cubasi
02.05.08, 23:16
Będziemy sprzedawać samochód - kupiony w Polsce, mały przebieg, serwisowany
itd., generalnie super. Jedyna jego wada to otarty błotnik (słup na parkingu
:-). Mam więc pytanie - naprawiać to przed sprzedażą, czy nie? Nie chodzi o
kasę - wiem, że kosztuje to ok. 500-700 zł i tyle oczywiście w cenie
(rozsądnej już zresztą) uwzględnię. Jednak znajomi twierdzą, że lepiej to
naprawić i najlepiej o tym nie wspominać. Podobno kupujący wolą "super"
samochody za sporo wyższą kasę, niż auto z maleńkim defektem za realną
wartość. To prawda? Sama wolałabym chyba drugą wersją, kiedy wiem co jest nie
tak, i kiedy sama mogę sobie to naprawić (lub nie).
Jak myślicie, załatwiać klepanie i lakierowanie, czy nie? Podkreślam, że
zależy mi na w miarę szybkim sprzedaniu samochodu za rozsądną kasę, a nie na
robieniu na tym interesu życia.