Dodaj do ulubionych

Olewam czerwone światło

17.05.09, 00:43
Rzadko jeżdżę samochodem, bo tyle samo zajmuje mi podróż do pracy rowerem czy komunikacją miejską, ale jak już pojadę to obserwuję przerażające mnie zjawisko. Otóż niemal na każdych światłach na których ja się zatrzymuję jak zapala się pomarańczowe, widzę jak jeszcze jakiś "cfaniak zdanża" i przejeżdża już na czerwonym. Naprawdę rzadko kiedy jest tak, że takiego kogoś nie ma. Mieszkam w Warszawie. Czy macie podobne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • dewulot1 Olewasz? 17.05.09, 02:32
      Ciekawy przypadek olewania

      > Otóż niemal na każdych światłach na których ja się zatrzymuję jak
      zapala się pomarańczowe, widzę jak jeszcze jakiś "cfaniak zdanża" i
      przejeżdża już na czerwonym. Naprawdę rzadko kiedy jest tak, że
      takiego kogoś nie ma. Mieszkam w Warszawie.

      Czy mam to rozumiec ze widzac cfaniaka ktory zdanza nie jestes
      gorszy tylko olewasz czerwone, ruszasz i jedziesz dalej?

      A tak w ogole to gratuluje awansu spolecznego (mieszkanie w
      Warszawie) strasznie zazdroscimy.

      > Mieszkam w Warszawie. Czy macie podobne doświadczenia?

      Tak, niektorych z nas los doswiadczyl i tez mieszkamy w Warszawie,
      czyli mamy podobne doswiadczenia.


      • jbl25 Re: Olewasz? 17.05.09, 08:58
        Pierwszy tydzień w Warszawie jest niewątpliwie ciekawy :)

        A tak serio, to zastanów się, i zwróć uwagę na fazy świateł jak są ustawione.
        Jak ruszysz sprawnie i jedziesz 50 km/h nie zdążysz. Jak pojedziesz 60 też nie.
        Ale jak zerwiesz asfalt i rozpędzisz się do 90 to tak :) Więc nie dziw się, że
        przy obecnym paraliżu komunikacyjnym ludzie próbują się jakoś odnaleźć.
        • 0golone_jajka Re: Olewasz? 21.05.09, 23:48
          Sęk w tym, że nie bardzo można zrobić zieloną falę w obu kierunkach jednocześnie...
          • tiges_wiz Re: Olewasz? 22.05.09, 08:59
            a w czym lezy problem?
            • 0golone_jajka Re: Olewasz? 08.06.09, 11:49
              Na dłuższym odcinku się nie da, bo fale idą w przeciwnych kierunkach. To się da robić tylko na krótkich fragmentach drogi, a nie z Kabat do Młocin.
    • kaqkaba Re: Olewam czerwone światło 17.05.09, 09:23
      Tak. Jako pieszy w Warszawie też to zauważyłem. Gdzie indziej nie.
    • zwn51 Re: Olewam czerwone światło 17.05.09, 21:09
      Wydaje sie ze jest taka regula:
      In bardziej zatakane miasto tym wiecej komunistow - chodza (jezdza)
      na czerwony znak.

      ZX
    • pan666 Re: Olewam czerwone światło 19.05.09, 15:05
      .. i dobrze ze olewasz,puzniej wrony z lotu beda olewac tfuj grób !
      a przedtem przydadza sie tfoje czesci zamienne ..,kupiem zdrowe
      serducho-nie damskie by rozowa bielizna niezaczela misie podobac.
    • inguszetia_2006 Re: Olewam czerwone światło 22.05.09, 09:26
      Witam,
      Rzeczywiście, rzadko jeździsz.
      Bo każdy kierowca, co jeździ często, wie, że pomarańczowe światło
      pali się zbyt krótko i pojawia "znienacka"(takie jest podstępne:-D)i
      albo trzeba urwać sobie głowę przy hamowaniu, albo przelecieć
      najszybciej jak się da.
      I nie myśl sobie, że tylko samochody tak mają.
      Ostatnio widziałam tramwaj, jak dzwonił i zapylał na swoim czerwonym.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • foreks jak Ci zaparkuje ktos w kufrze 08.06.09, 13:00
      to tez zaczniesz przemykac.
      • galtom Najfajniejsze sa niezdecydowane TIR'y 08.06.09, 13:10
        Wali taki przez miasto 70km/h (zamiast 50), zapala sie zolte wiec
        pedal w podloge ale w polowie rozpedzania jednak dochodzi do wniosku,
        ze chyba nie da rady. Zapala sie czerwone a tu z opon TIR'a tlko dym
        leci... i staje bo czerwone ale w polowie skrzyzowania i jeszcze ma
        pretensje do swiata, ze musial stanac. Sa tacy, widujemy sie niestety
        od czasu do czasu - na moje szczescie zazwyczaj w dosc duzej
        odleglosci i na przeciwnych nie przecinajacych sie pasach!
        • foreks TIRy sa zawsze zdecydowane 09.06.09, 19:53
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka