friendii
13.11.08, 14:29
Jeden z sąsiadów (anonimowy) zaczął parkować swojego starego
jeepa... na trawniku. Wieczorem rzeczywiście jest u nas trudno
znaleźć miejsce, ale ok. 100 metrów dalej wybudowano nowe zatoczki i
zawsze są tam miejsca. Pewnie jednak musiałby podejść i nie
widziałby swojej maszyny z okna. Tak więc codzienie wciska się
miedzy samochody stojące przy osiedlowej drodze i staje sobie na noc
na trawie... wszystkimi czterema kołami. Wcześnie rano odjeżdża.
Co Wy byście zrobili:
- "olali" sprawę ze wzgledu na niską szkodliwość
- uporczywie dzwonili do straży miesjkiej
- zostawiali mu kartki za wycieraczką z miłą prośba o zmianę miejsca
parkowania
- inne pomysły?