Ale się rozbawiłem.

IP: *.bphpbk.pl 10.09.03, 14:51
W radio słyszałem reklamę Auto Swiata. Lektor przeczytał że ten szmatławiec
jest numerem jeden wsród prasy motoryzacyjnej (pod jakim względem?).
Gdyby to była prawda,to niestety ale poziom naszej prasy byłby zerowy.Na
szczęscie tak nie jest.Od tego szmatławca jest wiele lepszych gazet.
Nawet Motor zaczyna równać w górę.
Ja przestałem kupować A Ś i tego nie żałuję.
Pozdrawiam.
    • remo29 Re: Ale się rozbawiłem. 10.09.03, 15:01
      Nie bój, nie bój, Motor też trafił w ręce bundeswydawnictwa. Nie dalego pada
      Bauer od Springera...
      • Gość: maurycy dzięcioł Re: Ale się rozbawiłem. IP: *.bphpbk.pl 10.09.03, 15:12
        remo29 napisał:

        > Nie bój, nie bój, Motor też trafił w ręce bundeswydawnictwa. Nie dalego pada
        > Bauer od Springera...

        Tak myślałem,bo szata graficzna jest inna.A tak się bronili przed obcym
        kapitałem.Faktem jest że Motor zawsze był do bani.Teraz też jest kiepski,ale
        już mniej niż kiedyś.Jedno co mnie ucieszyło w Motorze,to usunięcie z
        przedostatniej strony tej dwulicowej gęby (J A)i zaprzestanie drukowania jego
        wypocin.
    • fox Re: Ale się rozbawiłem. 10.09.03, 15:39
      Gość portalu: maurycy dzięcioł napisał(a):

      > W radio słyszałem reklamę Auto Swiata. Lektor przeczytał że ten szmatławiec
      > jest numerem jeden wsród prasy motoryzacyjnej (pod jakim względem?).

      Nakładu, sprzedaży i czytelnictwa.
      Pracujesz w banku, więc wiesz co to są twarde dane - z liczbami się po prostu
      nie dyskutuje.
      Co innego gdyby mówili "najlepsze" - do tego mozna sie juz przyczepić i
      podyskutować.
      • krakus.mp Re: Ale się rozbawiłem. 11.09.03, 14:08
        fox napisał:

        > Gość portalu: maurycy dzięcioł napisał(a):
        >
        > > W radio słyszałem reklamę Auto Swiata. Lektor przeczytał że ten szmatławie
        > c
        > > jest numerem jeden wsród prasy motoryzacyjnej (pod jakim względem?).
        >
        > Nakładu, sprzedaży i czytelnictwa.
        > Pracujesz w banku, więc wiesz co to są twarde dane - z liczbami się po prostu
        > nie dyskutuje.
        > Co innego gdyby mówili "najlepsze" - do tego mozna sie juz przyczepić i
        > podyskutować.
        Witam.
        Liczby czasem prawdy nie mówią.
        Takie gadanie że coś jest numerem pierwszym w Polsce to tylko chwyt reklamowy!
        Kiedyś usłyszałem że Radio księdza właściciela ma najwięcej słuchaczy
        (słuchaczek) w Polsce!!!!!!!!!????????????????????
        Pozdrawiam.
        • fox Re: Ale się rozbawiłem. 11.09.03, 16:36
          krakus.mp napisał:


          > Witam.
          > Liczby czasem prawdy nie mówią.
          > Takie gadanie że coś jest numerem pierwszym w Polsce to tylko chwyt reklamowy!
          > Kiedyś usłyszałem że Radio księdza właściciela ma najwięcej słuchaczy
          > (słuchaczek) w Polsce!!!!!!!!!????????????????????
          > Pozdrawiam.

          Czy mówia czy nie, spierał się nie będę. Ale są na pewno bardziej obiektywne,
          dają mozliwość porównania.
          W przypadku prasy (a na tym się akurat dobrze znam) jest to kryterium
          najważniejsze.
          Inną sprawa jest subiektywna ocena przez czytelnikow - i tu każdy może zrobic
          swój ranking, i powiedzieć że "dla mnie nr jeden jest..."

          Jeśli o mnie chodzi to przyznaję że takiego "prywatnego" lidera nie mam; kiedys
          był nim "Auto International", ale po zmianie szyldu na "AMiS" troche stracił w
          moich oczach i zrównał się z innymi tytułami.

          Pozdr.
    • Gość: domox Re: Ale się rozbawiłem. IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 14.09.03, 22:22
      Przyznam szczerze, że kiedyś nałogowo kupowałem Auto Smiecia ale w pewnym
      momencie oprzytomniałem. Jak nieraz czytałem te ich porady jak dbać o
      samochód, jak nim jeździć, co robić z nim, a co nie to robiło mi sie nie
      dobrze. Aż strach było używać samochód. Poprostu megateoretycy, a nie fachowcy
      praktycy. Do tego rozbieżne oceny samochodowych testów. Często traktowali
      czytelników jak debili co to nie wiedzą jaki mają silnik pod maską. Kumpel
      zakupił kiedyś Komputer Śmiecia i też pisali głupoty tyle, że o komputerach.
      Pozdrowionka
Pełna wersja