Gość: stado
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
08.09.03, 15:35
Cześć,
Kupiłem sobie w Baloon oponkę i... ale może zacznę od początku.
Pierwszy raz od wielu, wielu lat złapałem gumę. Okazało się, że opona nie
nadaje się do naprawy. W związku z tym, że wybierałem się akurat na wakacje
za granicę i potrzebowałem mieć pełnowartosciowy "zapas" - zamówiłem w Baloon
oponę zimową z zamiarem dokupienia nastepnych trzech do kompletu (według
systemu" latem na zapasie zimówka, zimą - opona letnia).
Wszystko byłoby OK gdyby nie to, że dostarczyli mi starą oponę (wyprodukowaną
w 1999 r.) pomimo internetowych zapewnień, że guma jest z 2003 r. Przyznacie,
że to jest pewna róznica ze względu na starzenie sie gumy. Nawet mało uzywane
opony nalezy wymieniać co kilka lat mając na uwadze bezpieczeństwo.
Jako, że powyższego odkrycia dokonałem w dniu wyjazdu, podczas montowania
opony na feldze, reklamację odłożyłem na później.
Dzisiaj dzwonię do Baloon a oni mi oświadczają, że skoro zamontowałem oponę
na feldze to sprawa jest problematyczna i musza skonsultować moja reklamację
z szefostwem firmy (???? czyżby to była jakaś mikro firemka, że w takie
duperele angażuje się zarząd????).
IMHO: nie ma znaczenia czy zamontowałem oponę na feldze czy nie, to ich
problem, tak naprawdę powinni mi zwrócic koszty demontażu i ponownego montażu
opony zgodnej z zamówieniem jakie złozyłem.
Ciekawę co będzie dalej, obiecali do mnie zadzwonić, na razie cisza...
pozdr.