takietam1
08.10.03, 07:19
Sluchajcie, wytlumaczcie mi na czym polega przegrzewanie sie silnika
benzynowego, zwiazane z wydmuchaniem uszczelki pod glowica lub peknieciem
glowicy.
Od razu na wstepie zaznaczam, ze chodzi o zjawisko zachadzace w jezdzie po
miescie, male obroty, chlodnica jest NOWA, pompa wody NOWA, termostat
monostabilny czyli otwierajacy glowny obieg wody, nie tak jak w Toyotach, ze
rownoczesne otwarcie obiegu glownego zamyka z drugiej strony obieg maly.
Jak sie jedzie na trasie, to zjawisko to nie wystapi w ogole. Strzalka stoi
jak zabita w miejscu. Lecz jezeli tylko temperatura przekroczy 90 stopni, to
od razu zaczyna sie wzrost. Ciekawie jest jak sie w ogole termostat wyjmie.
Mozna jezdzic godzine i nic, ale jak temp wzrosnie (na czerwonym swietle) to
od razu zaczyna sie gotowac i za chiny sie nie schlodzi.
Ale jak na przyklad odkrece korek w ukladzie chlodzenia, to nie chwyci
temperatury. Chyba, ze jest bardzo goraco. Wtedy po prostu wczesniej zacznie
gotowac.
Zbiornik przelewowy POWYZEJ ukladu chlodzenia, z korkiem z zaworem
cisnieniowym. Tak ze ew. nadmiar gazow ma ujscie gora. Poziom plynu jest
staly, brak wyciekow. Silnik nie ma zapowietrzenia w ukladzie.
Plynu NIE UBYWA. (nie dopuszczam do gotowania i jak strzalka wylezie za
bardzo do gory to wylaczam silnik)
Czy babelkowanie wewnatrz silnika ma jakis wplyw na obieg cieczy wewnatrz
bloku????? Czy jak sie za duzo gazu wydostaje, to nie idzie na glowny obieg
do chlodnicy? Cholera, dlaczego te auta sie grzeja? Nie rozumiem tego.
Prosze uprzejmie o wytlumaczenie mi tego zjawiska.