Dodaj do ulubionych

Co to za samochod? Zgaduj zgadula

24.09.03, 19:48
Kilka miesiecy po premierze nowe egzemplarze na gieldzie osiagaly ceny o 10%
wyzsze od tej z salonu.
Dla ulatwienia dodam, ze byly dwa modele tej samej marki, w tym jeden jeszcze
produkowany.
I drugie pytanie. Co o tym sadzic? Czy uwazacie to za normalne? O czym do
swiadczy?

Obserwuj wątek
    • greenblack Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 19:51
      Skoda Felicia.
      • marceli.szpak Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 20:15
        greenblack napisał:

        > Skoda Felicia.

        Bingo!
        A drugi model?
        No i o czym to swiadczy?
        • greenblack Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 20:20
          Octavia. Świadczy to o wciąż żywym wśród Polaków micie Volkswagena, z którego
          korzysta. Świadczy to patologicznym rynku samochodów używanych.
          • marceli.szpak Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 20:24
            greenblack napisał:

            > Octavia. Świadczy to o wciąż żywym wśród Polaków micie Volkswagena, z którego
            > korzysta. Świadczy to patologicznym rynku samochodów używanych.

            Ok, ale gdyby tak bylo to Golf takze bylby drozszy na gieldzie niz w salonie.
            A nie jest. Wiec to chyba nie chodzi o VW. Zreszta kiedy pojawila sie felicja,
            malo kto wiedzial, ze skoda zostala kupiona przez vw.
            • greenblack Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 20:30
              marceli.szpak napisała:

              > Ok, ale gdyby tak bylo to Golf takze bylby drozszy na gieldzie niz w salonie.

              Używane Golfy importowano także z zagranicy, więc podaż była większa. Skoda na
              zachodzie wtedy nie istniała.

              Zreszta kiedy pojawila sie felicja,
              > malo kto wiedzial, ze skoda zostala kupiona przez vw.

              Wiedzieli, wiedzieli.
              • marceli.szpak Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 20:39
                greenblack napisał:

                > marceli.szpak napisała:
                >
                > > Ok, ale gdyby tak bylo to Golf takze bylby drozszy na gieldzie niz w salon
                > ie.
                >
                > Używane Golfy importowano także z zagranicy, więc podaż była większa. Skoda
                na
                > zachodzie wtedy nie istniała.

                Bez przesady. Importowane byly glownie 10-letni trupy.

                > Zreszta kiedy pojawila sie felicja,
                > > malo kto wiedzial, ze skoda zostala kupiona przez vw.
                >
                > Wiedzieli, wiedzieli.

                Malo kto. Naprawde bylo tak, ze jak taki dziadek, ktory zawsze jezdzil 105ka
                zobaczyl felicje, ktora co tu duzo mowic wygladala jak samochod, to tak sie
                zesikal ze szczescia, ze gotowy byl wydac kazde pieniadze na taka skode.
                No i popyt nakrecal ceny. Druga grupa to desepraci, ktorzy kupowali felicje z
                czystej ciekawosci czy zardzewieje po roku czy nie.
                • sowizdrza Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 20:45
                  A Ty pewnie polerowałeś w tym czasie swojego
                  Wartburga . I miałeś gdzieś zardzewiała Skodę.

                  Człowieku co się z Toba dzieje #@$!#@$$
                  Wypisujesz bzdury na forum.
                  Kogo to obchodzi co myślisz o Skodzie??????
                  Wrzuć na luz.
                  Nie wiem idź do lasu na spacer!!!!
                  Na grzyby pojedź.
                  Tak to jest dobra koncepcja pojedx na grzyby , to jest bardzo
                  dobra koncepcja!!!!!
                  • Gość: oban Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 20:57
                    OK, marceli przyczepił sie skody jak rzep psiego ogona. Trudno zaprzeczyć
                    Ale swoją drogą to ile ludzie Skód kupują w Polsce jest dość ciekawe.
                    Mam wrażenie że marcelemu "podskórnie" chodzi o obserwację
                    pewnego zjawiska - coby tu nie mówić - socjologiocznego streszczającego się
                    w pytaniu : dlaczego tak jest, że mając określoną sume (taką samą) pieniędzy
                    na samochód jeden kupi samochód marki X Y czy Z a drugi Skodę i dlaczego tak
                    jest że tych co kupują Skody jest u nas tak dużo ? Osobiście nie sądzę, że
                    chodzi tu tylko o marketing (chcoć trzeba przyznać że jest skuteczny) ale
                    jeszcze o coś więcej, o pewną "cechę" w naszych polskich głowach, która powoduje
                    ze kupujemy Skody. Myślę że marceli ma się prawo zastanawaić nad tym fenomenem
                    Inna rzecz że nie tylko pyta o przyczyny ale również - a właściwie przede
                    wszsytkim - interpretuje oceniając tych ludzi jako "buraków" itp.
                    I tu nie do końca można się z marcelim zgadzać, ale samo pytanie czyli dlaczego
                    i kto kupuje Skody jest jako tako interesujące. To że kupuje się ich tak dużo
                    świadczy o tym że pewien typ kupującego jest w nszym społeczeństwie
                    bardzo rozpowszechniony - co nie oznacza, że trzeba zaraz "buraczyć" bo kto to
                    tak na prawdę jest "burak" ?








                    • sowizdrza Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 21:54
                      czy rzeczywiście ludzie tak dużo tych Skód kupują??
                      rozumiem gdyby Skoda miała około50% rynku nowych samochodów wtedy z punktu
                      sojologicznego, psychologicznego moznaby było si ę nad tym zastanawiać;
                      ale nie sądże by te pobudki kierowały autorem ninijszego postu;

                      zreszta sam zauwazyłeś , że uzył obraźliwego zwrotu cyt.: buraki;
                      to by raczej świadczyło o jego jakiejś przywarze do właścicieli Skód
                      ( zaznaczam z góry , że nie mam Skody );
                      z tego co się zdążyłem zorientować na tym forum to Spak
                      lubi wylewać tutaj swoją żółć;
                      przykre jest to, że robi to publicznie;

                      • sherlock_holmes Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 22:01
                        Ja chyba wiem o co chodzi - jest tu troche zwolennikow polskiej (?) motoryzacji
                        (Polonez, Daewoo) i wszystkie marki o duzej sprzedazy dostaja po dupie, bo to
                        niepatriotyczne (tak jakby pienaidze z polskich fabryk idace do Korei czy Wloch
                        byly patriotyczne) - stad Skodo-, toyoto-, renaultofobia. Fiata nie rusdzaja bo
                        polski ;-)
                      • marceli.szpak Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 25.09.03, 08:38
                        sowizdrza napisał:

                        > czy rzeczywiście ludzie tak dużo tych Skód kupują??
                        > rozumiem gdyby Skoda miała około50% rynku nowych samochodów wtedy z punktu
                        > sojologicznego, psychologicznego moznaby było si ę nad tym zastanawiać;
                        > ale nie sądże by te pobudki kierowały autorem ninijszego postu;
                        >

                        W swojej klasie fabka ma prawie 50%.

                        > zreszta sam zauwazyłeś , że uzył obraźliwego zwrotu cyt.: buraki;
                        > to by raczej świadczyło o jego jakiejś przywarze do właścicieli Skód
                        > ( zaznaczam z góry , że nie mam Skody );
                        > z tego co się zdążyłem zorientować na tym forum to Spak
                        > lubi wylewać tutaj swoją żółć;
                        > przykre jest to, że robi to publicznie;

                        Tak oceniam wlascicieli skod. NIe zgadzasz sie, ok, ale ja mam prawo tak ich
                        nazywac bo mam dowody na ich buractwo.

                • greenblack Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 20:49
                  marceli.szpak napisała:

                  > Bez przesady. Importowane byly glownie 10-letni trupy.

                  Bez przesady. W pierwszej połowie lat 90. do Polski napłynęło sporo
                  kilkuletnich Golfów III. Większość bita, ale to nie zmienia faktu, że podaż
                  była większa niż Skód nowej generacji.

                  > Malo kto. Naprawde bylo tak, ze jak taki dziadek, ktory zawsze jezdzil 105ka
                  > zobaczyl felicje, ktora co tu duzo mowic wygladala jak samochod, to tak sie
                  > zesikal ze szczescia, ze gotowy byl wydac kazde pieniadze na taka skode.

                  Czy wszyscy właściciele Felicii i Octavii są dziadkami, którzy kiedyś mieli
                  105? Wystarczyła świadomość, że w części Felicii są silniki VW, że Skodę
                  przejął VW i już każdy chciał mieć namiastkę Volkswagena.

                  > No i popyt nakrecal ceny. Druga grupa to desepraci, ktorzy kupowali felicje z
                  > czystej ciekawosci czy zardzewieje po roku czy nie.

                  Nie sądzę, by Polacy nawet dzisiaj byli na tyle zamożni, by stać ich było na
                  takie eksperymenty. Chyba że jakiś ptak tak postąpił, rozczarował się i teraz
                  wylewa wiadra pomyj na Skodę.
                  • sherlock_holmes Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 21:37
                    TAk sie sklada,ze Golf III byl prezentowany w 1991 roku,. Wiekszosc zlomu, jaki
                    wtedy sprowadzono (przed zakazem sprowadzania aut starszych niz 10-letnie0 to
                    byl caly zlom, ktory jeszcze jechal samodzielnie. A jesli byly w tym Golfy III,
                    to 90% po zderzeniach z pociagiem.
                    Gdyby wtedy naprawde sprowadzoano tylko uszkodzone Golfy III, nikt nie
                    spanikowalby sprawy i nie byloby trakich przepisow.
                  • marceli.szpak Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 25.09.03, 08:44
                    greenblack napisał:

                    > marceli.szpak napisała:
                    >
                    > > Bez przesady. Importowane byly glownie 10-letni trupy.
                    >
                    > Bez przesady. W pierwszej połowie lat 90. do Polski napłynęło sporo
                    > kilkuletnich Golfów III. Większość bita, ale to nie zmienia faktu, że podaż
                    > była większa niż Skód nowej generacji.

                    "Skoda nowej generacji" to naprawde zabrzmialo smiesznie.

                    > > Malo kto. Naprawde bylo tak, ze jak taki dziadek, ktory zawsze jezdzil 105
                    > ka
                    > > zobaczyl felicje, ktora co tu duzo mowic wygladala jak samochod, to tak si
                    > e
                    > > zesikal ze szczescia, ze gotowy byl wydac kazde pieniadze na taka skode.
                    >
                    > Czy wszyscy właściciele Felicii i Octavii są dziadkami, którzy kiedyś mieli
                    > 105? Wystarczyła świadomość, że w części Felicii są silniki VW, że Skodę
                    > przejął VW i już każdy chciał mieć namiastkę Volkswagena.
                    >

                    W pierwszych felicjach byly silniki skody. I to pierwsze skody osiagaly na
                    gieldach wyzsze ceny niz w salonach.
                    .
                    > > No i popyt nakrecal ceny. Druga grupa to desepraci, ktorzy kupowali felicj
                    > e z
                    > > czystej ciekawosci czy zardzewieje po roku czy nie.
                    >
                    > Nie sądzę, by Polacy nawet dzisiaj byli na tyle zamożni, by stać ich było na
                    > takie eksperymenty. Chyba że jakiś ptak tak postąpił, rozczarował się i teraz
                    > wylewa wiadra pomyj na Skodę.

                    To byly eksperymenty nieswiadome. Jesli dziadek mial do wyboru poloneza caro,
                    ktory wiedzial ze i tak zardzewieje i skode felicje, o ktorej nic nie wiedzial,
                    to wybieral nieznane.

                • sherlock_holmes Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 21:29
                  marceli.szpak napisała:

                  > greenblack napisał:
                  >
                  > > marceli.szpak napisała:
                  > >
                  > > > Ok, ale gdyby tak bylo to Golf takze bylby drozszy na gieldzie niz w
                  > salon
                  > > ie.
                  > >
                  > > Używane Golfy importowano także z zagranicy, więc podaż była większa. Skod
                  > a
                  > na
                  > > zachodzie wtedy nie istniała.

                  tak, oczywisice. Wcale nie bylo Skody - te w Anglii, Skandynawii (nawet
                  wypuscili model specjalnie na tamten rynek - co zmienili nie bede pisal, bo i
                  tak to was nie interesuje) i firma Semex zaopatrujaca Niemcy - to fatamorgana.


                  >
                  > Bez przesady. Importowane byly glownie 10-letni trupy.

                  Zweby tylko 10-letnie. Impotyowano to, co bylo w stanie przejechac granice
                  (wtedy jeszcze nie korzystano z lawet - w kazdym razie nie w takim stopniu)

                  >
                  > > Zreszta kiedy pojawila sie felicja,
                  > > > malo kto wiedzial, ze skoda zostala kupiona przez vw.
                  > >
                  > > Wiedzieli, wiedzieli.

                  wlasnie dlatego,ze wiedzieli, kupowali Felicje.
                  >
                  >

                  A ja teraz zadam inne pytanie: co to za samochod, ktory po 10 latach, 100 tys.
                  km przebiegu osiagal na gieldzie cene wyzsza niz nowy w salonie?
                  • greenblack Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 23:05
                    sherlock_holmes napisał:


                    > tak, oczywisice. Wcale nie bylo Skody - te w Anglii, Skandynawii (nawet
                    > wypuscili model specjalnie na tamten rynek

                    I jaka była sprzedaż tych wynalazków?


                    Pozdrawiam
                    • sherlock_holmes Re: Co to za samochod? Zgaduj zgadula 24.09.03, 23:16
                      W Wielkiej Brytanii bylo tego calkiem sporo - w tamtych czasach porownywalnie
                      do Seata, wiecej od Poloneza. Co ciekawsze, Polonezami Angole wstydzili sie
                      jezdzic, a wysmiewanymi 105-kami juz nie.
                      W Niemczech sprzedawalo sie tego nawet kilkanascie tysiecy sztuk rocznie -duzo
                      szlo na reeksport do Czechoslowacji i do Polski. Ze Skandynawia bylo podobnie
                      jak w przypadku Lady. Duzo tego nie kupowali, ale marka istniala i nie budzila
                      takich objawow jak u nas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka