remo29
18.11.03, 09:51
Lekko OT, ale nie do końca :)
Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka
przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii .
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie
czyje
to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi: -
Patrick Henry, 1775 W Filadelfii .
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie
nie powinni więc ginąć"?
Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie .
Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest japończykiem i zna amerykańską historię
lepiej od Was!
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept
- Pocałuj mnie w dupę pieprzony japończyku
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł
rękę i bez czekania wyrecytował: - Generał McArthur, 1942 w
Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w
Chryslerze .
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy
szept: - Rzygać mi się chce.. .
- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko
odpowiedział: - George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w
1991 podczas obiadu .
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno -
Obciągnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
- To już koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w
Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka
Na to inny uczeń wstał i krzyknął
- Suzuki to kupa gówna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku .
Klasa już całkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy
otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji
budżetowej w Warszawie w 2003 roku .