Dodaj do ulubionych

Laguna II i serwisy Ranault

IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 06.12.03, 15:30
Pod koniec roku mam odebrać nową Lagunę II. Mam pytanie do wszystkich
posiadaczy Lagun z turbo dieslem jakiego rodzaju problemy ich dotykają. Jest
mnóstwo postów na temat ich ogromnej awaryjności, ale niewiele pochodzi od
właścicieli i użytkowników tych samochodów. Czy siada głównie elektronika,
czy jeszcze coś? Szczególnie cenne są dla mnie opinie osób użytkujących
Laguny tegoroczne lub ewentualnie z 2002, gdy część najbardziej istotnych
błędów zostało podobno usuniętych. Gdybym mógł też uzyskać więcej informacji
na temat jakości serwisu, gdyż pierwszy raz kupuję coś w Renault.
Najbardziej interesują mnie opinie szanownych forumowiczów na temat serwisów
we Wrocławiu i Świdnicy. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sandman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 17:41
      Witaj Waldman , gratuluje zakupu a przede wszystkim samodzielnego myslenia ,tj.
      tego, ze nie uległeś gromadzie oszołomów krytykujacych Lagunę.We Wrocławiu
      unikaj jak ognia Renault Jasiak z Krakowskiej - chamstwo i niekompetencja na
      każdym kroku.Masz teraz 4 lata gwarancji , spoko chłopie.Auto jest super i się
      nie będzie sypać.pamietaj tylko,że Francuz wymaga "czułego ", co wcale nie
      znaczy ochronnego, traktowania a splaci się z wdziekiem.Ktoś , w jakims poście,
      napisał,że nie jest to auto dla furmanów - i o to właśnie chodzi.Ps. moje uwagi
      co do firmy Jasiak , nie pochodzą z problemów z Laguną ale innym aautem marki
      Renault.Pozdrawiam.
      • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 06.12.03, 18:57
        OK. Dzięki za wsparcie. Nie bylo mi łatwo zdecydować się na to auto po tym co
        czytałem o jego usterkowości. Ale po analizie wszystkich postów uznałem, że
        nie ma co panikować. Silnik 2.2 dci i bogate wyposażenie to jego podstawowe
        atuty, a negatywne posty rzadko pochodzą od prawdziwych użytkowników Laguny.
        Co do Jasiaka to bardzo dziękuję za ostrzeżenie. Pozdrawiam.
      • Gość: oszołom Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.example.net / 217.8.188.* 10.12.03, 10:17
        nie wchodze w szczególy, powiem o skrajnym przypadku: samozapłon stojącej
        laguny, turdodiesla. wytopiła sie okolica reflektora (ksenonY)- pożar ugaszony
        dzieki szybkiej interwencji strazy zakładowej (teren rafinerii). Jedyne co
        pocieszajace, to to że importer wymienił auto na nowe, choć było już po
        gwarancji.Ale ogolnie laguny są fajne, osobiscie już nigdy renowy nie kupie, a
        miałem coś 8...
        • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 13.12.03, 13:25
          Porównując opisywane przez Ciebie zachowanie Renault Polska z podejściem jakie
          ma np. Ford w Polsce to chyba warto docenić gest Francuzów. Już znam kilka
          autentycznych przypadków, gdy Renault mimo iż nie miał obowiązku gwarancyjnego
          pokrywał koszty istotnych awarii (np. turbo). Natomiast właściciele
          problematycznych Fordów zwykle są zostawiani sami sobie. Tego może nie
          doceniać tylko ktoś, kto nie był nigdy w takiej sytuacji lub nigdy nie będzie,
          bo nie kupuje nowych samochodów.
    • Gość: Pan Tadeusz Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.bankier.pl 08.12.03, 12:57
      Jeżdżę Laguną II 2,2 dCi od 8 miesięcy. 26 tys. km. To zbyt mało, żeby się
      podniecać bezawaryjnością, ale faktem jest, że jeszcze nie byłem w serwisie i
      najmniejszych problemów nie stwierdziłem. Generalnie jestem bardzo
      zadowolony. Poprzednio jeździłem 4 lata Pasatem TDI 130 km i też złego słowa
      nie powiem, ale Laguna to inna bajka. Mam wersję Privilege, więc ma wszystko
      co trzeba. A silnik to marzenie. Jest cichy i bardzo mocny. Powinieneś być
      też zadowolony, ale zależy do czego się to auto porównuje. Ostatnio zamieniłem
      się ze szwagrem, który trzy tygodnie temu odebrał nowego Avensisa (benzyna 2
      l). Auto owszem przyjemne, ale jednak za drogie (wersja High) jak na to, co
      prezentuje (słabowity silnik, przeciętna skrzynia biegów, jakieś bliżej nie
      określone odgłosy i skrzypienia). Laguna, nie dość że jest trochę tańsza to
      moim zdaniem z silnikiem 2,2 dCi o niebo lepsza. Trochę mi się na początku nie
      podobała deska, ale się przyzwyczaiłem i teraz jest OK. Szerokiej drogi i jak
      najmniej problemów z elektroniką, gdyż to jest podobno główne źródło zagrożenia
      podróży na lawecie.

      P.S. Co do ASO Renault to obiegowa opinia jest fatalna. Może inni uczestnicy
      forum napiszą coś więcej.
      • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 09.12.03, 00:02
        Ciekawe rzeczy piszesz o tej Toyocie. Brałem ją pod uwagę, ale za długo trzeba
        było czekać i nie mają tak mocnych diesli. Miałem jazdę próbną i poza
        niewystarczającą dynamiką to mi bardzo odpowiadała. Szczególnie pełna wiara w
        niezawodność tego auta jest bardzo zachęcająca. Chociaż jak sobie dobrze
        przypominam, to skrzynia rzeczywiście mogła by być lepsza. No ale sami się
        zdyskwalifikowali, gdyż kazali czekać 4 miesiące. Co do wersji Laguny to też
        wybrałem Privilege. Daje dobry stosunek wyposażenia do ceny. Cieszy mnie
        kolejna dobra opinia o tym samochodzie. Ja porównuję do C5 2,2 HDI. Miałem
        służbowego i jeździło się nim rewelacyjnie (zawieszenie i przestronność to jego
        ogromne zalety, ale nie tylko). Niestety spodobał się komuś, a nasza Policja
        tylko wzruszyła ramionami. Nowego już nie kupiłem, bo te wersje silnikowe nie
        są już homologowane jako ciężarówki, gdyż wprowadzili w nich skrzynię 6-
        ciobiegową. Trochę szkoda, ale za to przetestuję coś innego.
        • Gość: trooper Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.revers.nsm.pl 09.12.03, 02:00
          > tylko wzruszyła ramionami. Nowego już nie kupiłem, bo te wersje silnikowe nie
          > są już homologowane jako ciężarówki, gdyż wprowadzili w nich skrzynię 6-
          > ciobiegową.

          O co chodzi z tymi biegami?
          Laga 2.2 dCi też ma przecież manual 6-biegowy, takoż 1.9 dCi mocniejsza...

          udanego zakupu!
          M.
        • greenblack Re: Laguna II i serwisy Ranault 09.12.03, 15:53
          Gość portalu: Waldman napisał(a):

          . Niestety spodobał się komuś, a nasza Policja
          > tylko wzruszyła ramionami.

          Skoro ukradli, to chyba się spodobał?

          Nowego już nie kupiłem, bo te wersje silnikowe nie
          > są już homologowane jako ciężarówki, gdyż wprowadzili w nich skrzynię 6-
          > ciobiegową.


          Tego nie rozumiem. Od kiedy skrzynia biegów ma wpływ na "kratkę"?


          Pozdrawiam
        • Gość: Pan Tadeusz Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.bankier.pl 09.12.03, 16:39
          Tu trzeba chyba wszystkim nie zorientowanym wytłumaczyć, że na homologację
          ciężarową nie tyle ma wpływ owa skrzynia 6-biegowa, co sam fakt, że po zmianie
          tej skrzyni Citroen nie postarał się jeszcze o nową homologację ciężarową, bo
          stara już nie może obowiazywać, skoro wymieniono istotny dla homologacji
          element samochodu. Być może uznali, że już się nie opłaca, bo nadchodzi zmierz
          tych "więźniarek wyższej klasy". Zatem chyba wszystko jest OK (jeśli dobrze
          zrozumiałem Waldmana).
          • greenblack Re: Laguna II i serwisy Ranault 09.12.03, 16:50
            Samochody i kombi i tak od stycznia nie dostaną "kratki", więc nie ma sprawy.
            • Gość: Pan Tadeusz Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.bankier.pl 09.12.03, 17:11
              Nie czuję się specjalistą od "kratek" w samochodach, ale z tego co wiem z prasy
              fachowej, to koniec roku nie zamknie zupełnie możliwości kupowania ciężarówek.
              Tak ma być do końca kwietnia, kiedy wejdziemy do UE. Od 1 stycznia zmieniają
              się tylko przepisy regulujące homologowanie pojazdów, które uniemożliwią
              importerom i producentom homologować ciężarówek tak jak dotychczas. Czyli
              jeśli jeszcze jakiś samochód nie ma homologacji i nie dostanie jej do końca
              roku to już ciężąrówką nigdy nie będzie (np. tak może być z tym nieszczęsnym
              szeciobiegowym C5). Ale jak np. ta Laguna ma homologację teraz, to dalej ją
              będzie miała, także i w przyszłym roku. Inne kwestie to przepisy finansowe,
              które mogą obniżyć opłacalność kupowania ciężarówek (vat itp.). Ale i tu się
              nie zanosi, że coś się jednak zmieni i skończy się tylko na zapowiedziach. W
              końcu lobby bankowe oferujące leasing jest mocne i o swoje interesy potrafi
              dbać.
          • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 09.12.03, 18:29
            Tak. Dobrze zrozumiałeś i świetnie to wyjaśniłeś. Widzę, że mój skrót myślowy
            wprowadził trochę zamieszania. A tak na marginesie to trochę mi szkoda, że tak
            szybko się rozstałem z tą cepiątką. Generalnie fajne auto w dobrej cenie na
            długie trasy (2,2 HDI). Wsiadasz, jedziesz 350 km, wysiadasz i czujesz się jak
            byś jechał do sklepu za miastem, a nie z Wrocka do Warszawy. Mam nadzieję, że
            Laguną będzie podobnie.
            • Gość: Pan Tadeusz Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.bankier.pl 10.12.03, 09:31
              Będzie "dość podobnie".
            • Gość: ślepowron Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.localdomain / 193.129.161.* 10.12.03, 11:55
              C5 i owszem na początku bo im bliżej 100 tys przebiegu tym powszechniejsze są
              poważne awarie zaawansowanego technicznie zawieszenia...
      • Gość: Mati Serwis IP: *.icpnet.pl 09.12.03, 13:58
        Ja przez 7 lat serwisowałem pierwszą Lagunkę w Długołęce u Nawrota i mimo, że
        mieszkam w Lubinie zawsze tam jeździłem - to chyba najlepszy salon na Dolnym
        Śląsku.

        Pozdrawiam i życzę całkowicie bezproblemowej eksploatacji :)
    • niki27 Re: Laguna II i serwisy Ranault 08.12.03, 14:50
      Hej,
      ja też gratuluję wyboru. Laguna to, docelowo, mój kolejny samochodzik. Pierwsze
      było Clio (zresztą nadal jestem "w posiadaniu"), teraz dołączyła nowa Meganka.
      I już chyba się domyślasz, jakie jest moje zdanie o marce Renault :)

      Dopisuję się do poprzednika: renówki to nie samochody dla furmanów albo innych
      buraków. Jeżeli nie będziesz atakował krawężników/garbów z prędkością 40 - 50
      km/h, będziesz serwisował w dobrym ASO (trochę Ci nie po drodze, ale polecam
      Auto-Tamex w Puławach) - to Cię raczej nie zawiedzie. Laguna z takim silnikiem -
      to torpeda, w dodatku bardzo ładna. BTW: grandtour czy hatch? Co do
      elektroniki - jeszcze mnie nigdy w renówce nie zawiodła.
      pozdrawiam

      niki - fan samochodów z rombem
      • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 08.12.03, 22:02
        To będzie Grandtour. Dzięki za namiar w Puławach. Nigdy nie wiadomo, kiedy
        mnie do Was interesy zawiodą. Często podróżuję po kraju, więc cenne są dla
        mnie wszelkie informacje o dobrych i złych serwisach Renault. Już wiem, że w
        samym Wrocławiu jest z tym bardzo licho. Pozdrawiam.
        • Gość: PiotrL Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.zlotoryja.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 23:36
          Witam i proponuję udac się na stronę www.autocentrum.pl/?FF=274 aby
          poczytać o ASO nie jest tego dużo ale może ci się przydać :)
          Gratuluję nowego auta :)
          • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 09.12.03, 18:33
            Dzięki, rzeczywiście cenna informacja. Pozdrawiam.
    • Gość: el_s Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 10:57
      Gratuluję wyboru !!

      Sam mam niestety tylko starą Lagunę '98 2,0 RXE ale nowa jest wg mnie super.
      Mogę więc tylko o serwisach pisać.
      Kupiłem swoją u Jasiaka na Krakowskiej ale wszystkie przeglądy do 4 lat robiłem
      w Długołece u Nawrota. Potem już sobie odpuściłem, olej wymieniam, filtry itp
      albo samemu albo gdzieś w jakims warsztacie dużo taniej.

      Co do serwisu na Krakowskiej to rzeczywiście siermiężnie, mizerne narzędzia,
      słabe wyposażenie, dziwni mechanicy, część prac zlecają poza swój serwis bo nie
      mają np. lakierni. Stanowczo odradzam coś skomplikowanego tam robić.
      Co do Nawrota w Długołęce to wiele razy tam byłem i zawsze wyniosłem korzystne
      wrażenia i uzyskałem fachową naprawę. Inny świat jeśli chodzi o wyposażenie
      warsztatu, powierzchnie, procedury, mechaników itp. Polecam z czystym sumieniem
      mimo że też czytałem różne niepochlebne opinie.

      Był jeszcze Renault Kotarba przy Karkonoskiej ale przejął to Nawrot i pozostało
      we Wrocku dwóch tylko. Poziom ten sam co w Długołęce ale wyposażenie i zakres
      skromniejszy, oczywiście zwykły przegląd okresowy można tam zrobić.

      Zgadzam się z poprzednikami co do tego że nie jest to auto dla furmanów i
      rzeźników w sensie zarzynania samochodu. Ja już 6 rok jeżdżę i w zasadzie nie
      ma kłopotów oprócz eksploatacyjnych rzeczy. Jedynym poważnym problemem była
      awaria ABS-u zrobiona na koszt gwaranta mimo upływu prawie roku po skończeniu
      się gwarancji.

      Pozdrawiam , els
      • Gość: trooper nie narzekaj IP: *.revers.nsm.pl 09.12.03, 13:30
        > Sam mam niestety tylko starą Lagunę '98 2,0 RXE ale nowa jest wg mnie super.

        Eeee tam. W porównaniu do Twojej "starej" Lagunki, nowa jest:
        - dużo bardziej bezpieczna
        - ma lepsze hamulce (jakieś 3-4 m krótsza droga hamowania)

        I to wszystko. Nie narzekaj. Masz fajny, komfortowy wózek, z bajerami (RXE),
        przyjemnym silniczkiem 2.0 8v - prostym i trwałym, nie musisz bać się o
        elektronikę. Żadnych durnych kart - bo czy przeszkadza Ci immobilizer i alarm w
        tradycyjnym kluczyku?

        pozdr,M
        • Gość: el_s Re: nie narzekaj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.03, 15:30
          ano nie przeszkadza mi brak "karty" :),na wyposażenie też nie narzekamm, welury
          są szczególnie trwałe i przyjemne, elektroniki też tylko mam tyle ile trzeba,
          silnik rzeczywiście trudny do zajechania i elastyczny, taki niewysilony, troche
          pali w mieście ale głownie jeżdżę krótkie kawałki to i nic dziwnego.

          Może rzeczywiście mimo 6 roku uzytkowania nie jest ona jeszcze najgorsza ?

          Pozdrawiam, els
    • Gość: bocian Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: 213.76.133.* 09.12.03, 11:15
      Zawsze mnei śmieszy jak ludzie majacy auto od krótkiego czasu mówią
      delikwentowi który własnie kupil - super autko, gratuluje wyboru, muj sie nie
      psuje, i nie sluchaj oszolomow ktorzy CI odradzali.
      O ilosci lagun w mojej firmie pisalem nie raz. O tym ze sam czesto uzytkuje
      jedna z nich tez.
      Z doswiadczenia (4 laguny maja po 60-80 tys przebiegu, 1 ma 30 tys) moge ci
      powiedziec - wspolczuje. Baw sie dobrze w serwisach przy kolejnej wizycie
      uszczelnainai przewodów paliwowych (3 raz robiona 2.2 dci - powiedzcie mi ze
      to wina uzytkownika ;-))))))), naprawa i wymiana skrzyni biegow w 2,2 dci -
      jezdzona przez jednego ze spokojniejszych kierowcow jakich znam, wymieniane
      czujniki abs, poduch, sprezarki klimy, lozyska, elektornika naprawiana
      wielokrotnie, itp. itd.
      Moge polecic serwis renault NAzaruk w lublinie a konkretnie szefa serwisu p.
      Żmudę. Bardzo sympatyczny gosc i dobry fachowiec. Z reszta różnie bywa.
      We wrocku (kolega tam jezdzi renault II ktore tez mu sie sypie) jest naprawde
      niedobrze jesli chodzi o dobry serwis.
      PZdr
      • remo29 Re: Laguna II i serwisy Ranault 09.12.03, 11:30
        Gość portalu: bocian napisał(a):

        > [...]
        > Baw sie dobrze w serwisach przy kolejnej wizycie
        > uszczelnainai przewodów paliwowych [...]

        No i wszystko spieprzyłeś :)
        "K....wa, a tak nam było dobrze..." :))
        • Gość: bocian ;-))))) kurcze, przepraszam, juz naprawiam: IP: 213.76.133.* 09.12.03, 11:34
          Renault Laguna II to fantastyczne autko, gratuluje dobrej decyzji. Autko
          nigdy sie nei psuje a wrecz nawet jak by co, to samo sie naprawia. To
          fantastyczny samochod. Jest tak dobrze wyposazony, jak zaden inny.
          Cudowny, cudowny, cudowny. A jego zdjecie powiesze sobei nad łózkiem ;-)))))
          PZdr
          • niki27 Re: ;-))))) kurcze, przepraszam, juz naprawiam: 09.12.03, 11:49
            No i co my mamy Wam odpowiedzieć?

            Wy macie swoją opinie, inni mają też swoją, pozostańmy przy nich, nikt nikomu
            nie każe przecież Lagun kupować.
            BTW: ale te firmy głupie. Ilość flot wyposażonych w Reniaki rośnie. Poszaleli
            wszyscy, czy jak? Na pewno robią na złość pracownikom i księgowym, żeby się
            straty mnożyły. Albo to reno takie sprytne, że poniżej kosztów samochody firmom
            wciska - to wszystko pewnie dlatego...

            Pozdrawiam i życzę, żeby wam się te Ople, Volsky, BMW i inne Fordy nigdy nie
            psuły. Ja pozostanę przy swoim "badziewskim" R.

            niki

            • remo29 Re: ;-))))) kurcze, przepraszam, juz naprawiam: 09.12.03, 11:58
              [...]
              > Pozdrawiam i życzę, żeby wam się te Ople, Volsky, BMW i inne Fordy nigdy nie
              > psuły. Ja pozostanę przy swoim "badziewskim" R.

              Ale ale... Nie musisz robić oczków spaniela :) Bocian przytoczył swoją jakże
              odmienną opinię, a ja sie tylko zaśmiałem. Nie mam ŻADNYCH doświadczeń z reno,
              ani pancerwagenami; jeżdżę mała japońską zapalniczką, której ktoś kiedyś
              zarzucił, że nie jest samochodem :)
              Tak więc - peace - śmigaj swoją gablotą długo i wygodnie.
              Ale nie siadaj mi na zderzaku - jest duuuuużo tańszy od twojego :))
              Pozdrawiam
            • Gość: bocian Re: ;-))))) kurcze, przepraszam, juz naprawiam: IP: 213.76.133.* 09.12.03, 12:00
              > Wy macie swoją opinie, inni mają też swoją, pozostańmy przy nich, nikt
              nikomu
              > nie każe przecież Lagun kupować.

              W tym sęk. Ty masz opinię, ja CI podaję fakty. Ale rozumiem niki gdyż, tak
              jak mowi, Twoja sygnaturka, podchodzisz do auta emocjonalnie.

              JAk by popatrzec na sprzedaz samochodow to w wielu firmach rosnei wiec
              akurat wzrost sprzedazy renault jest kiepdskim argumentem. Po drugie
              renaullt wyszlo z Megane II i ludzie kupuja nowy model, nie wiedzac co on
              jest wart (bo skąd maja wiedziec jesli jest nowy?). A nigdzie nei znajdziesz
              tylu ogloszen o sprzedazy samochodow ze smiesznie malym przebiegiem jak w
              przypadku MeganII. I zaden inny samochod nei ma tylu stron internetowych
              wlascicieli ktorzy pisza ze jest to szczyt bubla.
              A ostatnia rzecz - przez dlugi czas najwiekszym inwestorem w polsce byal
              francja. Zaden drugi narod nie mam tak zakorzenionego "patriotyzmu lokalnego"
              jak zabojady. Dlatego wiekszosc firm francuskich korzysta z pojazdow
              francuskich. Daleko nie szukajac - moja fiam kupila renowki bo sa francukie a
              firma jest francuska, bo sie podobaly jednemu gosciowi majacemu male pojecie
              o motoryzacji a kase sluzbowa sie latwiej wydaje niz prywatna, na koniec bo
              wyszedl nowy model, wiec fajnie, bedziemy mieli autka przyciagajace wzrok, a
              dopiero potem sie okazalo ze to kicha.
              Dzis moj kolega ktory pracowal w mojej firmie i mial sluzbowa Lagune, pracuje
              w firmie zatrudniajacej 2000 osob, i podejmuje decyzje ze bedzie to albo
              opel, albo Ford, albo Toyota, albo honda. Ale napewno nie renaut.
              AN koniec - jezdze CLio (wiec nei niemcem) i moge to autko szczerze polecic.
              60 tys przebiegu w rok bez zadnej awarii (poza bzdetami zaraz po odbiorze i
              wyamian miekkiej przedniej szyby).
              PZdr
          • Gość: Darek Re: ;-))))) kurcze, przepraszam, juz naprawiam: IP: *.gl.digi.pl 09.12.03, 11:56
            No,to teraz wiem że ani niemieckie ani japońskie tylko francuskie a szczególnie
            że dają "auto-mechanika"na 4lata bo cóż tak nie zachęca jak długa
            gwarancja.Szkoda że paliwa nie ma gratis i wycieczki do Disneylandu.
            • Gość: Tomek F. sluzbowe zawsze sie psuja IP: 195.116.99.* 09.12.03, 11:59
              Doswiadczalnie wiem ze kazdy sluzbowy samochod sie bardzo szybko psuje. I nie
              ma znaczenia czy bedzie to bezawaryjna Toyota czy awaryjny VW. Niestety cudzego
              sie w polsce nie szanuje. Jechalem ostatnio z kolega jego sluzbowym samochodem
              i on tak zmienial biegi ze na moje oko to skrzynia biegow bedzie do wyrzucenia
              za pol roku.
              • remo29 Re: sluzbowe zawsze sie psuja 09.12.03, 12:02
                [...]
                > i on tak zmienial biegi ze na moje oko to skrzynia biegow bedzie do
                > wyrzucenia za pol roku.

                Czyli za jakieś 100 tys.km... ;)
                • Gość: Tomek F. Re: sluzbowe zawsze sie psuja IP: 195.116.99.* 09.12.03, 12:07
                  remo29 napisał:
                  > [...]
                  > > i on tak zmienial biegi ze na moje oko to skrzynia biegow bedzie do
                  > > wyrzucenia za pol roku.
                  > Czyli za jakieś 100 tys.km... ;)

                  a to dobre, wiesz ze tyle robia w tej firmie km? podziwiam twoja wiedze :)
                  • remo29 Re: sluzbowe zawsze sie psuja 09.12.03, 13:39
                    Eee tam wiedzę... Po prostu nikt nie kupuje fury za 100 tys. żeby wozić
                    korespondencję na pocztę :)
                    • Gość: Zenek Re: sluzbowe zawsze sie psuja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 13:50
                      nieprawda ze sluzbowe zawsze sie psuja
                      w firmie w ktorej kiedys pracowalem bylo 250 aut sluzbowych, przetoczylo sie
                      przez te 250 aut okolo 400 kierowcow, ale w wiekszosci auta przypisane byly
                      osobom i tak naprwde tylko jeden kierowca uzytkowal dane auto,
                      odbieralem mojego Escorta z 3 kolegami - w sumie 4 auta z tej samej "serii
                      produkcyjnej", przez dwa lata w moim nic sie nie stalo, zrobilem ponad
                      100.000km, w dwoch innych przebiegi byly nieco mniejsze, ale tez nic sie nie
                      sypalo. Natomiast 1 Escort psul sie niemilosiernie, co rusz to trzeba bylo przy
                      nim cos robic. Po okolo 50.000km samochod ten dostal inny koles i co? Nagle
                      wszystki problemy zniknely! Juz sie nic nie psulo, bo nowy koles umial sie
                      obchodzic z tym autem

                      w mojej obecnej firmie mamy tylko 15 samochodow, ale sposrod nich sa 3 Passaty
                      dla serwisantow, uzywa ich w sumie 6 chlopa, ale nie ma przydzialu tylko bierze
                      sie tan ktory akurat stoi na parkingu najblizej obrazowo mowiac. Auta te sypia
                      sie na potege, turbiny, skrzynie biegow, sprzegla, leci wszystko po kolei.
                      Mialem okazje kilka razy jechac z tymi chlopakami i od razu przestalem sie
                      dziwic ze te auta tak sie sypia...

                      Reasumujac: to czy auto sie psuje zalezy w 80% od kierowcy ktory je uzytkuje!



                    • niki27 Re: sluzbowe zawsze sie psuja 09.12.03, 13:55
                      remo29 napisał:
                      > Eee tam wiedzę... Po prostu nikt nie kupuje fury za 100 tys. żeby wozić
                      > korespondencję na pocztę :)

                      To ci się tylko tak wydaje. W niektórych (podkreślam) niektórych firmach
                      bezsens zakupów samochodów woła o pomstę do nieba. Zastaw się a postaw się - to
                      powiedzonko jest wciąż aktualne. Najbardziej widać to na wyższo-średnich
                      eszelonach menedżerskich. Jeszcze nie prezes, ale już nie he, he,
                      zarządzający "rachunkiem"...

                      niki
      • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 09.12.03, 18:57
        Znam kilka podobnych przypadków, ale wszystkie - tak jak i ten Twój - dotyczy
        samochodów z 2001 lub początku 2002. Nie jest tajemnicą, że te egzemplarze
        posiadały bardzo dużo "wad wieku dziecięcego". Ale nie wyciągam z tego - jak
        widzisz - wniosku, że Laguna wyprodukowana w listopadzie br. będzie też tak
        samo awaryjna. Być może. Trochę się nawet tego obawiam, ale 4 lata gwarancji
        skutecznie mnie przekonuje do spróbowania. Poza tym prawie każdy nowy model w
        tej klasie ma podobne problemy, które z czasem znikają. Tak naprawdę to mogą
        mnie zaniepokoić posty osób, które napiszą o swoich poważnych problemach w
        nowych Lagunach kupionych w tym roku lub pod koniec ubiegłego. Jeśli takie
        pojawią, to wtedy będzie dopiero uprawniona teza, że te samochody to francuski
        szmelc - jak to ktoś już kiedyś nazwał. Zanim zdecydowałem się na ten wybór
        (nigdy nie byłem wcześniej fanem Renault) przeanalizowałem sytuację i teraz
        myślę, że wiele osób - tak jak Ty - jednostronnie patrzy na problem oceny
        obecnej awaryjności Laguny. Ale dziękuję za uwagi i info o serwisie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: bocian wiec sie zdziwisz... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 11:53
          Wiec laguna ktorej awarie opisywalem, 2,2 dci zostala kupiona w kwietniu tego
          roku.
          Niestety, taka jest prawda (wszystkie pozostale w polowie zeszlego wiec tez
          nie na samy poczatku produkcji).
          pzdr
          • Gość: Pan Tadeusz Re: wiec sie zdziwisz... IP: *.bankier.pl 10.12.03, 13:41
            To ja dla przeciwwagi mam inny przykład. Współpracuję z firmą (stąd ma
            wiedza), która kilka czy nawet kilkanaście miesięcy temu zakupiła !!! uwaga !!!
            60 Lagun dla swoich ludzi. Nie mogę zagwarantować, że ta informacja jest na
            bank pewna, gdyz wiem to od jednego z użytkowników tego samochodu, ale na
            dzisiaj są bardzo zadowoleni. Jeden samochód został wymieniony z uwagi na
            wadliwe działanie turbo (tak mieli podobno w kontrakcie, ze w razie
            początkowych problemów wymieniają auto i tyle) a reszta śmiga i serwisu nie
            odwiedza (Renault w kontrakcie gwarantuje tej firmie auta zastępcze w razie
            napraw dłuższych niż 4 godzimy i jeszcze takiego przypadku podobno nie było, aż
            trudno w to uwierzyć). Ten mój znajomy zrobił już 25 tys. km a z tego co mówi,
            to nie jeździ najwięcej. Mnożąc to przez 60 to daje nam przejechanych co
            najmniej 1,5 mln km. Do mnie to przemawia. Problem w tym, że tam prawidłowo
            zarządzają tym mieniem. Do każdego samochodu jest przydzielony jeden człowiek,
            ma określone obowiązki związane z dbaniem o samochód a nagrodą jest możliwość
            wykupienia go po założonym okresie eksploatacji w firmie. Każdy dba o Lagunę
            jak o swoją. I to moze być ta tajemnica.
          • Gość: Waldman Re: wiec sie zdziwisz... IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 10.12.03, 21:34
            Nie miej mi za złe moich wątpliwości w sens tego co piszesz, ale kto będąc
            niezadowolonym z trzech lagun kupionych w połowie 2002 roku kupuje w kwietniu
            2003 czwartą? No chyba tylko jakiś debil. Trochę to się nie trzyma kupy, ale
            cóż, wolny kraj, wolni ludzie i każdy robi co chce. Pzdr.
            • greenblack Re: wiec sie zdziwisz... 10.12.03, 22:49
              Gość portalu: Waldman napisał(a):

              kto będąc
              > niezadowolonym z trzech lagun kupionych w połowie 2002 roku kupuje w kwietniu
              > 2003 czwartą? No chyba tylko jakiś debil.

              Gorzej - Francuzi.
    • Gość: Laudi Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 10:35
      .
    • Gość: ślepowron Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.localdomain / 193.129.161.* 10.12.03, 12:09
      Grandtour Privilege 2.2 dCi kupiona w maju 16,500 przebiegu.
      200 km/h spróbowalem bo na codzień nie mam gdzie tak jeździć, na wsi po błocie
      często, a codziennie w mieście jak nie korki to dosyć dynamicznie.
      Co się działo:
      Czujniki ciśnienia opon zwariowały (a może zareagowały prawidłowo) przy
      pierwszych niskich temperaturach > dopompowałem i ustąpiło. Po wymianie opon
      na zimowe w ogóle nie było problemów.
      Czujnik poziomu oleju juz 3 razy proponował mi wizytę w serwisie > wysiadłem,
      sprawdziłem bagnetem, wszystko OK po ponownym uruchomieniu silnika nie było
      zaproszenia do serwisu. PS sytuacja za każdym razem kiedy parkowałem na lekkim
      spadku (wzniesieniu).
      Poza tym BAJKA.
    • Gość: LIS Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: 80.48.74.* 11.12.03, 21:08
      Odsyłam do mojego przypadku opisanego na form. Podpisuję się LIS. Mam Lagunę
      II z 2002r. Po 23.000 km wymieniono już dwukrotnie tzw, zwijacz w ukladzie
      kierowniczym, bo pękał i nie działał air bag kierowcy, tylne amortyzatory też
      wymieniono. Obecnie jestem na etapie poszukiwania przyczyny trzeszczenia auta
      w tylnym zawieszeniu. Wielokotne wizyty w serwisie w Jeleniej Gorze i Lubaniu
      nic nie dały. Pozdrawiam i ... daruj sobie kontakt z Laguną. Szkoda złociszy.
      • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 11.12.03, 23:35
        Co zatem proponujesz w zamian?
      • andsin Re: Laguna II i serwisy Ranault 28.12.03, 14:53
        Gość portalu: LIS napisał(a):

        > Odsyłam do mojego przypadku opisanego na form. Podpisuję się LIS. Mam Lagunę
        > II z 2002r. Po 23.000 km wymieniono już dwukrotnie tzw, zwijacz w ukladzie
        > kierowniczym, bo pękał i nie działał air bag kierowcy, tylne amortyzatory też
        > wymieniono. Obecnie jestem na etapie poszukiwania przyczyny trzeszczenia auta
        > w tylnym zawieszeniu. Wielokotne wizyty w serwisie w Jeleniej Gorze i Lubaniu
        > nic nie dały. Pozdrawiam i ... daruj sobie kontakt z Laguną. Szkoda złociszy.

        U mnie z 2000 roku tez strzeliły amortyzatory tył. Czyli nic się nie zmieniło
        przez 2 lata.
    • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 28.12.03, 12:20
      No i odebrałem. Na razie nie było żadnych niemiłych niespodzianek. Samochód
      fajny, ale bez ekscytacji. W każdym razie serce bardzo nie przyspiesza na jego
      widok. Ma wszystko co potrzeba, trudno doszukać się istotnych wad (no może
      lekkie stuki zawieszenia na poprzecznych nierównościach, ale generalnie
      zawieszenie jest ok), bardzo łatwo można znaleźć wygodną pozycję za kierownicą
      a obsługa wszystkiego jest łatwa i intuicyjna. Największy atut to silnik. Na
      razie go docieram, ale już teraz widać, że jest super. Przynam, że się nie
      zawiodłem. On wart jest ceny. Jest bardzo elastyczny, oszczędny i stosunkowo
      cichy. Więcej uwag będę mógł podać za jakiś czas. Pzdr.
      • Gość: trooper Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.revers.nsm.pl 28.12.03, 12:41
        Gratuluję i niech się Lagunka spisze!
        Szerokiej drogi!!!
    • Gość: Waldman Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 25.01.04, 01:50
      Dla zainteresowanych mam już pierwsze wrażenia. Przejechałem Laguną na razie 4
      tys. km. Na razie wszystko działa i nie mam dysonansu pozakupowego. Ale parę
      drobnych zastrzeżeń mam. Bardzo trudno wyregulować spryskiwacze. Jak
      prawidłowo "psikają" na postoju, to w czasie jazdy są bezużyteczne. Jak
      sprawują się przy 150 km/h to przy wolnej jeździe chlapią dach. Chyba są po
      prostu za blisko szyby. Kolejna rzecz to łatwo wycierające się od łokcia
      obicie drzwi, którym się opieram w korkach. Obicie jest przyjemne dla oka jak
      jest nowe, ale niepraktyczne i traci na walorach, gdy jest "zużyte". No i
      standard w naszym kraju. Już mi jakiś kutas ukradł atrapę przy klamce
      maskującą zamek. W ASO podali cenę . . . uwaga za kawałek polakierowanego
      plastiku chcą 65 zł. Jak tu tego nie kraść. Po prostu nie wiedziałem, że
      trzeba ją oznaczyć trwale np. jakimś rysunkiem lub grawerką, to wtedy by nie
      mogła wejść do obrotu. Jest jeszcze jedna kiszka. Jest wprawdzie okno
      otwierane w klapie bagaźnika (moja wersja to kombi), ale zwinięcie rolety w
      zamkniętej pozycji klapy bagażnika jest praktycznie bardzo trudne. Chwała
      konstruktorom. Także układ kierowniczy jest mało precyzyjny, ale tylko przy
      małych prędkościach, bo jak się jedzie szybko to się usztywnia. Ale tak poza
      tym to wszystko jest super. Pierwszy raz mam radar cofania. Bardzo przydatny,
      chociaż sygnalizacja jest za cicha gdy gra radio (mogło by się automatycznie
      ściszać). No a silnik 2,2 dCi to arcydzieło. Wprawdzie na wolnych obrotach i
      gdy jest zimny to pracuje jak w traktorze, ale jazda - szczególnie szybka i
      dynamiczna to poezja. Turbo nie ma wyczuwalnego opóźnienia i moment obrotowy
      nie ma "dziury", co powoduje, że bardzo równo ciągnie od 1800 do 3000 obrotów,
      gna do przodu jak boeing 737 przy starcie i pali zupełnie przyzwoicie. Jest
      zima, mróz, połowę trasy zrobiłem w mieście, a drugą połowe w trasie bardzo
      szybko (150-170) a spalanie średnie 8,2 l. Po pełnym dotarciu i w cieplejszych
      warunkach może być jeszcze lepiej. Nie mam też podstaw by narzekać na wygodną
      w użytkowaniu skrzynię biegów i komfortowe zawieszenie, które jednak potrafi
      utrzymać tor jazdy nawet w "trudnych sytuacjach". No cóż teraz wypada tylko
      czekać na te wszystkie prawdopodobne awarie, o których tyle się naczytałem na
      forum. Najbardziej wydają mi się prawdopodobne szybkie problemy z
      amortyzatorami. No ale cóź, pożyjemy, zobaczymy. Na razie jest bardzo
      dobrze. Samochód mogę polecić, ale tylko z mocnym silnikiem. Zwykłe 2,0 lub
      nie daj boże 1,8 chyba by mnie zawiodło, bo generalnie to auto nie wysyła
      fluidów. Pozdrawiam.
      • Gość: Pan Tadeusz Re: Laguna II i serwisy Ranault IP: 62.89.73.* 26.01.04, 12:24
        No to widzę, ze Ci się generalnie autko podoba. Co do fluidów to też miałem
        mieszane uczucia, ale wydaje mi się, że z czasem zaczniesz myśleć inaczej. To
        auto można polubić. A spalanie powinieneś mieć nieco niższe. Chyba masz
        ciężką nogę. Ja w zimie w mieście mam 8l a na trasie przy podobnych
        prędkościach nawet ciutkę niżej. Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi. P.S.
        Będziesz zakładał chipa?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka