamuje i nieźle sobie radzi.