Dodaj do ulubionych

Strażnik Lewego Pasa

04.02.09, 01:36
Zaraz pójdę spać i znowu mi się przyśni to samo:
dwa pasy w jedną stronę. Kilometr od miejsca w którym jestem, nastąpi zwężenie
do jednego pasa, bo lewa strona wiaduktu od roku w remoncie... Ale mimo iż
nastąpi to dopiero za 1000 metrów, mimo iż dopiero za 1000 metrów zobaczę znak
B25 (zakaz wyprzedzania), mimo iż dopiero za 1000 metrów zobaczę znaki
poziome nakazujące zmianę pasa na prawy, lewym pasem jedzie ON... Strażnik
Lewego Pasa...
To prawdziwy ostatni z ostatnich, to Steven Seagal i Chuck Norris w jednym,
Han Solo i AS w drugim, Bruce Willice asfaltowej pułapki, Kevin sam na
drodze... To ten co zatrzyma miasto, unieruchomi kilka kolejnych skrzyżowań,
nauczy pokory; ten co spędził dzieciństwo w kolejkach po kawę na kartki i
rajstopy rzucone w sklepie rowerowym; nauczony benedyktyńskiej cierpliwości w
oczekiwaniu na nieuniknione - w korku przekaże jak stać się częścią pokornej i
zdyscyplinowanej społeczności epoki list kolejkowych...
Jadąc 1000 metrów lewym pasem równo z samochodami na pasie prawym czuje
spełnienie i satysfakcję - jam jest ten, któren podąża ścieżką jedyny...
Dosłownie: jako jedyny jedzie lewym pasem; choć do zwężenia jest kilometr,
albo i więcej... Korek miałby może 500 metrów, ale dzięki niemu ma kilometr.
Jest twardy: ci co jadą za nim, lewym pasem, to cwaniaczki. ON nie jest
frajerem, nie dał się wkręcić w hamowanie silnikiem - to bujda, paliwo
oszczędza jadąc z górki "na luzie", bak tankuje do połowy, żeby auto nie
paliło za dużo, na skrzyżowaniach gasi silnik (z tego samego powodu),
niechętnie zapala światła nawet o zmierzchu i dwa razy dziennie chodzi na
obchód parkingu, czy ktoś nie zaparkował za blisko niego.

Twarda sztuka, nie ma zmiłuj...

I dojeżdżam do niego... Widzę przez jego szyby pusty pas aż po horyzont...
Ominąłbym go (tak - ominał jak przeszkodę, nie wyprzedził - ominął) i
zatrzymał się i zapytał: jak sądzisz, mistrzu: dlaczego k...a w całej Europie
na lewy pas zjeżdża się by WYPRZEDZIĆ, a w korku jedzie się do końca
WSZYSTKIMI pasami?

I tu się zawsze budzę... Bo nie wiem, co bym zrobił gdybym usłyszał odpowiedź
"sp...laj"...
Obserwuj wątek
    • galtom Re: Strażnik Lewego Pasa 04.02.09, 07:15
      Wiesz, dalacze sie do Ciebie ba mam takie same koszmary. Gorzej, ze dodatkowo
      boje sie takich asow! Jak ktos jest tak durny, ze nie rozumie, ze robi zle to na
      pewno i inne przepisy tez lamie!

      Policja powinna sie zaczac ustawiac przy zwezeniach i walic punkty - najlepiej
      po 10 od razu - w koncu by do idiotow doatalo, ze po to sa 2 pasy zeby z nich
      korzystac!
    • dgr Re: Strażnik Lewego Pasa 04.02.09, 08:46
      Wiesz takie zachowanie, jak blokowanie pasa które się zwęża za jakiś kawałek,
      można jeszcze w jakiś sposób zrozumieć. Wprawdzie musi to być logika bardzo
      pokrętna, ale jednak ( chyba ) można.
      Natomiast ostatnio w Siewierzu natknąłem się na debila, niestety nie można go
      inaczej nazwać, który blokował lewy pas który nie zwężał się (!) Po prostu lewym
      pasem pojazdy szybciej poruszały się w korku przed przed światłami, więc ten
      tytan intelektu postanowił to naprawić.
      • tiges_wiz Re: Strażnik Lewego Pasa 04.02.09, 08:55
        > Wiesz takie zachowanie, jak blokowanie pasa które się zwęża za jakiś kawałek
        można jeszcze w jakiś sposób zrozumieć

        ww6.tvp.pl/View?Cat=6287&id=774286
        ciekawe ze policja zaczyna sie czepiac:
        ww6.tvp.pl/View?Cat=6287&id=782382
        • dgr Re: Strażnik Lewego Pasa 04.02.09, 09:01
          Tiges_wiz, bardzo proszę nie czepiaj się. Wiem że policja ( słusznie ) zaczyna
          zwracać uwagę na takie blokowanie pasa. Napisałem tylko że można takie
          zachowanie jeszcze w jakiś pokrętny sposób zrozumieć. I tylko tyle.
          • remo29 Re: Strażnik Lewego Pasa 04.02.09, 10:19
            Fakt, można próbować zrozumieć faceta, który blokuje wejście do lewej windy, bo
            jeździ szybciej niż prawa... W ramach sprawiedliwości społecznej zapewne...
            • rraaddeekk Re: Strażnik Lewego Pasa 04.02.09, 11:12
              Ostatnio taki AS w Uno spowodował wypadek, gdy zobaczył jadący
              samochód pustym lewym pasem, to nagle postanowił go zablokować.
              Kierowca jadący prawidłowo dużym terenowcem nie chciał skasować
              debila razem z jego uno i odbił w wysepkę.
              Kasując sobie przód.
              lekkie uszkodzenie przodu nowego samochodu wielokrotnie przewyższyo
              wartość całego starego uno sprawcy.
              Co ciekawe sprawca nawet się nie zatrzymał.
              Poszkodowany kierowca pamiętał tylko kolor i markę starego uno oraz
              to, że kierowca prowadził... w nakryciu głowy.

              Teraz najciekawsze... policja nie zadała sobie trudu, aby wyszukac
              sprawcę, ale wpeliła mandat kierowcy samochodu terenowego za
              spowodowanie kolizji w wyniku której uszkodzny został anzk drogowy
              stojący na wysepce.
              • drab59 Re: Strażnik Lewego Pasa 04.02.09, 23:23
                Ja sobie pozwolę zgłosić w powyższym temacie moje skromne votum separatum.
                Odpowiedzialnością za powstałe zamieszania przed każdym zwężeniem drogi
                obarczyłbym fachowców od ustawiania znaków drogowych i polucjantów.
                Ci pierwsi mogliby zadbać o takie oznakowanie dróg, aby zakaz wyprzedzania
                stał bezpośrednio przed zwężeniem drogi dwupasmowej w jednopasmową, a zaraz po
                nim by stał znak informacyjny zalecający przestrzeganie reguły zamka
                błyskawicznego. Na niemieckich drogach funkcjonuje to całkiem nieźle.
                Ci drudzy mogliby wypisać kilka druczków wpłaty/przelewu na konto lokalnego
                Urzędu Wojewódzkiego zarówno tym łamiącym wspomniany zakaz, jak i tym
                przedwcześnie blokującym lewy pas, co oczywiście jest naganne, stanowi
                wykroczenie i jako takie powinno być karane, choćby symbolicznie.
                Kierowców tirów, którzy jadą sobie parami skutecznie uniemożliwiając
                ominięcie korka poza kolejnością trochę rozumiem. To oni mają ściśle ograniczony
                czas pracy, my najczęściej nie. Kierowcy świadomie wyprzedzający korek w takich
                miejscach są w ich oczach i w ich mniemaniu cwaniaczkami, którzy wykorzystują w
                niecny sposób zaistniałą sytuację. Nadmiaru kultury to niewątpliwie nie dowodzi.
                I jeszcze jedno. W dyskusji pojawia się demagogiczny argument, który
                chciałbym obalić. A mianowicie: korek złożony z np. 1000 samochodów czekających
                w jednej kolejce lub w dwóch kolejkach po 500 samochodów przejedzie przez
                zwężenie po takim samym czasie! Pisanie o blokowaniu ruchu uważam za niesłuszne.
                P.S. Nie jeżdżę w kapeluszu, nie prowadzę Fiata Uno'93, Skody Felicji'95 ani
                tira z literkami LV lub LT i nie blokuję lewego pasa w omawianej sytuacji.
                To dla uspokojenia zbulwersowanych moimi poglądami dyskutantów
                • remo29 Re: Strażnik Lewego Pasa 05.02.09, 01:04
                  > I jeszcze jedno. W dyskusji pojawia się demagogiczny argument, który
                  > chciałbym obalić. A mianowicie: korek złożony z np. 1000 samochodów czekających
                  > w jednej kolejce lub w dwóch kolejkach po 500 samochodów przejedzie przez
                  > zwężenie po takim samym czasie!

                  Być może - kwestia do zbadania. Ale jedno jest pewne: kolejka 1000
                  hipotetycznych samochodów na JEDNYM pasie zablokuje 10 hipotetycznych skrzyżowań
                  po drodze; kolejka połowę krótsza będzie mniej dokuczliwa... Na początek wystarczy.
                  • robertlodz Re: Strażnik Lewego Pasa 08.02.09, 20:17
                    Ty masz statystycznie półtora jaja
                    • remo29 Re: Strażnik Lewego Pasa 09.02.09, 09:44
                      Autopsja?
    • dokto Re: Strażnik Lewego Pasa 04.02.09, 11:10
      Mnie się takie rzeczy nie śnią. Ja je obserwuję prawie na co dzień.
      Bardzo często niestety takimi SLP są ludzie, dla których kolejka
      kojarzy się wyłącznie z kolejką do kasy w supermarkecie w weekend.
    • dewulot1 Mentalnosc furmanska pokutuje w przepisach 04.02.09, 16:54
      Pomysl jazdy najblizej prawej krawedzi, z czasow waskich goscincow,
      pokutuje do dzisiaj w przepisach. Nawet jak gosciniec jest teraz
      szeroki i ma wymalowane pasy, na przyklad dwa do jazdy w tym samym
      kierunku, to jednak ten prawy jest uwazany za glowny a lewy do
      wyprzedzania.
      Tymczasem wszystkie pasy powinny byc rownouprawnione, jazda na
      wprost zawsze i wszedzie powinna byc dozwolona obojetnie ktorym
      pasem do jazdy w tym kierunku, bez wzgledu na predkosc, a
      wyprzedzanie zawsze i wszedzie dozwolone z obojetnie ktorej strony.
      Na wszystkich ulicach, drogach i autostradach.

      • dokto Ciekawe... 04.02.09, 17:08
        że takie furmanskie przepisy obowiązują także w krajach gdzie o
        furmankach już dawno zapomniano.
        • dewulot1 Re: Ciekawe... 04.02.09, 17:34
          No wlasnie o to mi chodzi. Przepisy pochodza z czasow kiedy drogi
          byly waskie a ruch znikomy. Ta tradycja ma sie nijak do warunkow
          dzisiejszych.
          Wyobraz sobie ze chodnikiem wzdluz ulicy idzie (w jednym kierunku)
          masa ludzi. Czy nalezaloby ich upychac na jednej prawej polowie
          chodnika zostawiajac druga polowe do wyprzedzania, po ktorym
          nastepowalby powrot na prawo? Bezsens. Po chodniku idzie sie albo
          szybciej albo wolniej, albo po lewej albo po prawej, a jak sie kogos
          chce wyprzedzic to robi sie to obojetnie z ktorej strony. Czy na
          chodniku ktos krzyczy "zlaz pan na prawo panie strazniku lewego
          pasa"?
          • rraaddeekk Re: Ciekawe... 04.02.09, 18:17
            Zostawianie lewego pasa dla wyprzedzających ma sens.
            Gdyby nie ten przepis (chociaż i tak znikomo respektowany), do tzw.
            kapelusznicy totalnie zablokowaliby wszystkie pasy i zakorkowali
            drogi na amen.

            Jedziesz szybciej to wiadomo, że samochody mają Ci się odsuwać na
            prawo.
            Unika się dziwnych manewrów "może z prawej, a może z lewej".

            Co do pieszych i chodnika, to w cywilizowanych krajach nawet na
            ruchomych schodach ludzie stoją po prawej stronie, aby Ci którym się
            śpieszą mogli iść lewą.
            Niestety w Polsce prawie nikt tego nie przestrzega i ludzie blokują
            całe ruchome schody.
            • dewulot1 Re: Ciekawe... 04.02.09, 18:59
              Ja nie chce zlikwidowac wszystkich przepisow. Na przyklad ten o
              blokowaniu ruchu bym zostawil.

              > Unika się dziwnych manewrów "może z prawej, a może z lewej".

              To chyba lepsze niz moze z lewej a moze z zadnej.

              > Co do pieszych i chodnika, to w cywilizowanych krajach nawet na
              > ruchomych schodach ludzie stoją po prawej stronie, aby Ci którym
              się
              > śpieszą mogli iść lewą.

              Akurat kraju gdzie sa te schody o ktorych wiersz napisal Majakowski
              (?) nie uwazam za cywilizowany. Cywilizowany czlowiek po pierwsze
              nigdy sie nie spieszy, a juz na pewno nie wyprzedza nikogo na
              ruchomych schodach, jak jakis dzikus :)

              > Niestety w Polsce prawie nikt tego nie przestrzega i ludzie
              blokują
              > całe ruchome schody.

              Po co w takim razie Polakom ruchome schody skoro po nich ida?
              To tak jakby w czasie ciecia pila mechaniczna ruszac nia do przodu i
              do tylu, zeby bylo jeszcze szybciej.
              • v-6 Do dewulota. 04.02.09, 20:30
                dewulot1 napisał:

                > Po co w takim razie Polakom ruchome schody skoro po nich ida?
                > To tak jakby w czasie ciecia pila mechaniczna ruszac nia do przodu i
                > do tylu, zeby bylo jeszcze szybciej.

                Rzeczywiście zabawne, ale brzmi jak polish joke, a to niesprawiedliwe. O tym, że ludzie chodzą po ruchomych schodach czy ruchomych chodnikach na lotnisku, dowiedziałem się już w latach 70-ych w Anglii (pierwszy wyjazd za granicę). A przecież Anglikom nikt ucywilizowania nie odmówi ...
                Pozdrawiam
                v-6
                • dewulot1 Re: Do dewulota. 04.02.09, 20:43
                  Po ruchomym chodniku czasami ide, na ruchomych schodach zawsze stoje.
                  W tej Anglii ci zaobserwowani co szli to pewnie byli Polacy :)
                  • v-6 Re: Do dewulota. 04.02.09, 21:24
                    dewulot1 napisał:

                    > Po ruchomym chodniku czasami ide, na ruchomych schodach zawsze stoje.

                    Szczerze mówiąc, ja też :)

                    > W tej Anglii ci zaobserwowani co szli to pewnie byli Polacy :)

                    Wtedy Polaków za granicą było jak na lekarstwo.
                    A swoją drogą, zostanie obywatelem świata nie było łatwe - długo mnie na tych schodach potrącali :) W ogóle człowiek wychowany w PRL-u zachowywał się na Zachodzie jak troglodyta: w Paryżu nie umiałem obsłużyć parkometru (znam francuski, ale to był stary model z instrukcją na metalowej tabliczce, zupełnie zatartą). W Stanach nie umiałem odbezpieczyć monetą wózka bagażowego na lotnisku. W Grecji, kiedy pierwszy raz korzystałem z wypożyczalni samochodów, oddałem auto z pustym bakiem. Nie chciałem nikogo oszukać, po prostu nie znałem zwyczajów. A może mimowolnie podbudowałem stereotyp Polaka-cwaniaczka. Taa, my starzy mieliśmy pod górkę ... a teraz ta młodzież, panie, wszystko na talerzu ;)
                    Pozdrawiam
                    v-6
                    • dewulot1 Re: Do dewulota. 04.02.09, 21:45
                      Znam przypadek goscia ktory z widzianego po raz pierwszy owocu
                      avocado zostawil pestke, reszte wyrzucil, nadgryzl ta pestke, no i
                      tez wyrzucil...
                      Nie, to nie bylem ja. Ale ja mialem tez kilka "wpadek".
                      • starypryka Re: Do dewulota. 05.02.09, 05:58
                        dewulot1 napisał:

                        > Znam przypadek goscia ktory z widzianego po raz pierwszy owocu
                        > avocado zostawil pestke, reszte wyrzucil, nadgryzl ta pestke, no i
                        > tez wyrzucil...

                        Ale to jest jedynie słuszny sposób na avocado ;)
                        To jest niejadalne...
                        • dewulot1 Re: Do dewulota. 05.02.09, 07:11
                          > Ale to jest jedynie słuszny sposób na avocado ;)
                          > To jest niejadalne...

                          Ja tez za tym wynalazkiem nie przepadam, ale kiedys nazbieram ich
                          wystarczajaco duzo, sfemetuje w gasiarze, przedestyluje ze trzy razy
                          i zbutelkuje na czarna godzine :))))))))))))))))))))))))))))))
                  • robertlodz Re: Do dewulota. 08.02.09, 20:23
                    dewulot1 napisał:

                    > Po ruchomym chodniku czasami ide, na ruchomych schodach zawsze stoje.
                    > W tej Anglii ci zaobserwowani co szli to pewnie byli Polacy :)
                    Albo turasy śmierdzące.
                    Chociaż angole to też w sumie brud i smród. Ale niektóre wieśniaki uważają ich
                    za cywilizowanych. Chyba mówią to na podstawie filmów o 007
            • frequentflyer Re: Ciekawe... 10.02.09, 18:27
              rraaddeekk napisał:

              > w cywilizowanych krajach nawet na
              > ruchomych schodach ludzie stoją po prawej stronie, aby Ci którym się
              > śpieszą mogli iść lewą.
              > Niestety w Polsce prawie nikt tego nie przestrzega i ludzie blokują
              > całe ruchome schody.

              jak byś był trochę bardziej światowy, wiedziałbyś, że istnieją cywilizowane
              kraje w których zabrania się nie tylko biegania ale i łażenia na ruchomych
              schodach ze względów bezpieczeństwa.
              oczywiście masz rację że jak jedziesz szybciej niż dopuszczalna prędkość to inni
              mają się odsuwać na prawo, bo nieprzestrzeganie zasady jazdy prawym pasem jest
              zbrodnią a nieprzestrzeganie ograniczeń prędkości - prawem.
              • crannmer Re: Ciekawe... 10.02.09, 19:59
                frequentflyer napisał:

                > istnieją cywilizowane
                > kraje w których zabrania się nie
                > tylko biegania ale i łażenia na ruchomych
                > schodach ze względów bezpieczeństwa.

                Ale jest tez cala kupa rownie cywilizowanych krajow, gdzie takich zakazow nie
                ma. Wiec nie jest to zaden wyznacznik cywilizacji.
                • frequentflyer Re: Ciekawe... 10.02.09, 20:17
                  ale to łażenie po ruchomych miało być wyznacznikiem, i tylko to chciałem sprostować.
          • rraaddeekk Re: Ciekawe... 04.02.09, 18:19
            Jeśli chodzi o chodniki, to nie regulują tego przepisy, a dobre
            maniery.
            Kulturalni spacerowicze powinni także starać się iśc przy prawej
            krawędzi, jeśli idą bardzo wolno i tamują ruch.
      • nazimno ...a swiatlosc wiekuista... 04.02.09, 17:22
        Amen.

        (co daj Boze, oczywiscie)
      • galtom Re: Mentalnosc furmanska pokutuje w przepisach 05.02.09, 09:31
        dewulot1 napisał:

        > Nawet jak gosciniec jest teraz
        > szeroki i ma wymalowane pasy, na przyklad dwa do jazdy w tym samym
        > kierunku, to jednak ten prawy jest uwazany za glowny a lewy do
        > wyprzedzania.

        Zaden pas nie jest uwazany za glowny!! A co do wyprzedzania - w zadnym kraju nie
        wolno wyprzedzac (poza miastami) pasem prawym (przy ruchu prawostronnym) i lewym
        (przy lewostronnym). Nie pisz takich durnot bo potem ludzie tak jezdza po
        autostradach i tylko wypadkow wiecej.

        > Tymczasem wszystkie pasy powinny byc rownouprawnione, jazda na
        > wprost zawsze i wszedzie powinna byc dozwolona obojetnie ktorym
        > pasem do jazdy w tym kierunku, bez wzgledu na predkosc,

        A potem sie wkurzasz, ze Maluch jedzie 50km/h lewym pasem na autostradzie -
        gratuluje pomyslu zwiekszajacego bezpieczenstwo!!!

        Ja domyslam sie, ze Ty to sarkastycznie piszesz - ale pamietaj, ze co
        poniektorzy wezma to za dobra monete i tak beda jezdzic!
        • crannmer W zadnym kraji? 07.02.09, 12:46
          galtom napisał:

          > A co do wyprzedzania - w zadnym kraju nie
          > wolno wyprzedzac (poza miastami) pasem
          > prawym (przy ruchu prawostronnym)

          Nie wiem, w jakim kraju zyjesz, ale w tym nadwislanskim (gdzie, jak wiadomo,
          obowiazuje ruch prawostronny) jak najbardziej wolno. Tak wiec kategoryczna
          wypowiedz "w zadnym kraju" poszla sie zajaczkowac.

          Prawo o ruchu drogowym

          Art. 24

          10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
          pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
          1. na jezdni jednokierunkowej;
          2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
          zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
          jazdy w tym samym kierunku.

          www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial2.html
          • galtom Re: W zadnym kraji? 07.02.09, 12:57
            Upraszczajac moja wypowiedz zatem. Na naszych "dwupasmowkach" i (he,he)
            autostradach wyprzedzac po prawej nie wolno. A jest to tez zjawisko nagminne.
            • crannmer Re: W zadnym kraju? 07.02.09, 13:06
              galtom napisał:

              > Upraszczajac moja wypowiedz zatem.

              Co prosze?

              > Na naszych "dwupasmowkach" i (he,he)
              > autostradach wyprzedzac po prawej nie wolno.

              Podalem wlasnie cytat z odnosnej ustawy, ktory mowi cos diametralnie innego.
              Wiedz nie wmawiaj nam, ze czarne jest biale.

              A sensu podsmiechujek przy autostradach tez nie za bardzo rozumiem.
              • samspade Re: W zadnym kraju? 07.02.09, 13:33
                Podałeś cytat z ustawy który mówi wyraźnie że na dwupasmówkach poza terenem
                zabudowanym wyprzedzanie nie jest dozwolone prawym pasem, więc nie wiem kto
                wmawia że białe jest czarne.
                • crannmer Re: W zadnym kraju? 07.02.09, 13:50
                  Sugeruje medytacje nad pojeciem jezdnia.

                  Autostrady, ktore widzialem w Polsce, skladaly sie min. z dwoch (najczesciej
                  posiadajacych po dwa wyznaczone pasy ruchu) jezdni jednokierunkowych
                  oddzielonych pasem zieleni.

                  "Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
                  pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
                  1. na jezdni jednokierunkowej"

                  Dwa wyznaczone pasy ruchu sa. Jezdnia jednokierunkowa jest. Jakies pytania?

                  Crannmer locut, causa finita est.
                  • galtom Re: W zadnym kraju? 08.02.09, 09:32
                    crannmer napisał:
                    > "Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
                    > pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
                    > 1. na jezdni jednokierunkowej"
                    >
                    > Dwa wyznaczone pasy ruchu sa. Jezdnia jednokierunkowa jest. Jakies pytania?

                    2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
                    zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
                    jazdy w tym samym kierunku.

                    Tzn. (tu sie cisnie na usta inwektywa),
                    ze w terenie zabuwoanym wystarczy jak sa dwa pasy (lub wiecej) - innymi slowy w
                    miescie wolno Ci wyprzedac prawa (to uplynnia ruch!)
                    A poza terenem zabudowanym tylko jak sa trzy pasy (lub wiecej) ruchu w jedna
                    strone! DOTARLO????
                    • crannmer Odpornosc na wiedze 08.02.09, 10:10
                      galtom napisał:

                      > crannmer napisał:
                      > > "Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczony
                      > mi
                      > > pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
                      > > 1. na jezdni jednokierunkowej"
                      > >
                      > > Dwa wyznaczone pasy ruchu sa. Jezdnia jednokierunkowa jest. Jakies pytani
                      > a?
                      >
                      > 2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
                      > zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
                      > jazdy w tym samym kierunku.
                      >
                      > Tzn. (tu sie cisnie na usta inwektywa),
                      > ze w terenie zabuwoanym wystarczy jak sa dwa pasy (lub wiecej) - innymi slowy w
                      > miescie wolno Ci wyprzedac prawa (to uplynnia ruch!)
                      > A poza terenem zabudowanym tylko jak sa trzy pasy (lub wiecej) ruchu w jedna
                      > strone! DOTARLO????

                      Specjalnie podaje przepis i wyjasniam jego zastosowanie, ale dla czytajacego
                      selektywnie i dotknietego parcjalnym analfabetyzmeme nie dociera.

                      Jeszcze raz:
                      Przepis jasno zezwala na wyprzedzanie po prawej na __jezdni__ (nie "drodze",
                      "ulicy", "trasie", cholerawieco, lecz wlasnie "jezdni") jednokierunkowej z
                      wyznaczonymi pasami ruchu

                      Podpunkt 1 punktu 10 "na jezdni jednokierunkowej" nie ma zadnych obwarowan
                      dotyczacych obszaru zabudowanego,l li tez nie, ilosci pasow, ani nic innego.
                      Jezdnia zwyklej autostrady jest w normalnych warunkach jezdnia jednokierunkowa i
                      tamze ma zastosowanie punkt 10 podpunkt 1.

                      Wiec podpunkt 2 o ilosci pasow mozesz sobie schowac gdzies, bo w dyskusji o
                      wyprzedzaniu na dwujezdniowej autostradzie z jezdniami jednokierunkowymi jest on
                      kompletnie nieistotny.

                      Jesli nie odrozniasz drogi od jezdni, to zajzyj napjpierw do kodeksowych definicji.

                      Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:

                      1. droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika,
                      drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów
                      szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju
                      pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt;

                      3. autostrada - drogę ___dwujezdniową___, oznaczoną odpowiednimi znakami
                      drogowymi, na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego, przeznaczoną tylko do
                      ruchu pojazdów samochodowych, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć
                      prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep;

                      6. jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie
                      dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni;

                      www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial1.html
                • robertlodz Re: W zadnym kraju? 08.02.09, 20:30
                  samspade napisał:

                  > Podałeś cytat z ustawy który mówi wyraźnie że na dwupasmówkach poza terenem
                  > zabudowanym wyprzedzanie nie jest dozwolone prawym pasem, więc nie wiem kto
                  > wmawia że białe jest czarne.
                  A to że na trzypasmówce już można wyprzedzać z prawej.
                  Ćwoku.
    • 01boryna do Dewulota 04.02.09, 19:27
      Twoje wpisy traktuje jako przekore w stosunku do zdrowego rozsadku. Moze to i
      dowcipne...
      Niestety takim argumentowaniem wpisujesz sie do kregu tych, ktorzy ciagle od
      nowa otwieraja otwarte juz drzwi. Niestety w Polsce nadal obowiazuje sarmackie
      rozumienie prawa, ale proponuje pojechac na zachod od naszego kraju i sprobowac
      wprowadzac w zycie swoje "przemyslenia". Jezeli nie zwinie cie policja to
      zostaniesz potraktowany jak cham i nieobyty prostak.
      Wprowadzaj te swoje madrosci na schodach WZ w Warszawie ale blagam nie
      przyjezdzaj do cywilizowanych krajow. Nie chodz tam po chodnikach bo ciagle
      bedziesz na kogos wpadal. A na autostradach np. w Niemczech, bedziesz blokowal
      lewy pas bo sobie uroisz ze jestes "po sprawiedliwosci" (w polskim tego slowa
      rozumieniu) i spowodujesz wielkie utrudnienia.

      Nie pisz na forum publicznym takich glupot bo moze jakis buraczany prostak albo
      inny malolat to przeczyta i zacznie postepowac jak ty.


      • nazimno Dewulot sie modlil tak zarliwie, za az mu sie ... 05.02.09, 09:57
        porabalo.
    • ps69 Re: Strażnik Lewego Pasa 05.02.09, 13:25
      Cóż, chyba będzie to sprzeczne z opinią prezentowaną przez większość
      osób na tym forum, ale moim zdaniem taka działalność jest całkowicie
      zrozumiała, co więcej w pewnym stopniu i pod pewnymi złożeniami
      powinna nawet przyczynić się do zwiększenia płynności ruchu...

      I tak: przepustowość zwężenia jest z góry ustalona i ograniczona, i
      tym większa im płynniej samochody przez nie przejadą. W związku z
      tym argumenty o opóźnianiu ruchu są niecelne - 2 pasy będą się po
      prostu poruszały 2x wolniej niż 1, będą tylko 2x krótsze, czas
      zmarnowany w korku i tak będzie identyczny. Strata czasu pojawi się
      tylko w przypadku gdy taki SLP dojedzie do zwężenia długo później
      niż ostatni z końca kolejki przed nim. Jak wyliczy dobrze - nie ma
      problemu.
      Dodatkowo taka jazda daje optymalizację wykorzystania zwężonego
      pasa - wszelkie "przetasowania" mają miejsce przez samym zwężeniem.
      Często zdaża się, że przy wciskaniu "na chama" ten, przed którym
      zachodzi "wciskanie" hamuje do 0, robi głupie manewry, a to
      wprowadza chaos i przerwy między samochodami - marnotrawstwo czasu.
      Każdy widział chyba jak "płynnie" zachodzi łączenie się 2 pasów -
      zawsze znajdize się ktoś kto "nie wpuści" i ktoś, kto "właśnie że
      tak"

      A że nie ma możliwości przejechać trochę szybciej po lewym... no
      cóż, mnie osoviście też to irytuje...;)
      • tiges_wiz Re: Strażnik Lewego Pasa 08.02.09, 20:08
        lepiej zeby korek byl dluzszy i zablokowal kilka skrzyzowan wiecej .. wtedy jest
        naprawde super
        • remo29 Re: Strażnik Lewego Pasa 08.02.09, 20:25
          Egoizm na drogach w PL jest wszechobecny. Począwszy od wyjazdu na osiedlu z
          obowiązującą regułą prawej dłoni, gdzie nikt żywemu nie odpuści, przez wjazd na
          rondo kompaktowe (jak się człowiek nie wstrzeli z piskiem opon, to może sobie
          stać i stać), po włączenie się w drogę szybkiego ruchu z pasa "do rozpędu" -
          choć jadący drogą główną, widząc auto chcące się włączyć do ruchu, mają
          możliwość zjechania na pas lewy, to walą równo prawym...
          Kilka miesięcy temu usłyszałem jedno bardzo trafne spostrzezenie starego
          Zientarskiego: w Polsce masowa motoryzacja występuje dopiero w pierwszym
          pokoleniu. Dopiero następne pokolenia będą jeździć jak Europa Zachodnia, kiedy
          nasze dzieci OD NAS - ojców, matek - dowiedzą się, że kodeks ruchu drogowego to
          jedno, a zwykła uprzejmość i życzliwość na drodze - to drugie.
          Podpisuję się pod tym oburącz.
    • robertlodz Re: Strażnik Lewego Pasa 08.02.09, 20:04
      O czym Ty w ogóle piszesz?
      Nie słyszałeś pajacu o jeździe na suwak?
    • grzegorz.czestochowski Śniący zakichany idealisto 08.02.09, 23:10
      Powiedzcie mi zakichani inżynierowie specjaliści od ruchu drogowego
      czym różni się dojeżdżanie do zwężenia dwoma pasami od dojeżdżania
      jednym jeśli zwężenie przepuszcza i tak powiedzmy 1000 samochodów na
      godzinę ? Nie wiecie ? Otóż powiem Wam matoły od siedmiu boleści.

      Owszem, w całej Europie jeździ się na suwak - ale nie w Polsce. Nie
      nauczyliście się tego ? W Polsce Panowie inżynierowie, specjaliści
      od ruchu drogowego, lewy pas w takich sytuacjach jest od szybkiego
      przeskoczenia frajerów, którzy stoją na prawym i przy zwężce wbicia
      się na chama po 3 lub 4 na raz pomiędzy tiry. I tym sposobem w
      Polsce lewy pas porusza się z 5 razy szybciej od prawego.

      Wbijcie to sobie cwaniaczkowie do Waszych pustych łbów, że dlatego
      tirowcy blokują lewy pas, żeby wogóle mieć szansę do zwężki dojechać.

      Zanim bez sensu i pojęcia powtórzycie gazetowe dyrdymały, to trochę
      pomyślcie, zakichani fachowcy, inżynierowie od ruchu drogowego.

      W takim korku nie jest ważna ilość aut dojeżdżająca do zwężki ale
      płynność poruszania się samochodów. I wbijcie sobie po raz kolejny
      do Waszych pustych łbów, że jeden pas porusza się płynniej niż dwa,
      które na końcu zwężają się do jednego gdzie i jedni i drdzy, czyli
      Ci co się wbijają po pięciu na raz i Ci co ich nie chcą wpuścić nie
      mają bladego pojęcia ani o kulturze ruchu ani o zasadach jazdy na
      suwak.

      I dlatego najlepszym wyjściem jest niestety sytuacja gdzie jeden
      mądry stanie tirem na tym lewym pasie i uspokoi sytuację.

      Mózg jest od tego aby go używać kochani.
      • remo29 Re: Śniący zakichany idealisto 09.02.09, 09:53
        > Owszem, w całej Europie jeździ się na suwak - ale nie w Polsce. Nie
        > nauczyliście się tego ?

        W Polsce leje się pod murem, pije na umór, rzyga dalej niż widzi i kradnie,
        kiedy tylko zdarzy się okazja.
        Masz rację - tak jest i nie trzeba nic zmieniać. "Jest super, jest super, więc o
        co ci chodzi?"

        > Mózg jest od tego aby go używać kochani.

        To zacznij.
      • drab59 Re: Śniący zakichany idealisto 09.02.09, 12:20
        I mimo, że forma przyjęta przez Grzegorza.Cz świadczy o targających nim
        emocjach, nie sposób się z jego opinią nie zgodzić. A przynajmniej należy ją
        przemyśleć !!!
        Po opuszczeniu epitetów znajdziemy w jego wypowiedzi głęboki sens. Głos
        spokojnych kierowców nagminnie "objeżdżanych" na zwężeniach przez "cwaniaczków".
        Źródło problemu tkwi w oznakowaniu zwężenia, które jest nieudolne lub nie ma
        go w ogóle. Następnie większość kierowców podporządkowuje się zasadom
        obowiązującym przed zwężeniem i wykonuje ów magiczny suwak, czekając cierpliwie
        w pojedynczej kolejce. Ponieważ faktycznie cwaniaczki wykorzystują to
        wyprzedzając całą kolejkę pustym lewym pasem i przed samym zwężeniem wciskając
        się przed nos tira, któremu nie uda się dostatecznie szybko ruszyć, zapobiegliwe
        tiry jadą sobie równolegle obok siebie po obu pasach i uniemożliwiają
        cwaniaczkom ich niecny proceder.
        Dziwię się rozsądnym poniekąd ludziom na tym forum, którzy jak niepodległości
        bronią cwaniactwa, ganiąc zachowania SLP. A to nie oni są winni!!! Winni są ci,
        którzy zbyt wcześnie utworzyli pojedynczą kolejkę!!!
        SLP nie chcą wykorzystywać zaistniałej sytuacji wyprzedzając lewym pasem cały
        oczekujący korek samochodów, ale nie chcą też być wykorzystywani, dlatego
        blokują lewy pas. Wymuszają w ten sposób dotarcie do zwężenia w takiej
        kolejności, w jakiej kierowcy dotarli do korka.
        I ta myśl przyświeca wywodowi grzegorza.cz. I ja się z nią zgadzam.
        Stojąc potulnie na lewym pasie czuję się wydymany przez "cwaniaczków", jadąc
        lewym pasem odczuwam, że dymam frajerów czekających w kolejce. SLP bezboleśnie
        pozwala mi przebrnąć przez zwężenie bez rozterek etyczno-moralnych.
        Dziwię się, że niektórzy uczestnicy forum z takim zapałem bronią swoich
        zachowań i ganią postępowanie SLP. Ono ma swój głęboki sens.
        Zwrócę uwagę na jeszcze jeden drobiazg. Na niemieckich autostradach rolę SLP
        pełnią często niemieckie tiry, które w ten sposób uczą was, szanowni panowie z
        tablicami PL, LT i LV, dobrych manier, szacunku dla przepisów ruchu drogowego i
        szacunku dla innych kierowców. Pozdrawiam serdecznie.
        • grzegorz.czestochowski Re: Śniący zakichany idealisto 09.02.09, 20:30
          Dzięki Ci drab59 za wsparcie.
          Rzeczywiście, pisząc tamte słowa, targały mną emocje, bo już od
          dłuższego czasu widząc jak w prasie pojawia się lobby na temat jazdy
          na suwak szlag mnie trafia. Nie sposób odmówić temu lobby i remo29
          dobrych intencji ale musi upłynąć chyba ze 30 lat zanim ta chołota ,
          mająca prawo jazdy od zeszłego popołudnia nauczy się kultury na
          jezdni.

          Jest jeszcze jeden wriant korka, o którym warto tu wspomnieć
          mianowicie zwężenie sto metrów za światłami. Powoduje ono, że
          delikwencji na pół kilometra przed światłami zajmują pas,
          który, "idzie" za światłami. Ale bezmózgowcy nie pomyslą, że w ten
          sposób światła przeskoczy kilkanaście samochodów zamiast
          kilkudziesięciu kilkoma pasami. Przecież jak już się przeskoczy na
          drugą stronę świateł to można tam czekać aż idący poas się zwolni -
          ale jesteśmy już za światłami !!! I zamiast czekać 2 minuty na
          zmianę świateł, czekamy tylko kilkanaście sekund na opróżnienie
          idącego pasa.

          Takie przykłady można mnożyć, można wskazywać rozwiązania ale
          niektórzy , jak widać, wolą cwaniaczyć kosztem kierowców starających
          się być kulturalnymi.

          I tu dygresja do remo29: Twój strażnik lewego pasa działa chłopie w
          naszych realiach w Twoim interesie !!! Zrozum to !!! Uczy pokory
          tych zajefanych cwaniaczków - Piratów Lewego Pasa. I ty zacznij
          używać mózgu - ja już to zrobiłem. Ciekaw jestem ile km przejeżdżasz
          rocznie - ja około 40-50 tys.

          Pozdrawiam
          • drab59 Re: Śniący zakichany idealisto 09.02.09, 21:38
            No to się rozumiemy. Ja robię ponad 100.000 rocznie, kończę trzeci milion.
            Pewne dolegliwości na drogach, które "niedzielnych" dotykają raz w tygodniu,
            mnie czasami spotkają tuzin razy dziennie.
            Cała ta dyskusja, to przelewanie z pustego w próżne. Nie wyważajmy otwartych
            drzwi, uczmy się od nacji, w których kultura poruszania się po drogach (
            autostradach ) ma kilkadziesiąt lat, a nie wymyślajmy prochu.
            Ja powtórzę raz jeszcze: uczyć się powinni ci spece o ustawiania znaków,
            policja i kierowcy. Wszyscy.
            Inaczej bracia Słowianie zza wschodniej rubieży narzucą nam swoje reguły gry.
            I Azja będzie od granicy na Odrze i Nysie na wschód>
            • galtom Re: Śniący zakichany idealisto 10.02.09, 08:42
              A ja sie ciesze, ze coraz wiecej ludzi o tym (kulturze na drodze, nowych
              zachowaniach, o tym co zmienic) mowi i pisze. Widze duzy postep i roznice na
              drogach. Coraz wiecej ludzi puszcza sie nawzajem na drogach, w miescie. Coraz
              wiecej ludzi jadac w korku zostawia przed soba miejsce. Coraz wiecej ludzi jadac
              "dwupasmowka" nie siedzi temu przed nim 50cm za zderzakiem (bo to w niczym nie
              przyspieszy tego pierwszego). Coraz wiecej ludzi jezdzi na suwak. I dobrze!
              Jesli sami zaczniemy jezdzic inaczej a nie mowic, ze choc jest zle to nic sie
              nie da zmienic to w koncu, powoli cos sie zmieni.

              Chcialbym jeszcze (poza tym aby coraz wiecej ludzi zaczelo faktycznie skracac
              korki i jezdzic na suwak, plynnie) aby kierowcy w miastach zaczeli sprawniej
              ruszac z pod swiatel. A nasze wladze drogowe, zeby zamiast przecinac resztki
              tras przelowtowych kolejnymi swiatlami zaczely budowac ronda.
              • crannmer Nacisk na usta 10.02.09, 08:57
                galtom napisał:

                > Tzn. (tu sie cisnie na usta inwektywa)

                Czy inwektywy juz przestaly sie cisnac na usta?
    • wilk11 Re: Strażnik Lewego Pasa 10.02.09, 18:14
      A z jaką prędkością jedzie?
      Bo jeśli po lewym ciągnie się 40, to ja go prawym myk i z głowy.
      A jeśli 60, to co za różnica, szybciej i tak nie wolno (jak czasami jestem w
      ciąży, to dociskam i tę 60 też wezmę prawym pasem)
    • derduch.milutki.facio Re: Strażnik Lewego Pasa 10.02.09, 19:58
      Widząc podczłowieka blokującego pas odpuszczam, zwiekszam odstęp od niego,
      usypiam jego czujnośc, po chwili gaz deska i po pasie zieleni przed niego i
      dalej zależnie od mojego humoru albo zatrzymuję się, wysiadam i wyjasniam
      podczłowiekowi że źle czyni albo dzwonie na psy albo jadę sobie dalej.
      Raz za jednym jechałem z 15km i dopiero na własnym podwórku został z autka
      wyjęty w celu porozmwiania, mało się nie zwalił w gacie.
      • grzegorz.czestochowski Re: Strażnik Lewego Pasa 11.02.09, 00:02
        No, to możesz być z siebie dumny kolego.

        Taki z Ciebie prawie Stefek Burczymucha.
      • remo29 Re: Strażnik Lewego Pasa 11.02.09, 00:34
        Panie i panowie... Emocje emocjami, ale skoro gadamy tu o "cywilizacji na
        drodze", gonienie kogoś 15 km, żeby mu nawtykać, nie rokuje dobrze... Nie jestem
        św. Albertem i klnę za kółkiem non stop, zdarzyła mi się pogoń przez kilka
        przecznic za właścicielem środkowego palca, który został mi zaprezentowany, ale
        sęk w tym, żeby nad sobą panować i nie "óczyć" kiedy ktoś nie jest gotowy...
        Powiedz co myślisz kumplowi, który robi źle, koleżance, synowi, córce, sąsiadowi
        - na spokojnie. Waląc kogoś w ryj sam stawiasz się w świetle oszołoma...
        Kiedyś wjechałem w wąską dwukierunkową uliczkę, gdzie po prawej stronie stał
        rząd zaparkowanych samochodów. Przejazd przez nią "w dwa auta" był niemożliwy.
        Wjechałem widząc z naprzeciwka jadący samochód, choć wiedziałem, że ON ma
        pierwszeństwo, bo to MÓJ pas jest zajęty... Facet z naprzeciwka, przeciskając
        się ze mną na drodze zatrzymał się, otworzył okno i spokojnie zapytał: "Ma pan
        prawo jazdy? Tak? To proszę mi powiedzieć: kto z nas ma pierwszeństwo, jeśli
        pański pas jest zajęty?" I tu mnie zamurowało, bo gdyby wyskoczył do mnie "ty
        ch... je...ny, jak jeździsz??", to dałbym mu w łeb i pojechał kręcąc głową jakie
        chamstwo na drodze, a tak - pojechał mi po rajtach, że mi oczko poszło i
        pamiętam do dzisiaj - nie masz miejsca, to czekaj...
        • epicki ja mam wrazenie ze to zorganizowana akcja: 11.02.09, 22:13
          cala polska jezdzi lewym pasem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka