Dodaj do ulubionych

Światła przeciwmgielne

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 21:01
Wystarczy niewielka mgiełka a bardzo dużo kierowców włacza tylne światła
przeciwmgielne. Co gorsze niektórzy nie wyłączają ich nawet jak wyjadą z
mgły. Jazda za takim autem przynajmniej dla mnie jest męcząca. Nie zapalajmy
bez uzasadnienia!
Obserwuj wątek
    • kelo Re: Światła przeciwmgielne 10.12.03, 21:13
      Na tym forum jeżdżą panowie, których nie drażni nic, ani trzecie, ani piąte
      światło stopu, nie drażni ich zatem i lampa przeciwmgielna. No bo jak ma
      drażnić jak one mają z przodu halogeny w deszczu zapalone. Ich nie "drażniom".
      • Gość: Jurek Re: Światła przeciwmgielne IP: 62.233.191.* 10.12.03, 21:16
        Na trasie Warszawa-Sochaczew byle burak bez względu na pogodę ma włączone
        przednie halogeny przeciw mgielne, które doskonale oślepiają kierowców. Ludzie
        trochę wyobraźni!
    • mejson.e5 To nie my! 10.12.03, 21:21
      Panie i panowie, zrozumcie: nikt z tego i innych forów nie jest takim debilem,
      by świecić przeciwmgielnymi tylnymi przy dobrej widoczności.
      Tyle już wątków było na ten temat, a nikt na poważnie nie wypowiedział się, że
      tak robi. Wszyscy byli przeciw.
      Ci, którzy tak robią, nigdy nie przeczytają naszych skarg, więc oszczędźcie
      swoich i naszych nerwów i nie przypominajcie nam o nich!

      Mejson
      • Gość: wojtek Re: To nie my! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.03, 21:27
        pewnie masz racje pozostaje takiemu debilowi poświecić długimi w lusterka może
        wtedy zrozumie
        • mejson.e5 Nie zrozumie! 10.12.03, 21:37
          Próbowałem już wszystkich metod, by komuś doradzić, by wyłączył tylne światła
          przeciwmgielne:
          -mrugałem przednimi przeciwmgielnymi,
          -mrugałem kilka razy długimi,
          -przybijałem na długo długimi,
          -trąbiłem i mrugałem,
          -wyprzedzałem i właczałem swoje tylne pmg.
          Jedynym efektem było zwolnienie prędkości latarnika.

          Raz w słoneczną (!?) pogodę facet w polonezie dawał mi po oczach tylnymi pmg i
          siłą rzeczy zaskakiwał hamowaniem, bo oczy odwracałem od tylnych lamp.
          Na czerwonym świetle wyskoczyłem i podbiegłem do niego.
          -Panie, wyłącz pan tylne przeciwmgielne!
          -A które to?
          Rzuciłem okiem na tablicę - cała zakurzona, tylko wytarte z kurzu kólko na
          prędkościomierzu.
          Znalazłem znajomy klawisz i wyłączyłem. Na tablicy nie zaszła żadna różnica -
          żadnej kontrolki i tak nie było widać.
          Wróciłem do auta, facet za moim tylnym zderzakiem zaczął bić brawo.
          Innych nie udało mi się zatrzymać...
          Teraz, jak mogę to wyprzedzam i uciekam, jak nie, to cierpię.
          Przestałem trąbić i mrugać.
          Efekt jest ten sam.

          Pozdrawiam,
          Mejson

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka