Dodaj do ulubionych

Bezsensowne oszczędzanie wody?...

02.01.13, 14:31
Oglądałam dwa dni temu ciekawy, niemiecki reportaż na temat oszczędzania wody, segregowania śmieci, wszystko pod kątem ekologii.

Okazuje się, że coraz więcej niemieckich miast ma problem z rurami, ponieważ zużycie wody w ciągu 10 lat zmalało o połowę i niestety to, co ma rurami spływać, stoi w miejscu i wydziela trujące opary, w dużym stężeniu mogące zagrażać życiu. Taki stan rzeczy ma także olbrzymi wpływ na korozję rur a także na przykre zapachy wydobywające się z kanalizy.

I tak np. zakłady komunalne Berlina dziennie wlewają do kanalizy pół miliona litrów wody pitnej, by te rury odetkać/udrożnić. Koszty takiego postępowania naliczane są odpowienio do rachunków mieszkańców.

Zamknięty krąg...

Zmartwiło mnie to, bo oszczędzam głównie z powodów ekologicznych...
Obserwuj wątek
    • araceli Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 14:39
      m.b.g napisała:
      > I tak np. zakłady komunalne Berlina dziennie wlewają do kanalizy pół miliona li
      > trów wody pitnej, by te rury odetkać/udrożnić. Koszty takiego postępowania nali
      > czane są odpowienio do rachunków mieszkańców.

      500.000l*30dni=15.000.000 litrów. W Berlinie mieszka 3,46mln mieszkańców więc miesięcznie wychodzi na łebka... 4,3 litra ekstra big_grin Wydaje mi się, że oszczędności są jednak sporo większe.
      • wyihdia Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 15:15
        sog za trafny komentarz smile

        W mediach fajniej wygląda pół miliona litrów. Taka masa wody, sensacja na wsi po prostu.

      • m.b.g Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 15:43
        Tak, tego nie uwzględniłam.

        Jednak pozostaje kwestia pozaekologiczna: cena wody w 90% składa się z kosztów stałych. Zużywając mniej wody mniej pieniędzy jest na modernizację rurociągów itp. Potrzeby są jednak stałe lub rosną.
        • wyihdia Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 17:25
          Może czas zmienić cenniki ? czytaj podnieść abonament



      • nvv Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 18:08
        Inna sprawa, to nie wiemy ile litrów wody zakłady komunalne i tak wlewały do kanalizy kiedyś (gdy ludzie nie byli oszczędni), możliwe że spora część tego "wylewania" i tak miała miejsce i musi mieć miejsce np. z powodów technicznych. Jeszcze inny powód dlaczego jestem sceptyczny, to to że
    • nvv Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 14:59
      To chyba jednak nie jest całkiem zamknięty krąg.

      Eureka, istnieją zwykle pewne minusy rozwiązań oszczędzających zasoby, np. energię (oszczędzanie powoduje presje na tańszą energię, a tańsza energia powoduje
      • linn_linn Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 15:05
        Tez tak uwazam. Chetnie poczytalabym opinie fachowcow na ten temat. To, ze tak jest w Berlinie, nie znaczy, ze i gdzie indziej. Ja np. mieszkam we Wloszech i tu wycieka z wodociagow mn. wiecej 1/3 wody. Zdziwilabym sie, gdyby jeszcze dolewali. To, co mnie martwi, to stan rur wodociagowych / nawet gdyby nic nie przeciekalo /.
    • przeciwcialo Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 16:02
      W Krakowie pan z wodociągów mówił to samo, ludzie oszczędzaja, oni muszą wodę lac aby rury udrazniac a przez to rosna koszty i ludzie coraz więcej oszczędzają i tak w kółko.
    • linn_linn Re: ABC udrazniania 02.01.13, 17:38
      muratordom.pl/budowa/remont-domu/zrob-to-sam-udraznianie-rur-udraznianie-kanalizacji,23_395.html
      Powodow moze byc wiele: nie tylko oszczednosc wody.
    • anika_ic Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 22:13
      Hm, zastanawiające: "coraz więcej niemieckich miast ma problem z rurami, ponieważ zużycie wody w ciągu 10 lat zmalało o połowę". Rozumiem, że o 10-20%, ale 50% ?? Szczerze mówiąc nie wierzę w taki spadek, zwłaszcza, że w TV lubią puszczać sensacyjne bzdety.
      Jeśli oszczędzasz wodę, to masz chyba rozeznanie, o ile zmniejszyło się Tobie zużycie. Czyżby tez o połowę?? Moje oszczędności to jakieś 15-20%, więcej nie mogę smile
      • wyihdia Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 02.01.13, 22:38
        dodaj że odpowiedzi można wpisywać na tym wspaniałym (zapewne) blogu.
    • tonik777 Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 08:50
      > Zmartwiło mnie to, bo oszczędzam głównie z powodów ekologicznych...
      A ja oszczędzam głównie z powodów ekonomicznych. Po prostu szkoda mi kasy.
      A oszczędzanie wody z powodów ekologicznych uważam za bezsensowne. Przecież ta woda i tak wraca do systemu, więc jaka to różnica czy przepuszczę przez rury 100 czy 1000 litrów?
      • linn_linn Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 09:05
        Chcesz powiedziec, ze prognozy dot. stale zmniejszajacych sie swiatowych zasobow wody nalezy wlozyc miedzy bajki? Masz jakies zrodla informacji na ten temat?
        • anika_ic Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 09:21
          Cena wody stale rośnie (Nowy Rok powitał nas podwyżką o 6% ), więc ekonomia jak najbardziej idzie w parze z ekologią. Wiadomo przecież, że nikt do niczego nie dołoży - to konsumenci płacą za zużycie, uzdatnianie i budowę rurociągów. Mając na względzie i ekologię, i ekonomię, ja także oszczędzam. Poza ograniczeniem zużycia, niewiele możemy zrobić np. dla regionów świata, w których brakuje wody (3 litry to dzienna porcja wody pozwalająca przeżyć. Spłukując toaletę w trybie oszczędnym(!), 3 litry wody wędruje do ścieków...)
          Cena ropy też rośnie, ale to już trochę inna sprawa.
      • araceli Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 09:28
        tonik777 napisał:
        > A oszczędzanie wody z powodów ekologicznych uważam za bezsensowne. Przecież ta
        > woda i tak wraca do systemu, więc jaka to różnica czy przepuszczę przez rury 10
        > 0 czy 1000 litrów?

        Nie cała woda wraca. Technologia oczyszczania nie jest w tanie odzyskać 100%.
        • m.b.g Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 13:19
          Podobne pytanie zadałam kiedyś na forum Ekologia. Otrzymałam odpowiedź, że owszem, woda krąży w obiegu, ale oszczędzając wodę oszczędzamy także (przede wszystkim?) energię potrzebną do jej oczyszczenia.
          • asfo Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 15:56
            > Podobne pytanie zadałam kiedyś na forum Ekologia. Otrzymałam odpowiedź, że owsz
            > em, woda krąży w obiegu, ale oszczędzając wodę oszczędzamy także (przede wszyst
            > kim?) energię potrzebną do jej oczyszczenia.

            No tak, ale z drugiej strony jak wylewasz więcej ścieków to są one mniej skoncentrowane. Poza tym w przypadku gospodarstwa domowego w mieście twoje możliwości oszczędzania wody bez rezygnacji z higieny są mocno ograniczone.

            Jeśli masz już szczelną instalację, używasz oszczędnej pralki i zmywarki i wdrożyłaś typowe zalecenia w rodzaju zakręcania wody podczas mycia zębów, to dalsze oszczędzanie wiąże się z myciem raz na tydzień i rzadszym praniem.

            Wg. mnie dbanie o środowisko powinno raczej polegać na zamianie agresywnych środków chemicznych używanych do sprzątania na coś bardziej przyjaznego naturze - niestety póki co jest z tym problem, bo eko-środki przeważnie słabo działają.
            • nvv Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 16:18
              > > kim?) energię potrzebną do jej oczyszczenia.
              >
              > No tak, ale z drugiej strony jak wylewasz więcej ścieków to są one mniej skonce
              > ntrowane.

              Chodzi też (a chyba przede wszystkim) o energię i zasoby potrzebne do oczyszczenia/uzdatnienia wody po stronie pierwotnej
              • asfo Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 16:58
                Tyle że to chyba zadanie dla inżynierów i władz, jednostkowy mieszkaniec miasta ma dość ograniczone pole do popisu.

                Nie przestanie się przecież myć ani nie zrezygnuje z załatwiania potrzeb fizjologicznych. Od wylewania wody po próżnicy skutecznie powstrzymują wysokie rachunki i już mało kto sobie na to pozwala.

                Jeśli natomiast te oszczędności powoduję problemy np. z kanalizacją, to rolą włodarzy miasta jest tak obmyślić sposób płacenia za wodę, żeby ubożsi mieszkańcy nie brali kąpieli tylko na Wielkanoc - jakaś ilość tańszej wody w abonamencie czy coś w ten deseń. (mam wrażenie, że niektórzy z moich sąsiadów tak właśnie robią, skoro zużywają 1/3 tego co ja) ;->
                • trypel Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 03.01.13, 17:17
                  w Australii z uwagi na problemy z wodą swojego czasu było bardzo duże parcie na ekonomiczne spłuczki, już nie 6/3 l jak u nas ale np 4,5/2,5 albo nawet 4/2 l.
                  I wszystko fajnie - producenci zaczęli produkowac muszle o takich powłokach i kształtach że taka ilość wody dawała radę...
                  Problemy zaczęły sie po paru latach - rury z uwagi na zbyt małą ilość wody straciły zdolnosci do samooczyszczania. I to całe gooowno spływało z wc ale potem zaczepiało sie po drodze i zatykało światło tunelu.
                  Chyba 2 lata temu organizowali konferencję w tej sprawie, nawet jedna osoba z warszawskiej polibudy tam byla, żeby innym uswiadomić że są granice oszczędzania smile
                  I że za tymi granicami leżą wieksze wydatki na remont.

                  Potem (nie wiem czy wszedzie ale mówili o tym na konferencji) niektore gminy zdecydowały się na dotacje baterii elektronicznych, na takiej zasadzie - kup a my opłacimy montaż u ciebie w domu. To pewnie ma sens w kraju który ma powazny problem z wodą.
                • ponponka1 Re: Bezsensowne oszczędzanie wody?... 04.01.13, 15:04
                  asfo napisała:

                  > Tyle że to chyba zadanie dla inżynierów i władz, jednostkowy mieszkaniec miasta
                  > ma dość ograniczone pole do popisu.

                  Milliony kobiet bioracych i wysikujacych hormony moze wiele zrobic dla srodowiska smile Pytanie tylko czy chca?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka