Dodaj do ulubionych

Kwota minimalna

23.01.14, 16:42
Duuuuuże miasto. Nie pracuje, mój chłopak zarabia 2500 zl... Czy uda nam się utrzymać? W tej chwili mieszkamy z rodzicami. Mamy dziecko, ma 8 lat.
Jestem oszczędna, ale 2500 zl., to zazwyczaj dobre jest na wolnego strzelca, singla, a nie na rodzinę... Jednak nie wyobrażam sobie dłużej mieszkać u rodziców i jestem gotowa zaryzykować. Poza tym od czasu do czasu zarabiam np., w tej chwili pracuję, ale nie wiem jak będzie potem. Mam tez inne dochody poza pracą, maleńkie i niepewne. Parter dopiero zaczął prace, wiec są jakieś nadzieje na większą pensję. Ale na razie jest tak.

2500 zł, 3 osoby?
Obserwuj wątek
    • gat_t_a Re: Kwota minimalna 23.01.14, 17:09
      pytanie które dużo miasto? Jeśli uda Wam się wynająć (rozumiem, że mieszkania nie macie) mieszkanie za maks 1300 z mediami to chyba jest szansa, że dacie radę płacąc więcej za mieszkanie nie ma szans.
      • polska_wolnosc Re: Kwota minimalna 23.01.14, 17:19
        Sprecyzuje: lokal jest, a ta kwota będzie na życie. W życie nie wliczam kredytów, pożyczek itd., bo takich nie mam i nie zamierzam brać.
        Miasto to Kraków.
        • nadzieja05 Re: Kwota minimalna 23.01.14, 17:31
          jesli tyle macie na zycie, to mysle ze spokojnie powinniscie dac rade.
    • guderianka Re: Kwota minimalna 23.01.14, 18:05
      833zł na osobę w rodzinie-nie łapiecie się na zasiłki z MOPS, w świetle przepisów jesteście za bogaci-ergo-powinno Wam starczyć
      Taka kwota była do naszej dyspozycji 8 lat temu, z czego 900zł szło na wynajem. Daliśmy radę ale było ciężko i biednie.
    • ira_07 Re: Kwota minimalna 23.01.14, 19:02
      Wynajęcie 2 pokoi w moim dużym mieście to ok 1300-1700 zł. Zależy od metrażu, lokalizacji. Ale średnio 1500. Zostaje 1000 na życie. Cienko. Nie możesz iść do pracy? Dziecko duże, w dużym mieście na pewno coś złapiesz, choćby na pół etatu.
      • zuzanna56 Re: Kwota minimalna 23.01.14, 19:13
        Masz 8 letnie dziecko. Nigdy nie mieszkałaś sama, bez rodziców? Masz może alimenty na dziecko? Bo czy ten chłopak to ojciec dziecka - nie zrozumiałam.

        Powodzenia smile
    • mrowka1130 Re: Kwota minimalna 23.01.14, 19:42
      2500 na przeżycie wystarczy, choć na pewno bez szaleństw. Gorzej, gdyby w tę kwotę wchodziły opłaty za mieszkanie.
      Trzeba będzie mocno zaciskać pasa, więc byłoby dobrze, gdybyś znalazła jakieś stałe zatrudnienie.

      Ziarnko do ziarnka



    • miodowa2 Re: Kwota minimalna 23.01.14, 19:59
      Ale skoro lokal jest, to co to za różnica, czy duże miasto, czy wiocha? Nie rozumiem. Zakupy tańsze , opłaty gaz, prąd itp. te same, komunikacja lepsza...
      Skromnie, ale starczy. Trzeba tylko robić zakupy z głową i rozsądnie planować wydatki.
    • marzeka1 Re: Kwota minimalna 23.01.14, 20:53
      Dziecko jak rozumiem, nie jest chłopaka, więc powinnaś na nie mieć alimenty; do tego dziecko duże, więc po prostu szukaj pracy.
      • polska_wolnosc Re: Kwota minimalna 23.01.14, 21:58
        Nie planuje teraz szukać pracy, dziecko jest chłopaka, a chłopak jest mójsmile
        czy za 2500 da sie wyżyć, czy w ogóle nie probowac?
        • gat_t_a Re: Kwota minimalna 23.01.14, 22:44
          dać się da, jak ktoś musi to i za mniej wyżyje

          Jednak ta kwota nie jest wysoka, rozumiem, że w niej mają się też zmieścić opłaty za mieszkanie (czynsz, woda, prąd). Według mnie dacie radę na styk i na krótko. Tzn. nie będzie Was stać na ubrania czy przyjemności ani jakiekolwiek wakacje a to w dłuższej perspektywie może się źle skończyć. Sytuacja nie byłaby zła gdybyś planowała pracę, choćby na część etatu - proponuję jednak rozważyć takie rozwiązanie.
          • polska_wolnosc Re: Kwota minimalna 23.01.14, 23:44
            No właśnie - gorsza frustracja tego typu (teraz tez nie wyjeżdżamy na wakacje z innych powodów..) czy narastająca złość powstająca z obecnego stanu rzeczy..? Na to pytanie muszę sobie sama odpowiedzieć..


            gat_t_a napisała:

            > dać się da, jak ktoś musi to i za mniej wyżyje
            >
            > Jednak ta kwota nie jest wysoka, rozumiem, że w niej mają się też zmieścić opłaty za mieszkanie (czynsz, woda, prąd). Według mnie dacie radę na styk i na krót
            > ko. Tzn. nie będzie Was stać na ubrania czy przyjemności ani jakiekolwiek wakac
            > je a to w dłuższej perspektywie może się źle skończyć. Sytuacja nie byłaby zła
            > gdybyś planowała pracę, choćby na część etatu - proponuję jednak rozważyć taki
            > e rozwiązanie.
        • indigoblue Re: Kwota minimalna 23.01.14, 23:43
          Moim zdaniem: uczciwie - wyżyć się nie da, nie ma szans-średnio po opłaceniu mieszkania na Wazą trójkę pozostaje 1000 zł
          wegetować - być może; czas pokaże ale chyba jednak powinnaś zacząć szukać pracy aby wesprzeć partnera-chłopaka; dziecko jest już dość duże aby nie wymagało permanentnej opieki;
          czy spróbować - tak ale nie zamykając sobie szansy powrotu celem chociażby uskładania jakichkolwiek oszczędności;
          • polska_wolnosc Re: Kwota minimalna 23.01.14, 23:51
            Jeśli się wyprowadzimy to chyba będzie to droga w jedną stronę. Bez szans powrotu. Nie dlatego, ze nie mamy dokąd, a dlatego, że już nie damy radysad
            Chciałabym nadmienić, ze wizja wyprowadzki ciąży nade mną od początku i dlatego teraz żyje w mentalnej nędzy, a podobno ubóstwo ma się w głowie.


            indigoblue napisała:

            > Moim zdaniem: uczciwie - wyżyć się nie da, nie ma szans-średnio po opłaceniu mi
            > eszkania na Wazą trójkę pozostaje 1000 zł
            > wegetować - być może; czas pokaże ale chyba jednak powinnaś zacząć szukać pracy
            > aby wesprzeć partnera-chłopaka; dziecko jest już dość duże aby nie wymagało pe
            > rmanentnej opieki;
            > czy spróbować - tak ale nie zamykając sobie szansy powrotu celem chociażby uskł
            > adania jakichkolwiek oszczędności;
            • gat_t_a Re: Kwota minimalna 24.01.14, 08:02
              Jeśli to droga w jedną stronę to tym bardziej powinnaś szukać pracy. Bierzesz pod uwagę, że Twój chłopak dopiero zaczął co oznacza, że może niedługo dostanie podwyżkę ale równie dobrze może tę pracę stracić albo sam chcieć z niej zrezygnować.

              Jest jakiś konkretny powód dla którego nie szukasz pracy? Choćby dorywczej, na kilka - kilkanaście godzin w tygodniu.
    • stokrota113 Re: Kwota minimalna 24.01.14, 08:44
      Kiedyś w dwójkę żyliśmy przez ponad pół roku za niewielkie pieniądze. Opłaty były porobione i reszta szła na bardzo rozsądne wydatki na jedzenie. Tylko przez ten czas, wykończyłam do końca całą chemię i kosmetyki, leki. Nie kupowałam nowych ubrań, butów i jak w jednym miesiącu okazało się, ze trzeba sporo zapasów uzupełnić, to dużo tego wyszło. Ja najbardziej lubię system tygodniowy jeśli chodzi o jedzenie. W tygodniu robię zupy by było taniej, a na weekend kupuję coś lepszego za resztę pieniędzy.

      Czy się da.....wszystko zależy co jak będziesz gospodarowała tymi pieniędzmi. Z doświadczenia widze, ze jak się nie pilnujemy to i dużo większe sumy przepuszczamy, a jak się pilnujemy to nawet z mniejszych potrafi coś zostac.
      • zuzanna56 Re: Kwota minimalna 24.01.14, 08:58
        Czasem mimo małych dochodów lepiej się wyprowadzić od rodziców, szczególnie że jesteście dorośli i macie 8 letnie dziecko - stanowicie rodzinę. Dla dobra waszego i dziecka na pewno lepiej żyć osobno. Nie piszesz nic o warunkach jakie macie teraz i czy dogadujecie się z rodzicami, ale skoro chcecie się wyprowadzić to pewnie idealnie nie jest. Próbujcie smile

        Też nie rozumiem dlaczego nie szukasz pracy, dla mnie to niepojęte - byłoby wam wtedy znacznie lżej. Chyba że dziecko poważnie chore albo ty. Chyba że jest jakiś naprawdę istotny powód typu ciężka choroba.

        Rozumiem że teraz jest wam finansowo lepiej bo ktoś wam kupuje jedzenie i nie robicie opłat?
    • katarzynka791 Oszczędnie, ale dacie radę 24.01.14, 11:05
      Ja bym się wyprowadziła. Jednak nie ma to jak " u siebie".
      Odnośnie nieszukania pracy, doskonale to rozumiem. Są w życiu różne sytuacje. Nie wszyscy muszą znać powody.
    • lynyang Re: Kwota minimalna 25.01.14, 21:13
      Ja mając 2500 i dziecko roczne wyprowadziłam się od rodziców. I jak wrażenia?
      Opłaciliśmy mieszkanie, zrobiliśmy opłaty. Reszta ok 800-1000 zł, zostawało na życie. I wystarczało !! A teraz mamy więcej dochodu i więcej wychodu, choć nie uważam, że zwiększyły nam się potrzeby wink

      przy dobrej organizacji życia codziennego, da się żyć, a nie przeżyć. ja się organizuję na nowo smile

      polecam bloga, którego obserwuję od dawna www.godnezycie.blogspot.com - poczytaj, mądra kobieta, która świetnie radzi sobie z życiem, a ma troje dzieci wink
    • beverly1985 Re: Kwota minimalna 26.01.14, 12:47
      Hmm, nie szukaj 2 pokoi tylko raczej kawalerki. Skoro jakies mikro dochody masz to dobrze, podratują czasem budżet. W dłuższym okresie albo musisz oszukac pracy albo chlopak musi dostać podwyżkę, inaczej będzie cięzko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka