Dodaj do ulubionych

SEAT LEON - co robić......

03.09.03, 09:59
Mam zamiar kupić Seata Leona od kolegi. Cały czas się zastanawiam, bo trochę
śmierdzi w środku (nie wiem dlaczego). Ale chyba każdy zapach da się jakoś
wytępić, prawda? Kolega kiedyś mówił że ma problemy z gazami, czyli walił
wszystkie bąki w fotel. Może to jest powód?
Obserwuj wątek
    • kozzon Re: SEAT LEON - co robić...... 03.09.03, 10:02
      bajerful napisał:

      > Mam zamiar kupić Seata Leona od kolegi. Cały czas się zastanawiam, bo trochę
      > śmierdzi w środku (nie wiem dlaczego). Ale chyba każdy zapach da się jakoś
      > wytępić, prawda? Kolega kiedyś mówił że ma problemy z gazami, czyli walił
      > wszystkie bąki w fotel. Może to jest powód?
      >
      **********************************************************
      Czy ten koleś to nie aby Grzegorz Skrzypek ?
      Legendy o nim krążą... Od roku stara się sprzedać swojego seacika na giełdzie.
      Tyle tylko, że nie ma kupca, bo każdego odrzuca ten smród już z odległości
      kliku metrów.
      Zyskał ksywę: Grzegorz "Seat" Bździelnik.
    • Gość: Wszak Re: SEAT LEON - co robić...... IP: 62.29.248.* 03.09.03, 16:40
      Jest taki spray do zapachów. wystarczy wyprac tapicerke i spryskac tym czymś.
      Szkoda że zapomnialem nazwy :(
      A z drugiej strony to ja bym chyba nie kupił śmierdzacego samochodu
    • Gość: Jorn Re: SEAT LEON - co robić...... IP: 217.11.141.* 03.09.03, 18:26
      Najlepiej powiedz koledze, że kupisz od niego samochód, jak wytępi ten smród.
      Albo kupisz auto nieśmierdzące, albo on zostanie ze smrodem; tak, czy inaczej
      nie ryzykujesz nabycia smroda.
      • bajerful Re: SEAT LEON - co robić...... 03.09.03, 21:38
        Gość portalu: Jorn napisał(a):

        > Najlepiej powiedz koledze, że kupisz od niego samochód, jak wytępi ten smród.
        > Albo kupisz auto nieśmierdzące, albo on zostanie ze smrodem; tak, czy inaczej
        > nie ryzykujesz nabycia smroda.
        No ale samochód chce sprzedać bardzo tanio, bo wie że śmierdzi. Myślałem nawet
        o tym, żeby dorobić szyberdach i otwierać go jak stężenie smorodu bedzie
        przekraczać moją wytrzymałość.......no ale co jesli nie wytrzymam i przy
        180km/h nagle puszcze pawia. Pewnie chce sprzedać tanio ten samochód, bo wie że
        jazda nim jest niebezpieczna.
    • Gość: wujek Władek jak żyć IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 08:49
      bajerful napisał:

      > Mam zamiar kupić Seata Leona od kolegi. Cały czas się zastanawiam, bo trochę
      > śmierdzi w środku (nie wiem dlaczego). Ale chyba każdy zapach da się jakoś
      > wytępić, prawda? Kolega kiedyś mówił że ma problemy z gazami, czyli walił
      > wszystkie bąki w fotel. Może to jest powód?

      radzę rozpruć tapicerkę i popatrzeć, czy nie ma niej np. zbuka albo innej
      gnijącej kaki czy rozkładającego sie kota. wtedy wstaw sobie nowy fotel i cześc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka