Dodaj do ulubionych

Hipokryzja na forum Automobil

IP: 195.150.178.* 28.11.03, 13:26
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=9331151
Ciekawe. Pewnie jeśli krakus stałby w tym korku przed który ktoś się wpycha
to ruszyłby za takim gościem żeby zobaczyć jakie jeszcze przestępstwa
delikwent popełnia, skrzętnie spisał jego dane i publicznie napiętnował
kierowcę focusa o takich numerach rej. Towarzystwo wzajemnej adoracji na
forum przyklasnęłoby ochoczo i stwierdziłoby że taki idiota powinien się
zabić na pierwszym drzewie co byłoby z korzyścią dla ogółu.
No ale przecież krakus naprawdę się spieszył. Wśród tysięcy kierowców na
drodze wielu się gdzieś śpieszy. Na pogrzeb, bo mu się dziecko urodziło, bo
jak nie zdąży to go szef opieprzy, albo dlatego że czeka kobieta. Ciekawa
jest też reakcja forumowiczów. Pobłażliwie tylko pogrozili palcem i
rozgrzeszyli. No bo przecież to jechał jeden z nich, śmietanki polskich
kierowców i przestępstwa na drodze popełniał po dokładnym przeanalizowaniu
sytuacji. Nieliczni tylko spytali czy gość się chwali czy żali.
A myślałem że krakus to jeden z sensowniejszych gości na forum.
Obserwuj wątek
    • przemo_c Re: Hipokryzja na forum Automobil 28.11.03, 13:51
      Przeczytaj jeszcze raz i dokładnie, a potem się wypowiadaj...
      Dziękuję za uwagę...
      • Gość: noname Re: Hipokryzja na forum Automobil IP: 195.150.178.* 28.11.03, 14:10
        wg. życzenia
        I najbardziej sensowna jest odpowiedź bociana.
        Rozumiem że to nie jest jego zwykły styl jazdy, ale gość chyba spodziewał się
        większego ochrzanu.
        • przemo_c Re: Hipokryzja na forum Automobil 28.11.03, 14:28
          Ale Ty chyba nie wiesz, co to hipokryzja...

          I zauważ, że sam się przyznał do błędu własnego...

          Ale to nic...
          • guest_of_honour Odsuń się Przemoc 28.11.03, 15:06
            bo Noname będzie jako pierwszy rzucał kamieniem.
            • Gość: noname Re: Odsuń się Przemoc IP: 195.150.178.* 28.11.03, 22:22
              Bez rozlewu krwi obejdzie się tylko dlatego że przypadkowo nie mam pod ręką
              odpowiedniego otoczaka.
              A relacja gościa z Corolli mogłaby wyglądać np tak:
              Jedziemy sobie spokojnie w kolumnie samochodów ok 70 km/h bo to droga wiejska,
              godzina wczesna, dzieciaki wybiegają do szkoły, chłopi wyjeżdżają traktorami i
              po wsiach trzeba uważać. Nagle z tyłu widzę jakieś zamieszanie. Jakiś focus
              zaczyna świrować i wszystkich wyprzedzać. Ciągła, teran zabudowany czy zakręt
              niespecjalnie mu w tym przeszkadzają. Widzę go już w moim wstecznym lusterku. Z
              przeciwka nadjeżdża ciężarówa więc myślę sobie docisnę trochę gazu żeby nie
              było że jestem zawalidroga bo ten Hołek z bożej łaski jeszcze zacznie mnie
              wyprzedzać i jak nic wpakuje się pod tą ciężarówkę. 80, 100 km/h. I nie
              uwierzycie. Słyszę obok siebie ryk zarzynanego na trzecim biegu silnika
              focusiaka. Gość zaczyna mnie wyprzedzać. Normalnie czub jakiś. Wystrojony jak
              na pogrzeb. Obok wniebowzięta małżonka wpatrzona w niego z uwielbieniem. I
              facet nie popuści tylko zaczyna mnie spychać do rowu. Depnąłem na hamulec żeby
              gość się nie roztrzaskał. Że sam się zabije to pół biedy ale ilu jeszcze może
              innych zabić?
              Pełno jest na forum tego typu opisów. Krakus popełnił za dużo postów żeby mi
              się chciało sprawdzać czy on też piętnuje publicznie takich kierowców. Teraz
              mogło trafić na niego.
              Pzdr
              • krakus.mp Re: Odsuń się Przemoc 28.11.03, 22:30
                Gość portalu: noname napisał(a):

                > Bez rozlewu krwi obejdzie się tylko dlatego że przypadkowo nie mam pod ręką
                > odpowiedniego otoczaka.
                > A relacja gościa z Corolli mogłaby wyglądać np tak:
                > Jedziemy sobie spokojnie w kolumnie samochodów ok 70 km/h bo to droga
                wiejska,
                > godzina wczesna, dzieciaki wybiegają do szkoły, chłopi wyjeżdżają traktorami
                i
                > po wsiach trzeba uważać. Nagle z tyłu widzę jakieś zamieszanie. Jakiś focus
                > zaczyna świrować i wszystkich wyprzedzać. Ciągła, teran zabudowany czy zakręt
                > niespecjalnie mu w tym przeszkadzają. Widzę go już w moim wstecznym lusterku.
                Z
                >
                > przeciwka nadjeżdża ciężarówa więc myślę sobie docisnę trochę gazu żeby nie
                > było że jestem zawalidroga bo ten Hołek z bożej łaski jeszcze zacznie mnie
                > wyprzedzać i jak nic wpakuje się pod tą ciężarówkę. 80, 100 km/h. I nie
                > uwierzycie. Słyszę obok siebie ryk zarzynanego na trzecim biegu silnika
                > focusiaka. Gość zaczyna mnie wyprzedzać. Normalnie czub jakiś. Wystrojony jak
                > na pogrzeb. Obok wniebowzięta małżonka wpatrzona w niego z uwielbieniem. I
                > facet nie popuści tylko zaczyna mnie spychać do rowu. Depnąłem na hamulec
                żeby
                > gość się nie roztrzaskał. Że sam się zabije to pół biedy ale ilu jeszcze może
                > innych zabić?
                > Pełno jest na forum tego typu opisów. Krakus popełnił za dużo postów żeby mi
                > się chciało sprawdzać czy on też piętnuje publicznie takich kierowców. Teraz
                > mogło trafić na niego.
                > Pzdr

                Witam.
                Kolega się marnuje na tym forum!
                Czytałem z zapartym tchem.
                Powinieneś Kolego powieści pisać.Daję słowo,bardzo dobre.

                A teraz kilak słów o tym głupku z Corolli.
                Droga pusta,wąska,równa jak stół i z doskonałą widocznością.Kierowca Toyoty
                ciągnie się 40 na godzinę.Wyczekałem na moment dogodny do wyprzedzania i
                zacząłem to robić.Samochód z przeciwka był wystarczająco daleko aby ten manewr
                został wykonany bez problemów.Gdy tego matoła wyprzedzałem,to dołożył do pieca
                (co go będzie jakaś foka wyprzedzać).Niestety dla niego,nie miał szans.
                To wszystko.
                Pozdrawiam,
                PS.
                Słowa krytyki przyjmuję i nie jestem urażony.Zasługuję na nie.
                • qrenblack Krakus,trzeba było spać a nie pisać... 28.11.03, 22:45
                  ...na tej nocnej zmianie,hehehe
                  • krakus.mp Re: Krakus,trzeba było spać a nie pisać... 29.11.03, 00:20
                    qrenblack napisał:

                    > ...na tej nocnej zmianie,hehehe

                    Mrozów ni ma,wungla ni musza dokładać do kotła to sidze i pisza.
              • mejson.e5 Niestety, noname ma rację 28.11.03, 22:39
                Łatwo zmienia nam się punkt widzenia, był kiedyś taki moj wątek na ten temat.
                Krakus może i zrozumiał, co narobił, ale żal za grzechy nie załatwia problemu.
                Wielu z nas zmienia zdanie w zależności od sytuacji i zapomina, że zachowuje
                się jak ten, na którego niedawno pomstował.
                Palnąłem kazanie krakusowi i mam nadzieję, że do niego trafiło.

                To, co pisze noname, to to samo, tylko powiedziane bez ogródek i prosto z
                klawiatury.

                Nikt nie lubi, jak się trąbi na niego, nawet jeśli słusznie.
                Krakus, będziesz musiał teraz znieść jeszcze sporo takich klaksonów.

                Noname przerysował trochę punkt widzenia corolli, ale nie zmienia to faktu, że
                wiele z wyprzedzanych tego dnia przez krakusa kierowców mogło mieć właśnie taki
                punkt widzenia.

                "Uważaj, co robisz i rób jak uważasz."
                Mejson
              • Gość: Ali Re: Odsuń się Przemoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.03, 22:48
                niech sie ten krakus cieszy ze nie trafil na mnie za taką jazde juz raz
                dopadlem takiego gogusia i spuscilem mu wpier*dol. A ze jestem dosyc duzy to
                krakus kilka dni nie mógłby na automobilu chwalic sie swoimi wyczynami.
                nienawidze takich ulicznych holków, bo ci psychopaci za nic mają zycie innych.
                ciekaw jestem jak by sie ten idiota tlumaczyl prokuratorowi gdyby zabil matke
                z dzieckiem na jakiejs pipidówie. "Śpieszylem sie na pogrzeb"?
                Kierowca corolli powinien wepchnąć go pod ciężarówke, bysmy mieli pewnosc ze
                krakus nigdy wiecej nie zasiądzie za kierownicą.
                Jesli krakus jednak naprawde żaluje za to co zrobil to niech pojdzie na
                policje i poprosi by go skierowali na powtórny kurs prawa jazdy i badania
                psychologiczne a nie szuka rozgrzeszenia wspod swoich przyklaskiwaczy.
                to bylaby decyzja godna prawdziwego mezczyzny
                • krakus.mp Re: Odsuń się Przemoc 28.11.03, 23:38
                  Gość portalu: Ali napisał(a):

                  > niech sie ten krakus cieszy ze nie trafil na mnie za taką jazde juz raz
                  > dopadlem takiego gogusia i spuscilem mu wpier*dol. A ze jestem dosyc duzy to
                  > krakus kilka dni nie mógłby na automobilu chwalic sie swoimi wyczynami.
                  > nienawidze takich ulicznych holków, bo ci psychopaci za nic mają zycie innych.
                  > ciekaw jestem jak by sie ten idiota tlumaczyl prokuratorowi gdyby zabil matke
                  > z dzieckiem na jakiejs pipidówie. "Śpieszylem sie na pogrzeb"?
                  > Kierowca corolli powinien wepchnąć go pod ciężarówke, bysmy mieli pewnosc ze
                  > krakus nigdy wiecej nie zasiądzie za kierownicą.
                  > Jesli krakus jednak naprawde żaluje za to co zrobil to niech pojdzie na
                  > policje i poprosi by go skierowali na powtórny kurs prawa jazdy i badania
                  > psychologiczne a nie szuka rozgrzeszenia wspod swoich przyklaskiwaczy.
                  > to bylaby decyzja godna prawdziwego mezczyzny

                  Witam.
                  Kultura osobista nakazuje mi odpowiedzieć Ci na twój wpis.
                  Robisz ze mnie pirata drogowego,który wali na ślepo przez wiejskie drogi.
                  Proponuję ci dokładnie przeczytać post który zamieściłem na Automobilu.
                  Napisałem wyraźnie,że wszystkie manewry wykonywałem świadomie,ale z zachowaniem
                  odpowiedniej istrożności aby ograniczyć możliwość spowodowania wypadku.
                  Szybka jazda przy dobrej widoczności nie mysi być zagrożeniem (śmiertelnym) dla
                  innych kierowców i pieszych.Mając ponad 20 letni staż jako kierowca
                  zawodowy,nigdy nie spowodowałem z własnej winy wypadku.
                  Napisałem ten post dlatego,że czuję się winny swojego zachowania.ak się złożyło
                  że nie mogłem się spóźnić na taką "uroczystosć".
                  Co do dobrowolnego oddania Prawa Jazdy policji,to nie zrobię tego tylko
                  dlatego,że pozbawiłbym swoją rodzinę chleba.Prawo Jazdy używam w pracy,a bez
                  niego nie mógłbym wykonywać nałożonych obowiązków.
                  Co do Twojej "wielkości" i Twojego zachowania w takich sytuacjach na drodze, to
                  bardzo żałuję że nie dałem Ci możliwości wykazania się.Ja też mały nie jestem,a
                  na zaczepki reaguję w podobny sposób.
                  Pozdrawiam.
    • lexus400 Re: Hipokryzja na forum Automobil 29.11.03, 08:08
      noname - zastanów się co piszesz bo piszesz bardzo głupio.
      Napewno nikt z nas ochoczo nie przyklasnął i nikt z nas tego nie pochwala ale
      też nie jest to powód aby zrobić z krakusa mordercę dzieci idących do szkoły
      itp...krakus opisał całą sytuację i ani słowa tam nie było o jakimś
      zagrożeniu,wypadku czymś podobnym pomijając oczywiście kretyna w Toyocie,można
      powiedzieć że mu się udało przejechać w ten sposób bez szkody dla innych i
      samego siebie.Nie rozumiem co chcesz uzyskać pisząc w ten sposób, czy moze
      powinniśmy krakusa wirtualnie zlinczować,czy jechać do Krakowa,odszukać
      przestępcę i go ukamieniować?
      Pzdr.
    • Gość: Odin Re: Hipokryzja na forum Automobil > NN IP: *.telia.com 29.11.03, 08:39
      Noname,wiele zolci hipokryzje Twoja wpis Twoj zawiera.
      Przyjzyj sie blizej Forum AUTOMOBIL ,zrozumiesz dlaczego powstalo,
      jakie glowne cele mu przyswiecaja ,jednym z tych celow jest walka
      z nieuczciwymi warsztatami,porady jak zreperowac auto samemu ,
      znajdziesz tam liste forumowiczow deklarujacych pomoc w tych dziedzinach
      w ktorych sa naprawde dobrzy,to cos wiecej niz Forum _Eksploatacja Samochodu_.

      Pozostale tematy merytorycznie nie odbiegaja od innych forum`s motoryzacji
      dotyczacych.
    • bocian4 Re: Hipokryzja na forum Automobil 29.11.03, 12:51
      Przesadzasz chłopie. Faktem jest że troszke tak jest ze niektorzy stosuja do
      siebie inne zasady niz do innych. Ale po pierwsze kto z nas absolutnie nigdy
      nie robi wykroczen? Dlatego tez nie sadze zeby w przypadku czyjejs szybszej
      jazdy wpadlo do glowy krakusowi spisywanie czyichs danych. Oczywiscie co
      innego totalne przegiecia delikwentow ktorzy ewidentnie chca siebei i innych
      zabic.
      Po drugie, co do kierowcy corolli, sam kiedys zalozylem watek gdzie bez
      zajakniecia napisalem, co jest zgodne z prawda, ze jesli bede stal przed
      ywborem, zderzyc sie czolowo z bogu ducha winnym gosciem albo zrzucic z drogi
      kretyna przyspieszajacego w momenci gdy go wyprzedzam lub uniemozliwiajacego
      mi schowanie sie to bez chwili wachcnia wybiore to drugie. Pamietaj ze to ten
      przyspieszajacy popelnia bardzo powazne wykroczenie, ktore w przypadku
      zderzenai czolowego i swiadkow bedzie traktowane jako przestepstwo
      spowodowania smierci!!!
      a na koniec - nie rozumiem sztucznego szukania pseudo elitarnosci tam gdzie
      ich nie ma. Nie zauwazylem zeby ktos ze stalych bywalcow tego fowum uwazal sie
      za "Bóg wie kogo" (no moze poza GB ;-)) i udawal jakas elitarnosc. Powiem
      wiecej, raczej doszukuje sie pewnej pokory.
      To tyle i pozdrawiam
      bocian
      • Gość: Odin Re:Przekraczanie dozwolonej szybkosci ... IP: *.telia.com 29.11.03, 15:30
        ... na Szwedzkich drogach jest b.surowo karane,ale kazdy gdy w lusterku widzi
        szybko jadacy samochod,usuwa sie na prawo-daje mu wolna droge,to moze byc jakis
        nagly przypadek ktory nie zdaza sie czesto;pasazer dostal ataku serca,telefon
        ze ktos bliski umiera i chce sie pozegnac itp.wazne sprawy. Wierze ze rowniez w
        Polsce ,w miare spowszechniania sie automobilizacji takie zachowania beda na
        porzadku dziennym,-co nam szkodzi ulatwic wyprzedzanie ?. Pzdr.
        ________________________________________________________________________________
        • Gość: noname Re:Przekraczanie dozwolonej szybkosci ... IP: 195.150.178.* 29.11.03, 23:22
          No dobra. Do drobnych złośliwości mogę się przyznać. Ale trochę mnie
          ucieszyło "rozgrzeszanie" krakusa na podstawie jego postu. Czy sytuacja opisana
          przeze mnie z punktu widzenia kierowcy corolli nie była prawdopodobna? Czyli
          jednak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeśli ktoś ma czas i ochotę
          to może pogrzebać w forum i znaleźć parę postów pt. np. idota w zielonym golfie
          nr rej taki a taki. A teraz okazuje się że z naszego krakusa jak trzeba to też
          jest niezły numer.
          Co do użyteczności, elitarności itp. forum to nie wiem skąd te zarzuty.
          Najlepszy dowód że sam w miarę regularnie je śledzę (najczęściej biernie) i to
          nie z pobudek masochistycznych czy humorystycznych.
          Reasumując można dojść do wniosku że przepisy są dla gości którzy sobie mogą
          pozwolić na to żeby je przestrzegać. Jeśli ktoś się trochę śpieszy to może je
          trochę złamać. Jeśli bardzo to może je mieć całkiem gdzieś. Chociaż z drugiej
          strony pewnie jechałbym tak samo gdybym np. musiał zawieźć chorego dzieciaka do
          szpitala. No i właśnie. Dla jednych to jest dostatecznym powodem, innym
          wystarczy już że jeśli będą jechać normalnie to nie zdążą zrobić jakiegośtam
          planu sprzedaży.
          I jeszcze jedno. Że nie wolno przyśpieszać będąc wyprzedzanym to jasne. Ale
          czasem zdaża się sytuacja taka że wyprzedzamy jakiś samochód. My po skończeniu
          wyprzedzania wracamy na swój pas i kontynuujemy przyśpieszanie. Tymczasem inny
          samochód za nami też zaczął wyprzedzać ten pierwszy. Po czym nie wrócił na swój
          pas tylko próbuje jeszcze nas wyprzedzić. A przecież do cholery on chyba wie że
          my też jeszcze będziemy jechać szybciej. Mam wtedy zdjąć nogę z gazu? Niestety
          tak.
          No to jeszcze drastyczniejszy przykład. Teraz to my będziemy tym "złym".
          Ruszamy w sznurze samochodów np. spod świateł jako powiedzmy czwarty z kolei.
          Więc jeśli rozpędziwszy się do 20 km/h wyrzucę kierunkowskaz i zacznę
          wszystkich wyprzedzać to powinienem przypuszczać że pozostali nagle przestaną
          przyśpieszać?
          • lexus400 Re:Przekraczanie dozwolonej szybkosci ... 30.11.03, 12:40
            Gość portalu: noname napisał(a):

            > No to jeszcze drastyczniejszy przykład. Teraz to my będziemy tym "złym".
            > Ruszamy w sznurze samochodów np. spod świateł jako powiedzmy czwarty z kolei.
            > Więc jeśli rozpędziwszy się do 20 km/h wyrzucę kierunkowskaz i zacznę
            > wszystkich wyprzedzać to powinienem przypuszczać że pozostali nagle przestaną
            > przyśpieszać?


            ...podany przez Ciebie przykład jest bardzo głupi i bezsensowny,takich
            przykładów "co by było gdyby" to można mnożyć na pęczki a opisana sytuacja jest
            konretną sytuacją, zawsze można dopasować ideologię pod swój punkt widzenia.
            Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka