lolka.77
22.04.09, 09:56
Co miesiąc odkładam pewną kwotę na osobne konto i później na krótkie lokaty
(teraz 6%)
W tym roku wzięłam się za remont i "nadprogramową" kwotę wzięłam z karty
kredytowej. Mam możliwość spłacania jej w całości (czyli bez odsetek) a
następnie wybierania z niej trochę mniejszej gotówki (bez opłat) ale takie jej
rozliczenie będzie trwało i trwało. No i możliwość częściowej jej spłaty z
oszczędności i wtedy zabawa we wpłacanie-wybieranie dotyczyłaby mniejszej kwoty.
Jaka sytuacja jest lepsza: brak oszczędności i mniejszy kredyt czy może
bezkosztowe powolne spłacanie karty i powiększające się oszczędności? Ze
względu na brak kosztów nie opłaca mi się długu na karcie przekształcać w kredyt.