Gość: Virgin IP: *.gdynia.mm.pl 13.12.03, 22:56 w tym tygodniu bede podpisywać umowe leasingu auta. Czy mozecie mi podpowioedzieć na jakie kruczki uważać ? na co mam zwracać szczegolna uwage ? pozdrawiam V Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: krajki Kruczki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 01:29 Jesli Ci pasuje wyskosc rat, to pamietaj o sprawdzeniu konsekwencji opoznienia w terminach platnosci poszczegolnych rat. Leasing ma to do siebie, ze nie jest kredytem, wiec do konca umowy przedmiot jest wlasnoscia leasingodawcy. Jesli za opoznienie z platnoscia raty moga rozwiazac umowe i zmusic do zwrotu przedmiotu leasingu, to masz problem. Szczegolnie po oplaceniu sporej sumy w poprzednich ratach. przeczytaj dokladnie umowe. Nikt Cie ie pogania! Upewnij sie, ze dostaniesz przyrzeczenie pierwokupu auta po zakonczeniu leasingu za niewielka kwote. Niektore firmy probuja sprzedac splacone auto za rynkowa cene (2-3 letnie auto jest sporo warte). Pozdrawiam. Link Zgłoś
bms01pl Re: Kruczki 13.03.04, 23:40 Gość portalu: krajki napisał(a): > Jesli Ci pasuje wyskosc rat, to pamietaj o sprawdzeniu konsekwencji opoznienia w terminach platnosci poszczegolnych rat. Leasing ma to do siebie, ze nie jest kredytem, wiec do konca umowy przedmiot jest wlasnoscia leasingodawcy. Jeżeli bierzesz na auto kredyt, to również nie możesz nim rozporządzać w dowolny sposób - w dowód rejestracyjny masz wbitą informację o przewłaszczeniu samochodu na bank. Wpis ten jest anulowany w momencie spłaty ostatniej raty kredytu. > Jesli za opoznienie z platnoscia raty moga rozwiazac umowe i zmusic do zwrotu przedmiotu leasingu, to masz problem. Żadnej uczciwej firmie leasingowej nie zależy na rozwiązaniu umowy z klientem, robi się to w ostateczności. Firma zarabia na ratach, które spłaca klient, a nie na handlu używanymi samochodami. Musisz się mocno narazić, żeby rozwiązano z Tobą umowę tylko po jednej niezapłaconej racie. Z resztą zawsze możesz negocjować ogólne warunki leasingu w punkcie mówiącym o okolicznościach rozwiązania umowy, z tym, że przy jednym tylko samochodzie szanse masz małe. > przeczytaj dokladnie umowe. Nikt Cie ie pogania! Tu się zgadzam. > Upewnij sie, ze dostaniesz przyrzeczenie pierwokupu auta po zakonczeniu leasingu za niewielka kwote. Niektore firmy probuja sprzedac splacone auto za rynkowa cene (2-3 letnie auto jest sporo warte). Mylisz się. Wartość końcowa (resztowa czy jeszcze inaczej, terminologia jest różna) jest najczęściej pochodną przepisów podatkowych (większość aut leasingowanych w Polsce podpada pod umowę leasingu operacyjnego, która jest traktowana przez użytkowników, obok w miarę prostej metody otrzymania samochodu, wyłącznie jako instrument podatkowy); przepisy te szczegółowo informują, jaka może być wartość końcowa, która nie spowoduje perturbacji podatkowych, mogących zakończyć się nawet zakwestionowaniem przez urząd skarbowy kosztów generowanych przez obsługę tej umowy. Jeżeli auto ma wykupić użytkownik, przysługuje mu wartość resztowa wyliczona na podstawie hipotetycznej wartości netto, jeżeli osoba trzecia - wtedy w grę wchodzi cena rynkowa. > Pozdrawiam. Ja też pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Virgin Re: umowa leasingu IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.03, 13:56 dzieki, a moze ktoś poda przykład na czym się konkretnie przejechał ? pzdr Link Zgłoś
Gość: widzialy gały co b Re: umowa leasingu IP: 212.122.214.* 14.12.03, 14:13 ..o kogo chodzi to mniejsza z tym, ale fakt mial miejsce. Facet wzial na 3 lata mondeo,a kiedy zostalo mu do zaplacenia dwie raty...to dowiedzial sie, ze firma upadla oczywiscie powiedzial mu to syndyk, ktory stanal w drzwiach jego firmy z zadaniem / w mocy prawa/ wydania samochodu.Dobrze sie zastanow, czy mimo wszystko kredyt nie jest lepszy.pzdr. Link Zgłoś
bms01pl Re: umowa leasingu 13.03.04, 23:43 Gość portalu: widzialy gały co b napisał(a): > ..o kogo chodzi to mniejsza z tym, ale fakt mial miejsce. Facet wzial na 3 lata mondeo,a kiedy zostalo mu do zaplacenia dwie raty...to dowiedzial sie, ze firma upadla oczywiscie powiedzial mu to syndyk, ktory stanal w drzwiach jego firmy z zadaniem / w mocy prawa/ wydania samochodu.Dobrze sie zastanow, czy mimo wszystko kredyt nie jest lepszy.pzdr. Dlatego bardzo ważne jest dokonanie roztropnego wyboru firmy leasingowej. Radzę przejrzeć rankingi, publikowane np. w dzienniku Rzeczpospolita, bądź organizacje zrzeszającą firmy leasingowe. Jeżeli chcesz, to mogę Ci coś doradzić w tej kwestii, ale raczej pocztą elektronuczną, nie na forum. Link Zgłoś
Gość: Virgin Re: umowa leasingu IP: *.gdynia.mm.pl 14.12.03, 14:35 jezeli chodzi o skrzynię to manual... Link Zgłoś
Gość: xymen Re: umowa leasingu IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.12.03, 15:31 W leasingu jak się opóźnisz z ratą to mogą w każdej chwili zabrać ci samochód i nakazać natychmiast spłatę w ciągu 14 dni (całości) a samochodu i tak ci nie oddadzą. Skończyłem leasing 12.12.2003 r. Samochód mam spłacony a dokumentów na razie nie widać, może w poniedziałek - wtorek ? Link Zgłoś
Gość: mat Re: umowa leasingu IP: *.neonet.gliwice.pl / *.neonet.gliwice.pl 14.12.03, 19:03 Często mam do czynienia z klientami poszkodowanymi przez firmy leasingujące pojazdy. Pomijając, że umowy niektórymi puntkami naruszają kodeks cywilny, często oni sami naruszają prawo. Sytuacje w jakich znalazło się kilkuset użytkujących na Śląsku mówią o tym, że leasing jest bardzo niekorzystną formą nabycia pojazdu. Nie da się konkretnie napisać, na jakie kruczki powinieneś zwrócić uwagę, ponieważ każda firma ma inną umowę. Nawet jeśli przeanalizujesz ją z prawnikiem - każdy, nawet amator powie, że jest to bardzo ryzykowny krok. Link Zgłoś
bms01pl Re: umowa leasingu 13.03.04, 23:50 Gość portalu: mat napisał(a): > Często mam do czynienia z klientami poszkodowanymi przez firmy leasingujące > pojazdy. Pomijając, że umowy niektórymi puntkami naruszają kodeks cywilny, > często oni sami naruszają prawo. Sytuacje w jakich znalazło się kilkuset > użytkujących na Śląsku mówią o tym, że leasing jest bardzo niekorzystną formą > nabycia pojazdu. > Nie da się konkretnie napisać, na jakie kruczki powinieneś zwrócić uwagę, > ponieważ każda firma ma inną umowę. Nawet jeśli przeanalizujesz ją z > prawnikiem - każdy, nawet amator powie, że jest to bardzo ryzykowny krok. Zawarcie umowy leasignwowej, jak każdej innej, jest obarczone ryzykiem. Jeżeli wywiązujesz się sumiennie z obowiązków wobec firmy leasingowej - nic nie ma prawa Ci się stać. No chyba, że firma leasingowa padnie i wejdzie do niej syndyk, wtedy faktycznie możesz stracić nawet prawie spłacone auto. Ale tu jedynym zabezpieczeniem jest wybór firmy w dobrej kondycji finansowej, o czym pisałem wyżej. Inną sprawą jest, że firma leasingowa najczęściej jest sporo silniejsza od klienta i w momencie ewentualnego sporu na drodze prawnej ma dużo większe możliwości niż przysłowiowy Kowalski. Ale nawet wtedy sytuacj nie jest beznadziejna. Odżegnywałbym się jednak od stwierdzeń, że wszystkie firmy leasingowe to oszuści i kanciarze, szukający tylko okazji, jak tu wydymać biednego klienta, taka retoryka pachnie mi Lepperem i inną Ligą Polskich Rodzin. Przy okazji - leasing nie jest "metodą nabycia", taką metodą jest zakup w sklepie/salonie. Leasing to metoda finansowania środków trwałych, w swej specyfice zbliżona do umowy dzierżawy/najmu, dająca tylko możliwość zakupu użytkowanego środka trwałego po zakończeniu umowy, z której klient nie musi korzystać. Link Zgłoś
Gość: Virgin Re: umowa leasingu IP: *.gdynia.mm.pl 16.12.03, 22:33 dzisiaj wziałem sobie kopię umowy leasingowej do poczytania przed jej podpisaniem (Renault Credit Polska). Jest tam napisane ze jezeli w ciagu roku nie zaplace jednej raty w terminie i po ponownym wezwaniu do zaplaty tez tego nie zrobie to dopiero wtedy moga rozwiazac umowe. Nie jest tak ze w kazdej chwili po nie zaplaceniu w terminie moga mi zabrac auto. Wydaje mi sie ze na podstawie takich info powstają wyolbrzymione/negatywne opinie ( w tym wypadku leasing) pzdr Link Zgłoś
Gość: mat Re: umowa leasingu IP: *.neonet.gliwice.pl / *.neonet.gliwice.pl 16.12.03, 22:57 czyli przeczytałeś tylko jeden punkt........ Link Zgłoś
Gość: Virgin Re: umowa leasingu IP: *.gdynia.mm.pl 16.12.03, 23:30 mat, nie wiem dlaczego tak sadzisz... mam ta umowe przed soba i w paragrafie 9 na temat przedterminowego wygasniecia umowy jest to wyraznie ujete. w innym miejscu niczego podobnego nie wyczytałem. masz jakieś konkretne przykłady do wysnuwania swoich wniosków ? czy tylko słyszałem , podobno, moj kolega itd ? V Link Zgłoś
ninmar Re: umowa leasingu 12.03.04, 12:20 Czy miał ktoś problemy z firmą Investor Leasing? Wpłaciłem już dawno ostatnią ratę leasingową, ale jednak nie mam nadal praw do samochodu. Dzięki za jakiekolwiek informacje. Pozdrawiam ninmar Link Zgłoś
bms01pl Re: umowa leasingu 13.03.04, 23:54 Z tego co kojarzę wszedł przed kilkoma miesiącami w tę firmę silny inwestor, bodajże z branży samochodowej. Firma ta specjalizuje się w leasingu samochodów właśnie. W kwestii przeniesienia własności - pewnie mają burdel w dziale realizacji umów, radzę dzwonić, monitować, pisać pisma, powinno pomóc. Ewentualnie poprosić o pomoc prawnika. Wiem, że jakiś czas temu mieli problemy, mój kolega woził się z nimi w kwestii wykupu maszyn do produkcji okien pcv, ale po kilkukrotnej wymianie listów udało mu szczęścliwie dobrnąć do końca. Może to u nich norma? Link Zgłoś
ninmar Re: umowa leasingu 15.03.04, 08:36 Dzięki za odpowiedź, ale niestety nie jest tak słodko. Firma jest w upadłości, obecnie nie podpisują nowych umów leasingu, ale realizują jedynie stare umowy. Tak jak pisałem jest problem z przeniesieniem własności, dzwoniłem, monitowałem pisałem pisma - i tak prawie od pół roku, a mam przyrzeczenie sprzedaży przedmiotu leasingu. Jestem ciekaw, jakich argumentów użył Twój kolega, byłbym wdzięczny gdybyś mógł się Go o to zapytać. Pozdrawiam ninmar Link Zgłoś
yagres Re: umowa leasingu 15.03.04, 09:08 Przy leasingu (nie ważne jaki on by był) nigdy dopóki trwa umowa nie jesteś właścicielem auta. Jesteś tylko posiadaczem, uzytkownikiem, dzierżawcą. To tego a takie auto musisz dbac bardziej niż o własne. Trzeba je ubezpieczyć z własnych pieniędzy od OC i AC, wykonywać obowiazkowe przeglądy, niezwłocznie usuwać usterki i naprawy itp. Przy kredycie jesteś prawie pełnoprawnym właścicielem auta. "Prawie" ponieważ na takim aucie sprytny bank ustanawia tzw. bankowy zastaw rejestrowy. Widać to po tym, że w dowodzie rejestracyjnym jest odpowiedni wpis banku. Pełnoprawnym właścicielem stajesz się po spąłceniu ostatniej raty kredytu i wykreśleniu auta z rejestru bankowego. Przy kredycie również bank wymaga aby ubezpieczyć auto w zakresie AC. Osobiście jestem za kredytem. Umowy nie są takie skomplikowane i rygorystyczne jak umowy leasingu, a poza tym upadłośc banku jest dużo mniej prawdopodobna niż upadłość jakieś małej firmy leasingowej w małym miasteczku. Link Zgłoś
ninmar Re: umowa leasingu 15.03.04, 10:27 Częściowo zgadzam się z Tobą, jednak obecnie nie zastanawiam się nad sposobem kredytowania zakupu samochodu. Mam problem z tą firmą i muszę go jak najszybciej rozwiązać, ale dziękuję i za ten głos w dyskusji. Pozdrawiam ninmar Link Zgłoś
bms01pl Re: umowa leasingu 15.03.04, 11:12 Aaa widzisz, pomyliło mi się. Faktycznie, Investor chyli się ku upadkowi (kolejna banda amatorów, która myślała, że szybko zrobi kasę i podpisywała umowy z każdym, kto tylko chciał), a wzmocniona została Futura Leasing i to własnie ta firma specjalizuje się głównie w autach. Już mi się przypomniało, koleś miał problemy z tego samego powodu co Ty. A rozwiązał sprawę umawiając się co do ceny - zapłacił im więcej, niż wynosiła wartość końcowa. Ale ja na Twoim miejscu bym tak nie robił, tylko zapodał sprawę do sądu. Oczywiście, jeżeli przez cały czas umowy wywiązywałeś się terminowo z płatności, bo mogą mieć w ogólnych warunkach umowy punkt, że jeżeli się opóźniasz/opóźniałeś, to mogą Ci odmówić sprzedaży przedmiotu leasingu albo coś w tym stylu. W tej firmie był problem jeszcze innej natury - bank w umowie kredytowej zastrzegł sobie, że wszystkie przedmioty są przewłaszczane na niego i dlatego koleś musiał jeszcze dyskutować z bankiem, żeby zwolnił przedmiot. Prawdę mówiąc nie zazdroszczę Ci, jeżeli się nie zniechęcisz do leasingu po tych przejściach, to wybieraj na drugi raz firmę z górnej półki. Życzę powodzenia. Link Zgłoś
yagres Re: umowa leasingu 15.03.04, 11:23 ninmar napisał: > Dzięki za odpowiedź, ale niestety nie jest tak słodko. Firma jest w upadłości, > obecnie nie podpisują nowych umów leasingu, ale realizują jedynie stare umowy. > Tak jak pisałem jest problem z przeniesieniem własności, dzwoniłem, monitowałem > > pisałem pisma - i tak prawie od pół roku, a mam przyrzeczenie sprzedaży > przedmiotu leasingu. > Jestem ciekaw, jakich argumentów użył Twój kolega, byłbym wdzięczny gdybyś mógł > > się Go o to zapytać. > Pozdrawiam > ninmar Firmy leasingowe nie są aż tak silne aby same finansować dobra kupowane przez nich o oddawane leasingobiorcom. Dlatego firmy leasingowe maja bardzo dobre kontakty z bankami albo najczęściej są to wyodrebnione departamenty banków d/s leasingu. Jeżeli więc firma leasingowa upadła, wszystkie raty zostały spałacone przez leasingobiorcę, a w umowie zapisano tz. opcje wykupu, to nalezy zwrócić sie najlepiej pisemnie do syndyka aby wykonał umowę dotyczącą zapisów odnośnie sprzedaży samochodu. Tylko wtedy kiedy umowa jest ewidentnie niekorzystan dla upadłej firmy leasingowej syndyk ma obowiązek zmienić ją jub wypowiedzieć. Wypowiedzenie umowy musi być jednak poprzedzone analizą finansową i zaakceptowane przez SĘDZIEGO KOMISARZA nadzorującego proces upadłościowy lub przez radę wierzycieli upadłego. Ważne jest czy w Twojej umowie jest zapis o prawie do wykupu auta czy tylko o zwrocie leasingodawcy. W zasadzie syndyk kontynuuje wszystkie umowy leasingu (bo są one źródłem przychodów dla upadłej firmy) pod warunkiem że leasingobiorca grzecznie wywiązywał się z umowy i spłacał w terminie raty leasingowe. Jeśli w umowie nie ma takiego zapisu syndyk mając na względzie przysporzenie maksymalnych korzyści upadłemu po zakończeniu umowy zabierze auto i sprzeda je po cenie rynkowej, najlepiej na licytacji. Jeśli twoje starania o odzyskanie auta na własność nie przynoszą na razie żadnych skutków musisz się skontaktować z sądem z sędzią komisarzem, który prowadzi sprawę upadłości firmy leasingowej i do niego zgłosić swoje roszczenie. Pozdrawiam Link Zgłoś
ninmar Re: umowa leasingu 15.03.04, 11:58 Może po kolei: "Firmy leasingowe nie są aż tak silne aby same finansować dobra kupowane przez nich o oddawane leasingobiorcom. Dlatego firmy leasingowe maja bardzo dobre kontakty z bankami albo najczęściej są to wyodrebnione departamenty banków d/s leasingu." Zgadza się firma Investor Leasing początkowo finansował Leasing z własnych środków, od czterech lat ma podpisaną umowę kredytową z BOŚ. "Jeżeli więc firma leasingowa upadła, wszystkie raty zostały spałacone przez leasingobiorcę, a w umowie zapisano tz. opcje wykupu, to nalezy zwrócić sie najlepiej pisemnie do syndyka aby wykonał umowę dotyczącą zapisów odnośnie sprzedaży samochodu. Tylko wtedy kiedy umowa jest ewidentnie niekorzystan dla upadłej firmy leasingowej syndyk ma obowiązek zmienić ją jub wypowiedzieć. Wypowiedzenie umowy musi być jednak poprzedzone analizą finansową i zaakceptowane przez SĘDZIEGO KOMISARZA nadzorującego proces upadłościowy lub przez radę wierzycieli upadłego". Wszystkie raty leasingu zostały zapłacone, posiadam prawo pierwokupu, który nabyłem w dniu podpisania umowy leasingowej wpłacając kaucję w wysokości dwóch rat leasinowych. Firma ta ma niespłacone wierzytelności w stosunku do banku, dlatego też prowadziłem rozmowy z bankiem o sprzedaży przedmiotu leasingu. Trzy msc. rozmów doprowadziły do ustalenia kwoty sprzedaży po wcześniejszej wycenie rzeczoznawcy PZMOT. Po tych naszych rozmowach bank wysłał pismo do firmy leasingowej z poleceniem wystawienia f-ry sprzedaży przedmiotu leasingu. Jednak firma leasingowa (po 2msc.) zażądała zwrotu przedmiotu leasingu. Pracownik banku nic więcej nie może mi pomóc, ponieważ firma leasingowa nadal jest właścicielem tego samochodu. Nie bardzo wiem, co dalej z tym fantem robić, samochodu na razie nie zwracam. Pozdrawiam ninmar Link Zgłoś
ninmar Re: umowa leasingu 15.03.04, 11:59 Może po kolei: "Firmy leasingowe nie są aż tak silne aby same finansować dobra kupowane przez nich o oddawane leasingobiorcom. Dlatego firmy leasingowe maja bardzo dobre kontakty z bankami albo najczęściej są to wyodrebnione departamenty banków d/s leasingu." Zgadza się firma Investor Leasing początkowo finansował Leasing z własnych środków, od czterech lat ma podpisaną umowę kredytową z BOŚ. "Jeżeli więc firma leasingowa upadła, wszystkie raty zostały spałacone przez leasingobiorcę, a w umowie zapisano tz. opcje wykupu, to nalezy zwrócić sie najlepiej pisemnie do syndyka aby wykonał umowę dotyczącą zapisów odnośnie sprzedaży samochodu. Tylko wtedy kiedy umowa jest ewidentnie niekorzystan dla upadłej firmy leasingowej syndyk ma obowiązek zmienić ją jub wypowiedzieć. Wypowiedzenie umowy musi być jednak poprzedzone analizą finansową i zaakceptowane przez SĘDZIEGO KOMISARZA nadzorującego proces upadłościowy lub przez radę wierzycieli upadłego". Wszystkie raty leasingu zostały zapłacone, posiadam prawo pierwokupu, który nabyłem w dniu podpisania umowy leasingowej wpłacając kaucję w wysokości dwóch rat leasinowych. Firma ta ma niespłacone wierzytelności w stosunku do banku, dlatego też prowadziłem rozmowy z bankiem o sprzedaży przedmiotu leasingu. Trzy msc. rozmów doprowadziły do ustalenia kwoty sprzedaży po wcześniejszej wycenie rzeczoznawcy PZMOT. Po tych naszych rozmowach bank wysłał pismo do firmy leasingowej z poleceniem wystawienia f-ry sprzedaży przedmiotu leasingu. Jednak firma leasingowa (po 2msc.) zażądała zwrotu przedmiotu leasingu. Pracownik banku nic więcej nie może mi pomóc, ponieważ firma leasingowa nadal jest właścicielem tego samochodu. Nie bardzo wiem, co dalej z tym fantem robić, samochodu na razie nie zwracam. Pozdrawiam ninmar Link Zgłoś
bms01pl Re: umowa leasingu 15.03.04, 16:34 W tym momencie sprawa jest jasna - po prostu firma leasingowa chce Cię posunąć. Ja bym spróbował dogadać się na podstawie pisma z banku z syndykiem a jeśli nic to nie da skierowałbym sprawę do sądu. Investor Leasing wykazuje elementarny brak dobrej woli, więcej - łamie zawartą umowę. Dobrze że takie firmy padają (choć oczywiście nie dla ich klientów), bo po prostu rynek oczyszcza się w ten sposób z chwastów. Pozdrawiam. Link Zgłoś
ninmar Re: umowa leasingu 16.03.04, 11:24 Umowa dotycząca nabytego prawa pierwokupu, obowiązuje (zdaniem firmy leasingowej) jedynie w przypadku zamiaru sprzedaży. Leasingodawca twierdzi, że nie zamierza sprzedawać przedmiotu leasingu - jeśli nie zrobi tego w ciągu trzech msc., to wszystko odbędzie się zgodnie z prawem. Skierowanie sprawy do sądu jest rozwiązaniem, ale znając polskie realia będzie to trwało 2 lata. Prawdopodobnie wygrałbym tę sprawę, ale poza satysfakcją nie pozostanie mi nic więcej. Będę pewnie w piątej, szóstej grupie wierzycieli, za bankami, ZUS-em, należnościami innych państwowych instytucji.... Mnie zależy jedynie na samochodzie. Pozdrawiam ninmar Link Zgłoś
rachel7 Re: umowa leasingu 16.03.04, 22:58 Szukanie firmy "z górnej półki" to tylko gusła. Niesolidność, niefrasobliwość i pogarda dla klienta to ich styl pracy. Nie sugerujcie się ich układnymi przedstawicielami do spraw zawierania umów. Strasznie zostaliśmy nacięci przez Europejski Fundusz Leasingowy. Niestety udało im się złapać nas na niezapłaconym w terminie czynszu. Do tego jeszcze ich księgowość myli się rutynowo nie księgując wpłat. Sprawę wzięła w swoje ręce firma windykacyjna i zaczęła prowadzić własną grę. Od razu zastrzegła aby niczego dalej nie płacić dopóki oni nie powiedzą ile chcą. Dopiero po czasie dowiedzieliśmy się że firma ma procent od niespłaconej kwoty. Im większą kwotę sobie u nas wyhoduje tym więcej dla nich. A liczy sobie ten procent od wszystkich pozostałych czynszów, nie tylko nie spłaconych ale i takich na które nie ma jeszcze termniu. Równolegle nieświadom niczego inny pracownik EFL doradził nam jednak wpłacenie wszelkich zaległości z odsetkami. Tak też zrobiliśmy co spowodowało że szybko podpisano z nami porozumienie o wznowieniu umowy. Zapłacilismy im za to extra pieniądze. Firma windykacyjna wpadła we wściekłość (przeszło im koło nosa trochę kasy)i odmówiła zwrotu auta. Mogą tak zrobić bowiem EFL zostawia im wolną rękę w tej sprawie mimo że umowy leasingowe nie przewidują tego. Niestety dział EFL zajmujący się tzw trudnymi kredytami jest bardziej przychylny windykatorom niż klientowi bowiem musiałby więcej czarnej roboty wykonać sam. Jednocześnie prywatne ich układy są korzystne dla wszystkich poza klientami. Jednocześnie EFL wystawiał nam faktury za kolejne czynsze nie bacząc na to że auto nie jest wydane. My także zapłaciliśmy za jego ubezpieczenie. Nie ma żadnych szans na jakikolwiek kontakt telefoniczny. Numery które podają nie odpowiadają całymi dniami. Aż dziw bierze czy ktoś tam pracuje. Gdy przypadkowo odbierze telefon pracownik z właściwego działu to nie może powstrzymać się od okazania rozmówcy pogardy. Najczęściej oświadczy że on (ona) nie zajmuje się tą sprawą i nic ją to nie obchodzi. Oczywiście nie ma szans na umówienie się na spotkanie bowiem do ich siedziby wejść nie można. Nie dziwię się już temu bo wściekłych i skorych do rękoczynów sami produkują. W efekcie wystawili na sprzedaż "nasze" auto z naszym własnym wyposażeniem, mimo że mają z nami ważną umowę licząc na siłę faktów dokonanych. Na szczęście trafiliśmy na dobrą kancelarię prawną specjalizującą się w takich sprawach, dzięki której niezależnie od ich działania nasze interesy są zabezpieczone. Sprawa może toczyć się latami bo teraz czas gra na naszą korzyść. Kiedyś to rzeczywiście była dobra firma. Gdy kupili ją francuzi zeszła na psy. Trzymajcie się od niej z daleka.Chcecie się przekonać jak będziecie traktowani - zadzwońcie do nich a przejdzie wam ochota. Ten jeden telefon oszczędzi wam poważnych strat. Link Zgłoś