dmuchawcelatawce
18.05.09, 12:09
Pare dni temu mialam taka sytuacje na holenderskiej drodze. Jade
sobie jednopasmowym rondem, gdzie samochody na rondzie maja
pierwszenstwo przed wjezdzajacymi. A tam mi sie laduje probujac
wymusic moje zatrzymanie sie na rondzie ... TIR. Zdarzylam mu
smignac tym moim maluszkiem, chyba w ostatniej chwili i tylko jedno
spojrzenie na rejestracje i co wiedze ... oczywiscie Polaczek, ktory
nie wie do czego sluzy znak "ustap pierwszenstwa".
Swoja droga tez zachowalam sie niemadrze, bo trzeba bylo idiocie
ustapic pierwszenstwa - nawet pzy niebezpieczenstwie, w koncu lepiej
miec cale auto (choc w przypadku TIRa raczej w gre wchodzi zycie)
niz udowadniac idiocie , ze sie ma racje. Idiota i tak w koncu nie
pojmie.
Co w nas Polakach jest takiego, ze niektorzy z nas nie wiedza jak
nalezy bezpiecznie jezdzic.