Dodaj do ulubionych

Apel do gamoni

17.11.08, 18:59
którzy wymieniają oryginalne żarówki na takie o wzmocnionej mocy, barwione,
pseudoksenony o to, by po wymianie podjechali do serwisu i ustawili światła.
Apel dotyczy również tych, których mózgi nie potrafią zajarzyć, że włączone
światła przeciwmgielne, zarówno przednie jak i tylne powodują oślepianie oraz
stosunkowo szerokiej masy ciołków bez wyobraźni, którzy nie zdają sobie
sprawy, że lewy pas służy wyłącznie do wyprzedzania, a nie leniwego toczenia
się swoim ukochanym pudełkiem po butach.
Tekst dotyczy też klocków, którzy na widok zielonego światła na skrzyżowaniu
zaczynają trybić do czego ono służy i tych skner, co migacze włączają już na
zakręcie, albo w ogóle.
Ludzie, zacznijcie myśleć, to nie boli, naprawdę!!!
Obserwuj wątek
    • polam5 Re: Apel do gamoni 17.11.08, 19:02
      Obszczekujesz zle drzewo....gamoni tu nie ma ale sami "eksperci" ktorzy by nigdy
      czegos takiego nie zrobili.....
      • niknejm Re: Apel do gamoni 19.11.08, 09:40
        Szczerze mówiąc, większość znanych mi 'gamoni', którzy zachowują się
        tak, jak opisał założyciel wątku, nie interesuje się motoryzacją. A
        o inwestowaniu np. w lekcje techniki jazdy itp. mowy nie ma. Więc
        wypowiedź o tych ekspertach na Forum zawiera ziarno prawdy.
        Na ogół ludzie interesujący się motoryzacją (i czytający fora takie
        jak to) przy okazji uczą się - np. jak powinno się jechać 'na
        suwak', jak poprawnie wyprzedzać, itp. W miarę bogacenia się
        społeczeństwa rośnie jednak grupa kierowców, którzy motoryzacją się
        nie interesują. Są i tacy, których intelekt nie powala. Kiedyś nie
        byłoby ich stać na auto, teraz już - owszem. I jedzie potem taka
        melepeta, zachowując się na jezdni jak ostatni przygłup...

        Pzdr
        Niknejm
    • foreks ja mam takie mocne ksenony 17.11.08, 19:08
      ze nawet mnie samegooslepiaja. czy musze tez zglosic sie do specjalisty?
      • iszkariota Re: ja mam takie mocne ksenony 17.11.08, 19:14
        Może, ale naprawdę specjalisty, póki co ponownie przeczytaj apel i pokuś się o
        refleksje zamiast stawiać bez sensu literki.
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: Co za "rynsztok" 17.11.08, 20:09

          Hallo iszkariota!!!

          Te wyzwiska , i ten "rynsztokowy" post nazywasz "apelem" ?????

          Oj ,boze , co to sie w tej Polsce dzieje ,czy juz nikt niepotrafi sie
          "normalnym" slownictwem wyslawiac ,czy naprawde mususz uzywac "wyzwisk"
          aby zbudowac jakies zdanie ???

          Pomimo ze nie jestem "gamoniem,bezmozgowcem ,ciolkiem itd zwracam uwage ze
          obrazajac innych dajesz "obraz" twojej intligencji

          pozdrawiam pacanek
          • iszkariota Re: Co za "rynsztok" 17.11.08, 21:02
            atoli pacanku sadzisz w swej naiwności, że język literacki zwany prozą trafi,
            azali poezja może?
            Jak może trafić skoro pan Jourdain dopiero w drugiej połowie uświadomił sobie że
            mówi prozą, a swojskie gamonie, siedzace w swoich autach sądzą, że jak wymienią
            żarówki na niebieskie niczym jagodzianka na kościach ksenony to zamienią się
            natychmiast w mamamuszi.
            Język musi być adekwatny do rozwoju intelektualnego. Jesli Cię on uradził,
            znaczy stoisz wyżej w rozwoju i Ciebie przepraszam.
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: Co za "rynsztok" 17.11.08, 21:22
              Hallo !!!

              Napisalas :
              "Język musi być adekwatny do rozwoju intelektualnego. Jesli Cię on uradził,
              znaczy stoisz wyżej w rozwoju i Ciebie przepraszam."

              Zgadzam sie z Toba calkowicie
              ""Język musi być adekwatny do rozwoju intelektualnego tego ktory sie nim posluguje "


              Pozdrawiam pacanek

              Ps :
              Nie bierz tego prosze "osobiscie",ale ostatnio doszlem juz to tego,ze zaczynam
              omijac to forum ze wzgledu na "slownictwo" tutaj uzywane !!
              • iszkariota Re: Co za "rynsztok" 17.11.08, 21:38
                Wymowa Twojego postu uświadomiła mi, że i Ty pacanku nie zrozumiałeś o co w
                "apelu" chodzi, do kogo jest skierowany i dlaczego takim, a nie innym językiem
                został sformułowany.
                No coż, trudno, następnym razem spróbuję bardziej przystępnie.
                Pozdrawiam
                • literka_m Re: Co za "rynsztok" 17.11.08, 21:54
                  >> że lewy pas służy wyłącznie do wyprzedzania, a nie leniwego toczenia
                  >> się swoim ukochanym pudełkiem po butach.

                  w terenie zabudowanym (a zwlaszcza duzych metropoliach) lewe pasy juz dawno nie
                  sluza do wyprzedzania. lewy pas sluzy do rozladowania ruchu i powoduje, ze
                  zamiast jednego pasa, ruch samochodowy "plynie" kilkoma pasami czyniac droge
                  bardziej przepustowa

                  • iszkariota Re: Co za "rynsztok" 17.11.08, 23:02
                    Ja mówię o miejscach, gdzie lewe pasy sa na tyle wolne, że moga służyć do
                    wyprzedzania, a nie do toczenia się wolniejszego niz te ze środkowego pasa, lub
                    prawego.
              • parise Re: Co za "rynsztok" 17.11.08, 22:10
                > Nie bierz tego prosze "osobiscie",ale ostatnio doszlem juz to
                tego,ze zaczynam
                > omijac to forum ze wzgledu na "slownictwo" tutaj uzywane !!

                Te intelygent, jeśli już to "DOSZEDŁEM" a nie "doszlem" ;)
      • pocieszne Re: ja mam takie mocne ksenony 18.11.08, 01:22
        foreks napisał:

        > ja mam takie mocne ksenony ze nawet mnie samegooslepiaja. czy musze
        > tez zglosic sie do specjalisty?

        absolutnie nie musisz, wystarczy ze wsidziesz do auta zamiast biec przed nim i
        to jeszcze tylem, gdy zona prowadzi :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka