Dodaj do ulubionych

jeep na trawniku - co Wy byście zrobili?

13.11.08, 14:29
Jeden z sąsiadów (anonimowy) zaczął parkować swojego starego
jeepa... na trawniku. Wieczorem rzeczywiście jest u nas trudno
znaleźć miejsce, ale ok. 100 metrów dalej wybudowano nowe zatoczki i
zawsze są tam miejsca. Pewnie jednak musiałby podejść i nie
widziałby swojej maszyny z okna. Tak więc codzienie wciska się
miedzy samochody stojące przy osiedlowej drodze i staje sobie na noc
na trawie... wszystkimi czterema kołami. Wcześnie rano odjeżdża.
Co Wy byście zrobili:
- "olali" sprawę ze wzgledu na niską szkodliwość
- uporczywie dzwonili do straży miesjkiej
- zostawiali mu kartki za wycieraczką z miłą prośba o zmianę miejsca
parkowania
- inne pomysły?
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 14:44
      najpierw kartka, jak nie skutkuje to zatknac mu za szybe fotke auta
      na 4 kapciach, potem tel na straz.
      • al9 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 14:51
        sam tak parkowałem lata temu jak byłem głupi i młody
        efekt - porysowany samochód gwoździem
        Kląłem i rzucałem ku wami, ale - oduczyłem się błyskawicznie...
        pozdr
        al
        • wiktor_l Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 14:58
          Zostaw w spokoju, czlowiek i tak ma przerąbane, bo ma jeepa hehe
          • nico_dj he he - świeżo ze szkoły wróciłeś? 13.11.08, 16:45
            Albo Jeepa nie widziałeś?
            • wiktor_l Re: he he - świeżo ze szkoły wróciłeś? 13.11.08, 20:26
              nico_dj napisał:

              > Albo Jeepa nie widziałeś?

              tiaa, wyciagalem przedwczoraj jednego z zagotowanym silnikiem z rowu hehe
    • simon_r Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 15:04
      Metoda nieuszkadzająca auta a skuteczna - przylepić mu na przednią szybę kartkę
      A4 z wydrukowanym przesłaniem treści odpowiedniej.. a przylepiś przy pomocy
      TOWOTU albo innego gęstego i tłustego smaru maszynowego. Będzie miał koleś
      czyszczenia szyby na kilka godzin i się oduczy stawiać na trawie.
      • carnivore69 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 15:08
        Hehe, chyba przespales cale wieki rozwoju cywilizacji, skoro uwazasz, ze
        samosady w dzisiejszym swiecie sa norma.

        Pzdr.
        • simon_r Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 15:58
          niestety w państwie gdzie prawo chroni głównie bandytów i władzę niektóre sprawy
          trzeba brać we własne ręce :P
          • carnivore69 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:15
            W ktorym miejscu autor watku sugerowal, ze zawiodly juz wszelkie (czy nawet -
            jakiekolwiek) legalne sposoby?

            Pzdr.
            • kontik_71 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:18
              Simon choruje na bardzo powszechna w Polsce chorobe, nagminne
              marudzenie i powielanie zaslyszanych opinii...
              • simon_r Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:46
                Tak jest kontik!!. Choruję na nieustanny wkurw spowodowany płaceniem podatków,
                za które prawie nic nie mam. Ostatnio jak mi się banda drechów wydzierała o
                pierwszej w nocy pod oknem to interwencji policji doczekałem się po półtorej
                godziny i pięciu do nich telefonach.. w tak zwanym międzyczasie drechy zdążyły
                podpalić śmietnik i przewrócić mi motąga... ale co to obchodzi "władzę"??
                • al9 simon sam jestes sobie winien 13.11.08, 16:55
                  policja musi ustawiac zgłoszenia w kolejce do realizacji
                  darcie sie dresów nie jest na górze ich listy priorytetów
                  nastepnym razem powiedz że widzisz jak sie banda dresów włamuje do
                  auta - będą szybciej...
                  pozdr
                  al
                • kontik_71 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:58
                  Podziekuj za ten stan milionom emerytow w kwiecie wieku i im podobnym
                  darmozjadom na ktorych utrzymanie ida miliardy zlotych.. za ta kase
                  moznaby utrzymac duuuzo wieksza policje...
    • carnivore69 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 15:05
      1. Rozmowa/kartka.
      2. Straz/policja.

      Innych opcji chyba nie ma.

      Pzdr.
      • 1michalk Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 15:32
        zostaw kartke za wycieraczka, podpisana w imieniu mieszkanmcow.
        jesli to nie pomoze, to chyba dobrym rozwiazaniem jest ta kartka (z
        powtorzeniem prosby)przyklejona olejem.
        • carnivore69 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 15:45
          Kartka przyklejona olejem rozwiazaniem dobrym nie jest. (Krotka motywacja powyzej.)

          Pzdr.
    • dewulot1 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:05
      > - inne pomysły?

      Ja bym sprobowal przeprojektowac osiedle tak zeby bylo wiecej miejsc
      parkingowych.

      Wiem, wiem.
      • kontik_71 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:11
        Twoj postulat zostal juz zerealizowany, cytuje "ale ok. 100 metrów
        dalej wybudowano nowe zatoczki i zawsze są tam miejsca."

        A co do meritum... najpierws kartka za wycieraczka z apelem (bez
        smaru) a potem straz miejska.. Ewentualnie mozna zglosic sprawe do
        administracji, do ktorej nalezy trawnik i jego utrzymanie...
    • cool_piwo Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:29
      1. Kartka za wycieraczką
      2. Wydrukowana kartka z papieru samoprzylepnego z odpowiednim przesłaniem, którą ponacinasz LEKKO na setki kawałków (wbrew pozorom zaledwie pare minut roboty) - na wzór akcji parkujesz-zdrapujesz. Odrywania i wstydu gość będzie miał troche...
      3. Olej ;)

      Jeśli powyższe nie pomogą, to policja/straż miejska.
      • cool_piwo Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:30
        Co do nadrukowanej kartki - zadbaj o to, coby drukować na drukarce laserowej. Nie będzie problemów z deszczem.
    • friendii Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:44
      Pierwsza kartka (włożona za wycieraczkę) była wczoraj wieczorem -
      oby pomogło
      ten kierowca to twardy off roader, bo wjeżdża nie tylko na trawę,
      ale i na odsłonięte korzenie drzewa, które akurat tam sobie rośnie :)
      • mobilnydoradca Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 16:52
        można też list pozostawić wypisany np na masce lub szybie. za
        pierwszym razem markerem suchościeralnym...
        • dish Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 17:32
          Proponuję prostą i niskokosztową metodę:
          img80.imageshack.us/img80/9171/img8003avt7.jpg
          Do cepa trafi się tylko prymitywnymi metodami...niestety.
          Jak nie podziała to molestować strażą miejską.

          PS. Polecam fajny wątek tak a' propos:
          www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=616850
    • v-6 Policja i straż miejska na osiedlu. 13.11.08, 20:35
      Witam!
      Temat był wielokrotnie poruszany na forum i okazały się (niestety) ciekawe rzeczy: policja przyjedzie, jeśli nastąpiło zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu, straż miejska wcale, bo na terenie osiedli najczęściej nie mają uprawnień (teren prywatny). W Warszawie z reguły odmawiają, bo potem sądy grodzkie anulują ich mandaty. Czasem udaje się namówić strażników do (nielegalnej?) interwencji, ale jak delikwent jest w przepisach oblatany, może ich olać. Słabszy nerwowo pęknie. Polecam lekturę:
      www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=11368
      Pozostają więc sposoby "sąsiedzkie", z reguły skuteczne. Jak nie, trzeba przede wszystkim skontaktować się z administracją osiedla, wyjaśnić status terenu i - przykro użyć tego słowa - złożyć doniesienie. Administracja może i powinna dotrzeć do właściciela i zadziałać.
      Pozdrawiam
      v-6
      • v-6 Re: Policja i straż miejska na osiedlu. 13.11.08, 21:18
        Wyjaśnieinie: oczywiście pisząc "sposoby sąsiedzkie" nie miałem na myśli niszczenia samochodu, tylko te kartki. No, może jakaś mała groźba niekaralna ;) Potem telefon do administracji.
        Pozdrawiam
        v-6
    • marlon_kozaky Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 20:46
      najlepiej załątwic to ekologicznie, a mianowicie
      rozgotowana kasza lub rozmoczony chleb, bułka i gołębie same wydziobią mu na dachu czy masce ZAKAZ PARKOWANIA
      sposób prosty i niezwykle skuteczny
      • carnivore69 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 21:00
        > sposób prosty i niezwykle skuteczny

        Podobnie, jak "zak**wienie z laczka i poprawienie z kopyta", nieprawdaz? Bo
        przeciez o prostote i skutecznosc tu chodzi.

        • marlon_kozaky Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 21:15
          tia
          latwo jest sie oburzac ze to nie tak mialo byc
          ale zyjemy tu i teraz
          jak zwroci ktos takiemu burakowi uwage to jeszcze oberwie albo sam bedzie mial porysowane auto bo otworzyl gebe
          na straz miejska najwiekszych nierobow jakich zna swiat czy polycje nie ma co liczyc
          wiec pozostaja sposoby niejako partyzanckie
          ktore jako jedyne sa w stanie przemowic do takiego prostaka ktory pewnych spraw nie jest w stanie pojac jego malym mozdzkiem
    • dewulot1 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 21:16
      Poniewaz z Twojego postu wynika ze fakt jego parkowania na TRAWNIKU
      jest Twoim problemem, proponuje albo mechanicznie albo chemicznie
      usunac trawe z tego miejsca i nie bedzie problemu.

      > - inne pomysły?

      Trawe zostaw ale posadz tam pare drzewek.
      • friendii Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 13.11.08, 22:22
        :))) tak szkoda mi tego trawnika. No bo - skoro wolno parkować na
        trawniku, to czemu nie wolno tam wyrzucić śmieci albo wystawić
        starej kanapy? A może skoro ja nie znajdę miejsca, to mogę dla
        uspokojenia nerwów kopnąć w drzwi auta sąsiada - w końcu mi ulży i
        to sąsiad, a nie ja, będzie miał wgniecenie
        pozdrawiam
        :)
        a kartka pomogła (w trzech-czwartych). Dziś były wolne miejsca, więc
        ten kierowca zaparkował wzdłuż drogi, a nie jak wcześniej - pod
        kątem na trawie. Oczywiście, żeby nie było, że się jakiejś głupiej
        kartce poddał, z fasonem wjechał dwoma kołami na trawę (miał
        spokojnie pół metra jeszcze, żeby tylko na asfalcie się zatrzymać).
        Jednak to i tak wielki postęp i oby się utrzymał
        pozdrawiam
        • wwojtek9 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 17.11.08, 22:46
          Stara skuteczna metoda - zgniłe jajo, najpierw jedno, potem dwa, i do skutku, oczywiście w nieregularnych odstepach czasu, bo gość sie gotów "zasadzć".
    • steefaan2 polska wlasnie 13.11.08, 23:11
      A co ci to przeszkadza?? To tylko w polsce tyle zawisci u ludzi... Wielu moich
      znajomych wyjechalo za granice nie ze wzgledu na ekonomie, bo w polsce tez
      dobrze zaroliby, ale ze wzgledu na posrane spoleczenstwo, gdzie kazdy sam nie
      zje a drugiemu nie da
      • wiktor_l Re: polska wlasnie 13.11.08, 23:17
        steefaan2 napisał:

        > A co ci to przeszkadza?? To tylko w polsce tyle zawisci u ludzi... Wielu moich
        > znajomych wyjechalo za granice nie ze wzgledu na ekonomie, bo w polsce tez
        > dobrze zaroliby, ale ze wzgledu na posrane spoleczenstwo, gdzie kazdy sam nie
        > zje a drugiemu nie da

        A jak ten kierowca jeepa odleje Ci sie na nogawke to tez nie bedzie Ci przeszkadzac?
        zero tolerancji
      • v-6 Re: polska wlasnie 14.11.08, 00:18
        steefaan2 napisał:

        > A co ci to przeszkadza?? To tylko w polsce tyle zawisci u ludzi... Wielu moich
        > znajomych wyjechalo za granice nie ze wzgledu na ekonomie, bo w polsce tez
        > dobrze zaroliby, ale ze wzgledu na posrane spoleczenstwo, gdzie kazdy sam nie
        > zje a drugiemu nie da
        OK, w tym co napisałeś jest pewien zdrowy bunt, który nawet mi się podoba. Ale źle wybrałeś cel: widziałem tak zaparkowane samochody w Kenii, Iranie, Indiach. Nie sądzę, żeby znajomi, o których wspominasz, tam właśnie wyjechali. Pewnie raczej do Niemiec, Anglii, Szwecji. A tam NA PEWNO nie uświadczysz samochodów zaparkowanych na trawnikach. Czyżby twoi znajomi uciekali z posranego społeczeństwa pod biegunkę? To społeczeństwo woli być podobne do Europy, niż do Trzeciego Świata. Mnie to pasi.
        Pozdrawiam
        v-6
        • jorn Re: polska wlasnie 14.11.08, 09:56
          v-6 napisał:

          "(...)Pewnie raczej do Niemiec, Anglii, Szwecji. A tam NA PEWNO nie
          uświadczysz samochodów z aparkowanych na trawnikach.(...)"

          Zdziwiłbyś się. Ja tak zaparkowane samochody codziennie widzę w
          Belgii. W Amsterdamie zaś widziałem coś, co podobno jest absolutnie
          niemożliwe – samochody zaparkowane na ścieżkach rowerowych!
          Wymienione przez ciebie kraje wcale nie są aż tak idealne, jak się
          większości Polaków wydaje. Po prostu na pierwszy rzut oka, z
          perspektywy turysty tego nie widać, trzeba pomieszkać.

          Pozdrawiam
          • kontik_71 Re: polska wlasnie 14.11.08, 13:10
            > Wymienione przez ciebie kraje wcale nie są aż tak idealne, jak się
            > większości Polaków wydaje. Po prostu na pierwszy rzut oka, z
            > perspektywy turysty tego nie widać, trzeba pomieszkać.

            Swiete slowa.. nic dodac, nic ujac..
          • dish Re: polska wlasnie 14.11.08, 15:56
            jorn napisał:
            > Zdziwiłbyś się. Ja tak zaparkowane samochody codziennie widzę w
            > Belgii. W Amsterdamie zaś widziałem coś, co podobno jest absolutnie
            > niemożliwe – samochody zaparkowane na ścieżkach rowerowych!
            > Wymienione przez ciebie kraje wcale nie są aż tak idealne, jak się
            > większości Polaków wydaje. Po prostu na pierwszy rzut oka, z
            > perspektywy turysty tego nie widać, trzeba pomieszkać.
            >
            > Pozdrawiam


            Ja mieszkałem w Niemczech i naprawdę był Ordnung. Oczywiście trafiali się
            kretyni, ale wśród nich Niemcy stanowili promil, reszta to imigranci z Turkami
            na czele.
            • kontik_71 Taaa.... 14.11.08, 19:55
              Gdybym nie wiedzial to bym prawie uwierzyl w die deutsche Ordnung...
              Ich uwielbienie porzadku to taka sama bajka jak wspianialosc i
              bezawaryjnosc ich samochodow...
          • carnivore69 Re: polska wlasnie 14.11.08, 16:11
            > Zdziwiłbyś się. Ja tak zaparkowane samochody codziennie widzę w
            > Belgii.

            Wnioskuje, ze z Walonii lub stolicy piszesz. A tam juz kultura blizsza
            srodziemnomorskiej niz anglosaskiej czy nordyckiej ;-)

            Pzdr.
          • v-6 Re: polska wlasnie 14.11.08, 19:34
            jorn napisał:
            > Zdziwiłbyś się. Ja tak zaparkowane samochody codziennie widzę w
            > Belgii. W Amsterdamie zaś widziałem coś, co podobno jest absolutnie
            > niemożliwe – samochody zaparkowane na ścieżkach rowerowych!
            > Wymienione przez ciebie kraje wcale nie są aż tak idealne, jak się
            > większości Polaków wydaje. Po prostu na pierwszy rzut oka, z
            > perspektywy turysty tego nie widać, trzeba pomieszkać.

            No cóż, na pewno wiesz lepiej. Ale mieszkałem 3 miesiące w Paryżu i chociaż nigdzie nie dostałem takiej twardej szkoły parkowania jak tam, to samochodów na trawnikach nie widziałem. Inna rzecz, że trawników to tam niewiele:)
            Co do rowerzystów, to gatunek holenderski wydaje się dużo łagodniejszy od polskiego. Kiedy na początku lat 90-ych włóczyłem się po Amsterdamie, często właziłem niechcący na ścieżki rowerowe: w Polsce tego nie było i człowiek nie zwracał uwagi. Nigdy mnie nikt nie potrącił, ani nawet nie obsobaczył. Nawet dzwonili rzadko, z reguły po prostu omijali mnie cicho i zręcznie, zanim zdążyłem wrzasnąć "sorry!". W Warszawie mieszkam obok ścieżki rowerowej: nawet czołgiem nie odważyłbym się na niej zaparkować!
            Pozdrawiam
            v-6
            • pedror Re: polska wlasnie 17.11.08, 12:48
              Polskie ekstremum - byłem z trzyletnim synem na spacerze. Synek jechał na rowerze po ścieżce rowerowej. Przejeżdżający rowerzysta z niezadowoleniem zwrócił mi uwagę, że powinien z niej zjechać, bo to ścieżka rowerowa. :)
              • edgar22 Wg PoRD trzylatek na rowerze jest pieszym. 17.11.08, 13:07
    • ant777 zostawić za szybą kartkę ale samoprzylepną 14.11.08, 07:46
      Są takie kartki formatu A-4 w każdym dobrym sklepie papierniczym. To
      oczywiście extremum.
      Pamiętam że sąsiadka zostawiła zwykła kartę gościowi z sąsiedniej
      klatki, ktory blokował nam chodnik (dojście) do naszej klatki. Gość
      stawał tyłem przy samej ścianie, bo miał towar na pace (i parking
      strzeżony niecałe 100 metrów obok). Nie pomogła zwykła kartka, nie
      pomogła rozmowa (bo przecież trza być kulturalnym). Pomógł jeden
      telefon na policję.
      • des4 jest taki sposób, podobno skuteczny ;) 14.11.08, 08:29
        ale nie wiem czy to prawdziwy i nie jes to kolejna urban legend...

        parę lat temu znajomy z Żoliborza i inni mieszkańcy osiedla mieli na
        osiedlu problem z facetem uporczywie zastawiajacym wyjazd z parkingu
        swoim wypasionym SUV-em, uprzejme prośby i rozmowy "sąsiedzkie" nie
        skutkowały...skończyło się na wrzuceniu rzadkiego g...a do kratek
        wlotu powietrza, była zima, rano ciemno, koleś odpalił brykę i
        włączył mocny nadmuch...

        historię znam z opowieści, więc nie ręczę za prawdziwość...ale
        podobno poskutkowało, hehe...

        • odre Re: jest taki sposób, podobno skuteczny ;) 14.11.08, 09:59
          Metoda z kartką na paskudnym kleju, który trzeba skrobać godzinę
          świetnie się sprawdza w Nowym Jorku. Są dni wyznaczone kiedy nie
          można zostawiać auta przy krawężniku bo sprzata się ulice. Jeśli
          przeszkadzasz to oprócz mandatu zeskrobujesz dużą kartkę o treści :
          Przez Ciebie Nowy Jork jest brudny! Mówię Wam - skutkuje!
    • bun01 Telefon do Straży Miejskiej 14.11.08, 13:08
      Samosądu nie polecam - zniszczenie cudzego mienia jest bardziej
      karalne niż parkowanie na trawniku. A straż niech ma zajęcie :-)
      • tymoteusz.a Re: Telefon do Straży Miejskiej 14.11.08, 18:44
        To już tu gdzieś było: Gościu zastawiła wyjazd z posesji. Na uwagę właściciela posesji powiedział, że za chwilę wraca. Tel. do SM i policji nic nie dały, nie stwarza zagrożenia, więc nie przyjadą. Namówił sąsiada mającego silną brykę,żeby wyciągnął zawalidrogę na jezdnię. I drugi tel do Policji, że teraz stwarza zagrożenie. Przyjechali, wezwali lawetę i odwieźli na parking.

        Znajomy prosił blondynkę, żeby zaparkowała tak, aby zmieścił się jego pojazd, którym już jechała jego małżonka. Blondynka na to, że zaraz wróci i wyjedzie. Przyjechała małżonka znajomego. Znajomy przesiadł się i wcisnął się na styk. Wysiadał przez bagażnik.Poprosił jeszcze sąsiada, żeby ten trochę się "przytulił" do blondynki. I obserwował. Po dłuższym czasie (ok. godz.) przyszła blondynka i była mocno zdziwiona. Dzwoniła po policję. Policja przyjechała, popatrzyła i pojechała. Dopiero późnym wieczorem przyjechała laweta i wyciągnęła auto blondynki z zajętych wcześniej dwóch miejsc parkingowych.

        Pod moim blokiem gościu parkował przyczepę kempingową i auto osobowe. Ze względu na chroniczny brak miejsc parkingowych na osiedlach było to jawne nadużycie. Przyczepa stała od wczesnej jesieni do wczesnego lata. Kiedyś zobaczył brak powietrza w oponach. Od tego momentu zostawiał samochód poza zatoką (przy krawężniku). Dopiero rozmowa z radnym, który wywarł nacisk na SM pomogła. SM doszukała się, że miejsce jest na samochód inwalidzki o konkretnym nrze rej. a tam stoi inny pojazd i zmusili gościa do usunięcia przyczepy.
        • dewulot1 Re: Telefon do Straży Miejskiej 14.11.08, 19:18
          Znajomy przesiadł się i wcisnął się na styk. Wysi
          > adał przez bagażnik.Poprosił jeszcze sąsiada, żeby ten trochę
          się "przytulił" d
          > o blondynki. I obserwował. Po dłuższym czasie (ok. godz.) przyszła
          blondynka...

          Twoj znajomy, jego zona, jego sasiad i prawdopodobnie Ty jestescie
          debilami do kwadratu. Jeszcze trzeba bylo jej samochod posmarowac
          gownem i te gowno wachac przez godzine czy aby nie wywietrzalo.

          • tymoteusz.a Re: Telefon do Straży Miejskiej 14.11.08, 22:29
            Z twojego wpisu wygląda, że jesteś taki sam jak ta blondynka. Zobacz obrazek pt. Mikroburun parkingowy tutaj: www.funiaste.net/2008/listopad/13/. Ważne, że ty masz dość miejsca - inni mnie nie interesują!
            • dewulot1 Re: Telefon do Straży Miejskiej 14.11.08, 23:04
              Widzisz, blondynka jak wrocila do swojego samochodu to zobaczyla ze
              jakies barany ja przyblokowaly z kazdej strony i tyle. Nie mogla
              wiedziec jak wyglada samochod zony znajomego, bo tego samochodu tam
              jeszcze nie bylo jak ja znajomy wczesniej zagadnal. Wyszlo na to ze
              dwoch baranow przestawialo dwa samochody ,jeden baran przeciskal sie
              przez bagaznik, drugi czekal przez godzine, a blondynka i tak nie
              skumala ze to mialo cos wspolnego z jakims facetem sprzed godziny
              ktory cos tam do niej zabelkotal o nadjezdzajacej zonie.
              • koko1957 Re: Telefon do Straży Miejskiej 17.11.08, 19:01
                idiota
                • dewulot1 Re: Telefon do Straży Miejskiej 17.11.08, 19:17
                  Szkoda ze policja nie odholowala samochodu tego znajomego, albo
                  obydwoch co zastawily samochod blondynki,
                  Szkoda ze blondynka wrocila po godzinie a nie po trzech dniach.
                  Wtedy mundry znajomy zeby wyjechac swoim samochodem musialby wlazic
                  do niego przez bagaznik.
                  • anmar123 Re: Telefon do Straży Miejskiej 17.11.08, 19:43
                    Policja nie odholuje pojazdu, który nie zagraża BRD. SM nie wejdzie na teren spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej!
                    --
    • nie.pitol Tu jeden się już chyba nauczył!!! 15.11.08, 08:29
      poboczem.pl/galerie/poboczempl/bardzo-dziwne-zdjecia/zdjecie,903746,24
    • sqwind Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 17.11.08, 18:02
      friendii napisała:

      > Jeden z sąsiadów (anonimowy) zaczął parkować swojego starego
      > jeepa... na trawniku. Wieczorem rzeczywiście jest u nas trudno
      > znaleźć miejsce, ale ok. 100 metrów dalej wybudowano nowe zatoczki
      i
      > zawsze są tam miejsca. Pewnie jednak musiałby podejść i nie
      > widziałby swojej maszyny z okna. Tak więc codzienie wciska się
      > miedzy samochody stojące przy osiedlowej drodze i staje sobie na
      noc
      > na trawie... wszystkimi czterema kołami. Wcześnie rano odjeżdża.
      > Co Wy byście zrobili:
      > - "olali" sprawę ze wzgledu na niską szkodliwość
      > - uporczywie dzwonili do straży miesjkiej
      > - zostawiali mu kartki za wycieraczką z miłą prośba o zmianę
      miejsca
      > parkowania
      > - inne pomysły?


      Kiedyś z kolegą rowerzystą sprawdzaliśmy pod NOWOTELem w
      Krakowie,czy zaparkowana na ścieżce rowerowej RAVka ma
      autoalarm.Miała.Cztery razy bidula ją wyłączał,gonił jak
      zajączek,dopiero potem doszedł do wniosku,że stoi chyba na jakichś
      żyłach wodnych kolidujących z elektroniką i przeparkował.
      • maminka-2 Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 17.11.08, 20:25
        już ci piszę, sposób tani i skuteczny: w sloiku rozbełtać do konsystencji gęstej
        śnmietany wodę, jajko i makę. polać wieczorem przednia strone jeepa i lusterka
        boczne.
        polecam:)
    • old.kibol Re: jeep na trawniku - co Wy byście zrobili? 18.11.08, 00:58
      Posmarowanie olejem przedniej szyby wydaje sie byc w miare adekwatna
      i lagodna kara. Nic sie przeciez nie niszczy; sprawca
      niewygody/wykroczenia bedzie musial jedynie troche popracowac w
      zamian za swoj postepek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka