rraaddeekk
12.09.08, 15:04
Dzisiaj wymianiałem opony (letnie zużyte na letnie nowe).
Powiedziałem przyjmującemu zlecenie: 2,8 bara przód i 2,6 bara tył.
Dodatkowo jeszcze powiedziałem to chłopakowi, który bezpośrednio
zajmował się wymianą.
Po wszystkim samochód dziwnie "miękko" się prowadził.
Sprawdziłem na najbliższej stacji... tył i przód po 2,0 bara.
Dodatkowo każdą śrubę udało mi się dokrecić o cały obrót (zwykłym
kluczem).
Wielokrotnie miałem już podobne przypadki u różnych wulkanizatorów.
Praktycznie to nie pamiętam, aby udało im się napompować opony
prawidłowo, zgodnie z moim życzeniem.
Ekstremalnym przypadkiem był przypadek mojej przyjaciółki.
Napompowali jej po 1,5 bara tył i przód, a powinno być po 2,6 bara.
Nie wspomnę już nawet o wyważaniu zabłoconych felg.
Sprawdzajcie zawsze po "fachowcach" ciśnienie i dokręcenie śrób.