0golone_jajka
17.05.09, 00:43
Rzadko jeżdżę samochodem, bo tyle samo zajmuje mi podróż do pracy rowerem czy komunikacją miejską, ale jak już pojadę to obserwuję przerażające mnie zjawisko. Otóż niemal na każdych światłach na których ja się zatrzymuję jak zapala się pomarańczowe, widzę jak jeszcze jakiś "cfaniak zdanża" i przejeżdża już na czerwonym. Naprawdę rzadko kiedy jest tak, że takiego kogoś nie ma. Mieszkam w Warszawie. Czy macie podobne doświadczenia?