Dodaj do ulubionych

Kradzież użyczonego samochodu

23.10.03, 12:33
Miałam stłuczkę i oddałam autko do naprawy w ASO (z braku miedzi musiałam
załatwiać bezgotówkowo). Tam dali mi auto zastępcze (łachy nie robili) bez
alarmu. Gdy się zaniepokoiłam, że nie ma alarmu, odpowiedzieli, że nie ma się
o co martwić, bo auto ma AC. No i autko ktoś "gwizdnął" sprzed mojego bloku w
dniu, kiedy małam swoje odebrać z naprawy...
Serwis twierdzi, że jestem winna i powinnam im zapłacić jakieś pieniądze,
ponieważ zgodnie z regulaminem "użytkownik powinien należycie zabezpieczyć
samochód" a ja tego nie zrobiłam, ponieważ nie parkowałam na parkingu
strzeżonym. Według mnie "należyte zabezpieczenie samochodu" to dokładne
sprawdzenie, czy auto jest pozamykane i włączenie urządzeń zabezpieczających.
Równie dobrze autko mogli mi ukraść gdziekolwiek: pod sklepem, pracą itd.
Dodam tylko, że moje autko mi oddali, co prawda nie bez problemów.
Czy ktoś zna się na takich sprawach, lub miał takie zdarzenie, niech mi coś
poradzi, czy mam rację, czy rację ma serwis?
Pozdrawiam
Aga
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Kradzież użyczonego samochodu IP: *.telia.com 23.10.03, 12:54
      Kazda firma ma ubespieczone takowe auto i to bez ryzyka wlasnego.Praktycznie
      powinno Ciebie to nic nie obchodzic.To jest sprawa w tej chwili policji i
      ubezpieczenia.Pzdr.Michal
      P.S tak jest w Polsce.
    • Gość: zyggy Re: Kradzież użyczonego samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 14:41
      a coz to za marka, ze kradna nawet samochody zastepcze? czycby ford?
    • Gość: Pello Re: Kradzież użyczonego samochodu IP: *.internet.radom.pl 23.10.03, 23:55
      a_pynia napisała:

      > Miałam stłuczkę i oddałam autko do naprawy w ASO (z braku miedzi musiałam
      > załatwiać bezgotówkowo). Tam dali mi auto zastępcze (łachy nie robili) bez
      > alarmu. Gdy się zaniepokoiłam, że nie ma alarmu, odpowiedzieli, że nie ma się
      > o co martwić, bo auto ma AC. No i autko ktoś "gwizdnął" sprzed mojego bloku w
      > dniu, kiedy małam swoje odebrać z naprawy...
      > Serwis twierdzi, że jestem winna i powinnam im zapłacić jakieś pieniądze,
      > ponieważ zgodnie z regulaminem "użytkownik powinien należycie zabezpieczyć
      > samochód" a ja tego nie zrobiłam, ponieważ nie parkowałam na parkingu
      > strzeżonym. Według mnie "należyte zabezpieczenie samochodu" to dokładne
      > sprawdzenie, czy auto jest pozamykane i włączenie urządzeń zabezpieczających.
      > Równie dobrze autko mogli mi ukraść gdziekolwiek: pod sklepem, pracą itd.
      > Dodam tylko, że moje autko mi oddali, co prawda nie bez problemów.
      > Czy ktoś zna się na takich sprawach, lub miał takie zdarzenie, niech mi coś
      > poradzi, czy mam rację, czy rację ma serwis?
      > Pozdrawiam
      > Aga

      Jeśli nie było odrębnego zapisu w umowie użyczenia, dotyczącego
      form "należytego zabezpieczenia" uznaje się, że obowiązują formy powszechnie
      przyjęte, czyli takie, jak opisujesz. Jeśli będzie to znacząca strata dla ASO,
      bo np. jednak nie mieli AC, wówczas mogą Cię ciągać po sądach. Ale sami wiedzą,
      że nie mają szans, dlatego oddali Ci Twoj samochód po naprawie. Reasumując -
      chcą Ciebie teraz przekręcić, na tyle ile się tylko da. Nie daj się.
      Pozdrawiam

    • a_pynia Re: Kradzież użyczonego samochodu 24.10.03, 07:58
      Dzięki za odpowiedzi!
      To był FIAT SEICENTO YOUNG!!!! HA! Miał 4 latka! Na policji najpierw pomyśleli,
      że to żart! Kto może być takim kretynem, żeby kraść OZNAKOWANY
      CHARAKTERYSTYCZNY samochód, kiedy wszystkie drogi wyjazdowe z osiedla są
      obstawione przez pomoce drogowe tego serwisu i innych!
      Policja nie wyklucza, że to mógł być przekręt i sami ukradli - ale to tylko
      hipoteza niepotwierdzona, więc nie podaję nazwy serwisu, ani namiarów, bo nie
      chcę nikogo pomawiać! Jak się coś więcej wyjaśni, to wtedy opiszę ze
      szczegółami.
      Rozmawiałam też z prawnikami u mnie w pracy, z moją agentką ubezpieczeniową i
      wszyscy zgodnie stwierdzili, że nie powinnam nic płacić. Agentka jeszcze
      dodała, że serwis może mieć problemy z uzyskaniem odszkodowania, bo auto nie
      miało alarmu.
      No nic, teraz czekam na ich ruch....

      Pozdrawiam
      Aga
      • Gość: bocian Re: Kradzież użyczonego samochodu IP: 213.76.133.* 24.10.03, 09:10
        W serwisach fiatowskich to dośc nagminne. W warszawie było w Carserwisie -
        ale chyba coś sie ostatnio zmieniło. W każdym razie znajomej 2 razy po
        naprawach samochodu w carserwisie znikal on pozniej spod domu. Więcej nie
        kupiła fiata.
        Ostatnio serwisowałem tam połtora roku temu AR 147 i było OK. Moja alfę nei
        było jednak tak łatwo ukraść jak seicento...
        PZdr
      • charlie_x Re: Kradzież użyczonego samochodu 24.10.03, 09:48
        ...dziewczyno spij spokojnie, a to co wynika z Twojej relacji:to ci w serwisie
        sa w jakiejs pomrocznosci lub wrecz glupocie.pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka