Gość: Darek
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
04.08.01, 21:39
Sam myślałem kiedyś, że jest odwrotnie i wierzyłem w siłę rozumu.
Po przeanalizowaniu własnych przypadków kupna i przypadków moich znajomych,
wiem na 100 %,że prawie wszyscy podchodzą do sprawy emocjonalnie. Zwyczajnie
kupujemy to, co się nam podoba. Pozostałe autka uważamy za ohydę,tandetę,złom
itd...
Oczywiście gromada przemądrzalców i złośliwców powie zaraz że opowiadam
gupoty.Oni bowiem kierowali się rozumem, czyli ceną i zrobili doskonały
interes ! Ale kupując tani samochód kupowali dziadowski samochód ! Dali się
oszukiwać sprzedawcy, który wmówił im,
że nowe auto za 20000, jest tyle samo warte, co za 30000.