Dodaj do ulubionych

Wstyd?????

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 23:00
Coraz więcej drogich aut kombi lub terenówek ma przyciemnione na maksa szyby
w "odwłoku". Kiedy jednak zajrzeć dyskretnie do środka można zobaczyć
prześwitujące "kraty".
---------
Panowie, nie ma się czego wstydzić.
Elita polskiego biznesu powinna dawać przykład maluczkim. Nie ma czego
ukrywać.
Krata w aucie świadczy przecież o zaradności i gospodarności. Po co tyle
skromności. Niech każdy prostak z Fabii zobaczy jak głupio daje dupy jeżdżąc
bez niej.
---------
Nie zaciemniajcie szyb. Nie pora na wstyd.
---------
Obserwuj wątek
    • gig2 Re: Wstyd????? 06.11.03, 23:04
      Przyciemnilem bo mam kombi bez zaglowkow na tylnej kanapie i znajomi sie smieja.
    • Gość: verte Re: Wstyd????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 23:19
      Gość portalu: mgr napisał(a):

      > Coraz więcej drogich aut kombi lub terenówek ma przyciemnione na maksa szyby
      > w "odwłoku". Kiedy jednak zajrzeć dyskretnie do środka można zobaczyć
      > prześwitujące "kraty".
      > ---------
      > Panowie, nie ma się czego wstydzić.
      > Elita polskiego biznesu powinna dawać przykład maluczkim. Nie ma czego
      > ukrywać.
      > Krata w aucie świadczy przecież o zaradności i gospodarności. Po co tyle
      > skromności. Niech każdy prostak z Fabii zobaczy jak głupio daje dupy jeżdżąc
      > bez niej.
      > ---------
      > Nie zaciemniajcie szyb. Nie pora na wstyd.
      > ---------
      >




      A co cię obchodzi co kto wozi w przedziale bagażowym?Zajmij się lepiej sobą
      "elito".
    • danek3 Re: Wstyd????? 07.11.03, 00:42
      A co ma krata do wiatraka? Mam przyciemnione szyby, żeby takie dupki nie
      widziały co wożę z tyłu. Złodziej wybije szybę, jak zobaczy coś, co można
      ukraść - jak nic nie widzi, to po co ma ryzykować? Pójdzie do samochodu
      magistra.
      PS
      Na deser anegdota
      Znałem kiedyś świeżo upieczonego magistra, który pojechał na stypendium do
      Kanady. Bardzo dumny podrukował sobie (już tam na miejscu!) wizytówki z tym
      skrótem przed nazwiskiem i jedną nawet przyczepił na drzwiach. Miejscowi
      pękali ze śmiechu. Aha, rzecz działa się w Quebecu, jak wiemy
      francuskojęzycznym i u nich jest to skrót od monseigneur czyli Wasza
      Wielebność.
      Mówiąc wprost - biskup.
      D
      • stadox Re: Wstyd????? 07.11.03, 01:02
        Danek, magister sobie robi jaja, nie obruszaj sie tak :)))
        Jego nick to mała prowokacja, a ty tak na poważnie...
    • Gość: Polonus Re: Wstyd????? IP: *.dyn.optonline.net 07.11.03, 01:28
      Wiele tych drogich aut ma juz fabrycznie mocno przyciemnione szyby(nie folie-
      czy jak to niektorzy pisza worki na smiecie).W fabryce montuje sie specjalne
      szyby ktore odbijaja swiatlo podczerwone,dzieki czemu samochod nie nagrzewa sie
      tak szybko a zachowuje sie tez intymnosc w srodku szczegolnie dotyczy to
      minivanow i SUV. Wiec nie "sciemniaj MGR prosze.:)
      • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 14:27
        A kto tu krytykuje przyciemniane szyby???
        --------
        Mój kolega ma auto kupione do firmy i jeździ nim jak swoim, prywatnie też. Może
        nawet przede wszystkim. Jak widać kratka mu nie przeszkadza.
        --------
        W tym towarzystwie to ja wychodzę na jelenia nie kombinując w ten sposób na
        podatkach(jeśli są za duże to je zmieńmy a nie obchodźmy).
        I chociaż wiem i jestem pewiem, że to ja postępuje uczciwie i fair, to nie jest
        przyjemnie jak cwaniactwo jest w przewadze.
        --------
        Co mogę zrobić???
        Liczyć na to, że inni kierowcy też powoli zaczną traktować luksusowe,
        nieoznakowane logo firmy auta z kratą -jako burakowozy i zaczną spluwać na
        widok żon prezesów wożących nimi dupy.
        --------
        POZDR
        • greenblack Re: Wstyd????? 07.11.03, 14:43
          A ja dzisiaj widziałem nowe czarne E320 CDI kombi. Zdziwiłem się, że bez kraty.
          Jak to, pomyślałem, lukusowe kombi i bez kraty?! W pierwszej chwili nie
          zwróciłem uwagi na tablice rejestracyjne, które to były niemieckie i już
          wiedziałem, że wszystko w normie.


          Pozdrawiam
          • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 15:58
            No!!!
            W maju wjedziemy do Europy razem z kratami.
            Mam nadzieję, że to nie zły Omen jest.
            Dla Niemców oczywiście.
            POZDR
            PS: Niedawno, służbowo, po Moskwie woził mnie jeden Fiodor.
            Cwaniaczek, taki co to walutę zmieni i dziwki zorganizuje, po wódkę skoczy a
            jak trzeba to i zakabluje do KGB.
            Imaginuj sobie GB. Starym BMW z kompletnie ciemnymi szybami z wszystkich stron,
            z wyjątkiem przedniej. W radiu te ichniejsze ruskie rokendrole, Fiedka 22 lata
            pokazuje złote zęby i ciemno w tym zabłoconym gracie jak cholera.
            Ale kraty nie miał. Oni chyba mają jakąś awersję na punkcie krat.
            Co kraj to obyczaj.
          • Gość: cc Re: szpan, to brak kraty IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 20:12
            znam kogoś, kto musiał 3 razy powiedzieć w salonie, że NIE NIE CHCE KRATY!!! do
            topowej wersji volvo v70 (czyli kombi za niezłą kupę kasy). A kupił na firmę.
            I jak to się ma do teorii?
            • greenblack Re: szpan, to brak kraty 07.11.03, 20:18
              Wyjątek potwierdzający regułę:) Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem ML albo
              RX300 bez kraty.

              Pozdrawiam
            • Gość: sand Re: szpan, to brak kraty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.03, 19:31
              moze mial firme a nie byl vat-owcem! wtedy nie dostalby zwrotu a dodatkowo za
              kratke musialby zaplacic...

              tak sie to ma do teorii...

              a swoja droga te kratki to wymysl idioty.. w EU jak ktos kupuje samochod-
              nawet osobowy - na firme to polowe vatu odlicza i jest happy...

              pzdr
              $&
          • green-beret Re: Wstyd????? 29.01.04, 04:53
            Wracaj waćpan na swoje wlości, bo za duzo jest tu z tobą kłopotu.
          • mr.elwood Re: Wstyd????? 29.01.04, 18:42
            Ale to bylo kombi. A ja bylem jakis czas temu w salonie M-B i jako nowosc byl
            Mercedes E.
            Ogladala go taka rodzinka z duzym zainteresowaniem. I w koncu wasaty ojczulek
            zajrzal do tylu samochodu i troche cichszym glosem zapytal sprzedawce: "a
            jakby tu kratke mozna zamontowac?"
            Sprzedawca byl w szoku.
        • bms01pl Re: Wstyd????? 07.11.03, 16:41
          nie rozumiem, co ci przeszkadza kratka w kombi? to, że ktoś może sobie w ten
          sposób zaoszczędzić na podatkach, bo wszechmądry ustawodawca nie rozumie, że
          samochód to również narzędzie pracy? i po kiego grzyba pleciesz bzdury, że
          jest to omijanie prawa? w którym punkcie? elegancja i prestiż, wstyd ukrywany
          za przyciemnianą szybą to jedno, a uczciwość to coś całkiem innego.

          ja też mam auto z kratką (chociaż nie prowadzę działalności gospodarczej) i
          nie widzę w tym żadnej wady, wręcz przeciwnie - zaoszczędziłem 600 zeta na
          ubezpieczeniu i nie mam problemu ze spadającymi pakunkami, kiedy jadę na urlop
          samochodem załadowanym po sam dach. to, że uważasz zbędne wydawanie pieniędzy
          za bycie uczciwym i fair to twoja sprawa, pozwól jednak innym mieć odmienne od
          twojego zdanie. plucie na ulicę na widok "burakowozów" i "żon prezesów
          wożących nimi dupy" pozostawię bez komentarza.
          • greenblack Re: Wstyd????? 07.11.03, 16:49
            bms01pl napisał:

            > nie rozumiem, co ci przeszkadza kratka w kombi? to, że ktoś może sobie w ten
            > sposób zaoszczędzić na podatkach, bo wszechmądry ustawodawca nie rozumie, że
            > samochód to również narzędzie pracy? i po kiego grzyba pleciesz bzdury, że
            > jest to omijanie prawa? w którym punkcie?

            A do jakiej pracy wykorzystuje się Lexusa RX300 albo Mercedesa ML500? Nawet
            gdyby ktoś dowoził nimi muszle klozetowe do swojego sklepu, to nie upoważnia go
            to do korzystania z samochodu w celach prywatnych i odpisywania sobie kosztów z
            tym związanych od podatku.
            • stadox Re: Wstyd????? 07.11.03, 16:58
              Ale nuuuudy, ten temat był wałkowany miliony razy na tym forum, szykuje się
              kolejny tasiemiec...

              pozdr.
            • bms01pl Re: Wstyd????? 07.11.03, 17:47
              czy kwestie reprezentacyjne bądź konieczność dojechania gdzieś na spotkanie
              handlowe to twoim zdaniem nie jest praca? czy winą przedsiębiorcy jest to, że
              fiskus niewiadomo czemu postanowił, iż samochód w wersji osobowej przeznaczony
              do celów służbowych nie może kosztować więcej niż 20 tysięcy euro (a czemu nie
              15, 17, 45 albo 8?), bo nadwyżka to już nie koszt podatkowy? inną sprawą jest
              to, jak bardzo reprezentacyjne jest auto z kratą, ale to nie kwestia tej
              dyskusji. jeżeli prawo na coś pozwala, to znaczy, że można z tego legalnie
              korzystać i czerpać związane z tym pożytki. a poza tym każdy samochód służbowy
              powinien zgodnie z przepisami być objęty wewnątrzzakładowym regulaminem
              dotyczącym jego użytkowania, tak żeby np. zakup benzyny związany z sobotnimi
              zakupami lub wakacyjny wyjazd użytkownika owego pojazdu nie mogły być
              zakwalifikowane jako "służbowe". najpierw panowie poczytajcie, potem
              dyskutujcie i zarzucajcie naginanie prawa ludziom, którzy na każdym kroku
              dostają od naszego kochanego państwa w dupę i próbują tylko te dolegliwości
              zmniejszać. oj, coś mi się wydaje, że zwykła zazdrość przez was przemawia.
              • greenblack Re: Wstyd????? 07.11.03, 17:54
                bms01pl napisał:

                > czy kwestie reprezentacyjne bądź konieczność dojechania gdzieś na spotkanie
                > handlowe to twoim zdaniem nie jest praca?

                Tu masz rację. A czy jak niekratowiec jedzie do pracy, to czymś to różni od
                zakratowanego? Przecież bez samochodu straciłby pracę.

                czy winą przedsiębiorcy jest to, że
                > fiskus niewiadomo czemu postanowił, iż samochód w wersji osobowej
                przeznaczony
                > do celów służbowych nie może kosztować więcej niż 20 tysięcy euro (a czemu
                nie
                > 15, 17, 45 albo 8?), bo nadwyżka to już nie koszt podatkowy? inną sprawą jest
                > to, jak bardzo reprezentacyjne jest auto z kratą, ale to nie kwestia tej
                > dyskusji. jeżeli prawo na coś pozwala, to znaczy, że można z tego legalnie
                > korzystać i czerpać związane z tym pożytki.

                A czy prawo pozwala wykorzystywać zakratowany samochód do wyjazdu na narty?

                a poza tym każdy samochód służbowy
                > powinien zgodnie z przepisami być objęty wewnątrzzakładowym regulaminem
                > dotyczącym jego użytkowania, tak żeby np. zakup benzyny związany z sobotnimi
                > zakupami lub wakacyjny wyjazd użytkownika owego pojazdu nie mogły być
                > zakwalifikowane jako "służbowe".

                A kto i jaki ustali regulamin w jednoosobowej firmie?

                najpierw panowie poczytajcie, potem
                > dyskutujcie i zarzucajcie naginanie prawa ludziom, którzy na każdym kroku
                > dostają od naszego kochanego państwa w dupę i próbują tylko te dolegliwości
                > zmniejszać.

                Inni też dostają w dupę, ale nie mogą sobie odliczać Vatu od wszystkiego.

                • bms01pl Re: Wstyd????? 07.11.03, 18:27

                  "Tu masz rację. A czy jak niekratowiec jedzie do pracy, to czymś to różni od
                  zakratowanego? Przecież bez samochodu straciłby pracę".

                  no ty też masz tu rację, ale tylko częściowo - ten paradoks tworzy PRAWO, nie
                  zaś ludzie, którzy te przepisy stosują. w związku z tym zarzut omijania prawa
                  przez kratowców jest bezsensowny.

                  "A czy prawo pozwala wykorzystywać zakratowany samochód do wyjazdu na narty?"

                  z mojej wiedzy i doświadczenia wynika, iż w żadnym obowiązującym w naszym
                  kraju przepisie prawnym kwestia wyjazdów na narty samochodem z lub bez kraty
                  nie została uregulowana. tak samo jak wyjazdów na żagle czy też na piknik do
                  lasu. uregulowane zaś zostało, iż używanie samochodu służbowego do celów
                  innych niż służbowe nie powoduje kosztów, kwalifikowanych podatkowo jako
                  koszty uzyskania przychodu.

                  "A kto i jaki ustali regulamin w jednoosobowej firmie?"

                  czy miałeś kiedyś do czynienia z kontolą z urzędu skarbowego? suponuję, że nie.

                  "Inni też dostają w dupę, ale nie mogą sobie odliczać Vatu od wszystkiego."

                  wiesz, znam pewnego byłego prezesa pewnej zagranicznej firmy, który będąc
                  jeszcze jej prezesem kazał księgować w koszty zakupione na cele prywatne
                  ogórki koserwowe i marynowane pieczarki. kosztów swojego auta służbowego nie
                  wliczał, bo jeździł taksówkami. może więc podyskutujemy też o tym? po prostu
                  nasze prawo jest ułomne i stwarza wiele furtek, czasem nawet nieświadomie. ie
                  upoważnie jednak do nazywania cwaniakami bądź wręcz oszustami osób, które
                  postepują zgodnie z jego literą. wybaczcie, że odbiegam od tematu stricte
                  motoryzacyjnego, ale inaczej się nie da, żeby zakończyć tę dyskusję.
                  • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 18:58
                    Prawo jest dosyć liberalne i chwała mu za to.
                    W innym przypadku mogłoby właśnie krzywdzić przedsiębiorstwa i przedsiębiorców.
                    Ale jak widać na podstawie wielokrotnie spotykanych i opisywanych przykładów,
                    wielokrotnie jest naginane przez cwaniaków.
                    -------
                    Nie postuluję zmian w prawie.
                    Ale nad mentalem sporej części naszej "elity" społeczeństwo musi jeszcze długo
                    i solidnie popracować.
                    -------
                    Sam od 15 lat jestem przedsiębiorcą. Zatrudniam kilkadziesiąt osób i mam parę
                    samochodów służbowych w firmie. Do głowy mi jednak nigdy nie przyszło aby w "de
                    facto"
                    prywatnym wozie montować kratę i taką "ciężarówką" jeździć do pracy(podkreślam),
                    na urlop czy wysyłać żonę po zakupy. Przecież wszyscy inni płacą za to z
                    opodatkowanych pieniędzy.
                    ------
                    Mój sąsiad ma dwa Audi A4 i A3(dla siebie i żony) i
                    kupił dorastającym synalkom dwa Stilo -wszystkie okratowane.
                    I ten ku....tas ma jeszcze czelność narzekać, że mu autostrad nie zbudowaliśmy
                    z Greenblackiem z naszych podatków.
                    -------
                    I coś jeszcze: Jakoś nie wierzę, że za kawę i ogórki płaci opodatkowanymi
                    pieniędzmi.
                    -------
                    POZDR
                    • bms01pl Re: Wstyd????? 07.11.03, 19:17
                      Gość portalu: mgr napisał(a):

                      "Prawo jest dosyć liberalne i chwała mu za to. W innym przypadku mogłoby
                      właśnie krzywdzić przedsiębiorstwa i przedsiębiorców. Ale jak widać na
                      podstawie wielokrotnie spotykanych i opisywanych przykładów, wielokrotnie jest
                      naginane przez cwaniaków."

                      a ja dalej z uporem maniaka swoje - skoro prawo zezwala, to można je właśnie
                      tak stosować.

                      "Nie postuluję zmian w prawie. Ale nad mentalem sporej części naszej "elity"
                      społeczeństwo musi jeszcze długo i solidnie popracować."

                      ano właśnie, tu tkwi sedno problemu, w mentalności nowobogackich i innych im
                      podobnych.

                      Sam od 15 lat jestem przedsiębiorcą. Zatrudniam kilkadziesiąt osób i mam parę
                      samochodów służbowych w firmie. Do głowy mi jednak nigdy nie przyszło aby w "de
                      facto" prywatnym wozie montować kratę i taką "ciężarówką" jeździć do pracy
                      (podkreślam), na urlop czy wysyłać żonę po zakupy. Przecież wszyscy inni płacą
                      za to z opodatkowanych pieniędzy.

                      i właśnie żeby ukrócić te niczym nieuzasadnione "wydatki firmowe" fiskus
                      nakazuje sporządzić regulamin używania samochodu służbowego, dokładnie
                      opisujący, co jest a co nie jest dozwolone w pdniesieniu do kosztów
                      działalności generowanych przez samochody służbowe. jeżeli czegoś takiego
                      jeszcze nie masz u siebie, to pogadaj z księgową, bo urząd skarbowy na prawdę
                      się tego może czepiać. w kwestii wspomnianej już mentalności leży zaś
                      stosowanie bądź niestosowanie przepisów, co prowadzi nas do punktu wyjścia.

                      "Mój sąsiad ma dwa Audi A4 i A3(dla siebie i żony) i kupił dorastającym
                      synalkom dwa Stilo -wszystkie okratowane. I ten ku....tas ma jeszcze czelność
                      narzekać, że mu autostrad nie zbudowaliśmy z Greenblackiem z naszych podatków."

                      widząc, jak się gospodaruje publicznymi pieniędzmi w naszym kraju wcale się
                      nie dziwię, że unika jak może wszelkich mniej lub bardziej koniecznych danin
                      na rzecz fiskusa. inna sprawa, czy robi to uczciwie, czy też nie, ale nie nam
                      o tym rozstrzygać. naprawdę wierzysz, że ktoś ci autostrady zbuduje? tak po
                      prostu?

                      "I coś jeszcze: Jakoś nie wierzę, że za kawę i ogórki płaci opodatkowanymi
                      pieniędzmi."

                      mi też ciężko było w to uwierzyć, ale ponoć to rzetelna prawda, chyba że
                      księgowa kłamała. w końcu możesz mieć klienta, który zażera się korniszonami:)
                      • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 20:09
                        Na szczęście w firmie mam tylko duże "ciężarowe" busy.
                        I też paranoicznie musieliśmy tam montować kraty za tylnymi siedzeniami. Czasem
                        kiedy trzeba coś większego przewieźć, demontujemy siedzenia(to proste) i kratę
                        (dość skomplikowane). Ale to drobiazg bo jedziemy wtedy bez kraty z ładunkiem i
                        duszą na ramieniu, że nas dorwie jakiś nadgorliwiec i ukarze.
                        Widzisz, że nie mam złudzeń co do celowości przepisów i sensu kontrolowania
                        czegokolwiek w naszej Polsce. Wiele mam jednak przyjemności i satysfakcji z
                        faktu, że stać mnie na auto prywatne (bez firmowej kraty). Potrafię zrozumieć
                        mojego kuzyna -sklepikarza, który przyjeżdża do mnie czasem z rodziną
                        dostawczym transitem (bo innego nie ma). Jeżeli jednak widzę wyfiokowaną dupę w
                        nowiutkim, nabajerowanym buraczanym, terenowym Pajero z czarnymi szybami i
                        kratą w środku to uwierz mi: rzygać mi sie chce na to. To żona
                        polskiego "przedsiębiorcy" jedzie na ploty służbowym samochodem, na służbowej
                        benzynie albo ropie, z gębę pełną pretensji o zajebiste i druzgocące familie
                        podatki.
                        --------
                        W firmie dla gości i częściowo dla pracowników mam catering: kanapki, napoje,
                        piwo. Sami robimy zakupy produktów -przeważnie w Macro. Starczyło by też dla
                        mojej rodziny. Jak myślisz, jeżdżę z żoną na zakupy czy z pracownikiem, który
                        przenosi Wszystkie zafakturowane produkty do firmowej kuchni???
                        --------
                        W mojej firmie ogromnie dużo zależy od pracowników. Gdyby dostali zły przykład
                        to z pewnością by mnie okradli. Jak myślisz, kradną???
                        --------
                        Mam w dupie wszystkich kolesi uprawiających demagogię o zbójowaniu w zbójeckim
                        państwie.I nawet jak przyjdą do mnie zbóje z US na kontrolę i coś znajdą
                        (zawsze znajdą jak chcą) to ja swojego zdania nie zmienię.
                        --------
                        Czy jest ktoś, kto podziela mój punkt widzenia???
                        --------
                        POZDR



                        • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: 209.176.38.* 07.11.03, 21:17
                          > Czy jest ktoś, kto podziela mój punkt widzenia???

                          Ja nie podzielam, uwazam ze takie stanowisko to proba bycia bardziej papieskim
                          od samego papieza, skoro to jest legalne to nie widze w tym nic zlego, uwazam
                          ze nie mam prawa wydawac moralnych czy etycznych ocen postepowania innych a
                          prawem sie niech zajmuja odpwiednie urzedy.

                          P.S. nie mam firmy, nie mam kraty w aucie, jak bym mial firme to bym pewnie
                          kupil auto z krata jako ciezarowe i sie tego nie wstydzil bo IMHO nie ma czego.
                        • bms01pl Re: Wstyd????? 07.11.03, 21:47
                          Gość portalu: mgr napisał(a):

                          > Na szczęście w firmie mam tylko duże "ciężarowe" busy.
                          > I też paranoicznie musieliśmy tam montować kraty za tylnymi siedzeniami.
                          Czasem
                          >
                          > kiedy trzeba coś większego przewieźć, demontujemy siedzenia(to proste) i
                          kratę
                          > (dość skomplikowane). Ale to drobiazg bo jedziemy wtedy bez kraty z
                          ładunkiem i
                          >
                          > duszą na ramieniu, że nas dorwie jakiś nadgorliwiec i ukarze.
                          > Widzisz, że nie mam złudzeń co do celowości przepisów i sensu kontrolowania
                          > czegokolwiek w naszej Polsce. Wiele mam jednak przyjemności i satysfakcji z
                          > faktu, że stać mnie na auto prywatne (bez firmowej kraty). Potrafię
                          zrozumieć
                          > mojego kuzyna -sklepikarza, który przyjeżdża do mnie czasem z rodziną
                          > dostawczym transitem (bo innego nie ma). Jeżeli jednak widzę wyfiokowaną
                          dupę w
                          >
                          > nowiutkim, nabajerowanym buraczanym, terenowym Pajero z czarnymi szybami i
                          > kratą w środku to uwierz mi: rzygać mi sie chce na to. To żona
                          > polskiego "przedsiębiorcy" jedzie na ploty służbowym samochodem, na
                          służbowej
                          > benzynie albo ropie, z gębę pełną pretensji o zajebiste i druzgocące familie
                          > podatki.
                          > --------
                          > W firmie dla gości i częściowo dla pracowników mam catering: kanapki,
                          napoje,
                          > piwo. Sami robimy zakupy produktów -przeważnie w Macro. Starczyło by też dla
                          > mojej rodziny. Jak myślisz, jeżdżę z żoną na zakupy czy z pracownikiem,
                          który
                          > przenosi Wszystkie zafakturowane produkty do firmowej kuchni???
                          > --------
                          > W mojej firmie ogromnie dużo zależy od pracowników. Gdyby dostali zły
                          przykład
                          > to z pewnością by mnie okradli. Jak myślisz, kradną???
                          > --------
                          > Mam w dupie wszystkich kolesi uprawiających demagogię o zbójowaniu w
                          zbójeckim
                          > państwie.I nawet jak przyjdą do mnie zbóje z US na kontrolę i coś znajdą
                          > (zawsze znajdą jak chcą) to ja swojego zdania nie zmienię.
                          > --------
                          > Czy jest ktoś, kto podziela mój punkt widzenia???
                          > --------
                          > POZDR
                          >
                          >
                          >
                          >
                          kurna, dyskutujemy teraz chyba już całkiem o czymś innym. przepisy pozwalające
                          przedsiębiorcom na stosowanie pewnych ulg zostały stworzone m.in. po to, żeby
                          dać impuls, możliwość do kolejnych inwestycji. i choć to może w naszej
                          polskiej rzeczywistości troszkę dziwnie brzmi, zamysł ten był częściowo
                          trafiony. jeżeli ty, logicznie myślący biznesmen, który od piętnastu lat
                          utrzymuje się na rynku, nie widzisz, że zarobione w ten sposób pieniądze
                          możesz przeznaczyć na jakąś inwestycję, nową maszynę, wcześniejszą spłatę
                          kredytu czy chociażby premię motywującą twoich uczciwych pracowników, to ja tu
                          nic więcej dodać nie potrafię. nagannym z moralnego punktu widzenia jest
                          kupowanie żarcia do domu na fakturę (choć tzw. podatkowe koszty reprezentacji
                          są oczywiście określone - 2,5% obrotu firmy o ile się nie mylę), w dalszym
                          ciągu mieści się to jednak w granicach prawa. i chyba nie ma co nazywać
                          burakami ludzi, którzy wolą kaskę przeznaczać na coś innego, niż zatykanie gąb
                          wiecznie głodnej fiskusowej hydrze. a w efekcie i tak wszystkim wyjdzie to na
                          dobre.
                          • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 23:07
                            A czy ja ci Bms01pl próbuję wciskać kit, że płacę bezsensowne podatki i rujnuję
                            rodzinę, firmę bądź hamuję dostęp do technologii???
                            Nic podobnego nie robię bo: po pierwsze byłbym idiotą.
                            A po drugie to musiałbym dokładać do interesu. A tak wcale nie jest.
                            ------
                            Nie ma pieniędzy zaoszczędzonych na prywatnym aucie z kratą lub prywatno-
                            firmowym żarciu.
                            Zostały one właśnie wydane na powyższe a nie na inwestycje albo spłatę kredytu.
                            Nie ściemniaj więc, że to oszczędność dla firmy.
                            Myślenie: firma to ja więc bilans wyjdzie na plus -jest co najmniej naciągane.
                            To ty zaoszczędzisz na podatkach osobistych i nie znam nikogo kto liczy to
                            inaczej.
                            Prawie zawsze takie machinacje odbywają się na oczach i kosztem pracowników a
                            oni to dokładnie widzą i potrafią skomentować.
                            Jeżeli potrzebujesz dymane koszty w firmie bo interes tak świetnie idzie to
                            znaczy, że pręzej czy później dopadnie cię konkurencja, która zwęszy kasę.
                            Nie zwiększaj pochopnie kosztów tylko może obniż zawczasu ceny towaru albo
                            usług to zniechęcisz konkurencję. Możesz też poprawić jakość zachowując ceny.
                            Nie wytłumaczysz mi, że Pajero dla starej zwiększa rentowność firmy.
                            Wielu kupuje zresztą auta "na wyrost" rozgrzeszając się z VATU i części podatku
                            osobistego. Toż to czysty kretynizm!!!!
                            -------
                            Nie mówimy tu o prawie tylko o zdrowym rozsądku i uczciwości. A to wielka
                            różnica. W interesach należy przestrzegać jednego i nie kłócić się z drugim.
                            -------
                            Pewnie, że można być "oszczędnym" i nie oddać "nawet guzika". Tylko, że jak tak
                            wszyscy będziemy robić to niedługo (chcąc nie chcąc) będziemy musieli oddać
                            wszystko. A już z pewnością nic mądrego razem nie zbudujemy. A już do Unii z
                            takim mentalem to za szybko nie wejdziemy.
                            -------
                            Prywatna rada: Zainwestuj w ludzi nie w luksusowe kombi z kratą.
                            Bez obrazy.
                            POZDR
                            • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: 209.176.38.* 07.11.03, 23:36
                              > Nie ma pieniędzy zaoszczędzonych na prywatnym aucie z kratą lub prywatno-
                              > firmowym żarciu.

                              Pieniadze te zasilily bezposrednio rynek czyli przycyznily sie do wzrostu
                              gospodarczego i poprawy warunkow zycia wszystkich bedacych czescia tego rynku,
                              a nie zostaly na przyklad zmarnowane przez politykow czy urzedasow. Oczywistym
                              faktem jest ze pieniadz jest racjonalniej wydawany przez osoby i firmy prywatne
                              niz aparat panstwa.

                              > Prawie zawsze takie machinacje odbywają się na oczach i kosztem pracowników a
                              > oni to dokładnie widzą i potrafią skomentować.

                              Jaaasne, niech sie ciesza ze maja robote, jak bedzie przedsiebiorcy sie slabo
                              powodzic to kilku z nich lub wszyscy moga ta prace stracic.
                              • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 00:06
                                A kto cię obroni Radek jak tylko tych paru bezrobotnych złapie twoją żonę albo
                                córkę w tym pięknym aucie i wsadzą im tę kratę w dupę. Nie masz żony??? Ani
                                córki??? A jak przyjdą do ciebie do domu to kto cię obroni??? Policja???
                                ------
                                Będziesz się tłumaczył, że takie "było" prawo??? Czy zwalisz na Żydów???
                                ------
                                Masz krewnych w Argentynie??? To zapytaj jak tam było.
                                ------
                                POZDR
                                • bms01pl Re: Wstyd????? 08.11.03, 00:16
                                  mgr, ty serio uważasz, że wysokość naszego bezrobocia albo kłopoty argentyny
                                  są spowodowane przez prywatnych przedsiębiorców? ciekawa teoria, proszę rozwiń
                                  ją.

                                  po tylu latach prowadzenia własnej firmy twierdzisz, że lepiej przeznaczać
                                  pieniądze do dalszej redystrybucji, np. na zasiłki dla bezrobotnych, niż
                                  tworzyć coś samemu? a znasz powiedzenie, dajcie mi wędkę a nie rybę?
                                • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: 209.176.38.* 08.11.03, 20:02
                                  > A kto cię obroni Radek jak tylko tych paru bezrobotnych złapie twoją żonę
                                  albo
                                  > córkę w tym pięknym aucie i wsadzą im tę kratę w dupę. Nie masz żony??? Ani
                                  > córki??? A jak przyjdą do ciebie do domu to kto cię obroni??? Policja???
                                  > ------
                                  > Będziesz się tłumaczył, że takie "było" prawo??? Czy zwalisz na Żydów???
                                  > ------
                                  > Masz krewnych w Argentynie??? To zapytaj jak tam było.

                                  Stary o czym ty mowisz, rozwoj przedsiebiorczosci ZAWSZE wiaze sie ze wzrostem
                                  dochodow panstwa z podatkow, nawet jesli stopy podatkowe placone realnie przez
                                  przedsiebiorcow sa nizsze. To tak jak z akcyza na alkohol, akcyza spadla a
                                  dochody wzrosly. Podobnie z przedsiebiorczoscia im wiecej beda mieli ludzie
                                  bodzcow do prowadzneia dzialalnosci gospodarczej (zachet takich jak mozliwosc
                                  posiadnaia samochodu o 22 procent taniej) tym wiecej ludzi bedzie taka
                                  dzialalnosc podejmowac nakrecajac koniunkjtore w gospodarce i zwiekszajac
                                  dochody do budzetu, posrendio i bezposrednio. Troche globalnego spojrzenia
                                  polecam, lekko szerszych horyzontow i bardziej perspektywicznego myslenia poza
                                  ramy tego co dzis i teraz. Wyobraz sobie ze w takich USA ktore sa chyba
                                  niekwestionowana mekka prywatnej przedsiebiorczosci i najsilniejsza gospodarka
                                  swiata odliczyc mozna praktycznie wszystko jesli tylko ma to jakikolwiek
                                  zwiazek z praca, nawet na etacie.
                            • bms01pl Re: Wstyd????? 08.11.03, 00:10
                              wydaje mi się, że nie ma szans na zbliżenie naszych stanowisk. życzę ci jak
                              najlepszego biznesu, osiągania wielkich zysków i płacenia wielkich podatków
                              jeżeli tylko poprawia to twoje samopoczucie. jak świat światem nikt jednak nie
                              poszedł do przodu, jeżeli nie wydawał pieniędzy ostrożnie, szczególnie w
                              stosunku do dalece niesprawnej machiny aparatu skarbowego. skoro płacenie źle
                              pomyślanych i marnotrawionych podatków w naszej polskiej rzeczywistości jest
                              taką fajną sprawą, to skąd ciągłe utyskiwania właścicieli prywatnych firm na
                              ich wysokość? skąd ciągła walka o konieczność obniżenia wszelkich danin
                              publiczno-prawnych?

                              nie wiem, czemu uważasz, że zakup auta wyposażonego w kratę konsumuje
                              podatkowe oszczędności z tym faktem związane. i nie wiem, czemu różnicujesz
                              podatek osoby prywatnej od podatku dochodowego płaconego przez firmę, skoro
                              większość przedsiębiorstw w naszym kraju ma właśnie formę osoby fizycznej
                              prowadzącej działalność gospodarczą. nie mam też pojęcia, czemu racjonalne
                              prowadzenie polityki kosztowej firmy (zaznaczam - żarcie prywatno-firmowe, jak
                              to ująłeś, to również dla mnie szczyt dziadostwa i jawny przekręt) ma się
                              odbywać kosztem pracowników. nie rozumiem rónież, czemu pracownicy mają mieć
                              wgląd w twoje rozliczenia z urzędem podatkowym. jeśli nie umiesz prowadzić ich
                              sam, to obym się mylił, ale prędzej czy później może to mieć przykre
                              konsekwencje. no i jeżeli pracownicy komentują pociągnięcia szefa, to może
                              trzeba się z nimi rozstać? no ale to nie moja sprawa.

                              w dalszym ciągu uważam, że zdrowym rozsądkiem jest właśnie odpowiednie
                              gospodarowanie pieniążkami firmy, które dużo lepiej się sprawdzą, jeżeli przy
                              ich pomocy stworzysz dodatkowe miejsce pracy, zamiast płacić urzędowi
                              skarbowemu, skąd pójdą z pewnością na trzynastą pensję dla górników albo
                              dokapitalizowanie stoczni. i dalej nie pojmuję, jaki ma to związek z brakiem
                              uczciwości.

                              pozdrawiam.
                              • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 11:22
                                Widzisz, moi pracownicy to ludzie wykształceni. Praktycznie przedstawiciele
                                wolnych zawodów. Na wiele im pozwalam. Mam autorytet bo jestem z nich
                                najlepszy a co najważniejsze staram się być uczciwy.
                                -------
                                Odwracasz kota ogonem -mój drogi.
                                Staram się postępować zgodnie z prawem ale to nie znaczy, że płacę frycowe. Już
                                paru misiów w mojej branży źle skończyło bo kierowali swoją energię tylko w
                                kierunku wskazywanym przez tępych księgowych. Tłumaczę jak komu dobremu, że
                                prywatne auta kupowane "na firmę" są źle odbierane przez ludzi, którzy takich
                                możliwości nie mają albo po prostu są "uczciwi" może nawet w ten śmieszny
                                sposób. Nie można w jawny sposób kpić sobie z zasad, od przestrzegania których,
                                przez pracowników zależy powodzenie interesu.
                                -------
                                Co do utyskiwań naszego biznesu to powiem tak: Podstawowy problem formalny i
                                stress rodzi się właśnie z dowolności interpretacji przepisów przez
                                skorumpowanych albo sfrustrowanych kontrolerów i urzędników. Jestem niepewny
                                swojego losu i losu moich pracowników bo nie wiem czy to mnie jutro nie
                                przyjdzie odpokutować za grzechy(zawinione lub nie) i co gorsza nie mam pojęcia
                                kiedy i czym nagrzeszyłem. Podatki powinny być możliwie najniższe, stabilne i w
                                sposób przejrzysty naliczane. To tyle.
                                Nie tłumacz mi że tak nie jest bo o tym wiem i staram się zmienić, choćby
                                głosując konsekwentnie na ludzi rozsądnych i uczciwych. Nie można walczyć ze
                                złodziejem samemu kradnąc mu trefny towar, albo odkupując za pół ceny.
                                ---------
                                Czy tego chcesz czy nie, żyjesz w zacofanym państwie z wielkim bezrobociem, z
                                wieloma palącymi problemami gospodarczymi, które ma ambicje wejść do Europy.
                                Poczuj się odpowiedzialny za wykorzystanie tej szansy. I nie opowiadaj, że
                                pracownik ma cicho siedzieć i nie komentować. A przede wszystkim nie dawaj mu
                                demoralizującego przykładu, bo kiedyś tym samym tobie się odwdzięczy.
                                ---------
                                Nie rozumiem. W sprawie żarcia się zgadzasz a w kratkach -nie?? Czyżby próba
                                kompromisu??
                                Dla mnie jedno od drugiego niczym się nie różni.
                                ---------
                                Kraty w prywatnych samochodach szefów (do firmy nimi przyjeżdżają -ale to nie
                                argument) rodzą frustrację u świadomych pracowników bo oni płacą podatki w
                                pełnej wysokości za swoje samochody. I nie dają wiary w tłumaczenie, że firma i
                                interes właściciela to jeden portfel. Każdy pracownik powinien chociaż trochę
                                identyfikować się z firmą i jeżeli postawisz mu tamę (traktując ją jak
                                wyłącznie swoją prywatną własność) to nie dziw się, że będzie tą własność
                                szanował (nic więcej).Jeśli będzie?? Zresztą ten sam efekt osiągniesz
                                zatrudniając najbliższą rodzinę albo protegowanych krewnych naruszając zasady
                                uczciwej rywalizacji. Nie mówiąc już o sekretarkach -kochankach.
                                --------
                                Tak więc podsumowując: jeżeli skupisz się na liczeniu tysięcy "utraconych" na
                                nieVatowanej kracie to możesz stracić dziesięć razy tyle na honorze i opinii
                                pracowników. Nie wpłynie to dobrze na wydajność. No a poza tym krata będzie
                                eksponowana sąsiadom, znajomym i ludziom na drodze kiedy będziesz jechał na
                                urlop albo twoja żona na zakupy. A koledzy w szkole twojego syna też mają
                                sposoby, żeby zakratowanym umilić życie. Warto???
                                • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: 209.176.38.* 08.11.03, 20:14
                                  > interes właściciela to jeden portfel. Każdy pracownik powinien chociaż trochę
                                  > identyfikować się z firmą i jeżeli postawisz mu tamę (traktując ją jak
                                  > wyłącznie swoją prywatną własność) to nie dziw się, że będzie tą własność
                                  > szanował (nic więcej).Jeśli będzie?? Zresztą ten sam efekt osiągniesz
                                  > zatrudniając najbliższą rodzinę albo protegowanych krewnych naruszając zasady
                                  > uczciwej rywalizacji. Nie mówiąc już o sekretarkach -kochankach.

                                  Powiem tak, zgadzam sie w 100% z tym co piszesz w tym paragrafie, tzn sam
                                  uwazam ze jasne podstawy moralne w firmie i zdrowe "corporate culture" sa
                                  podstawa jej spojnosci i wydajnosci, mimo to nie widze sprzecznosci z byciem
                                  uczciwym i fair wobec wspolpracownika a byciem uczciwym ale niekoniecznie fair
                                  wobec panstwa.
                                  Wszystko jest relatywne a swiat nie jest czarno-bialy.

                                  Aczkolwiek musze powiedziec ze Twoj powyzszy email dal mi troche do myslenia bo
                                  juz mialem watpliwosci czy wogole prowadzisz jakakolwiek dzialalnosc, jak bede
                                  mial szanse to sprawdze Twoja teorie i sobie ja zweryfikuje na swoje potrzeby.
                                  • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 21:43
                                    Dziękuję Radku.
                                    Właściciel lub zarządzający powinien być w firmie wzorem, ot co.
                                    Trzeba ponadto lubić to co się robi i zarazić tym pracowników.
                                    ---------
                                    Szukamy tajemnicy sukcesów motoryzacyjnych japończyków czy koreańczyków. A to
                                    przecież takie proste. Organizacja pracy zbiorowej nie polega wcale na braniu
                                    za mordę (jak tu już ktoś sugerował). I odnosi się to tak samo do stosunku
                                    pracodawca-pracownik jak i urzędnik-pracodawca. Biznes wzięty za mordę albo
                                    przyduszony bezsensownymi podatkami nie będzie się rozwijał. Nikt na tym nie
                                    skorzysta, ani bezrobotni, ani rząd, ani emeryci, ani nasze bezdroża.
                                    ---------
                                    I na koniec: Jest kilka dobrych sposobów, żeby nie płacić marnotrawionych
                                    później przez zepsute państwo podatków. Korzystnych dla firmy, jej rozwoju, jej
                                    pracowników i w konsekwencji dla właściciela. Jeżeli jedyne co
                                    przychodzi "przedsiębiorcy" do głowy to leasing auta z kratą dla żony, córki
                                    lub kochanki to znaczy, że naprawdę to nie ma pomysłu na biznes a tylko na to
                                    jak oskubać klientów z jednej strony, pracowników z drugiej i państwo z
                                    trzeciej. Taka "elita" niczym się od naszej "elity" władzy nie różni i niczego
                                    dobrego nam wszystkim nie wróży.
                                    POZDR
                                    • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: 209.176.38.* 08.11.03, 22:10
                                      > Dziękuję Radku.
                                      > Właściciel lub zarządzający powinien być w firmie wzorem, ot co.
                                      > Trzeba ponadto lubić to co się robi i zarazić tym pracowników.
                                      > Szukamy tajemnicy sukcesów motoryzacyjnych japończyków czy koreańczyków. A to
                                      > przecież takie proste. Organizacja pracy zbiorowej nie polega wcale na braniu
                                      > za mordę (jak tu już ktoś sugerował).

                                      Wszystko zalezy od tego co sie robi, model ktory rewelacyjnie bedzie dzialal w
                                      Twoim przypadku nie sprawdzi sie w organizacji wojskowej i vice versus. Wiesz
                                      piramida potrzeb Maslowa, pracownik typu X i Y, nie kazdy jest wystarczjaaco
                                      dojrzaly do pracy w organizacji jaka promujesz i nie w kazdych warunkach taka
                                      organizacja jest najlepsza. Ale od razu widac, ze wiesz o czym mowisz i jesli
                                      nie studiowales ekonomii to masz naturalny talent i instynktownie rozumiesz o
                                      co w tym biega, ale co do kratek dalej sie z Toba nie zgadzam. Wyobrazmy sobie
                                      ze mam taka sytuacje, prowadze firme, chce kupic zonie samochod za 100tys zl,
                                      mam wybor auto za 80tys +22% vatu lub samochod za 100tys nie place vatu bo auto
                                      jest na firme. Czemu ma zona jezdzic autem o 20tys zl gorszym skoro moze przy
                                      tych samych kosztach jezdzic lepszym, nie widze w tym miejscu zadnej szkody dla
                                      pracownikow firmy. Nie widze tez w tym powodu do wstydu. Tak samo jak nie
                                      widzial bym powodu do wstydu zeby w mercedesie klasy S zamontowac instalacje
                                      gazowa itp itd.
                                      • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 23:40
                                        Jeżeli to de facto twój prywatny samochód to powinieneś zapłacić VAT jak
                                        wszyscy. Tu nie mam żadnych wątpliwości i o tym cały czas piszę. To podatek od
                                        wartości dodanej pokrywany finalnie przez konsumenta, a ty jesteś w tym
                                        przypadku konsumentem.
                                        Biorąc rozwód z tą oczywistością prowokujesz kupowanie także innych dóbr
                                        konsumenckich "na firmę" omijanie VATU a dodatkowo wliczanie tego
                                        wszystkiego "w koszty" (o czym dyskretnie przemilczałeś) co ułatwia rozliczanie
                                        podatku CIT lub w efekcie PIT. Dlaczego więc samochód żony ma tutaj być
                                        wyjątkiem??
                                        ---------
                                        Jeżeli wszyscy tak zrobią (a przy pomysłach na 19to procentową stawkę podatku
                                        PIT dla "przedsiębiorców" wpadniemy w powszechne samozatrudnienie, bo blokadę
                                        nieświadczenia dla firmy byłego pracodawcy można łatwo ominąć) to realnie nie
                                        będziemy mogli (specjalnie piszę będziemy bo uważam, że tą bandę kretynów i
                                        złodziei z rządu uda nam się niedługo przepędzić w pizdu) zbierać ani podatku
                                        VAT ani PIT. Stawki obu będą musiały wzrosnąć. Wzrośnie też represyjność
                                        aparatu ściągającego podatki, który już dziś działa poniekąd na ślepo i łapie
                                        tych, którzy dają się złapać doprowadzając do dzikiego wkurwienia całe rzesze
                                        ludzi.
                                        ---------
                                        Podałeś typowy przykład wzrostu aspiracji posiadania lepszego auta w momencie
                                        zwolnienia go z VATU. Tak to wygląda z zewnątrz właśnie: Lepsze i drogie auta
                                        to w większości "zakratowane".
                                        ---------
                                        Z punktu widzenia finansów pojedynczej, dobrze prosperującej firmy wszystko
                                        może wyglądać dość neutralnie ale pamiętaj, że przykład schodzi pod strzechy.
                                        Jakkolwiek mam dobre zdanie o swoich pracownikach to spora część drobnych
                                        przedsiębiorców nie jest zbyt rozgarnięta. Z omijania VATU robią sobie główny
                                        cel a drogi samochód często jest jedynym "narzędziem" takiego misia. A jak się
                                        udają po kredyt do Banku to koszty leasingu często przekraczają przychody i
                                        Bank ich pogoni w cholerę.
                                        ---------
                                        Mój dobry kolega ma firmę developerską. On ma trudny dylemat, bo żeby interes
                                        się kręcił musi swoje instalacje objeżdżać po całej Polsce. Ale oprócz tego
                                        dużo podróżuje prywatnie (jak ma wolny czas to zabiera rodzinę i wyjeżdża).
                                        Ostatecznie kratkuje auta i jeździ nimi i tu, i tu. Ile się biedak nastresuje
                                        bo też nie chce podpaść na podatkach. Ja go rozumiem. I jego sytuacja jest dla
                                        mnie jasna. Mógłby co prawda dodatkowo oznakować auto (logo firmy), byłoby
                                        wtedy jasne, że to służbowy wóz. Nie wierzę, że wszystko skrupulatnie oddziela
                                        (prywatne jazdy od służbowych) ale mimo wszystko mogę się z tym zgodzić.
                                        Ale ty pisałeś o samochodzie dla żony!!!!!
                                        --------
                                        To absolutnie nie przechodzi.
                                        --------
                                        POZDR
                                        • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: *.tu.ok.cox.net 09.11.03, 18:10
                                          > Jeżeli to de facto twój prywatny samochód to powinieneś zapłacić VAT jak
                                          > wszyscy. Tu nie mam żadnych wątpliwości i o tym cały czas piszę. To podatek
                                          od
                                          > wartości dodanej pokrywany finalnie przez konsumenta, a ty jesteś w tym
                                          > przypadku konsumentem.
                                          > Biorąc rozwód z tą oczywistością prowokujesz kupowanie także innych dóbr
                                          > konsumenckich "na firmę" omijanie VATU a dodatkowo wliczanie tego
                                          > wszystkiego "w koszty" (o czym dyskretnie przemilczałeś) co ułatwia
                                          rozliczanie

                                          Aaa, bynajmniej tego wcale nie przemilczalem , wrecz przeciwnie poruszylem ten
                                          temat w ktoryms z poprzednich maili dajac za przyklad system fiskalny w USA.
                                          Nie odpowiedziales na tego maila. Wiec w USA wyglada to w ten sposob ze nie ma
                                          podatku VAT, jest podatek od sprzedazy ktory mozna bardzo latwo ominac
                                          zamawiajac dany produkt przez internet z innego stanu (wtedy podatku legalnie
                                          nie zaplacimy). Jesli natomiast chodzi o wrzucaniu rozne rzeczy w koszty to
                                          przy rozliczaniu sie z podatku dochodowego od osob FIZYCZNYCH masz wybor albo
                                          stosujesz standardowe odliczenie albo wyszczegolniasz co chcialbys umiscic w
                                          kosztahc i nawet pracujac na etacie masz pelne prawo do odliczenia wszystkiego
                                          co ma nawet niewielki zwiazek z praca (pracuje w branzy multimedialnej i moj
                                          kolega z firmy odliczyl sobie w ten sposob filmy dvd, ksiazki, komputer,
                                          konsole do gier, gry, praktycznie wszystko co w jakikolwiek sposob bylo
                                          zwiazane z rozrywka), inny z moich kolegow z pracy zalozyl firme (sam siebie
                                          zatrudnia, poza wliczeniem w koszty powyzszych odpisal sobie takze koszty
                                          zakupu i utrzymania domu (siedziby firmy).

                                          I ja naprawde nie widze w tym nic zlego, trzeba sie bowiem zastanowic czym
                                          jest VAT, a jego rola jest chamowanie popytu konsumpcyjnego i promowanie
                                          inwestycyjnego. Ja zakup auta z kratka traktuje jako premie za
                                          przedsiebiorczosc (otwarcie firmy i dawanie zatrudnienia innym) i takie premie
                                          moim zdaniem zachecaja do inwestowania, tworzenia nowych miejsc pracy a nie
                                          siedzenia u kogos na etacie co napewno ma mniejszy wplyw na wzrost PKB niz
                                          otwarcie wlasnej dzialanosci (naogol).
                                          To raz, dwa mimo iz rozumiem sens tlumienia konsumpcji w kraju takim jak
                                          Polska to uwazam tez ze to tlumienie jest w PL za intensywne i doprowadzilo do
                                          schlodzenia koniunktury, poza bezpieczne i wlasciwe ramy.

                                          > podatku CIT lub w efekcie PIT. Dlaczego więc samochód żony ma tutaj być
                                          > wyjątkiem??

                                          Moim zdaniem nie powinien byc wyjatkiem.

                                          > Jeżeli wszyscy tak zrobią (a przy pomysłach na 19to procentową stawkę
                                          podatku
                                          > PIT dla "przedsiębiorców" wpadniemy w powszechne samozatrudnienie, bo
                                          blokadę
                                          > nieświadczenia dla firmy byłego pracodawcy można łatwo ominąć) to realnie
                                          nie
                                          > będziemy mogli (specjalnie piszę będziemy bo uważam, że tą bandę kretynów i
                                          > złodziei z rządu uda nam się niedługo przepędzić w pizdu) zbierać ani
                                          podatku
                                          > VAT ani PIT. Stawki obu będą musiały wzrosnąć. Wzrośnie też represyjność
                                          > aparatu ściągającego podatki, który już dziś działa poniekąd na ślepo i
                                          łapie
                                          > tych, którzy dają się złapać doprowadzając do dzikiego wkurwienia całe
                                          rzesze
                                          > ludzi.

                                          Niekoniecznie, po raz kolejny podam za przyklad spadek akcyzy na alkohol, moze
                                          wlasnie takie obnizenie podatkow spowoduje nagly gwaltowny rozwoj gospodarczy
                                          i bedzie silnym impulsem do powrotu do przyrostow PKB rzedu 6% i wiecej
                                          rocznie. I w dluzszym okresie nie dosc ze moze to doprowadzic do wzrostu
                                          dochodow panstwa to jeszcze silnej poprawy gospodarki, to by chyba takie zle
                                          nie bylo?

                                          > Podałeś typowy przykład wzrostu aspiracji posiadania lepszego auta w
                                          momencie
                                          > zwolnienia go z VATU. Tak to wygląda z zewnątrz właśnie: Lepsze i drogie
                                          auta
                                          > to w większości "zakratowane".

                                          Ale co w tym zlego, to jest naprawde logiczne, mam jakies pieniadze moge za to
                                          kupic auto lepsze lub gorsze, czemu mam wybrac gorsze? Wole lepsze z kratka
                                          niz gorsze bez. Co w tym zlego?

                                          > Z punktu widzenia finansów pojedynczej, dobrze prosperującej firmy wszystko
                                          > może wyglądać dość neutralnie ale pamiętaj, że przykład schodzi pod
                                          strzechy.
                                          > Jakkolwiek mam dobre zdanie o swoich pracownikach to spora część drobnych
                                          > przedsiębiorców nie jest zbyt rozgarnięta. Z omijania VATU robią sobie
                                          główny
                                          > cel a drogi samochód często jest jedynym "narzędziem" takiego misia. A jak
                                          się
                                          > udają po kredyt do Banku to koszty leasingu często przekraczają przychody i
                                          > Bank ich pogoni w cholerę.

                                          Jak gosc jest idiota to jego firma wczesniej czy pozniej i tak padnie i zrobi
                                          miejsce innym bardziej operatywnym i myslacym przedsiebiorcom. Tu pracuje
                                          ekonomiczny dobor naturalny. Nawet nie ma potrzeby wlaczac w to organow
                                          scigania, rynek sobie z takim delikwentem sam doskonale poradzi. Poraz kolejny
                                          mimo ze rozumiem istote interwencjonizmu panstwowego uwazam ze powinien sie on
                                          sprowadzic do minimum i jedynie wychladzac koniunktore kiedy jest przegrzana i
                                          stymulowac kiedy wychlodzona zeby starac sie zapobiegac gwaltownym skokom w
                                          cyklu. Reszte zostawic ludziom niech sobie dzialaja, taki system sie od dawna
                                          sprawdza w liberalnych systemach gospodarczych, lepsze to napewno od
                                          socjalizmu i systemow odgornie sterowanych.

                                          > Ale ty pisałeś o samochodzie dla żony!!!!!
                                          > To absolutnie nie przechodzi.

                                          A co to za roznica, z globanego punktu widzenia, powyzej opisalem czemu uwazam
                                          ze ma to pozytywny wplyw na obecny stan gospodarki w Polsce a caly system
                                          podatkow posrednich ma tak naprawde za glowny cele kontrolowanie wzrostu
                                          gospodarczego i minimalizacje okresowych "wzlotow i upadkow", zeby po okresie
                                          nadmiernego przgrzania koniunktury nie doszlo do zapasci i kryzysu, takie
                                          cykle sa wyniszczajace dla gospodarki i ogolnie przyjelo sie poglad ze lepiej
                                          kontrolowac poprzez wlasnie miedzy innymi podatki posrednie sytuacje by nie
                                          dopuscic do przegrzania aby zapobiec glebokim zapasciom jakie zawsze po
                                          przegrzaniu wystepuja i jednoczesnie wzmacniac gospodarke kiedy potrzeba.
                                          Mowiac krotko uwazam ze zakup auta na firme dla zony bez vatu nawet jesli nie
                                          jest zgodny z litera prawa to jest absolutnie wtym wypadku zgodny z duchem
                                          tego prawa. Wiec moze czas spojrzec troche inaczje na zakratkowane samochode i
                                          ich kierowcow, bo moim zdaniem chyba nie ma sie czego wstydzic ze jest
                                          sie "budowniczym wzorstu gospodarczego Polski"?
                                          • greenblack Re: Wstyd????? 09.11.03, 18:23
                                            A co Ty na to, żeby Twój pracownik odpłatnie kopiował ludziom płyty na Twojej
                                            nagrywarce, nie płacąc Ci za to ani grosza?
                                            • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: *.tu.ok.cox.net 09.11.03, 20:50
                                              > A co Ty na to, żeby Twój pracownik odpłatnie kopiował ludziom płyty na
                                              Twojej
                                              > nagrywarce, nie płacąc Ci za to ani grosza?

                                              LOL, jesli po pracy i nie lamie prawa (zeby potem nie wparowala kontrola z RSA
                                              czy jak to sie tam nazywa i nie skonfiskowala calego sprzetu firmy) to nie mam
                                              z tym problemu.
                                          • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 19:25
                                            Nie zarabiałem w Stanach chociaż byłem tam kilkakrotnie.
                                            O tamtejszych podatkach nie wiem zbyt wiele.
                                            I o ile wiem nie rozmawiamy o kupowaniu samochodu przez internet w Stanach
                                            tylko o leasingu prywatnych osobówek jako ciężarowe w Polsce.
                                            -------
                                            Nic mi nie wiadomo o rzekomej intencji ustawodawcy jakoby kratowanie auta
                                            miałoby być przywilejem. Z samej natury podatku VAT wynika, że wprost
                                            przeciwnie, liniowo opodatkowuje konsumpcję. Im więcej ktoś konsumuje tym
                                            więcej (w pieniądzu a nie w procentach) płaci VATU. Generalna idea tego podatku
                                            jest szeroko akceptowana. Wysokość VATU jest kwestią dyskusyjną. To tyle.
                                            -------
                                            Jeszcze raz podkreślę, że sprawiedliwe ustalanie i pobór podatku to jedno a
                                            cwaniactwo podatkowe to drugie. Przez cwaniactwo rozumiem fałszywe zachowania
                                            zarówno strony unikającej płacenia podatku jak i chytrość (np. hodowanie
                                            odsetek) poborców podatkowych.
                                            -------
                                            Za schładzanie koniunktury odpowiedzialna jest oczywiście wysokość podatków (tu
                                            się z tobą zgodzę) ale też niejasne kryteria ich poboru. Zagadnienie, o którym
                                            mówimy należy do tej drugiej grupy właśnie.
                                            -------
                                            Jeżeli normą jest, że przedsiębiorca może bezkarnie tak interpretować VAT w
                                            przypadku samochodu żony to może też kupować auta dla szwagra i kuzynów. No a
                                            skoro tak to można zawodowo tak obsługiwać innych klientów. Pomysłowość Polaków
                                            (i nie tylko) nie zna granic. Po co zatem płacić podatki wogóle. Prościej
                                            będzie tego nie robić i oczywiście taniej bo utrzymanie urzędników kosztuje.
                                            Też byłbym za tym ale to się może nie udać niestety.
                                            -------
                                            Jak na razie głównymi zachętami do podejmowania działalności gospodarczej w RP
                                            są coraz to nowe meandry prawa podatkowego i prawa pracy. A jedyną korzyścią z
                                            tego jest wzrost liczby "pseudofirm" z kratkami. PKB nie wzrośnie od tego ani o
                                            promil a bezrobocie też nie spadnie.A kiedy ktoś naprawdę ma pomysł na biznes
                                            to ma do przejścia drogę krzyżową. Przez przyzwoitość nie wspomnę o sytuacji
                                            gdyby interes nie poszedł i gość chciał zlikwidować swoją firmę przed
                                            założeniem nowej (niewykonalne).
                                            -------
                                            Też jestem za nagłym i radykalnym obniżeniem i uproszczeniem podatków. To
                                            jedyny ratunek dla Polski.
                                            -------
                                            Nie mam nic przeciwko kupowaniu drogich i porządnych produktów (w tym
                                            samochodów) ale nie kosztem omijania obowiązujących podatków. Powtarzam obniżmy
                                            podatki i skończmy nazywać cnotą ich omijanie!!!
                                            -------
                                            I na koniec coś nowego: Jeżeli ktoś ma służbowy samochód (firmowy) to powinien
                                            go z miłą chęcią oznakować. Wiele aut firmowych jest widocznie oznakowanych
                                            logo (czasem z adresem i numerem telefonu). To, że gdzieś pojawia się służbowe
                                            auto nie jest przecież dla nikogo zdziwieniem. No chyba, że to Payero z
                                            przyciemnionymi szybami nad jeziorami w lecie albo zimą pod wyciągiem
                                            narciarskim. Zwróć uwagę na tytuł tego wątku. To nie jest problem prawa czy
                                            etyki biznesu tylko normalnego ludzkiego wstydu.
                                            --------
                                            I zawsze do takiej firmy (od spotkanego na ulicy Payero) będzie można zadzwonić
                                            i pogratulować dobrego gustu.
                                            -------
                                            POZDR
                                            • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: *.tu.ok.cox.net 09.11.03, 21:07
                                              > Nie zarabiałem w Stanach chociaż byłem tam kilkakrotnie.
                                              > O tamtejszych podatkach nie wiem zbyt wiele.
                                              > I o ile wiem nie rozmawiamy o kupowaniu samochodu przez internet w Stanach
                                              > tylko o leasingu prywatnych osobówek jako ciężarowe w Polsce.

                                              Odwracasz kota ogonem, meritum sprawy jest fakt ze w USA mozna odliczyc bardzo
                                              wiele rzeczy bez zadnych problemow, wskazujac niewielki nawet zwiazek danego
                                              zakupu z wykonywana praca.

                                              > Nic mi nie wiadomo o rzekomej intencji ustawodawcy jakoby kratowanie auta
                                              > miałoby być przywilejem. Z samej natury podatku VAT wynika, że wprost
                                              > przeciwnie, liniowo opodatkowuje konsumpcję. Im więcej ktoś konsumuje tym
                                              > więcej (w pieniądzu a nie w procentach) płaci VATU. Generalna idea tego
                                              podatku

                                              Ja bym sie raczejnie zaglebial w intencje ustawodawcy w Polsce bo mam takie
                                              wrazenie ze wiekszosc ludzi w rzadzie nie ma pojecia co robi i nie rozumie
                                              podstaw ekonomii i narzedzi makroekonomicznych jakich uzywa, vat w Polsce to
                                              srodek wytargania kolejnych pieniedzy do latania dziur budzetowych a nie
                                              zostal stworzony w tym celu. Istota Vatu i kazdego podatku posredniego jest
                                              promocja przedsiebiorczosci i produkcji. Vat jest poto zeby sklonic ludzi do
                                              inwestycji i produkcji a nie zakupow konsumpcyjnych i rozumujac w waski sposob
                                              masz zupelna racje. Zakup auta dla zony to konsumpcja ale sprobuj spojrzec na
                                              temat troche szerzej czy mozliwosc wliczenia wielu rzeczy w koszty miedzy
                                              innymi prywatnego auta nie jest bodzcem do rozpoczecia dzialanosci
                                              gospodarczej i przez to bodzcem zachecajacym do inwestowania i produkcji? Moim
                                              zdaniem tak. I o to mi caly czas chodzi, jesli ktos tworzy nowe miejsca pracy,
                                              inwestuje i produkuje, niech ma z tego jakis "bonus" w postaci mozliwosci
                                              zaoszczedzenia przy zakupie kilku dobr niekoniecznie produkcyjnych.
                                              Naprawde wszystko byloby pieknie i wspaniale gdyby system podatkowy w Polsce
                                              byl sensowny spojny i promowal przedsiebiorczosc i rozwoj gospodarczy w
                                              Polsce. Tak nie jest, sam wskazujesz jako przyklad zagmatwane prawo pracy i
                                              podatkowe. Wydaje mi sie ze glowna roznica miedzy nami jest taka ze ja mam
                                              bardziej praktyczne i elastyczne podejscie do otaczajacej mnie rzeczywistosci
                                              i nie widze moralnie nagannego naginania prawa tak dlugo jak takie naginanie
                                              jest w zgodzie z sama przyczyna powstania tego prawa. Dlatego wlasnie,
                                              powracajac na koniec do tematu dyskusji, uwazam ze posiadacze aut z kratka nie
                                              maja sie czego wstydzic.

                                              > Nie mam nic przeciwko kupowaniu drogich i porządnych produktów (w tym
                                              > samochodów) ale nie kosztem omijania obowiązujących podatków. Powtarzam
                                              obniżmy
                                              >
                                              > podatki i skończmy nazywać cnotą ich omijanie!!!

                                              Ok ale narazie podatki sa jakie sa wiec wybor jest taki, wszyscy zaczna
                                              cnotliwie placic wszytskie podatki co niechybnie zakonczy sie zapascia
                                              gospodarcza bo tak wysokie realne podatkie poprostu zadusza wszelka
                                              przedsiebiorczosc, co doprowadzi do jeszcze wiekszego bezrobocia, kryzysu itp,
                                              lub po prostu ludzie beda kombinowac jak sie da by w ramah istenijacego prawa
                                              placic tych podatkow jak najmniej, przy mniejszych realnych podatkach niz w
                                              pierwszym przypadku jest szansa wzrostu gospodarczego i egzystencji dla wielu
                                              przedsiebiorcow mi mo niejasnych praw i kombinowania.
                                              Ktory scenariusz bys wybral, wiedzac ze administracja panstowa sie nie
                                              zmniejszy i nie stanie bardziej skuteczna, prawo podatkowe nie zostanie
                                              uproszczone i uporzadkowane a podatkinie zmaleja, bo obajwiemu ze tak sie nie
                                              stanie, napewno nie w sposob dramatyczny i szybki.
                                              • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 00:37
                                                No właśnie.
                                                Jeśli większość ludzi w rządzie nie ma pojęcia jak rządzić to ty postulujesz
                                                aby reszta po prostu robiła swoje i nie przejmowała się rządzącymi -tak??
                                                A nawet lepiej: jeśli cokolwiek ruszają palcem w tych warunkach to za
                                                cenę "bonusów", których oficjalnie nie ma, bo chołota nie akceptuje tylko rząda
                                                wysokich progresywnych podatków -tak??
                                                Po co tak piszesz -Radek i nazywasz to praktycznym podejście do ekonomi??
                                                ----------
                                                Owszem mają się czego wstydzić.
                                                Gdyby wydawali pieniądze na rozwój firmy (odliczając VAT i mając potrzebne
                                                koszty ) zamiast udając inwestycje kupnem samochodu dla żony -to by mogli się
                                                pochwalić. W jednym i drugim przypadku unikają "bezsensownie" wysokiego podatku.
                                                Tylko, że tym pierwszym przedsiębiorcom można zaufać a drugim już trochę mniej.
                                                ----------
                                                Jeśli niepłacenie podatków ma być receptą na szybki wzrost gospodarczy to
                                                Polska już powinna daleko zajść. Jak na razie zaszliśmy daleko w uchwalaniu
                                                bzdurnego prawa (w tym podatkowego) właśnie dlatego, że świadomość obywatelska
                                                i odpowiedzialność Polaków jest mizerna. To między innymi efekt komuny. Ale
                                                trzeba ją poprawić. Nie zrobimy tego dając "chołocie" przykłady z "kratką".
                                                ----------
                                                Przedsiębiorcom przede wszystkim nie powinniśmy "przeszkadzać" w interesach i
                                                w ich planowaniu. Prawo podatkowe powinno pozwalać(jak słusznie napisałeś) na
                                                drobiazgowe rozliczanie wszystkich kosztów w celu (podkreślam) zmniejszenia
                                                podatku. Cel osiągania małego podatku nie powinien być piętnowany jako grzech
                                                (w polskim prawie podatkowym jest na to paragraf).
                                                I wszyscy (bez wyjątków) powinni być traktowani równo -nie tylko swoi, albo
                                                łapownicy. Jeżeli tego wszystkiego nie ma, to ja się nie dziwię przedsiębiorcom
                                                że kombinują z VATEM.
                                                ----------
                                                Tylko, że to jest oszustwo i nic tego nie zmieni.
                                                ----------
                                                Myślę, że nie ma co się bawić we wzajemne oszustwa i kłamstwa.
                                                Administrację trzeba szybko zmienić i prawo też.
                                                I to jest ten scenariusz dla Polski.
                                                Komuna już naprawdę wszystko przegrała. Długo nie pociągnie.
                                                Społeczeństwo nareszcie zaczyna się uczyć liczyć samo na siebie.
                                                Nie powinniśmy namawiać ich znowu do złodziejstwa i kombinatorstwa.
                                                Mamy trochę zaległości do nadrobienia po wstąpieniu do Europy.
                                                A przykład idzie z góry -drogi Radku.
                                                --------
                                                Pozdrawiam i uważam, że wyczerpaliśmy temat.
                                                • Gość: Radek Re: Wstyd????? IP: 209.176.38.* 10.11.03, 16:31
                                                  > Po co tak piszesz -Radek i nazywasz to praktycznym podejście do ekonomi??

                                                  Ja sie we wszystkim, jesli chodzio o to jak powinien wygladac polski system
                                                  podatkowy, z Toba zgadzam. Tylko ze niestety mam swiadomosc tego ze Wisly kijem
                                                  nie zawroce. Wiec wole plynac z pradem odpowiednio manewrujac miedzy wirami, bo
                                                  jakbym probowal pod prad to szybko strace sily i pojde na dno. Rozumiem tez
                                                  wszystkich innych ktorzy staraja sie ten prad wykorzystac jak najlepiej do
                                                  swoich celow.
                                                  Zgadzam sie takze w tym ze temat jest wyczerpany, pozdrawiam i zycze sukcesow w
                                                  zyciu zawodowym i prywatnym.
            • a-ndrzej Re: Wstyd????? 07.11.03, 17:51
              Kupilem samochod do celow prywatnych, nie odliczylem sobie zadnego VATu.
              Kazalem wstawic kratke, bo woze w nim psy na polowanie. I co, mozna mi?
              • skyddad Re: Wstyd????? 07.11.03, 20:21
                Wiecie dlaczego przyciemniaja te kraty,wstyd im ze wala panstwo na grosze
                jezdzac wozem dobrej klasy,czyli wylazi zknerstwo chlopskie.W ten sposob
                maskuja swoje prawdziwe pochodzenie.
                skyddad
              • Gość: mar Re: Wstyd????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 20:34
                Po co te kraty.Jeśli ktoś potrzebuje to są siatki.Każdy sam najlepiej wie jaki
                potrzebuje samochód do pracy.Firmy używają Fiatów seicento z kratą ,które są
                uważane za ciężarówki ,a kombi bez kraty używane do celów zarobkowych
                nie .Prezesi i tak używając samochodów prywatnych mają wysokie limity
                kilometrów ,a delegacja jest rozliczana bez jakichkolwiek podatków .
                Ustawodawca chce być modrzejszy od praktyków , ale ci zawsze znajdą sposób żeby
                obejść przepisy zgodnie z prawem.
                • Gość: mgr Re: Wstyd????? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 20:45
                  Otóż to, drogi Mar.
                  Gdyby niektóre buraczane jełopy kombinowały (zgodnie z prawem) jak zapłacić
                  najmniejsze podatki(co każdemu wolno) to byłoby w porządku.
                  Jeśli zaś "na chama" zakłada jeden z drugim kraty do prywatnych aut i udają
                  cieżarówki nie wstydząć się nawet sąsiadów to jest jawna kpina i zły przykład.
                  Chociaż ostatnio przyciemniają szyby. Czyżby zaczęli się wstydzić??? Dobry
                  znak???
                  POZDR
                  • bms01pl Re: Wstyd????? 07.11.03, 21:30
                    nie wiem czy to wstyd, może przejaw kolejnej "mody"? pewnie za jakiś czas
                    przejdzie. i jeszcze coś do kratek - było nie było zapewniają kawałek chleba
                    zarówno ich producentom i montażystom, jak również firmom leasingowym, które
                    się specjalizują w wynajmie pojazdów z kratkami. podejrzewam, bo oficjalnych
                    badań chyba na ten temat jeszcze nie było, że w konsekwencji budżet i tak na
                    tym nie traci.
        • Gość: pazdzioch Re: Wstyd????? IP: *.chello.pl 29.01.04, 18:02
          Czy gdzieś w Europie/co ja gadam/na świecie są pojazdy z kratką?
          Czy gdzieś w Europie/co ja gadam/na świecie są tak durne przepisy jak w Polsce?
          Czy gdzieś..................itd.?
          A co jest fair?Że jezdzisz fabią,czy że nie masz kratki?
          Pozdr.
    • greenblack Accord kombi dla rodziny prezesa 07.11.03, 20:39
      Magistrze, widziałeś reklamę prasową Accorda kombi? Na zdjęciu Accord kombi i
      slogan: "Rodzina prezesa też chce mieć coś z życia". Jak to rozumieć? Prezes
      kupuje na siebie zakratowanego Acccorda?


      Pozdrawiam
      • Gość: mgr Re: Accord kombi dla rodziny prezesa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 20:52
        Raczej jako rodzinny samochód dla "prezesów".
        Chociaż jest to dwuznaczne, przyznaję.
        No cóż. Rynek kradzionych radioodbiorników samochodowych kreują klienci na
        tańszy towar.... Z kratami jest podobnie.To dotyczy wszystkich marek. Niestety
        Accorda też, nad czym ubolewam.
        -----------
        Mam sedana.
        POZDR
    • gaziarz ten MGR mi sie podoba 08.11.03, 11:43
      tak trzymaj Brachu.

      Chociaz czarne szyby (bez kraty) w czarnym mercedesie fajne byly. Tylko juz go
      nie mam.

      A trzymaj w tych pogladach- jestem w pelni za nimi. I tez mnie to i owo wk...
      Tylko, ze tak skonstrowane przepisy to moze jakas "lapowka" dla
      przedsiebiorczych, czy moze ladniej- napiwek za to, ze dzialaja.
      pozdrawiam
      • Gość: mgr Re: ten MGR mi sie podoba IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 21:07
        Dziękuję za miłe słowo -Gaziarzu.
        POZDR
    • Gość: Odin Re: Wstyd????? IP: *.telia.com 08.11.03, 16:25
      Nie,to nie wstyd,przyciemnione tylne szyby+kratka -swiadczy ze w aucie czesto
      przewozony jest pies,chlodniej dla niego,ja kratki nie mam (szelki) ale szyby
      tylne z tegoz to powodu przyciemnione sa w moim aucie. Pzdr.
      • Gość: stadox Re: Wstyd????? IP: *.acn.pl 08.11.03, 20:19
        Odin, i to jest spojrzenie wolne od przeklętych swarów polskiego
        prowincjonalnego grajdołka.

        Cóż myslałem, ze magister sobie zartuje... myliłem się...
        Nie chciałbym zyc w społeczeństwie magistrów... Nie wierzę mu.

        pozdr.
        • Gość: Odin Re: Wstyd????? >> Stadox IP: *.telia.com 09.11.03, 09:07
          Stadox,w moich czestych podruzach do Polski zauwazylem,ze niewielu z tzw.
          przyjaciol swoich czworonogow o nich mysli gdy nowy samochod kupuja, u nas takie
          oto chodza reklamy >> masz pieska?,przyjdz z nim na probna jazde,czy bedzie
          mial wyst.duzo miejsca << ,ogromna wiekszosc ludzi co ma pieski -jezdzi
          samochodami kombi ,-jezeli pies duzy albo dwa mniejsze ,-to kupuja MPV ,ja
          mojego Dobermanna woze w Volvo Duet,zamierzam jednak zmienic na Ctr. Picasso-
          wyjme tylne kanapy i autko bedzie dla dwojga ludzi i pary Dobermannow,-dla
          naszej rodziny.
          Ozczywiscie szyby beda z specjalnego szkla odbijajace prm.sloneczne a z tylu
          przyciemniane,odbior Picassa w tygodniu 47 tj. miedzy 17-22 listopada. Pzdr.
          ________________________________________________________________________________
    • Gość: ARAFAT Moje podsumowanie do greenblacka szczegolnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 18:41
      Greenblack rozczarowales mnie zupelnie! Na calym cywilizowanym swiecie istnieje
      mozliwosc odpisu podatku VAT nawet od aut luksusowych vide Niemcy. Czy ja nie
      mam prawa kupic sobie ML nawet 55 AMG jesli mam taki kaprys i mnie stac. Dla
      niektorych seicento jest luksusem a dla innych ML 55 AMG niczym szczegolnym...
      GB akurat w tym wypadku jestes krotkozwroczny przedsiebiorca daje miejsca pracy
      nakreca inne uslugi pracuje na PKB i z kazdej strony jest bzykany przez
      Urzadskarbowy ZUS i cala bande oszustow. Cieszy mnie to ze masz zaufanie ze
      podatki z aut pojda na drogi... Tak dlugo jak sie tu nie uspokoi zrobie wszytko
      aby zaplacic jak najmniej albo wcale. Przedsiebiorca naraza i ryzykuje swoje
      zdrowie kapital po to zeby cos osiagnac i za to panstwo kaze placic mu wiekszy
      podatek bo cos osiagnal. Ja uwazam ze im wiecej zarabia powinien placic
      mniejszy podateka nie odwrotnie. Dajmy szanse biznesowi a nie go tlamsimy. Bo
      tylko on moze poprawic pozycje panstwa. A jak podatki beda wysokie to konta i
      firmy beda rejestrowane na wyspach jersey kajmanach panamie. Jak zazdroscicie
      tych odpisow zakladajcie swoje firmy i tez bedize tak mogli zrobic. A sowja
      dorga 22 proc Vatu to zlodziejstwo. W USA srednio jest 7 proc w Niemczech 16
      proc. Placisz podatki CIT lub PIT a potem jeszcze VAT ile panstwo zabiera? Ja
      nie chce kogos tak nieudolnego jak to panstwo! Toz to jak gangsterka tyle ze
      zalegalizowana.

      Kiedys to moze zrozumiesz
      Pozdrawiam ARAFAT
      • greenblack Re: Moje podsumowanie do greenblacka szczegolnie 09.11.03, 18:50
        Ulga w Vacie jest pomyślana przede wszystkim dla _przedsiębiostw_. To dla
        _FIRMY_, a nie dla żony, kuzyna, syna, wujka, kolegi, siostry powinno się
        kupować samochody bez Vatu. Przecież nikt nie zakazuje odliczać Vatu od kosztów
        poniesionych na rozwój firmy itd. Natomiast odliczanie Vatu od samochodu
        używanego i kupowanego w celach prywatnych to już OSZUSTWO podatkowe. Kto tak
        postępuje jest OSZUSTEM.


        Pozdrawiam
        • Gość: mgr Re: Moje podsumowanie do greenblacka szczegolnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 19:30
          GB przybij piątkę. Ja tu morze atramentu wylewam a ty w pięciu słowach prosto i
          dosadnie.
          Oszustom mówimy -NIE.
          POZDR
        • Gość: ARAFAT Re: Moje podsumowanie do greenblacka szczegolnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 19:33
          A skad wiesz czy zona nie jest wspolnikiem w firmie a dzieci np. pracownikami?

          Zona czy twoje dzieci moga tez pojechac firmowym autem. No chyba ze kazesz
          kupic inne auto do wyjazdu na narty inne do spotkan a jeszcz einne do wozenia
          srubek w sumie pomysl fajny bo nakreci gospodarke tylko kogo na to stac?
          Dla mnie to juz fundamentalizm. Oszustwo jest to nie takie straszne. Pamietaj
          ze ten biznesmen moze by nie kupil wcale auta zonie (np. osiaga zyski i zamiast
          podatku kupuje auto nakrecajac gospodarke) Takie oszustwa s apowszechnie
          tolerowane chociaz zgadzam sie ze jest to uszustwo!

          Pozdrawiam ARAFAT
          • greenblack Re: Moje podsumowanie do greenblacka szczegolnie 09.11.03, 19:43
            Gość portalu: ARAFAT napisał(a):

            > A skad wiesz czy zona nie jest wspolnikiem w firmie a dzieci np. pracownikami?

            Oczywiście, takie przekręty można też robić, ale wtedy samochód powinien być
            wykrzystywany w celach zwiększania dochodu firmy, a nie wożenia się do
            kosmetyczki, do szkoły lub wręcz do dojeżdżania do pracy w innej firmie, bo to
            nie ma nic wspólnego z firmą, na którą kupiono samochód!

            > Zona czy twoje dzieci moga tez pojechac firmowym autem.

            Ale wtedy od kosztów użytkowania nie powinno się odliczać Vatu.

            > Oszustwo jest to nie takie straszne.

            Oszustwo to oszustwo. Poza tym buractwo.

            Pamietaj
            > ze ten biznesmen moze by nie kupil wcale auta zonie (np. osiaga zyski i
            zamiast
            >
            > podatku kupuje auto nakrecajac gospodarke)

            Jak nakręcu gospodarkę kupno X5 wyprodukowanego w Ameryce. Kupiłby samochód,
            tyle że odpowiednio tańszy albo bez skóry za 20 tys.

            Takie oszustwa s apowszechnie
            > tolerowane chociaz zgadzam sie ze jest to uszustwo!

            Tolerowane przez kogo? Na pewno nie przez wszystkich.

            > Pozdrawiam ARAFAT

            Pozdrawiam
          • Gość: mgr Re: Moje podsumowanie do greenblacka szczegolnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 19:45
            Dziękuje Arafat za tą kurtuazyjną zgodę co do definicji oszustwa w opisywanym
            przypadku.
            Te sukinsyny (polscy poborcy podatkowi) wymyślili ostatnio paragraf
            o "domniemaniu" (paradne słowo) intencji ominięcia podatku przy dokonywaniu
            czynności gospodarczych. W ten sposób mogą zapuszkować każdego, w każdej chwili.
            No chyba że to "swój", a swoich się nie rusza. Wspomniałem o tym bo to dobry
            przykład do czego może doprowadzić dowolna interpretacja niejasnych przepisów.
            I nie myślmy, że to my tylko mamy monopol na robienie w głąba urzędników i
            pokażemy ludzikom jak "biznes potrafi kombinować"
            POZDR
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka