joasiek75
21.06.12, 21:18
mam taka sytuacje ze chcialabym kupic wieksze mieszkanie do remontu. Cena ok 2100 m3, ok 70-80 m2. Najlepiej bezczynszowe z małym ogródkiem.
Obecnie mam mieszkanie 50m2 wartości ok 150tys.
Zostało 60 tys. kredytu
Oszczędności mam 65 tys.
Mam 2-3 lata na kupno wiekszego mieszkania wiec oszczedności ewentualnie będa wieksze.
Zarobki ok 7-8 tys. netto
rodzina 2+1
Nie jesteśmy małżeństwem, ale jesteśmy razem od 12 lat i małżeństwem nie bedziemy z wyboru. Wspólne dziecko.
Kredyt bedzie na mnie bo obecne mieszkanie tez jest tylko moje. Ja na nie zarabiam i je spłacam. Zarabiam duzo wiecej od partnera, dlatego.
Chcemy wieksze mieszkanie którego bede włascicielka i kredyt będzie tez tylko na mnie.
Teraz sa 2 warianty:
1. mniejsze mieszkanie wynająć i niech sie splaca (500 zł rata + 200 czynsz) to sa moje opłaty jeśli bede wynajmować
Na wieksze wziąc kredyt ok 150 tys. Oszczędności włożę w remont.
2. Sprzedać obecne mieszkanie zysk (ok 100tys. dla mnie) kupic wieksze lub ewentualnie tez droższe ok 200 tys. czyli 100 tys kredytu i oszczędności na remont (0 oszczedności)
Które wyjście lepsze? Ewentualnie jak 1 wariant sie nie sprawdzi to i tak mozna sprzedac to mniejsze mieszkanie....