ashleenc 15.05.12, 12:31 Ja staram się oszczędzac na wodzie(ciepłej, strasznie drogiej). Tzn, myję się w misce lub szybki prysznic, w wielkiej wannie raz na miesiąc. ręce myję w zimnej wodzie, nie czekam na ciepłą. A jak to jest u was? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beatrix_75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 12:38 ja mam gaz , ale to nie zmienia postaci rzeczy staram sie osdzczędzać ...w miare możliwosci np. przy myciu głowy zakręcam po namydleniu wlosów - mam długie , wiec troche to zabiera ,zanim je porządnie umyje . jesli chodzi o zimna wode , to od 1,5 roku ( w końu !) mamy zmywartkę i musze powiedziec ze nie mam juz dopłat do zimnej wody Odpowiedz Link
zooba Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 12:41 Co za problem umyć ręce w zimnej wodzie, nawet się nad tym nie zastanawiam. Myślałam, że to najzupełniej normalne. Natomiast, żeby nie marnować wody czekając zanim z rur popłynie ciepła woda mamy zamontowany mieszacz wody, który włącza się zgodnie z programatorem rano, około 17-stej i wieczorem. Wtedy przy myciu konkretnym od razu leci ciepła woda i nie ma strat. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 14:03 Możesz napisać coś więcej o tym mieszaczu? Odpowiedz Link
trypel Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 14:58 nie mieszacz tylko pompa cyrkulacyjna. Cos co sprawia że w sieci cały czas krąży ciepła woda. Duzy komfort ale jeszcze większe straty ciepła Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 19:06 Dokładnie komfort jest,straty ciepła też, a do tego dochodzą opłaty za prąd który pobiera pompa Odpowiedz Link
zooba Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 21:48 O własnie, ale te pompę włączamy tylko wtedy, kiedy potrzebujemy ciepłą wodę w kranach. Mamy taki sterownik ustawiany na godziny, żeby włączała się kiedy chcemy. Inaczej niepotrzebnie woda byłaby mieszana i zawsze ciepła w kranie wtedy gdy jesteśmy poza domem, czy nocą. Sama pompa nie wystarczy, żeby było oszczędnie pod względem zużycia gazu i wody. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 13:17 > Ja staram się oszczędzac na wodzie(ciepłej, strasznie drogiej). > Tzn, myję się w misce lub szybki prysznic, w wielkiej wannie raz na miesiąc. tak, staramy się oszczędzac, ale nie aż tak, zeby myc się w misce. w wannie kąpiemy się codziennie, jestesmy wannolubni. unikamy bezsensownego lania się wody, zmywa zmywarka, pierze pelna pralka. rachunki mamy raczej umiarkowane. Odpowiedz Link
annst11 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 13:49 Witam! Ja płaciłam rachunki za wodę w granicy 120 zł na trzy osobową rodzinkę. Zastanawialiśmy się z mężem jak zejść poniżej stu złotych . Może komuś wyda to się dziwne, ale po kąpaniu zamiast wylewać wodę zbieramy do butelek 5 litrowych i spuszczamy nią zamiast spłuczki. Spłuczka była ustawiona na 3 litry. W między czasie kupiłam zmywarkę. Dzisiaj dostałam rachunek i mam 85 zł. Dodam, że ciepła wodę grzejemy sobie sami, a mianowicie kominkiem z płaszczem wodnym. Po zakręceniu na kaloryfery palimy tylko jedną węglarkę drzewa co daje sumę 0,50 groszy. Wodę po godzince ma w temp 70 stopni Celsjusza. Oszczędzania ciąg dalszy....... Odpowiedz Link
kklekss Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 14:04 Przegiecię z taką oszczędnością, aż niedobrze mi sie zrobiło , czytają ten tekst.Brrrrrrrrrrr. Odpowiedz Link
beatrix_75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 14:08 ło matko , wrazliwiec sie znalazł ... Odpowiedz Link
havana28 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 05:47 To nie jest przegięcie, to jest przede wszystkim ekologia. Osobiście mam nadzieję, że coraz czesciej będziemy montować w mieszkaniach urzadzenia, które pozwalają na użycie wody z wanny czy pralki do spłukiwania toalet i nie bedziemy musieli używać butelek czy wiaderek. Odpowiedz Link
nvv Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 10:02 > To nie jest przegięcie, to jest przede wszystkim ekologia. Mnie też denerwują oburzenia i krytyka tego, że ktoś coś robi np. z miską. Jego/jej sprawa. Jest to pomysł na oszczędzanie, konstruktywny, pro-ekologiczny i uczciwy (w przeciwieństwie do np. wyłudzenia zasiłków i nie płacenia podatków). Niektóre to dość ekstremalne pomysły, ale też wiele osób musi ekstremalnie oszczędzać. Jakbym miał dzieci i trudy z przeżyciem "do 1", nie miał możliwości dorobienia, to też bym odzyskiwał "szarą wody" z pralki, latał pewnie z miską, wiadrem, aby potem spłukiwać tym WC, itd. Ważniejsze byłoby aby mieć co włożyć do jamy ustnej niż żeby z dumą spłukiwać nieczystości czystą wodą. Tymczasem typowo polskim radzeniem sobie w takich sytuacjach jest oszukiwanie liczników aby koszty swoich kąpieli przerzucić na sąsiadów i jeszcze nierzadko duma z tego, że jest się cwanym i ma się wodę "za darmo", niż latanie z wiadrem aby odzyskać i powtórnie wykorzystać szarą wodę z pralki. Oczywiście najlepsze są automatyczne rozwiązania (w których "szara woda" sama jest wykorzystywana w instalacji do spłukiwania WC, a my nie mamy żadnej dodatkowej roboty) Odpowiedz Link
vikatl Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 19:12 Sorry-jak sie do tej umywalki dostac??? Moze i pomysl fajny,ale rozwiazanie do bani(jak dla mnie). Odpowiedz Link
marajka Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 10:55 I woda po myciu tak stoi w tej łazience? Odpowiedz Link
e-ness Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 11:15 Stoi, kwitnie , a wszelkiego rodzaju goście osadzają sie na wszystkim co popadnie. U siebie na kibelku bałabym się osiąść zęby czegoś nie złapać, dzieci czesto siadając na nim dotykają deski, potem mycie rak w misce, znów do kibla i mamy obieg zamkniety grzyba wirusa bakterii. A środki czystości srednio się sprawdzą jeśli w muszli wiecznie będzie osad z mydła. bo po kazdym spłukaniu taką woda obowiązkowo szczota i jakiś do0mestos. Więc z ekologicznego punkty widzenia to chyba nie najlepiej jak ciagle wpuszczam do ścieków te chemiczne środki, bo soda i octem raczej nie zwalcze pasożyta. Kibel myję codziennie i codziennie zalewm domestosem, a do pyblicznych toalet chodze jak juz musze i zawsze na narciarza. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 12:34 ależ to wymownie zobrazowalas ja tez mam problem z wątpliwą estetyką i higiena takiego rozwiązania, gdzie w łazience kolo wc stoi ileś tam baniaków z brudną wodą po kąpieli do spłukania tegoż wc. Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 14:02 no cóż, ale tak jak napisał nvv - niektórzy są pewnie zmuszeni do takiej oszczędności, lepsze to niż kraść Odpowiedz Link
joanna_poz Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 14:08 malwino, mowa tu byla o oszczedności 35 zł miesięcznie. sadzę, że te 35 zł mozna zaoszczędzić mniej karkołomnie. Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 14:18 fakt, jesli ktos to robi, gdy nie musi, to słaby pomysł, goście mogą czuc sie dziwnie, gdy wejdą do wc i zobaczą tam tam butelki z wodą... przy oszczędzaniu na wodzie trzeba uważać, bo taki mocno oszczędzający nie zauważy momentu, gdy jego obecność bedzie stwarzała dyskomfort np dla współpracowników Odpowiedz Link
astrum-on-line Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 19:53 > > Kibel myję codziennie i codziennie zalewm domestosem, Taka sterylność to akurat kompletne przegięcie w drugą stronę. W każdym razie wolę jakiś tam kontakt z bakteriami niż nieustanny kontakt z domestosem. Odpowiedz Link
e-ness Re: Czy oszczędzacie na wodzie 17.05.12, 11:10 Kontakt z bakteriami mam- posiadam kota, podłogi codziennie nie szoruje a kibel musi błyszczeć Odpowiedz Link
natalek79 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 12.06.12, 10:23 Nie wiem czy to przegięcie, ale ja mam tak samo - codziennie sprzatam, odkurzam, podłóg codziennie w pokojach nie szoruję, ale w kuchni i korytarzu gdzie płytki i owszem, też wyznaję zasadę, że wc, łazienka i kuchnia ma być czysta każdego dnia i dobrze mi z tym. Każdy robi sobie po swojemu, ale ja nie zniosłabym takiej procedury jak zlewanie wody po myciu i trzymaniu jej, przecież to "kiśnie"...My w ramach oszczędzania (raczej eko niż finansowego) korzystamy z prysznica, bo wody idzie conajmniej 1/4 tego co na kąpiel, ale jak mamy ochotę na "moczenie" w wannie, to nikt sobie nie odmawia. Na 5-osobową rodzinę z małym dzieckiem zużywamy średnio 10 m3/mies. kąpiemy się codziennie, pralka pierze niemal codziennie, duża zmywarka chodzi codziennie, obiad w domu, no i mamy duże akwarium które też trochę wody miesięcznie kosztuje. Odpowiedz Link
sigrid-1 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 12.06.12, 18:24 takiej procedury jak zlewanie wody po myciu, no to jest dobre wyrażenie. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 14:10 Oczywiście, że oszczędzamy. Nie lejemy wody nie potrzebnie. Pranie wtedy, gdy pralka jest pełna, zmywarka, kiedy jest pełna. Ja szybki prysznic, mąż kąpie się w wannie. W misce, to myję się, ale jak nie ma ciepłej wody, bo jest awaria, lub robią jakiś mały remont, ale to się zdarza raz na 2 lata. Na ciepła wodę trzeba chwilkę poczekać, bo ta zimna z rur musi spłynąć, ale nie jest tego dużo. Odpowiedz Link
naturella Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 15:31 Przymusowo oszczędzałam w któryś przedłużony weekend - przed weekendem mieliśmy za mało w szambie, żeby opróżniać, a sam moment opróżniania wypadał w samym środku tego dłuższego weekendu. A że płacimy 120 zł za opróżnienie, to pomyślałam sobie, że damy radę i przeciągniemy sprawę o te dwa (chyba) dni. Co robiłam - zrezygnowaliśmy z kąpania dzieci wieczorem, kąpią się rano, a my po nich (dotychczas my kąpaliśmy się rano, a dzieci wieczorem). Po kąpieli robiłam przepierkę drobnych rzeczy typu majtki, skarpetki i koszulki dzieci. tym sposobem zamiast włączać pralkę co drugi dzień pranie zrobiłam po 4 dniach - nie miałam pojęcia, że tyle miejsca te małe rzeczy zajmują w pralce. A żeby już w ogóle zmniejszyć zużycie wody to wodą z wanny wiaderkiem spłukiwaliśmy w toalecie - ale nie polecam takiego sposobu czasochłonny, woda stoi w wannie, więc wanna oczywiście do szorowania, sama toaleta ok, bo woda z mydłem itp, ale jakoś czułam się, jak na obozowisku albo pod namiotem Zmywarkę załadowywałam dokumentnie, zanim ją włączałam. I co? Nie dość, że szambo wytrzymało do dnia po weekendzie, to jeszcze pan od opróżniania wziął od nas 10 zł mniej, bo nie było pełne Z tego dość harcorowego weekendu dwie rzeczy zostały na stałe - kąpiel rano, szybki prysznic wieczorem, a więc o wannę wody mniej dziennie, plus przepierka w wodzie po prysznicu lub kąpieli. Myjemy się dwa razy dziennie, fizycznie nie pracujemy, woda po kąpieli jest czysta, więc uznałam, że nic się nie zdarzy, jak małe rzeczy w tej wodzie przepiorę. No i baaardzo dokładne załadowywanie zmywarki. Aha, i zrezygnowałam też z nagannego procederu, jakim było wrzucanie wszystkich rzeczy z dzieci codziennie do prania, bez wnikania, czy pranie jest konieczne - teraz okazuje się, że nie zawsze. Taki sposób działania powoduje, że zamiast co 13 dni jak dotychczas opróżniamy szambo co 15-16 dni. Niby tylko dwa dni różnicy, ale w skali roku jest to pewnie kilkaset zł oszczędności. Odpowiedz Link
e-ness Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 15:37 Jak pierwszy raz trafiłam na forum, kilka lat temu, trafiłam na wątek o oszczedzaniu na wodzie i gazie i były tam napisane takie absurdy, ze długo tu nie zaglądałam 1. wodę z kapieli wlewam do pralki, z pralki zlewam do wiadra a pózniej do kibelka 2. zostawiam czajnik pod kranem woda do niego kapie przez cała noc ( rano jest pełen) licznik się nie kręci przy takim zuzyciu 3. wyłączam na noc piecyk gazowy ( ten mały ogień) 4. płucze naczynia w misce a potem wykorzystuje do naste pnego myci naczyń 5. myje ręce w misce cała rodzina( przez cały dzień ta sama woda) itp absurdy wodę oszczędzam, ale nie popadam w skrajności a tym samym z racji zaoszczędzonych 20zł ( dla idei aby zejsc poniżej jakiejś kwoty) nie wyobrażam sobie nalewać wody z kapieli do butelek, to moze od razu do pobliskiej knajpy wpadać z rana i po pracy - to juz dwie spłuczki wody zaoszczędzone. Odpowiedz Link
zuzanna56 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 15:55 Tak, oszczędzam tzn nie leję wody bezsensownie, ale kąpiemy się w wannie a nie w misce, codziennie a nie rzadziej. Ze względu na szambo kontrolujemy stan zużycia wody, ale bez jakiś szaleństw. Wiem, że mogłabym pewnie zaoszczędzić 40 czy 50 zł miesięcznie rzadziej się myjąc lub myjąc się w misce lub nie myjąc codziennie włosów, albo nosząc sweterek nie 1 dzień a 3 dni, ale nie mam na to ochoty Oszczędności są ważne ale zdrowy rozsądek także. Odpowiedz Link
iza1973 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 16:42 u mnie też jak chyba u większości piszących powyżej, oszczędzanie wody to przede wszystkim unikanie marnotrawstwa. Myję się tak często jak mam ochotę i jak trzeba, nie w misce, nie posiadam (niestety) wanny, więc jest oszczędny prysznic. W toalecie (tak jak to teraz jest chyba w standardzie) spłuczka ma 2 opcje i z nich korzystam. Pralka dobiera ilość wody do ilości prania, ale i tak generalnie chodzi pełna bo ma wsad 3,5 kg. Zmywarkę nastawiam jak jest pełna. I tyle mojego oszczędzania. Żadnego latania z wiaderkiem, miska tylko do przepierki. ------------------------------------------ finansekobiecareka.blox.pl Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 18:18 Robisz przepierki w misce, nie w pralce? Jest tyle programów. Ja niczego nie piorę w rękach ze względu na zdrowie. Odpowiedz Link
iza1973 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 11:43 przepierki robię sporadycznie, np 2 pary rajstop, albo w sytuacjach awaryjnych, gdy np na szybko potrzebuję 1 bluzkę. staram się na maksa wykorzystywać pralkę. ------------------------------------------ finansekobiecareka.blox.pl Odpowiedz Link
aga90210 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 21:27 >wodę oszczędzam, ale nie popadam w skrajności a oj popadasz, popadasz... Odpowiedz Link
kinga_owca Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 16:55 Oszczędzam, bo nie lubię niepotrzebnie marnować wody - mam krany z eko-przyciskiem który blokuje przestawienie rączki na "za gorąco" i "za mocno" - jesli chce się uzyskac większy strumien to trzeba specjalnie go nacisnąć - nie ma więc odruchowego niepotrzebnego lania wody i plus jeszcze taki, ze dziecko się nie poparzy - mam spłuczki z podziałem na małe i duże - rzeczy do odświeżenia wstawiam na 15 minutowy program w pralce - korzystam ze zmywarki - zakręcam wodę gdy myję zęby (ale nigdy nie zakręcam gdy jestem pod prysznicem bo jest mi zimno) Odpowiedz Link
martha666 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 17:18 w sezonie letnim wodę po myciu warzyw i owoców zlewam do wiadra i służy do podlewania kwiatów balkonowych, dawno temu gdy rura odpływowa z pralki wisiała na wannie woda z ostatniego płukania do wiadra i myłam balkon i klatkę schodową. Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 21:32 Oczywiście że nie marnujemy wody. Ubrania piorę jak są brudne lub przepocone i tak często jak uważam JA nie inne osoby. Myje sie codziennie (dodatkowo biorę przyrznic po siłowni- więc w domu juz nie muszę ;P) Dziecko bierze prysznic po basenie więc tutaj tez oszczędność. Nie używam wody z wanny do spłukiwania WC bo mi sie nie chce ... W roku 2011 zużywaliśmy 5m3 na 3 osoby (ale mnie nie ma w domu regularnie ok 12 dni w miesiącu) Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 13:38 johana75 napisała: > W roku 2011 zużywaliśmy 5m3 na 3 osoby (ale mnie nie ma w domu regularnie ok 1 > 2 dni w miesiącu) Miesiecznie ?? Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 15:27 Tak ok. 5m3 na miesiąc na 3 os. (syn prysznic 2x tyg na basenie, a ja 3x tyg na siłowni Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 16:23 To przeszczerze Was podziwiam! Odpowiedz Link
b-b1 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 19:08 Nie marnotrawię wody, ale jej nie oszczędzam. Odpowiedz Link
ewa.venge Re: Czy oszczędzacie na wodzie 15.05.12, 21:25 wode oszczedzamy glownie z przekonan ekologicznych dla mnie to nie problem podstawic miske rano pod kran w wannie - po umyciu zebow, twarzy juz jest pelna miska, ktora zaraz splukuje toalete. Odpowiedz Link
agni71 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 08:39 Ja oszczędzam, bo szambo, a po drugie dla ekologii. Czyli zawsze szybki prysznic zamiast kapieli (czasem tylko dzieci kąpią się, jak im głowy myję), woda zakręcana podczas prysznica, w trakcie namydlania, jak równiez podczas mycia głowy (wydawało mi się to oczywiste . Oczywiście nigdy woda nie leje sie bez celu np. podczas mycia zębów. Piorę tylko w pralce, ręcznie tylko czyszczę niektóre buty i czapki z daszkiem. Zmywam większośc w zmywarce, zapełnionej zawsze na maxa. Nie podlewam ogródka bez potrzeby, a i to staram sie robić deszczówką. Natomiast nie bawię się w miski, w toalecie jest przycisk z ogranicznikiem, w zal. od potrzeby mozna puścić wody malutko, lub dużo. Jedynie w kucjni, wodę po płukaniu np. sałaty wylewam do ogródka lub podlewam nią kwiatki w domu. Odpowiedz Link
trypel szambo 16.05.12, 09:44 juz po raz kolejny czytam że "szambo" czy naprawdę wszyscy w domkach macie tak wysoki poziom wód gruntowych że nie można załozyć własnej oczyszczalni? ja miałem wodę na 90 cm (w najgorszym momencie) a mimo to zdecydowałem sie na wyprowadzenie z mini szamba (2 tys litrów) drenów na ogródek. Cała inwestycja (13 lat temu) to było koło 4000 pln, nastepnie przez 10 lat jedyne koszty to było 50 pln rocznie na bakterie i raz na 3 lata wybranie zawartosci do zera (stałe osady z dna). Teraz juz tam nie mieszkam ale z tego co wiem wszystko działa idealnie dalej. Dodatkowa zaleta - na terenie gdzie szły dreny nigdy nie musiałem podlewac trawy a porzeczki i agrest rosły jak szalone Po co wydawac 100 czy wiecej co miesiac? i jeszcze sie stresowac przepełnieniem szamba Odpowiedz Link
trypel Re: szambo 16.05.12, 10:01 skoro gmina jest głupia i nie zezwala na pozytywne działania to należy ją olać z wysoka. Odpowiedz Link
momas Re: szambo 16.05.12, 10:01 to zalezy jeszcze od rozmiaru ogródka jak jest wiekszy - nie ma sprawy, ale np w miastach, duzo jest dzialek c- zwlaszcza w zabudowie szeregowej) z minimalnym ogrodkiem. I prosze nie pisac, ze miasta sa skanalizowane.. np Warszawa Wawer - skanalizowana w minimalnym stopniu... Rembertow - dopiero od jakis 4 lat sie ruszylo.. A te dzielnice maja dlugi warszawski staz, nie sa to "nowe" dzielnice.. Odpowiedz Link
trypel Re: szambo 16.05.12, 10:13 mi wystarczyło 3 nitki po 15 m, odstępy pomiędzy nimi 3 m. Czyli wszystko zajmowało kawałek 15x 6 = 90 m kw (ze 120 m kw z przyległosciami). Ale faktycznie w segmencie na mini działce byłby to problem. Odpowiedz Link
naturella Re: szambo 16.05.12, 11:08 Nie myślę o oczyszczalni, bo nie mam zamiaru w obecnym miejscu mieszkać dłużej niż ok. 3 lata. To nie jest docelowe miejsce, mieszkamy w domu czterorodzinnym, ogródka mam ok. 200 m. Odpowiedz Link
a-rabka Re: szambo 16.05.12, 11:21 do zeszłego tygodnia miałam szambo-teraz jestesmy już podlączeni. U nas nie można było załozyć oczyszczalni ze względu na wielkośc działki... Odpowiedz Link
agni71 Re: szambo 16.05.12, 14:33 trypel napisał: > juz po raz kolejny czytam że "szambo" > > czy naprawdę wszyscy w domkach macie tak wysoki poziom wód gruntowych że nie mo > żna załozyć własnej oczyszczalni? My niestety tak, co więcej w kominie szamba jest jakaś nieszczelnośc i woda z gruntu wlewa sie do szamba Chciałabym miec poziom wod gruntowych na 90 cm, a mam duzo duzo wyższy. Poza tym, mieszkamy w otulinie parku narodowego i już na etapie budowy domu dowiedzielismy się, ze niestety oczyszczalni tu mieć nie możemy.... Odpowiedz Link
nvv Słuchawka prysznicowa 16.05.12, 10:25 Kilka miesięcy temu zakupiłem słuchawkę prysznicową BodySpa Oxygenics (nie produkuje jej, nie sprzedaje jej i nie mam żadnych finansowych korzyści z jej sprzedaży, po prostu chwalę produkt który wg mnie zasługuje na to, tym bardziej że przed jej kupnem nie mogłem znaleźć żadnych opinii o niej w języku polskim i miałem duże wątpliwości czy warto ją kupić). Nie jest tania, bo kosztuje ok. 130zł, ale jeśli ktoś często bierze prysznic to wg mnie warto rozważyć kupno, bo może szybko się zwrócić. Słuchawka miesza wodę z powietrzem w dużo sprytniejszy i skuteczniejszy sposób niż typowe słuchawki prysznicowe, perlatory, itp. Z wad, które ja zauważyłem (jeśli miałbym się doszukiwać i czepiać): jest głośniejsza niż zwykła słuchawka (chyba to zasysane do niej powietrze tak świszczy) i nie ma takiego "uderzenia wody" jak zwykła słuchawka która leje samą wodę ciurkiem, ale mi to w żaden sposób nie przeszkadza, a ma też plus, że nie pryska (odbijając się od ciała) tak bardzo woda po łazience. Poza tym słuchawka naprawdę pobiera znacznie mniej wody niż typowe słuchawki; mi to daje dużo większą frajdę z brania prysznica, więc dzięki niej częściej decyduje się na prysznic niż kąpiel (a więc oszczędność podwójna). Odpowiedz Link
trypel Re: Słuchawka prysznicowa 16.05.12, 10:32 to podstawa. można taniej: www.lazienkaplus.pl/pl/prysznic-reczny-duo-grohe-new-tempesta-27597-00e,418214,69,i.html?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2012-05&utm_content=2759700E#nclid=2b9b47e457466f51bb2f68289b6a029b pierwszy przykład z brzegu. 5,8 l/min. Czyli jakies 3-4 x mniej niż standardowa słuchawka (mają 15-25l/min) Niestety dla ludzi lubiących czuć duze ciśnienie na skórze bedzie to mało ciekawa zmiana Odpowiedz Link
histe Re: Słuchawka prysznicowa 16.05.12, 13:00 temat oczyszczalni ścieków to przede wszystkim: - kwestia nastawienia gminy - wielkość działki niekiedy nawet na średniej działce np 800 m2 nie da rady np ze względu na studnie własną/sasiadów - oczyszczalnie drenazowe to oszczędność ale na dłuższą metę nie wiadomo czy się nie zapchają i co wtedy? - znam osoby, które mają szczelne szamba tylko do WC, a pozostała woda splywa do innego pojemnika i jest rozprowadzana drenażowo - fakt faktem koszty szamba są przerażajace Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 14:11 ja nie oszczędzam na wodzie na siłę, prysznic biorę 2 razy dziennie, bluzki noszę 1 dzień ale staram się ładować pralkę to prawie pełna, zmywarkę też (kiedyś tak nie robiłam) ubranka synka dokładnie oglądam, jak czyste to chowam do szuflady z innymi rzeczami "do ponownego założenia" gdy myje ręce odkręcam zimną - i tak ciepła zawsze zlatywała juz na sam koniec płukania rąk jak się kiedys pojawi jakieś w miarę tanie urządzenie, które będzie, zbierało zimną wodę, która leci z prysznica zanim poleci ciepła i tę wodę transportowało, np do wc (do spłukiwania) to na pewno zamontuję Odpowiedz Link
giaros Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 15:54 Przede wszystkim staram się nie marnować wody ze względów ekologicznych. I tak: 1. zrezygnowałam z kąpieli w wannie i puszczania wody ciągle. Lubiłam jak woda cały czas leci i szumi dopóki siedzę w wannie...a siedziałam długo teraz napuszczam pełną wannę i nie dolewam, no chyba, że tak długo siedzę, że za bardzo wystygnie Ale ostatnio znacznie częściej biorę krótki prysznic. 2. Kiedy myję zęby zakręcam. 3. Podczas mycia głowy też zakręcam. 4. Wodę pozostałą po przelewaniu kiełków zlewam do konewki i podlewam nią kwiaty, a nie wylewam do zlewu, jak wcześniej. 5. Zmywarkę używam od 12 lat i nic (poza tym co się nie nadaje) nie zmywam pod bieżącą wodą. 6. Pralkę mam na 4 kg, więc często jest pełna, a jeżeli chcę przeprać dwa sweterki nastawiam program 15 minutowy. Miesięcznie na 2 osoby zużywamy 6,5 m3 wody (zimna 4,34 i 2,16 ciepła). Latem zimnej więcej, bo podlewamy ogród i sporo kwiatów na balkonach. Odpowiedz Link
marzeka1 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 16.05.12, 21:26 Wody nie marnuje; mam kabinę prysznicową, więc 4 osoby biorę prysznic, co jest tańszą wersją niż kąpiele w wannie; używam zmywarki: szybki program to tylko 10 litrów wody na całą zmywarkę, ręcznie byłoby o wiele więcej; pralka- gdy pełna, chociaż moja dobiera wodę do ilości wsadu. Odpowiedz Link
kropkaa Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 02:06 Nie tak dawno, gdy napisałam o konieczności oszczędzania wody, to zjechaliście mnie od góry do dołu. Dwie chyba forumki nie naskoczyły na mnie. Niewiele wody (nomen omen) w Wiśle upłynęło, a osoby z tamtego wątku zredukowały swoje hektolitry. Nie jest Wam teraz choć trochę łyso? Odpowiedz Link
rosabell Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 07:44 oszczedzam wode tzn. nie leje bez potrzeby, ale to bardziej ze wzgledow proekologicznych Odpowiedz Link
hellusia Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 09:31 pranie 2 razy w tygodniu, max 3 przy pościeli/ręcznikach, które zmieniam co 2-3 tyg, męża częsciej dzieci szybki prysznic, my tak samo naczynia - nalewamy wode do zlewu, płyn i zatykamy korkiem, tak się namoczą i spłukujemy pod bieżącą wodą - zmywarki nie mamy brak miejsca w kuchni siku - spłukujemy aż wszyscy zrobią nie pojedynczo i na mniejszym przycisku gdzie leci mniej wody (oczywiście bez przesady, zwłaszcza w lecie gdzie się może szybko zaśmierdzieć) mycię zębów przy zakręconej wodzie i tylko odkręcamy do wypłukania, sprzątanie z użyciem wody max raz w tyg. nie wyobrażam sobie myć ubikacji codziennie !! u mnie domestos stoi z pół roku w łazience tak samo CIF do mycia zlewu to mam ze 2 lata normalne oszczędzanie bez absurdów, nie wyobrażam sobie zbierać wodę z mycia i tym spłukiwać kibelek, gdzie miałoby to stać? i przy 4 osobowej rodzinie naprawdę wody zużywamy niewiele czytaj normalnie Odpowiedz Link
aktos1976 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 09:38 siku - spłukujemy aż wszyscy zrobią nie pojedynczo u mnie domestos stoi z pół roku w łazience tak samo CIF do mycia zlewu > to mam ze 2 lata Określenie "normalne oszczędzanie bez absurdów" to widać pojęcie względne. Odpowiedz Link
anetapzn Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 14:39 aktos1976 napisała: > siku - spłukujemy aż wszyscy zrobią nie pojedynczo > u mnie domestos stoi z pół roku w łazience tak samo CIF do mycia zlewu > > to mam ze 2 lata > > Określenie "normalne oszczędzanie bez absurdów" to widać pojęcie względne. O matko jedyna!!! Mam bogata wyobrażnie i sobie to wyobrazilam, podobnie, jak zmianę ręczników co 2-3 tygodnie........ Odpowiedz Link
naturella Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 16:01 Zastanowiłam się chwilę i też codziennie nie myję ubikacji Przecieram mokrymi chusteczkami do łazienki, mniej więcej co drugi dzień, ale Domestosa czy innego używam ze dwa razy w tygodniu. Wystarcza może na miesiąc. Czyli przy używaniu raz w tygodniu to po dwóch miesiącach butelka powinna być pusta Odpowiedz Link
anetapzn Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 16:30 naturella napisała: > Zastanowiłam się chwilę i też codziennie nie myję ubikacji Ale tu nie chodzi o codzienne mycie tylko spuszczanie wody raz na.... A jak butelka starcza na taaak długo (jak to napisane w poprzednio cytowanym przeze mnie watku), to jak często myje się ubikację???? Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 18:22 U nas ubikację myjemy domestosem 1 w tyg. pomiędzy chusteczkami. Ręczniki zmieniam co tydzień . Ja biorę przysznic na siłowni 3 x tyg, a dziecko 2 x tyg na basenie wi.ęc wody idzie mniej w domu (to też oszczędność) za to piorę dośc często ok 5 x tyg. Pralka kl. A+ Odpowiedz Link
sigrid-1 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 13:09 Ręczniki zmieniasz co 2-3 tygodnie? Odpowiedz Link
e-ness Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 19:58 hellusia napisała: > pranie 2 razy w tygodniu, max 3 przy pościeli/ręcznikach, które zmieniam co 2-3 > tyg, męża częsciej po takim czasie to już prać nie trzeba, brud sam odpadnie > dzieci szybki prysznic, my tak samo > naczynia - nalewamy wode do zlewu, płyn i zatykamy korkiem, tak się namoczą i s > płukujemy pod bieżącą wodą - zmywarki nie mamy brak miejsca w kuchni tu widzę normalne oszczędzanie > siku - spłukujemy aż wszyscy zrobią nie pojedynczo i na mniejszym przycisku gdz > ie leci mniej wody (oczywiście bez przesady, zwłaszcza w lecie gdzie się może s > zybko zaśmierdzieć) Aż mam ochotę w te pędy ruszyć do łązienki i umyć mój kibelek, smród nawet poczułam czytając o tej formie oszczedzania. To jest dopiero absurd, butelki z wodą po kąpieli to jakiś pikuś! I jeszcze domestosa nie używać. Matko co za paranoja. I jeszcze chwalić się tym na forum. > mycię zębów przy zakręconej wodzie i tylko odkręcamy do wypłukania, > sprzątanie z użyciem wody max raz w tyg. nie wyobrażam sobie myć ubikacji codzi > ennie !! No nie, nie dość ze szczochy stoją ci cały dzień w kiblu, to jeszcze go nie myjesz bo masz za ambicję 1 butle domestosa używac przez 3 lata. Może jeszcze grubsze sprawy załatwiacie "taśmowo" I ty w tym wszystkim nie widzisz absurdu? u mnie domestos stoi z pół roku w łazience tak samo CIF do mycia zlewu > to mam ze 2 lata > > normalne oszczędzanie bez absurdów, nie wyobrażam sobie zbierać wodę z mycia i > tym spłukiwać kibelek, gdzie miałoby to stać? > i przy 4 osobowej rodzinie naprawdę wody zużywamy niewiele czytaj normalnie Myślałam ze cały ten post to prowokacja, bo ni mieści mi się w głowie, aby narażać rodzinę na różnego radzaju choroby, aby zaoszczędzić na "chude lata" Odpowiedz Link
nvv Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 21:44 > Myślałam ze cały ten post to prowokacja, bo ni mieści mi się w głowie, aby nara > żać rodzinę na różnego radzaju choroby, aby zaoszczędzić na "chude lata" Jakaś konkretną chorobę możesz wymienić? Siki (zdrowego człowieka) są sterylne. Ręcznikiem ja np. się wycieram po myciu, więc nie za bardzo jest jakikolwiek brud który mógłby w niego wejść i jeśli taki ręcznik jest skutecznie suszony (suszarką w łazience, dobrze rozwieszony, czy powieszony na słońcu Odpowiedz Link
amandaas Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 22:26 Siki są jałowe... OMG większej durnoty dawno nie słyszałam. No może w pęcherzu są, ale mówimy a takich w klopie, a żeby tam się znaleźć muszą przejśc przez cewkę moczową która za cholerę jałowa nie jest. I tam ulegają dekontaminacji. Także nie pociskaj glupot. Pomijając bakterie, siki mają to do siebie, że smierdzą. A im dłużej stoją tym więcej bakterii się w nich namnaża, tym bardziej smierdzą. Obrzydlistwo. Co do ręczników- nie wytrę się ręcznikiem rozwieszonym na dworze bo dla mnie śmierdzi. Uważam że korzystanie z ręcznika nie dłużej niż 5-7 dni nie jest jednak szalonym porządnictwem. Uzywanie ręcznika 3 tygodnie wzbudza w mnie dreszcze... Wycierasz w niego d*pę. Umytą mydełkiem, ale wciąż d*pę. Odpowiedz Link
e-ness Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 23:41 > Jakaś konkretną chorobę możesz wymienić? Pierwszy wygooglowany link nie tyle o chorobie co o problemie. www.abcgospodyni.pl/higiena-w_domu.html > Siki (zdrowego człowieka) są sterylne. W pecherzu, jak sikasz niestety już nie. > Ręcznikiem ja np. się wycieram po myciu, więc nie za bardzo jest jakikolwiek b > rud który mógłby w niego wejść i jeśli taki ręcznik jest skutecznie suszony (su > szarką w łazience, dobrze rozwieszony, czy powieszony na słońcu Odpowiedz Link
amandaas Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 08:31 Co do czystości rąk po umyciu, masz absolutną rację. Na uczelni robiłam wymazy mikrobiologiczne z dłoni przed umyciem, po umyciu i po dezynfekcji. Różnica przed umyciem a po była żadna. Mycie rąk mydlem zmywa tylko widoczny brud i tyle. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 12:53 Rozumiem, że za każdym razem dezynfekujesz ręce? Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 12:54 Dodam jeszcze, że mycie ciała mydłem wg ciebie jest zupełnie bez sensu, bo i tak cały "syf" zostaje na skórze? Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 13:31 jagoda85 napisała: > Dodam jeszcze, że mycie ciała mydłem wg ciebie jest zupełnie bez sensu, bo i ta > k cały "syf" zostaje na skórze? to w takim razie mycie rąk po siku mija się z celem?? Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 13:36 Chyba w ogóle mycie się bez dokładnej dezynfekcji mija się z celem. Odpowiedz Link
amandaas Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 17:49 Gdzie napisałam, że za każdym razem dezynfekuję ręce? Napisałam tylko że mydło nie usuwa bakterii. Swoją drogą na dłoniach i tak mamy fizjologiczną florę skóry. Poza tym, w szpitalu codziennie dezynfekuję ręce kilkakrotnie i nawet sobie nie wyobrażasz jak to g*wno niszczy dłonie. Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 06:52 ale czy identyfikowaliscie wszystkie bakterie, które były na dłoni przed i po??? a może robiliscie to pod kontem tylko kilku szczepów, jakos nie moge dac wiary że mydło nie działa na żadne zarazki, to po co wtedy byłyby te akcje, by czesto myc ręce Odpowiedz Link
kropkaa Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 23:10 W ciąży bardzo łatwo złapać infekcję, ale to nie znaczy, że po ciąży to zostaje. Raczej mija wraz z rozwiązaniem, bo wszystko (w tym ph) wraca do normy. Również nie używam dosmestosa, w ogóle, nic na bazie chloru nie kupuję i tym samym nie stosuję. Zastanawiam się po co używać takich żrących środków, jeśli w domu sa domownicy, w swojej florze. Rozumiem, gdyby toaleta była udostępniana chłopcom z pobloskiej budowy, w innym przypadku nie widzę sensu. Artykułu typu zalinkowany tudzież inne programy z podobnymi "sensacjami" nie robią na mnie wrażenia, bo jakoś nigdy nie zatrułam się żadnymi bakcylami we własnym domu. Myję ręce, dbam o deskę do krojenia, piorę ręczniki i pościel zwykle w 40 st. (sporadycznie w 60) i tyle. Ma być czysto, a nie sterylnie, operacji na nikim wieczorami nie przeprowadzam. Odpowiedz Link
e-ness Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 12:23 Niestety infekcje rujnowały mi zycie jeszcze przed ciażą, a ciąza to był istny koszmar i fizyczny i psychiczny. I wiem ze w moim przypadku "przesadna "dbałośc o czystość toalety i zachowanie środków ostrożności, chroni mnie przed grzybkami. Potrafiłam złapać grzyba po tygodniowych wakacjach w hotelu( dobrym hotelu) gdzie i owszem serwis sprzątający przychodzi codzienne ale dezynfekuje tylko przed kolejnym gościem Ty w swoim domu nie złapiesz, ale "zaniesiesz" do pracy, przedszkole i ktoś inny w ekspresowym tempie odczuje na własnej skórze, skutki spuszczania wody raz na jakiś czas i wymiany ręczników raz na 3 tygodnie. Twój organiz może byc przyzwyczajony do obecności patogenów pochodzących od ciebiei żyć sobie z nimi w symbiozie( pozornie) ale dla innych moga okazać się nawet śmietlelne. Dlatego skoro tak dbany o środowisko może zadbamy też aby zminimalizować ryzyko przeniesienia żółtaczki, i zmniejszenia ilości dzieći leżżacych w szpitalachz powodu rota wirusa i zaczniemy myć ręce i spuszczać wode, bo z sufitu te gówna się nie biorą! Jeśli to Cię nie przekonało, to może znądrzejesz jak Twoje dziecko bedzie walczyło o życie właśnie z powodu rota wirusa a ty bedziesz się zastanawiać gdzie ono to złapało! [/b] Odpowiedz Link
kropkaa Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 14:33 Wyluzuj, bo wygląda, jakby to była Twoja obsesja. I nie mówię tego złośliwie. Wirusy i choroby są częścią życia, w ciążach trochę się zapoznałam z tym ustrojstwem. Ale nie był to powód, by latać po domu z chlorem. Tak samo rota - wszystkie jakie mieliśmy (a było tego trochę, pierwszy w życiu pierwszego dziecka był bardzo ciężki, podobnie jak ostatni - przywleczony i sprzedany przez złobkowicza całej rodzinie) były przywleczone skądś, ale nie będę robić dochodzenia czy ze sklepu, z autobusu czy z placu zabaw, bo i tak nie mam zamiaru wyeliminować żadnego z tych punktów z życia. Myję ręce ardzo często, aż za, nie zostawiam prezentów w toalecie, piorę, jak brudne - jak trzeba to i po dwóch użyciach. Ale chemii jak najmniej. W ogóle ideałem dla mnie jest płyn do mycia naczyć i gorąca woda. Choć od jednego psikacza jestem uzależniona - zapach mydła mnie zniewala Na szczęście nie ma krzyżyka. Takie zaś skłonności do grzybicy mogą być uwarunkowane czym innym (dieta, stan organizmu, odporność) - to jednak nie jest standardem grzyb za grzybem. Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 15:00 to co komus wydaje sie obsesją dla innego jest normą, według mnie e ness nie pisze nic co wskazywałoby na obsesję, skoro miewa takie "przygody" nie dziwie się, że tak ostro krytykuje na forum niehigieniczne praktyki Odpowiedz Link
kropkaa Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 20:53 Ja nie pisałam złośliwie, nie miałam intencji by obrażać, po prostu nie jest normą łapanie grzybicy i infekcji non stop. W ciąży są inne warunki i jest to "normalne", ale nie ma tak, że nie można temu zapobiegać. Miałam okres, że hektolitrami piłam wyciskany sok z grejpfrutów, bo to mi akurat wchodziło, jak nie było czerwonych, byłam w stanie wypić każdy kwas z białych - nic mi się nie działo, bo grzyby nie lubią środowiska kwaśnego. A bardzo lubią słodkie. Antybiotyki trzebią wszystko, nie tylko to, muszą. Koleżanka miała po kuracji antybiotykowej grzybicę jamy ustnej - słyszał ktoś? Biała mąka, cukier, bułki, słodkie jogurty, biały ryż - to jest standard żywieniowy, który nie poprawia stanu organizmu. Odpowiedz Link
e-ness Re: Czy oszczędzacie na wodzie 26.05.12, 10:36 Trudno aby 14 dnoiowe dziecko zaraziło sie rota na płacu zabaw bedac przedszkolu, wic musiała przynieść je w odwiedziny ciocia bądź wujek, dla których 3 tyg ręcznik jest czysty a spuszczanie wody po każdym skorzystaniu z toalety wręcz niemoralne. Moze przesłać Ci moje wyniki badań wtedy dogłębnie będziesz mogła przeanalizować mój dawny problem, skroi taki z Ciebie świetny specjalista? A pisząc w tym watku o "syfach" mam na myśli wszystko czym mozna się zarazić nie dbając o higienę swoja i domu, ( grzybki to akurat pikuś) z grzybem juz dawno nie miałam do czynienia, a jedyne co robie aby się przed nim chronić to moja "obsesja" Odpowiedz Link
kropkaa Re: Czy oszczędzacie na wodzie 29.05.12, 01:43 Wiesz, rota jest tak wrednym wirusem, że ciocia mogła przenieść do kogoś, nie wiedząc o tym. A jak wiedziała, że miała kontakt i mimo to przyszła odwiedzić noworodka, to problemem tutaj nie jest niemycie rąk. Odpowiedz Link
hellusia e-ness 25.05.12, 17:17 e-ness bardzo ci współczuję ale gdybyś zmieniła dietę to nie łapałabyś tego świństwa, żeby złapać pasożyta musi być odpowiednie środowisko. Stawiam że nie masz odporności i albo źle się odżywiasz albo za dużo przyjmujesz antybiotyków. Zastawiałaś sie dlaczego TY zarażasz się a inni nie? Odpowiedz Link
e-ness Re: e-ness 26.05.12, 10:54 Dzięki za troskę, ale wydaje mi się ze odwracasz kota ogonem kolejny lekarz na forum sie znalazł to może i Tobie podeśle te wyniki? Nie dość, ze sama uważasz ze stosowane przez ciebie praktyki są "normalne" to jeszcze narażasz swoje dziecko na kompromitacje w jego środowisko. Hellusia dbajmy o zdrowie publiczne, dzięki odpowiedniej dbałości o nasza higienę mozemy zapobiec chociażby epidemii grypy, Odpowiedz Link
hellusia Re: e-ness 28.05.12, 21:47 e-ness napisała: > Dzięki za troskę, ale wydaje mi się ze odwracasz kota ogonem kolejny lekarz n > a forum sie znalazł to może i Tobie podeśle te wyniki? > Nie dość, ze sama uważasz ze stosowane przez ciebie praktyki są "normalne" to j > eszcze narażasz swoje dziecko na kompromitacje w jego środowisko. > Hellusia dbajmy o zdrowie publiczne, dzięki odpowiedniej dbałości o nasza higie > nę mozemy zapobiec chociażby epidemii grypy, > > > > co do zachorowalności mojej rodziny na epidemię grypy to nie trafiłaś, otóż chorujemy sporadycznie, podtrzymuję zdanie że najważniejsza jest odporność u człowieka i zbytnia sterylność do niczego dobrego nie prowadzi i nie odwracam kota do góry nogami, cały czas stawiam przy swoim Odpowiedz Link
hellusia nvv 25.05.12, 08:51 nw bardzo dziekuje nie napisałam że siki STOJĄ MI CAŁY DZIEŃ w ubikacji, napisałam ze bez przesady, podam przykład rano wstajemy i wszyscy sikamy i wtedy spłukujemy a nie po każdej osobie, oczywiście jak przy każdym poście wszystkim puszcza fantazja i robią z tego nur 1 i naginają w każdą stronę co do ręczników, jaki brud? zostaje na nim, myślałam że człowiek wyciera się po umyciu i wszystko spływa wraz z wodą, nie pracuję fizycznie, rzadko się pocę, od wielkiego dzwonu używam dezodorantu (tu tez dla Was jestem pewnie dziwakiem) więc zmieniam jak trzeba i u mnie tak wychodzi, pisałam że u męża częściej bo sie ręcznik szybko zaśmierdza można by się tu kłócić co do wielu rzeczy, moje dzieci nie są brudasy, wszystko szanują, buty noszone po roku są dalej w bdb stanie i często osiągają cenę na allegro bardzo wysoką, więc nie potrzebuję prać codziennie dla wyjaśnienia kibelek myję raz w tyg domestosem a w nastepnym octem Cif mam tylko do czyszczenia zlewu (700ml) do prysznica używam CILIT Bank który też mam z pół roku mam wymieniać dalej płyn do mycia naczyń 900ml też starcza ni na bardzo długo 3-4 miesiące , tak samo kosmetyki, przykłady można mnożyć Odpowiedz Link
zooba Re: nvv 25.05.12, 09:28 Hellusia, z tym spłukiwaniem zbiorczym też tak robimy rano - wstajemy razem, ostatni spuszcza wodę. Zupełnie nie rozumiem uwag o zagrożeniu bakteriologicznym i tym podobnych. Nawet nie wiem, ile wody dzięki temu oszczędzamy, to jest bardziej efekt psychiczny - wydaje nam się, że nie marnujemy wody. O ile to ma sens, piorę w krótkich programach, w niskich temperaturach, to samo ze zmywarką (chociaż pewnie wielkiej różnicy w zużyciu wody nie ma). Odpowiedz Link
malwina.113 Re: nvv 25.05.12, 10:59 ja uważam, że kosmicznej kwoty na takim zbiorowym spłukiwaniu się nie zaoszczędzi, a dzieci uczy to złych nawyków, pewnie w szkole też nie spłukują Odpowiedz Link
joanna_poz Re: nvv 28.05.12, 13:52 > ja uważam, że kosmicznej kwoty na takim zbiorowym spłukiwaniu się nie zaoszczęd > zi, a dzieci uczy to złych nawyków, pewnie w szkole też nie spłukują zaoszczedzasz na tym grosze!! proszę bardzo - rodzina powiedzmy jak u mnie 3 osobowa. rano zamiast spukiwać 3 razy X 3 litry - spłukujemy tylko 1 x 3 litry. czyli 1 ranek = 6 litrow oszczednosci 30 dni to 180 litrow wody zaoszczedzone. 1 metr szescienny wody (liczę ze sciekami, oplatami stalymi) to u mnie na okrąglo ok. 10 zł 1 metr szesc = 1000 litrów ile kosztuje zatem 180 litrów? 1,80 zł? (chyba się gdzies nie walnelam w obliczeniach) Odpowiedz Link
nvv Re: nvv 28.05.12, 14:55 > 1 metr szescienny wody (liczę ze sciekami, oplatami stalymi) to u mnie na okrąg > lo ok. 10 zł Jeśli ktoś ma szambo, to za sam wywóz tego m³ wody (nie licząc dostawy wody) płaci prawie dwa razy więcej niż Ty za wodę i ścieki. Odpowiedz Link
malwina.113 Re: nvv 28.05.12, 20:22 myślę, że jak kogoś stać na domek, to na spłukiwanie po siku, tez go stać Odpowiedz Link
momas Re: nvv 29.05.12, 08:33 uwielbiam taki tok rozumowania... Abstrahując od spuszczania wody, to co? Jak kto ma dom to go stac na wszystko? Nie musi oszczedzac? Nie kazdy kupil dom. Nie kazdy, mieszkając w domu moze go sprzedac...Nie kazdy, kto "ma dom" jest bogaty... Odpowiedz Link
malwina.113 Re: nvv 29.05.12, 10:38 momas napisała: > Jak kto ma dom to go stac na wszystko? a czy spuszczanie wody w wc to taki luksus??? Odpowiedz Link
joanna_poz Re: nvv 29.05.12, 11:04 no wyszło na to, ze tak cena smrodu i sikow w kibelku - 2 zł miesięcznie. na tym forum pojawia się wiele sensownych pomysłów na oszczedzanie, ale pojawiają się też takie, ktore niestety nie sa oszczędzaniem a dziadostwem - i z tych potem mają niezły ubaw ludzie na innych forach. Odpowiedz Link
momas Re: nvv 29.05.12, 13:56 Chyba powinnam łopatologicznie, nie uzywając "obcych" słów (choć funkcjonujących w polszczyźnie od dawna). Chodziło mi o tok myślenia: Jak ktoś ma dom to stać go..... znaczenie słowa abstrahować: pomijać coś w rozmowie na rzecz czegoś ważniejszego, świadomie czegoś nie uwzględniać; Odpowiedz Link
malwina.113 Re: nvv 29.05.12, 14:29 momas napisała: > uwielbiam taki tok rozumowania... > Abstrahując od spuszczania wody, to co? Jak kto ma dom to go stac na wszystko? ja tak nie uważam, to ty to sugerujesz (???) > Nie musi oszczedzac? ale czemu ktos kto ma dom miałby byc rozrzutny??? > Nie kazdy kupil dom. Nie kazdy, mieszkając w domu moze go sprzedac... no wiec, jesli ktoś ma problemy finansowe i nie wiąże koniec z końcem to nawet zbiorowe siusianie popieram Nie kazdy, > kto "ma dom" jest bogaty... ale odkrycie... Odpowiedz Link
malwina.113 Re: nvv 29.05.12, 14:51 wiesz momas, może ja bym sie od razu wycofała z tego stwierdzenia: malwina.113 napisała: > myślę, że jak kogoś stać na domek... gdybyś zwróciła się do mnie inaczej, to znaczy bez ujadania i obrażania nie zależy mi, by z tobą dojść do porozumienia, ujadaj dalej, przemilczę do osób, które mają domek - nie chciałam Was w żaden sposób urazić, nie uważam, ze jak ktoś ma domek, to go stać na wszystko Odpowiedz Link
momas Re: nvv 29.05.12, 16:22 wiesz - chyba cos Ci sie poplątało. Gdzie ujadam? Gdzie Cie obrazam? Napisalas - jak kogos stac na dom to stac go.... w tym wypadku na spuszczanie wody. Ja odpisalam, ze wedlug mnie to bledny sposob myslenia, przy okazji zauwazylam, ze nie zrozumialas slowa uzytego przeze mnie. Więc wyjasnilam. Wyjasnienia nazywasz ujadaniem? Obrazaniem Cię? No nie.... zartujesz chyba? Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 21:49 Myślę, że zamiast domestosa można spokojnie używać zwykły ocet. Zapewniam cie, że wynik będzie zaskakujący, no i ekologicznie. Ja w ogóle bardzo mało używam w domu chemii, raczej jestem fanką octu, naprawdę sprawdza się. Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 07:43 ja również uważam, iż to, że dzieci nie spuszczają wody to wpajanie im nie higienicznych, a nawet kompromitujących wśród rówieśników nawyków, potem te dzieci pójda do znajomych, nie spuszczą wody, nie zamkną klapy (gdy byłam dzieckiem moja kolezanka na biwaku powiedziała do mnie a K. to nie spuściła wody, nie zamknęła klapy i jeszcze nasikała na deskę... pomyślałam brudas, fuj) jesli ktos oszczędza bo nie ma wyjscia to ok, ale jesli tylko po to by kupic plazme taka jaką ma sąsiad, który ma większe zarobki to przesada.. ja nie atakuję tej dziewczyny, czasem niektórzy nie zdaja sobie sprawy, że troche zabrneli za daleko wolę oszczedzić na jedzeniu, kupowac szary papier, miec gorsze ciuchy, ale kąpac sie 2 razy dziennie, nosić czyste ubrania, wycierac sie w świeży recznik i miec nawyk spuszczania wody w wc wolę nie mieć samochodu, wypasionego telefonu ale wodę spuszczać Odpowiedz Link
joanna_poz Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 13:35 > Myślę, że zamiast domestosa można spokojnie używać zwykły ocet. Zapewniam cie, > że wynik będzie zaskakujący, no i ekologicznie. Ja w ogóle bardzo mało używam w > domu chemii, raczej jestem fanką octu, naprawdę sprawdza się. mnie ocet zaskoczyl ale malo entuzjastycznie. tzn. widze że schodzi po nim np. kamień, ale w tempie expresowym pojawia się nowy (nie pojawia się tam szybko po innych srodkach na kamien) kibelek po occie też nie blyszczy tak jak po domestosie no chyba ze ja za malo rozcienczam i trzeba to lać butlami, ale to wtedy moze jest ekologicznie, za to malo ekonomicznie. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 13:36 > no chyba ze ja za malo rozcienczam powinno być - za MOCNO ROZCIENCZAM Odpowiedz Link
aagnes Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 10:16 Nie leje bez sensu, zakrecam, nie kapie sie w wannie pelnej goracej wody, ale takie cuda jakie wyczyniacie z ta woda (przelewanie, rozlewanie do butelek, zeby przelac wc) to mi sie w glowie nie miesci. wolalabym nie dojesc (to tylko na zdrowie wyjdzie) niz tak cudaczyc. Odpowiedz Link
czekolada72 Zużycie 23.05.12, 14:56 a ja mam pytanie konkretne: ile na miesiac wychodzi Wam na osobe m3 wody (ze sciekami) Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Zużycie 23.05.12, 16:52 Nam wychodzi 4 - 4,5 / os / m bez podlewania ogrodka Odpowiedz Link
aktos1976 Re: Zużycie 23.05.12, 17:29 Nam wychodzi 5-6 m/os. Wiem, że to jest skandalicznie dużo, niestety mamy słabość do długiego stania pod prysznicem, nie mamy zmywarki (brak na nią miejsca), (za) dużo pierzemy i to chyba zasadnicze przyczyny. Trochę mi wstyd, głównie z powodów ekologicznych że tak powiem. Niemniej jednak gdy czytam o wyczynach niektórych osób, dostaję gęsiej skórki... Odpowiedz Link
johana75 Re: Zużycie 23.05.12, 18:25 U nas 2m3 na osobę, ale duzo korzystamy z prysznica poza domem, po za tym 2 tyg. w miesiącu mnie nie ma w domu, ale brudne ciuchy przywożę do prania Zmywarka ok 5 x tyg. Odpowiedz Link
giaros Re: Zużycie 24.05.12, 14:28 czekolada72 napisała: > a ja mam pytanie konkretne: ile na miesiac wychodzi Wam na osobe m3 wody (ze sc > iekami) 3,25 przy 2 osobach i w zimie. Zmywarka mała, przy programie eco (najczęściej używany) zużywa 8 litrów na cykl, pralka też mała, wychodzimy i przychodzimy do domu o ok. 17-18. 1,5 mieciąca w roku nas nie ma, nie licząc weekendów. Odpowiedz Link
kaga9 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 19:13 Rodzina dwuosobowa. Ciepła woda z piecyka gazowego. Nie mamy wodomierza. Bierzemy prysznic co najmniej dwa razy dziennie i nie zakręcamy wody w trakcie, nie mamy zmywarki, w pralce najczęściej używamy półgodzinnego programu prania, za to chodzi ona średnio co 2 dni. Woda nie leje się podczas mycia zębów. Szczerze mówiąc, tak jak jedna z moich przedpiśczyń wolałabym chyba przyoszczędzić na jedzeniu niż korzystać z wody w mocno niekomfortowy dla mnie sposób. Odpowiedz Link
el-an Re: Czy oszczędzacie na wodzie 23.05.12, 22:03 Mocz jest jałowy, ale w pęcherzu moczowym ( zdrowym). A gdy z niego wypłynie, to już niestety nie. ( Mleko w wymieniu krowy też jest jałowe, a jakimś cudem zamienia się w kwaśne. ) Trzymanie przez kilka godzin brudnych talerzy w zlewie, to niewiarygodna wylęgarnia zarazków. Ale prawdopodobnie rodzina ma znacznie większą odporność na różne drobnoustroje, niż ci, co jedzą na wyparzonych naczyniach ze zmywarki. I to jest pozytywne. Oczywiste jest, że nikt nie marnuje wody specjalnie – zawsze przytaczany przykład o zakręcaniu kranu w czasie szczotkowania zębów. Dla mnie to przyjemność kąpać się w dużej wannie pełnej gorącej wody. Ale zawsze chciałam mieć tzw. szary obieg, czyli woda z kąpieli albo ostatniego płukania do podlewania ogrodu czy spłukiwania toalety. Oszczędzam – nie wodę, ale pieniądze na prysznicu raz w tygodniu na basenie. Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 14:06 Zawsze mnie tak zastanawiało dlaczego i po co ludzie biora przysznic 2x dziennie? No bo ja jeśli wezmę prysznic wieczorem to w nocy śpię i nie pobrudzę się nawet się nie spocę (no chyba że jest 35 st.C) ale jak jest normalna temp.? Rano to ja myję zęby PO śniadaniu i podmywam się i już. W dzień to wiadomo ze człowiek się pobrudzi i spoci czasami (u mnie cięzko z tym) Czy ci którzy piszą tutaj że biora przysznic 2x dzienie poca się ponad normę? Czy biora poranny prysznic na dobudzenie się? Z przyzwyczajenia? Odpowiedz Link
beatrix_75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 14:19 no to zalezy jeszcze , co robią w nocy Odpowiedz Link
optymist75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 28.05.12, 13:15 Oszczędzamy Założyliśmy perlatory na krany w kuchni i umywalce w łazience.Czekamy aż zmywarka będzie pełniuteńka i dopiero zmywamy.Dzieci nauczyły się zakręcać wodę gdy myją zęby.Nie lubią myć rąk,więc przy tej okazji oszczędzamy tez wodę Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 14:20 Joanna, ja czuje się nie świeżo, jeśli nie wezmę rano prysznica, nie pocę się jakoś bardziej niż inni, ale to już chyba takie przyzwyczajenie, juz by mi było cięzko zrezygnować z tego kiedyś w podstawówce jedna nauczycielka zadała pytanie mojej klasie czy bierzemy rano prysznic, nikt się nie odezwał, a ona na to, że przez po 8 godz snu też powinno sie odświeżać, bo przecież się pocimy przez ten czas, a tak sobie myślę, ze w okresie dojrzewania to już na pewno prysznic wskazany, pamiętam ten zaduch w klasach w czasach szkoły... a zęby to myję jak wstanę i potem jeszcze raz po śniadaniu to, że ktoś się myje tylko wieczorem to ok, ale jak ktoś myje się tylko rano, to mnie zaskakuje, ja bym nie zasnęła ze świadomością, ze jestem brudna, spocona po całym dniu prysznic rano też działa jak właśnie pobudka Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 18:26 No własnie tez mnie dziwiło jak mozna myć sie tylko rano, a wieczorem już nie po całym dniu, tez bym nie zasnęła ;P Właśnie, przysznic to taka pobudka, biore go jak nie moge dojśc do siebie rano, a musze byc szybko na nogach. Całe szczęście nie jest to często bo ja jestm sową lubie siedziec do późna. Często po 24 ej i wstawać o 10ej. Taki komfort mam tylko 2 tyg. w miesiącu, w następne 2 tygodnia wstaje o 7;30 i jest mi cięzko (idę spac przed 12 w nocy) Odpowiedz Link
astrum-on-line Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 22:24 Myję się rano. Nie wiem po jakiego grzyba miałabym się myć też wieczorem. Nie pracuję fizycznie, nie przebywam w jakiś bardzo brudnych warunkach. Pocę się raczej niewiele. Prysznic biorę rano bo lubię. To jest dla mnie takie fajne rozpoczęcie dnia, jak kawa. I sypiam zupełnie dobrze. Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 06:55 skoro po całym dniu nie musisz sie myć, bo nie pracujesz fizycznie i nie śmierdzisz, to w takim razie po co sie myjesz rano, przecież w nocy tylko spisz Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 06:57 ach, doczytałam, poranny prysznic jest jak kawa, ok Odpowiedz Link
kaga9 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 20:12 johana75 napisała: > Zawsze mnie tak zastanawiało dlaczego i po co ludzie biora przysznic 2x dzienni > e? > No bo ja jeśli wezmę prysznic wieczorem to w nocy śpię i nie pobrudzę się nawet > się nie spocę (no chyba że jest 35 st.C) ale jak jest normalna temp.? Ty nie, ja tak. To znaczy nie pocę się wybitnie, ale mam skórę z tendencją do przetłuszczania się i budząc się, czuję się nieświeżo. Mnie czasem zastanawia, jak niektórym wystarcza jeden prysznic dziennie Absolutnie nie jest to wycieczka osobista, Johano, piszę o swoich znajomych -o tych, o których wiem, że właśnie myją się raz dziennie. Mam wrażliwy nos i ych, powiem szczerze, niektórym przydałoby się umyć jednak po nocy Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 24.05.12, 20:33 Tak niektórzy nie czują swojego smrodku ;P Odpowiedz Link
naturella Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 07:28 Jak sie nie wykapie/wyprysznicuje rano i nie umyje włosów to czuje sie tak nieswiezo jakbym była na ciężkim kacu po imprezie. W weekend tez, włosy myje codziennie. Wieczorem szybki prysznic z demakijazem. Odpowiedz Link
anetapzn Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 07:55 naturella napisała: > Jak sie nie wykapie/wyprysznicuje rano i nie umyje włosów to czuje sie tak nies > wiezo jakbym była na ciężkim kacu po imprezie. W weekend tez, włosy myje codzie > nnie. Wieczorem szybki prysznic z demakijazem. To dokładnie, jak ja i włosy i prysznic obowiązkowo rano. Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 12:50 Ja myje włosy co 3 dzień bo sa przetłuszczone, gdyby się nie przetłuszczały to myłabym rzadziej. Moja przyjaciółka myje co tydzień a włosy ma jak świeżo umyte...super. Mój M. mógłby myć co 3 tyg. bo w ogóle mu sie nie przetłuszczają ;P ale myje co tydzień. Odpowiedz Link
naturella Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 13:46 Mnie też się nie przetłuszczają włosy, to nie o to chodzi, żeby mieć smalec w końcu - ale mam wrażenie, że po nocy są nieświeże, tak samo jak cała reszta. Mają być lśniące i pachnące szamponem i perfumami nawet. Mój mąż myje włosy codziennie, też mu się nie przetłuszczają, ale nie wyobraża sobie inaczej. I całe szczęście, bo ja zapach włosów, takich więcej niż jednodniowych wyczuję na kilometr. Moim dzieciom myję co dwa, trzy dni - a przecież kilkuletnim dzieciom włosy się nie przetłuszczają na pewno - ale pachną tego trzeciego dnia ... włosami, tak samo jak dwa razy ubrana bluzka nie pachnie już proszkiem i płynem do płukania. Poza tym nawet dziecięce włosy po pewnym czasie nie układają się tak, jak świeżo umyte. Dzisiaj rano jechałam autobusem i siedziałam koło faceta, któremu przydałby się poranny prysznic. Nie, nie śmierdział jakoś bardzo - ale wydzielał taki specyficzny, kwaśny zapaszek nieumytego od kilkunastu godzin ciała. Więc to nie jest tak, że tego się nie czuje - zależy wszystko od wrażliwości węchowej. Ja czuję nawet zapach szamponu do włosów osoby stojącej w pewnej odległości ode mnie, a jak byłam w ciąży to potrafiłam szampon albo nieświeże włosy wyczuć z kilku metrów, serio Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 14:33 No ja akurat mam inne zdanie na ten temat. Włosy nie musza u mnie pachnieć, fakt musza się dobrze układać i dlatego myje częściej. Uważam że codzienne ich mycie wysusza je, a w szczególności skórę. Ja wogóle mam skórę strasznie suchą i niewyobrażań sobie brać prysznica 2 x dziennie (z wyjątkiem np.intensywnych ćwiczeń) Mój mały tez myje włosy co tydzień i super mu sie układają nawet 6 dnia (zapomniałam że 2x tyg. ma basen więc włosy sa też myte) ale jak basenu nie ma to co tydzień (latem częściej bo się spoci grając w piłkę) Myślę że każdy ma inną ideologię dot. mycia sie, prania itp. Ja uważam że nie myjemy się za rzadko, a kto myje sie 2x codziennie to jego sprawa. Dla jednego ręcznik po 1 uzyciu jest brudny a dla innego nie i dobrze bo na świecie zabrakłoby wody ;P Myślę ze bez sensu jest dyskusja i licytowanie się kto jak często się myje i tak kazy najczęściej zostaje przy swoich poglądach...czego wszyskim życzę Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 14:55 ja myslę, że tu nie o to chodzi by sie licytowac kto jak często sie myje, ale żeby zwrócic uwagę na to, że niektórzy myja sie za rzadko, to, ze im to nie przeszkadza to nie tylko ich prywatna sprawa... gdyż, to ja z nimi muszę pracować, jeździć autobusem, stać w kolejce w sklepie... pracowałam z taką co makijaż miala zawsze idealny, ubrania świetnie dobrane, fryzura ładnie ułozona, ale szkoda, że nie znajdywała rano czasu jeszcze na prysznic, bo spod zapachu ładnych perfum czuć było zapach spoconego po nocy ciała (ja tego nie piszę do Ciebie Johana, pisze ogólnie) to że komuś wydaje się, że nie śmierdzi nie znaczy że też tak sądzą jego koledzy siedzący z nim w pokoju Odpowiedz Link
astrum-on-line Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 20:19 Wiesz Malwina, niektórych na przykład drażni intensywny zapach proszku i płynu do płukania. Ubranie ma nie pachnieć. Ma być czyste. Tak samo toaleta. Dla mnie koszmarem jest wdychanie woni nadmiarowo użytego proszku, domestosa, odświeżacza powietrza. Jak się szanujemy, to może to też uwzględnijmy. I na takie zapachy też można mieć alergię. Odpowiedz Link
agni71 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 21:34 astrum-on-line napisała: > Wiesz Malwina, niektórych na przykład drażni intensywny zapach proszku i płynu > do płukania. mnie np. drażni i to bardzo. Nie lubie intensywnych zapachów proszków do prania, mam osoby w rodzinie, które jak do mnie przyjeżdżaja to, za przeproszeniem, "jedzie" od nich na kilka metrów wonią proszku do prania. Mnie to drażni osobiście. Za to nie każdego dnia biorą prysznic, albo zamiast umyć sie wieczorem - robią to rano. Czego osobiście nie rozumiem >Ubranie ma nie pachnieć. Ma być czyste. Tak samo toaleta. Dla mnie > koszmarem jest wdychanie woni nadmiarowo użytego proszku, domestosa, odświeżac > za powietrza. tak, tak, tak. Ja specjalnie wyszukuje jak najbardziej bezzapachowe proszki do prania, a płynu do płukania (tylko jeden konkretny zapach, który mnie nie drażni) uzywam dosłownie kilka kropli. To wystarcza by zmiękczyć odzież i nadać mu bardzo delikatny (dla mnie wyczuwalny, ale pewnie dla osób postronnych nie) zapach. > Jak się szanujemy, to może to też uwzględnijmy. I na takie zapachy też można mi > eć alergię. Odpowiedz Link
jagoda85 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 22:37 " Z ust"mi to wyjęłaś. Ja tak właśnie mam. Nawet perfumy z górnej półki mnie uczulają. A czyste nie znaczy "waniające" na kilometr nie dla każdego przyjemnymi zapachami. Przeraża mnie jak bardzo dużo Polacy wylewają na siebie perfum, i różniastych dla nich pachnących kosmetyków. Co nie znaczy, że nie należy ich używać, ale umiar, umiar we wszystkim. Odpowiedz Link
johana75 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 23:45 O własnie o tym zapomniałam, nie lubie jak mi cos "pachnie" proszkiem czy mydłem czy szamponem. Dlatego myje sie mydłem Aleppo z olejem z oliwek, ono pachnie naturalnie, a po myciu nic nie czuć. Nie nawidze sztucznych zapachów, a perfumy owszem uzywam, ale dosłownie troszeczkę. Nieraz jak się wejdzie do sklepu i jak się stanie w kolejce koło kobiety która własnie pół flakonika na siebie wylał to zbiera mi sie na wymioty...dosłownie! Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 26.05.12, 09:06 to że myje sie 2 razy dziennie nie znaczy, że pachnę proszkiem do prania, sama również nie lubię intensywnych zapachów (płyny do podług intensywnie pachną, proszki do prania - po co to tak mocno pachnie??) u innych osób raczej nie wyczuwam zapachu proszku, czy płynu do płukania, u innych zazwyczaj wyczuwam pot lub pot z perfumami, lub pot połączony z zapachami kuchennymi, bo ludzie chodzą po kilka dni w tych samych ubraniach, w nich gotują, smażą i wychodzą z domu kiedyś u ginekologa siedział obok jednej kobiety (ciężarnej)... zapachy kuchenne z całego tygodnia.. mdliło mnie choć w ciąży nie byłam... Odpowiedz Link
malwina.113 Re: Czy oszczędzacie na wodzie 26.05.12, 09:11 niektórych drażni zapach proszku, płynu, a mnie zapach niektórych dań, czy owoców... czy w takim razie powinnam apelowac do innych by brali pod uwagę uwagę to jakie jedzenie robią do pracy bo nie luibie zapachu bigosu na stołówce??? albo zapach przekrojonych arbuzów, nie lubię... Odpowiedz Link
madzioreck Re: Czy oszczędzacie na wodzie 25.05.12, 20:47 Ja wiem, czy oszczędzam... staram się brać prysznic zamiast leżeć w wannie, zakręcać wodę w czasie namydlania się/włosów, nie lać jej bez sensu, ale nie ograniczam sobie mycia się czy prania w imię oszczędności, ani nie uprawiamy z mężem siusiania grupowego, żeby zaoszczędzić na spłukiwaniu. Odpowiedz Link
agni71 Re: szambo 11.06.12, 21:52 A szambo ekologiczne to nie to samo co przydomowa oczyszczalnia ścieków? W kazdym razie u nas nie uzyskam na to zgody w gminie Odpowiedz Link