CRO - moje plusy i minusy...

IP: *.bedzin.enion.pl 01.09.09, 14:01
Minusy -
- - - bardzo drogie jedzenie,
- - - brak normalnej plaży,
- - za dużo Polaków,
- - wszędzie tłumy,
- drogie kwatery,
- - - brak miejsc parkingowych.
RAZEM: -14
Plusy +
+ + + ładne widoki,
+ czyste TOI-TOI,
+ + + dobre piwo Karlovacko,
+ + czysta woda,
+ + świetne drogi.
RAZEM +11
SUMA: -3 czyli więcej wad niż zalet
WNIOSEK: WOLĘ BUŁGARIĘ!!!
    • Gość: pitt Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.61.245.132.host.de.colt.net 01.09.09, 16:08
      a co masz w Bulgarii puste plaze??
      W Chorwacji sa super puste plaze, nawet w sezonie- tylko trzeba
      poszukac- i sa tez "normalne" plaze. Jedzenie drogie??- jak jadles
      codziennie ryby to moze wtedy jest drogo- cevapcici po 40 kuna w
      sezonie to drogo??

      Minus moim zdaniem to chory system z kaucjami- w kazdym sklepie
      naliczali inna kaucje- w jendym 3 kuna kaucjii, w innym znow 2 za
      szklane butelki- i to chore noszenie kwitkow zawsze w portfelu.


    • karambaaa Re: CRO - moje plusy i minusy... 01.09.09, 16:35
      No i git, nie ma przecież obowiązku jeżdżenia do Cro.
    • hepik1 Re: CRO - moje plusy i minusy... 01.09.09, 21:13
      Jakie tłumy?
      Dzisiejsze południe -Sutivan na Braczu: ;)
      i26.tinypic.com/o9freq.jpg
      • Gość: darek.59.pl Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.85-237-161.tkchopin.pl 02.09.09, 10:17
        Ale na całej "makarskiej" do końca sierpnia tłum niesamowity, głównie
        czesi,włosi,niemcy,austriacy,rodacy kochani,a nawet norweg się trafił. W Orebić
        tak jakby pół Polski się zjechało. A na Brać (np.Sumartin) typowo, nawet w
        szczycie sezonu jest spokojniej, chyba że ktoś lubi "Bollllllllll". Pozdrowienia.
        • Gość: bartekka Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.adsl.net.t-com.hr 02.09.09, 19:45
          Na Makarskiej jest zawsze tłum w sezonie. Znajomy który prowadzi tam
          knajpę (Chorwat) mówi że najlepiej przyjeżdżać w maju albo
          październiku, Bo pogoda jest ładna a ludzi mało. Ja tam byłem na
          przełomie maja i czerwca i byłem zachwycony urokiem tego miejsca.
          Gdyby był tłum i ludzie na głowie pewnie byłoby inaczej. Teraz jestem
          w Trogirze i są tu w okolicy takie miejsca, (tylko trzeba poszukać),
          że żadna opinia typu "dużo ludzi w tym regionie" nie ma dla mnie
          żadnej wartości. A ceny? Nie jedzie się tutaj żeby oszczędzać
          przecież, ale w sklepie szaleństwa nie ma, więc nie zniechęcajmy tych
          którzy jeszcze nie byli. Pozdrawiam.P.S. Trogir villa przy morzu 9
          Euro za noc...to jest drogo?
          • sil.bi Re: CRO - moje plusy i minusy... 02.09.09, 20:25

            > w Trogirze i są tu w okolicy takie miejsca, (tylko trzeba
            poszukać),
            > że żadna opinia typu "dużo ludzi w tym regionie" nie ma dla mnie
            > żadnej wartości. A ceny? Nie jedzie się tutaj żeby oszczędzać
            > przecież, ale w sklepie szaleństwa nie ma, więc nie zniechęcajmy
            tych
            > którzy jeszcze nie byli. Pozdrawiam.P.S. Trogir villa przy morzu 9
            > Euro za noc...to jest drogo?

            Bardzo mnie cieszy taka opinia, bo właśnie w sobotę ruszamy w
            okolice Trogiru (na Ciovo). Jedziemy do CRO po raz pierwszy:-).
    • Gość: bikini Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.infocoig.pl 02.09.09, 11:57
      Chorwacja jest super! tylko wieczne marudy życiowe narzekają
      • monia515 Re: CRO - moje plusy i minusy... 02.09.09, 13:06
        -dużo Polaków
        -wszędzie tłum
        -drogie kwatery
        Te punkty można spokojnie wyeliminować jadąc poza sezonem. Byłam w
        maju- nigdzie nie było tłumów, ceny hoteli też niższe.
        • Gość: gnypek Re: CRO - moje plusy i minusy.../monia515 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 14:28
          Przyjmuję,że to dowcip z tym poza sezonem. Takie panaceum na niedogodności
          dotyczy chyba każdej okolicy, w której jest jakaś sezonowość. Jednak wiele osób
          ma zawężoną do lipca i sierpnia możliwość wyjazdu.
          W sezonie w Kvarnerze nie ma bardzo wielu Polaków (jeśli to jakaś niedogodność),
          tłum chyba nie największy a kwatery można znaleźć w znośnej cenie. Mam tu na
          myśli tzw.(przez Chorwatów) riwierę crikvernicką. A woda czyściutka (mają tam
          przyznaną niebieską flagę).
      • Gość: darek.59.pl Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.85-237-161.tkchopin.pl 02.09.09, 14:17
        Ale ja nie narzekam, bo mi to nie przeszkadza. Przecież sam do Chorwacji się
        pcham i nadal twierdzę, że jest wspaniale.
    • Gość: Marek Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.09, 21:12
      1. Bardzo drogie jedzenie

      Na dobrą kolację dla 1 osoby (pizza, makaron, kebab, sałatka, czasami coś
      bardziej wyszukanego - w końcu to wakacje) przeznaczałem na drogiej Istrii ok.
      30 PLN dziennie. Do tego raz dziennie EIS COFFEE :) (12 PLN) Śniadanie składało
      się z bułki, sera, jakiejś zupki (lato, nie chce się aż tak jeść). Czy to jest
      drogo? Oczywiście możesz mieć all-inclusive ale czy na prawdę nie ładowałeś
      akumulatorów stołując się w tawernie z widokiem na Adriatyk?

      2. Brak normalnej plaży

      Plaża to pas wybrzeża. Nie ma czegoś takiego jak normalna albo nienormalna
      plaża. Po prostu napisz, że nie odpowiada Ci żwirkowata plaża. Nie jest
      najwygodniejsza, ale dzięki temu masz krystalicznie czystą wodę. Pianka
      rozwiązuje problem.

      3. Za dużo Polaków

      Zależy gdzie. Poza tym - wolisz mieć pod oknem Brytyjczyków? To jacy jesteśmy
      dla siebie zagranicą zależy tylko od nas samych. W Chorwacji miałem styczność z
      samymi sympatycznymi rodakami.

      4. Wszędzie tłumy

      Tłumy są tam gdzie są leniwi ludzie. Nawet w zatłoczonych miejscowościach możesz
      znaleźć miejsca, gdzie możesz się rozebrać bez obawy, że ktoś zauważy. Często
      wystarczy kilkanaście minut spaceru. Ale do tego jest potrzebne odrobinę dobrej
      woli i uśmiechu na twarzy.

      5. Drogie kwatery

      Zależy gdzie i jak zorganizowałeś sobie przyjazd. Na Istrii bez rezerwacji - z
      pewnością tak. Ale nad polskim morzem za apartament, który wynająłem musiałbym
      zapłacić dwukrotnie drożej (widok na morze, klimatyzacja, śliczne domki w
      sąsiedztwie, urokliwa ulica, 2 pokoje - 45 EUR)

      6. Brak miejsc parkingowych

      Leniwy jesteś albo chcesz oszczędzić. Nigdzie nie miałem problemu z
      zaparkowaniem - chyba, że szukałem darmowego miejsca. Przy apartamentach są
      parkingi więc co - jechałeś na plaże samochodem? Oj leniuszek jesteś...

      A teraz trochę o Twoich plusach:

      Za czystą wodę dałeś DWA plusy a za piwo TRZY? To Ciebie
      dyskwalifikuje przyjacielu. O gustach się nie dyskutuje, ale jest coś takiego
      jak zdrowy rozsądek i szacunek dla czytających. Jeśli za browar dajesz TRZY
      plusy to za wodę powinieneś wstukać plusy do końca linijki. Chcesz browar to idź
      do knajpy w Polsce. To samo jest z drogami (mimo, że płatnymi). Myślisz, że w
      Bułgarii dostrzeżesz dno na głębokość 20 metrów? Wątpię. Ale browar będziesz tam
      miał na pewno tańszy.

      Ja oglądając zdjęcia z Chorwacji mam łzy w oczach i dziękuję Bogu, że mogłem
      zasmakować tej wspaniałej ziemi. To tyle.
      • hepik1 Re: CRO - moje plusy i minusy... 03.09.09, 06:36
        Tak sobie siedzę na tarasie,kubek neski przede mną ,słońce akurat wschodzi z nad Biokova,temperaturka 22 stopni:

        i27.tinypic.com/2ecq6wj.jpg

        i tak sobie wymyśliłem:
        realiści na cmentarzach widzą krzyże i groby
        pesymiści widzą krzyże i trupy
        a optymiści na cmentarzu widzą groby i same plusy ;)

        • des4 Re: CRO - moje plusy i minusy... 03.09.09, 08:07
          argument z "krystalicznie" czysta wodą rzucioł mnie na
          kolana....wychodzi na to, ze tam gdzie jest piasek woda
          jest "brudna"...służe zdjęciami piaszczystch plaż, gdzie woda jest
          rownie przejrzysta jak w HR

          i faktycznie piaszczysta plaża bije jednak zwirową o kilka
          dlugości...
        • Gość: bikini Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.infocoig.pl 03.09.09, 10:31
          hepik1 ale Ci zazdroszczę:):):) ja sobie siedze w pracy, pije kawke
          z expresu i przede mną stos papierów! - oto moje widoki:)
          pozdrawiam:) optymistka
          • hepik1 Re: CRO - moje plusy i minusy... 03.09.09, 16:28
            bikini napisał(a):

            > hepik1 ale Ci zazdroszczę:):):)

            Jest czego ;)
            Osobiście preferuję skałki :)
            i31.tinypic.com/2qxsubs.jpg
            i26.tinypic.com/m5wed.jpg
            pl.tinypic.com/m/5l4gw9/4
            • Gość: bikini Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.infocoig.pl 07.09.09, 09:27
              Fotki super, a zwłaszcza ta czarno biała na skałkach....:)
      • Gość: bikini Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.infocoig.pl 03.09.09, 10:24
        Marek BRAVO dla Ciebie!!!:) Zgadzam sie z kazdym twoim punktem,
        lepiej tego nie mogłabym ująć. I to ostatnie zdanie:
        :> "Ja oglądając zdjęcia z Chorwacji mam łzy w oczach i dziękuję
        Bogu, że mogłem zasmakować tej wspaniałej ziemi. To tyle"
        Mam dokładnie to samo i napewno jeszcze tam wróce mimo drogich cen,
        tłumów, kamienistej plaży i naszych rodaków:) Pozdrawiam:)))

        • gringo68 Re: CRO - moje plusy i minusy... 03.09.09, 10:50
          z tymi łzami w oczach osicerasz się o smieszność...HR to ładny kraj,
          ale bez przesady, nie jest to nic nadzwyczajnego...
          • Gość: anka Re: CRO - moje plusy i minusy... IP: *.saite.com.pl 03.09.09, 13:48
            gringo68 napisał:

            > z tymi łzami w oczach osicerasz się o smieszność...HR to ładny kraj,
            > ale bez przesady, nie jest to nic nadzwyczajnego...

            To twoja opinia a jego taka-więc co się go czepiasz
            • des4 Re: CRO - moje plusy i minusy... 03.09.09, 14:13
              pewnie dlatego, że te "lzy w oczach" naprawdę są smieszne...jak
              każda nadęta i patetyczna wypowiedź...
              • Gość: Marek Moje łzy w oczach ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.09, 16:59
                Ojej, dzięki za miłe komentarze, nie chciałem robić żadnych prowokacji. Może
                rzeczywiście to zbyt patetycznie zabrzmiało, ale wierzcie mi, kilka razy
                zaszkliły mi się oczy patrząc na zdjęcia. Pewnie nie tylko z powodu widoków i
                słońca ale również z powodu innych spraw.

                Ale to tylko małe sprostowanie. Po prostu niektórzy z nas cieszą się Chorwacją
                tak sobie a dla innych jest to jedna z nielicznych szans w roku na oderwanie
                wzroku od szklanego ekranu i skosztowanie innego świata.

                Kiedy tam byłem myślałem troszkę o ludziach, których na coś takiego nie stać
                albo nie mogą tam dotrzeć (choroba) itd. itd. i z tego wszystkiego wynikła
                wdzięczność za to, że mogłem to wszystko zobaczyć. Bez dwóch zdań - mógłbym
                złamać złotą zasadę - i jechać za rok w to samo miejsce do Chorwacji.
                • Gość: tom Re: Moje łzy w oczach ;-) IP: *.tvkstella.pl 03.09.09, 17:24
                  Abstrahując od głównego nurtu tej dyskusji - odpuść sobie myśl, aby dwa raz z
                  rzędu jechać do Chorwacji w to samo miejsce. Chorwacja daje zbyt wiele
                  możliwości znajdowania co roku nowych wrażeń, by zamykać się tylko w jednym
                  punkcie, zaniechując innych regionów. Mówię to na podstawie własnych doświadczeń
                  i emocjonalnego podejścia do wrażeń z pierwszego chorwackiego urlopu. Po raz
                  drugie, w następnym roku, pojechaliśmy w to samo miejsce, fakt. Za trzecim razem
                  - w to samo niby też, ale część urlopu postanowiliśmy przeznaczyć na odkrywanie
                  nowych miejsc. Dopiero wtedy przekonaliśmy się, że tylko tak warto tam jeździć -
                  co rok nowe miejsce, nowe wrażenia i... nigdy dosyć. Teraz zwykle spędzamy urlop
                  w co najmniej dwóch różnych miejscach, a bywa, że w trzech (np. rok temu -
                  okolice Zivogosce, Orebic/Korcula i na koniec okolice Sibenika).
                  Natomiast co do plusów i muniusów... Wymiana ciosów jest w mojej ocenie
                  pozbawiona sensu. Każdy ma prawo do subiektywizowania swoich ocen i
                  wartościowania ich podług innych zupełnie kryteriów. Zatem pozbawione sensu jest
                  przeciąganie kogokolwiek na swoją stronę. To jest tak: jeden lubi wysokie
                  szczupłe blondynki, drugi - lody orzechowe, a trzeci - filmy Tarantino...
                • Gość: Joga Re: Moje łzy w oczach ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 19:49
                  Żadne patetyczne. Ja jeżdże do Cro od 3-ego roku zycia i jestem tam
                  prawie co roku. A teraz mam już 56 lat. Nie wiem tylko jak będzie w
                  tym roku, czy pojadę. I mam takie same odczucia gdy jestem tam i
                  rano oglądam z tarasu morze. To są przezycia nie do zapomnienia.
                  Pozdrawiam.
                  • wojtek37k Re: Moje łzy w oczach ;-) 06.09.09, 21:50
                    Bardzo szczerze współczuje , braku różnorodności , no chyba , że
                    półchorwatem jesteś , ale wtedy myślę , że niepowinieneś brać
                    udziału w dyskusji .
    • Gość: kikiriki za dużo Polaków IP: *.chello.pl 05.09.09, 10:40
      :) ale mnie to rozbawiło. Ciekawe dlaczego to jest minus?czyżbyś
      miał złe zdanie o Polakach? to smutne, bo musisz miec tez zle
      zdanie o sobie. jesli myslisz, ze jestes lepszy to sie mylisz, ktos
      inny mogl sadzic o tobie tak samo i tez sie wkurzac, ze
      przyjechales. chorwacja jest popularna, bylo sobie wybrac inny
      kierunek np Serbie, tam nei ma ich wielu, albo rumunie jak musisz
      juz byc nad morzem ;P
      • Gość: szymon Re: za dużo Polaków IP: *.chello.pl 06.09.09, 14:13
        Może Zenek jest kulturalnym człowiekiem i nie zachowuje się poza granicą kraju
        jak bydło. Stąd ma nie do końca pochlebne zdanie o rodakach. Ja szczerze mówiąc
        także staram się unikać miejsc gromadnie odwiedzanych przez Polaków.
        • Gość: kikiriki Re: za dużo Polaków IP: *.chello.pl 07.09.09, 12:53
          a skad wiesz, ze ty takim bydłem nie jestes? ty jestes ok, a reszta
          to bydlo, tak? sorry ale denerwuja mnie takie stwierdzenia. wi9em
          doskonale o co ci chodzi- pewnie o jakies huliganskie wybryki, czy
          nawet "glosna" zabawe- a ty tego nie tolerujesz. rozumiem, mnie tez
          sie to nie podoba, ale takimi stwierdzeniami i majac poczucie
          wstydu, ze sa twoi rodacy niedaleko ciebie sobie wystawiasz ten=z
          nienajlepsza wizytowke, bo tak naprawde nie wiele lepszy jestes.
          wszysyc be, a ja kulturalny Pan.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja