Dodaj do ulubionych

Jechać, nie jechać ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.17, 21:56
Mój syn nie ma jeszcze paszportu. Termin oczekiwania minimum 2 tygodnie. Czyli o tydzień za długo:/

Co mi radzicie?
podobno są wzmożone kontrole na granicach :|
Co robić?
Za apartmani bookin"K".kom już skasował 100% kwoty.
Jak rozwiązać problem?
Obserwuj wątek
    • Gość: sf Re: Jechać, nie jechać ? IP: *.184.27.44.ipv4.supernova.orange.pl 19.05.17, 22:16
      1.paszport mozna zalatwić szybciej
      2.dowód ,moze być szybciej.
      popytaj w urzedach.
    • wislok1 ??? 19.05.17, 22:23


      Jak syn nie ma dowodu osobistego i nie dostanie na czas paszportu, to macie przes...

      Kontrole są na 100%, a nie podobno...

      Sam sobie odpowiedz na pytanie, czy ma sens wpakować się w kłopoty z policją graniczną na własne życzenie,
      a booking.com i tak wam kasy nie zwróci...
      Cofną was z granicy i po zabawie...

      Można by kombinować, np. zgłosić, że paszport syna został zgubiony w czasie podróży
      i poprosić o tymczasowy w polskiej ambasadzie w Wiedniu lub w Budapeszcie...
      Ale jak syn nie ma jeszcze paszportu, to od razu zostanie to odkryte i jeszcze was do pierdla wsadzą za oszukiwanie...
      A na pewno się w ambasadzie wkurzą ( mogą poszczuć psami )
      • wislok1 Re: ??? 19.05.17, 22:26
        Może po prostu zadzwonić do booking.com i poprosić o zmianę terminu rezerwacji...

        Może się uda, jak na serio chcecie przyjechać,
        może trzeba będzie dopłacić za późniejszy termin, ale to chyba najlepsze wyjście...
    • Gość: Reh Re: Jechać, nie jechać ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.17, 09:35
      Można dać syna do bagażnika
      Ewentualnie matka z synem pójdą przez zieloną granicę, przez las

      Tak na serio, dziwne pytanie zadajesz
      • wislok1 Re: Jechać, nie jechać ? 20.05.17, 12:51
        Czasem brak lasu...
        Np. granica węgiersko-chorwacka jest często na rzece, a tam gdzie rzeki nie ma, Orban buduje płoty i zasieki....
      • wislok1 Re: Jechać, nie jechać ? 20.05.17, 12:59
        Pozostaje jeszcze w urzędzie paszportowym błagać na kolanach o przyśpieszenie wydania paszportu dla synka...
        Ale wątpię, czy ich wzruszy cała historia...

        Skoro powiedzieli, że za 2 tygodnie, to mieli ku temu powody...
        Na złość nikt nie będzie przeciągał, ale druk paszportów nie taka prosta sprawa, choćby z powodu licznych zabezpieczeń
        • wislok1 Re: Jechać, nie jechać ? 20.05.17, 13:05
          Niestety w przypadku synka nie da się wystawić paszportu tymczasowego...
          www.infor.pl/prawo/encyklopedia-prawa/p/272534,Paszport-tymczasowy.html
          Dałoby się tylko w jednym przypadku:
          d) osobom przebywającym w Rzeczypospolitej Polskiej i za granicą, w udokumentowanych nagłych przypadkach związanych z chorobą lub pogrzebem członka rodziny.

          Cały problem w słowie "udokumentowanych", czyli po prostu nie da się zmyślić bajeczki, że synek jedzie do Chorwacji na operację...


          • Gość: Martin Re: Jechać, nie jechać ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.17, 13:23
            Nie strasz
            Na cro.pl mi powiedzieli, że wyrobią paszport tymczasowy dla dziecka w ciągu kilku dni
            Przecież wiedzą, co piszą
            Lepiej się znają
            • wislok1 Re: Jechać, nie jechać ? 20.05.17, 13:56
              Nie wiedziałem, że na cro.pl paszporty wyrabiają....

              Albo się ulitują w biurze paszportowym i wydadzą szybciej normalny paszport
              Albo załatwisz zmianę rezerwacji w booking.com

              Reszta to bicie kota za pomocą młota przez niepoważnych ludzi...
            • Gość: sf Re: Jechać, nie jechać ? IP: *.184.34.12.ipv4.supernova.orange.pl 20.05.17, 21:46
              Kazdy urzad moze zalatwic expresem.Wystarczy napisac podanie i zrobia.mialem,kiedys wyrobiony paszport w 2 dni,chodź nie był mi potrzebny.Okazało sie,ze ktoś znajomy przymował i mówi,przyjdź za 3 dni i mimo,ze nie poszedłem ,po dacie wystawienia był wystawiony
              • aseretka Re: Jechać, nie jechać ? 20.05.17, 21:57
                I owszem... kiedyś było taka możliwość, gdy miało się tzw. "znajomości" w urzędzie. Paszporty były bowiem wystawiane na innych zasadach niż teraz. Sama kiedyś skorzystałam z takiej "przyśpieszonej" formy, korzystając z usług koleżanki zatrudnionej w biurze paszportowym. Ale to było 25 lat temu. Teraz zmieniły się procedury i zasady wystawiana paszportów, więc nie wprowadzaj ludzi w błąd.
                • aseretka Re: Jechać, nie jechać ? 20.05.17, 22:07
                  Dawniejsze paszporty nie były biometryczne. Wystarczyło, że znajomy urzędnik przełożył wniosek ze spodu sterty na jej wierzch i mogło się takowy otrzymać za 2-3 dni. Teraz tak się nie da. :(
                • dabecja Re: Jechać, nie jechać ? 21.05.17, 08:41
                  I tu sie mylisz.i radze nie atakowac wszystkich co uwazaja inaczej niz Ty.
                  Nie mssz pojecia jak sie produkuje paszporty .a czy biometryczny czy inny to i tak od czasu nowych wojewodztw byl robiony w mennicy.to kwestia odpowiedniego zlecenia.
                  Druga sprawa to wyrobienie dowodu .kolejki do produkcji sa mniejsze i dowod jest darmowy.to ze urzad mowi ze jest tyle to nie znaczy ze tak jest.urzedy roba sobie zapas za nim wydadza.I nie mowie tu o sytuacji sprzed 25 lat.pojdz do urzedu i zapytaj z jakich dni wysylki wnioskow przyszly dowody.
                  • wislok1 Re: Jechać, nie jechać ? 21.05.17, 10:09
                    Czas na wyrobienie paszportu jest określony i wynosi maksymalnie 30 dni
                    Jak będzie szybciej, to tylko będzie wyrazem dobrej woli urzędu
                    Więc trudno mieć tu do urzędu pretensje
            • aseretka Re: Jechać, nie jechać ? 20.05.17, 21:50
              Życzę powodzenia w uzyskaniu paszportu tymczasowego. :)
              Po pierwsze, paszport tymczasowy można uzyskać wyłącznie w uzasadnionych przepisami prawa przypadkach.
              Po drugie, jak wynika z pierwszego Twojego postu wyjazd ma nastąpić za jakiś tydzień...
              > Mój syn nie ma jeszcze paszportu. Termin oczekiwania minimum 2 tygodnie. Czyli o tydzień za długo
              Owszem na paszport tymczasowy trzeba czekać zwykle nie dłużej niż kilka dni, ale według przepisów czas ten nie powinien przekroczyć 14 dni od daty złożenia wniosku. A jak należy domniemywać, jeszcze takiego wniosku (o wydanie paszportu tymczasowego dla syna) nie złożyliście.
              Po trzecie nie mamy szans na uzyskanie takiego paszportu, np. jeśli wyjeżdżamy na wakacje i za późno zorientowaliśmy się, że nasz dotychczasowy paszport stracił ważność lub jeszcze do tej pory nie był wydany normalny paszport.
              www.rp.pl/artykul/1128336-Paszport-tymczasowy--ile-sie-czeka--dla-kogo--ile-kosztuje.html#ap-1
              Ale może na cro.pl faktycznie lepiej się znają i wyrobią Ci paszport dla dziecka w ciągu 2-3 dni.
              Podobno na bazarze też można mieć taki "tymczasowy" na jutro. ;)
        • Gość: eska Re: Jechać, nie jechać ? IP: *.oswiecim.vectranet.pl 25.05.17, 12:18
          Oczywiście, że jechać niezwłocznie i osobiście. Moja historia z ostatniej chwili to: 27 maja br. rodzinny wylot do Włoch, a ja tydzień wcześniej 18 maja reflektuje się, że córka ma nieważny paszport od marca br. 19 maja z mężem i córką, uzupełnionym wnioskiem o paszport, aktualnym zdjęciem córki (nie starszym niż 6 miesięcy), legitymacją szkolną (bo wówczas opłata paszportowa jest niższa o 50% i wynosi 30 zł - można ją uiścić na miejscu również kartą) swoimi dowodami osobistymi i jej nieważnym paszportem ok 9:00 meldujemy się w biurze paszportowym w Krakowie. Tam obowiązuje system numerków my mieliśmy 100 (dziennie podobno wydają ok. 300). I czkamy na swoją kolej ludzi jest dużo, 5 stanowisk do przyjmowania wniosków i trzy do wydawania paszportów. Kolejka ubywa po ok. 1h złożyliśmy wniosek o paszport. Następnie napisałam wniosek o przyspieszenie terminu wydania paszportu córce, który uzasadniłam gapiostwem i niefrasobliwością jako dowody załączyłam potwierdzenie zakupu biletów i noclegów w hotelu i złożyłam w informacji. To był zeszły piątek w poniedziałek 22 maja dzwoniłam pod wskazany mi telefon z pytaniem czy paszport zostanie wydany w trybie pilnym otrzymałam odpowiedź twierdzącą z zaleceniem żeby poprzez stronę internetową śledzić proces realizacji paszportu i wyobraźcie sobie, że już we wtorek popołudniu miałam komunikat paszport do odbioru. A dzisiaj mam go już w ręce. Dlatego uważam że biuro paszportowe w Krakowie jest REWELACYJNE bez znajomości normalnie opisując stan faktyczny został mi wydany paszport w trybie pilnym. A tak przy okazji w informacji jest pan, który jest bardzo miły i pomocny POLECAM. A to, że musiałam poczekać w kolejce....no cóż na ilość petentów w danym dniu nikt nie ma wpływu.
          • tess1956 Re: Jechać, nie jechać ? 25.05.17, 15:20
            Tylko Ty działałaś a nie zadawałaś na forum głupich pytań "jechać, nie jechać". Uzyskanie paszportu w trybie pilnym jest jak najbardziej możliwe po złożeniu wniosku o przyśpieszenie, chociaż nie zawsze. Jak sądzę, przeprosiłaś za swoje gapiostwo i prosiłaś a nie żądałaś przyśpieszenia w wydaniu paszportu.
            • Gość: eska Re: Jechać, nie jechać ? IP: *.oswiecim.vectranet.pl 25.05.17, 15:52
              Nie przepraszałam. Poprosiłam, uzasadniłam faktyczną okolicznością i już. Takie sytuacje naprawdę się zdarzają.
    • beata985 Re: Jechać, nie jechać ? 21.05.17, 14:27
      a ja mam takie pytanie-
      czy pomimo tego,że wystarczy dowód do przekroczenia granicy spotkał się ktoś z nadgorliwym urzędnikiem, który zażądał paszportu??
      czytam różne informacje i już nie wiem, chyba dla swiętego spokoju i udanego urlopu po prostu wyrobię te paszporty.
      chodzi mi O DOJAZD NA pELJESAC głównie o przejazd przez BiH.
      • wtop.ek Re: Jechać, nie jechać ? 21.05.17, 15:28
        na granicy nie ma urzędników, są pogranicznicy

        i dlaczego mają żadać paszportów?

        równie dobrze mogłaś zadać pytanie czy pogranicznik nie zażądał okazania wizy
        • beata985 Re: Jechać, nie jechać ? 21.05.17, 16:08
          tak ja wyżej napisałam-czytam opinie ludzi, którzy m.in. mieli problem okazując dowód-wiem, że to absurdalne ale wolałabym uniknąć zepsutych wakacji. Może ktoś ma aktualne informacje, może miał ktoś taki problem, każda opinia się przyda przed wyjazdem.
          • wislok1 Re: Jechać, nie jechać ? 21.05.17, 17:09
            Ludzie ci mieli bujną wyobraźnię...
            Ewentualnie mieli nieważne dowody osobiste i wtedy pogranicznicy zażądali paszportów...

            Na 100% wystarczy dowód osobisty i żaden pogranicznik nie zażąda paszportu, jak ktoś ma ważny dowód osobisty !!!!

            Mnie wkurza, jak jakiś nierozgarnięty matołek twierdzi, że na granicy chorwacko-słoweńskiej czy
            chorwacko-węgierskiej kontrolowali jego dokumenty celnicy
            Celników tam na stałe nie ma od wejścia Chorwacji do UE, a jeśli mają wyrywkowe kontrole, to celnik zawsze sprawdza towary, nie dokumenty
          • wtop.ek Re: Jechać, nie jechać ? 21.05.17, 19:17
            te twoje "opinie" to opowieści z mchu i paproci, takie same opowiastki krążyło po naszym wejściu do UE, żadna się nie potwierdziła....

            dokumentem przekroczenia granicy jest paszport lub dowód...
      • Gość: Lano Re: Jechać, nie jechać ? IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.17, 18:30
        beata985 napisała:
        a ja mam takie pytanie-
        czy pomimo tego,że wystarczy dowód do przekroczenia granicy spotkał się ktoś z
        nadgorliwym urzędnikiem, który zażądał paszportu??
        < NIGDY !!!
        PS
        W kilku słowach...
        Wjazd na granicę SLO / HR na początku LIPCA
        W ręku na zewnątrz auta przez otwartą szybę trzymam DOWODY OSOBISTE PL
        Urzędnik SLO na nasz widok daje znak ręką do dalszej jazdy.

        Kontrola graniczna przez CHORWATÓW
        Ponownie trzymam w ręku nasze DOWODY OSOBISTE
        Urzędnik chorwacki bierze od nas DOWODY OSOBISTE, ogląda i uprzejmie informuje że...
        nasze dowody osobiste ważne są do końca MARCA !!! a dziś mamy LIPIEC !

        Padło pytanie czy BĘDZIEMY TYLKO w Chorwacji czy jedziemy dalej...
        Powiedziałem że że będziemy TYLKO W Chorwacji.
        Urzędnik życzył nam miłego urlopu w Chorwacji...
        Otrzymaliśmy nasze nieważne dowody osobiste i zachętę do wjazdu na teren Chorwacji.

        Wracając na granicy jak zwykle trzymałem w ręku nasze dowody osobiste
        ale pogranicznik HR i SLO nie chciał wziąć do ręki..
        • Gość: www Re: Jechać, nie jechać ? IP: *.146.0.44.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.05.17, 10:13
          moi znajomi 2 lata temu wybrali się z dzieckiem do chorw. nie mieli ze sobą żadnego dowodu ani paszportu dziecka (zwykła niefrasobliwość i głupota ludzka).

          na granicy Chor-Słowenia mieli duże problemy. Najpierw ich pogranicznicy postraszyli, że im zabiorą dziecko , potem że dostaną karę 1000E, a w końcu po lamencie i płaczu matki dziecka cofnęli ich z granicy i kazali wracać do domu po dokumenty lub jechać do Lublany do ambasady/konsulatu.

          W Lublanie przenocowali jedną noc , i jakiś "dowód tymczasowy" dla dziecka dostali od ręki. Nie wiem jaki to był dokładnie dokument i jak długo był ważny, w każdym razie mogli z tym kwitem wjechać legalnie do Chorw.

          Ktoś tu pisał że nie da się załatwić w jeden dzień dokumentu dla dziecka. Otóż da się, ale powyższego sposobu nie polecam, za dużo stresu i nie jest to raczej sposób gwarantowany. Może oni mieli po prostu szczęście w tej ambasadzie, albo trafili na ludzkiego urzędnika.
          • wislok1 Re: Jechać, nie jechać ? 22.05.17, 14:48
            Mogli im wyrobić w Lublanie paszport tymczasowy...
            ( jak dziecko miało wcześniej paszport zwykły )
            Robią zdjęcie, każą zapłacić i tymczasowy się otrzymuje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka